Ynet: Księga Zohar bez zasłon

Za oknami święto Lag ba-Omer. Dzieci zbierające gałązki i deski na ognisko. Morze pielgrzymów na górze Meron przy grobie rabina Szymona. Jeślibyśmy wiedzieli, jak ściśle jest wszystko ze sobą powiązane: długa droga na wygnaniu, powrót do korzeni, odrodzony, ale zniszczony kraj – i jaskinia, w której dziesięciu mędrców tworzyło Księgę Zohar.

2016-05-25_ynet_zohar_w

Tylko raz pojechałem ze swoim nauczycielem, rabinem Baruchem Aszlagiem do jaskini Idra Rába. Wtedy jeszcze nie przyciągała tłumów wielbicieli. Prowadziłem samochód a RABASZ siedział obok spokojnie. Droga wiodła pod górę. Milczeliśmy. On był pogrążony w sobie i rozumiałem, że teraz nie jest czas na zadawanie pytań.

W podziemnym mroku jaskini jego milczenie jakby spotęgowało się. Opuścił głowę, zamknął oczy i stał przez długie minuty bez ruchu. Wydawało się niemożliwe zbliżyć. Wokół migotały świece i na zewnątrz wydawało się, jakby zastygł, ale czuło się, że wewnątrz on się wznosi.
Mnie przytłoczyły uczucia i straciłem poczucie czasu. Jakbym przeniósł się dwa tysiące lat wstecz, tam, gdzie autorzy Księgi Zohar razem wznosili się nad światem, żeby poznać jego możliwości.

Kabalistyczna księga ksiąg

Idra Raba (duże półkole) – to mała jaskinia, zagubiona na górzystym terenie między górą Meron i starożytnym miastem Safed, na które ona „spogląda” z góry. Niegdyś Rabin Szymon przywiódł tutaj swoich uczniów i razem napisali księgę, że bardziej tajemniczej nie można znaleźć. Przez tysiące lat otaczały ją pogłoski, zagadki, głębokie niedopowiedzenia, a nawet obawy – to wszystko bez czego nie ma prawdziwej Tajemnicy.

Co przedstawia ta księga?

Przede wszystkim Zohar – to komentarz do Pięcioksięgu Tory i Księgi Proroków. Rabin Szymon (RASZBI) żył w II wieku naszej ery. I jako pierwszy z kabalistów opisał, w jaki sposób jedność i wzajemne poręczenie między ludźmi wprowadza w działanie pozytywną siłę, założoną w nieskończonej Naturze. A jeden z jego uczniów – rabin Aba – zakodował w słowach księgi jej  prawdziwą istotę, duchową mądrość zjednoczenia. Podobnie jak wielu starożytnym uczonym, RASZBI musiał ukryć swoje odkrycia, ponieważ ludzkość nie była jeszcze na nie gotowa. To dlatego Księga Zohar została ukryta zaraz po napisaniu.

A po pięciuset latach znaleźli ją Arabowie, miejscowi mieszkańcy. Oczywiście, oni nie mogli zrozumieć całej wartości swojego znaleziska a tym bardziej stosować zgodnie z przeznaczeniem. I tak się stało, że jeden z mędrców Safed pewnego razu kupił na rynku ryby, owinięte w arkusze z Księgi Zohar. Oszołomiony swoim znaleziskiem, kupił od Arabów wszystko, co mieli i złożył z oddzielnych kartek księgę.

Setki lat później w Hiszpanii w XIII wieku trafiła ona do rabina Mosze de- Leona. Prawdą jest, że teraz z niej pozostała tylko dwudziesta cześć pierwotnej objętości. Kiedy wdowa rabina Mosze była zmuszona sprzedać rękopisy męża, wśród nich znalazła się Księga Zohar. Wydano ją i po raz pierwszy stała się własnością wielu. Tajemnica wyszła na światło dzienne.

W 16 wieku wielki kabalista ARI napisał pierwszy kabalistyczny komentarz do Zohar. Od tego czasu ta księga dostępna jest szerokiej publiczności.

Jednak pomostem do jej zrozumienia był Rav Jehuda Aszlag, ojciec mojego nauczyciela, który napisał nowoczesny komentarz pod nazwą „Sulam” (Drabina). Dzięki niemu każdy człowiek może zrozumieć, o czym mówi Księga Zohar.

Główna tajemnica Zoharu

Żadna książka nie może być porównana z Zoharem z powodu umieszczonej w nim duchowej sile. Nie przypadkowo rabin Szymon zgromadził dziewięciu uczniów – jednocząc się razem w jedną całość, stworzyli duchowy model dziesięciu sfirot, przez które RASZBI mógł przekazać światło Zohar w dół, światu.

