Artykuły z kategorii Wydarzenia

Zarodek duszy i jego stadia wzrostu

каббалист Михаэль Лайтман Lekcja w Rzymie

Pytanie: Czy może Pan wyjaśnić związek między człowiekiem, jego duszą i Stwórcą? Powiedział Pan, że człowiek nie ma duszy, dopóki jej nie rozwinie?

Odpowiedź: Każdy człowiek ma punkt duszy – podobny do kropli nasienia. Dlatego, aby go rozwinąć, potrzebna jest nam siła. Tak, jak kropla nasienia przylepia się do ściany macicy i otrzymuje pokarm od matki i zaczyna rosnąć – tak i my musimy przyłączyć się do społeczeństwa i anulować się w stosunku do tej odpowiadającej nam grupy, podobnie jak w łonie matki.

Jeśli będę tak anuluować się, to nie będę w niej obcym ciałem – podobnie jak kropla nasienia, które nie jest postrzegane jako coś obcego. I dlatego ciało jej nie odrzuca i zarodek może się rozwijać.

W taki sposób anuluję się przed grupą i otrzymuję od niej siły. I wtedy mój duchowy punkt, początek mojej duszy – zaczyna rosnąć. Rośnie on dokładnie według tych samych stadiów, jak zarodek wewnątrz macicy. Jest to wyjaśnione w kabalistycznych książkach na tysiącach stron. Stadia te są nazywane „zarodek-karmienie-dojrzewanie” (ibur-jenika-mochin) naszej duszy.

I jeśli człowiek nie rozpoczął tego procesu, to znaczy, dzięki połączeniu z innymi, jeszcze chociażby w jakiś sposób nie odkrył wyższego wymiaru, który istnieje poza nim – to jego ciało umiera, a ten punkt duszy pozostaje tylko punktem. On ponownie obłócza się w ciało i towarzyszy mu, dając możliwość rozwoju.

Ale jeśli człowiek osiągnał przynajmniej najmniejszy, pierwszy duchowy stopień, on już czuje, że należy do innego wymiaru – duchowego i wiecznego. Jest on wieczny, ponieważ znajduje się powyżej naszego materialnego, „zwierzęcego” egoizmu, odnoszącego się do naszego ciała. I wtedy ciało może umrzeć i rozłożyć się, ale człowiek będzie identyfikowyć się nie z nim, a z tym duchowym stanem, który osiągnął.

To jest to, do czego musimy dojść! Przynajmniej na pierwszy stopień. A potem jest już o wiele łatwiej poruszać się, dlatego że człowiek zaczyna postrzegać następne kroki, które musi dalej zrobić.

Z lekcji w Rzymie, 20.05.2011


Warsztaty, warsztaty, warsztaty…

группа Pytanie: Jak przygotować się prawidłowo na warsztat? Co ja, jako uczestnik, przekazuję całej grupie podczas warsztatu?

Odpowiedź: Ja, jako prowadzący stawiam pytanie, albo jakąś idee, albo jakiś stan. Ten stan powinniśmy omówić.

Każdy powinien myśleć o tym, co on powie na temat tego stanu i jak będzie uzupełniał – nie powtarzał, a właśnie dopełniał powiedziane do niego tak, aby uzyskać wspólną jednolitą opinię na dany temat.

Pytanie: Czego wystrzegać się na warsztatach? Czego nie powinno się mówić?

Odpowiedź: Nie można mówić negatywnych rzeczy, tylko – pozytywne.

W ogóle cały Kongres jest zbudowany na tym, że podnosimy się nad wszystkimi naszymi negatywnymi problemami: osobistymi, grupowymi, światowymi. Myślimy tylko o jedności i tylko tym żyjemy. Dlatego o żadnych problemach nie mówimy. Będziemy je po części omawiać na lekcjach, ale warsztat opiera się wyłącznie na podwyższeniu.

Mówimy o tym stopniu, na który powinniśmy się wznieść. Wyobrażamy go sobie, cały czas staramy się przystosować do niego. Anulując się i łącząc między sobą staramy się poczuć, co to jest za wyższy poziom, światło, które nas otacza, co to jest za właściwość itd. To jest w żadnym wypadku nie należy schodzić poniżej tego poziomu, na który chcemy się podnieść.

