Miłość do świata

 каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W jaki sposób wyraża się miłość kabalisty do świata?

Odpowiedź: W taki, że on chce doprowadzić świat do najlepszego stanu, i dlatego rozpowszechnia ideę Kabały i próbuję wszędzie o niej mówić.

Pytanie: Na ile jest to widoczne dla świata?

Odpowiedź: Na ile świat postrzega, na tyle jest to widoczne. Nie mogę wyjaśniać tego ludziom, na przykład ze sceny Teatru Wielkiego. Nie mogę mówić przez wszystkie gazety na świecie. Robię to, co w mojej mocy, a co najważniejsze – edukuję studentów.

Z lekcji w języku rosyjskim, 11.06.2017


Żywa instrukcja

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Powiedzmy, że chcę odkryć wyższą siłę natury – Stwórcę, ale nie mam żadnych chęci znajdować się z nikim w jakichś stosunkach i komunikacjach. Czy to pragnienie, można gdzieś nabyć i sztucznie rozwinąć?

Odpowiedź: Rozumiem cię w pełni. I ja nie chciałem być z nikim związany, chciałem pracować tylko ze Stwórcą, odkrywać Go i tylko z Nim mieć do czynienia. A wszyscy inni dla mnie – mogliby w ogóle nie istnieć. Jestem wielkim indywidualistą, egoistą.

Przyszedłem do Kabały nie myśląc, że będę musiał się z kimś łączyć, i nawet nie mogłem siedzieć razem z innymi! Nie mogłem nikogo czuć.

Ale stopniowo pod wpływem nauki, artykułów, pod wpływem wyższego światła, które świeci na ciebie w miarę zajęć i wysiłku, zaczynasz rozumieć, że to musi funkcjonować właśnie w taki sposób i w żaden inny. I to przychodzi, być może, za dziesięć, a może za dwadzieścia lat.

Nagle te artykuły, które czytałeś tysiące razy, zaczynasz widzieć zupełnie inaczej. Teraz postrzegasz je nie po prostu szkolnie, dlatego że są „pięknie napisane”, a dlatego, że tak musi być w rzeczywistości, ty musisz to realizować.

To nie są po prostu piękne słowa, nie jakieś nauki moralne, a naprawdę przewodnik do działania. Jest to żywa instrukcja, którą należy teraz realizować w grupie, między sobą. Przy czym, absolutnie jasno.

Kiedy zacząłem to sobie uświadamiać, to oczywiście mój stosunek do wszystkiego się zmienił. Nie pozostał mi żaden wybór. Dobrze, że Stwórca trzymał mnie przez tyle lat, dopóki nie zacząłem odczuwać, że jest to naprawdę konieczne.

Widzę to po swoich studentach. Dlatego ich nie ponaglam. Są tacy, którzy dziesięć, piętnaście lat i więcej znajdują się w jeszcze nie gotowym stanie do poważnej kolektywnej pracy.

Z lekcji w języku rosyjskim, 11.06.2017


Dla kogo jest przeznaczona nauka Kabały?

  каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy nasz świat – to więzienie? Czy mogę wydostać się z niego z pomocą siły Kabały?

Odpowiedź: Oczywiście. W tym właśnie jest sens życia. Ale odczuwają to tylko ci ludzie, którzy czują podświadomie, że się duszą w tym świecie.

A jeśli człowiek nie ma takiego uczucia, to nie ma również odpowiedniego bodźca, nie jest mu to potrzebne. Dlatego Kabała nie jest dla takich ludzi.

Człowiek musi zrozumieć, że sens życia jest powyżej materialnej egzystencji. Wtedy jest w stanie wydostać się z więzienia naszego świata.

Z lekcji w języku rosyjskim, 02.07.2017


Co to jest „duchowość“?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jakie jest pochodzenie słowa „duchowość“ z punktu widzenia Kabały?

Odpowiedź: „Duchowe“ od słowa „ruach“ – wiatr, ruch powietrza.

Chodzi o to, że duchowe znajduje się w ciągłym ruchu, podczas gdy nasz świat jest uważany za nieżywy, zamrożony.

Istnieje pięć poziomów duszy: nefesz, ruach, neszama, haja, jechida. Każdy z nich nazywany jest duszą. Oznacza to, że dusza – to wewnętrzna właściwość człowieka, jego pragnienie i napełnienie światłem.

Z lekcji w języku rosyjskim, 09.07.2017


Samotność

каббалист Михаэль Лайтман Komantarz: Uczeni amerykańskiego Uniwersytetu im. Brighama Younga doszli do wniosku, że samotność i izolacja socjalna stanowią problem narodowy.

