Ynet: Cienka linia między szczęściem i rozpaczą

Wszyscy dążymy do szczęścia. Witać każdy nowy dzień z radością w sercu, żyć pełnią życia, kochać i być kochanym… Nie, to nie jest bajka i jest to o wiele łatwiejsze niż myśleliśmy.

2016-06-09_ynet_w

Co powoduje szczęście, a co prowadzi do depresji? W rzeczywistości pytanie nie jest dziecinne i nie retoryczne. Raczej pytanie za milion dolarów. Profesor George Veylant (George Vaillant) z Harvard poświęcił mu całe swoje życie.

Najdłuższe i najobszerniejsze badania w dziedzinie rozwoju ludzkiego rozciągnęły się na 75 lat, obejmując ogromny kompleks psychologicznych, antropologicznych i fizycznych parametrów. Naukowacy obserwowali 268 osób, podobnie jak my, przez całe życie dążących do szczęścia. Głównyrezultat tego gigantycznego projektu jest bardzo jasny: największy wpływ na poziom szczęścia i zdrowia posiada system stosunków międzyludzkich. Nasze wzajemne relacje decydują praktycznie o wszystkim.

A to dopiero początek…

„Ludzie zaangażowani w lokalnej społeczności, są dwa razy bardziej szczęśliwi niż inni“.
„Pozytywne relacje społeczne wpływają na nasze samopoczucie
o wiele bardziej niż pieniądze“.

A oto kolejny cytat, prawdopodobnie najbardziej interesujący:

Grupowa edukacja w kręgu, gdy ludzie słuchają się wzajemnie z wzajemnym szacunkiem zwiększa osiągnięcia uczniów o dwie trzecie, obniża przemoc i wyobcowanie, podnosi samoocenę, poprawia zdrowie psychiczne“.

To tylko niewielka część z tych wniosków, do których doszli różni naukowcy na podstawie ponad 1200 badań.

W krótkim czasie pojęcie kręgu, środowiska okazało się potężnym czynnikiem, który może mieć istotny wpływ na różne sfery naszego życia. Na przykład, grupy konsumpcyjne nabywające produkty dla szkoły uzyskują rabat do 25%. Różnego rodzaju związki, zajmujące się bezpośrednim zakupem warzyw i owoców, oszczędzają znaczne sumy pieniędzy.

Nasz immunologiczny system również podlega wpływowi społecznego kręgu. Okazało się, że troska o innych i uczucie, że o ciebie się troszczą, podnoszą ton, wzmacniają odporność, poprawiają pracę serca i zwiększają szanse na wyzdrowienia przy poważnych chorobach. Niektóre dane sugerują nawet, że więzi społeczne rozwijają mózg.

Kręgi, kręgi

Przeplatając się między sobą, różne kręgi tkają płótno naszego życia: rodzina, przyjaciele, koledzy, sąsiedzi, znajomi na Facebooku. Dodajmy do tego wiele kregów niezwiązanych z nami bezpośrednio, ale wywierających na nas realny odczuwalny wpływ. Na przykład, pracownica banku, kierowca samochodu w sąsiednim rzędzie. Podobne czynniki również wpływają na jakość naszego życia.

W takim razie, w jaki sposób poprawić złożony system stosunków społecznych?

Nie trzeba być wielkim naukowcem, aby zrozumieć: konkurencja, korupcja, rasizm, zaniedbanie i obojętność absolutnie nie pomagają w tej kwestii. To samo odnosi się do niekończącej się wojny o przetrwanie, która nas wciąga, czy tego chcemy, czy nie. W tej wojnie zderzają się ambicje, hartuje się egoizm, rośnie pycha a pojedynczy szczęściarze wywyższają się nad większością pechowców – obraz zwykłego społeczeństwa, opartego na egoizmie i własnej pomyślności.

Ponadto, w nowoczesnej globalnej erze, medialne instrumenty i środki masowego przekazu,  również przedstawiają potężny krag formułujący poglądy, dyktujący wartości, a tym samym określający nastrój, uczucia i reakcje ludzi na wszystko to, czym częstuje ich „czwarta władza”.

Stymulować to, co jednoczy

Cały ten splot, cały system naszych relacji można naprawić poprzez mądrość kręgu. Jak ona działa? Bardzo prosto: siadając razem, zdejmując swoje maski, relaksując się, zaczynamy rozmowę, przełamujemy lody, przeciągamy nici wzajemnego zrozumienia, zbliżamy się i czerpiemy zadowolenie. Jak sportowcy w siłowni regularnie trenują muskuły, tak i my ćwiczymy swoją zdolność do zjednoczenia.

