Artykuły z kategorii Wydarzenia

Kongres – jedność wewnętrznych przebudzeń

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest kongres nie w sensie fizycznym, ale wewnątrz człowieka?

Odpowiedź: Kongres – jest to połączenie wszystkich naszych wewnętrznych przebudzeń do ujawnienia sensu życia, kiedy człowiek pyta: „Dlaczego ja żyję?”

W każdym z nas kryje się to pytanie. Ono nazywa się „pragnienie”. Kiedy wszystkie te małe pragnienia łącza się razem, wtedy na jedno duże pragnienie, można uzyskać odpowiedź na temat sensu życia. Właśnie, dlatego zbieramy się.

Z lekcji w języku rosyjskim, 19.02.2017


Świat na rozdrożu, cz.1

каббалист Михаэль Лайтман Kilka miesięcy temu, kiedy zaczęliśmy przygotowanie do europejskiego kongresu, który odbędzie się za kilka dni, wydawało się, że najbardziej aktualne pytanie – to zjednoczenie Europy, nad którym należy pracować. Przecież Europejczycy nie rozumieją, dlaczego wszystkie ich próby stworzenia zjednoczonej Europy kończą się porażką.

Przede wszystkim konieczne jest, aby przygotować społeczeństwo, zbudować jakąś wspólną platformę pomiędzy wszystkimi europejskimi krajami. I dopiero wtedy można zacząć mówić o jednej Europie, tak żeby to było połączeniem nie banków, a serc. Zjednoczenie może istnieć tylko w tym przypadku, jeśli ono opiera się na dobrych relacjach między ludźmi, przecież chodzi o ludzkie społeczeństwo.

Jednak od tej pory, po kilku ostatnich miesiącach, sytuacja uległa znacznemu pogorszeniu, i pojawiły się nowe problemy, bardziej aktualne na dzień dzisiejszy. Nie wystarczy już mówić tylko o zjednoczeniu Europy – konieczne jest, aby zjednoczyć cały świat. Ten problem jest na dzisiaj najbardziej aktualny.

Z każdym dniem coraz bardziej jest zauważalne, że rozwój świata mocno przyspiesza. Rozwój ten jest nieunikniony, ale może on odbyć się dwiema drogami: drogą światła albo naturalnego biegu ewolucji, to jest drogą cierpienia. I jaką drogą pójdziemy, zależy to tylko od nas, od ludzi. Ale sam rozwój, według „absolutnej wielkości“,jesteśmy zobowiązani w każdym razie przejść, zmierzając albo w przepaść, albo do pięknego życia.

Te dwie drogi leżą przed nami. Droga naturalnego rozwoju – jest to droga wyobcowania, nieuchronnie skazująca nas na ciosy, cierpienia, nieszczęścia, aż do wojen światowych. I to wszystko tylko w celu, by zmusić nas ostatecznie do podjęcia drogi światła albo chociażby pójścia środkową linią między tymi dwiema drogami.

A droga światła –  jest to droga połączenia, które jest ostatecznym celem, naszego całego rozwoju. My wszyscy musimy znowu zjednoczyć się w jednego człowieka, w jeden system Adam Riszon. I jeśli będziemy prawidłowo dążyć do tego celu, razem i według wspólnego pragnienia, to świat będzie poruszać się dobrą drogą. A jeśli nie – to świat będzie postępował pod wpływem ciosów. Jedno z dwóch.

Oprócz tego w ostatnim czasie przejawiła się jeszcze jedna negatywna konsekwencja rozwoju: przebudzenie nazistów w Stanach Zjednoczonych. Nie jest to zwykłym przypadkiem, oni zawsze istnieli, tylko cicho, obawiając się podnieść głos. Ale dzisiaj przestali się ukrywać.

Można długo wymieniać wewnętrzne i zewnętrzne przyczyny, które doprowadziły do ​​tego, że nacjonalizm w Ameryce podniósł głowę, ale w rzeczywistości oni nie są ważni, przecież było to  naturalnym zjawiskiem.