Pytanie: Jak mogę sprawdzić, czy warsztat nam się udał, czy nie?

Odpowiedź: Warsztat udał się, jeśli ludzie wychodzą z niego z poczuciem, że nabyli coś bardzo ważnego.

Pytanie: Co mają robić podczas warsztatu ci, którzy znajdują się z nami wirtualnie: pojedynczo lub w grupach?

Odpowiedź: Uczestniczyć razem z nami w warsztacie.

Ten, kto siedzi sam przed komputerem po pierwsze, będzie czuł naszą atmosferę. Będzie słyszał fokus-grupy – my specjalnie będziemy transmitować ją dla pojedynczych ludzi.

W odniesieniu do grup, to one również omawiają między sobą te same pytania, które ja zadaję grupom znajdującym się przede mną. Dla mnie to nie ma znaczenia kto znajduje się tutaj przede mną, a kto znajduje się w świecie.

Grupy na całym świecie omawiają temat warsztatu i robią to samo, co grupy przede mną. Jeśli jest to pojedyncza osoba, wtedy słucha fokus-grupy i jakby uczestniczy razem z nią.

Z wirtualnej lekcji, 22.04.2012


Dlaczego żyję? Część 2

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Ameryce. Wstępna lekcja1

Co to jest „stworzenie”?

Nie jest tajemnicą, że w życiu codziennym jesteśmy w ciągłej interakcji. Jednak Adam odkrył coś więcej – globalny system naszego wzajemnego powiązania, nierozłączny i wszechobejmujący.

Komórkami ciała, myślami i pragnieniami – innymi słowy w całym zakresie nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej i ludzkiej natury w człowieku – każdy z nas jest połączony z każdym. Związany całkowicie i w pełni.

Generalnie tworzymy integralny, globalny system, który Adam nazwał „duszą”. Ona zawiera w sobie wszystko: nasze życie, naszą nieożywioną materię, roślinną, zwierzęcą i ludzką naturę, naszą psychologię, nasz duchowy stopień.

I jeszcze: Adam stwierdził, że system ten jest celowo wyprowadzony z równowagi – po to, aby doprowadzić stworzenie do stanu doskonałości.

Ponieważ „stworzenie” – to nie wszystkie poziomy natury naszego świata. „Stworzeniem” nazywa się to samo pytanie o istotę życia, budzące się w człowieku: „Dlaczego żyję?”

Dlatego w nauce Kabały Adam nazwany jest „pierwszym człowiekiem” (Adam Riszon) – on jako pierwszy odkrył to pytanie i odpowiedź na nie, pierwszy odkrył ogólny system i opowiedział nam o tym w swojej książce „Anioł Raziel”. „Raziel” – oznacza ukryta w przyrodzie, nie znana nam jeszcze siła.

Ciąg dalszy nastąpi …

Ze wstępnej lekcji 1 Kongresu w Ameryce, 19.05.2016


Dlaczego żyję? Część 1

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Ameryce. Wstępna lekcja 1

Pytanie Adama

Z dnia na dzień staje się coraz bardziej jasne, że nie rozumiemy świata, w którym żyjemy.

I to dobrze, tak powinno być. Ponieważ w końcu ludzie zaczną czegoś szukać. Przy czym nie szukają już w tym świecie, już tak nie interesuje ich to, jak coraz lepiej urządzić się w nim, wyposażyć w nowoczesne udogodnienia, w coraz lepsze i lepsze.

Stopniowo przychodzą po rozum i zastanawiają się nad czymś innym – nie tylko nad przyczynami swoich niepowodzeń w życiu, ale także nad tym, po co ono w ogóle istnieje. Kto nimi porusza? Dlaczego żyją?

Natura jest bardzo złożona. Badając ją, wnikając w jej głębie widzimy, jak wszystko w niej jest ze sobą wzajemnie połączone. Chcielibyśmy znaleźć w niej określony schemat, sprytny i wszechstronny, jednak za każdym razem odkrywa się przed nami nowa przepaść – takie głębie, które ledwo dają się poznać. W każdym razie, dla naszego wzroku wydają się one być nieskończone.

