Artykuły z kategorii Wydarzenia

Człowiek – to najbardziej wewnętrzna część systemu światów

каббалист Михаэль Лайтман Kongres we Francji. Lekcja 3

Na samym początku, przez cztery fazy prostego światła było stworzone jedno wielkie naczynie, jedno pragnienie, które nazywa się światem Nieskończoności. A potem ten świat zaczął rozprzestrzeniać się w dół, aż do naszego świata.

Najpierw ze świata Nieskończoności wyłonił się świat Adam Kadmon, a po nim pojawił się świat Nekudim, który zniknął, rozbił się.

Po tym rozbiciu pojawiają się światy ABJA (Acilut, Brija, Jecira, Asija), a w nich rodzi się pewien wewnętrzny system, który nazywa się Adam Riszon (pierwszy człowiek). Systemy światów są badane w książce „Nauka Dziesięciu Sfirot” (TES) w 15-tej części, a tylko w ostatniej, 16-tej części jest trochę powiedziane o Adamie Riszon w bardzo ograniczony sposób.

Rzecz w tym, że wszystko, co działo się z systemem światów, który rozprzestrzeniał się z góry w dół, następnie stało się z Adamem Riszon. Wyższy system nazywany jest systemem światów, a jego wewnętrzna część nazywana jest Adamem, człowiekiem lub duszą.

System Adama Riszon także rozprzestrzenia się z góry w dół i rozbija się, jak świat Nekudim. Ale całą naprawę tego systemu musimy dokonać sami – to jest nasza praca. Zewnętrzny system światów jest już gotowy: istnieje i wpływa na nas, a wewnętrzny system musimy naprawić.

Z pierwszej lekcji kongresu we Francji, 10.05.2014


Fragmenty z porannej lekcji 10.06.2018

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман  Z lekcji na temat przygotowania do kongresu

Teraz torujemy nową drogę dla całej ludzkości. W Kabale nasze pokolenie nazywa się „ostatnim” ze wszystkich żyjących według praw egoizmu. W naszych czasach musi nastąpić odkrycie wyższej siły między wszystkimi ludźmi, na całym świecie bez żadnych rozróżnień i ograniczeń.

W historii czegoś takiego jeszcze nigdy nie było, to tak, jakbyśmy przeprowadzali eksperyment na samych sobie. Nie było jeszcze czegoś takiego, żeby nauczanie Kabały przechodziło tak szeroko, masowo tysięcy ludzi na całym świecie. Jesteśmy pionierami i wszyscy razem układamy tę nową drogę.

Sukces kongresu i sukces generalnie zależy od naszego zjednoczenia, wewnętrznego zbliżenia. To pytanie zostanie postawione każdej dziesiątce, a odpowiedź obowiązkowo musi przyjść z jej wnętrza. Dziesięć osób powinno stworzyć epicentrum wspólnego pragnienia, wspólnego celu, siły, wewnętrzne centrum dziesiątki, w którym oczekują odkrycia się im wyższej siły, Stwórcy.

Przede wszystkim należy osiągnąć taki stan, a następnie starać się go utrzymywać i przez cały czas odnawiać. Ponadto dziesiątki muszą postarać się utworzyć między sobą połączenie, aby takie centrum, w którym stworzenie spotka się ze Stwórcą, przejawiło się nie tylko w dziesiątce, ale także na skalę całego kongresu i w ogóle w całej naszej światowej grupie.

* * *

Dążenie do zjednoczenia musi stać się tak ogromne, że poczujemy, jak miejsce naszego połączenia rozgrzewa się, jakby rozgrzana do czerwoności metalowa kula, która bucha gorącem we wszystkie strony i zaczyna świecić. Chcemy w nią wejść, i wtedy odkryjemy, że nie jesteśmy w stanie tego zrobić, ponieważ coś nas powstrzymuje.

Zbliżamy się do tego centrum jedności i już prawie do niego wchodzimy, i mimo wszystko nie możemy się zjednoczyć, ponieważ nie jesteśmy w stanie rozgrzać się do punktu stopienia. Wszyscy wciąż pozostają wewnątrz swojego kamiennego serca, które jeszcze nie rozpływa się w kipiącą magmę i dlatego nie możemy się zjednoczyć.

Właśnie tutaj znajduje się nasz wewnętrzny wróg, wewnętrzny opór, sprzeciw, który nazywa się kamiennym sercem, które nie może się roztopić. Tutaj może pomóc tylko modlitwa do Stwórcy, który wie, jak roztopić nasze serca i przekształcić je w jeden stop.

