Artykuły z kategorii Wydarzenia

Gdzie we mnie znajduje się mikroczip duszy?

каббалист Михаэль Лайтман Kongres na pustyni Arava. Lekcja 2

Pytanie: Oglądałem film, jak w mózg małpy wszczepiono jakiś mikroczip i w rezultacie ona dostawała banany, poruszając sztuczną ręką. I wtedy zdałem sobie sprawę, że moje ciało nie istnieje, ponieważ ono też może być tak samo sztuczne. Gdzie znajduje się to pragnienie odkryć Stwórcę, które w sobie czuję?

Odpowiedź: Pragnienie do duchowości nie znajduje się wewnątrz materialnego ciała. Pragnienie w ogóle nie znajduje się w ciele. Mylimy biologiczne, zwierzęce ciało działające zgodnie z naturalnymi instynktami, charakterem, skłonnościami, definiujące jego naturalne pragnienia i potrzeby – i pragnienie oddzielone od tego ciała, i odnoszące się do duchowego osiągnięcia.

Nasze ciało jest zwierzęciem, jak ta małpa z bananem. Ale kiedy budzi się w nas nowe pragnienie, powyżej naszych zwierzęcych potrzeb, jest to zupełnie inny poziom, nie znajdujący się w ciele. Ciało może żyć lub umrzeć, a z duchowym pragnieniem nic się nie dzieje.

Zwierzęce ciało żyje i umiera i wszystkie jego zwierzęce pragnienia, dążenia i cele umierają razem z nim. Jednak istnieje jeszcze pragnienie zwane „punkt w sercu”, które musimy rozwijać.

Jeśli połączymy je z innymi takimi samymi pragnieniami, które są w innych, to zbudujemy z nich wspólne pragnienie, w którym jest już możliwość odkryć duchowe życie.

We mnie istnieje kropla duchowego nasienia, która nazywa się „punkt w sercu”. Mogę ją rozwijać, dodając do niej coraz więcej i więcej „mięsa” – podobnie jak dziecko rośnie z kropli nasienia w brzuchu matki.

I w jaki sposób mogę przyłączyć duchowe mięso do mojego punktu, kropli duchowego nasienia? Aby to zrobić, muszę połączyć się z innymi i tak zbuduję naczynie swojej duszy i zacznę żyć w niej, wewnątrz tego nowego, zebranego przeze mnie pragnienia.

A jeśli nie zbuduję go, to pozostanę z początkową kroplą nasienia, z jednym informacyjnym genem (reszimo) i znowu będę powracać i przechodzić reinkarnacje, jedna po drugiej, otrzymując możliwość, aby rozwinąć to nasienie.

Moje zwierzęce ciało tylko towarzyszy tej kropli nasienia, punktowi w sercu. Dlatego przestań koncentrować się na swoim ciele, daj mu to, co jest mu potrzebne do normalnej egzystencji. A całą uwagę skup na punkcie w sercu – na tym, jak połączyć go z innymi punktami, żeby zbudować z nich wspólne naczynie dla odkrycia duchowego świata.

A mikroczipy pozostaw małpom …

Z 2 lekcji kongresu w Arava, 23.02.2012


Pod władzą zarządzającej siły

каббалист Михаэль Лайтман  Kongres w Pradze. Lekcja 1

Nauka Kabały mówi, że wyższa siła określa w nas absolutnie wszystko: wszystkie nasze myśli, pragnienia, problemy i działania. Wszystko, co dzieje się z nami, nie robimy my, a zarządzająca nami siła i nie ma żadnej możliwości wydostania się spod jej kontroli.

Jedyna wolność wyboru jest w tym, żeby samemu dążyć do jej ujawnienia. Tylko to może podnieść nas na poziom „Człowieka”.

Załóżmy, że istnieję na jakiejś płaszczyźnie i swoim wysiłkiem zaczynam rozumieć, że wszystko przychodzi z góry.

Oznacza to, że „nie ma nikogo oprócz Niego (Stwórcy)”, wszystko pochodzi od Niego: i to, co przede mną, i to co z tyłu. I nawet same myśli, że „nie ma nikogo oprócz Niego“, też daje mi On.

