Wszystko zaczyna się od punktu w sercu

каббалист Михаэль Лайтман  Pytanie: Jaki jest związek między reszimot, duszą i punktem w sercu?

Odpowiedź: Punkt w sercu – to początek duszy. W nim istnieją reszimot – duchowe informacyjne dane („m/n”).

Dusza – to zbiór punktów w sercu z reszimot, które się naprawiły na takim poziomie, że stworzyły między sobą sieci altruistycznych powiązań i w nich już postrzega się Stwórcę. W tym stanie one czują charakter związku, jego przejaw i to nazywa się Stwórcą.

Wszystko zaczyna się od punktu w sercu i dopiero wtedy następuje rozwój reszimot, aż do stworzenia duszy.

Z lekcji w języku rosyjskim, 21.05.2017


Od chaosu do harmonii, cz.1

каббалист Михаэль Лайтман  Kongres w Wilnie „Od chaosu do harmonii”. Lekcja 1

„Od chaosu do harmonii” – to oznacza od naszego obecnego stanu do tego, do którego musimy dojść.

Co specjalnego jest w naszym obecnym stanie?

Zgodnie z nauką Kabały w ludzkości w ciągu wielu tysięcy lat rozwijał się egoizm – pragnienie rozkoszować się, otrzymywać, wchłonąć w siebie wszystko.

Z roku na rok, z pokolenia na pokolenie, zaczynając od Wielkiego Wybuchu ego rozwijało się najpierw w nieożywionej materii, następnie w roślinnej i zwierzęcej naturze, dopóki nie ukształtowała się ludzkość.

Rozwijający się egoizm doprowadził nas do obecnego stanu, o którym od dawna pisali kabaliści, wskazując na koniec XX wieku.

Jest to końcowy stan egoistycznego rozwoju, gdy ludzie zaczynają pojmować, że ta siła, która nimi porusza – pragnienie rozkoszować się, otrzymywać, wchłonąć w siebie – zabija ich dzieląc społeczeństwo i uniemożliwiając dalszy postęp: techniczny, naukowy, kulturowy, duchowy.

W rozwoju ludzkości istnieją również okresy nazywające się nieożywionym ruchem, następnie roślinnym i zwierzęcym. A kiedy nadchodzi okres rozwoju na „poziomie ludzkim”, tj. człowiek dochodzi do rozwoju człowieka w sobie, wtedy powstaje w nim problem zrozumienia; kim jestem, czym jestem, dlaczego i jak. I nic mu się nie udaje. Właśnie do tego dochodzimy dzisiaj we wszystkich dziedzinach naszego życia.

Każdy wie, z jakimi problemami zderza się każdy człowiek, młodzież, rodzina, rząd i cała ludzkość. Znajdujemy się w wielkim wewnętrznym i zewnętrznym kryzysie i nie rozumiemy, jak możemy się dalej rozwijać. Nie wiemy, co dalej robić z samym sobą.

Wielu ludzi jest zagubionych w tym życiu. Jeśli wcześniej rozwijaliśmy się w nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej fazie ludzkości i najważniejszą dla nas rzeczą było zarobić, zabezpieczyć siebie, rodzinę, wychować dzieci… i umrzeć, ale za to pozostawić po sobie następne pokolenie i wszystko, co się dla nich nagromadziło, to teraz tego celu nie ma. Nikt nikomu nie jest potrzebny, nie potrzebni są pracownicy, nie potrzebni są rodzice.

Chaos, który dziś obserwujemy jest naturalny. Kabaliści pisali o tym wiele lat temu i wskazywali na ten stan, jako na bardzo dobry stan przejrzenia na oczy, kiedy ludzkość w końcu zacznie rozumieć, że musi się rozwijać, ale nie tak, jak wcześniej.

Ten ogromny, wielki „człowiek” (ogół wszystkich ludzi na świecie) musi się podnieść powyżej tego świata, dlatego że wyrośliśmy z niego, nie możemy już w nim być. Przestała się rozwijać nauka i kultura, postęp został zatrzymany, ponieważ osiągnął swój stan ostateczny.

