Artykuły z kategorii Wspólna dusza „Adam”

Narodziny duszy i jej duchowi rodzice

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W jaki sposób mają miejsce narodziny duszy? Kim są duchowi rodzice?

Odpowiedź: Duchowi rodzice – to Aba we-Ima (Ojciec i Matka), właściwości sfirot – Hochma i Bina.

Wyższe światło zstępuje ze świata Nieskończoności budując pięć światów: Adam Kadmon, Acilut, Brija, Jecira i Asija, które przedstawić sobie można w postaci kręgów. Wewnątrz nich buduje się jeszcze jeden, dodatkowy parcuf – Adam.

Adam Riszon rodzi się w świecie Acilut, który obejmuje następujące parcufim: Atik, Arich Anpin, Aba we-Ima, następnie Zeir Anpin i Malchut, które razem nazywają się ZON (Zeir Anpin i Nukwa).

Parcuf Aba we-Ima – to właśnie Ojciec i Matka, z których narodził się Adam Riszon. Po urodzeniu schodzi on na swoje miejsce – w Malchut. Wszystko to dzieje się pod wpływem wyższego światła.

A dalej, pragnienie „Adam” chce podnieść się do swojego ostatecznego stanu, całkowitej korekty – pełnego podobieństwa do Stwórcy (zielona strzałka), które także nazywa się Nieskończonością.

Ale kiedy Adam podejmuje próbę wzniesienia się w ten stan, natychmiast w nim przejawia się czający się wąż.

Zazwyczaj wąż siedzi głęboko wewnątrz pragnienia, nic go nie interesuje. Ale jak tylko na niego działa wyższe światło, skierowane przeciw niemu, on natychmiast się budzi. Wynikiem tego jest bardzo interesujący obraz: z jednej strony wyższe światło, a z drugiej strony – wąż. To są dwa przeciwieństwa.

W rezultacie tego, cała konstrukcja człowieka upada (niebieska strzałka) w stany, które nazywają się „pod parsą”, gdzie znajdują się czyste światy; Brija, Jecira i Asija i naprzeciw nich takie same nieczyste światy – Brija i Acilut, Jecira i Asija (ego, klipa).

W obszarze między czystymi i nieczystymi światami pojawia się dusza, która zaczyna rodzić się ze swojego najniższego stanu („upadek duszy”).

A zatem dusza jest to pragnienie – niczego innego w niej nie ma. Ona narodziła się ze swoich rodziców Aba we-Ima i nazywa się „Adam”, od słowa „podobieństwo” do Stwórcy, którego w przyszłości musi osiągnąć. Gdy tylko zapragnęła ona podnieść się i upodobnić do Stwórcy, przejawił się w niej wąż względem wyższego światła, dlatego upadła w stworzone czyste i nieczyste światy i zaczęła się w nich rozwijać.

Stąd pojawiają się u nas dwie linie – lewa (niebieska na rysunku), prawa (zielona) i najważniejsza – środkowa (czerwona).

Kiedy wszystkie trzy linie współpracują ze sobą, nazywane są „duszą” (żółty kolor na rysunku). Jedno bez drugiego istnieć nie może.

Pytanie: Czy naprzeciw czystych światów koniecznie muszą istnieć światy nieczyste?

Odpowiedź: Tak. Co więcej, właśnie dzięki nieczystym światom wszystko istnieje. My nie doceniamy egoizmu. Bez węża nie można byłoby nic zrobić. Dzięki metodzie, zwanej „Tora” (od słowa „nauka”, „światło”), możemy wyodrębniać z węża jego poszczególne prawidłowe części, naprawiać je i iść dalej.

Z lekcji w języku rosyjskim, 14.05.2017


Człowiek – to najbardziej wewnętrzna część systemu światów

каббалист Михаэль Лайтман Kongres we Francji. Lekcja 3

Na samym początku, przez cztery fazy prostego światła było stworzone jedno wielkie naczynie, jedno pragnienie, które nazywa się światem Nieskończoności. A potem ten świat zaczął rozprzestrzeniać się w dół, aż do naszego świata.

Najpierw ze świata Nieskończoności wyłonił się świat Adam Kadmon, a po nim pojawił się świat Nekudim, który zniknął, rozbił się.