Jednak coś w środku uciska człowieka, trzyma go i nie puszcza – zwłaszcza w tych czasach kiedy rozwój ludzkości wkracza w nowy etap.

Dzisiaj człowiek nie może istnieć nie wiedząc dlaczego on żyje. Jest mu coraz trudniej, chociaż życie wydaje się być łatwiejsze. We współczesnym świecie bardzo łatwo jest zbudować dom, kupić lub wyprać odzież, znaleźć gotowe potrawy. Nawet nie pracując można znaleźć wsparcie. Jeszcze kilkaset lat temu wszystko było inaczej.

Jednak mamy do czynienia z innymi trudnościami – z powodu pytania „dlaczego?”. Baal HaSulam definiuje to jako pytanie o sens życia. Ten problem niepokoi ludzkość od tysięcy lat.

Najwyraźniej to pytanie szczególnie przeszkadzało człowiekowi o imieniu Adam, który żył 5776 lat temu. I on odkrył istotę – dlaczego żyjemy, co jest przyczyną życia i jego celem, jaki los popycha nas osobistą i wspólną dla całej ludzkości ścieżką, od narodzin do śmierci.

A jeszcze Adam dowiedział się, że wszyscy jesteśmy powiązani między sobą licznymi nićmi i określamy wzajemnie swoje losy.

Ciąg dalszy nastąpi …


Ynet: Dziesięć mitów na temat kabały

Międzynarodowy Kabalistyczny kongres, który odbył się niedawno w Tel Awiw’skim wystawowym centrum „Ganei taaruha” wywołał szeroki oddźwięk i znowu poruszył kwestię, co to jest autentyczna nauka Kabały. Aby uzyskać odpowiedź na to pytanie, należy najpierw oczyścić ją z mitów i przesądów, które odziedziczyliśmy z przeszłości.

2016-03-15_ynet_w

Kongres w lutym, prowadzony przez ruch „Tovim”, zebrał około 8000 uczestników z 64 krajów świata, w tym takie, „egzotyczne” dla Izraela kraje, jak Turcja, Nowa Zelandia, Japonia i nawet Ghana.

Motto kongresu było bardzo aktualne dla naszych czasów: „Wyznawcy Kabały z całego świata wspierają Izrael”. Z całego świata ludzie zjechali się do Tel Awiw’u z konkretnym celem – aby wzmocnić jedność żydowskiego narodu.

Taki demonstracyjny gest, takie szerokie spektrum mieszkańców i gości naszego kraju, gotowych wznieść się nad różnicami i społecznymi przepaściami, ponad różnicami etnicznymi i terytorialnymi – wszystko to stało się możliwe tylko dzięki tej sile spójności, która właśnie jest istotą autentycznej Kabały.

Oczywiście u wielu kongres wywołał pytania o różnym charakterze. Po otrzymaniu lawiny pytań posortowaliśmy je i przygotowaliśmy coś w rodzaju krótkiego przewodnika, który poprowadzi Cię między powszechnymi mitami, do faktów.

Czym jest Kabała?

Jeśli podsumować tysiące słów i książek jednym zdaniem, to Kabała – jest to metoda odkrycia Wyższej siły, która zarządza naszym życiem. Kabaliści odkryli, że rzeczywistością zarządza system o nazwie „Natura” (הטבע) lub „Elokim” (אלֺהים). Terminy te są identyczne i ich liczbowe znaczenie (Gematria) w języku hebrajskim jest 86.

Kabała pozwala nam badać „system operacyjny” rzeczywistości i prawidłowo korzystać z niego dla własnego dobra. W taki sposób dostajemy do rąk narzędzia do pomyślnego rozwiązywania problemów w różnych dziedzinach naszego życia, czy to gospodarka, zdrowie, edukacja, relacje rodzinne, bezpieczeństwo, ekologia, itd.

Jaki jest cel Kabały?

Celem Kabały jest stworzyć w narodzie Izraela i w całej ludzkości system dobrych wzajemnych relacji między ludźmi, aż do realizacji zasady „kochaj bliźniego swego, jak siebie samego.” W taki sposób podłączamy się do zarządzającego nami systemu i uzyskamy możliwość wpływania na swój los.

Jakie są początki Kabały?