2016-09-09_rav_lesson_congress_n1_02

Nazywa się to „z przodu i z tyłu Ty obejmujesz mnie”, tj. tworzysz we mnie i formujesz każdy mój ruch, każdą myśl, każdą decyzję, której przed chwilą we mnie nie było: ani zamysłu, ani pragnienia, – a teraz jest. Skąd się ono pojawiło? Właśnie od tej wyższej siły, która teraz je we mnie stworzyła. I dlatego każda minuta naszego istnienia jest zdeterminowana przez nią.

Nasze zadanie – podnieść się do jej poziomu i połączyć się z tym wielkim „komputerem” wielkim zamysłem, determinującym całą naszą egzystencję.

Najważniejszą rzeczą jest, aby zrozumieć, skąd pochodzą nasze myśli i pragnienia. Do tego jest nam potrzebny Stwórca. On decyduje o tym, co się dzieje wokół nas – ze wszystkimi razem, z każdym z osobna, w związku między nami – wszystko pochodzi od Niego.

Dlaczego musimy Go odkryć? Aby dostać się do tego systemu. Jak tylko zbliżamy się do niego, wchodzimy w niego, zaczynamy czuć się w świecie Nieskończoności i wszystkie problemy znikają, dlatego że okazuje się, że one pojawiły się tylko dlatego, aby przybliżyć nas do wejścia, do tego systemu, który wywołuje w nas wszystkie pragnienia i myśli – w sercu i umyśle.

Z 1 lekcji kongresu w Pradze, 09.09.2016


Metoda odkrycia wyższej siły

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Pradze. Lekcja 1

Dusza – to ta część mojej świadomości, moich pragnień, intencji, dążeń, którą łączę się z ogromnym „komputerem”: umysłem, intencją i działaniem Stwórcy.

Dochodzimy do tego w bardzo prosty sposób – w połączeniu między sobą. Jest to jedyne działanie, które może doprowadzić nas do połączenia ze Stwórcą, do wejścia w wyższy „komputer“ i odkrycia dla siebie prawdziwego świata. Ponieważ w nim istnieje tylko jedna jedyna siła, zarządzająca jednym jedynym pragnieniem.

A jedyne pragnienie – to my. Tylko odnośnie tego, co istnieje w świecie Nieskończoności, czujemy się absolutnie odłączeni, rozbici, przeciwni.

Dlatego metoda osiągnięcia wyższej siły polega na tym, abyśmy spróbowali połączyć się między sobą, ale nie w jakieś partie, narody, ugrupowania, a tak, żeby nasze dążenia do Stwórcy stały się identyczne. Ponieważ musimy połączyć się między sobą tylko w tym aspekcie, a we wszystkim innym – nie.

Baal HaSulam pisze, że wszyscy ludzie na Ziemi mogą pozostać takimi, jakimi są z ich myślami, przyzwyczajeniami, gustami, religiami, różnego rodzaju układami. To wszystko nie dotyczy osiągnięcia następnego poziomu stworzenia, który osiąga się tylko przez nasze wspólne dążenie do niego.

Na przykład przypuśćmy, że dzisiaj na płaszczyźnie naszego świata istnieje dziesięć osób.

Łączymy się ze sobą razem i tworzymy jedno jedyne pragnienie – dążenie do Stwórcy. Jak tylko ono z dziesięciu staje się jednym, my od razu podnosimy się na następny poziom i zaczynamy odczuwać Stwórcę, jak jedno jedyne istniejące w nas (na rys. czerwony punkt).

                                                                                                                                    2016-09-09_rav_lesson_congress_n1_03

Następnie przejawia się następna warstwa egoizmu, która ponownie rozdziela nas na części i na następnej płaszczyźnie my znowu jesteśmy rozdzieleni.

Teraz z oddzielonych części zbieramy się w jeszcze większa część (na rys. zielone koło) i w taki sposób osiągamy silniejsze połączenie, czując w sobie jeszcze większą właściwość Stwórcy.

