Artykuły z kategorii Wspólna dusza „Adam”

Po co została stworzona cała ludzkość?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Pan często twierdzi, że Stwórca ujawnia się w dziesiątce, wśród dziesięciu osób. Czy są na to jakieś dowody? Do czego więc potrzebny jest ten świat z taką ilością ludzi i różnorodnością natury?

Odpowiedź: Naturalnie, świat nie potrzebuje niczego, prócz jednej dziesiątki, która w istocie jest jej ogólnym korzeniowym systemem w świecie Nieskończoności, tak zwanej HaWaJaH. Składa się ona z dziesięciu głównych części.

Ten system stopniowo rozprzestrzeniał się ze świata Nieskończoności, rozszerzał, rozdzielał się na mnóstwo dziesiątek, jak w reakcji łańcuchowej. Ale na jednym z etapów one się rozbiły i osiągnęły pewien system, zwany „Adam”. A potem on się rozdzielił i na tym zakończyło się rozprzestrzenianie wyższego systemu z góry w dół.

W ten sposób powstał nasz świat, a w nim – my. Teraz, tak jak to tylko możliwe musimy zebrać się w ramach naszego świata, wszyscy razem na podobieństwo tej dziesiątki z pomocą wyższego światła, które pochodzi z następnego poziomu natury, i tak stopniowo podnosić się, dopóki nie zaczniemy odczuwać się istniejącymi w Wyższym świecie.

Pytanie: Po co zatem cała ta rzeczywistość, cały ten świat? Dlaczego Stwórca nie stworzył tylko dziesięciu osób?

Odpowiedź: Abyśmy mieli wolną wolę. Musimy dojść do tego stanu świadomie, aby w naszym wolnym wyborze, w próbach, w walkach, w czymkolwiek stopniowo określać, odczuwać, poszukiwać: „Gdzie jest ta Prawda? Gdzie jest sens życia? Po co żyjemy? Dlaczego cierpimy? „W imię czego istniejemy?”

Te problemy człowiek musi rozwiązać we względnej wolności, która jest mu dana.

Pytanie: Ludzkość istnieje 70 tysięcy lat, a wszystko po to, aby dzisiaj kilkadziesiąt tysięcy ludzi uświadomiło sobie, że cel stworzenia – to połączenie?

Odpowiedź: Tak, te dziesiątki tysięcy ludzi – to nasi przyjaciele, którzy naprawdę zaniepokojeni są pytaniem o sens życia. Oni chcą poznać odpowiedź na nie.

Nie interesuje ich bogata, komfortowa egzystencja. Oni pragną dowiedzieć się, po co żyją. Dlatego takich osób jest niewiele, ale stanowią one najwyższy punkt w piramidzie ludzkości.

Z lekcji w języku rosyjskim, 08.10.2017


Dwie inkarnacje wielkiej duszy

 Бааль Сулам Baal HaSulam – największy kabalista naszych czasów.

Bardzo trudno jest mówić o tak wielkim człowieku, dlatego że nie rozumiemy, kto to jest kabalista. On żyje razem z nami i jednocześnie w innym świecie. On naprawdę żyje w dwóch światach.

Kabalista nie jest zdezorientowany. Widzi zarówno Wyższy świat, jak i niższy świat. Ale najważniejszą rzeczą, która go interesuje –  jest ich wzajemne powiązanie: jak można dokonać naprawy w Wyższym świecie, działając ze świata niższego tak, żeby one ponownie zadziałały na niższy świat i on mógłby podnieść się do poziomu Wyższego. To jest zadaniem każdego kabalisty.

Kabalista wychodzi z tego pragnienia, które charakteryzuje go w ogólnym systemie duszy, zwanym „Adamem”. Każdy z nas ma inny korzeń. Nazywa się to „punktem odniesienia” lub „punktem w sercu”. I dlatego każdy odkrywa Wyższy świat na swój sposób.

Ale wszystkie punkty w sercu odkrywają ten system względnie podobnie. Niemniej jednak wszystkim, którzy pisali przed Baal HaSulamem, bardzo trudno było pisać np. komentarze do Księgi Zohar.

A do pojawienia się Księgi Zohar, nikt nie mógł napisać czegoś podobnego do niej, mimo tego, iż  niektórzy kabaliści wiedzieli więcej niż rabbi Szymon. Ale oni nie potrafili wyjaśnić wszystkiego tak, jak on.

