Artykuły z kategorii Starożytny Babilon

Babilon 21- go wieku

каббалист Михаэль Лайтман Kryzys współczesnego społeczeństwa – jest to najbardziej aktualny problem, każdego dnia przypominający o sobie poprzez gazety, radio i telewizję. Zaczął się od Europy, a teraz rozprzestrzenił się na Amerykę.

Cały świat wkracza w nową epokę i stoi na progu wielkich zmian. Miejmy nadzieję, że te zmiany będą realizowane poprzez państwowe i finansowe reformy, a nie światowe wojny.

Po raz pierwszy w historii nauka Kabały wychodzi z ukrycia i ingeruje w proces, który ma miejsce na świecie, dlatego że kabaliści są jedynymi, którzy rozumieją, co się dzieje, w przeciwieństwie do wszystkich innych znajdujących się w chaosie. Świat przyznaje, że nie jest w stanie zrozumieć ani obecnej sytuacji, ani nie posiada perspektyw czy sposobów dalszego postępu i rozwoju.

I rzeczywiście, wszystko to nie jest łatwe do zrozumienia, jeśli mówimy o takich ogromnych masach ludzi, tak różnych i dalekich sobie. Cały Babilon, w którym kiedyś rozpoczął prace Abraham, obecnie zaczyna coraz bardziej łączyć się we wszelkiego rodzaju egoistyczne formy, jedna gorętsza od drugiej.

Babilon – jest to symbol ogromnego egoizmu – „anty-Stwórcy”, odkrywającego się między wszystkimi stworzeniami. Dlatego człowiekowi jest bardzo trudno zrozumieć, jak taki egoizm w ogóle może podlegać jakiejś naprawie. Ale odkrywa się nauka Kabały i wyjaśnia, że można go naprawić i zobowiązani jesteśmy to zrobić.

Jeśli nie dobrowolnie, to drogą cierpień, ale ludzkość będzie musiała powrócić do tego stanu, kiedy ponownie stanie się jednym ciałem, jedną duszą, jednym systemem, jak pierwszy człowiek, Adam. System ten wchłonie w siebie całe wyższe światło nieskończoności, a całe stworzenie osiągnie połączenie ze Stwórcą.

Stan końcowy nie może zostać zmieniony, tutaj nie może być żadnych kompromisów. Różnica jest tylko w tym, na ile ludzkość włoży swoje siły w jego realizację, zrozumie istotę procesu i zechce w nim uczestniczyć.

Część ludzi musi stanąć na czele tego procesu i ona nazywa się „Izrael”, co oznacza „Mi głowa“. A wszyscy inni działają w stosunku do głowy jak ciało i otrzymują od niej już gotowe, to znaczy, że nie wymaga się od nich tak ciężkiej pracy. Oczywiście, po drodze powstanie wiele pytań i problemów, które powinny być rozwiązane przy pomocy integralnej edukacji.

Niemożliwe jest, aby przeprowadzać jakiejkolwiek zmiany na siłę, a tylko drogą wewnętrznej przemiany człowieka. Na świecie nie ma nic do zmiany – nie pomogą tu żadne zewnętrzne zmiany poza człowiekiem, ponieważ zewnętrzny świat jest odzwierciedleniem naszych wewnętrznych właściwości.

Dlatego jedyne, co trzeba – to naprawić człowieka i w ten sposób naprawimy świat. Cała nasza praca – to zbudować takie systemy, przez które „światło, które powraca do źródła” dotrze do ostatniego człowieka. Na czele tego systemu będą znajdować się kabaliści, którzy mają połączenie ze Stwórcą i staną się kanałem do przekazania światła całej ludzkości, wszystkim narodom.

Ten proces zaczął realizować się na świecie i dlatego świat bardzo szybko przyjmuje nowe formy. Chcemy tego czy nie, ale wyższe zarządzanie przygotowuje ludzkość do otrzymania integralnej edukacji. To jest wezwanie czasu.

Z lekcji według broszury „Kryzys i jego rozwiązanie” (forum w Arosie, 2006 r.), 02.02.2017


Duchowe korzenie krajów i narodów

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jakie są duchowe korzenie krajów i narodów?

Odpowiedź: Faktem jest, że duchowy człowiek składa się z siedmiu sfirot: hesed, gewura, tiferet, necach, hod, jesod i malchut.

Siedem sfirot, z których każda składa się z dziesięciu podsfirot, tworzy siedemdziesiąt duchowych korzeni dla ludzi w naszym świecie, zwanych „siedemdziesiąt narodów świata”. A ta grupa ludzi, która oddzieliła się od siedemdziesięciu narodów, aby wznieść się ponad siebie do Stwórcy, nazywa się „Jaszar-Kel” („Isra-El”) – „prosto do Stwórcy”.

Ale w zasadzie to nie jest naród, a zebrana grupa różnych plemion, które w Babilonie oderwały się od siedemdziesięciu żyjących tam narodów.

Wszystkie siedemdziesiąt narodów rozproszyło się po kuli ziemskiej i dzisiaj nie jest to nawet możliwe, aby powiedzieć, do jakich klanów starożytnego Babilonu odnoszą się współczesne narody. Spośród tych, które kiedyś żyły w Babilonie, w czystej postaci nie pozostał ani jeden.

One wszystkie są zmieszane między sobą. Przebudzony w nich ogromny egoizm rozrzucił je w różne strony i każdy naród dotarł w to miejsce, które odpowiadało jego duszy. Wtedy nastąpiło zmieszanie narodów i wędrówka ludów.