Podnosząc się na pierwszy poziom, przechodzimy na drugi – i tak do 125-go poziomu, na którym w pełni realizujemy cały swój egoizm. Okazuje się, że nasze ego odkrywa się stopniowo, etapami.

Jak tylko realizujemy jakiś poziom i łączymy się na nim, to początkowo wszystko staje się dobre. Na przykład, przychodzimy do grupy i wszystko nam się podoba, jesteśmy gotowi obejmować się z przyjaciółmi, wykonywać wspólne działania, pragniemy jedności.

A potem następuje rozczarowanie, pojawiają się pretensje do przyjaciół, do nauczyciela, do samej metody, dlatego że odkrywa się w nas następny poziom egoizmu. Początkowo przejawia się niewielkie ego, z którym przychodzimy do grupy, a następnie ujawnia się większy egoizm i nie chcemy się poruszać.

Następnie dokonujemy pewnego wysiłku, ponownie jednoczymy się i osiągamy nowy poziom zrozumienia. To nie jest jeszcze olśnienie, ale już jakieś zrozumienie, opierające się tylko na naszym zbliżeniu, jak jest napisane: „Nie mądry się uczy”. Ponieważ nauka Kabały jest postrzegana tylko w zbliżeniu.

Być może na początku możemy nawet nie zauważyć, że zbliżamy się do siebie nawzajem i już rozumiemy innych przyjaciół. Ale zaczynamy już odczuwać jakieś definicje: świat, parcuf, sfira, obdarzanie, otrzymywanie, reszimot i tak dalej – wszystko, o czym mówi nauka Kabały.

Dlatego zawsze powinniśmy patrzeć tylko na to, aby nie przegapić faktora zbliżenia: jeszcze bardziej zbliżył się – jeszcze bardziej zrozumiał. Ponieważ w tym zbliżeniu znajduje się nasz egoizm, który my zmuszamy by pracował na większe zjednoczenie z przyjaciółmi. Wyższe światło, które przyciągamy w procesie pracy, wpływa na nasze ego i zaczyna je przetwarzać w środek związku między nami.

Z 1 lekcji kongresu w Pradze, 09.09.2016


Trzy poziomy w grupie

каббалист Михаэль Лайтман Kongres Europejskiej. Lekcja 2

Zwykle znajdujemy się na jednym z trzech poziomów w stosunku do przyjaciół:

- kiedy przyjaciele i grupa są więksi od nas, tj. widzimy przyjaciół i grupę wyżej siebie, aby poczuć ich wielkość;

- kiedy przyjaciele i grupa są niżej nas;

- kiedy są równi z nami.

2012-03-23_rav_lesson_congress_n2_pic02

Jeśli patrzę na nich, jak na wielkich, stawiam się w stan, w którym mogę uczyć się od nich, otrzymać od nich to, co oni posiadają, jak mały uczy się od dużych. Oni mogą na mnie wpływać. Dostaję ich energię, siłę, pobudzenie. Jeśli postrzegam ich jak mniejszych, oznacza to, że mogę im dawać, jak większy daje małemu.

I w tym, i w innym przypadku znajduję się z nimi w pewnej komunikacji, otrzymując od nich wielkość celu, lub przebudzam go w nich, wnosząc swój udział, swój wkład w wielkość celu, w wielkość połączenia. I wszystko to dlatego, aby dojść do stanu, kiedy stanę się równy z nimi. To właśnie wtedy będziemy naprawdę przyjaciółmi.

dodaj

W takim przypadku, gdy oni są wyżsi ode mnie, są dla mnie – nauczycielem, a gdy niżsi ode mnie – uczniami. I tylko wtedy, kiedy jestem równy z nimi – jesteśmy przyjaciółmi. Tak się nastrajamy w stosunku do grupy. I zawsze patrzę: gdzie mogę dodać, co mogę otrzymać i w czym mogę już w pełni zrównać się z nimi.

Zrównanie powinno być celem. A stan, w którym jestem niżej lub wyżej nich – jest to stan mojego dostrojenia się do nich.

