Błyskawiczne odpowiedzi kabalisty 01.07.2018

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Pytanie: Co sekundę na świecie mają miejsce miliardy zmian. Jeśli zgodnie z moimi zmianami świat wokół mnie wydaje mi się inny, czy to oznacza, że zmieniam się, co sekundę?

Odpowiedź: Tak, to właśnie ty zmieniasz się, co sekundę a świat jest tylko twoją projekcją w stosunku do Ciebie samego. To, co czujesz w sobie, widzisz na zewnątrz, jakby działo się to w otaczającym cię świecie.

Pytanie: Jeśli wyższe zarządzanie jest wieczne i doskonałe, to jak ono może zniknąć, gdy ja się naprawię, czyli wspólna dusza?

Odpowiedź: Wyższe zarządzanie nie znika. Korekta oznacza moje pełne włączenie się w wyższe zarządzanie.

Pytanie: Skąd Pan wie, że materialny świat znika? Czy na swojej ścieżce duchowej odczuwał Pan podobne stany?

Odpowiedź: Po pierwsze, tak jest powiedziane w pierwotnych źródłach kabalistycznych. Po drugie, człowiek zajmujący się Kabałą częściowo to odczuwa.

Pytanie: Jakie są główne kryteria, by zgodzić się lub nie z zarządzaniem Stwórcy?

Odpowiedź: W każdej sytuacji być: pogodnym, dobrym, uśmiechniętym, rozkoszować się życiem, po prostu, lekko żyć. To już jest akceptacja tego, co robi z tobą Stwórca.

Pytanie: Czy nie chce Pan zjednoczenia egoistów? Myślałam, że całą ideą Kabały jest ich połączenie.

Odpowiedź: Nie da się zjednoczyć egoistów. Należy ich podnieść nad egoizmem i w takim stopniu zjednoczyć. Każdy ma inne pragnienia. Nie możemy zjednoczyć się w pragnieniu otrzymywania – tylko w pragnieniu obdarzania. Na styku pragnień obdarzania budujemy między nami Wyższy świat.

Pytanie: Rybak rybaka rozpozna z daleka. A czy można tak powiedzieć o kabalistach?

Odpowiedź: I tak, i nie. Chodzi o to, że jeśli kabalista nie zechce, to go nie ujawnisz, nie poczujesz, że on jest kabalistą. Z drugiej strony, jeśli obaj zechcecie, to możecie rozmawiać i wymieniać wrażenia z Wyższego świata.

Pytanie: W jaki sposób znajdując się w egoizmie, można wznieść się ponad nim? Czy to tak jak Baron Munchhausen, który sam wyciągał się z bagna?

Odpowiedź: Nie, Baron Munchhausen nie miał żadnej zewnętrznej siły, która pomogłyby mu wydostać się z bagna. A my mamy taką siłę – wyższe światło! Zwracamy się do niego, i ono wyciąga nas z bagna.

Pytanie: Co jest najbardziej obraźliwe dla kabalisty: kiedy nie ma możliwości opowiedzenia ludziom o Stwórcy, to znaczy zajmowania się rozpowszechnianiem, czy kiedy jego uczniowie nie mogą znaleźć między sobą wspólnego języka i rozbijają grupę?

Odpowiedź: Rozłam w grupie – to najgorsza rzecz. Ponieważ wewnętrzna część jest najdelikatniejsza i najwrażliwsza na uszkodzenie. Czasami jednak błędy są potrzebne po to, aby następnym razem rozsądniej podejść do rozwiązania.

Pytanie: Jak prawidłowo zrozumieć reakcję nauczyciela-kabalisty? Kiedy kabalista mówi „nie” i karci nas, czy mamy to brać bezpośrednio?

Odpowiedź: Ogólnie mówiąc, tak. Należy zrozumieć, że on to robi dla waszej korzyści.

Z lekcji w języku rosyjskim, 01.07.2018


Czy można ujarzmić Stwórcę?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy można ujarzmić Stwórcę na drodze do celu?

Odpowiedź: Ujarzmić Stwórcę oczywiście można. Stwórca jest całkowicie nam oddany. Chce, abyśmy wykorzystywali Go w 100%. 