„Oto jak dobrze i jak przyjemnie siedzieć braciom razem“. To – przyjaciele, kiedy siedzą razem i są nierozłączni. Na początku wydaje się, że walczą między sobą i są gotowi pozabijać się nawzajem. Ale potem wracają do braterskiej miłości „. Księga Zohar, rozdział. „Acharei mot”

Starają się zjednoczyć w miłości, nad ogniem wzajemnej nienawiści i podziałami, przyjaciele plotą wspólną sieć wzajemnych powiązań, żeby płynęło przez nią wyższe światło. Zohar alegorycznie opisuje setki tysięcy form tego połączenia w odniesieniu między członkami grupy, decydującymi zjednoczyć się, jak jeden człowiek z jednym sercem.

Grupa rabina Szymona pisała tylko o najważniejszym – braterstwie ludzi.

Jak powietrze do oddychania

Pisząc Księgę Zohar, jego autorom było jasne, że nie jest ona przeznaczona dla ich epoki, a dla przyszłych czasów, kiedy ludzkość osiągnie punkt bez powrotu. Innymi słowy, gdy zacięta nienawiść i nieprzejednany podział spowodują ogromne cierpienia, aż do wojen światowych. Przy czym dwie – to nie koniec. Kabaliści ostrzegają, że możliwa jest trzecia, a nawet czwarta, jeśli obecne tendencje pozostaną w mocy.

Gwałtownie zbliżamy się do tego rozwidlenia, na którym dążenie do unikalności i rozpaczliwa potrzeba jedności będą wymagać od nas połączenia tych biegunów. Ludzka natura i Natura jako całość, nakaz egoizmu i nakaz czasu – przyjdzie nam wznieść się ponad nimi i pogodzić je. Do tego właśnie potrzebna jest Kabała.

Z pomocą Księgi Zohar możemy stopniowo przyciągać „światło” – pozytywną siłę jedności, która pozwoli nam wznieść się po drabinie w górę, wznieść się nad kłopotami i problemami, żeby właśnie tam, na „wspólnym terytorium”, prawidłowo budować nasze relacje. Powiedziano o tym: „Wszystkie przestępstwa pokryje miłość“.

Właśnie o tym przypomina święto Lag ba-Omer. Dzieci przygotowują ogniska, dorośli jadą na górę Meron. Albo nie jadą, bo każdy jest inny. Ale wszyscy możemy zebrać się razem i wznosząc się ponad swoimi konfliktami, otworzyć Księgę Zohar i używać jej, jako przewodnika do zjednoczenia. Drabina duchowa już jest ustawiona, metoda stworzona i czeka na nas.

Z dniem święta!

Źródło: Ynet dnia 24.05.2016 http://www.ynet.co.il/articles/0,7340,L-4806810,00.html


Co uratuje UE przed rozpadem

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Ostatnie sondaże pokazują, że coraz więcej obywateli UE chce z niej wyjść. W Anglii, na dzień dzisiejszy jest to 50% populacji a we Francji i w Szwecji – 38%. Pod koniec miesiąca w Anglii będzie przeprowadzony ostateczny sondaż i jest to możliwe, że kraj ten opuści Unię Europejską.

Czy uważa Pan, że jest to kwestia czasu i tak czy inaczej wszystko się rozpadnie?

Odpowiedź: Byłem tego pewien od samego początku, ponieważ zamiast zjednoczenia serc został stworzony europejski „rynek“ a nie unia.

Pytanie: Do czego więc dojdziemy? Co można zrobić?

Odpowiedź: Nic, oprócz tego, aby spokojnie rozejść się, dopóki to jeszcze można zrobić. Wierzę, że przywódcy UE nie będą mogli do niczego dojść. Ale i nas oni na razie nie usłyszą.

My, jako kabaliści, nie możemy przyjść do nich i przekonać ich o swojej racji. Oni mają inny system poglądów, zrozumienia, dlatego nie przyjmą naszego programu.

Pytanie: Ale nie zakończy się to wojną?

Odpowiedź: W tym jest problem, że wszystko jest nieprzewidywalne.

Ja mogę przewidzieć działanie systemów, które znajdują się albo w dynamicznym rozwoju, albo przeciwnie, w anty-rozwoju. A tutaj nie ma ani jednego, ani drugiego. Teraz do Europy przybędzie jeszcze milion uchodźców. Wszystko wrze, jak w kotle i nie jest jasne, co z tego wyjdzie.

Pytanie: Czy sądzi Pan, że podział Europy ma miejsce właśnie ze względu na uchodźców?

Odpowiedź: Gdyby nie było uchodźców, to Europa doświadczyłaby tego o wiele łatwiej. Kraje UE znajdowałyby wspólne drogi.

