Szawuot – najważniejsze święto

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Są święta, które wszyscy pamiętają i obchodzą, takie jak Rosz Haszana i Pesach, a Szawuot w porównaniu z nimi nie wydaje się tak imponujące. Czy możemy powiedzieć, że jest to mniej ważne święto niż cała reszta świąt?

Odpowiedź: Wręcz przeciwnie, jest to najważniejsze święto. Ponieważ otrzymaliśmy metodę, dzięki której możemy podnieść nasze życie na duchowy poziom, odkryć dla siebie przyszły  świat – tu i teraz, jak jest powiedziane: „Swój świat zobaczysz za życia”.

Wszyscy w naszym świecie jesteśmy stworzeni z siły zła – naszego ego, ale za pomocą tej metody możemy do tej złej siły dodać dobrą i zrównoważyć je między sobą.

Cały nasz świat – jest to tylko zły początek. Początek – jest to pragnienie, a zły – ponieważ każdy myśli tylko o tym, jak napełnić się kosztem bliźnich, nie licząc się z nimi. Dlatego cała nasza natura – jest zła, jak powiedziano: „Serce człowieka jest od narodzin złe.”

I jeśli, jak teraz w naszym kraju, zaczynamy dostrzegać, że wokół odkrywa się tylko zło, to z tego stanu możemy dojść do porozumienia: „Dosyć! Wystarczy tego! Musimy coś zmienić!”.

Wtedy mamy możliwość ściągnąć dobrą siłę. Odkrywając tę siłę w naturze, możemy zrównoważyć siłę zła siłą dobra i tymi dwiema siłami, jak dwiema wodzami, możemy prawidłowo zarządzać sobą. Ponieważ bez drugiej, dobrej siły, która pomaga nam odkryć nauka kabały, jesteśmy zagubieni, nie możemy nic zrobić z naszą egoistyczną naturą.

Dlatego jestem zadowolony, że doszliśmy do tak złego stanu, ponieważ właśnie ze zła, możemy podnieść się i przyjść do dobra.

Z programu radiowego 103FM, 17.05.2015


Rozwiane mity na temat Kabały, cz.14

каббалист Михаэль Лайтман Uczenie się Kabały nie jest konieczne, ale fascynujące

Pytanie: Przeraża mnie konieczność siedzenia i uczenia się – zawsze tego nie lubiłem. Czy ma Pan przyjemność ze studiowania Kabały?

Odpowiedź: Ja z natury lubię się uczyć. Nawet programy telewizyjne wybieram albo popularno-naukowe, albo przyrodnicze.

A nauka Kabały sprawia mi przyjemność, dlatego że zaczynam widzieć, jak zarządzany jest nasz świat, jak ja sam jestem kierowany z góry. Rozumiem, skąd pochodzą powstałe we mnie pragnienia i myśli, dlaczego są mi dane, jak powinienem na nie reagować.

Studiując naukę Kabały, znajduje się w ciągłej grze ze Stwórcą. Ale jeśli człowiek nie lubi się uczyć, nie wymaga się tego od niego. Chociaż radziłbym najpierw spróbować studiować Kabałę. Ponieważ całkiem możliwe, że właśnie to będzie interesujące dla człowieka, nawet jeśli nigdy wcześniej nie garnął się do nauki. Widziałem wiele takich przykładów.

Człowiek nie chciał się uczyć w szkole, dlatego że to go nie ciekawiło.Nauka nie dawała mu napełnienia, ponieważ widział, jak bardzo jest ograniczona, sztuczna.

Studiował relacje między nieożywioną, roślinną i zwierzęcą naturą naszego świata i nie rozumiał, co daje to dla jego duszy, dla osiągnięcia celu życia, dla odkrycia jego sensu. Ale studiując naukę Kabały, zaczyna odczuwać, że tu idzie o niego samego, o jego duszę, o wieczną część wewnątrz niego.

On zechce pojąć tę wieczną część, aby nawiązać z nią kontakt, by żyć w tej wieczności. W przeciwnym razie ta wieczna cząstka istnieje w nim, ale jak martwy ślad. A on chce ją ożywić i odkryć.

Jeśli wejdzie w nią i zacznie w niej żyć, to zobaczy cały wszechświat i poza granicami Wszechświata wszystkie światy. Stanie się integralną ich częścią – wieczną i doskonałą, nieograniczoną w czasie i przestrzeni.