Około 42,6 miliona dorosłych Amerykanów powyżej 45 roku życia cierpi z powodu przewlekłej samotności. Zgodnie z wynikami spisu ludności ponad jedna czwarta społeczeństwa jest samotna, a ponad połowa społeczeństwa nie żyje w związku małżeńskim.

Odpowiedź: To jest charakterystyczne dla wszystkich wysoko rozwiniętych krajów. Do tego zmierzają wszyscy. To się dzieje nie tylko w Ameryce, ale i w Europie, i w Rosji, i wkrótce to będzie w Chinach. To nie jest problem narodowy. To rozwijający się egoizm. Co prawda, on w każdym narodzie rozwija się w różnym stopniu i ma nieco różne przejawy.

Pytanie: Czy to się dzieje według jakiejś reguły?

Odpowiedź: Tak. Oczywiście. To 70 narodów świata, 70 korzeni. Ale na ogół to jest ta sama tendencja, która obejmuje wszystkich. My to jeszcze zobaczymy. Dzisiaj w Afryce mamy boom dzietności, ale wkrótce to przejdzie i doprowadzi wszystkich do jednego modelu: człowiek nie będzie chciał marnować siebie dla innych, włączając w to dzieci.

Ludzie dzisiaj nie chcą niczego takiego. Egoizm zamyka człowieka w samym sobie, zapieczętowuje jak w butli i on niczego więcej nie chce. Potrzebna jest mu tylko pizza i cola, które dostarczą mu za pomocą drona, i komputer, nic więcej.

Pytanie: Nawet jeśli człowiek będzie wiedział, że z powodu samotności choruje, cierpi, ma depresję?

Odpowiedź: To wszystko brednia. Z powodu dzieci jest więcej cierpień niż od chorób. Tak nasz egoizm będzie nam podpowiadał. Widzimy, jak wielu ludzi dziś nie chce wychodzić za mąż, żenić się, mieć dzieci. Z trudem przywodzą na świat jedno dziecko, maksimum dwójkę – zależy w jakich społeczeństwach.

Komentarz: To znaczy egoizm zdominował nawet najstarszy instynkt – macierzyński?

Odpowiedź: Również wśród wierzących. To rozprzestrzenia się wszędzie, także w Izraelu. A za granicą już od dawna.

Pytanie: I co dalej?

Odpowiedź: Dalej następuje uświadomienie sobie zła: do czego dochodzimy, do czego przyjdziemy. Najpierw powinniśmy pogrążyć się w złe stany, czerpać z nich przyjemność i krzyczeć, że nam jest dobrze.

Jesteśmy wolni! Nikomu nic się od nas nie należy! Niech się do nas nikt nie wtrąca! Każdy ma własny kąt. Pluć na wszystko! Dostaję jakiś zasiłek i mi to wystarcza, aby wyżyć samemu, zamknąć się w swoim pokoju. Jest mi potrzebne tylko minimum życiowe i komputer. Wszystko!”

Jednak okazuje się, że w końcu człowiek zaczyna uświadamiać sobie swoją ograniczoność Chodzi o to, że to się łączy z rozwojem społeczeństwa. A społeczeństwu ludzie są już niepotrzebni. Przecież mamy dość rąk do pracy. Jest ich aż nadto. Na ziemi żyje 8 miliardów ludzi, a potrzeba tylko miliarda, a nawet mniej. Po co zaśmiecać Ziemię?

Pytanie: I co w rezultacie?

Odpowiedź: W zasadzie program będzie nastawiony na to, aby rodziło się mniej ludzi. Żeby stopniowo ograniczać dzietność.

Pytanie: Kiedy przyjdzie uświadomienie zła? W jakiej chwili?

Odpowiedź: To powinno przyjść od wewnątrz, a nie za pomocą jakichś to wielkich ruchów społecznych. Choć przełom może przyjść w rezultacie wojny. Ale to jest też nienaturalne. Naturalny rozwój – to kiedy człowiek, badając swój egoizm, odczuwając go w sobie, zaczyna nagle czuć następny stopień rozwoju tego egoizmu, który to pokazuje mu, że istnieje nowy, następny stopień istnienia, znajdujący się ponad materią.

I tu człowiek zaczyna rozumieć, że on nie ma z tym nic wspólnego, ale w zasadzie wszystko to, co najlepsze, znajduje się tam. A wszystko to, co działo się tu, wszystkie miliony, a nawet miliardy lat – to tylko przygotowanie do następnego poziomu. A on nie ma nic wspólnego z tym poziomem.

