Równowaga w naturze zależy tylko od nas

каббалист Михаэль Лайтман Wszystkie części natury, z wyjątkiem człowieka, są zdolne do ustanowienia między sobą szczególnej więzi i szczególnej siły, uzyskanej w wyniku połączenia w jedno ciało, jedno pragnienie, dzięki temu mogą wpływać na naturę z ogromną mocą. Ten wpływ jest znacznie większy od huraganu, tornada, eksplozji atomowej, erupcji wulkanu, czy tsunami.

Pozytywna siła zjednoczenia, którą możemy wygenerować między nami i wpłynąć nią na naturę jest w stanie uspokoić wszystkie klęski żywiołowe natury, które tak często powtarzają się w ostatnim czasie i niszczą wszystkie nasze życiowe podstawy.

Wszystko zależy od tego, czy w końcu zrozumiemy, że jesteśmy jednym z gatunków natury, jednym z jego poziomów: nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym, ludzkim. Należymy do natury i jesteśmy włączeni w jej mechanizm, a nie znajdujemy się nad nią. Właśnie my z powodu swojego  nieprawidłowego włączenia w naturę, przez złe wzajemne relacje i niechęć do zjednoczenia się, wywołujemy w niej całe zniszczenie.

Jeśli zaczniemy jednoczyć się i liczyć ze sobą, to możemy wytworzyć między nami pozytywną, dobrą siłę, która zatrzyma wszystkie ciosy natury zbliżające się już do nas. W ten sposób przywrócimy porządek w świecie, przecież wszystko zależy od wyższego poziomu, do którego ludzkość zdolna jest się podnieść, to znaczy do poziomu myśli, świadomości, pragnienia.

Dlatego gorąco polecam: zjednoczmy się, siądźmy razem, porozmawiajmy i pomyślmy, jak można dzięki naszemu połączeniu wpłynąć na całą rzeczywistość. To jest w naszej mocy, więc zróbmy takie doświadczenie i przetestujmy, jak w laboratorium. Myślę, że możemy wiele się z tego nauczyć: wpłynąć na naturę i zobaczyć jej reakcję.

W świetle zbliżających się do nas katastrof, stańmy się bardziej wrażliwi na naturę i zacznijmy odnosić się do niej jak do naszego partnera. Natura traktuje nas tak okrutnie, jakby w niej działała zła siła. Ale w istocie ona chce nas tym przebudzić, abyśmy zaczęli poprawnie reagować na nią.

Zwiążmy się ze sobą nawzajem, połączmy nasze serca i wpłyniemy na naturę siłą dobra. Być może wtedy zobaczymy, jak uspokoją się wszystkie huragany, tornado, straszliwe ciosy przygotowane dla nas przez naturę.

My wszyscy znajdujemy się w jednym mechanizmie. Cała ludzkość w istocie należy do jednego poziomu rozwoju natury – ludzkiego. I odkryliśmy już, że znajdujemy się w integralnym związku ze sobą nawzajem. Doszliśmy do tego, że wszyscy zależymy od siebie nawzajem. Więc połączmy się wszyscy razemniezależnie od tego, kto gdzie się znajduje: w Miami, w Północnej Karolinie, na Kubie, w Dominikańskiej republice.

Należy zrozumieć, że jesteśmy jedną ludzkością i musimy zjednoczyć się i ubolewać nad tym, że spowodowaliśmy potężne ciosy natury. To powinniśmy zrobić wszyscy razem, niezależnie od tego czy żyjemy daleko od miejsc, które zostały dotknięte przez klęski żywiołowe: w Australii, Azji, w Ameryce Południowej, gdzie na razie nie odczuwają klęsk katastrof naturalnych.

Wszyscy znajdujemy się przed wspólnym poważnym zagrożeniem dla kuli Ziemskiej, więc dajmy naszej Ziemi pozytywną siłę – siłę miłości, jedności, wzajemnego obdarzania. I to odnosi się do całej ludzkości, gdziekolwiek nie znajdowałby się każdy z nas.