Jak pisał Marx i Baal HaSulam, nazizm – jest to następne stadium po socjalizmie. Jeśli socjalizm nie przechodzi na tory prawidłowego społecznego zjednoczenia, to wówczas przeradza się w nazizm, to znaczy w nieprawidłowe zjednoczenie społeczeństwa.

W istocie w tym jest cała różnica między drogą cierpień i drogą światła. Istnieją dowody na to, że hitlerowscy faszyści przewidywali, że w przyszłości Stany Zjednoczone staną się nazistowskim krajem, zjednoczonym – ideą narodowego socjalizmu.

Ta tendencja będzie się rozwijać coraz bardziej, przy czym, przy pomocy amerykańskich Żydów, podobnie jak to miało miejsce w Niemczech na samym początku przyjścia do władzy nazistów. Dlatego należy zrobić wszystko, aby nie powtarzać gorzkich błędów z przeszłości, która już ponownie pojawia się na horyzoncie.

Historia powtarza się, ale dzisiaj już nie jedna Europa stoi na rozdrożu, a cały świat. Miejmy nadzieję, że uda nam się przenieść goz drogi cierpienia na dobrą drogę światła.

Z lekcji na temat „Europa na rozdrożu”, 21.08.2017


Stać się jak jeden

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Moskwie. Lekcja 4

Pytanie: Mówi Pan, że dziesiątka powinna stać się jak jeden. Co to jest za stan?

Odpowiedź: Jeden – oznacza, że my, każdy z nas, zbieramy się razem w jedną całość, w jedną jakość – właściwość wzajemnego obdarzania. I nie istnieją żadne inne relacje ani ze Stwórcą, ani między sobą.

I wszystkie inne cechy człowieka podłączają się do właściwości obdarzania. Anuluję się, łączę się z innymi, czuję się niżej lub wyżej od innych, aby wpływać na nich wielkością celu. Próbuję połączyć ich razem, wyobrazić sobie Stwórcę na miejscu, każdego z nich. W taki właśnie sposób zdobywamy jakość, która nazywa się „jeden”.

Pytanie: Czy osiągamy ten stan na krótki czas, czy stale musimy go podtrzymywać?

Odpowiedź: Stan ten przychodzi na jedną chwilę, ale jak tylko osiągamy go, odkrywamy Stwórcę.

W następnej chwili upadamy i wszystko znika: znika poczucie Stwórcy, pojawiają się w nas poważne przeszkody, aż do nienawiści i ponownie rozpoczyna się praca nad nimi, prowadząca do właściwości „jeden, jedyny”. I znowu odkrywamy Stwórcę.

I tak krok po kroku zmierzamy do celu, odkrywając za każdym razem nowe światy.

Teraz więc musimy myśleć tylko o swojej dziesiątce. Jeśli ona jest otoczona prawidłowymi dziesiątkami w mojej i w innych grupach, to odczuwamy duży dodatek sił od pozostałych takich dziesiątek. Dlatego jestem zainteresowany tym, aby ich było, jak tylko to możliwe więcej i aby były one, jak tylko to możliwe silne. Ale w zasadzie moja praca duchowa koncentruje się wewnątrz mojej dziesiątki.

Z biegiem czasu, można zachęcać do dobrej konkurencji, która przeniesie nas do przodu. Tylko jeszcze jest zbyt wcześnie, żeby o tym mówić. Musimy bardzo ostrożnie odnosić się do niej. Ale to przyjdzie.

Z 4 lekcji kongresu w Moskwie, 03.05.2016


Kongres: koncentracja – na połączenie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak zachowywać się podczas kongresu, aby osiągnąć maksymalną korzyść?

Odpowiedź: Po prostu zapomnieć o sobie i być cały czas wewnątrz wspólnego połączenia, aby poczuć jądro wspólnego zjednoczenia, wspólnej myśli, wspólnego pragnienia.

Pytanie: Na kim koncentruje się Pan na kongresie: na nowych, czy na weteranach?