Pytanie: Czy może pojawić się taki lider, który będzie w stanie zjednoczyć Europę?

Odpowiedź: Nowy Hitler? Jest to możliwe. Taki obrót może się zdarzyć i we Francji, i na Węgrzech, to jest w krajach szczególnie bliskich nazizmowi. A pozostałe kraje to przejmą. Każdy z nich będzie miał swojego lidera, ale w zasadzie wszystko jest nieprzewidywalne.

My podchodzimy do następnego stanu świata. Ja niczego nie przewiduję a tylko mówię o tym, że musimy bardzo szybko i pilnie wprowadzić w ten świat Wyższą siłę dobra i miłości. A jak ona będzie działać w świecie – to nie jest nasz problem. Nasze zadanie – przynieść światło dla narodów świata.

W programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 02.06.2016


22 czerwca, dokładnie o godzinie czwartej

каббалист Михаэль Лайтман Replika: 75 lat temu, w dniu 22 czerwca o godzinie 3:06 wojska faszystowskie przekroczyły granicę Związku Radzieckiego. Rozpoczęła się Wielka Wojna Ojczyźniana.

Odpowiedź: Urodziłem się tuż po wojnie i to było odczuwalne przez całe dzieciństwo i młodość. Jako mali chłopcy biegaliśmy rozkopywać ślady wojny i czego my tam nie znajdywaliśmy: hełmy, karabiny maszynowe, części zapasowe sprzętu wojskowego. Dziwnie, że nie wylecieliśmy w powietrze. Przecież takich przypadków było wiele.

Ale pokolenia zmieniają się i ludzkość zapomina o wszystkim. W następnym powojennym pokoleniu jeszcze coś pozostaje w pamięci, a przez dwa pokolenia i w trzecim – praktycznie  wszystko się zaciera. Czwarte pokolenie w ogóle nie pamięta niczego, nie boi się i nie rozumie, co to jest wojna.

Ono nie ogląda filmów o wojnie, ponieważ nie czuje, że ona ich dotyczy. To nie jest ta tematyka, która istnieje w ich życiu, wyobraźni, w ich wewnętrznych informacyjnych zapisach.

Pytanie: Nie obchodzi ich wzruszająca historia o wojnie?

Odpowiedź: Nie, wszystko idzie w zapomnienie i dlatego wojny się powtarzają.

Ostatnia wojna światowa była na granicy wojny atomowej i zakończyła się nuklearnym bombardowaniem. A teraz to może być wielokrotnie większe. Niestety, ludzkość niczego się nie uczy. Zgadza się wychowywać nazistów. Wzajemna nienawiść przelewa się przez krawędź.

A co najważniejsze, że nie same masy, a ich rządy ponownie i znowu reaktywują wszystko, i z pomocą nowoczesnej technologii nastawiają narody, i kontynenty jeden przeciw drugiemu. To co się dzieje, jest po prostu nieprawdopodobne!

Widzimy, jak Wyższa siła popycha nas do tego: albo będziecie szli prawidłową, dobrą drogą, naprawiając się i podnosząc się do Mojego poziomu, co jest celem waszego stworzenia, albo nie będziecie mogli żyć w pokoju na tej ziemi, w swojej prymitywnej codzienności, jak zwierzęta.

Pytanie: Okazuje się, że dobrobyt materialny, spokój własnej rodziny i itp. To są wymyślone wartości?

Odpowiedź: Musimy zrozumieć, że tylko z tego powodu nie godzi się żyć i nie warto i po prostu niemożliwe! Jedyne, co możemy zrobić – to tylko wznieść się ponad siebie.

A jeśli nie, to będziemy podnosili się poprzez wielkie cierpienia, kiedy ludzie będą spalani bombami atomowymi! Nie po prostu zabici – ale spaleni! A potem reszta ludzkości w końcu zrozumie, że innego wyjścia nie ma, konieczne jest, aby wznieść się na następny duchowy poziom naszego rozwoju.

Rzecz w tym, że natura rozwija się według czterech stopni. Świat już przeszedł nieożywiony,  roślinny i zwierzęcy poziom rozwoju i dzisiaj musimy podnieść się na ostatni poziom – Człowiek! Musimy opanować czwarty stopień natury. Jeśli damy radę – to wzniesiemy się spokojnie i łatwo. A jeśli nie – to przez cierpienia, kiedy śmierć stanie się wybawieniem. To jest to, co nas czeka.
Ale każdy z nas, posiadający metodę naprawy – naukę Kabały, ma poważne zadanie – przynieść ją światu. Postaramy się zrobić to razem!