Po tym rozbiciu pojawiają się światy ABJA (Acilut, Brija, Jecira, Asija), a w nich rodzi się pewien wewnętrzny system, który nazywa się Adam Riszon (pierwszy człowiek). Systemy światów są badane w książce „Nauka Dziesięciu Sfirot” (TES) w 15-tej części, a tylko w ostatniej, 16-tej części jest trochę powiedziane o Adamie Riszon w bardzo ograniczony sposób.

Rzecz w tym, że wszystko, co działo się z systemem światów, który rozprzestrzeniał się z góry w dół, następnie stało się z Adamem Riszon. Wyższy system nazywany jest systemem światów, a jego wewnętrzna część nazywana jest Adamem, człowiekiem lub duszą.

System Adama Riszon także rozprzestrzenia się z góry w dół i rozbija się, jak świat Nekudim. Ale całą naprawę tego systemu musimy dokonać sami – to jest nasza praca. Zewnętrzny system światów jest już gotowy: istnieje i wpływa na nas, a wewnętrzny system musimy naprawić.

Z pierwszej lekcji kongresu we Francji, 10.05.2014


Pierwszy człowiek o imieniu Adam

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak parcuf Adam Riszon – część wyższych światów duchowych, które badane są w „Nauce Dziesięciu Sfirot” – związany jest z pierwszym człowiekiem (Adam Riszon), który odkrył Stwórcę, i również miał na imię Adam?

Odpowiedź: Adam – pierwszy, który odkrył Stwórcę, był takim samym człowiekiem, jak my. Urodził się z ojca i matki, żył w tym świecie i pewnego dnia osiągnął stan, kiedy zaczął odkrywać wyższą siłę, Stwórcę.

Nagle obudziło się w nim takie pragnienie i zaczął myśleć; dlaczego żyję, skąd pochodzę, dlaczego i kto mną kieruje? – to znaczy, jak każdy z nas. Tak odkrył duchowy świat.

On różnił się tym, że posiadał bardzo subtelną duszę, nie taką grubą z rozwiniętym egoizmem, jak nasza. Dlatego było mu łatwiej dokonać samemu tego odkrycia. Był to pierwszy duchowy gen (reszimo), który odkrył się w całym tym systemie rozbitych dusz na początku jego wznoszenia się z dołu do góry. To był właśnie Adam, pierwszy człowiek, który odkrył Stwórcę.

A parcuf Adam Riszon – jest to duchowy obiekt stworzony z góry, przez Zeir Anpin i Nukwę świata Acilut, przy rozprzestrzenianiu się światów z góry w dół. Z“A (Zeir Anpin) i Nukwa podnoszą go do swojego poziomu, a potem nawet do poziomu Aba we-Ima, gdzie on dokonuje fuzji (ziwug) dwóch swoich części: męskiej i żeńskiej, Adam i Hawa, myśląc, że może już być podobny do Aba we-Ima i we wszystkim działać ze względu na obdarzanie.

Ale kiedy on dokonuje tej fuzji, to odkrywa, że nie jest w stanie tego zrobić ze względu na obdarzanie – i rozbija się. Jest to ten sam parcuf Adam Riszon, który studiuje się w nauce Kabały – wspólna dusza.

Po rozbiciu jego części opadają w dół, opuszczają się coraz niżej i niżej, aż dochodzą do samego „dna“, i stąd zaczyna się ich wyjaśnienie. Najpierw odbywają się różnorodne wyjaśnienia na poziomie nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym, które nie mają żadnej wolnej woli, ale po prostu światło działa, wyjaśnia i łączy je, i nie potrzebuje żadnych próśb z ich strony.

Ale po tym, jak te wyjaśnienia kumulują się i przychodzi kolej na pragnienia następnego poziomu – po raz pierwszy odkrywa się informacyjny gen ludzkiego poziomu ze wszystkich rozbitych „reszimot”. To nowe reszimo, które po raz pierwszy odkryło się na ludzkim („mówiącym”) stopniu – właśnie nazywa się Adam i należało do człowieka z naszego świata, który żył 5771 lat temu (5779 lat na rok 2018).

On był pierwszym, który odkrył Stwórcę „z dołu do góry” – to znaczy z naszego świata, jako człowiek, (poznał Stwórcę). I on był takim samym człowiekiem jak my – tylko pierwszym, w którym odkryło się takie reszimo.