Odpowiedź: Na nikim. Ja się koncentruję na połączeniu ludzi.

Na kongresie nie potrzeba skomplikowanych materiałów. Kongres – to nie nauka, a połączenie. Dlatego też, dla wszystkich będzie całkowicie przystępne i to, co zamierzam powiedzieć i to, co należy robić. Tylko dla każdego – zgodnie z jego poziomem i w zależności od osobistych duchowych stanów, w których on się znajduje.

Z lekcji w języku rosyjskim, 19.02.2017


Na kongresie miejsce jest dla wszystkich

каббалист Михаэль Лайтман  Pytanie: Jak na kongresach ludzie, którzy dążą do duchowego oddzielają się od tych, którym wydaje się tak tylko dlatego, że oni chcą po prostu przyjemnie spędzić czas?

Odpowiedź: Są tacy ludzie, i tacy. Człowiek – to stworzenie bardzo złożone, kompleksowe i często przemawia w nim zarówno jedno, jak i drugie.

Z jednej strony nagle ogarniają go romantyczne uczucia, i prawie płacze. A potem niespodziewanie staje mu się wszystko obojętne, i do wszystkiego odnosi się z lekceważeniem. I to wszystko może być w ciągu jednego dnia. Dlatego należy dać wszystkim możliwość uczestniczenia w kongresach, a w rezultacie ogólne światło wpłynie na wszystkich

Z lekcji w języku rosyjskim, 19.02.2017


Wpływ kongresów na świat

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy kabalistyczny kongres może zmienić coś w naszym świecie, jakoś na niego wpłynąć?

Odpowiedź: Bez wątpliwości, w dobrym kierunku.

Przecież istniejemy w tym świecie, dlatego wyższe światło przechodzi właśnie przez nas do naszego świata.

Z lekcji w języku rosyjskim, 19.02.2017


Wspólne żądanie

группа Z 2 warsztatu kongresu europejskiego

Teraz my wszyscy, mężczyźni i kobiety, każdy z nas i wszyscy razem, na wszystkich kontynentach, we wszystkich krajach, we wszystkich grupach zebraliśmy się, żeby naszym wspólnym wysiłkiem, pragnieniem odkryć możliwość poczucia Stwórcy – jedynej siły natury, w której istniejemy, która nas otacza, determinuje wszystkie nasze myśli i pragnienia. Jest to jedyna istniejąca siła, w której się znajdujemy, i stoi przed nami zadanie –  poczuć ją i odkryć dla nas.

To odkrycie odbywa się w zgodności właściwości, intencji, pragnienia, we wzajemnym dążeniu do siebie nawzajem – między nami i Stwórcą.

Człowiek nie może w pojedynkę dążyć do Niego, dlatego że jest egoistą, absolutnie przeciwnym do Stwórcy i nie może się zmieniać. To nie jest w naszej mocy, bo posiadamy tylko jedną naturę – otrzymywać. A właściwością natury, Wyższej siły jest obdarzać, dlatego nie czujemy jej, jesteśmy w przeciwstawni do niej.

Dlatego, aby ją poczuć, musimy stać się podobnymi do niej – obdarzającymi.

Jest to możliwe, gdy zbieramy się w grupę i staramy podnieść się nad sobą, połączyć się z takimi samymi, dążącymi do tego przyjaciółmi, którzy również chcą wyjść z siebie, poza swoje ciało, swój egoizm, poza swoje pragnienia i myśli, i połączyć się tylko w jedno jedyne pragnienie – dążenie ku Stwórcy, tak jak On dąży do nas, ponad wszystkimi naszymi egoistycznymi myślami i pragnieniami.

Aby to zrobić, musimy się zjednoczyć – nie tylko, dlatego, abyśmy mieli jedno wielkie dążenie do Stwórcy, pomnożone przez ogromną liczbę naszych przyjaciół na świecie, ale również, dlatego że gdy łączymy się ze sobą razem, przekształcamy naszą egoistyczną intencję we wspólną właściwość, która istnieje między nami. I w tej wspólnej właściwości powinniśmy zacząć odczuwać Wyższą siłę.

