Aktualność nauki Kabały

каббалист Михаэль Лайтман Naturalnego egoizmu nie można pokonać sztucznymi rzeczami, takimi jak wychowanie i opinia publiczna. I nie ma na to innej naprawy oprócz religii. ( Baal HaSulam, „Ostatnie pokolenie”)

Baal HaSulam uważa, że ludzkości nie pomoże ani wychowanie, ani opinia publiczna, tylko religia, to znaczy edukacja, przy czym absolutnie przez nic nieograniczona.

Pod religią Baal HaSulam ma na myśli naukę Kabały, która odkrywa wyższą siłę, system za pomocą którego ta siła, od najwyższego punktu w świecie Nieskończoności kieruje wszystkimi światami,  systemem kontroli i nami w naszym niższym świecie.

Bez zrozumienia i dostosowania się do tego systemu – od dołu do góry, nie będziemy w stanie zrozumieć sensu życia. W tym przypadku nie przypisujemy pojęciu „sens życia” specjalnej, filozoficznej wymowy, gdyż bez poznania prawdziwej natury życia, nie możemy normalnie istnieć.

Poruszamy się w kierunku stanu, kiedy nasze dowolne działanie, które podejmujemy, zgodne z kierunkiem rozwoju w kierunku celu stworzenia, jest dla nas dobre i niesie ze sobą dobry rezultat. Jeśli działanie nie jest ukierunkowane na cel, nie porusza się w jego kierunku, to powoduje negatywny wynik i w wyniku tego cierpimy. Możemy nawet nie wiedzieć, jakie działania powodują, jakie rezultaty, ponieważ nie znamy tego systemu.

Dlatego, abyśmy w naszym obecnym rozwoju wiedzieli dokładnie, jak postępować, przestać deptać w miejscu lub cofać się, upadać, nabijać sobie guzy, poruszać się od kryzysu do kryzysu, musimy zrozumieć to, co mówi nauka Kabały.

Ona wyjaśnia, w jakim systemie znajduje się człowiek, jakie światy znajdują się wokół niego, jak Stwórca zarządza poprzez te światy nami, w niższym świecie, w jaki sposób powinniśmy reagować na zarządzanie Stwórcy i do czego musimy dojść – do pełnego podobieństwa, identyczności, połączenia ze Stwórcą.

Obecnie, nauka Kabały staje się bardzo aktualna, ponieważ widzimy, że żaden władca, ani filozof, ani naukowiec na Ziemi, nie ma rozsądnego zdania na temat tego, gdzie się znajdujemy, w jaki sposób działamy, jak musimy sobą zarządzać, jak zapewnić sobie, mniej-więcej, znośne „jutro”, a nie doprowadzać się do unicestwienia.

Teraz wszyscy uświadamiają to sobie coraz bardziej, tylko ludzie jeszcze nie rozumieją, że istnieje system wiedzy, nazywający się „Kabała”.

W zasadzie religią nazywamy naukę o wyższej sile – nie po prostu wiarę w wyższą siłę, a właśnie naukę o niej. To jest nauka Kabały – jest to nauka o wyższej sile. I jeśli wyższa siła zarządza nami przez jakiś system, znaczy, że możemy zbadać ten system. Być może samej wyższej siły nie można zbadać, ale można zrozumieć, zbadać i zastosować przynajmniej jej wpływ na nas.

Kabaliści – ludzie, którzy opanowali ten system w przeszłości i piszą nam z głębi wieków, że pragnienie wyższej siły polega na tym, abyśmy ją odkryli, zrozumieli jej dobroć, wieczność, doskonałość i dążyli do jej podobieństwa.

Z programu TV „Ostatnie pokolenie”, 03.07.2017


Tragedia w Las Vegas

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co Pan myśli na temat strasznego podziału w amerykańskim społeczeństwie, którego skutkiem był wczorajszy atak terrorystyczny w Las Vegas?

Jeden z dyrektorów News nie wahał się napisać na swojej stronie na Facebooku, że „nie jest mu żal ofiar aktu terrorystycznego, ponieważ, zazwyczaj większość uczestniczących w koncertach muzyki country, to republikanie”.

Odpowiedź: Charakterystyczne jest, że przykłady takiego zachowania pochodzą ze strony tak zwanych „liberałów”. Pokazuje to nam, w jakim przewrotnym świecie żyjemy.