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 22.06.2016


Istnienie ponad czasem

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak w prawidłowy sposób postępować na drodze naprawy i w czym ta naprawa wyraża się w świecie materialnym?

Odpowiedź: Poszukiwanie sprowadza się do tego, że człowiek szuka, czy jest to możliwe, aby odkryć dla siebie wieczną egzystencję: albo zmieniając świat, albo zmieniając siebie.

Kabała mówi, że pozornie na pierwszy rzut oka, dwie różne możliwości scalają się w jedno: i zmieniając świat, zmieniasz siebie; i zmieniając siebie, zmieniasz świat. To jedno i to samo.

Zmieniając siebie, wchodzisz na poziom, kiedy zaczynasz postrzegać świat wieczny i doskonały. W końcu osiągasz wieczne i doskonałe istnienie. Jest to, jeszcze w tym życiu, na tym świecie przygotowane dla nas. A później możesz spokojnie rozstać się ze swoim fizycznym ciałem, znajdującym się na zwierzęcym poziomie.

Pytanie: To znaczy, że człowiek może żyć wiecznie?

Odpowiedź: Nie wiem, co to znaczy „człowiek”. Wewnętrzne „ja” człowieka istnieje wiecznie, ponad czasem.

W ogóle, w duchowym świecie nie istnieje pojęcie „wiecznie”, ponieważ jest to również określony czas. A kiedy piszesz „t =”, to jest to po prostu nieskończoność. Dlatego my mówimy o istnieniu ponad czasem.

Z lekcji w języku rosyjskim, 25.10.2015


Ynet: Jak bardzo klęski żywiołowe są żywiołowe?

Upały lipca i sierpnia pomieszały terminy i nadeszły do nas trzy miesiące wcześniej niż powinno przyjść według kalendarza. Skwar ostatnich dni poprzedził ekscesy nadchodzącego lata, które zapowiada się najgorętszym w historii całej obserwacji. Nie, nasza planeta nie oszalała – za aurę w domu odpowiada gospodarz.

2016-05-18_ynet_stoughton_tornado_wikimedia_w

Dziesięć lat temu Stephen Emmott, profesor bio-informatyki i głowa laboratoriów Nauk Obliczeniowych w Microsoft Research, zebrał grupę czołowych naukowców różnych specjalności i postawił przed nimi zadanie – przeanalizować przyszłość rodzaju ludzkiego. Pomysł polegał na tym, aby przewidzieć, jakie będzie życie na Ziemi w tym stuleciu. Rezultaty badania zostały podsumowane w książce, która przekształciła się niedawno w film o nazwie „Dziesięć miliardów“.

Film obrazowo przedstawia negatywne aspekty nowoczesności: wysoka gęstość zaludnienia, globalne ocieplenie, topnienie lodowców, zanieczyszczenie powietrza i inne zagrożenia, którym towarzyszą przygnębiające czarno-białe ilustracje skali katastrofy. Komentując smutne prognozy, prof. Emmott szczegółowo wyjaśnia, dlaczego kula ziemska nie jest już w stanie udźwignąć ciężaru problemów, którymi obarczyliśmy ją.

Jednak filmy filmami, a świat nadal idzie w tym katastrofalnym kierunku, zajęty polityką,  kłótniami – wszystkim, oprócz własnego zbawienia. Powaga sytuacji nie przenika do świadomości mas i mężów stanu. Podejmowane działania – są tylko kroplą w morzu,  ziarenkiem zdrowego rozsądku na cała górę ignorancji i krótkowzroczności.

Cena „podboju“ natury

Nauka już dawno zademonstrowała nam, że wszystkie części natury są między sobą wzajemnie połączone i niezmiennie dążą do równowagi lub homeostazy. W rezultacie uszkodzenie nawet najmniejszego fragmentu ogólnego systemu, nieuchronnie wprowadza w niego brak stabilizacji i powoduje uszkodzenie, o wiele bardziej poważne, niż wydaje się na pierwszy rzut oka.

Jednym z wyraźniejszych przykładów tego jest – słone jezioro Aral, położone między Kazachstanem i Uzbekistanem. Kiedyś było ono czwartym co do wielkości jeziorem na świecie, ale w latach 60 ubiegłego wieku zaczęło wysychać, ponieważ woda z rzek była przekierowana do nawadniania pól uprawnych. Stopniowo powierzchnia wody została zastąpiona piaskiem, solą i pyłem, komfortowa dawniej wilgotność powietrza spadała, większość ryb i roślin zniknęła, znalazły się dziesiątki kilometrów od wody, a zachorowalność wśród czterdziestomilionowej miejscowej populacji, znacząco wzrosła.