W ten sposób możemy złagodzić wyroki przedstawiane nam przez naturę i osiągnąć piękne życie. Nasza maleńka planeta przekształci się w rajski ogród – jeden wspólny dom dla nas wszystkich. Uczyńmy go dobrym.

Kiedy widzę wszystkie naturalne kataklizmy na świecie, modlę się o to, żeby ludzie zrozumieli, że należą do tego samego mechanizmu. I jeśli ten mechanizm będzie połączony siłą dobra, to ona może zrównoważyć wszystkie ciosy natury i wnieść do naszego świata, na kulę Ziemską, do ludzkiego społeczeństwa dużo spokoju, wspaniały rozwój, pewność i zadowolenie wszystkim.

Możemy osiągnąć bajeczne życie – wszystko zależy tylko od nas! Połączmy się i zobaczmy, jak wyjątkowo czule reaguje natura na nasze wzajemne relacje.

Sukcesu!

Z rozmowy o doprowadzeniu natury do równowagi, 11.09.2017


Ku Nowemu Roku, ku nowemu światu!

каббалист Михаэль Лайтман Drodzy przyjaciele!

Znajdujemy się na progu Nowego Roku, Jom Kippur, Sukkot, Simchat Tora – dużych, wielkich świąt. Wszystkie one przedstawiają sobą bardzo wysokie, bardzo głębokie, bardzo szerokie kabalistyczne pojęcia. One odkrywają nam wejście w Wyższy świat.

Sugeruję, abyście wykorzystali ten szczególny okres roku, i te święta, jako rozpoczęcie nowego etapu rozwoju człowieka, wejścia w postrzeganie świata, który nas otacza, zarządzającego nami systemu – o czym mówi nauka Kabały – i naprawdę dojrzeli do Nowego Roku, w nowym świecie.

Zapraszam was!


Co będzie, jeśli nie zechcemy się naprawić?

каббалист Михаэль Лайтман  Pytanie: Co się stanie z ludźmi i ich duszami, jeśli nie zechcą naprawić się według metody Kabały?

Odpowiedź: Innej metody i tak nie ma. Trzeba się naprawić i tyle.

A jeśli nie zechcą, to z góry ukłują człowieka troszkę mocniej. On poczuje: „Oj!” I jeszcze raz ukłują – on już zakrzyczy. Jeszcze raz – zgodzi się na wszystko.

Jeśli nasza materia – to pragnienie przyjemności, to ta nasza przyjemność będzie zabrana i zostanie tylko samo pragnienie. Zawsze czegoś pragniesz, a tobie zabierają i zabierają. Ale to jeszcze nic. Otóż, gdy nie tak po prostu „zabiorą pragnienia”, ale wprowadzą cię w minus, wtedy już zaczniesz krzyczeć, dlatego że to jest ból. Tutaj już nie masz innego wyjścia.

Dlatego lepiej się nie upierać. Jesteśmy najsłabszymi stworzeniami na Ziemi.

Z lekcji po rosyjsku, 21.05.2017


Wspólna intencja na Nowy rok

каббалист Михаэль ЛайтманNowy rok po hebrajsku nazywa sie „Rosz haSzana“, co oznacza „Głowa roku”, jego początek. I od tego, jak zaczniemy rok, z jakim celem, z jakim zamiarem, z jakimi planami, tak go spędzimy.

Dlatego, przede wszystkim musimy jasno zrozumieć, dlaczego jest nam potrzebny ten rok, dlaczego istniejemy, co faktycznie powinniśmy osiągnąć. Na szczęście żyjemy w takim świecie, który teraz pokazuje nam swoją bezcelowość, absolutną  marność, i dlatego teraz jest nam o wiele łatwiej orientować się w nim, niż to było 100, a nawet 50 lat temu.