Kabała po raz pierwszy odkryła się w Starożytnym Babilonie około 3800 lat temu na tle wybuchu w tym okresie społecznego kryzysu. Na swoim szczycie doprowadził on do powszechnej nienawiści między ludźmi. Wtedy Abraham, znany babiloński kapłan, zebrał ludzi i nauczał ich zjednoczenia według metody Kabały. Kabała połączyła ludzi tak, że stali się  „jak jeden człowiek z jednym sercem” podobnie do zjednoczonej i niepodzielnej Natury.

Od tego czasu miłość do bliźniego jest naszą najwyższą wartością. Tylko za jej pomocą możemy zrównoważyć ludzki egoizm – siłę, która, jeśli jej nie równoważyć, popycha nas do izolacji.

Z czasem grupa zwolenników Abrahama stała się narodem Izraela (Israel oznacza „jaszar-El” – bezpośrednio do Wyższego), narodem, napędzanym przez jedno pragnienie – odkryć wyższy poziom, siłę jedności zarządzającą w Naturze.

Dla kogo przeznaczona jest Kabała?

Kabała przeznaczona jest dla każdego, w kim „płonie” pytanie o sens i istotę życia. Nadaje się dla każdego człowieka, czującego konieczność rozwoju duchowego niezależnie od wieku, płci czy narodowej przynależności.

Co dotyczy wstępnych warunków nauczania, to one nie istnieją. Każdy pragnący może przystąpić do nauki.

Czego nie ma w Kabale?

W autentycznej Kabale nie istnieje mistycyzm, numerologia, amulety i cuda, magia i czary, czerwone nitki, święcona woda, karty tarot, astrologia etc. Kabała przedstawia sobą empiryczne naukowe badanie, podczas którego człowiek studiuje swoją własną naturę. Z pomocą Kabały on stopniowo dysponuje właściwością obdarzania i transformuje swoje egoistyczne jestestwo w miłość do bliźniego.

Kim jest kabalista?

Kabalista – to człowiek, który poprzez studiowanie Kabały osiągnął miłość do bliźniego i poprzez nią – miłość do „Stwórcy”, to jest ogólnej, jedynej, uniwersalnej siły, działającej w rzeczywistości. Dzięki zjednoczeniu z tą siłą, odkrył ukryte prawa Natury i teraz może pomóc innym, w analogicznym procesie zmiany postawy wobec życia.

Jaki jest związek między religią i Kabałą?

Na przestrzeni historii miłość do bliźniego była kluczem do sukcesu i dobrobytu narodu Izraela. Kiedy czuliśmy bliskość do siebie nawzajem i między nami panowała miłość, naród żydowski istniał w całej swej duchowej i materialnej świetności. I odwrotnie, kiedy traciliśmy siłę jedności, naród rozpadał się i stracił godne miejsce wśród innych narodów.

Od momentu odkrycia Kabały przez Abrahama i do zniszczenia Świątyni, naród Izraela żył według zasady miłości do bliźniego, która zawiera w sobie 613 indywidualnych zasad lub przykazań odpowiednio do 613 egoistycznych pragnień, które są w nas założone. W tym samym czasie, w ścisłej zgodności z tymi wewnętrznymi naprawami, naród wypełniał także działania wynikające z 613 przykazań.

W wyniku zniszczenia Świątyni naród Izraela „spadł” ze stopnia braterskiej miłości w bezpodstawną nienawiść, zaniedbał naprawę serca i skupił się tylko na 613 działaniach, które stały się zwyczajem.

Zaczynając od czasów Ari, począwszy od 16 wieku i dalej, kabaliści ogłosili, że pokolenie jest już godne, aby powrócić do studiowania Kabały, przywracając tym samym dobre stosunki. Innymi słowy, godnie naprawiać „zły początek” – te same 613 „zepsutych” pragnień, za pomocą Tory lub Wyższej siły. Tora – istota metody, dana nam właśnie do zbudowania relacji, przepełnionych absolutną miłością. Bez tego nie mamy żadnego związku z Wyższą siłą.

W taki sposób ograniczenia już dawno zostały usunięte i dziś Kabała jest dostępna dla wszystkich: świeckich i religijnych, Żydów i nie-Żydów.

