Artykuły z kategorii Zdrowie

Życie w epoce stresu, cz.1

 каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Stres, napięcie i presja psychiczna stały się powszechnymi zjawiskami, których każdy na sobie doświadcza. Nawet tak nazywają naszą epokę: „epoką stresu”. Współczesna epoka wprowadza człowieka w chroniczny, codzienny stres, przekształcając go z epizodycznego stanu w przewlekły.

Wiadomo jednak, że stres jest przyczyną wszystkich najczęściej rozpowszechnionych chorób: zawałów serca, cukrzycy, udarów mózgu, depresji itd. Jak można wyjaśnić tak straszną presję, pod jaką dzisiaj żyjemy?

Odpowiedź: Człowiek – to pragnienie rozkoszować się i jeśli on rozkoszuje się, wtedy jest spokojny. Jest to także widoczne u zwierząt. Ale człowieka pragnienie rozkoszować się, z pokolenia na pokolenie cały czas rośnie i dlatego wymaga on coraz większych przyjemności, napełnienia dla swojego pragnienia.

A ponieważ wszyscy chcą przyjemności, to musimy dzielić się między sobą, z czego wynika, że nie mamy czym się rozkoszować w życiu. Życie z każdym pokoleniem staje się coraz bardziej napięte.

W naszych czasach stres staje się coraz bardziej ukierunkowany, czego dowodem są liczne zawały serca, depresja, wzrost konsumpcji narkotyków i leków przeciw depresyjnych, to dotyka większości, nawet zwierzęta domowe.

Wszyscy znajdujemy się pod ciągłym stresem, który zwiększa prawdopodobieństwo ataków serca i innych chorób. Nie wszystkie choroby manifestują się, jako bezpośrednio związane ze stresem, ale w rzeczywistości to jest główna przyczyna. Nie ma ani jednej choroby ciała, która nie byłaby konsekwencją stresu: choroby skóry, narządów wewnętrznych i co najważniejsze – serca i płuc.

Stres towarzyszy nam od tego momentu, gdy dziecko schodzi z rąk matki, i nie pozostawia nas już do końca życia. Dziecko zmuszone jest pójść do przedszkola, gdzie konfrontuje się już ze stresem, bo nie chce tam być. Przecież wcześniej dzieci wychowywały w domu matka i babcia, a następnie przyjmowały one zawód ojca i kontynuowały jego pracę. Człowiek nie wychodził poza ramy swojego kręgu.

Dziś zaś musi gdzieś jechać, gonić, biegać, lecieć, szukać, gdzie mógłby dostać zawód i napełnienie swojego życia. Jego egoizm rośnie. Bierze on informacje z Internetu i od innych i nie chce być mniej skuteczny niż reszta. Dlatego wciąż znajduje się w napięciu. W rezultacie przebywamy w bezustannym stresie.

Ponadto człowiek pracuje przez całą dobę. Wydawałoby się, po co tak dużo pracować? Ale elita chce zarobić więcej pieniędzy i wciąga nas we współzawodnictwo i wszelkiego rodzaju konkurencje. I mąż pracuje, i żona, a biedne dzieci wyrzucane są rano do przedszkola lub szkoły, gdzie również popadają w stres. Jeśli porozmawiasz z dziećmi, to jesteś zdumiony, pod jakim psychicznym napięciem muszą się znajdować.

Nie wolno odrywać małego dziecka od matki. Dziecko zgodnie z jego naturą powinno dorastać tylko w rodzinie lub w jakimś szerszym otoczeniu rodzinnym, które postrzega, jako swoją rodzinę. Jak odrywają je tylko od domu i umieszczają w przedszkolu, ono od razu znajduje się w stanie stresu, dlatego że nie czuje się tam bezpiecznie.

Dziecko chce być takie samo jak wszyscy inni – to znaczy najspokojniejsze. To nie duma a brak pewności zmusza je do chowania się pomiędzy innymi.

Po przejściu pierwszego etapu, staje się jak wszyscy, to znaczy społeczeństwo je akceptuje, wtedy już popycha je ego, aby wyróżniało się od innych. Ono robi stałą kalkulację między bezpieczeństwem i pragnieniem panować, być dumnym, i może nawet w pewnym stopniu narażać się na niebezpieczeństwo.  