Co możemy życzyć sobie w Nowym Roku? Widzimy, jak na przestrzeni całej historii ludzkość cały czas myliła się. Staraliśmy się coś zrobić i popełnialiśmy błędy, ponownie próbowaliśmy, i ponownie popełnialiśmy gafy, i tak – za każdym razem.

Nie możemy z wyprzedzeniem zrobić ani jednego prawidłowego kroku. W kabale wyjaśnia się to w bardzo prosty sposób: ludzkość nie zna swojej przeszłości, skąd pochodzi i do czego powinna dojść. Rzecz w tym, że opuściliśmy się w dół ze świata Nieskończoności do naszego świata i teraz znowu musimy wznieść się do góry. Ale nie znamy ani zejścia, ani przyszłego wzniesienia i dlatego znajdujemy się w takim opłakanym stanie.

Nauka Kabały mówi o tym, że jeśli chcemy stać się innymi, to musimy pracować nad zjednoczeniem swojego narodu, tj, nad tym, co niegdyś Abraham zrobił w Starożytnym Babilonie, wzywając wszystkich pragnących zjednoczyć się i zebrał ich w jedną jedyną grupę, która została nazwana narodem Izraela.

Izrael – jest to „Isra El”, tak samo jak „li rosz” („u mnie głowa”), to jest ja idę głową naprzód. Tak samo Nowy rok (Rosz haSzana) – „głowa roku”, głową naprzód. Oznacza to, że zaczynam rozumieć, że zawsze będę popełniać błędy i nabijać sobie guzy, na każdym nawet najmniejszym kroku do przodu, jeśli nie będę znać programu stworzenia i drogi, po której on mnie prowadzi.

Ta droga jest ukryta przed zwykłym człowiekiem, a jeśli nie będę poruszał się tam, gdzie popycha mnie natura, a w innym kierunku, to natura będzie ciągnąć mnie za kołnierz z powrotem, i popychać w prawidłowym kierunku. To jest – droga cierpienia. Taka korekta jest bardzo okrutna. Dlatego musimy zrozumieć program stworzenia, i zacząć go prawidłowo realizować. Tego uczy nas nauka Kabały.

Realizacja jest bardzo prosta, оna zawiera się w połączeniu. To zostało powiedziane do narodu, przy otrzymaniu Tory, na górze Synaj: „Czy chcecie być, jak jeden naród z jednym sercem, być w pełnym poręczeniu za siebie nawzajem, nie czynić bliźniemu tego, co wam nie miłe, pokochać bliźniego, jak siebie samego?”

Wszystkie te przykazania dotyczą naszego narodu, w którym powinniśmy się prawidłowo zjednoczyć. W związku między sobą odkryjemy Stwórcę, Wyższy świat, następny etap naszego rozwoju. Im bardziej połączymy się, tym bardziej wzniesiemy się nad naszym światem, i zaczniemy odczuwać następny poziom istnienia, następny wymiar.

Zasadniczo, to jest nasze zadanie. Nauka Kabały daje jasną instrukcję, jak to zrobić, i uczy nas według autentycznych kabalistycznych źródeł. Mam wielką nadzieję, że odchodzący stary rok nauczy nas, jak prawidłowo odnieść się do nowego roku, i od tego dnia i dalej będziemy skłaniać się na prawidłowy jasny rozwój w harmonii, w związku i w jedności miedzy sobą.

Jeśli Żydowski naród to zrobi, to wpłynie pozytywnie na cały świat, zniszczy antysemityzm i doprowadzi ludzkość do rozkwitu, podnosząc ją na następny poziom egzystencji. Wszystko zależy od nas, tylko my decydujemy o przyszłości świata.

Zróbmy tak, żeby ten Nowy rok był tak dobry, jak jest nam dany z góry, tak, żebyśmy mogli doprowadzić do nowego stanu cały świat, i jak powiedziano w Torze, stali się światłem dla narodów świata, realizując się w najlepszy możliwy sposób. To jest – nasze przeznaczenie. Życzę nam, abyśmy w tym roku wznieśli się na poziom wieczności i doskonałości.