Tak zwani „liberałowie“, „demokraci“, „socjaliści“ w rzeczywistości okazali się największymi nazistami nienawidzącymi rodu ludzkiego, których nie obchodzi nic, oprócz celebrowania swoich idei. Wcześniej nie nazywało się to liberalizmem, a zupełnie inaczej.

Ja odczuwam smutek z powodu wszystkich ofiar tego okropnego ataku terrorystycznego i podzielam smutek ich bliskich. Niestety, pozostaje mi jedynie powtórzyć, że wszystko zależy od naszego połączenia – tylko ono jest w stanie przynieść spokój społeczeństwu amerykańskiemu, które przedstawia sobą nowoczesny Babilon, składający się z przedstawicieli wszystkich narodów świata.

Jak kiedyś Abraham chciał zjednoczyć cały Starożytny Babilon, na osnowie miłości pokrywającej wszystkie przestępstwa, tak  i w dzisiejszej Ameryce jedność jest jedynym rozwiązaniem.

W rzeczywistości jest to dokładnie to, co powiedział Trump, który obiecał zrobić z  Amerykanów jeden jedyny naród. Ale, niestety ta obietnica pozostała tylko w słowach.

Z lekcji do artykułu „Wzajemne poręczenie”, 03.10.2017


Wielki dar Baal HaSulama dla przyszłych pokoleń

каббалист Михаэль Лайтман W artykule „Działalność wielkich mędrców” Rabasz pisze: „W wyniku pracy Baal HaSulama nawet zwykły człowiek, który podąża jego drogą, może być godny połączenia ze Stwórcą, jakby był wybitnym znawcą Tory. Podczas, gdy przed nim tylko wielcy znawcy Tory byli godni zjednoczenia z wyższą siłą.”

Taką możliwość otrzymaliśmy dzięki Baal HaSulam’owi, który odkrył dla nas naukę Kabały i przybliżył ją do nas. I widzimy, że postępując zgodnie z jego metodą, naprawdę postępujemy stopniowo zbliżając się do Stwórcy. Zostały tylko małe kroki, aby osiągnąć z Nim pierwszy kontakt.

Działania kabalistów są bardzo wszechstronne. Kabaliści pracowali, aby rozwinąć samą naukę Kabały, jej metodę, a także uczynić z siebie kanał do przekazania nam wyższego światła. Oznacza to, że starali się na wszelkie możliwe sposoby przybliżyć do nas Stwórcę: i z Jego strony do nas, i z naszej strony do Niego.

A Baal HaSulam działał właśnie na rzecz ostatniego pokolenia, aby „nawet zwykły człowiek, który podąża jego drogą, mógł stać się godny połączyć się ze Stwórcą”. Miejmy nadzieję, że my również będziemy mogli to osiągnąć.

Baal HaSulam pisze (list Nr.39): „Wiedz z pewnością, że od czasów ARI do dnia dzisiejszego nie było tego, kto zrozumiałby metodę ARI do korzeni, i oto ja stałem się godny  wcielenia duszy ARI – nie za swoje dobre uczynki, a według wyższej woli. Przede mną samym jest ukryte, dlaczego zostałem wybrany dla tej cudownej duszy, której nie był godny żaden człowiek od czasów jego śmierci, aż po dzisiejszy dzień”.

Cała trudność w nauce Kabały jest w tym, że chociaż wszystkie kabalistyczne książki są dostępne do czytania, to niemożliwe jest je zrozumieć bez szczegółowych wyjaśnień nauczyciela, który stale pracuje nad uczniem rozwijając jego umysł i porządkując jego duszę. Nie należy samodzielnie studiować Kabały, a nawet studiowanie z prawdziwym nauczycielem zajmuje wiele lat.

Uczeń potrzebuje uznanego nauczyciela, który znajduje się w duchowym, który będzie służył mu, jako kanał połączenia z wyższym światłem i organizował każdy jego krok w pracy duchowej tak, jak troszczymy się o niemowlę w naszym świecie. Bez tego rozwój jest niemożliwy, jak niemowlę, które zostało porzucone w lesie.

Jest wielu ludzi, którzy bardzo pragną osiągnąć duchowość i zaczynają się uczyć. Ale jeśli nie mają nauczyciela, to z książek mogą wyciągnąć tylko czysto mechaniczną wiedzę, która w żaden sposób nie przybliży ich do Stwórcy.