Ale zarówno poszukiwanie maksymalnie bezpiecznego stanu, jak i chęć wyróżnienia się wywołuje w nas silny stres, w którym przebiega całe nasze życie. Jeśli żyjemy w społeczeństwie, które jest całkowicie zarządzane przez egoizm, to nie możemy się ukryć przed stresem i pozostają nam tylko antydepresanty i narkotyki. To właśnie obserwujemy w dzisiejszym społeczeństwie.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 27.07.2017


Legalizacja szczęścia

каббалист Михаэль Лайтман Komenrarz: Zachodni eksperci zrobili nowy krok w dalszej legalizacji sztucznego szczęścia poprzez bezpośrednie oddziaływanie na ludzki mózg.

Oni uważają, że jeśli będzie się oddziaływać antydepresyjnymi lub innymi chemicznymi preparatami na mózg człowieka, to on szybciej będzie szczęśliwy, niż gdyby doprowadzać go do tego poprzez różne społeczne metody. Ponadto jest to 18 razy tańsze.

Odpowiedź: Wszystko odbywa się pod wpływem ekonomistów – tak jak oni uważają za stosowne. A ich kalkulacje są bardzo proste. Zaczną dodawać do wody lub do czegoś innego, środki na poprawę nastroju, i wszyscy będą chodzić ze szczęśliwym uśmiechem na twarzy, nie zastanawiając się nad niczym.

Niby wszystko jest dobrze: stajemy się przyjaźni, ustępujemy sobie nawzajem miejsca, zakańczają się wojny. Wszystko w porządku!

Dlaczego tak nie robimy? Dlatego, że istnieje jakaś wyższa siła, która nie pozwoli nam tego zrobić! I teraz nie daje. Ona jest przeciwna temu i nie pozwoli nam zapomnieć o tym. Stwórca nieustannie podstawia nam nogę, nie pozwalając być szczęśliwymi.

Pytanie: Gdzie On nas goni?

Odpowiedź: Pałką – do szczęścia.

A szczęście – to stan, gdy stajemy się podobni do Niego, tj. całkowicie przeciwni naszej dzisiejszej naturze: kochający siebie nawzajem, łączący się między sobą, przyjaźniący się ze sobą, wszystko oddający drugiemu. W rezultacie naszych bezinteresownych działań zacznie przejawiać się w nas wyższe światło, jego napełnienie.

Pytanie: A gdyby to wszystko robić pod wpływem leków?

Odpowiedź: Wtedy będziesz działać nie ty, a leki. Otóż tutaj jest problem. I dlatego nic nie będziesz mógł poczuć.

Różnica polega na tym, że ty sam powinieneś tego zechcieć. Jeśli można byłoby to zrobić samemu biorąc tabletki, to problem byłby dawno rozwiązany.

Rzecz w bardzo złożonym systemie, który powinien przyjść do nas z góry.

Mam nadzieję, że będziemy mogli, choć jakoś ściągnąć go do siebie, żeby on upadł na nas i zaczął formować zgodnie z sobą ludzi, zmuszać ich do przystosowania się do siebie nawzajem. Wtedy zaczniemy czuć, jak bardzo z naszych wzajemnych przystosowańmoże pojawić się nowy zmysł, nowy świat – wieczny, doskonały, nieskończony, stale pobudzający nas i ciągnący gdzieś w górę.

Musimy zachowywać się jak małe dzieci, z szeroko otwartymi oczami, a nie jak zmęczeni starcy, którzy drzemią, podobnie jak dzisiaj cała ludzkość: przetrwać i to wystarczy. Patrzę na ludzi: wszyscy oni żyją jak w półśnie, z konieczności. A tutaj – jest zupełnie inny stymulator życia, i należy go pokazać ludziom.

Właśnie w tym jest różnica między lekami antydepresyjnymi i Stwórcą: własne dążenie naprzód, kiedy płoniesz a nie, gdy stymuluje cię chemia.

Z programu TV”Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 28.12.2016


Znaleziono lekarstwo na raka

каббалист Михаэль Лайтман Replika: Naukowcy odkryli „piętę achillesową” raka. Odkryli, jak walczyć z nim z pomocą układu immunologicznego, który rozpoznaje i niszczy guz nowotworowy.