A teraz my musimy się zmienić, czego nigdy wcześniej nie robiliśmy. Wszakże nasza pierwotna właściwość – pragnienie rozkoszować się, pragnienie otrzymywać – stale rozwijało się i zgodnie z tym rozwijaliśmy nasze życie, a teraz to pragnienie zaczęło się zaokrąglać, przestało ewoluować w kierunku do przodu i w swoim końcowym rozwoju wywołuje chaos.

Chaos – to w zasadzie przewidywalny stan, kiedy nie widzimy przed sobą następnego kroku. Ze względu na nasz stary stosunek do życia, do siebie i do natury, nie rozumiemy, do czego może to doprowadzić.

Kabała mówi o tym, że jest to piękny stan okresu przejściowego, przełomu, kiedy musimy przejść od naszego naturalnego rozwoju napędzanego naprzód przez naszą pierwotną naturę, do zmiany samych siebie, tj. narodzin człowieka z siebie. W tym stanie się znajdujemy.

Dlatego jesteśmy pierwszym pokoleniem nowej ludzkości, które musi się narodzić. Ono musi całkowicie odkryć nowy system komunikacji; poprzez połączenie między sobą ponad swoją zwierzęcą naturą poczuć wyższy system zarządzania i w taki sposób zarządzać sobą i całą wyższą naturą. To jest zadaniem człowieka – podnieść się na kolejny poziom rozwoju, opanować i zarządzać nim.

System, który należy oswoić nazywany jest systemem światów. Wszyscy ludzie na ziemi będą musieli go osiągnąć podnosząc się ponad swoją egoistyczną naturę do wspólnej, integralnej altruistycznej natury.

A więc dochodzimy do stanu, w którym w swojej naturze, wewnątrz nas i w otaczającej nas przestrzeni, zaczniemy znajdować system połączenia – system, który połączy nas między sobą i  wprowadzi na poziom nieśmiertelności, doznań poza czasem, poza przestrzenią. Do tego musimy dojść.

Ciąg dalszy nastąpi…

Z 1 lekcji kongresu w Wilnie, 03.11.2017


Co to jest prawda?

 каббалист Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Ilu ludzi – tyle opinii, a co to jest „prawda”?

Odpowiedź: Prawda – to prawo Stwórcy, które istnieje w całej naturze wyższej i niższej. Jest to prawo podobieństwa. To znaczy w tej mierze, w jakiej jesteśmy podobni do wyższej siły, znajdujemy się w stanie „prawdy”.

Wyższa siła – jest to siła obdarzania i miłości, która działa na zewnątrz, nie ze względu na siebie. Jeśli możemy osiągnąć taki stan – pracować nie ze względu na siebie, ale dla innych – to wtedy znajdujemy się w stanie „prawdy”.

W naszym świecie, oczywiście ten stan nie istnieje, a zamiast niego istnieją inne różnego rodzaju zastępstwa, które wymyśliliśmy, ale one nie zastępują prawdy.

Prawda – to istota, to podstawowy stan wszechświata.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 02.10.2017


Dlaczego powraca nazizm? Cz.2

каббалист Михаэль Лайтман Jeśli nasza natura jest egoistyczna, to i nasze połączenie jest egoistyczne, a to właśnie oznacza nazistowski reżim, który teraz pojawił się na horyzoncie.

I materializuje się, tak jak to już stało się kiedyś w Niemczech, ponieważ w tym czasie, prawie sto lat temu Niemcy, to był najbardziej rozwinięty kraj na całym świecie. I dzisiaj bardzo wiele krajów, w których zostaną ustanowione faszystowskie reżimy, czeka ten sam los.