W Księdze Zohar jest napisane, że jeśli Ziemię Izraela geograficznie prawidłowo porównać z jej duchowym korzeniem, to ona dokładnie odpowiada pięciu częściom duchowego parcufa. Hermon – to Keter, Galilea – Hochma, Jordania łącząca Jerozolimę z jeziorem Tyberiadzkim – to Bina, Jerozolima – Zeir Anpin i Martwe morze – Malchut.

To mówi o odciśnięciu na geograficznym terenie kraju jego wyższych korzeni.

Pytanie: Czy człowiek odwiedzający te miejsca może poczuć coś w rodzaju „syndromu jerozolimskiego”?

Odpowiedź: Tak, niektórzy ludzie, przyjeżdżający z jednej części kraju w drugą, rzeczywiście doświadczają takiego odczucia. Są to albo kabaliści, albo subtelnie wrażliwi ludzie.

Pytanie: Czy można to w jakiś sposób wykorzystać do duchowego rozwoju?

Odpowiedź: Nie. Nasz świat jest jak odkryta karta. Jeśli masz wobec niego jakieś odczucia, wtedy czujesz, gdzie jesteś.

Z lekcji w języku rosyjskim, 14.08.2016


Purim – wezwanie do jedności

каббалист Михаэль Лайтман Purim – jest to wielkie święto wyzwolenia, święto wyjścia z wygnania.

Nauka Kabały wyjaśnia nam historię rozwoju ludzkości, począwszy od Adama i dalej. Przed nim też istnieli ludzie i cywilizacje, ale Adam reprezentuje początek nowej historii – historii duchowego rozwoju ludzkości.

On jako pierwszy poczuł, że ​​żyje nie tylko po to, żeby istnieć na płaszczyźnie naszego świata, a żeby wznieść się z tego świata na następny poziom – w świat duchowy i w przeciągu tego życia przekształcić się w zupełnie inną istotę – w Adama.

Adam („edame”) w tłumaczeniu z hebrajskiego oznacza „podobny do Stwórcy”, istniejący w innych koordynatach, w innym wymiarze. Ponieważ on jako pierwszy odkrył możliwość wzniesienia się ze zwierzęcego stanu na poziom „Człowieka” – poziom podobieństwa do Stwórcy, nazywany jest „Adam“.

Jednak realizować podobieństwo do wyższej siły, wznieść się po stopniach nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej natury do poziomu „człowieka”, poczuć siebie w nowym wymiarze, mógł tylko Abraham. Wydarzyło się to 20 pokoleń po Adamie.

Dlaczego udało się to Abrahamowi? Dlatego że niewielka liczba ludzi, zamieszkująca w tym czasie Starożytny Babilon, nagle znalazła się w egoistycznym impasie.

Dobre relacje między Babilończykami, żyjącymi jak jedna rodzina, nagle zmieniły się na niedowierzanie, kradzieże, brutalne traktowanie siebie nawzajem – takie egoistyczne relacje, przez które nie wiedzieli, gdzie się udać. I pomyśleli: „Musimy wznieść się do Nieba i odkryć, dlaczego i co dzieje się z nami.”

W tym czasie w Starożytnym Babilonie wyróżniały się dwie wiodące osobistości z różnymi punktami widzenia: ideolog i uczony swojego pokolenia Abraham i babiloński król Nimrod.

Według ideologii Abrahama ludzkość istnieje po to, żeby zjednoczyć się nad swoim egoizmem, który oddziela ludzi od siebie nawzajem. Jednocząc się, mogą oni osiągnąć następny stopień swojego rozwoju.

Egoizm specjalnie wpędza ich w ślepy zaułek, żeby nie poddawali się jemu, bo w przeciwnym razie ego doprowadzi ich do wzajemnego zniszczenia. Oni nie mają innego wyboru, jak po prostu połączyć się ponad nim. Ponadto w naturze istnieje taka siła, którą można przyciągnąć, aby pomogła im to zrobić.

Nimrod jednak uważał, że należy pójść inną drogą: rozproszyć się po całej Ziemi, jak rodzina, która ​​nie może dogadać się miedzy sobą. Że należy cicho, spokojnie rozejść się i wtedy wszystkim będzie dobrze.

Tysiące ludzi poszło za Nimrodem i tylko niewielka część – za Abrahamem. Jak pisze znany historyk Józef Flawiusz, Babilończycy rozproszyli się po całym świecie i zaczęli osiedlać się w Indiach, Chinach, Afryce, Rosji i Europie. W przyszłości z nich wykształciły się narody, dające początek obecnej światowej cywilizacji.

I Abraham zebrał swoich zwolenników, którzy zgodzili się z nim, zrozumieli jego światopogląd i poszli za nim do ziemi Kanaan, miejsca współczesnego Izraela.

Narody, rozproszone po całej Ziemi, zaczęły się nazywać według swojego pochodzenia, rodziny, klanu albo według miejsca ich osiedlenia: Niemcy, Rosjanie itd. A zwolennicy Abrahama zaczęli nazywać siebie „Izrael” – „prosto do Stwórcy” („isra” – prosto, „El” – Stwórca). Oznacza to, że byli oni ukierunkowani bezpośrednio na wyższą siłę, wyższy program natury, łączący i zbierający wszystko razem.

Grupa Abrahama składała się z przedstawicieli różnych społeczności, którzy poczuli, że jego idea jest prawidłowa i dołączyli do niego. W ten sposób utworzył się naród, który został zebrany na podstawie wspólnej idei. W tym była różnica między Żydami i innymi narodami.

Naśladowcami Abrahama byli Izaak, Jakub, Józef, którzy stanowili następne stopnie rozwoju tej grupy – stopnie coraz większego zjednoczenia.

