Czy Europa nas zrozumie?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Europa zalana jest uchodźcami. Około 80% z nich to muzułmanie, którzy osiedlają się teraz w historycznie chrześcijańskich krajach. W rzeczywistości Europejczycy znaleźli się w sytuacji poważnego konfliktu kulturowego i oczywiście nie są z tego powodu zadowoleni.

Być może w końcu lepiej zrozumieją nas – Izraelczyków? Czy zmieni się ich stosunek do nas?

Odpowiedź: Oczywiście, że tak. Europa zacznie inaczej odnosić się do Izraela – będzie oskarżać Izrael o wszystko co się z nią dzieje i robić nam jak najwięcej kłopotów.

Będzie starała się ze wszystkich sił uwolnić od nieszczęść, „przerzucając“ je na nas.

Nie oczekuję od Europejczyków najmniejszego „zrozumienia“ i „współczucia“ z powodu tego, co musieliśmy przeżyć – także z ich strony –  oraz z powodu naszej bliskowschodniej „ epopei“,  w ciągu której nieustannie mamy do czynienia z ludźmi przybywającymi do nas w gości.

Stosunek Europy jest selektywny – jedna sprawa to napływający do niej uchodźcy, a jeszcze inna – to Izrael, chociaż ma do czynienia z tym samym problemem. Dla Europejczyków to dwie różne rzeczy.

Ponadto, teraz mogą oni wymagać gościnności i od Izraela: „Jeśli już do nas przyjeżdżają setki tysięcy, to niech i Izrael przyjmie, powiedzmy z 30-40 tysięcy. Co to takiego?

Jednym słowem powinniśmy być gotowi obstawić granice i nikogo nie wpuszczać. Wystarczy nam już problemów z nielegalnymi emigrantami z Afryki, których w żaden sposób nie można wydalić z kraju.

W sumie, nie spodziewam się widocznie życzliwego traktowania Izraela przez inne kraje i przez mieszkających tam Żydów, a nawet Izraelczyków. Nie dlatego, że sam źle się do kogoś odnoszę, a dlatego, że znam ludzką, egoistyczną naturę.

Znam to nie z powieści, ale z głębi naszej natury. Ona jest „złym początkiem“, i dlatego możemy odnosić się do siebie z dobrocią, tylko jeśli jesteśmy spokrewnieni lub wzajemnie uzależnieni. W przeciwnym razie niczego dobrego nie ma co oczekiwać.

Z rozmowy o nowym życiu, 28.08.2015