Przecież „faszio” oznacza połączenie, a natura zobowiązuje nas do zjednoczenia. I możemy wybrać, w jakiej formie się połączyć: w egoistycznej, prowadzącej do faszyzmu, czy w altruistycznej, co nazywane jest ostatnim pokoleniem, które przedstawia nauka Kabały. Przed nami istnieją tylko te dwie alternatywy i w tym sensie znajdujemy się na prawdziwym rozdrożu, które widoczne jest tylko dla kabalistów.

Reszta nie widzi tych dwóch dróg, a widzi tylko jedną: reżim nazistowski, który rodzi się teraz i rozwija, a w końcu zechce zawładnąć całym światem. Faszyzm rozdzieli wszystkie rasy według stopni ważności: na białych, żółtych, czerwonych, czarnych i na tej podstawie będzie przeprowadzać selekcje.

A poza tym przy faszyzmie jest nieunikniona silna nienawiść do Żydów, dlatego że oni posiadają odwrotną metodę połączenia i faszyści podświadomie to czują i rozumieją.

Zresztą, w ogóle czuje to cała ludzkość i dlatego pod przewodnictwem nazistów zechcą zgładzić Żydów ze świata. Tak nie raz zdarzyło się w historii i za każdym razem to się powtarza, dlatego że my, Żydzi nie realizujemy metody naprawy, która zawarta jest w nauce Kabały.

W dzisiejszych czasach nauka Kabały wychodzi z ukrycia, dlatego właśnie, abyśmy zrealizowali prawidłowe połączenie. I dlatego nasze pokolenie znowu znajduje się na rozdrożu: albo  wykorzystamy tę naukę i uczynimy postęp dobrą drogą, albo pójdziemy egoistyczną drogą, to znaczy – faszystowską, i przede wszystkim to z pewnością wydarzy się w USA.

Przecież z jednej strony, w przeciwieństwie do Europy, jest to jeden kraj, ale z drugiej strony on składa się ze wszystkich narodowości. Nie ma wątpliwości, że biali Anglosasi, Germanie, których jest bardzo dużo w Ameryce, będą chcieli ustanowić swój porządek.

I najprawdopodobniej zaczną naciskać nie na czarnych, czerwonych i żółtych, a Żydów, przecież właśnie oni dysponują podstawowym kapitałem i wpływem na społeczeństwo amerykańskie. Przy czym najprawdopodobniej, będzie to zrobione obcymi rękoma, na przykład Afroamerykanami.

I w Europie, idąc za przykładem Ameryki, bardzo szybko odżyje faszyzm, jakby nie było tych wszystkich lat. Nagle zobaczymy, jak ze wszystkich nor wyłażą naziści z faszystowskimi flagami, z całą wcześniejszą symboliką, jakby w ludzkości całkowicie zostało wymazane całe gorzkie doświadczenie i została ona odrzucona 70-80 lat wstecz.

Tylko naród Izraela, który jest nosicielem altruistycznej metody zjednoczenia, może ją realizować i nauczyć jej całą ludzkość, wyjaśniając, że inna droga prowadzi donikąd. Wszystko to zależy od narodu Izraela. Nie ma on innej alternatywy: albo rozpowszechniać na całym świecie naukę Kabały, metodę prawidłowego połączenia, albo znowu powędrować do komór gazowych.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 22.08.2017


Zło – podstawa świata

 каббалист Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Jak kabaliści wpływają na nasz świat? Czy oni mogą zniszczyć zło?

Odpowiedź: W żadnym wypadku! Zła nie należy niszczyć. Powinniśmy byli nauczyć się tego na podstawie wielu tysięcy lat historii. Zniszczenie zła jest niemożliwe!

Zło jest podstawą świata. Jak powiedziano w Biblii: „Ja stworzyłem zło i stworzyłem Biblię (Torę) do jego naprawy”, ale nie do unicestwienia. Korekta oznacza, że ​​zło pozostaje, a my uczymy się, jak poprawnie z nim pracować. Na tym polega nauka Kabały.

Pytanie: Mówi Pan: „Zło pozostaje”. Z tym człowiek ma zawsze problem.