Komentarz: Oto rzeczywista tragedia!

Pytanie: Tu mu dadzą odczuć tę tragedię. Teoretycznie nam się wydaje, że da się to jakoś przeżyć. Przecież każdy ma co jeść i jakieś zajęcie. Nie – nie da się przeżyć. Będą dawać nam wszystko: football, wędkarstwo, cokolwiek. Nie! W człowieku podniesie się następny egoistyczny poziom: osiągnąć cel, sens, podnieść się powyżej dotychczasowej natury na poziom następnej natury – duchowej, nie ograniczonej naszymi ziemskimi, egoistycznymi ramami. I oczywiście, człowiek nie będzie mógł z tym żyć. To będzie jęk, lament na całej ziemi.

Pytanie: To taki jest zamysł Stwórcy?

Odpowiedź: Tak, to cudowny czas! Uświadomienie zła. Co będzie po tym okresie przejściowym lub jak on będzie rozwiązany – to już nieważne. Ważne jest to, jak ludzie zaczną uświadamiać to sobie, odczuwać to… Mogą uświadamiać to sobie, jednocześnie rozumiejąc, że to nie jest przeznaczone dla nich.

Komentarz: To straszne. Tam jest szczęście, które nie jest przeznaczone dla mnie.

Odpowiedź: Tak i ja to rozumiem, uświadamiam sobie, widzę, przeczuwam, ale to nie jest moje.

Pytanie: Czy w takim razie człowiek powinien podejmować jakieś działania?

Odpowiedź: Nie, po prostu wystarczy uświadomienie sobie zła swojej natury. A dalej on będzie gotów wyrwać siebie ze swojego ciała w dosłownym sensie. Tzn. znaleźć tą zewnętrzną siłę, która pomogłaby mu wyrwać się z siebie. To stan oczywiście wspaniały!

Pytanie: To znaczy, że dzisiejsza głuchota zamieni się w możliwość usłyszenia?

Odpowiedź: Tak, on znajdzie środek, za pomocą którego wyjdzie z siebie. On zrozumie, że to jedyna możliwość, i pójdzie na całość. To znaczy następna minuta jest całkiem nieważna. Istnieje tylko to mgnienie. Jak u Fausta.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem, 07.08.2017


Książka, to środek duchowego wzniesienia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy książka ma duchowy korzeń? Mówią, że jedyną rzeczą łączącą świat duchowy i materialny jest książka.

Odpowiedź: Dlatego, że napisał ją człowiek, który był w poznaniu Wyższego świata. Przedstawił w niej wszystko słowami naszego świata. I jeśli chcesz osiągnąć Wyższy świat, możesz wziąć tę książkę, studiować ją, czytać, prawidłowo wypełniać jej specjalne instrukcje, i wtedy ona stanie się dla Ciebie środkiem duchowego wzniesienia. Środkiem! Ale w samej książce nie ma nic.

W naszym świecie nie ma nic świętego. Nie ma ani złego, ani dobrego. Wszystko zależy od tego, jak to jest używane przez człowieka.

Z lekcji w języku rosyjskim, 09.07.2017


Najtrudniejsze i najprostsze

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaką radę dałby nam dzisiaj Baal HaSulam?

Odpowiedź: Tę samą, co wcześniej – jedność. Nic się nie zmienia.

A jaką radę dawał rabbi Szimon dwa tysiące lat temu, czy Mojżesz – trzy tysiące lat temu? Czy Abraham trzy i pół tysiąca lat temu? Albo Adam 5700 lat temu? Tę samą.

Wszyscy kabaliści przeniknięci są jedą ideą, jednym celem, jednym ruchem. Oni przedstawiają ją w różnych stylach, ale idea jest jedyna – tylko połączenie. Jest to najbardziej złożone i najprostsze.

Z lekcji w języku rosyjskim, 16.10.2016


Błyskawiczne odpowiedzi kabalisty, 02.04.2017

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy dziesiątka – to wystarczający warunek podobieństwa niższej formy połączenia do wyższej struktury duchowej?

Odpowiedź: Tak,  zgadza się, to jest prawidłowe.

Pytanie: Dlaczego ludzie są potrzebni Bogu?

Odpowiedź: A ludzi nie ma. Nam tylko tak się wydaje. W rzeczywistości to nie są ludzie, a skupiska pragnień, które my postrzegamy, jako ludzi.

Pytanie: Co to jest duchowe pragnienie drugiego?

Odpowiedź: Być ze mną duchowym partnerem.

Pytanie: Co to znaczy dodawać do siebie innych ludzi?