Z 2 lekcji Europejskiego Kongresu, 23.03.2012


Nastawienie w grupie

каббалист Михаэль Лайтман Kongres Europejskiej. Lekcja 2

Zwracać uwagę na przyjaciół, mamy na myśli nie ich osobiste cechy, a to, co odnosi się do naszej duchowej drogi. Nie interesują mnie ich ziemskie problemy. Wszystko wymiatamy na bok, zapominamy o wszystkim, co istnieje wokół nas. Nas interesuje tylko jedno – ich dążenie do góry! Z tym mam do czynienia – z ich punktem w sercu! Na to się nastrajam!

dodaj

Dla mnie jest absolutnie nie ważne, jakie oni mają właściwości: oni mogą być niecierpliwi, dobrzy, lub niedobrzy – nie ważne jacy! To wszystko – są nasze zwierzęce ziemskie, właściwości. One wszystkie pozostają na poziomie naszego świata. A dla mnie najważniejsze jest, aby połączyć się z ich punktami w sercu – to, do czego oni dążą tak jak ja.

Nastawienie w grupie – jest to bardzo szczególne, subtelne działanie.

Z 2 lekcji Europejskiego Kongresu, 23.03.2012


Zarodek duszy i jego stadia wzrostu

каббалист Михаэль Лайтман Lekcja w Rzymie

Pytanie: Czy może Pan wyjaśnić związek między człowiekiem, jego duszą i Stwórcą? Powiedział Pan, że człowiek nie ma duszy, dopóki jej nie rozwinie?

Odpowiedź: Każdy człowiek ma punkt duszy – podobny do kropli nasienia. Dlatego, aby go rozwinąć, potrzebna jest nam siła. Tak, jak kropla nasienia przylepia się do ściany macicy i otrzymuje pokarm od matki i zaczyna rosnąć – tak i my musimy przyłączyć się do społeczeństwa i anulować się w stosunku do tej odpowiadającej nam grupy, podobnie jak w łonie matki.

Jeśli będę tak anuluować się, to nie będę w niej obcym ciałem – podobnie jak kropla nasienia, które nie jest postrzegane jako coś obcego. I dlatego ciało jej nie odrzuca i zarodek może się rozwijać.

W taki sposób anuluję się przed grupą i otrzymuję od niej siły. I wtedy mój duchowy punkt, początek mojej duszy – zaczyna rosnąć. Rośnie on dokładnie według tych samych stadiów, jak zarodek wewnątrz macicy. Jest to wyjaśnione w kabalistycznych książkach na tysiącach stron. Stadia te są nazywane „zarodek-karmienie-dojrzewanie” (ibur-jenika-mochin) naszej duszy.

I jeśli człowiek nie rozpoczął tego procesu, to znaczy, dzięki połączeniu z innymi, jeszcze chociażby w jakiś sposób nie odkrył wyższego wymiaru, który istnieje poza nim – to jego ciało umiera, a ten punkt duszy pozostaje tylko punktem. On ponownie obłócza się w ciało i towarzyszy mu, dając możliwość rozwoju.

Ale jeśli człowiek osiągnał przynajmniej najmniejszy, pierwszy duchowy stopień, on już czuje, że należy do innego wymiaru – duchowego i wiecznego. Jest on wieczny, ponieważ znajduje się powyżej naszego materialnego, „zwierzęcego” egoizmu, odnoszącego się do naszego ciała. I wtedy ciało może umrzeć i rozłożyć się, ale człowiek będzie identyfikowyć się nie z nim, a z tym duchowym stanem, który osiągnął.

To jest to, do czego musimy dojść! Przynajmniej na pierwszy stopień. A potem jest już o wiele łatwiej poruszać się, dlatego że człowiek zaczyna postrzegać następne kroki, które musi dalej zrobić.

Z lekcji w Rzymie, 20.05.2011


Warsztaty, warsztaty, warsztaty…

группа Pytanie: Jak przygotować się prawidłowo na warsztat? Co ja, jako uczestnik, przekazuję całej grupie podczas warsztatu?

Odpowiedź: Ja, jako prowadzący stawiam pytanie, albo jakąś idee, albo jakiś stan. Ten stan powinniśmy omówić.