Stopniowo grupa, która wyszła z Abrahamem z Babilonu, znalazła się w silniejszych sprzecznościach między sobą, zwanych „egipskim wygnaniem”. Należy zauważyć, że mowa jest o historycznych wydarzeniach w świetle duchowych działań, dlatego nazywamy geograficzne i historyczne kategorie w zależności od ich stanu duchowego.

Powiedziano, że w ziemi Izraela rozpoczął się wielki głód i Żydzi pojechali do Egiptu. Oznacza to, że w narodzie powstał duchowy głód, spowodowany niezgodą i osłabieniem więzi między sobą. Thomas Mann w książce „Józef i jego bracia” dobrze opisuje wszystkie wewnętrzne,ideologiczne kontrowersje między synami Jakuba.

Stan „Egipt” („Micraim”) oznacza „koncentrację zła” („mic ra”). W nim Żydzi doświadczyli ogromnej władzy egoizmu, który nazwany jest „faraon” i starali się od niego oderwać.

Zdecydowali, że nie mogą pozostawać w stanie wzajemnej wrogości, nienawiści, władzy faraona (egoizmu), ponieważ on nie daje im możliwości zbliżyć się do siebie. Zdając sobie sprawę, że upadli nawet z tego małego duchowego poziomu, w którym znajdowali się wcześniej, zrozumieli, że nie mają innego wyjścia, jak uciec ze stanu „Egiptu”. To miało miejsce w nocy, w ciemności, pośpiechu.

Ale wcześniej przeszli dziesięć plag egipskich, które odczuwali na sobie, uwalniając się z ich pomocą od władzy egoizmu, od władzy faraona.

Wychodząc z Egiptu, tj. ze wzajemnej wrogości, stopniowo konsolidowali się między sobą i doszli do stanu „góra Synaj”, od słowa „syna” – „nienawiść“. Aby dotrzeć do Stwórcy, muszą wznieść się nad nią.

W narodzie Izraela istnieje właściwość, nazywająca się Mosze, od słowa „moszech” – „wyciągać”), która jest uosobieniem ich niewielkiego zjednoczenia między sobą, które wyciąga ich z Egiptu i może wznieść ich ponad nienawiść, zjednoczyć ich ze Stwórcą i otrzymać od Niego metodę  dalszego kształtowania narodu. Metoda ta nazywa się „Tora”.

Tora – to światło, naprawiające egoizm całej masy ludzi i tworzące z niego jedno jedyne pragnienie, które nie będzie już związane z niezgodą, nienawiścią i wzajemnymi pretensjami, a z dążeniem do zbudowania nad nimi dobrych relacji.

Kiedy relacje ludzi stają się jednolite, równe i wszystkie poprzednie pragnienia mieszają się ze sobą, tworząc jedno jedyne wspólne pragnienie, w którym nie jeden człowiek oddaje i kocha innego, a wszyscy razem, wzajemnie – wtedy to jedno pragnienie we wzajemnej miłości kieruje się do wyższego stanu – Stwórcy, to jest do Natury. Stwórca („Elokim”) oznacza wyższą siłę, wyższą  właściwość i wyższą władze.

Tak one dążą do darowania wyższej sile, do miłości do niej, wzajemnego połączenia z nią i osiągają ten stan. Teraz oni już nazywają się „naród Izraela” i zaczynają czuć następny poziom swojej egzystencji, wznosząc się z poziomu nieożywionej, roślinnej i zwierzęcej materii na poziom Stwórcy, poziom wyższej siły natury, która jest przed nami ukryta.

Przechodzą barierę ukrycia, odkrywają świat duchowy i zaczynają odczuwać go tak realistycznie, żyć w nim na nowym poziomie, że istnienie ciała już nie odgrywa dla nich roli. Ponieważ ciało – jest to zwierzęca substancja i dla człowieka nie ma znaczenia, czy ono umiera, czy też nie, ponieważ na tym poziomie istnieje on w wiecznym, doskonałym stanie.

Dzisiaj taki stan może osiągnąć każdy, jak w swoim czasie nasi praojcowie. Napisali o nim w Torze, nazywając go „Pierwszą Świątynią”. W tym stanie odkrywa się cały wszechświat, wyższa siła, nieskończone istnienie ludzkości poza czasem i przestrzenią.

W nim oni istnieli kilkaset lat. A potem egoizm znowu zaczął osłabiać ich związek i znowu zaczęli oddalać się od siebie, ogarnięci wzajemnymi pretensjami. Rozumieli, że jest to konieczne po to, żeby jeszcze wyżej wznieść się ponad ego i przejść na następny stopień, ale nie mogli go pokonać i upadli w bezzasadną nienawiść.

Ten stan nazywa się „babilońskie wygnanie”. Po tysiącach lat wrócili do tego samego Babilonu, z którego wywiódł ich Abraham. Ale teraz to już nie było małe państwo w Mezopotamii, a ogromne imperium króla Nabuchodonozora, który panował nad 127 państwami.

Będąc mądrym władcą, król rozrzucił Żydów po wszystkich krajach, podtrzymując w ten sposób brak wzajemnych relacji między nimi. Dla nich na razie to było lepsze.

Przeszło niemało lat, zanim w Babilonie, którym zarządzał już król Achaszwerosz, pojawił się łotr Haman, który chciał zniszczyć Żydów. Zaczął oczerniać ich w oczach króla: „Jest taki naród, który jest rozproszony wśród wszystkich narodów w twoim państwie. Trzymają się oni odrębnie od wszystkich, nie komunikują się z innymi….”. I wtedy król odpowiedział: „Rób z nimi, co chcesz.”

