Jak rozwinąć w sobie kabalistyczną wiedzę?

каббалист Михаэль Лайтман Kabała – nauka teoretyczna i praktyczna.

Kiedy człowiek zaczyna zajmować się Kabałą, na początku uczy się teorii: ilość światów, parcufim, sfirot; jak są one podzielone między sobą, jak powstały i rozprzestrzeniły się, z góry w dół, według hierarchii od światła wmaterię naszego świata, i jak z materii naszego świata wznoszą się z powrotem do światła. W zasadzie to jest nauka Kabały.

Jest ona przedstawiona w krótkiej formie w artykule Baal HaSulama „Wstęp do nauki Kabały”,  równolegle, do której istnieje podobny artykuł Ramchala „138 bram mądrości” oraz szereg prac innych autorów, wyjaśniających Kabałę w skompresowanej postaci. A w bardziej ogólnej postaci, odkryta jest w księdze Ari „Drzewo życia” i w sześciotomie Baal HaSulama „Nauka Dziesięciu Sfirot”.

Ponadto wielu innych kabalistów poświęciło Kabale wielkie, poważne dzieła, prezentując ją z naukowego punktu widzenia, jako system zarządzania naszym światem, w którym on się znajduje. Ale wszystkie te prace są przeznaczone wyłącznie po to, żeby wyobrazić sobie duchowy świat, pomimo tego, iż rozumem i wizualnie nie można go sobie w żaden sposób przedstawić.

Jak powiedziano w punkcie 154 „Wstępu do Nauki Dziesięciu Sfirot”, kabaliści zawsze pisali i piszą tylko dla tych, którzy znajdują się już w wyższym poznaniu, w odczuciu i postrzeganiu Wyższego świata. Gdy taki człowiek czyta to, co napisali inni kabaliści, on absolutnie wyraźnie, jasno, jawnie wyobraża sobie, co chciał przekazać autor.

W taki sposób kabaliści dzielą się swoją wiedzą, ale jest ona zrozumiała tylko dla nich, ponieważ oni znajdują się w odczuciu tego samego wyższego świata – systemu, zarządzającego naszym światem.

A ci, którzy nie znajdują się w tym odczuciu, nie mogą sobie go wyobrazić. Oni czysto mechanicznie żonglują różnymi pojęciami i definicjami, ale to nic nie daje. Terminy pozostają niezrozumiałe.

Dlatego trudno jest powiedzieć, jaki jest sens ich się uczyć. Ale, jak pisze Baal HaSulam w tym 154-m punkcie „Wstępu do Nauki Dziesięciu Sfirot,” istnieje wielki sens, aby odnosić się w szczególny sposób do prac kabalistów. Ponieważ ludzie, którzy pisali te teksty, byli w zrozumieniu wyższej energii, wyższego światła.

Z reguły księgi kabalistyczne są napisane w języku hebrajskim lub aramejskim. Aramit – spokrewniony język z hebrajskim, który był używany jeszcze trzy i pół tysiąca lat temu, równolegle z hebrajskim w Starożytnym Babilonie.

I jeśli człowiek w naszym świecie zupełnie nie rozumie i nie wie, o co chodzi, i nawet nie zna języka, w którym napisana jest książka – to nie ma znaczenia. Na przykład, zna tylko język chiński, ale jeśli będzie siedzieć razem z kabalistami i słuchać tego, co oni mówią i czego się uczą, to swoim ogromnym pragnieniem wiedzy będzie ściągał na siebie wpływ wyższego światła.
Na niego będzie schodzić szczególne świecenie i pod jego wpływem człowiek stopniowo zacznie odczuwać w sobie to, o czym mówią kabaliści, nawet nie rozumiejąc ich języka, a z czasem zacznie rozumieć również język.

Ja już opowiadałem, że kiedy uczyłem się u Rabasza, otrzymałem list od człowieka z Rosji, z odległego obozu syberyjskiego. Pisał on, że nagle odkryła się mu znajomość języka hebrajskiego i on bardzo chce przyjechać do Izraela. Do listu były dołączone jego wiersze, napisane w języku hebrajskim. Kiedy pokazałem je specjalistom, to byli zaskoczeni, bo był to bardzo wysoki hebrajski.

Skąd on mógł go znać? On go nie znał. Tylko wielkie pragnienie wywołało w nim przejaw tego języka. Rabasz wtedy powiedział, że przez takie pragnienie człowiek może osiągnąć całą wiedzę Kabały.

Ponieważ właśnie ku pragnieniu, a nie ku wiedzy i zrozumieniu, przychodzi wyższe światło, które zaczyna pracować w człowieku.

Dlatego ci, którzy nie znają języka, powinni zatroszczyć się tylko o jedno – o niewielkie pragnienie do zrozumienia świata Stwórcy. Jeśli będzie ono stale się rozwijać, to oni osiągną wszystko.

Nawiasem mówiąc, ten człowiek z Syberii potem przyjechał do Izraela, opublikował swoje wiersze i zniknął. Mówi to o tym, że dopóki on cierpiał w obozach, miał pragnienie, a gdy przyjechał do Izraela i wszystko się przed nim odkryło – pragnienie zniknęło.

Z lekcji w języku rosyjskim, 08.05.2016