Każdy powinien myśleć o tym, co on powie na temat tego stanu i jak będzie uzupełniał – nie powtarzał, a właśnie dopełniał powiedziane do niego tak, aby uzyskać wspólną jednolitą opinię na dany temat.

Pytanie: Czego wystrzegać się na warsztatach? Czego nie powinno się mówić?

Odpowiedź: Nie można mówić negatywnych rzeczy, tylko – pozytywne.

W ogóle cały Kongres jest zbudowany na tym, że podnosimy się nad wszystkimi naszymi negatywnymi problemami: osobistymi, grupowymi, światowymi. Myślimy tylko o jedności i tylko tym żyjemy. Dlatego o żadnych problemach nie mówimy. Będziemy je po części omawiać na lekcjach, ale warsztat opiera się wyłącznie na podwyższeniu.

Mówimy o tym stopniu, na który powinniśmy się wznieść. Wyobrażamy go sobie, cały czas staramy się przystosować do niego. Anulując się i łącząc między sobą staramy się poczuć, co to jest za wyższy poziom, światło, które nas otacza, co to jest za właściwość itd. To jest w żadnym wypadku nie należy schodzić poniżej tego poziomu, na który chcemy się podnieść.

Pytanie: Jak mogę sprawdzić, czy warsztat nam się udał, czy nie?

Odpowiedź: Warsztat udał się, jeśli ludzie wychodzą z niego z poczuciem, że nabyli coś bardzo ważnego.

Pytanie: Co mają robić podczas warsztatu ci, którzy znajdują się z nami wirtualnie: pojedynczo lub w grupach?

Odpowiedź: Uczestniczyć razem z nami w warsztacie.

Ten, kto siedzi sam przed komputerem po pierwsze, będzie czuł naszą atmosferę. Będzie słyszał fokus-grupy – my specjalnie będziemy transmitować ją dla pojedynczych ludzi.

W odniesieniu do grup, to one również omawiają między sobą te same pytania, które ja zadaję grupom znajdującym się przede mną. Dla mnie to nie ma znaczenia kto znajduje się tutaj przede mną, a kto znajduje się w świecie.

Grupy na całym świecie omawiają temat warsztatu i robią to samo, co grupy przede mną. Jeśli jest to pojedyncza osoba, wtedy słucha fokus-grupy i jakby uczestniczy razem z nią.

Z wirtualnej lekcji, 22.04.2012


Dlaczego żyję? Część 2

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Ameryce. Wstępna lekcja1

Co to jest „stworzenie”?

Nie jest tajemnicą, że w życiu codziennym jesteśmy w ciągłej interakcji. Jednak Adam odkrył coś więcej – globalny system naszego wzajemnego powiązania, nierozłączny i wszechobejmujący.

Komórkami ciała, myślami i pragnieniami – innymi słowy w całym zakresie nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej i ludzkiej natury w człowieku – każdy z nas jest połączony z każdym. Związany całkowicie i w pełni.

Generalnie tworzymy integralny, globalny system, który Adam nazwał „duszą”. Ona zawiera w sobie wszystko: nasze życie, naszą nieożywioną materię, roślinną, zwierzęcą i ludzką naturę, naszą psychologię, nasz duchowy stopień.

I jeszcze: Adam stwierdził, że system ten jest celowo wyprowadzony z równowagi – po to, aby doprowadzić stworzenie do stanu doskonałości.

Ponieważ „stworzenie” – to nie wszystkie poziomy natury naszego świata. „Stworzeniem” nazywa się to samo pytanie o istotę życia, budzące się w człowieku: „Dlaczego żyję?”

Dlatego w nauce Kabały Adam nazwany jest „pierwszym człowiekiem” (Adam Riszon) – on jako pierwszy odkrył to pytanie i odpowiedź na nie, pierwszy odkrył ogólny system i opowiedział nam o tym w swojej książce „Anioł Raziel”. „Raziel” – oznacza ukryta w przyrodzie, nie znana nam jeszcze siła.

Ciąg dalszy nastąpi …

Ze wstępnej lekcji 1 Kongresu w Ameryce, 19.05.2016


Dlaczego żyję? Część 1

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Ameryce. Wstępna lekcja 1

Pytanie Adama

Z dnia na dzień staje się coraz bardziej jasne, że nie rozumiemy świata, w którym żyjemy.