On nie miał grupy, środowiska kabalistycznego, ponieważ był pierwszy, który odkrył świat duchowy. Ale naprawa zaczyna się od najbardziej czystego i świetlistego reszimo, dlatego wystarczające było, aby dać mu duchowe przebudzenie z góry, i dalej on już sam dążył do odkrycia i dokonał go. Reszimot, które odkrywały się po nim, stawały się coraz grubsze i grubsze.

Ten dzień pierwszego odkrycia świata duchowego – Stwórcy – przez człowieka naszego świata, my świętujemy, jako początek Nowego Roku, Rosz ha-Szana.

A świat został stworzony „pięć dni wcześniej” – to znaczy Adam już zaczął czuć w jakiś sposób, wewnątrz siebie wyższe światy, sfirot, parcufim i w ciągu tego pierwszego tygodnia objawiło mu się odkrycie.

Z lekcji „Nauka Dziesięciu Sfirot”, 22.02.2011


Adam, wąż i Stwórca

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego Adama nazywają „pierwszym człowiekiem”?

Odpowiedź: Pierwszy człowiek lub Adam – jest to właśnie dusza. Mówiąc o nim, w żadnym wypadku nie mamy na myśli fizjologicznego ciała – ono nie istnieje. Mówimy o pragnieniu, które w swojej podstawie chce upodobnić się do Stwórcy.

To wspólne pragnienie rozprzestrzeniło się ze świata Nieskończoności w dół, poprzez wszystkie światy: Adam Kadmon, Acilut, Brija, Jecira, Asija. Po przejściu przez filtry tych światów wydzieliło się z niego ostateczne pragnienie, które pod wpływem wyższego światła stało się podobne do Stwórcy. To właśnie jest Adam Riszon.

Niemniej jednak istnieje w nim „wąż” – pragnienie, które nie chce stać się podobne do Stwórcy. Ono specjalnie tak zostało stworzone, abyśmy zawsze mieli możliwość zmierzenia się, określenia, gdzie się znajduję pomiędzy Stwórcą a Jego całkowitym przeciwieństwem – wężem; w jakim miejscu, w jakiej odległości od Stwórcy lub od węża.

To jest właśnie 125 stopni wznoszenia się człowieka. Na dole – wąż, na górze – Stwórca.

Z lekcji w języku rosyjskim, 14.05.2017


Jak rozwinąć „punkt w sercu“?

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Pytanie: Słyszałem, że wszyscy jesteśmy częścią jednej duszy Adama, i iskra od niej nazywana punktem w sercu jest w każdym. Co to jest „punkt w sercu” i jak go rozwinąć?

Odpowiedź: Wszyscy należymy do jednego pragnienia. To ogromne pragnienie podzieliło się na wiele części, z których każda dostała się do ciał: twojego, jego, mojego… I te cząsteczki pragnienia oddzielają nasze ciała od siebie wzajemnie. Ja chcę jedno, ty drugie, a on trzecie dlatego, że nasze ciała rządzą i nakazują pragnieniu, co ma chcieć.

Nauka Kabały mówi, że jeśli jeszcze w trakcie życia na tym świecie, w swoich ciałach połączymy razem cząstki pragnienia, które istnieją w każdym, to w powstałym wspólnym pragnieniu zaczniemy odczuwać „pozacielesne” zjawiska, to znaczy inną rzeczywistość – duchowy świat.

Przecież ten świat czuje każdy wewnątrz swojego osobistego, indywidualnego, odizolowanego pragnienia. A jeśli łączymy nasze pragnienia, one przyjmują nową jakość właśnie dzięki połączeniu. To wspólne pragnienie staje się integralnym, wspólnym i wewnątrz niego odczuwamy rzeczywistość, która znajduje się poza tobą, mną lub nim – wyższy świat.

Nie tak trudno to osiągnąć, najważniejsze, aby zrozumieć, jak ważne jest dla nas zobaczenie wyższego poziomu, stanu wyższego i bardziej zewnętrznego, niż ten świat, to znaczy przyszły świat. Jak powiedziano: „Swój świat zobaczysz za życia”. Jeśli anulujemy ograniczenia ciała i połączymy się w jednego człowieka z jednym sercem, to poczujemy wyższy świat.

Z rozmowy „Odpowiedzi na pytania początkujacych”, 24.07.2017


Po co została stworzona cała ludzkość?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Pan często twierdzi, że Stwórca ujawnia się w dziesiątce, wśród dziesięciu osób. Czy są na to jakieś dowody? Do czego więc potrzebny jest ten świat z taką ilością ludzi i różnorodnością natury?