Czym spowodowany jest opór przed Kabałą?

Ari, Baal Szem Tow i wszyscy wielcy kabaliści z ostatnich pięciuset lat uważają, że naprawa świata będzie miała miejsce z pomocą nauki Kabały, jak również jej rozpowszechniania w narodzie Izraela i na całym świecie. Przeciwnicy Kabały mają odmienne zdanie. Ich zdaniem Kabały nie należy studiować, dopóki nie odkryje ją sam Mesjasz. Przez wiele lat między chasydami i mitnagdim (sprzeciwiającymi się) istnieje spór o podejście do tej nauki. Początek sprzeciwu miał miejsce jeszcze za czasów Baal Szem Towa, w 18 wieku, i to trwa do dziś.

Mimo walki, odnawianej od czasu do czasu, mamy nadzieję, że kręgi, przeciwstawiające się studiowaniu Kabały, zrozumieją gorzki błąd, oddzielający nasz naród w samej jego podstawie. Naród Izraela został zbudowany na zasadach Kabały, na wartościach „miłości do bliźniego, jak siebie samego“. On żyje dzięki niej. Całą jego istotą i całym przeznaczeniem – jest rozpowszechnianie w świecie siły jedności, odkrywającej się za pomocą tej mądrości.

Co motywuje nas dzisiaj do studiowania Kabały?

Ludzka egoistyczna natura stworzyła światowe systemy zapewnienia bytu na świecie, oparte na wyzysku jednych przez drugich, wykorzystywaniu bliźnich w imię własnych korzyści. Tendencja ta osiąga dziś swój punkt kulminacyjny. Po tysiącach lat postępu i rozwoju, większa część stworzonych przez nas społeczno-ekonomicznych mechanizmów znajduje się w poważnym kryzysie. Światowa gospodarka powoli się zatrzymuje, kultura i sztuka obumiera, edukacja pęka w szwach, instytucja rodzinna rozpada się. Jednak to wszystko może wydawać się niewielką częścią w porównaniu ze zniszczeniem środowiska, które grozi planecie nieodwracalnym zachwianiem równowagi.

Doszliśmy do momentu prawdy. Nie uda nam się dalej utrzymywać egoistycznych systemów, do których przyzwyczailiśmy się. Natura stopniowo prowadzi nas do rozczarowania i depresji, zmuszając w ten sposób do zmiany swojego stosunku do życia, do zaprzestania wykorzystywania tylko egoizm, jako katalizatora rozwoju. Aby wyjść z tego impasu, należy uczyć się podstawowych praw rzeczywistości i przejść na harmonijne relacje z Naturą, „jak jeden człowiek z jednym sercem”. Właśnie na tej drodze czeka na nas dobra przyszłość.

Źródło: ynet 02.03.2016


Nie pozwolić sobie ochłonąć

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Sankt-Petersburgu. Lekcja nr 4

Musimy dojść do absolutnej więzi między sobą. Teraz zaczynamy już odczuwać, że jest to realizowane poprzez nasze wspólne działania. Pierwsza prawdziwa więź między nami daje nam poczucie wyższego świata. Ta więź będzie się nazywać dziesięcioma sfirotami kli (naczynia), a wspólne wzajemne odczucie, napełniające nas – światłem.

Utworzy się pierwszy parcuf, składający się z sfirot Keter, Hochma, Bina, Zeir Anpin, Malchut ze światłami NaRaNHaJ, w którym będziemy odczuwać wyższy, wieczny, doskonały, prawdziwy stan. I wtedy zrozumiemy, że obecny stan, w którym teraz istniejemy jak we śnie, jest nam dany po to, aby się od niego odbić, obudzić się i zacząć realnie działać. Aby to osiągnąć, musimy przeprowadzić wiele działań. Ale dla powstania dążenia do więzi między nami, nie wystarczy jednej naszej dziesiątki lub nawet grupy, składającej się z wielu dziesiątek.

Jeśli pragniemy, aby nasze duchowe potrzeby cały czas się rozwijały, abyśmy byli zobowiązani dążyć do siebie i do Stwórcy, to musimy stale karmić nasze pragnienia.