I to dobrze, tak powinno być. Ponieważ w końcu ludzie zaczną czegoś szukać. Przy czym nie szukają już w tym świecie, już tak nie interesuje ich to, jak coraz lepiej urządzić się w nim, wyposażyć w nowoczesne udogodnienia, w coraz lepsze i lepsze.

Stopniowo przychodzą po rozum i zastanawiają się nad czymś innym – nie tylko nad przyczynami swoich niepowodzeń w życiu, ale także nad tym, po co ono w ogóle istnieje. Kto nimi porusza? Dlaczego żyją?

Natura jest bardzo złożona. Badając ją, wnikając w jej głębie widzimy, jak wszystko w niej jest ze sobą wzajemnie połączone. Chcielibyśmy znaleźć w niej określony schemat, sprytny i wszechstronny, jednak za każdym razem odkrywa się przed nami nowa przepaść – takie głębie, które ledwo dają się poznać. W każdym razie, dla naszego wzroku wydają się one być nieskończone.

Jednak coś w środku uciska człowieka, trzyma go i nie puszcza – zwłaszcza w tych czasach kiedy rozwój ludzkości wkracza w nowy etap.

Dzisiaj człowiek nie może istnieć nie wiedząc dlaczego on żyje. Jest mu coraz trudniej, chociaż życie wydaje się być łatwiejsze. We współczesnym świecie bardzo łatwo jest zbudować dom, kupić lub wyprać odzież, znaleźć gotowe potrawy. Nawet nie pracując można znaleźć wsparcie. Jeszcze kilkaset lat temu wszystko było inaczej.

Jednak mamy do czynienia z innymi trudnościami – z powodu pytania „dlaczego?”. Baal HaSulam definiuje to jako pytanie o sens życia. Ten problem niepokoi ludzkość od tysięcy lat.

Najwyraźniej to pytanie szczególnie przeszkadzało człowiekowi o imieniu Adam, który żył 5776 lat temu. I on odkrył istotę – dlaczego żyjemy, co jest przyczyną życia i jego celem, jaki los popycha nas osobistą i wspólną dla całej ludzkości ścieżką, od narodzin do śmierci.

A jeszcze Adam dowiedział się, że wszyscy jesteśmy powiązani między sobą licznymi nićmi i określamy wzajemnie swoje losy.

Ciąg dalszy nastąpi …


Ynet: Dziesięć mitów na temat kabały

Międzynarodowy Kabalistyczny kongres, który odbył się niedawno w Tel Awiw’skim wystawowym centrum „Ganei taaruha” wywołał szeroki oddźwięk i znowu poruszył kwestię, co to jest autentyczna nauka Kabały. Aby uzyskać odpowiedź na to pytanie, należy najpierw oczyścić ją z mitów i przesądów, które odziedziczyliśmy z przeszłości.

2016-03-15_ynet_w

Kongres w lutym, prowadzony przez ruch „Tovim”, zebrał około 8000 uczestników z 64 krajów świata, w tym takie, „egzotyczne” dla Izraela kraje, jak Turcja, Nowa Zelandia, Japonia i nawet Ghana.

Motto kongresu było bardzo aktualne dla naszych czasów: „Wyznawcy Kabały z całego świata wspierają Izrael”. Z całego świata ludzie zjechali się do Tel Awiw’u z konkretnym celem – aby wzmocnić jedność żydowskiego narodu.

Taki demonstracyjny gest, takie szerokie spektrum mieszkańców i gości naszego kraju, gotowych wznieść się nad różnicami i społecznymi przepaściami, ponad różnicami etnicznymi i terytorialnymi – wszystko to stało się możliwe tylko dzięki tej sile spójności, która właśnie jest istotą autentycznej Kabały.

Oczywiście u wielu kongres wywołał pytania o różnym charakterze. Po otrzymaniu lawiny pytań posortowaliśmy je i przygotowaliśmy coś w rodzaju krótkiego przewodnika, który poprowadzi Cię między powszechnymi mitami, do faktów.