Odpowiedź: Rak – to system, który wyszedł spod kontroli. Ponieważ w zasadzie wszystkie nasze komórki mogą stać się nowotworowe.

Rzecz w tym, że każda komórka i wchłania, i wydala. Pochłania wszystko, co jest jej potrzebne do własnego funkcjonowania. Ale dlaczego ona funkcjonuje? Dlatego, aby podtrzymywać cały system organizmu.

Jej głównym zadaniem jest pracować dla innych, a dla siebie otrzymywać tylko to, co jest jej potrzebne, do utrzymania swojej egzystencji dla dobra innych. W ten sposób pracuje każdy żywy system, z wyjątkiem samego człowieka, oprócz naszej głowy.

W związku z tym, jeśli zaczynamy myśleć wyłącznie o sobie, to nasz system powolutku zaczyna „sugerować się”naszymi myślami i pragnieniami i w taki sposób na komórkowym poziomie wzbudza się taki sam program, kiedy system zaczyna pożerać wszystko dla siebie, nie oddając nic innym. Na tym polega zasada powstawania nowotworu.

Ludzkość jest guzem nowotworowym na ciele Ziemi. Spójrzcie, jak piękna jest nasza planeta! A to, co dzieje się na Ziemi, na nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym poziomie, kiedy wszystko pożera wszystko – to tylko dlatego, że wszystko pochodzi od ludzkiego poziomu.

I to jest napisane w Torze. Jak tylko Adam zgrzeszył, wszyscy natychmiast zaczęli pożerać się nawzajem. A wcześniej wszystko było w harmonii.

Właśnie wtedy zaczął się rozprzestrzeniać nowotwór. W rezultacie ludzkość pożera sama siebie.

Pytanie: Jeśli weźmiemy to jako podstawę, to czy możemy znaleźć lekarstwo na raka?

Odpowiedź: Oczywiście! Ale nie na tym poziomie istnienia. Każdy problem można rozwiązać na wyższym poziomie! Stamtąd schodzi sygnał – wskazujący na niższy poziom. Dlatego musimy rozwiązać problem w naszym umyśle i w naszych stosunkach między sobą.

Jak tylko relacje między ludźmi staną się wzajemne, dobre i połączymy się w jeden dobry system, to wszystkie systemy, znajdujące się pod naszym sercem i rozumem, stopniowo wrócą do normy i wszystko na Ziemi się uspokoi. I „wilk będzie pasł się z owcą, a mały chłopiec będzie ich prowadził”, i wszystko będzie w harmonii.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 09.03.2016


Depresja u młodzieży

каббалист Михаэль Лайтман Dziś rozmawiałem z rodzicami, którzy skarżyli się do mnie na depresyjny stan swoich dzieci. Oni są zdezorientowani, nie wiedzą, co robić.

Depresja popycha młodych ludzi do głupich czynów, tylko po to, żeby zatuszować, wcisnąć w głąb swoje przygnębienie.

Nawiasem mówiąc, nie byłem od razu gotowy wyrazić swojego zdania i dać im rady.

Depresja wśród młodzieży – jest to problem międzynarodowy. Mówią, że w takim stanie znajduje się do 15% młodzieży, a w niektórych krajach ta cyfra przekracza 15%.

To jest bardzo bolesne widzieć swoje dzieci lub wnuki w takim stanie. Dlatego musimy starać się przekazać im sens istnienia. Ponieważ życie jest tak zróżnicowane, tak złożone i głębokie!

Jeśli pływamy na powierzchni, to jesteśmy podobni do nieczystości, które wynurzają się z życiowego wiru. A jeśli zanurzymy się w nim, a co ważniejsze osiągniemy jego głębiny, znajdziemy tam sens istnienia, program rozwoju stworzenia i zobaczymy, że w rzeczywistości, w całym Wszechświecie jesteśmy wyjątkowymi istotami.

W naszym życiu zakodowany jest ogromny sens! Możemy wznieść się ponad gwiazdy, podnieść się powyżej czasu i przestrzeni, osiągnąć bezgraniczny stan!