Nasze wspólne żądanie do Stwórcy, aby On pomógł nam zmienić się i stać się podobnymi do Niego, odczuć Go – to już jest modlitwa. Każda grupa i wszystkie grupy razem: męska i żeńska część – wszyscy myślimy tylko o tym, jak skłonić Stwórcę, zmuszając Go do zmienienia nas, abyśmy się stali tacy, jak On.

Rozumiemy, że bez pomocy z góry nie zmienimy się. I dlatego nasza prośba jest wynikiem rozpaczy, potrzeby.Nie mamy innego wyboru. On musi nam pomóc.

Każdy myśli o tym, że modli się za innych, aby wszyscy jego przyjaciele zasłużyli na to, aby odkryć Stwórcę, i to będzie dla niego wystarczające.

W żadnym wypadku nie staramy się mówić o negatywnych rzeczach, o przeszkodach, o swoich przeżyciach.

Wręcz przeciwnie, jesteśmy szczęśliwi, że staliśmy się godni możliwości zwrócić się do Wyższej siły, że ona dała nam takie pragnienie, żebyśmy zebrali się w jedno jedyne pragnienie i zwrócili się do niej. To wszystko uczynił Stwórca. Człowieka tutaj nie ma. Ale jesteśmy wdzięczni za to, że On to z nami robi.

Nie mówimy o niczym negatywnym! W nas panuje tylko wdzięczność, poczucie związku między nami i jednocześnie prośba, żeby właściwość obdarzania i miłości bardziej się w nas odkryła.

Z 2 warsztatu Europejskiego kongresu, 24.03.2012


Sekret kabalistycznych kongresów

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Na czym polega sekret kabalistycznych kongresów?

Odpowiedź: Jest to szczególna tajemnica, którą można opowiedzieć tylko tym, którzy uczestniczą w kongresach. Inni nie zrozumieją.

Rzecz w tym, że kiedy ludzie wewnętrznie łączą się między sobą, oni tworzą jedno wielkie, wspólne pragnienie.

Jeśli połączenie jest wykonane zgodnie z prawami świata duchowego, kiedy ludzie anulują swój egoizm, indywidualizm, swoje naturalne pobudki do oddalenia i starają się je przezwyciężyć, to pomiędzy nimi przejawia się bardzo poważna siła wspólnego związku, którą oni sztucznie, wysiłkami woli tworzą między sobą.

Wtedy w tej mierze, w jakiej oni siebie przezwyciężają, w nich przejawia się dobra siła natury – siła zjednoczenia, siła miłości.

Tajemnica jest w tym, że jeśli łączymy się w ten sposób, to odkrywamy wyższą pozytywną siłę natury, której w naszym świecie nie ma. Ona nazywa się ukryta. A Kabała nazywa się tajną nauką, dlatego że odkrywa tą ukrytą siłę.

Stając się posiadaczami dwóch przeciwstawnych sił: negatywnej – egoistycznej siły i pozytywnej – altruistycznej, którą zdobywamy razem, starając się zjednoczyć, łączymy obie siły w sobie i zaczynamy odkrywać między nami Wyższy świat.

Pytanie: Czy to jest ważne, aby podczas tego znajdować się w jednym pomieszczeniu, czy niekoniecznie?

Odpowiedź: W ogóle to jest ważne, dlatego że człowiek jest podobny do małego, ograniczonego zwierzęcia i musi podnieść się właśnie z tego miejsca, w którym istnieje.

Pytanie: Co poradziłby Pan tym, którzy nie mogą przyjechać na kongres?

Odpowiedź: Tym, którzy z jakiegoś powodu nie mogą przyjechać, wskazane jest, aby byli z nami w kontakcie i uczestniczyli razem z nami we wszystkich spotkaniach, w tym samym czasie. Ale jeśli nie ma takiej możliwości, wtedy można też w innym czasie.