Odpowiedź: Z pewnością! Co robić? Nie mamy innego wyjścia, ze złem musimy nauczyć się pracować: zrozumieć je, szanować i poprawnie traktować, jak faraona (zło – to jest faraon): grzecznie, bardzo rozważnie, dlatego że właśnie dzięki złu możemy podnieść się po drabinie do coraz większego dobra.

Zło jest tym bodźcem, tym poziomem, nad którym ciągle możemy się podnosić. Na każdym poziomie ono coraz bardziej w nas się przejawia, a my coraz bardziej podnosimy się ponad nim, ku dobru. I okazuje się, że zło porusza nas ku dobru. Zły anioł staje się dobrym.

Gdyby nie zło, w ogóle nie bylibyśmy w stanie się rozwijać. Zło pozostaje w całym swoim pięknie, ale my otulamy je bardzo dobrym pokryciem – dobrem. I wychodzi przepiękne „danie”: wewnątrz – zło, na zewnątrz – dobro.

Przecież wiemy, że w dowolnym daniu nie można nie dodać pieprzu, soli, czy czegoś ostrego. Nawet do ciastek dla dzieci dodają koniak. A bez tego nie uzyskasz właściwego smaku.

Dlatego trzeba spożyć trochę zła, ale tylko po to, aby wywyższyć dobro.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 02.10.2017


Dlaczego powraca nazizm? Cz.1

 каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W USA i Europie odradza się nazizm. W Stanach Zjednoczonych odbyły się demonstracje partii ultraprawicowych, co wywołało falę protestu przeciwko rasizmowi.

Pozostaje tylko zastanowić się, jak to jest możliwe, że w Ameryce w 2017 roku nazizm podnosi głowę i otwarcie manifestuje się, jakby nie było katastrofy w latach 30-40 przeszłego wieku, która przyniosła tyle cierpienia ludzkości. Co nadal przyciąga ludzi do ideologii nazizmu, pozwalając mu ponownie wrócić?

Odpowiedź: Przede wszystkim, mówiąc o współczesnym nazizmie, musimy ostudzić wszystkie swoje emocje, w przeciwnym razie nie będziemy w stanie niczego zrozumieć. Przeżycia po prostu zaćmią nam rozum. Jeśli naprawdę chcemy zrozumieć, co się dzieje, musimy rozważyć prawa natury zgodnie, z którymi rozwija się ludzkość. I wtedy, być może zrozumiemy, dlaczego nazizm zawsze do nas powraca.

Nauka Kabały wyjaśnia, że korzeń tego zjawiska leży w naturze człowieka, to jest w egoizmie, w pragnieniu rozkoszować się za wszelką cenę kosztem kogoś innego. Takie pragnienie jest obecne w każdym i stale rośnie, determinując nasze zachowanie: pragnienie rozkoszować się, panować, rozwijać się, zagarnąć wszystko dla siebie.

To pragnienie jest wrodzoną cechą wszystkich ludzi, ale oczywiście w niektórych społeczeństwach i narodach rośnie ono szybciej, a w innych wolniej, przybierając różne formy i charakter.

Jeśli przyjrzeć się ludzkiemu społeczeństwu, jako całości, to widoczne jest, że Europa jest jego najbardziej rozwiniętą częścią technologicznie i ekonomicznie. Wszyscy patrzą na Europę, rozumiejąc, że to, co dzieje się tam dzisiaj, jutro może przydarzyć się: w Afryce, Chinach, Ameryce Południowej.

Ludzki egoizm rozwija się, zmuszając nas do budowania za każdym razem nowej, bardziej progresywnego społecznego systemu. Tak zeszliśmy z drzew i weszliśmy do jaskiń, a potem opuściliśmy jaskinie i zbudowaliśmy sobie domy, zaczęliśmy dzielić się według profesji na rodzinne klany a nawet na narody i państwa.

Pojawił się ustrój niewolniczy, który początkowo był bardzo pożądany i postępowy, a potem został zastąpiony przez inne, bardziej zaawansowane systemy.