Ale w tym samym czasie żył w Babilonie mędrzec, Żyd imieniem Mordechaj (Mardocheusz), krewny królowej Estery, ukochanej żony Achaszwerosza. Postanowił za pomocą Ester ostrzec przed spiskiem, żeby wszystko stało się wiadome królowi. Ale Ester powiedziała, że ani ona, ani król nic nie mogą zrobić, dlatego że Żydzi są zbyt rozdzieleni między sobą.

„Jeśli ponownie się zjednoczycie, powiem królowi o spisku. Zacznijcie modlić się z góry, a ja będę działać z dołu i zniszczymy łotra Hamana i wszystkich, którzy snują przeciwko nam intrygi. Co więcej, będzie to początkiem naszego powrotu do ojczyzny, na ziemię Izraela“.

Mordechaj powiadomił o tym Żydów, którzy mieszkali w mieście Suzie, stolicy babilońskiego imperium. On przywołał ich do postu i zbliżenia się do siebie wzajemnie, łącząc się zgodnie z żydowskim prawem, przyjętym na górze Synaj: być jak jeden człowiek z jednym sercem.

Tak, wznosząc się nad egoizmem i w pełni jednocząc się między sobą, wrócili do swoich korzeni i uzyskali powrót do ziemi Izraela, tj. stali się podobni do właściwości tej ziemi. Achaszwerosz pozwolił im wrócić do ojczyzny. Później syn Estery i Achaszwerosza pomógł im odbudować Drugą Świątynie. Na tym zakończyło się babilońskie wygnanie.

Po kilkuset latach Druga Świątynia została zniszczona z powodu nienawiści. która znowu  wybuchła między Żydami, i oni znowu zostali wygnani z ziemi Izraela. Dziś wychodzimy z tego wygnania. Jednak na całym świecie, w każdym państwie, szczególnie wokół Izraela istnieje swój Haman.

Ale zbawienie jest absolutnie takie samo, jak w czasach królowej Estery. Jeśli połączymy się, to z łatwością wybawimy się od wszystkich wrogów. Oni uwolnią nas od swojej złej obecności i pomogą nam, jak wcześniej, odbudować Świątynie. Tak jest powiedziane przez proroka Ezechiela, że narody świata przyniosą Izraelitów na swoich barkach na ich ziemię i razem z nimi zbudują Trzecią Świątynię.

A teraz, powracając z materialnego wygnania i mieszkając na ziemi Izraela, znajdujemy się na duchowym wygnaniu i musimy z niego wyjść, to jest wznieść się na poziom duchowego wyzwolenia od rozdzierającego nas egoizmu i połączyć się między sobą tak, aby wznieść się na poziom wieczności i doskonałości. Do tego wzywa nas Purim – święto zjednoczenia. I istnieją dla nas wszelkie warunki, aby wykonać to tu i teraz.

Z rozmowy na temat święta Purim, 18.02.2016


Kongres dla zjednoczenia ludzkości

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W dzisiejszym świecie jest już wyraźnie widoczne, że zaczęło się poważne uświadomienie zła: w stosunku do bliźnich, w rodzinach, chaos w przemyśle. Egoizm po prostu nie pozwala ludzkości posuwać się naprzód i oczywiste jest, że dalszy postęp, w ten sposób doprowadzi do tragicznych konsekwencji.

Jak możemy wykorzystać Międzynarodowy kabalistyczny kongres, na którym zbiera się w Tel Awiwie 21-23 lutego kilka tysięcy uczestników z całego świata, aby zapobiec tragicznemu rozwojowi wydarzeń na świecie i przeprowadzić go dobrą drogą połączenia?

Odpowiedź: Rzeczywiście, im dalej ludzkość będzie postępować, tym większe problemy będą się odkrywać na świecie, z ogromną prędkością, jeden straszniejszy od drugiego i bardziej niezrozumiały. I główne pytanie: w jaki sposób możemy iść naprzód dobrą i jak najszybszą drogą?

Jest to możliwe tylko dzięki sile połączenia, która nie znajduje się wśród zwykłych ludzi, a istnieje tylko wśród Żydów, którzy otrzymali tę metodę w Starożytnym Babilonie, od praojca Abrahama.

Międzynarodowy kabalistyczny kongres podobny jest do Starożytnego Babilonu, gdzie zgromadzą się razem przedstawiciele wszystkich narodów, po to, aby studiować naukę Kabały: osiągnąć zjednoczenie i przez nie osiągnąć wyższą siłę natury, Stwórcę. To samo miało miejsce 3,5 tysiąca lat temu w Starożytnym Babilonie. Tam wybuchł kryzys i ludzie z rozpaczy i bezradności nie wiedzieli, co zrobić.

I tutaj pojawił się Abraham, który powiedział: „Ja wiem, co należy robić!” Abraham był znanym człowiekiem, on służył, jako kapłan w Babilońskiej świątyni. Część ludzi posłuchała Abrahama i poszła za nim. Abraham utworzył z nich grupę i zaczął wyjaśniać, co oznacza „zjednoczenie”.

W ten sposób powstał naród Izraela, jak pisze Rambam, że „Abraham zwrócił się z głośnym wezwaniem i do niego dołączyło tysiące ludzi, którzy stali się jednym narodem“. W istocie to nie jest naród, a grupa kabalistów. Naród Izraela – to kabalistyczna grupa, która kiedyś osiągnęła duchowy poziom, a następnie upadła z niego. W tym stanie ten naród istnieje po dzień dzisiejszy.