Wszakże ta praca jest niezwykle złożona i może być wykonana tylko pod warunkiem ciągłej opieki nauczyciela nad uczniem i uczestnictwa w odpowiedniej grupie. Żal patrzeć, jak ludzie plątają się we wszelkiego rodzaju metodach własnego wymysłu.

Baal HaSulam odciął naukę Kabały od wszystkich wymysłów, aby człowiekowi, który chce zajmować się pracą Stwórcy, było jasne, czy znajduje się na prawidłowej drodze, czy nie. I dlatego istnieją siły, które próbują oddalić ludzi od Baal HaSulama.

Miejmy nadzieję, że pomimo wszystkiego uda się nam rozpowszechnić jego metodę w najszerszy możliwy sposób i dać każdemu człowiekowi możliwość osiągnięcia realizacji i odkrycia swojej duszy.

Rabasz pisze o Baal HaSulam’ie w „Przedmowie do księgi Owoce mądrości”: „Taka dusza zstępuje na świat raz na dziesięć pokoleń”. W rzeczywistości nie możemy uświadomić sobie prawdziwej wysokości jego duszy, jak maleńkie dzieci nie mogą zrozumieć, kim są ojciec i matka i docenić dom, w którym wyrastają – do tego należy najpierw dorosnąć.

Miejmy nadzieję, że dorośniemy i zrozumiemy, kim naprawdę jest nasz nauczyciel, który i dzisiaj służy, jako ogniwo łączące nas z Wyższą siłą. Postaramy się realizować jego metodę. Jest to ta sama metoda ARI i RASZBI. Nie ma innej metody, należy tylko wiedzieć, jak poprawnie ją realizować. I naprawdę można poczuć, że w Baal HaSulama wcieliła się dusza ARI.

Baal HaSulam dokonał wszelkich starań, by sprowadzić naukę Kabały z niebios i przybliżać do nas. Myślał tylko o tym, jak napisać książki, które będą przystępne dla współczesnego pokolenia, i rozpowszechniać je. My nie rozumiemy, jak bardzo ten człowiek poświęcił się, po to żebyśmy za 60-70 lat mogli wziąć te książki i wyciągnąć z nich wszystkie zasady pracy duchowej.

Z rozmowy na posiłku w dniu pamięci Baal HaSulama, 30.09.2017


Dwie inkarnacje wielkiej duszy

 Бааль Сулам Baal HaSulam – największy kabalista naszych czasów.

Bardzo trudno jest mówić o tak wielkim człowieku, dlatego że nie rozumiemy, kto to jest kabalista. On żyje razem z nami i jednocześnie w innym świecie. On naprawdę żyje w dwóch światach.

Kabalista nie jest zdezorientowany. Widzi zarówno Wyższy świat, jak i niższy świat. Ale najważniejszą rzeczą, która go interesuje –  jest ich wzajemne powiązanie: jak można dokonać naprawy w Wyższym świecie, działając ze świata niższego tak, żeby one ponownie zadziałały na niższy świat i on mógłby podnieść się do poziomu Wyższego. To jest zadaniem każdego kabalisty.

Kabalista wychodzi z tego pragnienia, które charakteryzuje go w ogólnym systemie duszy, zwanym „Adamem”. Każdy z nas ma inny korzeń. Nazywa się to „punktem odniesienia” lub „punktem w sercu”. I dlatego każdy odkrywa Wyższy świat na swój sposób.

Ale wszystkie punkty w sercu odkrywają ten system względnie podobnie. Niemniej jednak wszystkim, którzy pisali przed Baal HaSulamem, bardzo trudno było pisać np. komentarze do Księgi Zohar.

A do pojawienia się Księgi Zohar, nikt nie mógł napisać czegoś podobnego do niej, mimo tego, iż  niektórzy kabaliści wiedzieli więcej niż rabbi Szymon. Ale oni nie potrafili wyjaśnić wszystkiego tak, jak on.

Oznacza to, że w Kabale istnieje bardzo dużo takich kryteriów: ty możesz być wielki, duchowo genialny, ale nie możesz nic opisać – nie masz takich zdolności.