Z TV programu „Święta. Rosz haSzana” Nr. 2, 06.08.2015


Gdzie nas popycha egoizm?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli egoizm się wypali, to jak będziemy iść naprzód w duchowym, przecież on jest konieczny do duchowego poznania?

Odpowiedź: Wypali się nasz obecny egoizm – pociąg do wszystkich małych, ziemskich napełnień, takich jak jedzenie, seks, rodzina, pieniądze, władza, sława.

Przecież egoizm popychający nas naprzód, wychodzi za ramy materialnego ciała (jedzenie, seks, rodzina) i społecznych napełnień (bogactwo, władza, sława, wiedza).

Jeśli egoizm wypali się w tych sześciu podstawowych kierunkach, jak pisze Baal HaSulam w przedmowie do książki „Drzewo życia”, to człowiek nie ma dokąd pójść. Gdzie on może uciec?

On zaczyna szukać i przez przypadek znajduje Kabałę. Ale w rzeczywistości żadnych przypadków nie ma. My wszyscy znajdujemy się w polu informacyjnym, które popycha człowieka w miejsce, gdzie może uzyskać informacje o swoim przyszłym rozwoju. I tak jest w naszym przypadku.

Z lekcji w języku rosyjskim, 23.04.2017


Intencja i pragnienie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaka jest różnica między intencją a pragnieniem?

Odpowiedź: Pragnienie jest stworzone przez Stwórcę. A intencja zależy od mnie: jak wykorzystuję to pragnienie.

Zasadniczo w Kabale rozważa się tylko dwa rodzaje wykorzystania: albo dla siebie, albo dla innych.

Z lekcji w języku rosyjskim, 23.04.2017


Kto przychodzi do nauki Kabały?

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Wielu uważa, że tylko ci, którzy odczuwają wewnętrzną pustkę lub depresję, dochodzą do nauki Kabały, a szczęśliwi ludzie tutaj nie przychodzą.

Odpowiedź: Gdzie ty widziałeś szczęśliwych ludzi? Chyba, że w domu wariatów. Wszyscy poważni ludzie rozumieją, że w życiu nie ma szczęścia. A szukać go trzeba, dlatego że inaczej człowiek – nie jest człowiekiem, jeśli nie chce zrozumieć sensu jego własnego istnienia. W przeciwnym razie, jak odpowiesz na pytanie o sens życia?

Przecież pytanie nawet nie w sensie życia, a w poczuciu samego siebie: ja-to dlaczego istnieję?! Moje życie – w porządku, a ja?! To są różne rzeczy.

I takich ludzi jest wielu. Wśród moich studentów jest ich 100%.

Bardzo dużo ludzi zadaje sobie to pytanie, tylko nie potrafią na nie odpowiedzieć. Ale ono pali się w nich, nawet nie podświadomie, lecz wyrywa się z nich.

Komentarz: Zwróciłem uwagę, że ci ludzie, którzy z ciekawości przychodzą do nas, długo się nie utrzymują. Utrzymują się tylko ci, którzy przychodzą z powodu przeżyć, z poczucia pustki, z poszukiwania odpowiedzi na pytanie o sens życia.

Odpowiedź: W końcu zostali tacy, których naprawdę męczyło pytanie o sens istnienia – inni odeszli. Ale mimo wszystko, dobrze, że byli, przecież to, co tutaj otrzymali, tak czy inaczej z pewnością przebije się i znowu powrócą do Kabały. Nikt nigdzie od tego nie ucieknie.

Z lekcji w języku rosyjskim, 12.02.2017


Zatrzymać huragany

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W ziemię uderzyła seria huraganów. Własnie przeszedł huragan „Harvey“, a potem „Irma“. A w zatoce Meksykańskiej formuje się nowy huragan – „Katja”.

Mówią, że zbliża się kolejna fala huraganów. Skąd pochodzi to żniwo huraganów i właśnie teraz?…

Odpowiedź: Faktem jest, że powodujemy szkody na ludzkim poziomie.