* * *

Kiedy odkrywamy, że nie jesteśmy w stanie się połączyć z powodu naszego kamiennego serca, które nie pozwala nam tego zrobić, to opadają nam ręce z bezsilności. Rozumiemy naszą całkowitą beznadziejność i tylko modlitwa, tylko pomoc Stwórcy może tutaj pomóc.

A kiedy poczujemy wszystkie te stany, to zdobędziemy pewność, że nieuchronnie osiągniemy jedność, i nawet będziemy się radować tak, jakbyśmy już otrzymali odpowiedź na naszą modlitwę. Ta pewność polega na tym, że w przyszłości z pewnością osiągniemy pożądane zjednoczenie, musimy to przyciągnąć do teraźniejszości.

Kluczowe punkty:

1. Dążenie do zjednoczenia

2. Mocna modlitwa

3. Stopniowe połączenie serc, na miarę tego, jak wykopujemy nasze serca jak kamienie z ziemi, umieszczamy je w jednym kotle do stapiania i widzimy, że one nie chcą się roztopić. Te kamienie rozgrzewają się i nawet rozżarzają się do czerwoności, jak gorąca lawa, ale nie roztapiają się, nie łączą się ze sobą wzajemnie.

Należy zrozumieć, że zbroję, w którą zakuty jest każdy z nas, jest w stanie rozbić tylko Stwórca. O tym On właśnie mówi: „Ja stworzyłem zły początek”. I my staramy się zmusić Go, aby dokonał naprawy, to jest Jego praca.

* * *

Zły początek – to całe stworzenie, anioł, który znajduje się naprzeciw Stwórcy i współpracuje z nim razem, w jednym tandemie. Oczywiście, że wszystkim zarządza Stwórca, a kamienne serce nie ma żadnej wolności wyboru – jest to wierny sługa Stwórcy, pracujący dla Niego i działający „za” i „przeciw”.

I my musimy zażądać od Stwórcy, aby przejął nad nim władzę. Stwórca nie zgadza się przekazać nam władzy nad egoizmem, ale dzięki naszemu połączeniu możemy zarządzać Stwórcą.

* * *

Wszystko zależy od naszych wysiłków i od tego, na ile każdy popchnie się sam do zjednoczenia, abyśmy poczuli, że wszystkie nasze kamienne serca rozgrzewają się w jednym kotle. One rozgrzewają się nie od zewnętrznego ognia, a od swojego pragnienia, by połączyć się ze sobą. Od wszystkich tych wysiłków one rozżarzają się do czerwoności, ale i tak nie zaczynają się topić.

Tutaj odkrywa się granica między nimi, zbroja, w której zakuty jest każdy, uniemożliwiając im zjednoczenie. To jest właśnie miejsce modlitwy, jak jest powiedziane: „I zajęczeli synowie Izraela do Stwórcy”. Taki stan jest już bardzo bliski do wyjścia z wygnania, spod władzy egoizmu.

Z porannej lekcji 10.06.2018


Kongres według programu stworzenia

каббалист Михаэль Лайтман Na europejskim kongresie, który odbędzie się w lipcu we Włoszech, chcemy sprawdzić, jak bardzo naprawdę odpowiadamy programowi stworzenia. Jest napisane: „Uczyń swe pragnienie podobne do pragnienia Stwórcy”.

Oznacza to, że program naszego rozwoju, muszą być zgodne z programem założonym przez Stwórcę w naturze. I wtedy wszystkie nasze wysiłki będą błogosławione.

A jeśli będziemy czekać, dopóki nie odkryjemy, jak bardzo jesteśmy przeciwstawni do pragnienia wyższej siły i jej programu, to kosztować to nas będzie bardzo dużo czasu, sił i cierpienia. Dlatego wskazane jest, aby już teraz sprawdzić, czy każdy nasz krok, każde działanie skierowane jest w stronę jedności, która powinna doprowadzić do zjednoczenia całego rozbitego naczynia wspólnej duszy.

Stwórca celowo rozbił wspólną duszę, abyśmy odbudowali ją i w trakcie tego procesu zrozumieli naturę Stwórcy, cel, stan, do którego On chce nas doprowadzić. Dlatego połączenie w jedną duszę, jak w jednego człowieka, Adama, – jest to cel rozwoju rzeczywistości, całej natury, wszystkich światów.

Dlatego, właśnie nadchodzący europejski kongres jest niezwykle ważny, przecież na przykładzie naszej grupy może on nas nauczyć tego, jak uczynić postęp w kierunku zjednoczenia ludzkości.