Baal HaSulam miał i to, i tamto. To niesamowite! W całej historii Kabały praktycznie nie było kabalisty z takimi umiejętnościami.

Mosze był największym kabalistą i mimo to napisany przez niego Pięcioksiąg jest napisany w taki sposób, takim językiem, że wszyscy interpretują go jak chcą.

A tego, co napisał Ari w swojej pracy „Drzewo Życia”, zupełnie nie można zrozumieć – tutaj konieczne jest poznanie świata duchowego i tylko wtedy staje się jasne, o czym on mówi. W tej książce są przedstawione czysto fizyczne dane, jak w podręczniku fizyki.

Dlatego, kiedy Ari zaczął nauczać to jedynym, kto go docenił był wielki kabalista jego czasów – Ramak. On wysłał do Ari’ego, wszystkich innych uczniów podkreślając, że to jest coś nowego. Ale ani oni, ani on sam do końca swojego życia i tak nie zrozumieli systemu Ari’ego. Przecież Ramak odnosił się do poprzednich dusz, które zstępowały w nasz świat przed Ari’m.

Dlatego Baal HaSulam otwarcie mówi: „Wszystko, co osiągnąłem, osiągnąłem  wskutek tego, że we mnie obłóczyła się dusza Ari’ego” – to znaczy jego kolejna inkarnacja.

Mowa tu nie o ciałach, przecież ich nie ma, podobnie jak naszego świata też nie ma. Istnieją rozdrobnione, rozproszone pragnienia w ogromnej egoistycznej przestrzeni. W tą przestrzeń wplecione są, jak rodzynki w cieście, dążenia do zjednoczenia, do połączenia się ze Stwórcą. Ale my ich nie czujemy, ponieważ znajdujemy się w morzu egoizmu – siedzimy w tym cieście a więc nie czujemy własnego – ego.

Każda „rodzynka”, każdy punkt w sercu ciągle przechodzi wszelkiego rodzaju naprawy.

Baal HaSulam jest konsekwencją tej samej „rodzynki” Ari – tej samej duszy Ari’ego, która kontynuuje swoją pracę. To się nazywa „reinkarnacją”. Oznacza to, że nie jest to odrębna dusza, ale ta sama dusza, która kontynuuje swoją pracę, tylko w innych zewnętrznych warunkach – w innym pokoleniu.

A co oznacza pokolenie? Nie ma tu mowy o tym, co dzieje się z nami, na naszej Ziemi. Kiedy wiele punktów w sercu, zarodków dusz zmienia się cały czas znajdując się na razie jeszcze w niewłaściwym połączeniu, one wyobrażają sobie, że odczuwają nasz świat.

Najważniejsze jest, aby myśleć nie o tym świecie przedstawiającym się nam w pięciu zwierzęcych organach zmysłów, a o tym, co przechodzi przez punkt w sercu.

Pytanie: Czy podczas reinkarnacji duszy zostaje zachowana indywidualność?

Odpowiedź: Dusza działa w różnych okolicznościach zewnętrznych. Ari wniósł „Drzewo Życia” do naszego świata. Następnym razem ten sam Ari zaczął nazywać się Baal HaSulamem i wniósł nam w życie „Nauki Dziesięciu Sfirot”.

Pytanie: To znaczy zajmował tę samą duchową przestrzeń, co i Ari?

Odpowiedź: Jeszcze większą.

Z lekcji w języku rosyjskim, 16.10.2016


To zaszczyt nazywać się „Synami Barucha”

каббалист Михаэль Лайтман Rav Baruch Szalom Levi Aszlag (Rabasz) – to jest nasze źródło, z którego otrzymujemy całą naukę Kabały. Ona cała płynie do nas z jego ust.

Wszystkie jego artykuły, wszystkie wyjaśnienia, cała jego nauka, którą otrzymał od swojego wielkiego ojca, Baal HaSulama, przekazywana jest nam. Miejmy nadzieję, że przyjmiemy to wszystko i będziemy realizowali prawidłowo na cześć tej wielkiej duszy.

Rzecz jasna, że w świecie duchowym nie ma śmierci, i dlatego również dzisiaj jesteśmy zarządzani przez tę samą siłę, która nazywa się Rabasz. Musimy zrozumieć to, czuć i nie odrywać się od tego całego dziedzictwa, pozostawionego nam przez niego. Naszym obowiązkiem jest przetłumaczyć artykuły Rabasza na wszystkie główne języki i rozpowszechniać je na całym świecie.