Natura i my

Co wyprowadza naturę z równowagi? Oczywiście, my, ludzie. Fakty wskazują na to, że to my jesteśmy odpowiedzialni za kryzys na tej planecie. Niektóre z nich są spowodowane bezpośrednim naszym działaniem, inne – naszym stosunkiem do otaczającego nas środowiska i do siebie samych. Ponieważ ze wszystkich gatunków biologicznych, jedynie człowiek troszczy się tylko o siebie, nie chcąc wypełniać swojej funkcji w ogólnym systemie, aktywnie eksploatuje wszystkie jego części, włączając bliźnich …

„Człowiek – to jedyne zwierzę, które się czerwieni. Albo powinno się czerwienić“. Mark Twain.
Nieokiełznana egoistyczna skłonność przekształca ludzkość w „obce ciało”, w obcy i szkodliwy dla natury element. I choć czasami nieświadomie rujnujemy ziemię, nieznajomość praw natury nie zwalnia nas od odpowiedzialności.

Ponadto zapominamy o jeszcze jednym efekcie swojej lekkomyślności – nasza walka z naturą prowokuje jej uzasadnioną reakcję. Sformułujmy to następująco: Natura stara się systematycznie kompensować nasz negatywny wpływ, konsekwencją czego są eskalujące  ekologiczne kryzysy. W rzeczywistości przedstawiają one sobą negatywne przejawy tych sił, które powinniśmy byli ukierunkować na formowanie zdrowych, prawidłowych relacji z sobie podobnymi i z otaczającym środowiskiem.

Mówiąc prościej, wszystko to, czego nie zrobiliśmy my, obraca się przeciwko nam. Tak funkcjonuje integralny system.

Zmienić naturę (ale tylko swoją)

Trudno uwierzyć, że człowiek, korona ewolucji, jest w stanie tak uparcie ignorować swoją własna rolę i nie zauważać, że wszystkie nici ekologicznych wstrząsów, prowadzą do niego samego. W przeciwieństwie do elementarnego zdrowego rozsądku, nie jesteśmy w stanie zmobilizować się, by uratować dom, w którym żyjemy.

Co gorsze, jesteśmy zajęci samooszukiwaniem się. Na początku tego roku, jak zwykle światowi przywódcy, na paryskim zjeździe ekologicznym skontaktowali się z międzynarodowymi ekologicznymi organizacjami i zgodzili się na pewnego rodzaju kompromis. Konsylium zrobiło raport – poważnie choremu znowu dali lek przeciwbólowy.

W rzeczywistości, stan kuli ziemskiej wymaga od nas radykalnej zmiany wzorców myślenia i zachowania, jakościowo innego podejścia do leczenia. Rosnący brak równowagi w otaczającym środowisku – jest to jego wezwanie do wzniesienia się na nowy stopień odniesienia do świata i do siebie. Zaburzeni jesteśmy przede wszystkim my sami. I dlatego, aby rozwiązać problem klimatu, musimy najpierw zająć się swoim głębokim, podstawowym wpływem na przyrodę.

Wyobraźcie sobie: kluczowa część systemu, powołana do inteligentnego zarządzania na zasadach wszechstronnej współpracy i dobrobytu, działa dokładnie odwrotnie, i niszczy własne środowisko. Czy można się dziwić, że prawie co miesiąc bite są rekordy temperatur z poprzednich lat?

Jakość myśli, określa jakość otaczającego środowiska

Żeby przekierować swoją burzliwą energię na właściwy kierunek, musimy stworzyć u podstawy społeczeństwa, w fundamencie ludzkich wzajemnych relacji takie zasady, według których żyje sama natura. A ona zawsze dąży do harmonii, zawsze dąży do korzyści wspólnoty i nie pobłaża jednemu swojemu elementowi, kosztem innych. Jest ona holistyczna i absolutnie obcy jest jej egoizm.

Nie-nie, to nie jest „ekologiczna moralistyka” a prosta, pierwotna celowość rozwoju. To ona powinna stać się naszą moralnością, zamiast tych sztucznych kryteriów, którymi staramy się ją zamienić.

Jeśli równowaga – jest prawem natury, to i my musimy zintegrować się w tę uniwersalną „jednomyślność” wielokierunkowych impulsów, w harmonijne wzajemne oddziaływanie sił i  potencjałów. Ale zintegrować się na swoim, ludzkim poziomie, świadomie zakorzeniając w społeczności wsparcie, pozytyw, zdolność do wzniesienia się ponad konfliktami. W tym przypadku dobre relacje między ludźmi automatycznie wpłyną na niższe poziomy systemu, w tym klimat i dadzą mu potężny impuls do równowagi.