On chce pracować tylko dla naszych pragnień. W tym celu, On w zasadzie przejawia się nam. Z Jego strony nie ma żadnych problemów, aby stale nas obdarzać – to Jego istota. Dlatego nie ma sensu Go ujarzmiać. On z góry podjął tę decyzję, żeby wzbudzić w nas możliwość naprawy i podniesienia się do Jego poziomu. To po pierwsze.

Po drugie, Stwórca nie jest rodzajem ludzkiej formy, który można ujarzmić itd. To jest system, ogromne urządzenie składające się z przeciwnych sił, pozytywnych i negatywnych.

W zależności od tego, jak bardzo jesteśmy w niej podobni do Stwórcy, to znaczy właściwości obdarzania i miłości, współczucia i wzajemnego połączenia, tak bardzo możemy wywołać w sobie pozytywne oddziaływanie tego systemu.

Z wideokonferencji ze studentami Międzynarodowej Akademii Kabały, 21.05.2017


Dlaczego ludzkość nic nie wie o nauce Kabały?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kabała – jest to metoda prawidłowej komunikacji między ludźmi. Ludzkość rozwijała się przez tysiące lat. Jest XXI wiek. Dlaczego ludzie nie wiedzą nic o tej metodzie? Gdzie leży problem?

Odpowiedź: To nie zależy od tego, czy człowiek jest inteligentny, czy nie, ale od tego, czy powstała w nim potrzeba odkrycia przyczyny jego istnienia: po co żyję. Jeśli taka potrzeba istnieje, to człowiek przychodzi do nauki Kabały.

Pytanie: Ale dlaczego człowiek tego nie wie? Dokonaliśmy w tym świecie tak wielu odkryć, wynaleźliśmy różne innowacje technologiczne, a nie znamy takiej prostej informacji.

Odpowiedź: Człowiek nie powinien wiedzieć tego, czego jeszcze nie musi wiedzieć. Dlatego, aż do końca XX wieku Kabała nie była ujawniona ludziom, jedynie pojedynczym kabalistom.

Nadal wielu wciąż nie musi o tym wiedzieć. Tylko ci, którzy zechcą, mogą przyjść do Kabały. A następny pośredni etap będzie taki, kiedy wszyscy będą dążyć do wiedzy kabalistycznej.

Z lekcji w języku rosyjskim, 29.01.2017


Fragmenty z porannej lekcji 15.10.2018

каббалист Михаэль Лайтман Z lekcji przygotowawczej do wirtualnego kongresu

Każdego dnia mamy możliwość coraz bardziej zbliżyć się do siebie, to znaczy do wewnętrznego, zmysłowego, duchowego centrum naszej jedności. I to pomimo różnicy zdań i nawyków, które dla innych mogą wydawać się dziwne.

Ale wiemy, że patrzymy oczami naszego egoizmu i dlatego, że nie widzimy niczego w prawidłowy sposób. Jedyne, co nam pozostaje, to tylko podążać wiarą w mędrców, kabalistów, i dziękować im za możliwość przezwyciężenia.

Na tej podstawie można sprawdzić, jak bardzo postępujesz lub w ogóle już zszedłeś z drogi prowadzącej do celu stworzenia, do wiary ponad wiedzą, czy opierasz się na duchowej podstawie, czy za każdym razem popadasz w swój egoizm. Stwórca w każdej sekundzie daje nam możliwości postępu, należy tylko poprawnie je przyjąć i naprawić swoje właściwości, aby zobaczyć prawdziwy świat zamiast świata egoistycznej iluzji.

* * *

Tylko dzięki sile wielkości celu, otrzymywanej od otoczenia, mierzymy naszą gotowość oddając siebie grupie. Jakbym przyszedł do sklepu, by kupić prezent przyjacielowi, i wybrałbym cenę zgodnie, z którą doceniam przyjaciela. Ile jestem gotów zapłacić za jego miłość: sto dolarów, tysiąc, sto tysięcy?

Tak samo oceniam swój stan w odniesieniu do grupy: z czego jestem gotów zrezygnować ze względu na połączenie z przyjaciółmi. Po tym, jak wybrałem grupę, jestem już zobowiązany iść z nią, cały czas rezygnując ze swojego egoizmu ze względu na połączenie z nią. Stopniowo zamieniam swoje pragnienie przyjemności z „poniżej wiedzy” na „ponad wiedzą”, podnosząc go nad ekranem, dopóki nie zgromadzę tam pragnienia, by poczuć w nim obecność Stwórcy.