Odpowiedź: Naturalnie, świat nie potrzebuje niczego, prócz jednej dziesiątki, która w istocie jest jej ogólnym korzeniowym systemem w świecie Nieskończoności, tak zwanej HaWaJaH. Składa się ona z dziesięciu głównych części.

Ten system stopniowo rozprzestrzeniał się ze świata Nieskończoności, rozszerzał, rozdzielał się na mnóstwo dziesiątek, jak w reakcji łańcuchowej. Ale na jednym z etapów one się rozbiły i osiągnęły pewien system, zwany „Adam”. A potem on się rozdzielił i na tym zakończyło się rozprzestrzenianie wyższego systemu z góry w dół.

W ten sposób powstał nasz świat, a w nim – my. Teraz, tak jak to tylko możliwe musimy zebrać się w ramach naszego świata, wszyscy razem na podobieństwo tej dziesiątki z pomocą wyższego światła, które pochodzi z następnego poziomu natury, i tak stopniowo podnosić się, dopóki nie zaczniemy odczuwać się istniejącymi w Wyższym świecie.

Pytanie: Po co zatem cała ta rzeczywistość, cały ten świat? Dlaczego Stwórca nie stworzył tylko dziesięciu osób?

Odpowiedź: Abyśmy mieli wolną wolę. Musimy dojść do tego stanu świadomie, aby w naszym wolnym wyborze, w próbach, w walkach, w czymkolwiek stopniowo określać, odczuwać, poszukiwać: „Gdzie jest ta Prawda? Gdzie jest sens życia? Po co żyjemy? Dlaczego cierpimy? „W imię czego istniejemy?”

Te problemy człowiek musi rozwiązać we względnej wolności, która jest mu dana.

Pytanie: Ludzkość istnieje 70 tysięcy lat, a wszystko po to, aby dzisiaj kilkadziesiąt tysięcy ludzi uświadomiło sobie, że cel stworzenia – to połączenie?

Odpowiedź: Tak, te dziesiątki tysięcy ludzi – to nasi przyjaciele, którzy naprawdę zaniepokojeni są pytaniem o sens życia. Oni chcą poznać odpowiedź na nie.

Nie interesuje ich bogata, komfortowa egzystencja. Oni pragną dowiedzieć się, po co żyją. Dlatego takich osób jest niewiele, ale stanowią one najwyższy punkt w piramidzie ludzkości.

Z lekcji w języku rosyjskim, 08.10.2017


Dwie inkarnacje wielkiej duszy

 Бааль Сулам Baal HaSulam – największy kabalista naszych czasów.

Bardzo trudno jest mówić o tak wielkim człowieku, dlatego że nie rozumiemy, kto to jest kabalista. On żyje razem z nami i jednocześnie w innym świecie. On naprawdę żyje w dwóch światach.

Kabalista nie jest zdezorientowany. Widzi zarówno Wyższy świat, jak i niższy świat. Ale najważniejszą rzeczą, która go interesuje –  jest ich wzajemne powiązanie: jak można dokonać naprawy w Wyższym świecie, działając ze świata niższego tak, żeby one ponownie zadziałały na niższy świat i on mógłby podnieść się do poziomu Wyższego. To jest zadaniem każdego kabalisty.

Kabalista wychodzi z tego pragnienia, które charakteryzuje go w ogólnym systemie duszy, zwanym „Adamem”. Każdy z nas ma inny korzeń. Nazywa się to „punktem odniesienia” lub „punktem w sercu”. I dlatego każdy odkrywa Wyższy świat na swój sposób.

Ale wszystkie punkty w sercu odkrywają ten system względnie podobnie. Niemniej jednak wszystkim, którzy pisali przed Baal HaSulamem, bardzo trudno było pisać np. komentarze do Księgi Zohar.

A do pojawienia się Księgi Zohar, nikt nie mógł napisać czegoś podobnego do niej, mimo tego, iż  niektórzy kabaliści wiedzieli więcej niż rabbi Szymon. Ale oni nie potrafili wyjaśnić wszystkiego tak, jak on.

Oznacza to, że w Kabale istnieje bardzo dużo takich kryteriów: ty możesz być wielki, duchowo genialny, ale nie możesz nic opisać – nie masz takich zdolności.