Musimy ujawniać i rozpowszechniać tę wiedzę nie ze wzgledu na siebie, a ze wzgledu na swoje dzieci i wnuki, i osiągnąć to, żeby one były szczęśliwe. Pomyślmy o tym dzisiaj!

Z programu TV „Mądrość dnia”, 17.07.2016


Czy iść do psychologa?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Uważa się, że ludzie z depresją są największymi realistami. A optymistów psychologia postrzega jako ludzi żyjących w pewnej iluzji. Dlaczego oszukujemy samych siebie?

Odpowiedź: Dlatego, że nasza istota – jest to pragnienie otrzymywania przyjemności. Po co widzieć prawdę i cierpieć? Lepiej będę oszukiwał sam siebie i rozkoszował się życiem.

Pytanie: Istnieją dane, które mówią o tym, że tylko 2% całej populacji postrzega rzeczywistość taką, jaką ona jest, nie upiększając jej. Wszyscy oni są pacjentami psychiatrycznych szpitali. Dlaczego rzeczywistość jest taka, że ​​ciągle jestem zmuszony chronić siebie i swoje pragnienie rozkoszować się? Dlaczego ciągle odczuwane jest jakieś zagrożenie?

Odpowiedź: W istocie zadajesz pytanie: „Dlaczego nie jestem zwierzęciem? Dlaczego jestem człowiekiem?” Zwierzęta nie mają pytań. One muszą wiedzieć wszystko o swoim życiu, inaczej nie mają szans na przetrwanie. A my odczuwamy zagrożenie i mamy możliwość utrzymać się na powierzchni tylko za pomocą poprawnych wzajemnych relacji między nami.

I w przeciwieństwie do zwierząt posiadamy wolny wybór. Obecnie doszliśmy do takiego rozwoju, kiedy zobowiązani jesteśmy zbudować społeczeństwo, które uzupełni nam to, co nie jest nam dane przez naturę. Wtedy będziemy w stanie całkowicie napełnić swoje pragnienie rozkoszować się, które jest istotą naszej natury, przecież nie mamy nic innego.

Pytanie: A dlaczego nie pójść do psychologa?

Odpowiedź: Jeśli twój psycholog wie, co to jest integralne wychowanie i może pomóc ci stworzyć prawidłową wzajemną relację z otaczającą rzeczywistością, to oczywiście idź. Dziś naprawdę musimy koniecznie stworzyć taką profesję, która nazywać się będzie „integralny psycholog”.

Pytanie: Czy ten siedzący naprzeciwko mnie człowiek pomoże mi poznać siebie?

Odpowiedź: Psycholog nie może pracować z tobą twarzą w twarz. Integralna edukacja wymaga pracy w grupie. Twój psycholog powinien dać ci ćwiczenia do wykonywania w twoim środowisku, pod wpływem których będą zachodzić w tobie zmiany, i dzięki temu nauczysz się prawidłowo komunikować z całym światem.

Z rozmów o nowym życiu, 07.11.2013


Depresja młodnieje

каббалист Михаэль Лайтман Badania: Na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat liczba dzieci, którym wypisuje się recepty na leki antydepresyjne wzrosła o 50%. Najliczniejszą grupą otrzymującą medyczne preparaty do zwalczania depresji, dotowane przez państwo są nastolatki 14 – 17 lat, wśród których przeważają dziewczyny. Ogólnie rzecz biorąc od 1998 roku liczba przepisywanych recept na antydepresanty w rozwiniętych krajach, wzrosła ponad trzykrotnie.

Komentarz: Egoizm rośnie, wymaga swojego rozwiązania, odpowiedzi nie ma, a pytanie o sens życia świadome, czy podświadome, ciągle jest odczuwane na tle tego, co się dzieje, a rozwiązania nie ma, oprócz tłumienia pytania.


Wszystko ma duchowy korzeń

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy mają duchowy korzeń i następstwa w świecie materialnym takie zjawiska, jak ciąża pozamaciczna lub poronienie u kobiety?

Odpowiedź: Wszystko ma duchowy korzeń. Nie będziemy teraz rozpatrywać takich rzeczy, ale wiedzcie, że to wszystko można leczyć na poziomie duchowym.

W swoim czasie ludzie dojdą do tego. Naturalnie, że korzeń wszystkich chorób nie znajduje się w naszym świecie. To wszystko jest następstwem nieprawidłowych napraw w duszy.