Musimy jak najdokładniej i najstaranniej wypełniać wszystkie jego rady i rekomendacje, i widzieć w nim swojego Nauczyciela, i duchowego ojca. Od tego zależy wszystko, co możemy osiągnąć w świecie duchowym, w wieczności, w naszym życiu na tym świecie, ale nie tylko w nim.

Przecież drabina stopni i dusz nie ulega zmianie i dlatego wszyscy  zależymy od niego. Rabasz – to jest to źródło, z którego otrzymujemy życie, dzięki naszemu połączeniu z nim i między sobą. Dlatego nasza organizacja została nazwana na jego cześć „Bnei Baruch” (Synowie Barucha).

Naprawdę jesteśmy jego synami i będziemy zaszczyceni tym honorem!

Baal HaSulam pisze w artykule „Wstęp do książki Panim Meirot u Masbirot” (p. 8.): Zrozum, jak bardzo powinniśmy być wdzięczni naszym nauczycielom, którzy przekazują nam swoje duchowe światła i dusze, po to, aby dać radość naszym duszom stojącym na rozdrożu, między drogą ciężkich cierpień i drogą Tory. Oni zbawiają nas od piekła, które jest straszniejsze od śmierci.

Uczą nas, jak osiągnąć niebiańską przyjemność, pomagają wznieść się na subtelne i wyrafinowane wyżyny, które są naszym przeznaczeniem, gotowym i oczekującym na nas od samego początku. I mędrcy już powiedzieli: „Nie ma pokolenia, w którym nie byłoby Abrahama, Izaaka i Jakuba”.

Oznacza to, że właśnie kabaliści są źródłem duchowego życia, poprzez które przychodzi do nas  obfitość od Stwórcy, rozlewając się w nasz świat, jako światło naprawy i światło napełnienia. Światło rozchodzi się od Adama i dalej przez cały łańcuch kabalistów, a my otrzymujemy je już od Rabasza. W związku z tym „powinniśmy być wdzięczni naszym nauczycielom, którzy przekazują nam swoje duchowe światła” …

Z lekcji na temat „W dniu pamięci Rabasza”, 24.09.2017


Świat na rozdrożu, cz.7

каббалист Михаэль Лайтман Baal HaSulam zaczął rozpowszechniać naukę Kabały jeszcze w latach 20-tych zeszłego wieku, zaraz po swoim przyjeździe na ziemię Izraela. Miał nadzieję, że tym może uratować Europę od nazizmu i II wojny światowej.

W tym czasie jeszcze kilku kabalistów ostrzegało, że konieczne jest niezwłoczne rozpowszechnianie Kabały, inaczej ludzkość stanie w obliczu katastrofy.

I nawet jeszcze wcześniej, pięćset lat temu, wielki kabalista Ari ogłosił, że świat wszedł w „epokę masziacha” (końcowe stadium naprawy). I dlatego jest jasne, że naszym obowiązkiem jest wszędzie rozpowszechniać metodę naprawy.

Oznacza to, że owoc jest w pełni dojrzały, a wszelkie opóźnienia w odcięciu go i rozpoczęciu prawidłowego używania, powoduje jego gnicie, co prowadzi do poważnych skażeń i mutacji w społeczeństwie.

Forma płodu zmienia się tylko w miarę naprawy jego jądra, to znaczy zewnętrzny społeczny ustrój zmienia się zgodnie z egoizmem społeczeństwa. Jeśli zaczniemy pracować nad tym egoizmem i nie pozwolimy mu swobodnie rozwijać się przyjmując coraz bardziej destrukcyjne formy, to wtedy samo społeczeństwo zbuduje lepszy zewnętrzny ustrój.

Pytanie: Okazuje się, że do naprawy nie trzeba próbować zmieniać ustroju społecznego?

Odpowiedź: Oczywiście, że nie! Należy zacząć od wewnątrz. Egoizm założony jest wewnątrz i określa ustrój społeczny. Kiedy egoizm się zmienia, ludzie buntują się, burzą stary ustrój i tworzą nowy. A jeśli naprawić egoizm, to oni podźwigną się, rozbiją zewnętrzną skorupę przestarzałego ustroju i zbudują nowy, lepszy, bardziej odpowiedni do poziomu rozwoju ich egoizmu.