Czym jest Kabała?

Jeśli podsumować tysiące słów i książek jednym zdaniem, to Kabała – jest to metoda odkrycia Wyższej siły, która zarządza naszym życiem. Kabaliści odkryli, że rzeczywistością zarządza system o nazwie „Natura” (הטבע) lub „Elokim” (אלֺהים). Terminy te są identyczne i ich liczbowe znaczenie (Gematria) w języku hebrajskim jest 86.

Kabała pozwala nam badać „system operacyjny” rzeczywistości i prawidłowo korzystać z niego dla własnego dobra. W taki sposób dostajemy do rąk narzędzia do pomyślnego rozwiązywania problemów w różnych dziedzinach naszego życia, czy to gospodarka, zdrowie, edukacja, relacje rodzinne, bezpieczeństwo, ekologia, itd.

Jaki jest cel Kabały?

Celem Kabały jest stworzyć w narodzie Izraela i w całej ludzkości system dobrych wzajemnych relacji między ludźmi, aż do realizacji zasady „kochaj bliźniego swego, jak siebie samego.” W taki sposób podłączamy się do zarządzającego nami systemu i uzyskamy możliwość wpływania na swój los.

Jakie są początki Kabały?

Kabała po raz pierwszy odkryła się w Starożytnym Babilonie około 3800 lat temu na tle wybuchu w tym okresie społecznego kryzysu. Na swoim szczycie doprowadził on do powszechnej nienawiści między ludźmi. Wtedy Abraham, znany babiloński kapłan, zebrał ludzi i nauczał ich zjednoczenia według metody Kabały. Kabała połączyła ludzi tak, że stali się  „jak jeden człowiek z jednym sercem” podobnie do zjednoczonej i niepodzielnej Natury.

Od tego czasu miłość do bliźniego jest naszą najwyższą wartością. Tylko za jej pomocą możemy zrównoważyć ludzki egoizm – siłę, która, jeśli jej nie równoważyć, popycha nas do izolacji.

Z czasem grupa zwolenników Abrahama stała się narodem Izraela (Israel oznacza „jaszar-El” – bezpośrednio do Wyższego), narodem, napędzanym przez jedno pragnienie – odkryć wyższy poziom, siłę jedności zarządzającą w Naturze.

Dla kogo przeznaczona jest Kabała?

Kabała przeznaczona jest dla każdego, w kim „płonie” pytanie o sens i istotę życia. Nadaje się dla każdego człowieka, czującego konieczność rozwoju duchowego niezależnie od wieku, płci czy narodowej przynależności.

Co dotyczy wstępnych warunków nauczania, to one nie istnieją. Każdy pragnący może przystąpić do nauki.

Czego nie ma w Kabale?

W autentycznej Kabale nie istnieje mistycyzm, numerologia, amulety i cuda, magia i czary, czerwone nitki, święcona woda, karty tarot, astrologia etc. Kabała przedstawia sobą empiryczne naukowe badanie, podczas którego człowiek studiuje swoją własną naturę. Z pomocą Kabały on stopniowo dysponuje właściwością obdarzania i transformuje swoje egoistyczne jestestwo w miłość do bliźniego.

Kim jest kabalista?

Kabalista – to człowiek, który poprzez studiowanie Kabały osiągnął miłość do bliźniego i poprzez nią – miłość do „Stwórcy”, to jest ogólnej, jedynej, uniwersalnej siły, działającej w rzeczywistości. Dzięki zjednoczeniu z tą siłą, odkrył ukryte prawa Natury i teraz może pomóc innym, w analogicznym procesie zmiany postawy wobec życia.

Jaki jest związek między religią i Kabałą?

Na przestrzeni historii miłość do bliźniego była kluczem do sukcesu i dobrobytu narodu Izraela. Kiedy czuliśmy bliskość do siebie nawzajem i między nami panowała miłość, naród żydowski istniał w całej swej duchowej i materialnej świetności. I odwrotnie, kiedy traciliśmy siłę jedności, naród rozpadał się i stracił godne miejsce wśród innych narodów.