Z lekcji w języku rosyjskim, 24.04.2016


Psychologowie nie pomogą

каббалист Михаэль Лайтман Replika: Wszyscy psychologowie, którzy pomagają ludziom, w odnalezieniu się w życiu, są znani z tego, że dzięki nim ludzie odnajdują siebie, są szczęśliwsi, osiągają wyraźne rezultaty.

Odpowiedź: Być może, że ktoś jest szczęśliwszy, ale ja osobiście tego nie widzę. Według statystyk tak nie jest.

Studiując plan stworzenia, plan rozwoju świata, możemy powiedzieć z absolutną pewnością, że przeszliśmy już wszystkie etapy, które były lepsze od dzisiejszego a tym bardziej jutrzejszego dnia. Lepiej nie będzie. Natura goni nas pałką do szczęścia, abyśmy mogli zrozumieć to, dlaczego żyjemy i czego naprawdę potrzebujemy.

Dlatego psychologowie tutaj nie pomogą. Psychologia istnieje tylko około sto lat – od czasów Freuda do dnia dzisiejszego. Ostatnie dwadzieścia lat ona praktycznie znajduje się w upadku. Tak więc, nie widziałem jeszcze psychologów, którzy mogliby doprowadzić człowieka do szczęścia.

Chyba, że tylko psychiatrzy, którzy mają do tego środki medyczne.

Co dotyczy wyraźnego rezulatatu poszukiwania sensu życia, to jest on bardzo prosty: ludzkość pogrąża się w narkotyki.

Według niejawnych statystyk, już większa cześć ludzkości używa marihuanę. Nie mówię, czy jest to dobre, czy złe. Zasadniczo, to uspokaja człowieka, odrywa go od walki w odkryciu sensu życia. Dlatego Kabała nie zgadza się z tym. A wszyscy inni zgadzają się i zachęcają.

Jeśli 10-15 lat temu, wszyscy występowali przeciwko zażywaniu lekkich narkotyków, to dzisiaj są one zalegalizowane na państwowym poziomie, dlatego że dla władców jest to korzystne, ponieważ zażywanie narkotyków uspokaja ludzi, odciąga ich od poszukiwania istoty istnienia.

Z lekcji w języku rosyjskim, 25.10.2015


Ynet: Cienka linia między szczęściem i rozpaczą

Wszyscy dążymy do szczęścia. Witać każdy nowy dzień z radością w sercu, żyć pełnią życia, kochać i być kochanym… Nie, to nie jest bajka i jest to o wiele łatwiejsze niż myśleliśmy.

2016-06-09_ynet_w

Co powoduje szczęście, a co prowadzi do depresji? W rzeczywistości pytanie nie jest dziecinne i nie retoryczne. Raczej pytanie za milion dolarów. Profesor George Veylant (George Vaillant) z Harvard poświęcił mu całe swoje życie.

Najdłuższe i najobszerniejsze badania w dziedzinie rozwoju ludzkiego rozciągnęły się na 75 lat, obejmując ogromny kompleks psychologicznych, antropologicznych i fizycznych parametrów. Naukowacy obserwowali 268 osób, podobnie jak my, przez całe życie dążących do szczęścia. Głównyrezultat tego gigantycznego projektu jest bardzo jasny: największy wpływ na poziom szczęścia i zdrowia posiada system stosunków międzyludzkich. Nasze wzajemne relacje decydują praktycznie o wszystkim.

A to dopiero początek…

„Ludzie zaangażowani w lokalnej społeczności, są dwa razy bardziej szczęśliwi niż inni“.
„Pozytywne relacje społeczne wpływają na nasze samopoczucie
o wiele bardziej niż pieniądze“.

A oto kolejny cytat, prawdopodobnie najbardziej interesujący:

Grupowa edukacja w kręgu, gdy ludzie słuchają się wzajemnie z wzajemnym szacunkiem zwiększa osiągnięcia uczniów o dwie trzecie, obniża przemoc i wyobcowanie, podnosi samoocenę, poprawia zdrowie psychiczne“.

To tylko niewielka część z tych wniosków, do których doszli różni naukowcy na podstawie ponad 1200 badań.