Dlatego dzisiaj musimy obudzić tych, w kim istnieje duchowa iskra, „punkt w sercu” – potomków tych, którzy należeli do tej grupy, przecież są to te same dusze. A także dołączyć przedstawicieli wszystkich narodów, w których duchowe iskry przebudzają się dzisiaj.

Cała ta grupa powinna pracować i połączyć się między sobą z dużą siłą. Konieczne jest, aby przyciągnąć do siebie, na ile to tylko możliwe, przede wszystkim Żydów, naród Izraela, dlatego że oni byli już w duchowym poznaniu i niosą w sobie jego iskry. Chociaż właśnie przez to jest w nich największy egoizm. Swoim połączeniem musimy pokazać przykład wszystkim narodom, aby nauczyć je zjednoczenia.

Świat jest pełen obfitości i brakuje tylko siły zjednoczenia. Dlatego ludzkości tak brakuje metody połączenia: i w Europie z jej Wspólnym Rynkiem, który zamienił się w bazar, i w Ameryce, i w Azji. Naszym zadaniem jest pokazać światu przykład zjednoczenia.

Mam wielką nadzieję, że na miarę rozwoju wydarzeń świat uświadomi sobie, jak bardzo potrzebne jest jemu zjednoczenie i na ile jest ono niemożliwe przy wszystkich naszych przeciwstawnych różnicach. Wtedy ludzie zrozumieją, że metoda Kabały działa właśnie ponad przeciwieństwami. Ona nie anuluje żadnych osobistych właściwości i nie zmusza, żeby ​​wszyscy stali się jednakowi.

Na odwrót, każdy pozostaje takim, jakim jest, ale łączy się z innymi ponad wszystkimi różnicami. A połączenie powyżej różnic – jest to duchowy poziom, w którym odkrywa się wyższe światło. Właśnie takie zjednoczenie powinniśmy osiągnąć między sobą na kongresie i wtedy będziemy mogli przekazać tę metodę światu. Będzie to już o wiele łatwiejsze. To jest cel kongresu.

Z lekcji do artykułu „Darowanie Tory”, 10.02.2017


Trzy światowe religie – ich rola i perspektywy, cz.1

каббалист Михаэль Лайтман Przygotowanie do ujawnienia prawdy

Pytanie: Fala uchodźców muzułmańskich zstąpiła na Europę i stopniowo zmienia ją pod siebie, dostosowując do praw islamu. W Niemczech kobietom nie zaleca się chodzić samotnie po ulicach – tylko w towarzystwie mężczyzn.

Dlaczego nachodzi islamizacja Europy i jakie siły stoją za tym?

Odpowiedź: Postrzegam tą sytuację jako część jednego programu rozwoju natury. W ludzkości istnieje stosunkowo pasywna część, taka jak Chiny, Indie, Ameryka Południowa, Australia. I aktywna część – to jest chrześcijaństwo, islam i judaizm. Chrześcijaństwo i islam są silne w swojej materialnej, fizycznej mocy, a judaizm w wewnętrznej, duchowej.

Judaizm jako pierwszy pojawił się w Starożytnym Babilonie, i cały był ukierunkowany na odkrycie Stwórcy stworzeniom tego świata. Praojciec Abraham starał się odkryć wyższą siłę i zrozumieć, dlaczego istnieje świat.

A, gdy odkrył ją, poczuł i wyjaśnił w sobie cały ten obraz, to zebrał wokół siebie innych Babilończyków i zaczął wyjaśniać im, w jaki sposób można osiągnąć to odkrycie.

Wyższa siła ujawnia się w obdarzaniu, miłości, które powstają we wzajemnym zjednoczeniu ludzi. Jeśli chcę odkryć Stwórcę, to powinienem stać się obdarzającym, kochającym. Na miarę zdobycia tej właściwości poczuję, że istnieje wyższa siła, wypełniająca całą przestrzeń, cały ten świat.

Tak Abraham zebrał grupę, która połączyła się między sobą, stała się podobna do dobrej, emanującej siły Stwórcy i dlatego odkryła Go. Grupa ta później przekształciła się w naród Izraela i istniała w tej duchowej postaci, dopóki nie nastąpiło rozbicie. Ona już więcej nie była w stanie utrzymać swojego połączenia i upadła z miłości do bliźniego w bezprzyczynową nienawiść.

To było wewnętrzną przyczyną zburzenia Świątyni, to jest prawdziwym zniszczeniem. Zerwał się związek między nami. A ponieważ duchowa więź między Żydami zniknęła, to zaczęły pojawiać się jej różne zamienniki.

Pojawił się judaizm w formie tej religii, która jest nam dzisiaj znana. Ona nie stawia sobie za cel zjednoczenie ze względu na odkrycie Stwórcy, miłości do bliźniego i wzajemnego poręczenia, jak jeden człowiek z jednym sercem – a po prostu wzywa człowieka do wykonywania określonych fizycznych czynności w naszym świecie (przykazań).

W taki sposób można ocalić Żydowski naród, ale nie można wywieść go z wygnania, to jest wznieść się z powrotem do jedności, w której odkrywa się Stwórca, wypełniając całe nasze życie.

Dlatego oprócz judaizmu powstały jeszcze dwie gałęzie: chrześcijaństwo – lewa linia i islam – prawa linia. Judaizm w odniesieniu do nich jest środkową linią, ale tylko na materialnej płaszczyźnie tego świata.