Oznacza to, że w Kabale istnieje bardzo dużo takich kryteriów: ty możesz być wielki, duchowo genialny, ale nie możesz nic opisać – nie masz takich zdolności.

Baal HaSulam miał i to, i tamto. To niesamowite! W całej historii Kabały praktycznie nie było kabalisty z takimi umiejętnościami.

Mosze był największym kabalistą i mimo to napisany przez niego Pięcioksiąg jest napisany w taki sposób, takim językiem, że wszyscy interpretują go jak chcą.

A tego, co napisał Ari w swojej pracy „Drzewo Życia”, zupełnie nie można zrozumieć – tutaj konieczne jest poznanie świata duchowego i tylko wtedy staje się jasne, o czym on mówi. W tej książce są przedstawione czysto fizyczne dane, jak w podręczniku fizyki.

Dlatego, kiedy Ari zaczął nauczać to jedynym, kto go docenił był wielki kabalista jego czasów – Ramak. On wysłał do Ari’ego, wszystkich innych uczniów podkreślając, że to jest coś nowego. Ale ani oni, ani on sam do końca swojego życia i tak nie zrozumieli systemu Ari’ego. Przecież Ramak odnosił się do poprzednich dusz, które zstępowały w nasz świat przed Ari’m.

Dlatego Baal HaSulam otwarcie mówi: „Wszystko, co osiągnąłem, osiągnąłem  wskutek tego, że we mnie obłóczyła się dusza Ari’ego” – to znaczy jego kolejna inkarnacja.

Mowa tu nie o ciałach, przecież ich nie ma, podobnie jak naszego świata też nie ma. Istnieją rozdrobnione, rozproszone pragnienia w ogromnej egoistycznej przestrzeni. W tą przestrzeń wplecione są, jak rodzynki w cieście, dążenia do zjednoczenia, do połączenia się ze Stwórcą. Ale my ich nie czujemy, ponieważ znajdujemy się w morzu egoizmu – siedzimy w tym cieście a więc nie czujemy własnego – ego.

Każda „rodzynka”, każdy punkt w sercu ciągle przechodzi wszelkiego rodzaju naprawy.

Baal HaSulam jest konsekwencją tej samej „rodzynki” Ari – tej samej duszy Ari’ego, która kontynuuje swoją pracę. To się nazywa „reinkarnacją”. Oznacza to, że nie jest to odrębna dusza, ale ta sama dusza, która kontynuuje swoją pracę, tylko w innych zewnętrznych warunkach – w innym pokoleniu.

A co oznacza pokolenie? Nie ma tu mowy o tym, co dzieje się z nami, na naszej Ziemi. Kiedy wiele punktów w sercu, zarodków dusz zmienia się cały czas znajdując się na razie jeszcze w niewłaściwym połączeniu, one wyobrażają sobie, że odczuwają nasz świat.

Najważniejsze jest, aby myśleć nie o tym świecie przedstawiającym się nam w pięciu zwierzęcych organach zmysłów, a o tym, co przechodzi przez punkt w sercu.

Pytanie: Czy podczas reinkarnacji duszy zostaje zachowana indywidualność?

Odpowiedź: Dusza działa w różnych okolicznościach zewnętrznych. Ari wniósł „Drzewo Życia” do naszego świata. Następnym razem ten sam Ari zaczął nazywać się Baal HaSulamem i wniósł nam w życie „Nauki Dziesięciu Sfirot”.

Pytanie: To znaczy zajmował tę samą duchową przestrzeń, co i Ari?

Odpowiedź: Jeszcze większą.

Z lekcji w języku rosyjskim, 16.10.2016


Dlaczego dusza potrzebuje naprawy?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego dusza potrzebuje naprawy?

Odpowiedź: Pierwotnie istnieje jedno jedyne stworzenie, zwane „duszą”. Dlatego, aby stworzenie mogło poczuć siebie samodzielnym i osiągnąć największy rozkwit – poziom Stwórcy, ono musi przejść rozbicie i naprawę.

Dlatego w naszym świecie otrzymujemy naszą duszę po kawałku. W każdym z nas jest mała część ze wspólnej duszy, która nazywa się Adam Riszon lub po prostu Adam (pragnienie). A napełnieniem duszy jest światło.

1 rysunek norbert

Początkowo stworzone stworzenie praktycznie nie odczuwało siebie, dlatego że było w nim bardzo małe pragnienie i bardzo małe światło. Aby doprowadzić je do stanu podobnego do Stwórcy, dusza rozbiła się na 600 tysięcy podstawowych części i jeszcze wiele różnych „odłamków“ w rezultacie dalszego podziału.