Gdy ten poziom, to odrzucenie, opozycja pozytywnych i negatywnych sił, schodzi przez zwierzęcy, roślinny poziom na nieożywiony, – ponieważ huragany i ta cała natura odnosi się do nieożywionego poziomu – to tam, oczywiście, to zwiększa się miliardy razy.

Komentarz: To znaczy, że nasze małe zakłócenie przekształca się w huragan.

Odpowiedź: I to nie tylko huragan. My jeszcze zobaczymy i słoneczną aktywność, i takie problemy ze wszystkich stron, że ludzkość będzie z dołu tonąć, a z góry się smażyć. Tak będzie to trwało dopóki nie zostanie wytępiona z nas cała głupota.

Przecież, kiedy ludzie cierpią, to ich egoizm nie mówi im, że trzeba się bawić i dogadzać sobie nadmiarem, ale najważniejsze jest pozostać żywymi. Jak ci miliarderzy, którzy ukrywają się w swoich betonowych schronach przeciwlotniczych i są gotowi w nich siedzieć. Oni już nie myślą, jakby wygrać na giełdzie lub zrobić coś innego… tylko, by przeżyć.

Dlatego też widzimy, że takie zjawisko, jak huragan wpływa na ludzkość i w pewnym stopniu doprowadza ją do porządku – wstrząsa nią.

Miejmy nadzieję, że ludzkość na jakiś czas uświadomi sobie, że trzeba coś zrobić. I może posłucha się opinii kabalistów, dlatego że nie znajdzie wyjścia. Kiedy te wydarzenia będą się powtarzać, i będą wyciskać z ludzkości duszę, wtedy ona być może jednak posłucha się, ponieważ cierpienia czynią człowieka bardziej wrażliwym na inne opinie.

Pytanie: Czy uważa Pan, że te cierpienia doprowadzą człowieka do zrozumienia, dlaczego to się dzieje?

Odpowiedź: On zacznie przysłuchiwać się opinii kabalistów. On sam nie dojdzie do niczego. To wszystko jest już przygotowane: nauka Kabały z jej metodą naprawy ludzkości i tak dalej. Ludzkości tylko jeszcze brakuje bodźca z dołu – chęci usłyszenia i rozpoczęcia realizacji.

Mam wielką nadzieję, że to stanie się szybko, efektywnie i z małą ilością krwi. Ale bez krwi tego  być  nie może.

Pytanie: Pan to oznajmia tak ostro?

Odpowiedź: Oczywiście. Przecież widzimy, że ludzkość za każdym razem egoistycznie, bardzo szybko powraca na „własną ścieżkę“.

Pytanie: Czy wszystkie te kataklizmy mają miejsce tylko ze względu na jedno?

Odpowiedź: Tylko po to, żeby człowiek powiedział: „Jestem gotowy usłyszeć o tym, że to ja jestem winny i jestem gotowy się naprawić. Przecież lepsza śmierć, niż takie życie, ale ja nie mogę umrzeć – nie dają mi siły, żebym zakończył z sobą.

Sam nie mogę zniszczyć tego wstrętnego ciała, nie mam siły, aby wziąć nóż i zrobić sobie hara-kiri. Chciałbym, żeby istniała taka siła, ale jej nie ma. Dlatego jestem nieszczęśliwy – to ciało żyje i nic nie mogę zrobić”.

Chcę, aby ludzkość jak najszybciej uświadomiła sobie: przy małym huraganie, przy małym niepowodzeniu – „Dobrze, wystarczy! Zrozumiałem, że muszę coś zrobić. Znajduję się w zamkniętym ekosystemie, zarządzam nim, ustalam go i nie pozostaje mi nic innego – jestem gotowy, nauczcie mnie!”.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 07.09.2017


Kontakt ze Stwórcą

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Zawsze byłem pewien, że mieszkam w Izraelu i w Jerozolimie, a okazuje się, Pana zdaniem, że to nie tak. Co to jest Jerozolima, i co to jest Izrael z kabalistycznego punktu widzenia?