Egoizm rósł w nas przez cały czas i dlatego wymagał nowych relacji między nami. Te rodzaje relacji między ludźmi nazywały się społecznymi ustrojami lub systemami. Ale wszystkie zależały od egoizmu, który rozwijał się coraz bardziej i bardziej.

Powiedziano, że stworzenie stworzone zostało ze złym początkiem, a następnie cały czas rozwija się ku coraz większemu złu. Każdy dba tylko o swoje dobro. Ale z braku wyjścia ustanawiamy między nami prawa, które wprowadzają pewien porządek i nie pozwalają nam brutalnie i otwarcie używać naszego egoizmu. My ustanawiamy normy zachowania, budujemy więzienia, jako zakłady karne, a z drugiej strony – szkoły, system edukacji i kulturę.

Tak społeczeństwo ludzkie rozwija się od niewolnictwa przechodząc do feudalizmu, a następnie do kapitalizmu. Wraz z tym rozwija się nauka i ustrój społeczny. Kapitalizm już zapewnia względną wolność człowiekowi. Nie ma już niewolników, arystokratów i monarchów.

Cała hierarchia jest określana tylko ilością pieniędzy, co oznacza, że każdy ma szansę na odniesienie sukcesu! Widzimy, że i dzisiaj ma to miejsce, jak było z założycielem Google’a czy Facebook’a. Jeśli człowiek ma dobry pomysł, to może skoczyć na szczyt społeczeństwa.

Ale w końcu kapitalizm także wyczerpuje się, jak wszystko na tym świecie, i zaczyna przybierać socjalistyczne odcienie, jak na przykład w krajach skandynawskich, a do pewnego stopnia nawet we Francji, Anglii i Niemczech. Druga wojna światowa pchnęła świat ku rozwojowi w stronę liberalizmu, pełnej wolności, kiedy każdy może robić to, co chce.

Jeśli człowiek jawnie nie szkodzi społeczeństwu, to może robić wszystko, co chce. Odeszliśmy bardzo daleko od poprzednich form: niewolnictwa czy feudalizmu. W dzisiejszych czasach panuje ultraliberalizm, całkowita pobłażliwość. Oznacza to, że egoizm ma pełną swobodę działania. I tutaj jest niezrozumiałe, co robić dalej.

Wraz z tym pojawia się kryzys w przemyśle, systemie finansowym, kulturze, edukacji. Wszystko rozpada się na naszych oczach. Z edukacji pozostaje tylko szkolenie zawodowe, ale nikt nie wychowuje człowieka. Kultura ulega degradacji, relacje między rodzicami i dziećmi się psują, młodzi ludzie nie chcą się żenić i budować rodziny, rośnie masowe bezrobocie z powodu automatyzacji i robotyzacji.

My utraciliśmy, jakby wszystkie połączenia, które kiedyś łączyły nas ze sobą, jako niezbędne do istnienia. Dzisiaj nie jestem nikomu nic winien i mogę robić wszystko, co chcę. My nie to, że stoimy na rozdrożu, a w ogóle nie widzimy przed sobą drogi – to jest problem. I tutaj wyjaśnia się, że w naszym społeczeństwie ponownie odradza się nazizm, faszyzm,

Dlaczego tak się dzieje? Czy jest to naturalna tendencja rozwoju? Nauka Kabały wyjaśnia, że nasz świat osiąga pełną wolność i pobłażliwość po to, aby każdy mógł dojść do wniosku, że właściwą formą ludzkiego społeczeństwa jest połączenie.

W tym przypadku stajemy się podobni do globalnej, integralnej natury, w której wszystkie poziomy: nieożywiony, roślinny i zwierzęcy są ze sobą powiązane i tylko człowiek pozostaje niezwiązany po to, aby dać sobie możliwość samemu ustanowić to połączenie świadomie, ze zrozumieniem.