Kabała zapewnia nam do tego cały niezbędny zestaw instrumentów. Dziś jej wiedza – to nie „egzotyka”, ale niezbędna konieczność. Jeśli mądrze z nich korzystać, jeśli działać właśnie według nauki a nie nieświadomie, to odkryje się nam cały system, w całej swojej pełni.
Tylko wtedy fale upałów z pustyni Bliskiego Wschodu i inne klęski żywiołowe nie będą już służyć jako przeciwwaga ludzkiej ograniczoności.

Ale to potem, a teraz one wciąż jeszcze krzyczą do nas z jasnym i nieubłaganym apelem: „Zacznijcie od siebie!“

Źródło: Ynet dnia 05.03.2016 http://www.ynet.co.il/articles/0,7340,L-4803649,00.html


Masowy atak terrorystyczny w Orlando

каббалист Михаэль Лайтман Replika: W Orlando miała miejsce masowa rzeź. Młody człowiek pochodzenia afgańskiego, muzułmanin, wbiegł na scenę gejowskiego klubu i rozstrzelił pięćdziesiąt osób. Odpowiedzialność za atak wzięła na siebie organizacja „Państwo Islamskie“.

Odpowiedź: Nienawiść do homoseksualistów czują wszyscy ludzie normalnej orientacji i rzecz jest tylko w poprawności politycznej albo tolerancji, lub zrozumieniu tego problemu. A z drugiej strony, istnieje religijna nietolerancja.

W zasadzie Islam pod tym względem nigdy nie był szczególnie brutalny. Ile lat istnieje ludzkość, tyle  lat istnieją wszystkie te problemy. Ale kwestia jest taka, że dzisiejszy islam jest na tyle wojujący, tak wąski i fanatyczny, że nie akceptuje żadnych odchyleń i można go interpretować  jak się chce.

I tym bardziej, gdy jest to konieczne do podboju, stłumienia, manifestacji lub wzniesienia własnego imienia, itd. Dlatego zobaczymy jeszcze wiele takich przykładów. I nic nie będzie można z tym zrobić.

Ja widziałem Amerykę dzisiaj, po tym, jak tam nie byłem przez rok, chociaż zwykle przyjeżdżam tam często. I za każdym razem jestem zdumiony szybkim zapełnianiem Ameryki właśnie przez muzułmanów. Przy czym można zauważyć, że oni czują się tam jak w domu, czują się panami, wywierają nacisk na innych w jawny sposób, zupełnie nic nie biorąc pod uwagę. To jest, oni specjalnie tak się zachowują.

Mają pieniądze. Za nimi stoi siła. Ludzie starają się nie mieć styczność z nimi. Oni nie boją się policji. Czują, że policja, jakby, będzie po ich stronie. I dlatego Amerykanie w stosunku do nich zachowują się bardzo ostrożnie, cicho odsuwają się na bok.

Oczywiście, będziemy świadkami bardzo szybkich zmian w społeczeństwie i we wszystkim innym.

Pytanie: A co może Pan powiedzieć z punktu widzenia „Wyższego scenariusza”?

Odpowiedź: Wyższy scenariusz jest bardzo prosty: Islam musi podbić współczesny świat, w szczególności Europę i Amerykę, aby stać się bardzo silnym i pójść przeciwko Izraelowi.

Pytanie: Z powodu takiej małej „kropeczki”, jak Izrael, trzeba podbijać cały świat?!

Odpowiedź: A Izraelem oni się udławią. Jeżeli tylko nie podbiją Europy i Ameryki i razem z ich siłą nie pójdą na Izrael. Ale później, tak czy inaczej się udławią!

Pytanie tylko, czy możemy dzisiaj zrobić tak, żeby oni już się „udławili”?. Żeby nie było żadnych ofiar ani w Europie, ani w Ameryce, żeby nie było dużych wojen, przemocy i prowokacji, które oni przygotowują przeciw populacji tych kontynentów.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 13.06.2016


Błyskawiczne odpowiedzi kabalisty, 13.12.15

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli przeszedłem machsom to, co będzie z duszą po śmierci fizycznego ciała? Czy będę inkarnował?

Odpowiedź: Oczywiście, będziesz do tej pory, dopóki dusza nie dojdzie do swojego źródła, to znaczy nie przejdzie wszystkich 125 stopni.

Pytanie: Jeśli Kabała nie jest religią to, do czego potrzebne są jej przykazania?

Odpowiedź: 613 przykazań – jest to 613 istniejących w nas pragnień, które powinniśmy naprawić z egoistycznych na altruistyczne. Naprawa jest to wypełnianie przykazań.

Pytanie: Czy jest możliwe zobaczyć wyższe siły i porównać je z innymi siłami?