To bardzo się różni od zwykłej szkolnej nauki. I dlatego ludzie, którzy nie lubili uczyć się nauk naszego świata, odnoszą sukcesy w nauce Kabały, stają się dobrymi studentami, przychodząc do Kabały.

Z programu radiowego 103FM, 28.02.2016


W jakim języku mówili Babilończycy?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W jakim języku mówili ludzie w Babilonie i na czym oni pisali?

Odpowiedź: Babilończycy mówili w języku aramejskim. Tego języka używamy w Kabale jednocześnie z hebrajskim. W języku hebrajskim mówili tylko ci, którzy osiągnęli Wyższy świat, dlatego że hebrajski – jest to język światła, a aramejski – język naczynia, tj. pragnień, które odkrywają światło.

Oba języki są absolutnie identyczne, a jednocześnie całkowicie do siebie odwrotne. Na przykład „światło” w języku hebrajskim to „or”, a „noc” w języku aramejskim – „orta”. Oznacza to, że w obu językach używa się tego samego słowa, ale z przeciwnym znaczeniem.

Pytanie: W jakim języku mówił Terach, ojciec Abrahama?

Odpowiedź: Terach mówił po aramejsku, a Abraham przeszedł na hebrajski. Oni znali oba języki.

Jak potwierdzają współczesne publikacje, z tych dwóch starożytnych języków, które uzupełniają się wzajemnie, powstało światowe piśmiennictwo. Przecież oba języki są zbudowane na zbieżności dwóch sił natury: obdarzania i otrzymywania, plus i minus. Właśnie stamtąd pochodzą poziome i pionowe elementy liter, które są podstawą każdego pisanego języka.

Z lekcji w języku rosyjskim, 22.01.2017


Kierować swoim „osłem”

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Często tak się zdarza, że człowiek jest prawidłowo wychowany, a jego wewnętrzne „ja” mimo wszystko góruje. Czy człowiek rodzi się już z czymś, na co niemożliwe jest wpłynąć?

Odpowiedź: Człowieka należy wychowywać tak, aby umiał prawidłowo współdziałać ze swoim wewnętrznym złem i w żaden inny sposób.

Nie powinniśmy go niczego innego nauczać, jak zarządzania złem – tak żeby siedział na swoim „ośle” (egoizmie), jak jeździec siedzi okrakiem na koniu, i kierował nim.

Z lekcji w języku rosyjskim, 08.01.2017


Czy kabalista może czytać w ludzkich myślach?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy kabalista może czytać w myślach innych ludzi?

Odpowiedź: Kabalista się tym nie zajmuje. Z reguły jest on skierowany na Stwórcę. Co go obchodzą ludzie, którzy znajdują się na materialnym poziomie?

Jeśli on znajduje się ze swoimi przyjaciółmi w jednej grupie, wtedy u nich istnieje swój kolektywny rozum, swoje uczucia i pragnienia, swoja kolektywna więź ze Stwórcą.

W celu poznania myśli zwykłych ludzi, musi opuścić się na ich poziom, zanurzyć się w nich. Ale co to daje? Co on z tym może zrobić?

Upewnić się, że Stwórca nimi zarządza? On i tak to wie i czuje. Czy on będzie pracował z ludźmi, aby ich jakoś zmienić, naprawić? To musi być wykonane przez Stwórcę, bo przecież oni sami nie są winni temu, że tacy są.

Z lekcji w języku rosyjskim, 15.01.2017


Zwiększenie kar śmierci

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W 2015 roku na świecie wykonano rekordową liczbę wyroków śmierci w ciągu ostatnich dwudziestu pięciu lat – ponad 1600. Na pierwszym miejscu są Iran, Pakistan i Arabia Saudyjska. Na tę „wielką trójkę” przypada prawie 90% egzekucji. Co się z nami dzieje? Staliśmy się bardziej nieczuli?

Odpowiedź: Świat nie zmierza ku lepszym czasom. Wkrótce też w Europie zaczną wykonywać kary śmierci. Złoty wiek już minął. Zobaczymy, jak we wszystkich regionach świata kara śmierci stanie się zwyczajną karą.