Odpowiedź: Kabalistyczny punkt widzenia nie odnosi się do geografii lub historii, a do rozwoju egoizmu, jako podstawowej części natury. Kabała nie mówi o kuli ziemskiej, na której żyją ludzie, zwierzęta itd., a o pragnieniu – podstawowej sile natury i jak tym pragnieniem zarządza wyższa siła natury – Stwórca.

Istnieją dwie siły: siła zwana Stwórcą – siła obdarzania, emanacji i siła zwana stworzeniem –  jest to siła otrzymywania. Wyższa siła Stwórcy zarządza niższą siłą. To wszystko. Dlatego cała historia – jest to rozwój niższej siły, pragnienia rozkoszować się pod wpływem wyższej siły, Stwórcy – pragnienia obdarzać.

Pytanie: A zatem, gdy Pan mówi „Jerozolima” i „Izrael”, ma Pan na myśli pragnienia?

Odpowiedź: Oczywiście. Pragnienie na nieożywionym poziomie nazywa się „kula ziemska”. Wewnątrz – Jerozolima, czyli tzw. święta góra, na niej Świątynia itd. Pod nimi rozumie się pragnienia. One wszystkie znajdują się wewnątrz człowieka.

Tu człowiek  ma problem, on nie od razu rozumie, o co chodzi. Wszystko to znajduje się wewnątrz człowieka, dlatego że wokół nas nie ma nic. Wszystko wyobrażamy sobie tylko wewnątrz siebie, a wydaje nam się, jakby to się kręciło na zewnątrz.

Pytanie: Co to jest – pragnienie „Izrael” i pragnienie „Jerozolima”?

Odpowiedź: Izrael – jest to pragnienie skierowane na ujawnienie Stwórcy. Isra-el – bezpośrednio do Stwórcy.

Jerozolima – jest to osiągnięcie szczególnego pragnienia do Stwórcy oprócz wspólnego pragnienia.

Dlatego Ziemia Izraela jest zwana „Erec Izrael”. Erec – to pragnienie (racon). Izrael – skierowane do Stwórcy. Wewnątrz pragnienia „Ziemia Izraela” znajduje się „Jerozolima” – bardziej wewnętrzne pragnienie do Stwórcy. A potem jeszcze góra – „ar a-bajt”, potem „beit a-migdasz” –  Świątynia i tak dalej.

Pytanie: Czy moje pragnienia stają się coraz bardziej intensywne, aż osiągną szczyt? A co jest na samej górze? Jakie pragnienie?

Odpowiedź: Na samym szczycie znajduje się punkt w sercu, moje najbardziej skryte pragnienie, które powinno osiągnąć pełny kontakt ze Stwórcą. Zatem ja je kieruję.

Kontakt ze Stwórcą jest, gdy Stwórca napełnia wszystkie moje pragnienia skierowane ku Niemu przez ten punkt.

Dlatego zajmujemy się naprawą swoich pragnień, aby wszystkie one były skierowane do Niego i ostatecznie On napełnił je Sobą. W taki sposób, we wszystkich moich pragnieniach odkrywasię tylko jedna wyższa siła zwana Stwórcą.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 03.08.2017


Nagroda i kara w naszym życiu, cz.5

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jakie nasze działania, z punktu widzenia natury są prawidłowe i pomocne, i mogą nas doprowadzić do dobrego życia, żeby nie dostać od natury kary?

Odpowiedź: Cała natura – to zamknięty, integralny system, którego wszystkie części: nieożywiona materia, rośliny, zwierzęta i ludzie są połączone w jedną sieć.

A zgodnie z prawem integralnego systemu, każdy element wpływa na wszystkie pozostałe. Oznacza to, że każda cząstka musi czuć się przynależną do całego systemu i działać dla dobra całości. Nie ze względu na jakąś jedną część i nie ze względu na siebie, a absolutnie dla całego systemu.