To jest mój prezent dla grupy, dlatego że jest to najcenniejsza rzecz, jaką mam i czego oni potrzebują – to samo pragnienie, które można odnieść do Stwórcy. Grupa czeka na taki prezent od każdego.

* * *

Prezent zawsze jest wewnętrzny, ponieważ trzeba odmówić sobie czegoś, żeby za niego zapłacić. Sam prezent jest tylko zewnętrznym symbolem, ale w nim zawiera się wewnętrzne działanie w stosunku do naszego egoizmu, pragnienia otrzymywania przyjemności.

Jeśli nie czuję, że idę przeciwko swojemu egoizmowi – to nie nazywa się to prezentem, przecież ja z niczego nie rezygnuję. Prezent jest, kiedy stuprocentowy egoista może odciąć od siebie, powiedzmy dziesięć procent, i przekazać przyjacielowi.

Tylko, jeśli mój egoizm sprzeciwia się takiemu prezentowi – jest to uważane za prezent. A jeśli przynoszę prezenty temu, kogo kocham, to robię prezenty dla siebie samego, jak matka, która daje dziecku i rozkoszuje się tym jeszcze bardziej niż ono.

Dający prezent przyjacielowi rezygnuje ze swojego egoizmu i oddaje go na służbę grupie. Należy robić prezent właśnie taki, który napotyka w nas na największy opór.

* * *

Prezent oznacza, że biorę jakieś napełnienie swojego egoizmu i przekazuję je na korzyść innych. Nawet kupując przyjacielowi prezent w sklepie, ja rezygnuję ze stu dolarów przekazując przyjacielowi swoje pragnienie rozkoszować się, które on teraz może wykorzystać.

Tak wykorzystujemy cały świat, co nazywa się: „Idźcie i zarabiajcie od siebie nawzajem”. Zaczniemy łączyć się w taki sposób, żeby każdy ustępował drugiemu, i w taki sposób ponownie zjednoczymy się w jedno kli. Wzajemny zarobek – to wymiana, połączenie naszych pragnień w jedno pragnienie. Cała rzeczywistość – to pragnienie, niczego więcej nie ma. Cały świat wykonuje pracę Stwórcy, świadomie lub nieświadomie.

* * *

Pieniądze – to pokrycie, ekran. W takim stopniu, ile mam takiego pokrycia, mogę „zapłacić”, to znaczy podnieść swoje pragnienie rozkoszować się i zamienić je na obdarzanie.

Z porannej lekcji 15.10.2018


Jeden jest odpowiedzialny za wszystkich i wszyscy za jednego

каббалист Михаэль Лайтман Celem stworzenia jest naprawa istniejącego między nami rozbicia, oddzielającego nas egoistycznego początku, który zabija nas i daje poczucie tymczasowego i wybrakowanego życia, i abyśmy zapragnęli zjednoczyć się jak jeden człowiek z jednym sercem.

Każdy będzie tak samo odczuwał innych, jak samego siebie, nie odczuwając żadnej różnicy między sobą i bliźnim.

Czy chcemy tego czy nie – taki jest cel i cała ludzkość zmierza w tym kierunku. Ale oczywiście istnieją części, które są bardziej zaawansowane na tej drodze, a inne mniej.

Nie my decydujemy o tym, ale zależy to od informacyjnych genów i pragnień umieszczonych w każdym i określających jego miejsce w tym procesie: czy znajduje się on w pierwszych szeregach, zbliżających się i nawet już wkraczających w korektę, czy też na razie na samym końcu, gdzie jeszcze w ogóle nie jest odczuwany ten proces i cel stworzenia.

Nasza międzynarodowa grupa Bnei Baruch stała się godna być w naszym pokoleniu na czele tych, którzy realizują korektę stworzenia. Najpierw musimy połączyć się między sobą, a następnie dołączyć całą ludzkość, aby stać się jak jeden człowiek z jednym sercem.

Takie połączenie nazywa się „poręczeniem”, szczególnym połączeniem, w którym wszyscy zależą od wszystkich i każdy jest odpowiedzialny za pozostałych. Jesteśmy pionierami, a za nami już pójdą inni. W miarę tego, jak uda nam się zjednoczyć, poczujemy w naszym wspólnym naczyniu siłę jedności, która nazywana jest „Stwórcą”, wyższym światłem.