Cały rozwój ludzkości jest spowodowany wzrostem egoizmu. A jeśli zaczniemy naprawiać ten egoizm, to odpowiednio naprawi się społeczeństwo – tylko w taki sposób: od wewnętrznych napraw do zewnętrznych.

Prawidłowa społeczna edukacja powinna dawać zrozumienie, że połączenie jest zbawieniem od unicestwienia. Kabała proponuje praktyczną metodę dla zjednoczenia, która może ulepszyć istniejący społeczny ustrój i ochronić nas przed dojściem do władzy nazizmu, który nieuchronnie doprowadzi do samounicestwienia.

Na przykład, jeśli Amerykanie nie powstrzymają się teraz od wzrostu wewnętrznej nienawiści, to unicestwią się bez żadnej zewnętrznej wojny. Czarni, biali, Arabowie, Latynosi – nazistowski reżim zrodzi nienawiść wszystkich do wszystkich i podzieli wszystkich według bardzo surowych kryteriów.

To już nie będzie tak, jak teraz: demokraci, republikanie. Wszyscy będą posortowani zgodnie z kolorem skóry i rasy. Amerykanie wykończą swój kraj, żadni zewnętrzni najeźdźcy nie będą potrzebni. Wystarczy niewielki dodatek nienawiści wewnątrz kraju – i on wybuchnie.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z lekcji na temat „Europa na rozdrożu”, 21,08.2017


Czy jest sens studiować Kabałę bez grupy?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli nie mam możliwości studiować z grupą, z dziesiątką, to czy jest sens studiować Kabałę?

Odpowiedź: Nie, możesz studiować Kabałę, z tym nie ma żadnych problemów. Ale rzecz w tym, że realizacja Kabały ma miejsce w połączeniu między ludźmi. Takie połączenie dziesiątki może być również wirtualne. I będziecie mieli taką szansę.

Narazie po prostu studiuj. Musisz przepuszczać przez siebie, jak przez maszynkę do mięsa, możliwie jak najwięcej właściwego, kabalistycznego materiału.

Z lekcji w języku rosyjskim, 04.06.2017


Największy pomocnik Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak przejawia się przebiegłość mojego węża-egoizmu? Tak, że go nie odczuwam, a on mną zarządza?

Odpowiedź: Twój wąż (egoizm) jest największym wspólnikiem i pomocnikiem Stwórcy. Tylko on nie działa wprost, a w podstępny sposób, specjalnie myląc cię, abyś zrozumiał, że nie masz innego wyjścia – musisz wypełnić swoje przeznaczenie, osiągnąć podobieństwo do Stwórcy.

Od lekcji po rosyjsku, 14.05.2017


Równowaga w naturze zależy tylko od nas

каббалист Михаэль Лайтман Wszystkie części natury, z wyjątkiem człowieka, są zdolne do ustanowienia między sobą szczególnej więzi i szczególnej siły, uzyskanej w wyniku połączenia w jedno ciało, jedno pragnienie, dzięki temu mogą wpływać na naturę z ogromną mocą. Ten wpływ jest znacznie większy od huraganu, tornada, eksplozji atomowej, erupcji wulkanu, czy tsunami.

Pozytywna siła zjednoczenia, którą możemy wygenerować między nami i wpłynąć nią na naturę jest w stanie uspokoić wszystkie klęski żywiołowe natury, które tak często powtarzają się w ostatnim czasie i niszczą wszystkie nasze życiowe podstawy.

Wszystko zależy od tego, czy w końcu zrozumiemy, że jesteśmy jednym z gatunków natury, jednym z jego poziomów: nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym, ludzkim. Należymy do natury i jesteśmy włączeni w jej mechanizm, a nie znajdujemy się nad nią. Właśnie my z powodu swojego  nieprawidłowego włączenia w naturę, przez złe wzajemne relacje i niechęć do zjednoczenia się, wywołujemy w niej całe zniszczenie.

Jeśli zaczniemy jednoczyć się i liczyć ze sobą, to możemy wytworzyć między nami pozytywną, dobrą siłę, która zatrzyma wszystkie ciosy natury zbliżające się już do nas. W ten sposób przywrócimy porządek w świecie, przecież wszystko zależy od wyższego poziomu, do którego ludzkość zdolna jest się podnieść, to znaczy do poziomu myśli, świadomości, pragnienia.