Podczas rozmowy należy przestrzegać kilku zasad: łączymy się ze sobą wewnętrznie, nie spieramy się, nie przerywamy, nie zaprzeczamy rozmówcom, ale tylko dodajemy. W kręgu wszyscy są równi, nie ma bardziej ważniejszych i mniej ważnych – wszyscy jesteśmy partnerami i uczestnikami wspólnego działania.

Zaskakujące jest, że te elementarne zasady pozwalają stworzyć wrażliwe środowisko, gotowe pomóc i wesprzeć, dające siłę, emanując ciepło. To co nas łączy przynosi komfort i pozytyw, jakiego jeszcze nie doświadczyliśmy. Wspólnymi staraniami wznosimy się ponad różnicami, rozbieżnościami, naturalnym odrzuceniem – i generujemy między sobą coś o wiele większego, jakościowo wyższego niż suma naszych potencjałów.

Dziesięciu uczestników nie po prostu pomnażają swoje siły – oni tworzą jedną całość, stając się jak jeden. Taka jedność – jest wyższego rzędu,
odnosi się do wyższego stopnia ludzkich wzajemnych relacji.

W swojej istocie jest to jedyna siła zdolna zrównoważyć rozdzielenie i „rozpalić światło“ w naszym życiu. Tak stopniowo wnikamy w głębię, w wewnętrzną istotę Natury i odkrywamy prawdziwą mądrości kręgu – naukę o jedności, metodę odkrytą jeszcze przez naszych praojców w starożytnych czasach.

Pierwszy krąg

Wspólne kręgi towarzyszą naszemu narodowi od momentu jego powstania – 3500 lat temu. Abraham, jako pierwszy zebrał Babilończyków i nauczał ich nauki o jedności. W ten sposób dał początek narodowi Izraela. Wieki później, Mojżesz zebrał w krąg starszyznę. Tak było w czasach sędziów, którzy siedzieli w półkolu, w każdym mieście w Izraelu. Zgodnie z legendą królowie Izraela, także siedzieli w kręgu z przedstawicielami narodu. W taki sam sposób wyszkolono dziesiątki tysięcy uczniów Rabi Akiwy.

Pisząc Księgę Zohar, Rabin Szymon Bar Jochaj rozkrywał tajniki Tory, a przyjaciele słuchali go i łączyli się ze sobą, żeby w tę jedność każdy wniósł swój wkład” (Ramchal).

Mędrcy Sanhedrynu także siedzieli razem w kręgu.

Kręgi globalnego świata

Kiedy byliśmy w stanie przyjąć formę kręgu – zjednoczyć się na równi, we wzajemnej trosce, wzajemnej odpowiedzialności – wtedy miały miejsce najpiekniejsze okresy naszej historii. Kiedy krąg rozłączał się, kiedy każdy zaczynał gonić za osobistą korzyścią i nasz wzajemny związek osłabiał się, wtedy cierpieliśmy z powodu poważnych katastrof.

Przyczyna tego jest w tym, że krąg jest podstawową naturalną strukturą. Natura instynktownie dąży do równowagi, równości, doskonałości. I ponieważ my, ludzie również jesteśmy częścią tego wielkiego kręgu życia, dlatego musimy budować swoje stosunki na zasadach równości, liczyć się  ze sobą nawzajem.

Jednak w odróżnieniu od reszty Natury, naszym zadaniem jest – zrobić to świadomie.

Nasze „okrągłe“ relacje powinny doprowadzić nas do harmonii z Naturą, z jej integralnym systemem, w którym nie ma nieważnych, drugorzędnych części. Tylko takie celowe, systemowe podejście pozwoli nam podejmować właściwe decyzje i osiągać sukcesy we wszystkim.

Oprócz poprawy osobistych kręgów życia każdego z nas, nauka jedności jest w stanie rozwiązać problemy na dużą skalę, na które dzisiaj nikt nie ma odpowiedzi. Z jednej strony, jesteśmy narażeni na zagrożenie globalnego społeczno-gospodarczego kryzysu, a z drugiej strony jesteśmy bezsilni przed podnoszącym głowę antysemityzmem.

Zjednoczenie pomoże nam poradzić sobie z wyzwaniami epoki. Wspólny krąg, ogólna atmosfera ciepła – to właśnie jest potrzebne społeczeństwu i krajowi w dobie zachwiania tradycyjnych wartości i nadchodzących nieznanych wydarzeń.

Źródło: Ynet dnia 07.06.2016 http://www.ynet.co.il/articles/0,7340,L-4812525,00.html