Tolerancja, która kiedyś dominowała, zniknęła na przestrzeni ostatnich dziesięciu czy dwudziestu lat. Znów góruje burżuazja, która dąży do tego, aby rządzić przy pomocy pieniędzy i siły. Dlatego ona tylko zasłania się tak zwaną tolerancją.

Nic z tego już nie istnieje. Nie ma demokratycznych wyborów, wszędzie wybrani zostali swoi dyktatorzy, którzy dogadują się tylko między sobą, kto kogo zastąpi. Wszystko można sprzedać i kupić za pieniądze. A jeśli nie – to za duże pieniądze. Zatem ta demokratyczna, tolerancyjna Europa, która kiedyś mogła się tak nazywać, już dawno nie istnieje.

Pytanie: Jak Pan osobiście odnosi się do kary śmierci?

Odpowiedź: Według Kabały kara śmierci jest dopuszczalna. Jednak uważa się, że może ona być wykonywana raz na dziesiątki lat.

W Talmudzie powiedziano, że jeśli zostanie podjęta decyzja w sprawie kary śmierci częściej niż raz na 70 lat, to taki sąd uznawany jest za okrutny.

Ale miejmy nadzieję, że dojdziemy do takich czasów, kiedy kara śmierci nie będzie już konieczna, ani wszelkie inne kary, przede wszystkim – więzienia! Ponieważ więzienia – to wynalazek egoizmu. Zgodnie z Torą więzień być nie powinno. One nie naprawiają człowieka, a wręcz przeciwnie, robią go bardziej bezwzględnym i prowadzą go do jeszcze większych przestępstw. W czasach kabalistów w Izraelu nie było więzień.

Pytanie: Biorąc pod uwagę obecną sytuację w naszym nienaprawionym świecie, czy Pan wprowadziłby do izraelskiego prawa karę śmierci?

Odpowiedź: W zasadzie nic innego nam nie pozostaje. W dawnych czasach wychowanie i edukacja poprzedzała zachowanie ludzi.

Dziś wśród społeczeństwa nie ma żadnego wychowania. Dlatego mówienie o tym, aby od razu, automatycznie znieść kary, jest niemożliwe. Być może te prawa, które teraz działają, w jakiś sposób powstrzymują społeczeństwo od brutalnych postępowań.

Ale w ogóle musimy pomyśleć o tym, żeby dojść do stanu, w którym nie byłoby konieczności wykonywania kary śmierci.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 14.04.2016


Skok w Morze Końcowe (Morze Czerwone)

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co to jest za stan, w którym jesteś zmuszony skoczyć do Morza Końcowego (Morze Czerwone – Jam Suf), żeby uciec od Faraona?

Odpowiedź: Jest to stan rozpaczy, kiedy Faraon – twój egoizm, pogania cię z tyłu. Nie pozwala ci odejść, chce cię pochłonąć, zjeść, a ty czujesz, że znajdować się w nim jest gorsze od śmierci.

Kiedy w Nowym Jorku płonęły bliźniacze wieżowce, ludzie wyskakiwali z pięćdziesiątego piętra. Nie było w tym żadnego sensu, ale człowiek po prostu nie mógł pozostawać w ogniu. Dla niego sekunda, żeby nie znajdować się w ogniu, była jak wyzwolenie. I wyskakiwał.

Takiego samego stanu doświadcza człowiek podczas ucieczki z Egiptu. Nie możesz pozostawać ani na chwilę, jesteś gotów skoczyć do morza, nieważne gdzie – to jest dla ciebie zbawieniem. I kiedy dochodzisz do takiego stanu, morze się rozstępuje.

Przechodzisz punkt rozdzielenia – punkt przełomu i nie ma już powrotu, już podjąłeś decyzję i w tym momencie całkowicie zerwałeś swój związek z egoizmem.

Pytanie: Czy egoizm doszedł dziś do takiego stanu, że pokonać go można tylko razem – grupą?

Odpowiedź: Tak, jest to wspólny, grupowy punkt, opisany w Biblii jako Nachszon, który pierwszy wskoczył do wody.

Jest to ten sam punkt, co i Mosze (Mojżesz), który stanowi centrum grupy, tylko za każdym razem ma on inne określenie w zależności od właściwości, która w danym momencie najbardziej wyraźnie w nim się przejawia.

Dlatego punkt „Nachszon” przejawia się w grupie wtedy, gdy cała grupa uważa, że jedność, zbliżenie, wspieranie się nawzajem jest dla niej najważniejsze.