One nie mogą pojawiać się w nas same z siebie. Aby to osiągnąć, musimy wyjść na szersze warstwy rozbitego kli/naczynia, czyli do całej ludzkości, spróbować znaleźć wśród nich dodatkowe pragnienia, przyciągać ich do nas, aby w ten sposób pielęgnować w sobie dążenie do zbliżenia i wzrostu. Nie wolno nam zapominać o tym, inaczej „zwiędniemy”. Ludzie, którzy nie zajmują się rozpowszechnianiem poza swoją grupę, pozbawiają się bodźca do wzrostu. Zaczynają „przesiadywać” w miejscu, dopóki całkowicie nie stracą wspólnej chęci, a wtedy grupa się rozpadnie.

Dlatego w przechodzeniu od „ja” do „my” musimy pamiętać o rozszerzaniu . To może być kabała, może być integralne wychowanie i edukacja – obojętnie, jak to nazwać – najważniejsze, by była to nauka o prawidłowym połączeniu, naprawie tego wspólnego naczynia, jedynego pragnienia, które pierwotnie rozbiło się jeszcze przed ukształtowaniem się naszego świata.

Wiemy, że autorzy księgi Zohar zbierali się razem, aby pisać ją w stanie zjednoczenia, za każdym razem odkrywając w sobie taką nienawiść, że byli gotowi siebie zniszczyć. A to byli wielcy ludzie, znajdujący się w postrzeganiu Rosz świata Acilut. W ten właśnie sposób przejawiał się w nich podział naczynia wspólnej duszy.

Nie mieli innego sposobu rozpowszechniania, aby pomóc nam w naszej naprawie, jak tylko opisywać swoje duchowe postrzegania – i w tym też jest ich naprawa. W ten sposób wychodzili ze swojego egoizmu i za każdym razem kończyli pracę w absolutnej miłości. Dlatego udało im się opisać w księdze Zohar wysokie duchowe poziomy.

Jeśli odwołać się do innych kabalistycznych źródeł, to wszystkie one mówią tylko o jednym – o sprawach dotyczących zjednoczenia, regułach i prawach połączeń między ludźmi naszego świata, a następnie między duszami, aż do ujawnienia jednego naprawionego stanu.

Z 4 lekcji kongresu w Sankt-Petersburgu, 19.09.2014


Europa – wspólny dom, wspólny problem

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jest nas kilkadziesiąt osób w Holandii, które przygotowują się do udziału w europejskim kongresie w Berlinie.

Dla większości będzie to pierwszy kongres i niektórzy jeszcze nie zrozumieli celu kongresu i dlaczego tak niezbędne jest na niego przyjechać. Jak ich przygotować do tego?

Odpowiedź: Europejczycy powinni zrozumieć, że ich kontynent znajduje się w najbardziej niekorzystnym położeniu w stosunku do pozostałych. Z całego świata to Europa stoi w obliczu największego i najbardziej poważnego problemu. Jeśli wybuchnie- może przerodzić się w trzecią wojnę światową.

To ze względu na fakt, że Europejczycy postanowili się zjednoczyć, ale z drugiej strony to zjednoczenie jest egoistyczne. Ich sytuacja jest bardzo niepewna. Jeżeli jeden egoista oddziela się granicą od drugiego, to mogą oni jakoś jeszcze przez tą granicę utrzymywać związek, według ustalonych zasad. Ale jeśli nie ma formalnych związków i wszyscy wychodzą na wspólny rynek, ze wspólną gospodarką, z tymi ogromnymi problematycznymi rezerwami, które ma Europa, to ja nie widzę żadnej możliwości, aby w niej żyć i i prosperować w spokoju.

Jak to jest możliwe? Byłoby to wbrew prawom natury. Europę czekają dużo poważniejsze problemy, jeśli Europejczycy nie zaakceptują potrzeby naprawy swojego ego. Doprowadzili się do takiej sytuacji, że nie mają teraz wyboru.

Właśnie Europa służy teraz jako laboratorium doświadczalne do realizacji metody kabały, dlatego że zechciała się połączyć – ale na podstawie egoistycznych korzyści. A teraz każdego dnia będzie musiała odkrywać, że to najbardziej zły – najgorszy wariant ze wszystkich.