Ponieważ ludzkość nie chce przysłuchiwać się nauce Kabały, to nie wie, dokąd się udać, jak się rozwijać. Zgodnie z ogólnym programem stworzenia jesteśmy zobowiązani „zaokrąglić się”, to znaczy połączyć się ze sobą i stać się podobni do natury.

Ale jeśli nasza natura jest egoistyczna, to i nasze połączenie okazuje się egoistyczne. Łączymy się na podstawie swojego egoizmu, a ten związek okazuje się nazistowskim, faszystowskim reżimem, który teraz pojawił się na horyzoncie. I on materializuje się, tak jak to kiedyś miało miejsce w Niemczech…

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 22.08.2017


Wysoka dusza ARI, cz.1

 каббалист Михаэль Лайтман Dzisiaj obchodzimy dzień pamięci ARI (Izaak Luria Aszkenazi) – szczególnego człowieka, wielkiego kabalisty. Faktem jest, że wyższa siła, ta rzeczywistość, w której istniejemy, odkrywa nam się w tym świecie etapami. Po raz pierwszy odkryła się ona człowiekowi o imieniu Adam, który dlatego właśnie uważany jest za „pierwszego człowieka”.

A potem to odkrycie przekazywane było za pośrednictwem łańcucha kabalistów do Abrahama, a od niego do Izaaka, Jakuba, Mojżesza, Aarona, Józefa, Dawida itd. Cała Tora odkrywa się etapami, ponieważ cały nasz rozwój jest egoistyczny. Z pokolenia na pokolenie egoizm rośnie, ludzkość rozwija się a razem z nim rozwija się Kabała i kabaliści.

Do Abrahama były tylko niewielkie grupy kabalistów, ale on zebrał dużą grupę, która rozwinęła się i nazwała siebie narodem Izraela, co oznacza „prosto do Stwórcy” (Isra-El). Ta grupa przeżyła  na duchowej drodze wiele wzlotów, upadków, rozbić i wyszła w ostatnie wygnanie, to jest ostatni upadek.

Dusza ARI symbolizuje wyjście z tego ostatniego wygnania i początek wyzwolenia, to jest początek odkrycia duchowego świata, wyższej siły całej ludzkości, która z tego świata może już odkryć świat Nieskończoności, połączyć dwa skrajne bieguny stworzenia i przejść z tymczasowego, doczesnego życia do wiecznego i doskonałego.

ARI jest szczególny w tym, że odkrył dla nas w pełni naukę Kabały. W jego czasach zakończył się okres ostatniego wygnania i dlatego on znalazł się na szczycie odkrycia ogromnego egoistycznego pragnienia, poprzez którego naprawę mógł osiągnąć całe stworzenie i opisać tę mądrość w pełni.

Zrozumiał jak są związane wszystkie części stworzenia, według jakich praw, w jakiej formie i formule, jak się rozwijają i jak my, ludzie, to znaczy dusze ludzkie – zaczynamy coraz bardziej je odkrywać, podnosząc się do pełnego odkrycia – do swojej ostatecznej naprawy.

Wszystko to ARI odkrył i opisał w odpowiedniej formie do sposobu postrzegania współczesnego człowieka, dla naszych dusz. Dlatego kabaliści rozumiejący, kim był ARI, wysoko cenią go i szanują. Jest to naprawdę unikalna dusza.

Baal HaSulam pisze, że brakuje mu słów do tego, aby ocenić niezwykłą duszę ARI i jego wkład w rozwój Kabały. ARI pozostawił nam wszystkie klucze do poznania duchowego świata. Teraz nie jesteśmy w stanie, ale miejmy nadzieję, że kiedyś będziemy w stanie uświadomić sobie całą jego wielkość.

Baal HaSulam pisze, że stał się godny włączenia w siebie duszę ARI (ibur neszama) i dlatego był w stanie napisać komentarz „Sulam” (Drabina) do Księgi Zohar i „Naukę Dziesięciu Sfirot” – komentarz do księgi „Ec Chaim” (Drzewo Życia). Wszystko to dzięki włączeniu w niego duszy Ari – szczególnej duszy, wyjątkowego pragnienia, naprawionego przez tego wielkiego kabalistę.