Przy tym dla ludzi nie jest ważne, że znajdują się w ciemności, najważniejsze – aby zbliżyć się, nawet jeśli razem zginą. To jest ważniejsze, niż osobno pozostać w egoizmie i istnieć w nim w najbardziej komfortowym, zwierzęcym stanie. Na tym polega wybór.

I wtedy morze nagle rozstępuje się przed tobą, całkowicie spokojnie odkrywa się następny stopień, tj. przejście przez Morze Końcowe.

To jest koniec całego okresu, który przeżyłeś, znajdując się pod władzą swojego egoizmu. Od tego momentu już do niego więcej nie powrócisz.

Ty w ogóle nigdy nie wracasz na poprzedni stopień. Jeśli wydaje ci się, że znajdujesz się w jeszcze gorszym stanie – to tylko dlatego, że dają ci następny, jeszcze nienaprawiony stopień.

Z wirtualnej lekcji, 01.04.2012


Za wszystkim stoi Stwórca

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Moskwie. Lekcja 4

Zajmując się pracą duchową, musimy podążać za pierwszą podstawową zasadą Kabały: „Nie ma nikogo oprócz Niego” – nie ma stworzenia, nie ma nikogo. Mam do czynienia tylko ze Stwórcą, tylko ja jeden istnieję i ciągle znajduję się przed Nim.

Z tego, co Stwórca pokazuje we mnie i poza mną, zaczynam dostrzegać, że to wszystko pokazuje mi po to, żebym zdobył niezbędne doświadczenie do Jego większego odkrycia.

On chce wychować mnie jak dziecko, które trzymamy na rękach i staramy się je kierować, pokazać, nauczyć, aby szybko stało się mądre, rozwinięte, rozumiejące.

Dlatego po tym, jak zaczynam łączyć wszystko z „nie ma nikogo oprócz Niego” i nastawiam się ściśle na to określenie, zaczynam dostrzegać wszystko, co dzieje się w świecie, jako ukazywanie mi Stwórcy.

On chce, abym Go odkrył w prawidłowym odniesieniu do wszystkich, tj. bym odnosił się do nich tak, jakbym odnosił się do Stwórcy. Przecież wszystko, co dzieje się wokół mnie – jest Jego manifestacją.

Stąd powstają uwarunkowania: „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego” i „Od miłości do stworzenia – do miłości do Stwórcy”. W przeciwnym razie nie możemy osiągnąć Jego ujawnienia, jeśli nie zrozumiemy, że nie ma ani obcego, ani bliźniego – nikogo! Istnieje bardziej bliskie lub bardziej odległe ukazanie się mi Stwórcy w różnych przejawach.

Ja widzę Go w postaci uczniów, w postaci nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej natury, w postaci całej ludzkości. I w tej mierze, w jakiej mogę przybliżyć te wszystkie elementy do siebie, odnosząc się do nich jak do przejawów Stwórcy, to rysuje się przede mną bardzo prosty obraz: świat wypełniony wyłącznie Stwórcą.

A gdzie są wszyscy inni? Okazuje się, że oni są częściami mojej duszy, które pokazują mi Stwórcę. A kim ja jestem? Tylko punktem, z którego dokonuję tego odkrycia.

Mamy do czynienia ze Stwórcą! A techniczne sprawy uzgadniamy między sobą, ponieważ znajdujemy się w ramach normalnego materialnego świata i zobowiązani jesteśmy to robić. Wiemy, że za każdym przyjacielem znajduje się Stwórca. A jeśli okłamujemy przyjaciela, okłamujemy Stwórcę.

A zatem cały czas muszę wyobrażać sobie Stwórcę, znajdującego się między nami, albo Stwórcę, znajdującego się za przyjacielem, albo siebie razem z przyjacielem, odnoszącym się do Stwórcy. Musimy za każdym razem to wyjaśniać. I za każdym razem będzie to wyglądać inaczej.

W takich sytuacjach człowiek wypracowuje w sobie niezbędne odczucia, w których następnie odkrywa się Stwórca. Jeśli człowiek w miejsce tego pogrąża się w zwyczajne życie i wewnątrz siebie nie znosi tego, co oferuje mu Stwórca dla Swojego odkrycia, nie stara się znaleźć właściwej reakcji na Jego wezwania, wtedy na próżno mijają minuty, dni, miesiące, lata i nawet jest jeszcze gorzej niż u wszystkich ludzi.