Odpowiedź: Wyższych sił nie można zobaczyć. Można je tylko poczuć w sobie, pod warunkiem wykonywania wymogów wzniesienia. A z innymi siłami można je porównać. Będziesz nie tylko je porównywał, ale także operował nimi.

Pytanie: Co rozumie Pan przez egoizm?

Odpowiedź: Egoizm – jest to opór przeciw połączeniu.

Pytanie: Czy można korzystać z tego świata w pracy duchowej?

Odpowiedź: Koniecznie. Pracując, żyjąc w nim i jednocześnie wznosząc się po duchowych stopniach, w ten sposób z niego korzystasz.

Pytanie: Nie mam możliwości znajdować się ani w fizycznej, ani w wirtualnej grupie. Czy można robić postępy indywidualnie?

Odpowiedź: Nie! Jesteś zobowiązany znaleźć sobie wirtualnych partnerów.

Pytanie: Często mówi Pan, że ludzkość jeszcze nie osiągnęła maksymalnego rozwoju egoizmu i swojego ostatecznego upadku. Ale czy może być gorzej?

Odpowiedź: A czy cała ludzkość odczuwa siebie w egoistycznym upadku? Możesz porozmawiać z wieloma ludźmi, oni ci powiedzą: „Nic strasznego. Wszystko w porządku”. Czyli, jakby jesteśmy jeszcze daleko od upadku.

Ale ci ludzie, którzy zaczynają budzić się do duchowego wzniesienia, powinni myśleć o tym, żeby  rosnąć i poprzez to pociągną za sobą cały świat.

Pytanie: Czy możliwe jest, aby niewielka liczba ludzi mogła coś zmienić na świecie?

Odpowiedź: Tak, ponieważ w duchowym świecie, jakość przeważa nad ilością. Jeżeli niewielka liczba ludzi będzie jakościowo zjednoczona, będzie mogła przemienić cały świat.

Pytanie: Czy przez cały czas będę zrzucany z każdego duchowego stopnia?

Odpowiedź: Dlaczego zrzucany? Ciebie po prostu troszeczkę spychają, dlatego abyś wzmocnił się na danym stopniu i wspiął się jeszcze wyżej.

Pytanie: Dlaczego cały czas dostaję po głowie?

Odpowiedź: Nie nadstawiaj! Ale będziesz dostawał i dzięki temu wznosił się.

Pytanie: Czy można starać się łączyć nie z innymi ludźmi, a na przykład z drzewami, aby uzyskać siłę obdarzania? Ponieważ są to tylko ludzie nienaprawieni, a cała reszta natury, w tym roślinna, znajduje się w naprawionym stanie.

Odpowiedź: Nie, nie możesz. Musisz połączyć się z takimi samymi, jak ty – grubiańskimi, egoistycznymi, tępymi, niepragnącymi niczego ludźmi. I właśnie wszyscy razem, popychając i podnosząc siebie nawzajem, będziecie w stanie rosnąć.

Pytanie: Skąd można wiedzieć, że jesteśmy gotowi do studiowania Kabały?

Odpowiedź: Tylko według swojego pragnienia. Jeśli ja, pomimo wszystkich problemów, które pojawiają się po przybliżeniu do Kabały (a one są specjalnie dawane, jako wskazówki z góry), kontynuuje dążenie do celu i nic nie jest w stanie mnie zatrzymać, wtedy mogę naprawdę zajmować się Kabałą.

Z lekcji w języku rosyjskim, 13.12.2015


Rozwiane mity na temat Kabały, część 8

каббалист Михаэль Лайтман Tajemnice Księgi Zohar

Pytanie: O czym mówi Księga Zohar, skoro jest ona taka tajna?

Odpowiedź: Księga Zohar nie jest tajna. Przynajmniej nie bardziej niż jakakolwiek inna książka, napisana w obcym, niezrozumiałym dla mnie języku, o której też można powiedzieć, że jest to dla mnie tajemnicą, ponieważ nie mogę jej odczytać i zrozumieć.

Księga Zohar – jest tajna dla tego, kto nie jest w stanie zrozumieć tego o czym ona opowiada. Należy studiować naukę Kabały i poznać kod, klucz do tej księgi. I wtedy czytając ją zaczniemy przez tę księgę, i wszystko, co jest w niej powiedziane, widzieć zarządzający nami system, siłę, która nami porusza.

„Zohar” oznacza „wyższy blask” (zeira ilaa), który otacza nas. On zarządza nami i prowadzi do coraz bardziej naprawionej formy, do tego momentu, dopóki nie odkryjemy wyższej siły, i nie zobaczmy, że w rzeczywistości nie żyjemy w tym świecie, a w wyższym. Zaczniemy rozszerzać ten świat do granic wyższego świata. To właśnie wyjaśnia nam Księga Zohar.