Te trzy linie: judaizm, chrześcijaństwo i islam są powołane do tego, aby zatroszczyć się o ludzkość i rozprzestrzenić się po całym świecie, aby rozwinąć ludzkość do takiego stanu, kiedy będzie w stanie przyjąć tę wiedzę, to podejście, tę ideę o odkryciu jednej wyższej siły poprzez podobieństwo do jej właściwości. Siła ta jest dobra, emanująca, kochająca, niosąca dobro – i takim samym powinien stać się człowiek po to, aby ją poczuć.

Dlatego musimy postrzegać w trzech głównych religiach, i w ogóle we wszystkich religiach i wierzeniach, których na świecie jest niezliczona ilość, pewnego rodzaju przygotowawczy etap na ludzkim poziomie. Religie rozwijają ludzkość, czynią ją kompleksową, bardziej złożoną, wprowadzającą pojęcia dobra i zła, duchowego i ziemskiego, tego świata i przyszłego świata, wynagrodzenia i kary.

I choć to wszystko jest strasznie skomplikowane i nikt nie rozumie, co powoduje powstanie masy różnych wierzeń i metod, niemniej jednak ludzkość, jakby gotuje się na małym ogniu i powoli dojdzie do gotowości przyjęcia prawdziwej metody.

Wewnątrz ludzkości istnieje egoistyczne pragnienie, czyniąc ją przeciwstawną do Stwórcy. I dlatego bez takiego wstępnego przygotowania nigdy nie moglibyśmy zmienić się w swoje pełne przeciwieństwo i stać się podobnymi do wyższej siły. Dlatego w trzech religiach świata istnieje bardzo ważna rola w tym świecie – przygotować cały świat do odkrycia prawdy.

Ciąg dalszy nastąpi …

 Z rozmowy o nowym życiu, 21.01.2016


Narodziny nowej ludzkości w mękach

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: W obecnym czasie sytuacja na świecie jest bardzo napięta: ataki terrorystyczne w Paryżu, katastrofa rosyjskiego samolotu w Egipcie, wojna w Syrii. Wydaje się, że wszystko się rozpada.

Odpowiedź: Weszliśmy w całkowicie nową epokę, która w Kabale nazywa się „ostatnie pokolenie“. Mówimy tutaj o ostatnim egoistycznym pokoleniu, które powinno się zastąpić następnym poziomem istnienia, nowym ustrojem, nową ludzkością. Jednak narodziny nowego zawsze są bolesne. To jest to, czego teraz doświadczamy.

Powstaje całkowicie nowa ludzkość, która odegrała swoją egoistyczną grę. Przez wiele tysiącleci rozwijaliśmy się za pomocą ego, a teraz powinniśmy przejść na nowy poziom rozwoju, na którym będziemy równoważyć egoizm dobrą siłą natury.

O tym mówi nauka Kabały, która powstała trzy i pół tysiąca lat temu w starożytnym Babilonie, gdzie rozpętał się taki sam kryzys, jaki przeżywamy dzisiaj.

W tym czasie cała ludzkość skupiała się na małym skrawku ziemi w Mezopotamii, a ludzie, którzy żyli, jak jedna rodzina, nagle poczuli się  połączeni przez nienawiść, między nimi pojawiły się ogromne sprzeczności, które nazywamy „wieżą Babel“, wzajemne, bardzo wrogo nastawieni do siebie. Nie mogli tego znieść i dlatego rozdzielili się między sobą i rozeszli po całym świecie.

Część z nich, licząca kilkadziesiąt tysięcy ludzi, przyłączyła się do Abrahama, który wzywał wszystkich do podniesienia się nad wznoszącym się w nich egoizmem. Następnie wyprowadził ich ze starożytnego Babilonu. W ten sposób powstała grupa ideologiczna, która zaczęła żyć zgodnie z naukami Abrahama, według zasady „kochaj bliźniego swego, jak siebie samego“.

Od tego czasu ludzie rozproszyli się po całej ziemi. Przez długi czas było nam dobrze i czuliśmy się wolni, a teraz doszliśmy do tego samego Babilonu, to znaczy ponownie zamknęliśmy się, ale tym razem już na całym świecie i rozproszyć się już nie ma gdzie.

Na tym polega problem: znowu egoistycznie zależymy od siebie wzajemnie, świat stał się małą wioską, a my musimy znaleźć wyjście z tej sytuacji.

Dlatego teraz po raz kolejny ujawnia się mądrość Kabały, która od czasów starożytnego Babilonu, jako niepotrzebna, została ukryta przed ludzkością. Dziś studiuje się ją na 1800 wydziałach na świecie. Ona mówi nam o tym, że musimy opanować metodę „kochaj bliźniego swego, jak siebie samego“ i nauczyć się akceptować innych, przynajmniej jak siebie. Egoizm zamieszkuje we wszystkich – niezależnie od płci, wieku, poglądów politycznych i religijnych. Widzimy, jak on zarządza młodym pokoleniem, ludzie nie mogą się ze sobą dogadać, rozpadają się rodziny, problemy istnieją na wszystkich poziomach, w tym i państwowym. Oddziaływanie egoizmu wpędza ludzkość w bardzo silną konfrontację.

Okazuje się, że z jednej strony ego rozdziera nas od wewnątrz i pragniemy oddalić się od siebie, a z drugiej strony postęp natury, nasza ewolucja wiąże nas wzajemnie. Te wzajemnie przeciwstawne tendencje wywołują ogromne napięcia w świecie i strach przed tym, czym to może się zakończyć.

Z programu radiowego „Echo Moskwy“, 25.11.2015


Kiedy została napisana Biblia?