2 rysunek norbert

W każdym odłamku, tj. w maleńkiej indiwidualnej duszy, również istnieje swoje pragnienie i napełnienie. Podczas rozbicia te odłamki zaczęły odczuwać się samodzielne, między nimi pojawiły się „przegrody”, jak między ludźmi. I my zaczęliśmy odczuwać siebie odciętymi, oddzielonymi, oderwanymi od siebie nawzajem. To oderwanie od siebie nawzajem nazywa się egoizmem. A teraz musimy zebrać wszystkie odłamki i doprowadzić do pierwotnego stanu – zjednoczyć w jedno wspólne pragnienie i napełnić jednym wspólnym światłem.

3 rysunek norbert

Ale gdzie wtedy podzieje się egoizm, który nas tak oddziela, że każdy jest zamknięty w swojej małej skorupie? – Nigdzie. Musimy zjednoczyć się między sobą wbrew egoizmowi, i wtedy otrzymamy światło 613 razy większe, niż uprzednio.

4 rysunek norbert

W taki sposób zamiast tego, aby czuć znikomy ułamek życia: tutaj zimno, tam ciepło, trochę światła, trochę cienia – zaczniemy odczuwaćnadzwyczajne zachwycające stany. Poczujemy, z Kim mamy do czynienia, Kto daje nam siłę i życie, jak można odnosić się do Stwórcy i wejść z Nim w stan: „Ja – do Wyższego, i On – do mnie”. Innymi słowy, zaczniemy poznawać Stwórcę i podnosić się na Jego poziom.

Z lekcji w języku rosyjskim, 23.04.2017


Kto rozbił duszę?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli w systemie jest tylko Stwórca i stworzenie, to kto rozbił wspólną duszę?

Odpowiedź: Stwórca. On też tak mówi: „Stworzyłem egoizm, ale dałem Torę do jego naprawy”. „Naprawcie i otrzymacie wynagrodzenie. Z tego małego „żuczka”, jakim Ja was stworzyłem, możecie osiągnąć Mój poziom: wieczność, doskonałość, wiedzę, rozkosz. Wszystko jest przed wami!”

Stwórca mógł Sam natychmiast umieścić nas w doskonałym stanie. Ale rzecz w tym, że musimy sami zapragnąć i sami osiągnąć ten poziom, korzystając ze swojej wolnej woli.

Pytanie: Co to nam da?

Odpowiedź: Poczucie poznania, odkrycia, napełnienia. „To wszystko – ja!”

Wyobraźcie sobie człowieka, który urodził się, jako syn króla i tego, który sam osiągnął ten stan i został królem. W tym jest cała różnica.

Z lekcji w języku rosyjskim, 23.04.2017


Przeznaczenie człowieka i korzeń jego duszy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Mówi Pan, że wszystko, czego doświadcza każdy z nas, w każdym wcieleniu, pochodzi z korzenia duszy. W całym moim życiu (głównie w dzieciństwie) zastanawiałem się, dlaczego czuję świat przez moje, a nie inne ciało. Odpowiedź na to jest w korzeniu duszy. Dlaczego mam taki korzeń duszy? Przecież jeśli miałbym inny, to czułbym rzeczywistość w inny sposób. Rozumiem, że Stwórca nie działa przez przypadek i dlatego, z pewnością, na to pytanie jest uzasadniona odpowiedź.

Odpowiedź: Wspólna dusza Adama podzieliła się na wiele części Bnei Adam (po hebrajsku Synowie Adama, ludzie). Każda część – to oddzielna dusza, która zstępuje swoimi pogarszającymi się właściwościami do najniższego poziomu – do naszego świata, gdzie postrzega siebie i otaczający ją świat jako ciało materialne. To postrzeganie, jako najbardziej odległe od Stwórcy, jest stałe, niemożliwe jest je naprawić. A istnieje „punkt w sercu”, jedno z pragnień, które można naprawić i podnieść do jego korzenia w Adamie. „Ciało”, najniższe pragnienie, przechodzi swoje wcielenia, aby osiągnąć stan, kiedy będzie można zacząć rozwijać punkt. Każdy punkt Adama to jest odpowiednie „ciało” ze swoim przeznaczeniem.