Dlatego gorąco polecam: zjednoczmy się, siądźmy razem, porozmawiajmy i pomyślmy, jak można dzięki naszemu połączeniu wpłynąć na całą rzeczywistość. To jest w naszej mocy, więc zróbmy takie doświadczenie i przetestujmy, jak w laboratorium. Myślę, że możemy wiele się z tego nauczyć: wpłynąć na naturę i zobaczyć jej reakcję.

W świetle zbliżających się do nas katastrof, stańmy się bardziej wrażliwi na naturę i zacznijmy odnosić się do niej jak do naszego partnera. Natura traktuje nas tak okrutnie, jakby w niej działała zła siła. Ale w istocie ona chce nas tym przebudzić, abyśmy zaczęli poprawnie reagować na nią.

Zwiążmy się ze sobą nawzajem, połączmy nasze serca i wpłyniemy na naturę siłą dobra. Być może wtedy zobaczymy, jak uspokoją się wszystkie huragany, tornado, straszliwe ciosy przygotowane dla nas przez naturę.

My wszyscy znajdujemy się w jednym mechanizmie. Cała ludzkość w istocie należy do jednego poziomu rozwoju natury – ludzkiego. I odkryliśmy już, że znajdujemy się w integralnym związku ze sobą nawzajem. Doszliśmy do tego, że wszyscy zależymy od siebie nawzajem. Więc połączmy się wszyscy razemniezależnie od tego, kto gdzie się znajduje: w Miami, w Północnej Karolinie, na Kubie, w Dominikańskiej republice.

Należy zrozumieć, że jesteśmy jedną ludzkością i musimy zjednoczyć się i ubolewać nad tym, że spowodowaliśmy potężne ciosy natury. To powinniśmy zrobić wszyscy razem, niezależnie od tego czy żyjemy daleko od miejsc, które zostały dotknięte przez klęski żywiołowe: w Australii, Azji, w Ameryce Południowej, gdzie na razie nie odczuwają klęsk katastrof naturalnych.

Wszyscy znajdujemy się przed wspólnym poważnym zagrożeniem dla kuli Ziemskiej, więc dajmy naszej Ziemi pozytywną siłę – siłę miłości, jedności, wzajemnego obdarzania. I to odnosi się do całej ludzkości, gdziekolwiek nie znajdowałby się każdy z nas.

W ten sposób możemy złagodzić wyroki przedstawiane nam przez naturę i osiągnąć piękne życie. Nasza maleńka planeta przekształci się w rajski ogród – jeden wspólny dom dla nas wszystkich. Uczyńmy go dobrym.

Kiedy widzę wszystkie naturalne kataklizmy na świecie, modlę się o to, żeby ludzie zrozumieli, że należą do tego samego mechanizmu. I jeśli ten mechanizm będzie połączony siłą dobra, to ona może zrównoważyć wszystkie ciosy natury i wnieść do naszego świata, na kulę Ziemską, do ludzkiego społeczeństwa dużo spokoju, wspaniały rozwój, pewność i zadowolenie wszystkim.

Możemy osiągnąć bajeczne życie – wszystko zależy tylko od nas! Połączmy się i zobaczmy, jak wyjątkowo czule reaguje natura na nasze wzajemne relacje.

Sukcesu!

Z rozmowy o doprowadzeniu natury do równowagi, 11.09.2017


Ku Nowemu Roku, ku nowemu światu!

каббалист Михаэль Лайтман Drodzy przyjaciele!

Znajdujemy się na progu Nowego Roku, Jom Kippur, Sukkot, Simchat Tora – dużych, wielkich świąt. Wszystkie one przedstawiają sobą bardzo wysokie, bardzo głębokie, bardzo szerokie kabalistyczne pojęcia. One odkrywają nam wejście w Wyższy świat.

Sugeruję, abyście wykorzystali ten szczególny okres roku, i te święta, jako rozpoczęcie nowego etapu rozwoju człowieka, wejścia w postrzeganie świata, który nas otacza, zarządzającego nami systemu – o czym mówi nauka Kabały – i naprawdę dojrzeli do Nowego Roku, w nowym świecie.

Zapraszam was!