каббалист Михаэль Лайтман Wzmianka: Zespół naukowców z Uniwersytetu w Tel Awiwie, po zbadaniu oficjalnej korespondencji garnizonu twierdzy Tel-Arad z około 600 roku naszej ery doszedł do wniosku, że Stary Testament najprawdopodobniej został napisany kilka wieków wcześniej niż sądzono.

Zgodnie z ogólnie przyjętą wersją, Pięcioksiąg powstał po powrocie Żydów z niewoli babilońskiej, kiedy to naród żydowski nabył umiejetności czytania i pisania. Dlatego teraz naukowcy ponownie szukają odpowiedzi na trudne pytanie: kiedy została napisana Biblia?

Odpowiedź: Pierwsza księga o Kabale została napisana przez Adama około 5770 roku temu. W okresie historycznym od Adama do Abrahama pojawiło się jeszcze kilka prac różnych kabalistów.

Abraham, jak twierdzi Rambam, był autorem wielu ksiąg kabalistycznych, ale do nas doszła tylko jedna z nich: „Księga Stworzenia”.

3500 lat temu w Starożytnym Babilonie Abraham zebrał grupę ludzi, która później przekształciła się w naród Izraela. Wszyscy członkowie grupy musieli nauczyć się czytać i pisać. Rozmawiali oni po hebrajsku, który wraz z aramejskim były językami Starożytnego Babilonu.

Grupa powołana przez Abrahama powstała w określonym celu – aby ​​ludzie, którzy ją tworzyli, między sobą osiągnęli wyższy świat. Stąd wiadomo, że doskonale rozumieli źródło liter, korzenie słów i odczuwali tzw. język gałęzi. Są to wyższe właściwości świata duchowego, które nie mają nazwy, są określane według ich skutku w naszym świecie. Korzeniami nazywane są wyższe właściwości, a gałęziami – ich skutki w naszym świecie.

W okresie od Abrahama do Mojżesza zostało napisanych wiele ksiąg jako rezultat nabycia w tym czasie umiejętności czytania i pisania przez cały naród żydowski.

Po wyjściu z Egiptu Żydzi byli już na zupełnie innym poziomie wiedzy i poznania, dlatego że znajdując się w niewoli egipskiej, przeszli drogę uświadomienia sobie swojego niewolnictwa w egoiźmie. Wędrując po pustyni przez czterdzieści lat, całym narodem wspólnie zaczęli pisać Torę.

Dlatego mówi się, że Mojżesz miał uczniów. Nauczał ich wraz ze swoim pomocnikiem Jeszua. Ponadto, on nauczał cały naród, ponieważ Lewici musieli zajmowiać się powszechnym wykształceniem.

Pytanie: Ile czasu zajęło pisanie Pięcioksiągu?

Odpowiedź: Pięcioksiąg powstawał stopniowo w ciągu czterdziestu lat wędrówki po pustyni.
Wszystko, co naród Izraela przechodził fizycznie, działo się z nimi także wewnętrznie, w duchowych korzeniach i przedstawili to w księdze, którą nazwali Pięcioksiągiem Mojżesza lub Torą.

Znajdując się na Ziemi Izraela, po budowie Piewszej, a nastepnie Drugiej Świątyni, napisali wszystkie pozostałe księgi, między innymi „Prorocy” („Newiim”), „Święte pisma” („Ktuwim”) i Misznę.

Po zburzeniu obu Świątyń, przed wyjściem na wygnanie, powstał Talmud. Wszystkie inne księgi zostały napisane już na wygnaniu.

Jest napisane w Torze, że od Dana do Beer-Szewy nie było ani jednego dziecka, które nie znałoby wszystkich żydowskich praw, nie umiałoby czytać i pisać. Większość ksiąg znali na pamięć, ponieważ starożytna metoda nauczania polegała na tym, że uczeń zapamiętywał na pamięć wszystko, co mu mówił nauczyciel.

Pytanie: Więc nie było żadnej przerwy w piśmienności?

Odpowiedź: Nigdy. Wręcz przeciwnie, od czasów Adama w kręgach, gdzie żyli kabaliści, była praktycznie powszechna piśmienność. Kiedy Abraham przyciągnął do siebie Starożytnych Babilończyków od razu uczył ich czytać i pisać.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 14.04.2016


Pesach – radosne bóle narodzin, część 1

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego posiłek Pesach nazywany jest „Seder” (porządek)?

Odpowiedź: Rzecz w tym, że podczas Pesach Seder przechodzimy przez całą historie narodu żydowskiego, która została obiecana Abrahamowi podczas zawarciu sojuszu ze Stwórcą.

Wtedy Abraham zapytał Stwórcę, jaką może mieć pewność, że grupa wyprowadzona przez niego z Babilonu, stanie się narodem, który osiągnie szczyt ludzkiego rozwoju, odkrycia Stwórcy w swoim życiu? Abraham wątpił w to, ponieważ nie widział w nich odpowiedniego pragnienia. Dlatego było to bardzo istotne pytanie.

Mieszkańcy Starożytnego Babilonu przeżywali kryzys. Ludzki egoizm nagle niezwykle wzrósł i podzielił ludzi. A z drugiej strony, oni byli razem związani, jak w jednej w małej wiosce.

Jest to bardzo podobne do naszego dzisiejszego stanu, podobnie jak przy porodzie. Z jednej strony zarodek rozwija się i chce wyjść na zewnątrz. Jednocześnie macierzyńska siła utrzymuje go w macicy i nie pozwala wyjść.

Takie przeciwstawianie ostatecznie kończy się porodem. Ale dopóki to nie nastąpi on odczuwa nieprzyjemny nacisk na płód a nawet stanowi to zagrożenie jego życia.