Gdzie podczas snu odlatuje dusza?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy dusza stale znajduje się w ciele? Czy podczas snu dusza odlatuje?

Odpowiedź: Ponieważ w ciele nie ma duszy, to podczas snu ona nigdzie nie odlatuje i nigdzie nie powraca. Sen jest stanem czysto fizjologicznym, który właściwy jest również zwierzętom.

Zanim rozwiniemy swoją duszę poprzez dziesiątkę, która jest minimalną ilością ludzi, każdy z nas ma tylko punkt – część duszy, jej zarodek.

nortber 2a

Aby poczuć duszę, człowiek powinien stworzyć fragment, dziesiątkę, w której mógłby realizować prawa, które istnieją we wspólnej, jednej duszy. W przeciwnym razie on pozostaje wewnątrz swojego zwierzęcego ciała: śpi, je, robi to, co nakazuje mu jego ciało, i nic więcej.

Rzecz w tym, że nasz świat składa się z trzech poziomów: nieożywionego, roślinnego i zwierzęcego.

A poziom, który nazywa się „człowiek”, w naszym świecie nie istnieje. Należymy do poziomu zwierzęcego. A „człowiek” – to ten, który pracuje z punktem w sercu i idzie do „dziesiątki”, a od niej – do jednolitej duszy „Adam“.

gfhsdfghsdfghsdghsfnorbert dfgasdrfgsdfgsdfgsdfg

Z lekcji w języku rosyjskim, 06.11.2016


Połączyć wspólną duszę

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak to jest, że pracując w kręgu, na warsztacie, w dziesiątce, zaczynam czuć połączenie z całą światową duszą, z ludźmi, których nie znam?

Odpowiedź: Stwórca stworzył jedno wielkie pragnienie, a potem rozbił je na części.

Innymi słowy jedyne stworzone pragnienie podzieliło się pod wpływem tzw. upadku Adama na miliardy fragmentów, ponieważ Adam wprowadził w to pragnienie egoizm. W wyniku tego, związek między częściami wspólnego pragnienia ustał i każde indiwidualne pragnienie przestało czuć wszystkie pozostałe. Dokładniej ono je czuje, ale chce wykorzystać je tylko dla własnego dobra.

2016-05-08_rus_rav_vebinar norbert

Wspólne pragnienie otrzymywać nazywa się „Adam” lub „Adam Riszon” (Pierwszy Człowiek) albo „dusza”. Po rozbiciu wspólna dusza podzieliła się na wiele indiwidalnych dusz.

Następnie indiwidualne dusze upadły jeszcze niżej i w każdej z nich pozostał tylko mały punkt, który nazywa się „keter” – zarodek przyszłej duszy. Te punkty lub iskry (necucim), które pozostały nierozbite, ciągną nas z powrotem do połączenia między nami, żeby odkryć Stwórcę.

Kiedy one zapalają się w nas, dążymy do odkrycia całego systemu Stwórcy. Przejawia się to w nas jako dążenie do zrozumienia sensu życia i przyłączamy się do jakiejś grupy.

Grupa – jest to pewna część wszystkich indiwidualnych dusz, która teraz powinna dojść do swojej naprawy. Ludzie zbierają się razem w jednej grupie, sami nie wiedząc dlaczego, i zaczynają pracować nad sobą w dziesiątkach, żeby zrobić z dziesiątki jedynkę – jedną wspólną całość. Jak tylko to osiągają, to od razu zaczynają odczuwać Stwórcę.

To musimy zrobić. Dlatego też w dowolnym miejscu, gdziekolwiek byście się nie znajdowali, musicie znaleźć przyjaciół, z którymi będziecie razem zajmować się stworzeniem między sobą jednej całości według metody Kabały. Wtedy poczujecie wyższy świat, tj. odbudujecie połączenie między wami, które nazywa sie „10 sfirot” lub „parcuf”, albo „dusza”.

Przez tę strukturę będziecie w stanie wyraźnie poczuć wyższy świat. „Dusza”, „wyższy świat”, „Stwórca” – to jedno i to samo w zależności od tego, w jaki sposób rozpatrujemy to odkrycie.

Z lekcji w języku rosyjskim, 08.05.2016


Dusza i jej materiał

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest dusza?

Odpowiedź: Stwórca stworzył stworzenie, które przedstawia sobą pragnienie otrzymywać przyjemność. Sam Stwórca – to światło, które stworzyło pragnienie otrzymywać.