Przecież zwykli ludzie nie żywią nadziei na osiągnięcie wyższego świata, a on myśli, kiedy odkryje mu się Stwórca, ale mimo to zupełnie nie zajmuje się swoim ciągłym rozwojem duchowym, nastawieniem na odczuwanie Stwórcy – tego, co mu się daje w każdej chwili.

Dlatego im więcej człowiek ma różnych problemów, które mieszają mu i oddalają go od celu – znaczy to, że Stwórca bardziej z nim pracuje. I powinien on dziękować Stwórcy za wszystkie problemy i przeszkody, które go nękają.

Konieczne jest poprawnie patrzeć na to, co się dzieje, nie szukać spokoju, starać się maksymalnie efektywnie wykorzystać czas, a już na pewno nie zagłębiać się w swój charakter, nie wpadać w stan „odrętwienia”, przecież w takim stanie on nie jest do niczego zdolny.

Jest to bardzo interesująca, twórcza praca, zwłaszcza gdy zagłębiasz się wewnątrz siebie i uświadamiasz sobie, że przed Tobą jest niezwykły system, poprzez który Stwórca uczy nas jak małe dzieci: popatrz jeszcze i jeszcze, z czego zostałeś stworzony.

Postrzegamy ten świat wewnątrz siebie. Na zewnątrz nie ma nic! Gromadząc z otoczenia, z wszelkiego rodzaju problemów wystarczającą ilość i jakość doznań, odkrywamy w nich Stwórcę.

Z 4 lekcji kongresu w Moskwie 05.03.2016


Przepaść między pokoleniami, cz.1

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Odwieczny temat: ojcowie i dzieci – przepaść między pokoleniami. Dlaczego jesteśmy tak różni i nie rozumiemy siebie nawzajem? Co10-15 lat przychodzi nowe pokolenie, które różni się od poprzedniego postrzeganiem świata. Co pomoże nam żyć ze sobą w pokoju przy całej różnicy poglądów?

W rzeczywistości pokolenie ojców zbudowało całą materialną podstawę naszego życia, a następne pokolenia coraz mniej są zmuszone zajmować się materialnym i bardziej dążą do wewnętrznego badania człowieka. Jak bardzo głęboka jest w rzeczywistości przepaść między pokoleniami?

Odpowiedź: Przepaść między pokoleniami należy mierzyć nie pod względem ilościowym, a jakościowym. A to jest bardzo trudne, przecież aby ocenić jakość, należy zmierzyć pragnienia: co przyciąga dane pokolenie, co jest najważniejsze dla niego, to znaczy, jaką ma ono skalę priorytetów.

Jeśli wziąć podstawowe pragnienia: jedzenie, seks, rodzina, pieniądze, władza, wiedza i zmierzyć, na jakim poziomie się one znajdują w każdym pokoleniu i jakie są priorytety, to można przedstawić obraz każdego pokolenia. Ale nie sądzę, by ktoś zajmował się takim badaniem.

Nauka Kabały bada ludzkie pragnienia, ale nie porównuje pokolenia z pokoleniem. Dla niej to nie jest tak ważne. Wiemy, że ludzkość stale rozwija się, w rzeczywistości zbliżając się do wielkiego kryzysu.

Pragnienia do jedzenia, seksu, rodziny, pieniędzy, władzy, wiedzy ostatecznie nie dadzą człowiekowi żadnego napełnienia i on zechce rozwijać się ponad nimi. Nauka Kabały właśnie do tego jest przeznaczona, aby w tym pomóc.

A dopóki ludzkość nie zajmie się takim rozwojem człowieka, to on może na wiele lat, a nawet wieków utknąć w efemerycznych materialnych pragnieniach. My za każdym razem myślimy, że na następnym poziomie pragnienia osiągniemy istotę swojego życia. Jakby to właśnie tam w bogactwie, honorze, wiedzy zawarta była tajemnica życia, po ujawnieniu którejstaniemy się szczęśliwi.

W ten sposób ludzkość stopniowo dojrzewa, aż w końcu rozczaruje się całym swoim rozwojem, który w rzeczywistości kręcił się między tymi sześcioma podstawowymi pragnieniami. Ale można skrócić wymagany czas naszego rozwoju. Upewniamy się, że rozwój prowadzi nas do globalnego kryzysu, pozostawiając człowieka całkowicie pustym i przeklinającym, że lepsza jest śmierć, niż takie życie.