Dlatego Europejczycy powinni przyjechać na kongres. Wszyscy razem połączymy się, przyciągając wyższą siłę i pragnąc, żeby podziałała na tę część ziemi, i naprawiła ją. Bo w przeciwnym razie ona może przynieść cierpienie całemu światu i to się stanie naszym wspólnym problemem. Zwracam się do was w imieniu całego światowego kli, jesteśmy zobowiązani to zrobić. Europa – to najbardziej problematyczne miejsce na świecie, ze wszystkimi jej rozpadającymi się krajami i wspólną walutą. Nie widzę dla niej żadnych symptomów dobrej przyszłości. Mimo, że Europa ma bardzo dobrą podstawę ale stosunki pomiędzy wszystkimi krajami są takie, że dosłownie ten ogromny potencjał, który tam jest, doprowadzi do ogromnego wybuchu.

Oprócz problemów społecznych czekają nas jeszcze katastrofy naturalne, przed którymi jesteśmy całkowicie bezbronni. Klimatyczne problemy się wzmagają, a Europa całkowicie zależna jest od oceanu Atlantyckiego i narażona ze wszystkich stron. Jest to bardzo duży problem. Ludzie nie posiadają sił i metod, aby przeciwdziałać takim sytuacjom, które teraz zaczynają się pojawiać w Europie – poza tym, żeby postępować zgodnie z metodą kabały.

Mamy jedno zadanie – aby doprowadzić wszystkich do poznania i realizacji tej metody. Dlatego oczekuję was wszystkich na kongresie w Berlinie. Nie mam nic więcej do dodania.

Z lekcji „Kabała i filozofia“, 09.01.2011


Zrozumieć przyjaciela

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Krasnojarsku. Lekcja 2

Pytanie: Czy mogę konkretnie poczuć, starając się wczuć w pragnienie przyjaciela, że jest to właśnie jego pragnienie i z niczym go nie mylę?

Odpowiedź: Nie interesują mnie ziemskie pragnienia mojego przyjaciela. Interesuje mnie coś innego: ponieważ jego pragnienie jest takie samo jak moje – aby osiągnąć duchowy cel, to on potrzebuje mojego wsparcia, tak jak ja jego. To jest to o czym powinienem myśleć.

Nie muszę znać jego upodobań: co on lubi jeść, pić, oglądać i słuchać. Dla mnie jest jasne tylko jedno: jego duchowe pragnienie jest takie samo jak moje. On chce osiągnąć ten sam cel co ja – odkrycie Wyższego świata, odkryć się w wiecznym, doskonałym stanie, we właściwości obdarzania. I dlatego rozumiem, w czym mogę mu pomóc, co mogę mu dać.

Jeśli chcesz go zrozumieć, zrozum siebie. Wszystko jest bardzo proste. Nie ma żadnych wymówek. To wszystko jest tak naturalne, że należy przyjąć to jako podstawę i zacząć działać.

Z 2 lekcji kongresu w Krasnojarsku, 14.06.2013


Żeńska i męska siła – warunkiem duchowego wzniesienia

каббалист Михаэль ЛайтманEuropejski kongres. Lekcja 2

Studiujemy rolę mężczyzny i kobiety w oparciu o system duchowych światów. Ponieważ tylko stamtąd można wziąć przykłady a nie z naszego świata.

W naszym świecie istnieje miliony teorii i widzimy, że po dzień dzisiejszy nadal nie wiemy, w czym jest prawidłowa rola mężczyzn i kobiet, dlatego nasz świat jest tak niedoskonały.

W świecie duchowym istnieje właściwość Biny – obdarzania i my musimy stać się równi tej właściwości.

Aby to zrobić, musimy zjednoczyć się w takiej ostatecznej formie, aby połączyć się z Zeir Anpinem i wtedy on wzniesie nas do Biny.

Jest to bardzo złożony system z wielu różnych elementów. On zarządza nami, od niego schodzą wszystkie sygnały do dusz, jesteśmy uruchamiani przez niego i kolejno podnosimy się do niego.

Zgodnie z tym systemem na świecie istnieją dwie siły: żeńska i męska. Nie można podnieść się do góry przy pomocy jednej z nich. Tylko prawidłowe korzystanie z nich obu stwarza niezbędne warunki wystarczające do wzniesienia.