Jeśli zjednoczy się ta część ludzi na świecie, która dąży do odkrycia wyższej siły i dlatego nazywa się Izrael (jaszar-kel – bezpośrednio do Stwórcy), to będzie to miało wpływ na całą resztę ludzkości i cały wszechświat i doprowadzi do jego zjednoczenia dobrą i łagodną drogą, pożądaną z punktu widzenia stworzenia i Stwórcy.

Jest to bardzo ważne, żeby pragnienie Stwórcy, jego program, cel i nasze pragnienie, nasz program i cel, całe nasze przygotowanie do kongresu szły w parze, razem. Musimy sprawdzać każdy nasz krok odnośnie tego końcowego punktu jedności całego wszechświata. W ten sposób podnosimy naszą pracę na wysokość, o której mówi nauka Kabały.

Nie jest to kwestia jednej lub kilku oddzielnych grup, a doskonałej jedności i zjednoczenia całego wszechświata, które staramy się osiągnąć poprzez zjednoczenie między nami: zarówno wewnątrz każdej dziesiątki, jak i pomiędzy wszystkimi dziesiątkami. „Koniec działania jest założony już w pierwotnym zamyśle”, to znaczy, że od początku musimy działać z tą intencją i wtedy wszystkie nasze wysiłki będą błogosławione.

Z lekcji na temat przygotowania do kongresu, 10.06.2018


Moje myśli na Twitterze, 10.05.18, cz.2

каббалист Михаэль Лайтман Zjednoczyć się i stać się dziesiątką możemy tylko w Stwórcy. Dlatego należy mówić jedynie o wielkości Stwórcy i o niczym innym. Koniec działania, jedność ze Stwórcą musi być już w pierwotnym zamyśle i musi być w każdym działaniu.

Kongres Ameryka-2018 zakończył się sukcesem, ujawniła się wielkość Stwórcy nad osobistym zyskiem, od siebie do grupy i od niej do Stwórcy. Kontynuować wzrost znaczy osiągnąć jeszcze większą wielkość Stwórcy, ponad naszą korzyścią dostarczyć Mu przyjemność, nie oczekując następnego kongresu.

Duchowa praca i cały nasz duchowy postęp zależy tylko od poczucia ważności Stwórcy. Wszystko przychodzi do nas tylko od „Nie ma nikogo oprócz Niego” i tylko po to, abyśmy połączyli się z Nim, stale powiększając w nas tylko Jego ważność.

Jeśli sami nie odkrywamy problemów dla naprawy, to wówczas Stwórca odkrywa codzienne problemy, popychając nas do postępu. Dlatego nawet w duchowym wzniesieniu proś o jeszcze większe zbliżenie ze Stwórcą, szukaj możliwości korekty, proś o wzniesienie i zbliżenie.

Jeśli duchowa praca polega na osiągnięciu intencji obdarzania, przezwyciężając w nas naturalne pragnienie otrzymywać, to osiąga się ją przez skrócenie czasu upadku pomiędzy wzniesieniami.

Na duchowej ścieżce nie bierze się pod uwagę zwyczajnej pracy i zwykłych wysiłków, a nadzwyczajne wysiłki. Właśnie one składają się na nowe zrozumienie i odkrycie w nich wyższego światła, Stwórcy.

W duchowych stanach nic nie znika, a zmienia się, abyśmy korygowali nowe przeszkody. Ale nie należy czekać na upadek, ale szukać, co dodać do wielkości Stwórcy – i podnosić się. Właśnie we wzniesieniu należy rozwijać lęk przed rozdzieleniem, szukać nowego wzniesienia i prosić Stwórcę!

@Michael_Laitman


Od chaosu do harmonii, cz.4

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Kongres w Wilnie „Od chaosu do harmonii”. Lekcja 1

W Księdze Zohar jest powiedziane, że w duszach istnieją trzy stany:

Pierwszy – to stan w świecie Nieskończoności, w zamyśle stworzenia, w którym znajdowaliśmy się w początkowym, embrionalnym stanie.

Drugi – to stan rozwoju, kiedy dusze zstępują do naszego świata, stopniowo stają się grubsze i wokół nich tworzą się zwierzęce ciała, duży egoizm, pragnienie otrzymywać tylko dla siebie, rozkoszować się kosztem innych itd.

I trzeci stan – to stopniowa korekta dusz, jaka rozpoczęła się około 6000 lat temu i nadal trwa. Ten stan będzie trwał dopóty, dopóki wszyscy nie osiągniemy absolutnie pełnego wewnętrznego połączenia.