Stan, kiedy światło lub Stwórca napełnia to pragnienie i sam znajduje się w nim, nazywa się „Świat Nieskończoności“. A samo napełnienie nazywa się „światło” lub „Stwórca”.

norbert 1

Następnie miało miejsce rozbicie tego pragnienia na mnóstwo indywidualnych pragnień. Umowna liczba tych pragnień – to 600 tysięcy.

Ponieważ one wszystkie rozbiły się, to w każdym z nich istnieje maleńka porcja światła.

Taki stan nazywa się „poszczególna dusza„. Ale to nie jest dusza, a tylko punkt duszy, w którym niczego nie możemy poczuć, oprócz dążenia powrotu do przeszłego, doskonałego stanu, w którym wszystkie części są ze sobą połączone i przedstawiają sobą jedną jedyną duszę. Ona jest jedna dla wszystkich.

Teraz musimy połączyć te części, to znaczy zorganizować między nami zamknięty system, który przedstawia sobą określony fragment duszy.

nortber 2a

Czym różni się część od fragmetu? Część duszy – jest to punkt w sercu, który dąży do powrotu do pełnej duszy. A fragment duszy – to złączenie w dziesiątkę, minimalną część wspólnej duszy, która może funkcjonować jak cała dusza.

Ponieważ cała dusza składa się z dziesięciu sfirot, to można wydzielić z niej części, które również będą pracować tak, jak całość, tylko na mniejszą skalę. I jeśli zaczniemy łączyć te części między sobą, to wymiar będzie się powiększał.

Ale w zasadzie wszystkie prawa, które odkrywamy w dziesiątce będą takie same, jak i dla wspólnej duszy, tylko w zmniejszonej formie, ponieważ nie będą one tak widoczne, nie będą tak uwypuklone.

Naszym zadaniem jest utworzyć dziesiątkę z ludzi, z których każdy jest częścią duszy, to znaczy punktem w sercu. Dziesięć punktów połączonych razem nazywa się „fragment”, a suma fragmentów nazywa się „cała dusza”.

Pytanie: Dusza – jest to pragnienie otrzymywać?

Odpowiedź: Pragnienie otrzymywać przyjemność – to jest materiał duszy, ale jeszcze nie dusza.

Dlatego, aby zrozumieć, gdzie się znajdujemy, musimy osiągnąć właściwość stanu, zwanego „dusza”. Jest to właściwość obdarzania, wzajemnego połączenia, wyjścia z siebie. Dlatego wszystkie przykłady i ćwiczenia są oparte na tym, aby osiągnąć maksymalne połączenie między sobą.

Pytanie: Czy to znaczy, że fragment można już nazwać duszą?

Odpowiedź: Tak. To jest tak samo, gdy patrzysz gołym okiem na maleńki fragment jakiegoś obrazu, a następnie, przyłączając do niego inne fragmenty, inne części duszy, coraz więcej, postrzegasz obraz w ogólnej formie, jak gdybyś patrzył na niego przez lornetkę.

Zbierając wszystkie dusze razem, otrzymujesz już bardziej pełny obraz i widzisz te właściwości, których wcześniej, być może nie zauważyłeś, ponieważ ze względu na małą skalę, one były ukryte.

Na przykład, jeśli będziemy rozpatrywać ogólną mapę, to co można tam zobaczyć? Być może jakieś miasteczko w postaci punktu. Następnie powiększasz skalę i widzisz nazwę miasta. Jeszcze bardziej powiększasz i widzisz jego ulice. I tak dalej. Tak samo tutaj.

To znaczy, że nigdzie z naszej dziesiątki nie odchodzimy. Dzięki przyłączeniu do niej innych dziesiątek zaczynamy rozróżniać w tej duszy coraz większe właściwości, zależności i prawa.

Z lekcji w języku rosyjskim, 06.11.2016


Co to jest rozbicie duszy?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co to jest rozbicie duszy? Jak ona może się rozbić? Czy jest to podobne do odczucia rozbitego serca?

Odpowiedź: Rozbita dusza – to stan, kiedy jedno ogromne stworzenie nagle rozpadło się na drobne części, nie czujące wzajemnego związku.

Właśnie to dzisiaj przedstawia sobą cała ludzkość. Ona nie czuje się wzajemnie związaną,  zależną, nie czuje, że jest częścią jednej jedynej całości, jak komórki naszego ciała. W tym jest nasz problem.