Od momentu odkrycia Kabały przez Abrahama i do zniszczenia Świątyni, naród Izraela żył według zasady miłości do bliźniego, która zawiera w sobie 613 indywidualnych zasad lub przykazań odpowiednio do 613 egoistycznych pragnień, które są w nas założone. W tym samym czasie, w ścisłej zgodności z tymi wewnętrznymi naprawami, naród wypełniał także działania wynikające z 613 przykazań.

W wyniku zniszczenia Świątyni naród Izraela „spadł” ze stopnia braterskiej miłości w bezpodstawną nienawiść, zaniedbał naprawę serca i skupił się tylko na 613 działaniach, które stały się zwyczajem.

Zaczynając od czasów Ari, począwszy od 16 wieku i dalej, kabaliści ogłosili, że pokolenie jest już godne, aby powrócić do studiowania Kabały, przywracając tym samym dobre stosunki. Innymi słowy, godnie naprawiać „zły początek” – te same 613 „zepsutych” pragnień, za pomocą Tory lub Wyższej siły. Tora – istota metody, dana nam właśnie do zbudowania relacji, przepełnionych absolutną miłością. Bez tego nie mamy żadnego związku z Wyższą siłą.

W taki sposób ograniczenia już dawno zostały usunięte i dziś Kabała jest dostępna dla wszystkich: świeckich i religijnych, Żydów i nie-Żydów.

Czym spowodowany jest opór przed Kabałą?

Ari, Baal Szem Tow i wszyscy wielcy kabaliści z ostatnich pięciuset lat uważają, że naprawa świata będzie miała miejsce z pomocą nauki Kabały, jak również jej rozpowszechniania w narodzie Izraela i na całym świecie. Przeciwnicy Kabały mają odmienne zdanie. Ich zdaniem Kabały nie należy studiować, dopóki nie odkryje ją sam Mesjasz. Przez wiele lat między chasydami i mitnagdim (sprzeciwiającymi się) istnieje spór o podejście do tej nauki. Początek sprzeciwu miał miejsce jeszcze za czasów Baal Szem Towa, w 18 wieku, i to trwa do dziś.

Mimo walki, odnawianej od czasu do czasu, mamy nadzieję, że kręgi, przeciwstawiające się studiowaniu Kabały, zrozumieją gorzki błąd, oddzielający nasz naród w samej jego podstawie. Naród Izraela został zbudowany na zasadach Kabały, na wartościach „miłości do bliźniego, jak siebie samego“. On żyje dzięki niej. Całą jego istotą i całym przeznaczeniem – jest rozpowszechnianie w świecie siły jedności, odkrywającej się za pomocą tej mądrości.

Co motywuje nas dzisiaj do studiowania Kabały?

Ludzka egoistyczna natura stworzyła światowe systemy zapewnienia bytu na świecie, oparte na wyzysku jednych przez drugich, wykorzystywaniu bliźnich w imię własnych korzyści. Tendencja ta osiąga dziś swój punkt kulminacyjny. Po tysiącach lat postępu i rozwoju, większa część stworzonych przez nas społeczno-ekonomicznych mechanizmów znajduje się w poważnym kryzysie. Światowa gospodarka powoli się zatrzymuje, kultura i sztuka obumiera, edukacja pęka w szwach, instytucja rodzinna rozpada się. Jednak to wszystko może wydawać się niewielką częścią w porównaniu ze zniszczeniem środowiska, które grozi planecie nieodwracalnym zachwianiem równowagi.

Doszliśmy do momentu prawdy. Nie uda nam się dalej utrzymywać egoistycznych systemów, do których przyzwyczailiśmy się. Natura stopniowo prowadzi nas do rozczarowania i depresji, zmuszając w ten sposób do zmiany swojego stosunku do życia, do zaprzestania wykorzystywania tylko egoizm, jako katalizatora rozwoju. Aby wyjść z tego impasu, należy uczyć się podstawowych praw rzeczywistości i przejść na harmonijne relacje z Naturą, „jak jeden człowiek z jednym sercem”. Właśnie na tej drodze czeka na nas dobra przyszłość.

Źródło: ynet 02.03.2016