Zgodnie z mocą naszego zjednoczenia Stwórca objawia się coraz bardziej, jako światło nefesz, ruach, neszama, haja, jechida. Jechida jest zakończeniem wszystkich form połączenia, które możemy osiągnąć.

Siła ta odkrywa się tylko dzięki naszym wysiłkom i sukcesowi i po to jest nam dana nauka Kabały – nauka o zjednoczeniu, której celem jest doprowadzenie człowieka do miłości do bliźniego jak siebie samego, co jest formułą prawidłowego, dobrego połączenia.

Cel kongresu – to jeszcze lepsze wyjaśnienie warunków, niezbędnych do wypełnienia prawa stworzenia, jego programu i zamysłu. Dlatego naszym celem jest praktyczne odkrycie Stwórcy w naszym zjednoczeniu.

W miarę naszego sukcesu będziemy wpływać na pozostałych, dlatego że jesteśmy w tym pokoleniu tym centrum, gdzie skoncentrowani są najbardziej zaawansowani i silni ludzie z punktu widzenia realizacji korekty. A od nas te siły już rozprzestrzenią się na wszystkich, którzy zechcą się przyłączyć czując, że wyższa siła całe życie popycha ich do zjednoczenia.

W dzisiejszych czasach potrzeba takiego zjednoczenia staje się zrozumiała na całym świecie, dlatego że ludzie odczuwają nie tylko cierpienia, ale również ich przyczynę. A to jest już uświadomieniem sobie zła, które stopniowo prowadzi do korekty.

Mamy przed sobą wielką pracę i każdy powinien czuć się odpowiedzialny za wszystkich, jako ważna część jednego systemu. Jeśli nie realizuje swojej funkcji w stu procentach, to ta szkoda będzie odczuwana w całym systemie, na wszystkich jego poziomach i we wszystkich połączeniach.

Pierwszym etapem w osiągnięciu połączenia jest oddzielenie każdego od własnej korzyści, wzniesienie się ponad swoje „ja” i oddanie siebie grupie, jak matka, która jest bezgranicznie oddana swojemu dziecku.

Wtedy ważne będzie dla mnie tylko to, co jest korzystne lub co przeszkadza w zjednoczeniu, i w każdej chwili będę sprawdzał siebie zgodnie z tymi wewnętrznymi i zewnętrznymi warunkami, które daje nam Stwórca, aby doprowadzić nas do jednej wspólnej duszy.

W tym wspólnym duchowym naczyniu odkryje się nam jedyna wyższa siła i pozwoli nam wstąpić w poręczenie i sojusz, w poczucie jedności, co właśnie jest wyższą duchową siłą. Dlatego konieczne jest wzniesienie się ponad swoje „ja” i włączenie się w „MY”.

Z lekcji na temat przygotowania do wirtualnego kongresu, 27.11.2018


Realizować zamysł Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Masowe rozpowszechnianie, na które się Pan zdecydował, pochodzi z faktu, że dotarliśmy do ostatniego pokolenia?

Odpowiedź: Słowa moich nauczycieli, że znajdujemy się w ostatnim pokoleniu są dla mnie punktem wyjścia, faktem, od którego jestem zobowiązany działać. Dlatego też działam. A co z tego wyniknie, to już nie moje, a Stwórcy. Jak to będzie działać, też nie wiem, ale to mnie szczególnie nie interesuje, muszę zrobić co mogę.

Tutaj nie ma żadnych tajemnic Tory, żadnych tajemnic wszechświata, żadnych tajnych sił, zaklęć i innych rzeczy. Istnieje system jednoczenia wszystkich ludzi na świecie w ten sam system Adama, w którym kiedyś byliśmy. Więc nie widzę w tym nic złego. Nie mam się czego wstydzić i bać.

Komentarz: Ale jest jedna tajemnica, do której zawsze wracamy: nie możemy się zjednoczyć sami, możemy jedynie wykonywać wysiłki, a wszystko robi światło, które powraca do źródła.

Odpowiedź: To już jest metoda! Ale wzywanie wszystkich narodów do realizacji zamysłu Stwórcy jest naszym obowiązkiem. Doszliśmy do takiego stanu i nie możemy go ignorować, jeśli chcemy być w jakiś sposób związani ze Stwórcą. Dlatego położenie tego fundamentu jest właśnie tym, czego chciałem w moim życiu.