Z programu radiowego 103FM, 28.02.2016


Warsztaty, warsztaty, warsztaty…

группа Pytanie: Jak przygotować się prawidłowo na warsztat? Co ja, jako uczestnik, przekazuję całej grupie podczas warsztatu?

Odpowiedź: Ja, jako prowadzący stawiam pytanie, albo jakąś idee, albo jakiś stan. Ten stan powinniśmy omówić.

Każdy powinien myśleć o tym, co on powie na temat tego stanu i jak będzie uzupełniał – nie powtarzał, a właśnie dopełniał powiedziane do niego tak, aby uzyskać wspólną jednolitą opinię na dany temat.

Pytanie: Czego wystrzegać się na warsztatach? Czego nie powinno się mówić?

Odpowiedź: Nie można mówić negatywnych rzeczy, tylko – pozytywne.

W ogóle cały Kongres jest zbudowany na tym, że podnosimy się nad wszystkimi naszymi negatywnymi problemami: osobistymi, grupowymi, światowymi. Myślimy tylko o jedności i tylko tym żyjemy. Dlatego o żadnych problemach nie mówimy. Będziemy je po części omawiać na lekcjach, ale warsztat opiera się wyłącznie na podwyższeniu.

Mówimy o tym stopniu, na który powinniśmy się wznieść. Wyobrażamy go sobie, cały czas staramy się przystosować do niego. Anulując się i łącząc między sobą staramy się poczuć, co to jest za wyższy poziom, światło, które nas otacza, co to jest za właściwość itd. To jest w żadnym wypadku nie należy schodzić poniżej tego poziomu, na który chcemy się podnieść.

Pytanie: Jak mogę sprawdzić, czy warsztat nam się udał, czy nie?

Odpowiedź: Warsztat udał się, jeśli ludzie wychodzą z niego z poczuciem, że nabyli coś bardzo ważnego.

Pytanie: Co mają robić podczas warsztatu ci, którzy znajdują się z nami wirtualnie: pojedynczo lub w grupach?

Odpowiedź: Uczestniczyć razem z nami w warsztacie.

Ten, kto siedzi sam przed komputerem po pierwsze, będzie czuł naszą atmosferę. Będzie słyszał fokus-grupy – my specjalnie będziemy transmitować ją dla pojedynczych ludzi.

W odniesieniu do grup, to one również omawiają między sobą te same pytania, które ja zadaję grupom znajdującym się przede mną. Dla mnie to nie ma znaczenia kto znajduje się tutaj przede mną, a kto znajduje się w świecie.

Grupy na całym świecie omawiają temat warsztatu i robią to samo, co grupy przede mną. Jeśli jest to pojedyncza osoba, wtedy słucha fokus-grupy i jakby uczestniczy razem z nią.

Z wirtualnej lekcji, 22.04.2012


Rozwiane mity na temat Kabały, część 7

каббалист Михаэль Лайтман Czy Kabała związana jest z religią?

Pytanie: Czy Kabała związana jest z religią?

Odpowiedź: W artykule „Istota religii i jej cel” Baal HaSulam mówi o tym, że „religia” – jest to odkrycie Stwórcy, wyższej siły, działającej w całym wszechświecie. Do tej definicji odnosi się tylko nauka Kabały, ponieważ jest to jedyna metoda zajmująca się odkryciem Stwórcy stworzeniom.

Tylko Kabała – jest to prawdziwa „religia”. A wszystko pozostałe, jak je przyjęto nazywać „religie” i wierzenia nie są w rzeczywistości religią.

Pytanie: Jak nauka Kabały jest związana z tymi „religiami”?

Odpowiedź: Nie ma żadnego związku między religiami i Kabałą. Wszystkie one powstały już po tym, jak Kabała została ukryta, czyli po zburzeniu Świątyni. Do zburzenia Świątyni cały naród Izraela znajdował się w duchowym poznaniu, w odczuciu wyższej siły. Ale potem upadł z poziomu duchowego, z miłości bliźniego w bezpodstawną nienawiść i to się nazywa wyjściem na wygnanie od poznania Stwórcy, wyżej siły.

Dzięki braterskiej miłości oni osiągnęli wyższą siłę a bezprzyczynowa nienawiść doprowadziła ich do ukrycia i dlatego ten stan nazywa się wygnaniem lub upadkiem. Dlatego, aby kontynuować życie w warunkach ukrycia, kabaliści wprowadzili zastępstwo i w miejsce nauki Kabały stworzyli judaizm, z którego potem wyszło chrześcijaństwo a później Islam.

Z programu radiowego 103FM, 28.02.2016