Najważniejszą rzeczą jest, aby wszyscy, którzy nie jadą na kongres, zebrali się razem i byli z nami na lekcjach i posiłkach.

Z lekcji w języku rosyjskim, 19.02.2017


Trzy stany postrzegania świata

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Moskwie. Lekcja 4

Istnieją tylko trzy stany:

- stan człowieka w naszym świecie, który postrzega tylko to, co czuje w swoich pięciu organach zmysłów. To znaczy całkowite odłączenie od Wyższego świata, systemu zarządzania, Stwórcy.

- stan, w którym człowiek czuje, że brakuje mu Stwórcy, to znaczy, że on czuje Jego ukrycie, potrzebę w Nim.

- stan, kiedy już odkrywa Stwórcę.

W każdym momencie życia musimy jasno zrozumieć, w jakim z tych trzech stanów znajdujemy się.

Albo jestem zwierzęciem i nie chcę nic więcej czuć poza tym, co teraz czuję, aby tylko było trochę bardziej komfortowo i to wszystko.

Albo czuję, że gryzie mnie potrzeba w Stwórcy: odkryć, zrozumieć, poczuć, dotknąć Jego – ale na razie nie mogę tego zrobić. Stan ten nazywany jest „wygnaniem” i wyjść z niego można z pomocą precyzyjnego systemu, który wyjaśnia, jak osiągnąć poznanie wyższej siły.

Albo już odkrywam, że Stwórca istnieje i wypełnia cały obraz świata.

Jak znaleźć związek między tymi stanami: człowiek w naszym świecie, człowiek w stanie braku połączenia ze Stwórcą i człowiek w połączeniu z Nim? Jak stale kontrolować, w jakim stanie się znajduję? Jeśli nie zdaję sobie sprawy, jak postrzegam otaczający mnie świat, to jestem jak zwierzęta, które pasą się na łące. Dlatego mój stosunek do świata definiuje, kim jestem i czym jestem.

W każdej chwili muszę jasno rozumieć, czy jestem odłączony od świata, czy włączony w niego, czy postrzegam go tylko w swoim zwierzęcym stanie, czy też czuje, że brakuje mi Stwórcy, i wtedy dążę do tego, rozwijając pewne pragnienia za pomocą wszelkiego rodzaju środków pomocniczych: grupa, studia, otaczające światło, możliwość bezpośredniego postrzegania pragnień innych.

W zasadzie istnieje tutaj wiele różnych pomocniczych środków dla rozwoju w sobie dążeń umożliwiających ujawnienie Stwórcy. Ponieważ ta siła istnieje i wypełnia sobą całą rzeczywistość, ale ja na razie nie mam jasnych, mocnych, prawidłowo ukształtowanych pragnień, zdolnych ją odkryć.

Dlatego, aby doprowadzić nas do pełnej samokontroli, dano nam tę rzeczywistość i w niej powinienem stopniowo przejść z nieświadomego stanu w świadomy.

Z 4 lekcji kongresu w Moskwie, 03.05.2016


Za wszystkim stoi Stwórca

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Moskwie. Lekcja 4

Zajmując się pracą duchową, musimy podążać za pierwszą podstawową zasadą Kabały: „Nie ma nikogo oprócz Niego” – nie ma stworzenia, nie ma nikogo. Mam do czynienia tylko ze Stwórcą, tylko ja jeden istnieję i ciągle znajduję się przed Nim.

Z tego, co Stwórca pokazuje we mnie i poza mną, zaczynam dostrzegać, że to wszystko pokazuje mi po to, żebym zdobył niezbędne doświadczenie do Jego większego odkrycia.

On chce wychować mnie jak dziecko, które trzymamy na rękach i staramy się je kierować, pokazać, nauczyć, aby szybko stało się mądre, rozwinięte, rozumiejące.

Dlatego po tym, jak zaczynam łączyć wszystko z „nie ma nikogo oprócz Niego” i nastawiam się ściśle na to określenie, zaczynam dostrzegać wszystko, co dzieje się w świecie, jako ukazywanie mi Stwórcy.