Baal HaSulam miał i to, i tamto. To niesamowite! W całej historii Kabały praktycznie nie było kabalisty z takimi umiejętnościami.

Mosze był największym kabalistą i mimo to napisany przez niego Pięcioksiąg jest napisany w taki sposób, takim językiem, że wszyscy interpretują go jak chcą.

A tego, co napisał Ari w swojej pracy „Drzewo Życia”, zupełnie nie można zrozumieć – tutaj konieczne jest poznanie świata duchowego i tylko wtedy staje się jasne, o czym on mówi. W tej książce są przedstawione czysto fizyczne dane, jak w podręczniku fizyki.

Dlatego, kiedy Ari zaczął nauczać to jedynym, kto go docenił był wielki kabalista jego czasów – Ramak. On wysłał do Ari’ego, wszystkich innych uczniów podkreślając, że to jest coś nowego. Ale ani oni, ani on sam do końca swojego życia i tak nie zrozumieli systemu Ari’ego. Przecież Ramak odnosił się do poprzednich dusz, które zstępowały w nasz świat przed Ari’m.

Dlatego Baal HaSulam otwarcie mówi: „Wszystko, co osiągnąłem, osiągnąłem  wskutek tego, że we mnie obłóczyła się dusza Ari’ego” – to znaczy jego kolejna inkarnacja.

Mowa tu nie o ciałach, przecież ich nie ma, podobnie jak naszego świata też nie ma. Istnieją rozdrobnione, rozproszone pragnienia w ogromnej egoistycznej przestrzeni. W tą przestrzeń wplecione są, jak rodzynki w cieście, dążenia do zjednoczenia, do połączenia się ze Stwórcą. Ale my ich nie czujemy, ponieważ znajdujemy się w morzu egoizmu – siedzimy w tym cieście a więc nie czujemy własnego – ego.

Każda „rodzynka”, każdy punkt w sercu ciągle przechodzi wszelkiego rodzaju naprawy.

Baal HaSulam jest konsekwencją tej samej „rodzynki” Ari – tej samej duszy Ari’ego, która kontynuuje swoją pracę. To się nazywa „reinkarnacją”. Oznacza to, że nie jest to odrębna dusza, ale ta sama dusza, która kontynuuje swoją pracę, tylko w innych zewnętrznych warunkach – w innym pokoleniu.

A co oznacza pokolenie? Nie ma tu mowy o tym, co dzieje się z nami, na naszej Ziemi. Kiedy wiele punktów w sercu, zarodków dusz zmienia się cały czas znajdując się na razie jeszcze w niewłaściwym połączeniu, one wyobrażają sobie, że odczuwają nasz świat.

Najważniejsze jest, aby myśleć nie o tym świecie przedstawiającym się nam w pięciu zwierzęcych organach zmysłów, a o tym, co przechodzi przez punkt w sercu.

Pytanie: Czy podczas reinkarnacji duszy zostaje zachowana indywidualność?

Odpowiedź: Dusza działa w różnych okolicznościach zewnętrznych. Ari wniósł „Drzewo Życia” do naszego świata. Następnym razem ten sam Ari zaczął nazywać się Baal HaSulamem i wniósł nam w życie „Nauki Dziesięciu Sfirot”.

Pytanie: To znaczy zajmował tę samą duchową przestrzeń, co i Ari?

Odpowiedź: Jeszcze większą.

Z lekcji w języku rosyjskim, 16.10.2016


Dlaczego dusza potrzebuje naprawy?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego dusza potrzebuje naprawy?

Odpowiedź: Pierwotnie istnieje jedno jedyne stworzenie, zwane „duszą”. Dlatego, aby stworzenie mogło poczuć siebie samodzielnym i osiągnąć największy rozkwit – poziom Stwórcy, ono musi przejść rozbicie i naprawę.

Dlatego w naszym świecie otrzymujemy naszą duszę po kawałku. W każdym z nas jest mała część ze wspólnej duszy, która nazywa się Adam Riszon lub po prostu Adam (pragnienie). A napełnieniem duszy jest światło.

1 rysunek norbert

Początkowo stworzone stworzenie praktycznie nie odczuwało siebie, dlatego że było w nim bardzo małe pragnienie i bardzo małe światło. Aby doprowadzić je do stanu podobnego do Stwórcy, dusza rozbiła się na 600 tysięcy podstawowych części i jeszcze wiele różnych „odłamków“ w rezultacie dalszego podziału.