Z programu TV „Ostatnie pokolenie”, 09.05.2018


Przysługa dla Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: w jakim stopniu powinienem obdarzać? Po co żyjemy w tym świecie, jeśli wszystko, co robimy, nie jest ważne?

Odpowiedź: Żyjemy w tym świecie, aby upodobnić się do Stwórcy. A Stwórca pragnie napełnić stworzenia. Sam nie może tego zrobić, ale tylko w takim zakresie, w jakim weźmiemy Jego światło i zaczniemy je przepuszczać przez siebie na pozostałych. Przez to czynimy Stwórcy wielką przysługę i jednocześnie stajemy się do Niego podobni, wznosimy się do Jego poziomu.

To wszystko, co mamy do zrobienia. Dlatego prawidłowe wykorzystanie naszego obecnego stanu podnosi nas na ogromną duchową wysokość.

Z lekcji w języku rosyjskim, 15.07.2018


Centrum – to ja

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie z bloga: Jeśli człowiek bada metodą analizy Wszechświat, gwiazdy, planety i ich powiązanie, to czy może on sam być centrum lub początkiem tego wszystkiego, co go otacza?

Odpowiedź: Nie. Jeśli badam coś co jest poza mną, to centrum jest tym, co badam. A jeśli badam siebie poprzez cały Wszechświat, wtedy centrum – to ja.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 05.09.2018


Dlaczego uczniowie zadają te same pytania?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Bardzo często uczniowie zadają te same pytania. Co dzieje się z ludźmi? Czy zapominają czy zmieniają się tak szybko, że nie pamiętają już odpowiedzi?

Odpowiedź: Człowiek się zmienia. Nie zadaje tych samych pytań, poprostu są one tak słyszane. W rzeczywistości on je zadaje z zupełnie innego odczucia, zrozumienia, pragnień. Dlatego są inne, choć wydają się być takie same. I ja wiem, że to jest zupełnie coś innego, ja czuję to po człowieku.

Komentarz: Ludzie, którzy ukończyli kurs często mówią: „W ogóle nic nie pamiętamy, nic nie wiemy. Co konkretnie należy zrobić?”

Odpowiedź: To oznacza, że przepięknie wszystko wchłonęli w siebie. Zacznij ich pytać i zobaczysz, co oni odpowiedzą. I jednocześnie nie wiedzą. I tak, dzieje się do samego końca duchowej drogi. Jeśli by teraz czuli się napełnieni, to gdzie mogliby otrzymać światło? Dlatego muszą czuć się pusto.

Pytanie: A jak jest w innych naukach?

Odpowiedź: Prawdziwy naukowiec czuje się pusty.

Z lekcji w języku rosyjskim, 15.07.2018


Co nie jest w rękach Stwórcy?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie z Twittera: Jak Pan wiele razy sam mówił, człowiek w naszym świecie jest nikim, wszystko jest w rękach Stwórcy. To czy jest sens o tym mówić?

Odpowiedź: Warto mówić, dlatego że wszystko jest w rękach Stwórcy, z wyjątkiem jednej rzeczy – mojej wolnej woli. Ja mogę wybrać taki stan, taki rozwój, kiedy będę równy Stwórcy i wezmę w swoje ręce zarządzanie światem. Tak więc tutaj nie wszystko jest w rękach Stwórcy, ale to zależy ode mnie.

Oczywiście, wybierając, w jaki sposób będę się rozwijał, czy wezmę zarządzanie w swoje ręce, muszę poważnie zdać sobie sprawę z odpowiedzialność, którą biorę na siebie. I mimo wszystko, nawet biorąc to wszystko na siebie, to jeszcze bardziej wiążę się ze Stwórcą, potrzebuję Go, staję się Jego partnerem.

Poprzez to nie wywyższam się nad Stwórcą, a wykorzystuję wszystkie Jego właściwości, po to, aby wziąć od Niego stery zarządzania. On uczy mnie tego a później jakby zostawia. Co znaczy zostawia? On jest we mnie, ale nie postrzegany przeze mnie.

I to jest właśnie stopienie się ze Stwórcą, kiedy znika jakakolwiek różnica między nami: moje myśli są Jego myślami, moje czyny są Jego działaniami, moje pragnienia są Jego pragnieniami. To jest właśnie cel stworzenia.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 18.09.2018