On chce, abym Go odkrył w prawidłowym odniesieniu do wszystkich, tj. bym odnosił się do nich tak, jakbym odnosił się do Stwórcy. Przecież wszystko, co dzieje się wokół mnie – jest Jego manifestacją.

Stąd powstają uwarunkowania: „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego” i „Od miłości do stworzenia – do miłości do Stwórcy”. W przeciwnym razie nie możemy osiągnąć Jego ujawnienia, jeśli nie zrozumiemy, że nie ma ani obcego, ani bliźniego – nikogo! Istnieje bardziej bliskie lub bardziej odległe ukazanie się mi Stwórcy w różnych przejawach.

Ja widzę Go w postaci uczniów, w postaci nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej natury, w postaci całej ludzkości. I w tej mierze, w jakiej mogę przybliżyć te wszystkie elementy do siebie, odnosząc się do nich jak do przejawów Stwórcy, to rysuje się przede mną bardzo prosty obraz: świat wypełniony wyłącznie Stwórcą.

A gdzie są wszyscy inni? Okazuje się, że oni są częściami mojej duszy, które pokazują mi Stwórcę. A kim ja jestem? Tylko punktem, z którego dokonuję tego odkrycia.

Mamy do czynienia ze Stwórcą! A techniczne sprawy uzgadniamy między sobą, ponieważ znajdujemy się w ramach normalnego materialnego świata i zobowiązani jesteśmy to robić. Wiemy, że za każdym przyjacielem znajduje się Stwórca. A jeśli okłamujemy przyjaciela, okłamujemy Stwórcę.

A zatem cały czas muszę wyobrażać sobie Stwórcę, znajdującego się między nami, albo Stwórcę, znajdującego się za przyjacielem, albo siebie razem z przyjacielem, odnoszącym się do Stwórcy. Musimy za każdym razem to wyjaśniać. I za każdym razem będzie to wyglądać inaczej.

W takich sytuacjach człowiek wypracowuje w sobie niezbędne odczucia, w których następnie odkrywa się Stwórca. Jeśli człowiek w miejsce tego pogrąża się w zwyczajne życie i wewnątrz siebie nie znosi tego, co oferuje mu Stwórca dla Swojego odkrycia, nie stara się znaleźć właściwej reakcji na Jego wezwania, wtedy na próżno mijają minuty, dni, miesiące, lata i nawet jest jeszcze gorzej niż u wszystkich ludzi.

Przecież zwykli ludzie nie żywią nadziei na osiągnięcie wyższego świata, a on myśli, kiedy odkryje mu się Stwórca, ale mimo to zupełnie nie zajmuje się swoim ciągłym rozwojem duchowym, nastawieniem na odczuwanie Stwórcy – tego, co mu się daje w każdej chwili.

Dlatego im więcej człowiek ma różnych problemów, które mieszają mu i oddalają go od celu – znaczy to, że Stwórca bardziej z nim pracuje. I powinien on dziękować Stwórcy za wszystkie problemy i przeszkody, które go nękają.

Konieczne jest poprawnie patrzeć na to, co się dzieje, nie szukać spokoju, starać się maksymalnie efektywnie wykorzystać czas, a już na pewno nie zagłębiać się w swój charakter, nie wpadać w stan „odrętwienia”, przecież w takim stanie on nie jest do niczego zdolny.

Jest to bardzo interesująca, twórcza praca, zwłaszcza gdy zagłębiasz się wewnątrz siebie i uświadamiasz sobie, że przed Tobą jest niezwykły system, poprzez który Stwórca uczy nas jak małe dzieci: popatrz jeszcze i jeszcze, z czego zostałeś stworzony.

Postrzegamy ten świat wewnątrz siebie. Na zewnątrz nie ma nic! Gromadząc z otoczenia, z wszelkiego rodzaju problemów wystarczającą ilość i jakość doznań, odkrywamy w nich Stwórcę.

Z 4 lekcji kongresu w Moskwie 05.03.2016