Oczywiście, musimy starać się, choć trochę przylepić się do tej wysokiej duszy. I na ile będziemy w stanie włączyć się w niego,  wtedy będziemy w stanie również w jakimś stopniu rozkoszować się jego światłem i być może poznać coś z jego odkryć.

Język ARI jest absolutnie szczególny, płynny, przepiękny i miękki, bliski nam. On w szczegółowy sposób opisuje każdy detal, który uważa za konieczny do wyjaśnienia. I całe jego wyjaśnienie jest głównie przeznaczone do przyciągnięcia otaczającego światła, żebyśmy w rezultacie tej nauki mogli osiągnąć duchowe poznania.

Tak ARI rozpoczyna księgę „Ec Chaim” (Drzewo życia):

Wiedz, że przed początkiem stworzenia było tylko wyższe,

Wszystko sobą zapełniające światło,

I nie było wolnej, niezapełnionej przestrzeni –

Tylko nieskończone, równe światło wszystko sobą zalewające.

I kiedy postanowił On stworzyć światy i stworzenia zamieszkujące je,

Ujawnił tym doskonałość Swoją…

I promieniem opuściło się światło

Do światów, znajdujących się w czarnej przestrzeni pustej.

I krąg każdy od każdego świata i bliskość światłu – są ważne,

Dopóki nie znajdziemy naszego świata materii w punkcie centralnym,

Wewnątrz wszystkich kręgów w centrum ziejącej pustki…

Z lekcji w dniu pamięci ARI, 05.08.2016


Życie w epoce stresu, cz.1

 каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Stres, napięcie i presja psychiczna stały się powszechnymi zjawiskami, których każdy na sobie doświadcza. Nawet tak nazywają naszą epokę: „epoką stresu”. Współczesna epoka wprowadza człowieka w chroniczny, codzienny stres, przekształcając go z epizodycznego stanu w przewlekły.

Wiadomo jednak, że stres jest przyczyną wszystkich najczęściej rozpowszechnionych chorób: zawałów serca, cukrzycy, udarów mózgu, depresji itd. Jak można wyjaśnić tak straszną presję, pod jaką dzisiaj żyjemy?

Odpowiedź: Człowiek – to pragnienie rozkoszować się i jeśli on rozkoszuje się, wtedy jest spokojny. Jest to także widoczne u zwierząt. Ale człowieka pragnienie rozkoszować się, z pokolenia na pokolenie cały czas rośnie i dlatego wymaga on coraz większych przyjemności, napełnienia dla swojego pragnienia.

A ponieważ wszyscy chcą przyjemności, to musimy dzielić się między sobą, z czego wynika, że nie mamy czym się rozkoszować w życiu. Życie z każdym pokoleniem staje się coraz bardziej napięte.

W naszych czasach stres staje się coraz bardziej ukierunkowany, czego dowodem są liczne zawały serca, depresja, wzrost konsumpcji narkotyków i leków przeciw depresyjnych, to dotyka większości, nawet zwierzęta domowe.

Wszyscy znajdujemy się pod ciągłym stresem, który zwiększa prawdopodobieństwo ataków serca i innych chorób. Nie wszystkie choroby manifestują się, jako bezpośrednio związane ze stresem, ale w rzeczywistości to jest główna przyczyna. Nie ma ani jednej choroby ciała, która nie byłaby konsekwencją stresu: choroby skóry, narządów wewnętrznych i co najważniejsze – serca i płuc.

Stres towarzyszy nam od tego momentu, gdy dziecko schodzi z rąk matki, i nie pozostawia nas już do końca życia. Dziecko zmuszone jest pójść do przedszkola, gdzie konfrontuje się już ze stresem, bo nie chce tam być. Przecież wcześniej dzieci wychowywały w domu matka i babcia, a następnie przyjmowały one zawód ojca i kontynuowały jego pracę. Człowiek nie wychodził poza ramy swojego kręgu.