Człowiek nie może żyć bez przyjemności, ale przyjemności współczesny człowiek nie może otrzymać, przecież egoistyczne pragnienie zakończyło swój rozwój. Człowiek pozostał bez pragnień, w rozpaczy i nie wie, dokąd iść dalej. Ale Kabała wyjaśnia, że cała ludzka ewolucja, od samego początku była sprawą całkowicie przegraną.

Uświadamiając sobie to, skracamy swoją poniewierkę na wiele setek lat i unikamy wojen, sporów, wielkich cierpień, tragedii na poziomie jednostki, rodziny i państwa. Dzięki integralnej edukacji Kabała może doprowadzić ludzkość do uświadomienia sobie wszystkich swoich błędów bez konieczności doświadczenia ich na własnej skórze.

To właśnie Kabała doradza ludziom: jak można szybciej dać człowiekowi prawidłową edukację, aby zrozumiał, że pogoń za sześcioma materialnymi idolami: jedzenie, seks, rodzina, pieniądze, honor, wiedza – nie obiecuje żadnych sukcesów. Wtedy ten wyścig będzie bardzo krótki, przemyślany i szybko się zakończy, dając korzystny rezultat, to znaczy doprowadzi do uświadomienia sobie zła.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy na temat nowego życia, 18.04.2017


Z poziomu „zwierzę” na poziom „człowiek”

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym różni się człowiek na poziomie „zwierzę” od człowieka na poziomie „człowiek”?

Odpowiedź: Człowiek na poziomie „człowiek” znajduje się na innym poziomie, niż człowiek na poziomie „zwierzę”.

Natura stworzyła nas w taki sposób, że na zwierzęcym poziomie zachowujemy się jak zwierzęta: myślimy tylko o tym, jak się nasycić, mieć rozrywkę i się rozmnażać. Na tym poziomie człowiek nie czuje, że cały świat jest w nim zawarty.

A na poziomie „człowiek” on czuje się połączonym z całą ludzkością.

Rzecz w tym, że wszyscy jesteśmy egoistami. Łącząc się między sobą, czujemy w miejscu zjednoczenia nasz wspólny opór w zjednoczeniu. Ale kiedy przezwyciężamy opór i łączymy się, wtedy przez nas, jak prąd elektryczny, przechodzi szczególna siła stworzenia.

2017-01-08_rus_vebinar_01dfgdfg popr

Zgodnie z tym, na ile każdy w połączeniu między nami przezwyciężył wzajemny egoizm, zaczynamy czuć na tym oporze następny poziom, korzystną pracę – odkrycie Wyższego świata.

A jeśli jest nas dużo, 7-8 miliardów, to wtedy tworzy się system, który nazywa się „Wyższy świat”.

Dlatego konieczne jest, aby nauczyć ludzi jednoczyć się wbrew ich egoistycznemu odrzuceniu od siebie nawzajem. Przecież wtedy na świecie nie będzie żadnych problemów. Wszyscy będą rozumieć siebie nawzajem, będą mogli dogadać się między sobą, będą pragnąć stałego zbliżenia.

Pytanie: My cały czas mówimy o wychowaniu indywidualnego człowieka. A, czy istnieje pojęcie „wychowanie społeczeństwa”?

Odpowiedź: Oczywiście, ale mimo wszystko ono pochodzi z indywidualności każdego.

Musimy wychować każdego człowieka, doprowadzić go do społeczeństwa, pokazać, jak kontaktować się ze społeczeństwem, co dzięki temu on uzyskuje, jakie rozwijają się w nim wewnętrzne struktury, zrozumienie całego systemu.

Zaczynając odczuwać, co dzieje się wokół niego, w ośmiu miliardach, nawet tylko w dziesięciu ludziach, on poczuje, co się odbywa w całej naturze, dlatego że w połączeniu z innymi, sam staje się sensorem rozumiejącym, jak zbudowana jest natura.

On czuje jej jedność, jej integralność, te prawa, które istnieją wokół niego. On odkrywa dla siebie tak zwany tajny, ukryty świat.

Z lekcji w języku rosyjskim, 08.01.2017