Ludzie nie rozumieją tego prawa i nie potrafią go odkryć. Ale wszystkie pozostałe części, oprócz  ludzi: nieożywiona natura, rośliny, zwierzęta są włączone w zamknięty system.

Cały Wszechświat – jest to jeden integralny system. I jeśli wybrać dowolny fragment na kuli ziemskiej i zbadać, to okaże się, że wszystkie elementy są ze sobą absolutnie wzajemnie powiązane, jakby całkowicie połączone jedną wewnętrzną, ukrytą przed nami siecią, i są podporządkowane szczególnemu programowi o nazwie „Natura”.

Pytanie brzmi: „A co z człowiekiem?” Człowiek – to szczególny przypadek. Z jednej strony odnosi się do zwierzęcego świata, z powodu swojego zwierzęcego ciała. I dlatego jest jasne, że ciałem musi znajdować się w określonym instynktownym połączeniu z systemem. Ale istnieje w nim część, z powodu której on nazywa się człowiekiem, odnosząca się do poziomu „mówiącego”,

W tej części jest on jakby odłączony od systemu i działa tak, jakby nie istniał. Człowiek nie czuje ani instynktownego związku, ani połączenia z siecią natury i dlatego robi to, co chce. Taka „swobodna” forma zachowania bez jakiegokolwiek związku z systemem nazywa się egoizmem. W swoim odniesieniu do natury, człowiek liczy się tylko z chwilową swoją korzyścią.

Być może za dwadzieścia lat będzie myślał inaczej, ale jego to nie obchodzi, przecież jego interesuje obecna chwila życia, którą teraz odczuwa. Jeśli w tym momencie nie ma tego, czego chce, to uważa to za karę. A jeśli nagle dostaje to, czego mu brakuje, to ocenia to, jako nagrodę.

Oczywiście w oderwaniu od wspólnego systemu, ta nagroda i kara okazują się kłamstwem, przecież  człowiek nie widzi wszystkich zależności i dlatego popełnia błędy. On znajduje się wewnątrz systemu, ale nie może uwzględnić wszystkich jego elementów nie odczuwając tych wzajemnych powiązań. Okazuje się, że całe jego postrzeganie świata jest nieprawidłowe.

Pytanie: Jeśli czuję to, jako nagrodę i karę to, co mnie to obchodzi, że one są fałszywe? Przecież otrzymałem, co chciałem?

Odpowiedź: Dlaczego więc człowiek jest nieszczęśliwy? Jeśli sądzimy, że należy uważać za nagrodę i karę stan tylko w chwili obecnej i zgodnie z tym działamy starając się napełnić swoje chwilowe pragnienie, to czeka nas jedna porażka za drugą.

Jeśli udawałoby się nam w ten sposób cały czas wygrywać, wtedy można byłoby przyjąć tą opcję. Ale widzimy, że ciągle przegrywamy. Im bardziej ludzkość się rozwija, tym bardziej musi się bronić z powodu swojego egoistycznego odniesienia do życia i dążenia do chwilowego zysku.

Bez względu na to, jak bardzo rozwijalibyśmy społeczeństwo, państwo, rodzinę, naukę, medycynę – nie możemy zrekompensować szkód, negatywnej reakcji systemu na swoje zachowanie. Wydawałoby się, że wraz z rozwojem człowiek powinien coraz bardziej rozumieć i czuć naturę?

Ale okazuje się wszystko na odwrót: coraz bardziej rozwija się nasz nieprawidłowy stosunek wobec natury. Coraz bardziej oddalamy się od niej, od połączenia z integralnym systemem i ostatecznie przekształcamy się w takich indywidualistów, których w ogóle nic nie obchodzi, oprócz własnej przyjemności.

W rezultacie człowiek dochodzi do narkotyków, nie chcąc myśleć o niczym. Nie chce się z nikim wiązać, aby pozostać całkowicie wolnym i niezobowiązanym…

Ciąg dalszy nastąpi…

Z rozmów o nowym życiu, 02.2.2017