W krótkim czasie pojęcie kręgu, środowiska okazało się potężnym czynnikiem, który może mieć istotny wpływ na różne sfery naszego życia. Na przykład, grupy konsumpcyjne nabywające produkty dla szkoły uzyskują rabat do 25%. Różnego rodzaju związki, zajmujące się bezpośrednim zakupem warzyw i owoców, oszczędzają znaczne sumy pieniędzy.

Nasz immunologiczny system również podlega wpływowi społecznego kręgu. Okazało się, że troska o innych i uczucie, że o ciebie się troszczą, podnoszą ton, wzmacniają odporność, poprawiają pracę serca i zwiększają szanse na wyzdrowienia przy poważnych chorobach. Niektóre dane sugerują nawet, że więzi społeczne rozwijają mózg.

Kręgi, kręgi

Przeplatając się między sobą, różne kręgi tkają płótno naszego życia: rodzina, przyjaciele, koledzy, sąsiedzi, znajomi na Facebooku. Dodajmy do tego wiele kregów niezwiązanych z nami bezpośrednio, ale wywierających na nas realny odczuwalny wpływ. Na przykład, pracownica banku, kierowca samochodu w sąsiednim rzędzie. Podobne czynniki również wpływają na jakość naszego życia.

W takim razie, w jaki sposób poprawić złożony system stosunków społecznych?

Nie trzeba być wielkim naukowcem, aby zrozumieć: konkurencja, korupcja, rasizm, zaniedbanie i obojętność absolutnie nie pomagają w tej kwestii. To samo odnosi się do niekończącej się wojny o przetrwanie, która nas wciąga, czy tego chcemy, czy nie. W tej wojnie zderzają się ambicje, hartuje się egoizm, rośnie pycha a pojedynczy szczęściarze wywyższają się nad większością pechowców – obraz zwykłego społeczeństwa, opartego na egoizmie i własnej pomyślności.

Ponadto, w nowoczesnej globalnej erze, medialne instrumenty i środki masowego przekazu,  również przedstawiają potężny krag formułujący poglądy, dyktujący wartości, a tym samym określający nastrój, uczucia i reakcje ludzi na wszystko to, czym częstuje ich „czwarta władza”.

Stymulować to, co jednoczy

Cały ten splot, cały system naszych relacji można naprawić poprzez mądrość kręgu. Jak ona działa? Bardzo prosto: siadając razem, zdejmując swoje maski, relaksując się, zaczynamy rozmowę, przełamujemy lody, przeciągamy nici wzajemnego zrozumienia, zbliżamy się i czerpiemy zadowolenie. Jak sportowcy w siłowni regularnie trenują muskuły, tak i my ćwiczymy swoją zdolność do zjednoczenia.

Podczas rozmowy należy przestrzegać kilku zasad: łączymy się ze sobą wewnętrznie, nie spieramy się, nie przerywamy, nie zaprzeczamy rozmówcom, ale tylko dodajemy. W kręgu wszyscy są równi, nie ma bardziej ważniejszych i mniej ważnych – wszyscy jesteśmy partnerami i uczestnikami wspólnego działania.

Zaskakujące jest, że te elementarne zasady pozwalają stworzyć wrażliwe środowisko, gotowe pomóc i wesprzeć, dające siłę, emanując ciepło. To co nas łączy przynosi komfort i pozytyw, jakiego jeszcze nie doświadczyliśmy. Wspólnymi staraniami wznosimy się ponad różnicami, rozbieżnościami, naturalnym odrzuceniem – i generujemy między sobą coś o wiele większego, jakościowo wyższego niż suma naszych potencjałów.

Dziesięciu uczestników nie po prostu pomnażają swoje siły – oni tworzą jedną całość, stając się jak jeden. Taka jedność – jest wyższego rzędu,
odnosi się do wyższego stopnia ludzkich wzajemnych relacji.

W swojej istocie jest to jedyna siła zdolna zrównoważyć rozdzielenie i „rozpalić światło“ w naszym życiu. Tak stopniowo wnikamy w głębię, w wewnętrzną istotę Natury i odkrywamy prawdziwą mądrości kręgu – naukę o jedności, metodę odkrytą jeszcze przez naszych praojców w starożytnych czasach.