Celem Stwórcy jest podganiać nas naprzód takimi wydarzeniami, które zmusiłyby ludzi do poczucia konieczność połączenia się między sobą i dojścia do zjednoczenia, w jedną wspólną duszę.

A na razie każdy z nas istnieje albo jako jej fragment, albo jako punkt, nie odczuwając swojego stanu we wspólnej duszy, czuje tylko życie w zwierzęcym ciele.

Z lekcji w języku rosyjskim, 06.11.2016


Na nowym etapie ewolucji

каббалист Михаэль Лайтман Z artykułu Baal HaSulama „Nauka Kabały i jej istota”: Porządek stworzenia był z góry określony zgodnie z celem, zgodnie z którym ludzkość będzie rozwijać się i wznosić się do góry w swoich właściwościach, jakby po stopniach drabiny, tak długo, póki nie odczuje Stwórcy tak jak odczuwa przyjaciela.

I wiedz, że ilość i jakość tych stopni jest określana dwoma rzeczywistościami, które w języku Kabały nazywają się „z góry w dół” i „z dołu w górę”.

Od początku stworzenia (1), ze świata Nieskończoności, światy zaczęły schodzić w dół przez pięć światów: Adam Kadmon, Acilut, Brija, Jecira i Asija, dopóki nie doszły do tego świata, w którym znajdujemy się teraz. Następnie z upływem czasu (t) w naszym świecie rozpoczęła się ewolucja, dopóki nie osiągnęliśmy obecnego stanu.

norbert 3

W obecnym czasie nadchodzi taki okres, kiedy powinniśmy zacząć wznosić się z powrotem po tej samej drabinie w świat Nieskonczoności. Ale jeśli pierwotne zejście i nasza dalsza ewolucja w tym świecie była realizowana przez samą naturę, to na ostatnim etapie, na którym obecnie się znajdujemy, mamy możliwość przyśpieszyć swój rozwój i zacząć wspinać się sami.

W rezultacie musimy wrócić z powrotem do świata Nieskończoności. Drabina, prowadząca z góry w dół, składała się ze 125 stopni (pięć światów) i taką samą liczbę stopni musimy przejść z dołu do góry po 6000 lat rozwoju na tym świecie.

Osiągając świat Nieskończoności, stajemy się całkowicie niezależni, to znaczy posiadamy największy egoizm, a ponad nim – miłość, najsilniejsze połączenie. Dzięki temu rozumiemy, czujemy, postrzegamy całe stworzenie na stopniu, na którym stajemy się jednym człowiekiem z jednym sercem i jednym ciałem i dlatego nazywamy się „Adam“.

W takiej formie wszyscy znajdujemy się w kontakcie, w połączeniu ze Stwórcą. Dlatego, że nasze pragnienie rozkoszować się służy jako naczynie, które napełnia się światłem życia, wyższą siłą.

Pytanie: Jaka jest istota wznoszenia po duchowych stopniach? Przecież nie chodzi tu o fizyczne wzniesienie?

Odpowiedź: Pod wzniesieniem i zejściem rozumie się albo oddalenie od właściwości obdarzania i miłości, która istnieje w świecie Nieskończoności, albo zbliżenie się do nich. Początkowo schodzimy ze świata Nieskończoności, to jest zyskujemy coraz grubsze i egoistyczne właściwości. Po upadku w nasz świat całkowicie odrywamy się od właściwości obdarzania i miłości, tonąc wewnątrz swojego egoizmu.

Następnie egoizm sam zaczyna rozwijać się na płaszczyźnie tego świata. Różne części stworzenia czują się coraz bardziej oddzielone od siebie, dalekie. Ale z drugiej strony w naturze jest zakodowany proces ich połączenia: na poziomie nieożywionej materii, roślin i zwierząt, podczas gdy ludzki poziom zaczyna łączyć się dopiero w naszych czasach.

Teraz człowiek musi kontynuować swoją ewolucję już nie na fizjologicznym poziomie, a na jakościowym, to znaczy musi zmienić swoje właściwości i relacje.

Rzecz idzie nie o zmianę ciał, choć wewnętrzny duchowy rozwój powoduje również zmiany na wszystkich innych poziomach. Ale najważniejsze jest wewnętrzne doskonalenie się człowieka, to jest nasze połączenie. A to połączenie ma miejsce nie w ciałach, a w ludzkich duszach.

Z lekcji według wybranych fragmentów dzieł Baal HaSulama, 14.03.2016