2 rysunek norbert

W każdym odłamku, tj. w maleńkiej indiwidualnej duszy, również istnieje swoje pragnienie i napełnienie. Podczas rozbicia te odłamki zaczęły odczuwać się samodzielne, między nimi pojawiły się „przegrody”, jak między ludźmi. I my zaczęliśmy odczuwać siebie odciętymi, oddzielonymi, oderwanymi od siebie nawzajem. To oderwanie od siebie nawzajem nazywa się egoizmem. A teraz musimy zebrać wszystkie odłamki i doprowadzić do pierwotnego stanu – zjednoczyć w jedno wspólne pragnienie i napełnić jednym wspólnym światłem.

3 rysunek norbert

Ale gdzie wtedy podzieje się egoizm, który nas tak oddziela, że każdy jest zamknięty w swojej małej skorupie? – Nigdzie. Musimy zjednoczyć się między sobą wbrew egoizmowi, i wtedy otrzymamy światło 613 razy większe, niż uprzednio.

4 rysunek norbert

W taki sposób zamiast tego, aby czuć znikomy ułamek życia: tutaj zimno, tam ciepło, trochę światła, trochę cienia – zaczniemy odczuwaćnadzwyczajne zachwycające stany. Poczujemy, z Kim mamy do czynienia, Kto daje nam siłę i życie, jak można odnosić się do Stwórcy i wejść z Nim w stan: „Ja – do Wyższego, i On – do mnie”. Innymi słowy, zaczniemy poznawać Stwórcę i podnosić się na Jego poziom.

Z lekcji w języku rosyjskim, 23.04.2017


Kto rozbił duszę?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli w systemie jest tylko Stwórca i stworzenie, to kto rozbił wspólną duszę?

Odpowiedź: Stwórca. On też tak mówi: „Stworzyłem egoizm, ale dałem Torę do jego naprawy”. „Naprawcie i otrzymacie wynagrodzenie. Z tego małego „żuczka”, jakim Ja was stworzyłem, możecie osiągnąć Mój poziom: wieczność, doskonałość, wiedzę, rozkosz. Wszystko jest przed wami!”

Stwórca mógł Sam natychmiast umieścić nas w doskonałym stanie. Ale rzecz w tym, że musimy sami zapragnąć i sami osiągnąć ten poziom, korzystając ze swojej wolnej woli.

Pytanie: Co to nam da?

Odpowiedź: Poczucie poznania, odkrycia, napełnienia. „To wszystko – ja!”

Wyobraźcie sobie człowieka, który urodził się, jako syn króla i tego, który sam osiągnął ten stan i został królem. W tym jest cała różnica.

Z lekcji w języku rosyjskim, 23.04.2017


Przeznaczenie człowieka i korzeń jego duszy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Mówi Pan, że wszystko, czego doświadcza każdy z nas, w każdym wcieleniu, pochodzi z korzenia duszy. W całym moim życiu (głównie w dzieciństwie) zastanawiałem się, dlaczego czuję świat przez moje, a nie inne ciało. Odpowiedź na to jest w korzeniu duszy. Dlaczego mam taki korzeń duszy? Przecież jeśli miałbym inny, to czułbym rzeczywistość w inny sposób. Rozumiem, że Stwórca nie działa przez przypadek i dlatego, z pewnością, na to pytanie jest uzasadniona odpowiedź.

Odpowiedź: Wspólna dusza Adama podzieliła się na wiele części Bnei Adam (po hebrajsku Synowie Adama, ludzie). Każda część – to oddzielna dusza, która zstępuje swoimi pogarszającymi się właściwościami do najniższego poziomu – do naszego świata, gdzie postrzega siebie i otaczający ją świat jako ciało materialne. To postrzeganie, jako najbardziej odległe od Stwórcy, jest stałe, niemożliwe jest je naprawić. A istnieje „punkt w sercu”, jedno z pragnień, które można naprawić i podnieść do jego korzenia w Adamie. „Ciało”, najniższe pragnienie, przechodzi swoje wcielenia, aby osiągnąć stan, kiedy będzie można zacząć rozwijać punkt. Każdy punkt Adama to jest odpowiednie „ciało” ze swoim przeznaczeniem.