Pierwszy krąg

Wspólne kręgi towarzyszą naszemu narodowi od momentu jego powstania – 3500 lat temu. Abraham, jako pierwszy zebrał Babilończyków i nauczał ich nauki o jedności. W ten sposób dał początek narodowi Izraela. Wieki później, Mojżesz zebrał w krąg starszyznę. Tak było w czasach sędziów, którzy siedzieli w półkolu, w każdym mieście w Izraelu. Zgodnie z legendą królowie Izraela, także siedzieli w kręgu z przedstawicielami narodu. W taki sam sposób wyszkolono dziesiątki tysięcy uczniów Rabi Akiwy.

Pisząc Księgę Zohar, Rabin Szymon Bar Jochaj rozkrywał tajniki Tory, a przyjaciele słuchali go i łączyli się ze sobą, żeby w tę jedność każdy wniósł swój wkład” (Ramchal).

Mędrcy Sanhedrynu także siedzieli razem w kręgu.

Kręgi globalnego świata

Kiedy byliśmy w stanie przyjąć formę kręgu – zjednoczyć się na równi, we wzajemnej trosce, wzajemnej odpowiedzialności – wtedy miały miejsce najpiekniejsze okresy naszej historii. Kiedy krąg rozłączał się, kiedy każdy zaczynał gonić za osobistą korzyścią i nasz wzajemny związek osłabiał się, wtedy cierpieliśmy z powodu poważnych katastrof.

Przyczyna tego jest w tym, że krąg jest podstawową naturalną strukturą. Natura instynktownie dąży do równowagi, równości, doskonałości. I ponieważ my, ludzie również jesteśmy częścią tego wielkiego kręgu życia, dlatego musimy budować swoje stosunki na zasadach równości, liczyć się  ze sobą nawzajem.

Jednak w odróżnieniu od reszty Natury, naszym zadaniem jest – zrobić to świadomie.

Nasze „okrągłe“ relacje powinny doprowadzić nas do harmonii z Naturą, z jej integralnym systemem, w którym nie ma nieważnych, drugorzędnych części. Tylko takie celowe, systemowe podejście pozwoli nam podejmować właściwe decyzje i osiągać sukcesy we wszystkim.

Oprócz poprawy osobistych kręgów życia każdego z nas, nauka jedności jest w stanie rozwiązać problemy na dużą skalę, na które dzisiaj nikt nie ma odpowiedzi. Z jednej strony, jesteśmy narażeni na zagrożenie globalnego społeczno-gospodarczego kryzysu, a z drugiej strony jesteśmy bezsilni przed podnoszącym głowę antysemityzmem.

Zjednoczenie pomoże nam poradzić sobie z wyzwaniami epoki. Wspólny krąg, ogólna atmosfera ciepła – to właśnie jest potrzebne społeczeństwu i krajowi w dobie zachwiania tradycyjnych wartości i nadchodzących nieznanych wydarzeń.

Źródło: Ynet dnia 07.06.2016 http://www.ynet.co.il/articles/0,7340,L-4812525,00.html


10% populacji ziemi cierpi z powodu depresji

каббалист Михаэль Лайтман Wiadomości: W 2015 roku na świecie 615 milionów ludzi cierpiało na depresję. Zgodnie z dokumentem Światowej Organizacji Zdrowia, który został opublikowany 12 kwietnia, w ciągu ostatnich dwudziestu lat, od połowy lat dziewięćdziesiątych, na świecie liczba cierpiących na zaburzenia depresyjne wzrosła o 50% – co dziesiąty człowiek znajduje się w depresyjnym stanie.

Komentarz: My – to pragnienie rozkoszować się, przy czym to pragnienie – egoizm, ciągle w nas rośnie. To pragnienie zmusza nas do postępu, ale także wywołuje w nas niezadowolenie. W dzisiejszych czasach coraz trudniej jest doświadczyć przyjemności, dlatego depresja i niezadowolenie rośnie.

W przyszłości przyjemności znikną i my nie będziemy mogli  się niczym napełnić. I właśnie wtedy będzie miało miejsce rozpoznanie konieczności zmiany naszej natury: rozkoszować się nie z otrzymywania a z obdarzania. Do tego jest przeznaczona Kabała.