Według nauki Kabały istnieją dwie drogi, jakimi można dojść do tego połączenia.

Jedna z nich to „droga cierpienia”, gdy rozwijamy się całkowicie mimowolnie, nie wiedząc gdzie i jak. Nazywa się to tak, dlatego że nieustannie popychają nas naprzód i zmuszają do rozwoju tylko przez cierpienia.

Drugi stan – to „droga światła”, gdy zawczasu przyciągamy do siebie wyższą energię jedności, połączenia, tj. nasze przyszłe stany, do których dążymy, i dlatego przyciągamy je do siebie. Wtedy przyszły stan działa na nas i pomaga nam podnieść się do niego.

Tym unikamy nacisku, kłucia od tyłu i popychania cierpieniami w przód. Zaczynamy się poruszać sami, znacznie szybciej, niż dościgną nas cierpienia.

To nazywa się „droga światła”, tj. przyciąganie do naszego Źródła, gdzie do momentu rozbicia byliśmy razem jak jedna całość, dopóki nie rozpadliśmy się jak Wszechświat po Wielkim Wybuchu. A teraz, tak jak on musimy wewnętrznie dążyć do stanu zjednoczenia.

I wtedy poczujemy prawa Wszechświata, prawa świata, prawa ludzkości. Będziemy mogli prawidłowo zachowywać się, budować od nowa dowolne ludzkie społeczności we właściwy sposób: grupy, rodziny i państwa, narody – nieważne, co.

Ale one będą miały prawo do istnienia. Nie tak, jak dzieje się to dzisiaj, kiedy robimy coś a po kilku latach wszystkie nasze przedsięwzięcia rozpadają się, ujawniają swoją bezpodstawność, zawodność, okazują się w impasie.

W artykule „Pokój na świecie” Baal HaSulam pisze, że właściwość „wyjątkowości” jest w nas wtedy, kiedy czujemy się oddzielonymi od innych: „Jestem szczególny, jestem wyjątkowy, nie jestem taki jak inni“, – ona dana jest nam przez Stwórcę. Stwórca – jest to punkt naszego wspólnego zjednoczenia.

Kiedy ta właściwość wyjątkowości łączy się z naszym wąskim egoizmem jej działanie staje się destrukcyjne, jest źródłem wszystkich nieszczęść świata. I ludzie różnią się tylko sposobami jej stosowania. Każdy używa swoje poczucie wyjątkowości we własnym kierunku, aspekcie.

Ale każdy stara się wykorzystywać wszystkich dla własnej korzyści, używając wszystkie dostępne mu środki i całkowicie nie biorąc pod uwagę, że buduje swój dobrobyt na niszczeniu bliźniego.

Czyli ten paradoks: właściwość wyjątkowości, poczucie unikalności, łącząc się z egoizmem, prowadzi nas do niewłaściwego wykorzystywania jej, do tego, że staramy się podporządkować sobie cały świat.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z 1 lekcji kongresu w Wilnie, 03.11.2017


Moje myśli na Twitterze, 09.05.18, cz.1

каббалист Михаэль Лайтман Światowe kli osiągnęło zbliżenie na kongresie „Ameryka-2018”. Aby osiągnąć kolejne zjednoczenie, nie ma potrzeby rozdzielania się. Wystarczy dążyć do większej jedności. Oddalenie europejskich grup jest miejscem pracy nad zjednoczeniem. W rezultacie otrzymamy kli odkrycia Stwórcy!

Dana jest nam wyjątkowa możliwość: w specjalnie stworzonych przez Stwórcę warunkach na zbliżającym się kongresie „Włochy-2018”, abyśmy wszyscy zjednoczyli się wokoło europejskich grup. Proszę wysyłać do kierownictwa kongresu, jakie powinno być przygotowanie do lekcji, tematy lekcji, pieśni i nauczania.

@Michael_Laitman


Moje myśli na Twitterze, 08.05.18, cz.1

каббалист Михаэль Лайтман Minął amerykański kongres, maj 2018 roku. Udany, potężny, jednoczący. Jest to wynik przygotowania i wskaźnik postępu całego światowego BB. Zaczęliśmy odczuwać siebie jak jedną całość. Zadaniem nas wszystkich jest zjednoczenie Europy na kongresie „Włochy-2018”!

Czy kabalista czuje się egoistą?

– Kabalista rozumie, że jego egoizm jest wielki, ale ten egoizm jest mu dany dla korekty. On nie pozwala swojemu egoizmowi, aby nad nim panował. Egoizm przebudza się we mnie, dlatego bym nim zarządzał!