Dziś zaś musi gdzieś jechać, gonić, biegać, lecieć, szukać, gdzie mógłby dostać zawód i napełnienie swojego życia. Jego egoizm rośnie. Bierze on informacje z Internetu i od innych i nie chce być mniej skuteczny niż reszta. Dlatego wciąż znajduje się w napięciu. W rezultacie przebywamy w bezustannym stresie.

Ponadto człowiek pracuje przez całą dobę. Wydawałoby się, po co tak dużo pracować? Ale elita chce zarobić więcej pieniędzy i wciąga nas we współzawodnictwo i wszelkiego rodzaju konkurencje. I mąż pracuje, i żona, a biedne dzieci wyrzucane są rano do przedszkola lub szkoły, gdzie również popadają w stres. Jeśli porozmawiasz z dziećmi, to jesteś zdumiony, pod jakim psychicznym napięciem muszą się znajdować.

Nie wolno odrywać małego dziecka od matki. Dziecko zgodnie z jego naturą powinno dorastać tylko w rodzinie lub w jakimś szerszym otoczeniu rodzinnym, które postrzega, jako swoją rodzinę. Jak odrywają je tylko od domu i umieszczają w przedszkolu, ono od razu znajduje się w stanie stresu, dlatego że nie czuje się tam bezpiecznie.

Dziecko chce być takie samo jak wszyscy inni – to znaczy najspokojniejsze. To nie duma a brak pewności zmusza je do chowania się pomiędzy innymi.

Po przejściu pierwszego etapu, staje się jak wszyscy, to znaczy społeczeństwo je akceptuje, wtedy już popycha je ego, aby wyróżniało się od innych. Ono robi stałą kalkulację między bezpieczeństwem i pragnieniem panować, być dumnym, i może nawet w pewnym stopniu narażać się na niebezpieczeństwo.  

Ale zarówno poszukiwanie maksymalnie bezpiecznego stanu, jak i chęć wyróżnienia się wywołuje w nas silny stres, w którym przebiega całe nasze życie. Jeśli żyjemy w społeczeństwie, które jest całkowicie zarządzane przez egoizm, to nie możemy się ukryć przed stresem i pozostają nam tylko antydepresanty i narkotyki. To właśnie obserwujemy w dzisiejszym społeczeństwie.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 27.07.2017


Co to jest „błogosławieństwo“

 каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Ostatni rozdział Tory nazywa się „We zot a-bracha“ („I to jest błogosławieństwo“). Co to znaczy?

Odpowiedź: Błogosławieństwo – to wyższe światło. Przy czym nie tylko światło, a światło, które naprawia człowieka i ludzkość, tworzy z niego jedną jedyną formę, i ta forma znajduje się w podobieństwie, w połączeniu ze Stwórcą. Jest ona podobna do Stwórcy, jak naczynie i jego napełnienie.

Światło, które koryguje nas i czyni nas podobnymi do Stwórcy, nazywa się Tora. Pozostaje nam tylko nauczyć się, jak otrzymywać Torę, właściwie przyciągać ją do siebie, aby ona całkowicie nas uformowała i skleiła nas.

Błogosławieństwo – jest to najwyższy stan, który człowiek może osiągnąć, gdy całkowicie „obleka się” w Stwórcę. Dlatego, że jest on jak naczynie, które przyjmuje w siebie wyższe światło.

Z programu TV „Tajemnice wiecznej Księgi”, 06.02.2017


Wolność od strachu przed śmiercią

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy Kabała może uwolnić mnie od strachu przed fizyczną śmiercią?

Odpowiedź: Tak! To nie jest problem, dlatego że w rzeczywistości nie będziesz myśleć o fizycznej śmierci, a będziesz myśleć o tym, jak zdążyć zrealizować program stworzenia w tym stanie, w którym się znajdujesz.

Z lekcji w języku rosyjskim, 02.07.2017