Moje myśli na Twitterze, 08.03.18

  ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман W Pesach jest zwyczaj mówienia o wyjściu z wygnania i wyobrażeniu sobie, jak my sami wychodzimy z Egiptu, egoizmu, który nas dzieli. Przyczyna jest taka, że opowiadając o wygnaniu, zwiększamy poczucie wygnania w nas i gromadzimy siły do przyszłego wyzwolenia się z niego.

Przed wyzwoleniem z egipskiego niewolnictwa naród znajdował się na niższym, 49-tym stopniu egoizmu. Wtedy Stwórca objawił się im i ich uwolnił. Do momentu odkrycia Stwórcy myśleli, że oprócz Stwórcy istnieją inne siły. A wyzwolenie ujawniło, że „Nie ma nikogo oprócz Niego”.

Pamiętaj, co uczynił tobie Amalek po wyjściu z Egiptu. Amalek – to egoizm człowieka. On przejawia się, gdy człowiek dąży do tego, aby uwolnić się spod jego władzy, gdy chce wejść w duchową pracę, w połączenie, wtedy pojawia się egoizm i przeszkadza właśnie w tym dążeniu!

Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w Egipcie. Dlatego, że w duchowym wzniesieniu powinieneś analizować poprzedni upadek. Przecież w trakcie upadku nie można nic prawidłowo postrzegać i myśli się tylko o tym, jak złagodzić swój stan. I tylko podczas wzniesienia można wykorzystać przeszły upadek.

Dopiero wyzwolenie z wygnania sprawia, że poprzednie wygnanie odczuwane jest, jako gorzkie. Ale do momentu wyzwolenia nie można uświadomić sobie, jak bardzo wygnanie jest gorzkie. Przecież tylko światło umożliwia odczucie i świadomość ciemności. I dopóki nie ma światła, nie ma nawet świadomości ciemności!

Pragnienia zostały stworzone przez Stwórcę i nowe nie powstają, ale zależy od świadomości człowieka, czy je rozpoznaje i łączy. Podczas upadku odkrywa on, że znajduje się na wygnaniu, w Egipcie i zgodnie z głębią tej świadomości może osiągnąć wyzwolenie, wyjście z Egiptu.

Pesach uczy nas odczuwać wygnanie – ze zjednoczenia i wyzwolenie – w możliwości zjednoczenia. Oddalając się odkrywamy poczucie wygnania ze zjednoczenia, pojawia się dążenie do wyzwolenia się spod władzy egoizmu, faraona, do znalezienia sposobu na uzyskanie wolności od egoizmu.

Czujemy 620 razy silniej wzniesienie niż upadek. Upadek wszyscy odczuwamy w swoim własnym egoizmie. Podczas wzniesienia, jednocząc się, odczuwamy wspólne pragnienie wzajemnego obdarzania, sumę wysiłków i próśb do Stwórcy – to daje 620 razy większe wzmocnienie w odczuwaniu wzniesienia.

Cierpienia na wygnaniu prowadzą do wyzwolenia. Występują w tych samych pragnieniach, ale odwróconych, rozszerzonych przy pomocy naszych wysiłków (w połączeniu w grupie) 620 razy. Gdybyśmy poczuli głębię wygnania tak samo, jak odczuwamy wysokość wyzwolenia, nie moglibyśmy z niego wyjść.

Miłość do bliźniego jak do siebie samego jest ogólnym prawem Tory. Co i jak studiować w Torze, cel wypełnienia Przykazań zależy od tego, czy przybliża mnie to do miłości do bliźniego, do zjednoczenia. Jeśli przybliża, oznacza to, że jest to droga Tory, a jeśli nie – oznacza to drogę rozwoju egoizmu.

Cały wszechświat jest jednym człowiekiem. To mnie się wydaje, że jest 7 miliardów ludzi. Jeśli skupię się na Stwórcy, zobaczę cały świat zawarty w „Nie ma nikogo oprócz Niego”. Jeśli zbiorę wszystkie rozproszone części wewnątrz siebie i przyłączę je do Stwórcy, aby Go obdarzyć – zobaczę jedną całość w Stwórcy.

– Ograniczenie pragnienia rozkoszować się wynika z: a) poczucia egoistycznego wstydu lub b) ze względu na Stwórcę.

– Ekran – to dążenie do bycia ponad pragnieniem rozkoszować się, ponad egoizmem

О„H, Odbite światło to siła, dążenie do wypełnienia pragnienia Stwórcy.

Tylko dzięki wzajemnemu poręczeniu możemy przekształcać upadki we wzniesienia. Podczas upadku człowiek nie jest w stanie działać, ale przyjaciele mogą mu pomóc. Jeśli umieją pracować w grupie, wykorzystując każdy upadek do dążenia naprzód, mogą być w ciągłym wzniesieniu!

Pesach. Celem Stwórcy nie jest pogrążanie nas w rozpaczy, a doprowadzenie do prawdziwego zjednoczenia. Ale On celowo organizuje to tak, abyśmy stracili nadzieję na możliwość zjednoczenia się i prosili Go o pomoc. Po wszystkich naszych wysiłkach krzyczymy do Stwórcy. Jest to poczucie wygnania – i wtedy On nas ratuje.

@Michael_Laitman