@Michael_Laitman


Kongres dopiero teraz się zaczyna!

каббалист Михаэль Лайтман Nic nam nie przeszkadza, by cały czas zachować najlepsze uczucie, jakie kiedykolwiek było w naszym życiu, doświadczone na kongresie, kiedy odczuwaliśmy jedność, związek między nami i Stwórcą, duchowe odkrycie. Jeśli opuszczam się z tego stanu, to znaczy, że sam jestem sobie winny, dlatego że nie dodałem własnych wysiłków.

Otrzymaliśmy przebudzenie z góry, od Stwórcy i ono nie powinno zniknąć. Wyższy daje nam przykład tego, jakim powinno się być, a my musimy go kontynuować. Przebudzenie nie powinno zależeć od fizycznego miejsca kongresu. Jeśli nie ma przebudzenia, to znaczy, że brakuje wielkości Stwórcy, wielkości grupy – a można nad tym jeszcze lepiej pracować właśnie już po kongresie, w normalnym czasie.

Przerwy między kongresami powinny być postrzegane, jako okazja do zainwestowania własnych wysiłków, zorganizowana dla nas przez Stwórcę na tym świecie. Budowa duchowego naczynia następuje właśnie w ciemności, w nocy. Należy widzieć wszystkie wydarzenia swojego życia, jako powiązane właśnie według tej zasady, że „był wieczór i był dzień – dzień pierwszy”. Tylko w ten sposób należy postrzegać swoje życie.

Z góry dają nam momenty zjednoczenia, bliskości do duchowego po to, abyśmy kontynuowali je w tym czasie, gdy znika przebudzenie z góry. Należy zachować to wewnętrzne uczucie chociażby z taką siłą, jaka była dana z góry, jakbym nie wychodził z kongresu.

Stwórca podniósł nas na pewien stopień i pozostawił, a my musimy go kontynuować. To nie dobrze, jeśli upadamy, przecież mamy już przykład, jak kontynuować. I wtedy Stwórca podniesie nas na następny stopień i jeszcze wyżej – tak za każdym razem.

Gdy Stwórca nas opuszcza, ukazuje nam, które miejsca należy wypełnić Jego majestatem. Jedyne, czego brakuje, to wielkości Stwórcy.

Najważniejsze jest przyłożenie wysiłków, by bez przerwy pozostawać w połączeniu z resztą, jak na kongresie, i nie pozwalać, by to uczucie się ochłodziło, kontynuując to na wszelkie sposoby. I wtedy zobaczymy, że wszystkie wydarzenia naszego życia: powrót do pracy i do wszystkich zwykłych spraw organizowane są przez Stwórcę właśnie w tym celu – aby napełnić wszystkie te codzienne pustki przebudzeniem, inspiracją z duchowego i ważnością Stwórcy.

Należy utrzymywać się w tym stanie, nie pozwalając sobie na upadek. Właśnie na tym polega cała praca. Podczas kongresu nie ma zbyt wiele, nad czym pracować, tam działa przebudzenie dane z góry, i wszystko dzieje się samo z siebie. A dzisiaj należy własnymi wysiłkami, modlitwą i wszelkimi możliwymi środkami nie dać temu przebudzeniu ostygnąć. Teraz nadszedł czas pracy.

Dlatego nie „odnieśliśmy“ na kongresie sukcesu, a „otrzymaliśmy” go. Właśnie dzisiaj musimy odnieść sukces. Można powiedzieć, że kongres, czyli zgromadzenie, połączenie zaczyna się właśnie teraz!

Jeśli poprawnie zrozumiemy, jak wykorzystać czas kongresu i czas między kongresami, to poprawnie zrealizujemy osiągniętą przez nas jedność. Wszystko sprawdza się właśnie przez codzienne stany, w których wykonywana jest cała praca. Tak, więc kontynuujmy!

Z lekcji na temat „Wielkość Stwórcy”, 08.05.2018


Kongres w Wilnie „Od chaosu do harmonii”

Światło, Miłość i Jedność


Międzynarodowy kongres 2018 „Wszyscy jesteśmy jedną rodziną“ (fotoreportaż)

Międzynarodowy kongres kabalistyczny w 2018 roku był wyjątkowy, najsilniejszy i najbardziej skoncentrowany, skupiający wszystkich uczestników w jednym pragnieniu osiągnięcia wspólnego celu. Po raz pierwszy wszyscy poczuliśmy, że zjednoczenie jest możliwe!

Obejmuję wszystkich, dziękuję wszystkim!

Zjednoczmy się w jednym sercu i w Stwórcy!