Odpowiedź: Połączyć się z nimi we wspólnym pragnieniu, we wspólnym zamiarze.

Pytanie: Miłość i obdarzanie – jest to taka sama właściwość? Jeśli nie to, jaka jest różnica?

Odpowiedź: Obdarzanie – to obdarzanie. A miłość jest wyżej obdarzania, dlatego że ty bierzesz pragnienia innych i je napełniasz.

Pytanie: Dlaczego przychodzi strach przed duchowym poznaniem?

Odpowiedź: Prawdopodobnie, dlatego że nieprawidłowo je rozumiesz. To wszystko jest absolutnym dobrem! W duchowym poznaniu nie ma nic, co mogłoby zaniepokoić i zrazić.

Pytanie: Jeśli pragnieniem człowieka jest, by dystansować się coraz bardziej od wszystkich, jak w takim wypadku postępować, aby go napełnić?

Odpowiedź: Pokazać mu miłość. „Kupić“ go miłością.

Pytanie: Co to jest „wyższe światło”?

Odpowiedź: Wyższe światło – jest to właściwość obdarzania i miłości, która schodzi na nas i zmusza nas do bycia takimi samymi.

Pytanie: Ego jest naszym wrogiem. Znaczy, trzeba kochać egoizm, to znaczy wroga, jak przyjaciela?

Odpowiedź: Pokochać egoizm oznacza przekształcić go w przyjaciela, żeby pracował na obdarzanie.

Pytanie: Jak możemy dostać się do duszy, aby ją naprawić?

Odpowiedź: Tutaj musi być iskierka, jak u czarodzieja w „Bajce o dobrym czarodzieju“.


Wiara w Kabale

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Co to jest wiara?

Odpowiedź: Wiara – to bardzo szczególna właściwość, którą nabywa kabalista – i tylko kabalista!

Osiąga to w wyniku swoich zajęć, w określonych warunkach: w grupie, gdzie każdy zajmuje się anulowaniem siebie w odniesieniu do grupy i w związku z tym wywołuje na siebie oddziaływanie szczególnej siły natury, która nazywa się „otaczające światło” (or makif) – światło, które powraca do Źródła i czyni człowieka podobnym do Stwórcy.

Dlatego jest powiedziane: „Ja stworzyłem egoizm i Ja stworzyłem Torę (Tora – to światło), dlatego że światło w niej powraca do Źródła (do Stwórcy)”. W tym jest całe przeznaczenie Tory.

Wskazane jest, aby grupa składała się z dziesięciu członków pracujących między sobą według określonych warunków, aby wzajemnie anulować się i przyciągnąć do siebie wyższe światło.

Kiedy staramy się to realizować, zaczynamy czuć w sobie zmiany – w pragnieniach i w umyśle, tj. w sercu i w głowie, co daje nam możliwość przebudowania swojego systemu postrzegania, odczucia, odkrycia natury, otaczającego nas świata. To jest właśnie zadaniem Kabały.

Wiarą nazywamy właściwość obdarzania, którą nabywamy w grupie pod wpływem wyższego światła.

Czyli wiara nie oznacza zamknięcia oczu i wierzenia. Przeciwnie, wiara polega na tym, aby otworzyć oczy i zobaczyć! Jest to zupełnie przeciwne do tego, co myślą ludzie.

Pytanie: Co Pan odpowiada, gdy Pana pytają: „Ty wierzysz, czy nie?”

Odpowiedź: Kiedy jakiś człowiek, nie kabalista, mówi mi, że jest wierzący – ja milczę. Kiedy on mnie pyta, ja też milczę. Ale jeśli on już nalega, odpowiadam, że jestem niewierzącym, dlatego że w Kabale pojęcie wiary jest zupełnie inne. I wszystkie inne kabalistyczne pojęcia i definicje, powiedziałbym, że są sprzeczne powszednim, czy religijnym.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 31.08.2017


W pojedynkę nie można osiągnąć duchowego

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Świat duchowy osiągamy w połączeniu. Dlaczego więc wielcy kabaliści wszystko osiągnęli w pojedynkę?

Odpowiedź: Kabaliści nigdy niczego nie osiągali sami. O nich po prostu tak się pisze,  jak o jednym człowieku. Kiedy mówimy o Rabim Szimonie, zapominamy o tym, że on miał dziesiątkę.

Człowiek powinien mieć maleńką, ale grupę, przynajmniej jeszcze jednego przyjaciela, z którym mógłby kształtować swoje altruistyczne relacje nad egoistycznymi i w nich odkrywać Stwórcę.

Z lekcji w języku rosyjskim, 04.06.2017