Żeński początek formuje ogromne pragnienie. Ale to pragnienie nie może realizować się  niezależnie ponieważ jest to po prostu pragnienie niemiejące sił do własnej realizacji.

A obok z tym pragnieniem istnieje następna siła – męska.

Kobieta daje potrzebę wzniesienia. Ona popycha męską część. Tworzy z siebie ogromne pragnienie, inspiruje, ukierunkowuje, modli się, formuje. Ona popycha mężczyzn naprzód, jak matka dzieci – do szkoły, męża -  do pracy. Tworzy wysiłki, dzięki którym oni się poruszają, w przeciwnym razie nie robili by postępów.

Dzięki tym wysiłkom, przyjmując na siebie żeńskie pragnienie, męska część zaczyna już je realizować i postepować w przód.

Kobieta – jest to brak napełnienia, ogromne pragnienie, bez którego początkowo nic nie może być.

A mężczyzna – to siła, która już przekształca ten brak w napędową siłę i osiąga Stwórcę. Osiągając
Stwórcę z pomocą tego pragnienia, które otrzymał od żeńskiej części, on podnosi to pragnienie i razem, wspólnie realizują je.

Tak początkowo było ustalone w naszym świecie: kiedyś mężczyzna wychodził na polowanie i przynosił do domu zdobycz, a dzisiaj idzie do pracy, i przynosi do domu pensję. Tak istnieje rodzina, tak zbudowany jest świat.

W naszej grupie nie możemy naruszać tych naturalnych warunków, w przeciwnym razie nie upodobnimy się do wyższego zarządzania. Cały czas powinniśmy być w podobieństwie do wyższego parcufa.

Dlatego jest nam potrzebne żeńskie pragnienie, ich ogromny wysiłek, ich modlitwa, pochodząca z głębi serca. Milczące pragnienia kobiety mogą tak podziałać na mężczyzn, że będą oni czuć, jakby kobiety krzyczały na nich, chociaż w rzeczywistości one nie mówią ani słowa, ale po prostu pragną.

U mężczyzn istnieje możliwość tak poczuć pragnienie kobiety, że on zechce je zrealizować. On nie może go nie zrealizować – tak jesteśmy zbudowani. Jeśli prawidłowo będziemy kierować nasze wspólne pragnienia, to bez wątpliwości, osiągniemy cel.

Bez kobiet niemożliwy jest postęp. One zaczynają ten postęp, one jako pierwsze reagują na zmiany na świecie, na naszą metodę. A mężczyźni powinni połączyć  się ze sobą i realizować tą metodę. Dlaczego? Dlatego, że siła, która ciągnie nas do góry – jest to siła obdarzania. Od kobiet wymaga się potrzeby a od mężczyzn – stworzenia siły obdarzania.

Na tej zasadzie budujemy nasze grupy.

Z 2 lekcji Europejskiego kongresu, 23.03.2012


Realna nieśmiertelność

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Znaczy, jeśli człowiek byłby w stanie wznieść się ponad wszystkimi swoimi materialnymi interesami i połączyć się z wyższą naturą, Stwórcą, to fizyczna śmierć nie miałaby już dla niego znaczenia?

Odpowiedź: To prawda. Kiedy zapytałem o to swojego nauczyciela, na samym początku swojej drogi, on powiedział tak: człowiek studiujący kabałę powinien osiągnać taki stan, kiedy zacznie odnosić się do życia swojego materialnego ciała tak, jakby na koniec dnia ściągał brudną koszulę i wrzucał ją do prania a następnego dnia zakładał nową. Podobnie jest z naszym ciałem.

Są to bardzo realne rzeczy. Są wynikiem zgłębiania samego siebie, kiedy wychodzę z postrzegania swojego życia wewnątrz swoich cielesnych pragnień. Ponieważ teraz żyjemy dla dobra swojego materialnego ciała! Ale jeśli wychodzę z jego odczucia i łączę się z wyższą rzeczywistością, ponad nim, to natychmiast zaczynam odczuwać wieczny przepływ życia.

Z lekcji w Rzymie, 20.05.2011