Odsunąć cień Katastrofy, część 1

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co to jest i skąd pochodzi siła ducha człowieka? Dlaczego właśnie w najbardziej trudnym czasie zagłady narodu żydowskiego, kiedy ludzie byli na granicy przetrwania, przejawiali oni wysokiego ducha i zachowali ludzką godność?

Naziści starali się sprowadzić ludzi do zwierzęcego poziomu, ale nawet w obozach koncentracyjnych i gettach, Żydom udało się zachować swojego ducha, uczucie wzajemnego wsparcia, organizować szkoleniowe i teatralne kółka – wszystko, co pozwalało im poczuć się ludźmi i podnieść się nad swoim stanem.

Odpowiedź: Jest to znane psychologiczne zjawisko. Kiedy człowiek nie czuje żadnej możliwości, aby zmienić to, co się dzieje, jest zmuszony zgodzić się z tą potężną i bezlitosną siłą, która zaciska go w bardzo surowe kleszcze. I wtedy pozostaje mu tylko skłaniać się i przyjąć wszystko jak jest. Ale wewnątrz tej pokory budzi się punkt prawdy, ludzki duch.

Wysyłając nam takie trudności, Stwórca jednocześnie podtrzymuje naszego wewnętrznego ducha. I dlatego widzimy, że nawet poddając się presji tej ogromnej siły, człowiek w głębi duszy czuje, że jest to jego przeznaczenie, wyższa siła. Z góry spada na niego ten cios i on musi skłonić się i starać się przeżyć, zachować jak można najbardziej ludzką twarz.

Dlatego podczas Holokaustu widzimy takie przykłady męstwa i przezwyciężenia. Znamiennym jest to, że ludzie poddali się, zaakceptowali to co się dzieje i po prostu czekali, kiedy ten cios przejdzie.

Jest to podobne do tego, co stało się z rabbi’m Akiwa, który płynął na statku i znalazł się w silnym sztormie. Statek rozbił się i utonął, ale rabbi’emu Akiwa udało się uratować – jako jedynemu z całego statku.

Kiedy później został zapytany, w jaki sposób mógł wypłynąć, wyjaśnił, że uchwycił się za belkę i za każdym razem, kiedy przychodziła duża fala, pochylał głowę. W taki sposób te fale, zamiast utopić go, wyniosły go na brzeg.

Wynika z tego, że w stanie, kiedy w naszym świecie już przejawia się siła zła, której dano pozwolenie, aby nas zniszczyć, wtedy jest za późno, aby poradzić sobie z nią. Ponieważ już wcześniej przegraliśmy tę wojnę, jeśli pozwoliliśmy złej sile przejawić się. Swoim zachowaniem w stosunku do siebie daliśmy nazistom możliwość powstać, dojść do władzy i zacząć panować nad wszystkimi narodami w Europie.

A skłaniając głowę, pozwalamy tej sile przejść nad nami i możemy dotrzeć do obiecanego brzegu.

Rzecz w tym, że Żydzi mogliby zapobiec dojściu do władzy nazistów, jeśliby posłuchali apelu Baal HaSulam’a i innych kabalistów i przystąpili do naprawy świata. Ale my tego nie zrobiliśmy i prowadziliśmy zwyczajne życie w wygnaniu. Wielki kabalista Ari jeszcze w XVI wieku wzywał do rozpoczęcia naprawy świata. Już w jego czasach zakończył się okres wygnania i rozpoczął się okres wyzwolenia.

A jeśli nie poruszamy się razem z siłami wyzwolenia, które zaczęły działać w świecie, a pozostajemy nadal na wygnaniu, nie chcąc, a nawet sprzeciwiając się wyzwoleniu, to ściągamy na siebie reakcje bardzo złych i niebezpiecznych sił zniszczenia. W takim wypadku one ujawniają się w świecie i działają przeciw narodowi Izraela.

Z rozmowy o nowym życiu, 28.04.2016