Abraham wyprowadził za sobą z ciemnego Babilonu grupę ludzi. Nic dziwnego, że zgodzili się, ponieważ rozumieli, że będzie tam źle i nic dobrego ich tam nie czeka. W rezultacie wszyscy mieszkańcy uciekli z Babilonu, który był kolebką narodzin całej ludzkości i rozproszyli się po całej ziemi.

I gdy Abraham zapytał Stwórcę o dalszy los zebranej przez niego grupy, On odpowiedział, że będą oni cudzoziemcami w obcym kraju, gdzie będą ich uciskać czterysta lat, i wyjdą stamtąd z wielkim nabytkiem. Oznacza to, że będą znajdowali się pod takim naciskiem, jak dzisiaj, ale on będzie stopniowo wzrastał, powoli rozwijał się. Ten rozwój doprowadzi ich do zjednoczenia.

A z drugiej strony to zjednoczenie nie będzie absolutnie odpowiadać temu, w którym znajdą się, nazywając go Egiptem, z którego należy uciec. To znaczy, że oni zechcą połączyć się nawet jeszcze bardziej niż wcześniej, ale nie za pomocą siły faraona. I wtedy w nich powstanie silne i dobre pragnienie osiągnięcia stanu, który nazywa się „Ziemia Izraela”.

Z rozmów na temat nowego życia, 12.04.2016


Rozwiane mity na temat Kabały, cz. 1

каббалист Михаэль Лайтман Słuchaj Sary

Pytanie: Mówi się, że tylko Żydzi mogą studiować kabałę, czy to prawda?

Odpowiedź: Mam odwrotne pytanie: a kim jest „Żyd”? Żydami od samego początku byli nazywani ci, którzy studiowali naukę kabały.

Ludzie zbierający się wokół praojca Abrahama, nazwali siebie Żydami. On przeprowadził ich ze Starożytnego Babilonu do ziemi Kanaan i z tej grupy powstał naród Izraela, Żydzi (jehudim) – od słowa „jedność” (jehud), połączenie. To jest pierwotne znaczenie pojęcia „Żyd” – jest to właśnie ten, kto zajmuje się kabałą.

Pytanie: A jeśli Turek-muzułmanin studiuje kabałę?

Odpowiedź: To nie ma znaczenia – kto. W Starożytnym Babilonie żyło mnóstwo różnych grup etnicznych i wiele wspólnot. Ci, którzy przyłączali się do Abrahama, stali się „Żydami”.

W rzeczywistości Żyd – to nie jest narodowość, tak jak we wszystkich innych narodach. Można być Francuzem i stać się Żydem. Żyd – to nie jest identyfikacja z ojcem i matką, a z ideą, dążeniem do odnalezienia sensu życia, celu rozwoju.

Żyd – jest to duchowe pojęcie, dlatego każdy człowiek może być Żydem. Francuz czy Niemiec, wierny temu przekonaniu, jednej wyższej sile – dobrej i tworzącej dobro, poza którą nic nie ma, prawu miłości bliźniego jak siebie samego, przekształca się w Żyda. Tym określana jest jego „żydowskość” (jehudijut).

Pytanie: A czy kobieta może studiować kabałę? Czy istniały w przeszłości kobiety kabalistki?

Odpowiedź: Oczywiście! Wszystkie żydowskie pramatki i prorokinie były kabalistkami. Aż do zniszczenia Świątyni i mężczyźni, i kobiety narodu Izraela posiadali duchowe zrozumienie i żyli w jednoczesnym odczuciu dwóch światów, jako integralnej całości.

Pytanie: Wychodzi na to, że nie ma różnicy między mężczyznami i kobietami w kabale?

Odpowiedź: Jest różnica – tak jak i w naszym świecie, kobieta różni się od mężczyzny: swoim postrzeganiem rzeczywistości, zachowaniem. Ale w odniesieniu do wyższej siły, celu stworzenia i jedni i drudzy są ukierunkowani na ten sam cel. Dlatego każdy człowiek może studiować kabałę niezależnie od narodowości i płci.

W minionych wiekach istniały takie prorokinie: Hulda, Dwora, Miriam, pramatki żydowskiego narodu, które posiadały duchowe poziomy nie mniejsze a nawet wyższe niż mężczyźni. Nie bez powodu Stwórca powiedział do Abrahama: „Słuchaj tego, co powie tobie Sara”.

Z programu radiowego 103FM, 28.02.2016


My wszyscy – to jedna starożytna babilońska rodzina

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy człowiek wyznający zasadę: „kochaj bliźniego swego jak siebie samego” może nazwać się częścią narodu Izraela, nawet jeśli etnicznie nie przynależy do tego narodu?

Odpowiedź: W systemie naszej Międzynarodowej Akademii Kabały znajduje się około dwóch milionów różnych ludzi wszystkich ras i narodowości. Wszyscy oni – to przedstawiciele tego Starożytnego Babilonu, który teraz zaczyna się zbierać pod hasłem jedności, ponieważ inaczej nie przeżyjemy.

To właśnie dlatego, że nie niesiemy światu zasady zjednoczenia, uważa się, że ideologia jedności – jest to coś oddzielnego, należącego tylko do Żydów. A w rzeczywistości zasada ta należy do całego Babilonu, do całej ludzkości.

Dlatego, gdy otwarcie prezentujemy ją światu to ludzie absolutnie spokojnie uświadamiają ją sobie i przychodzą do nas nie odczuwając żadnej różnicy. Wręcz przeciwnie, oni czują się nam bliscy a na pewno w żaden sposób nie gorsi.

Rzecz w tym, że cała ludzkość pochodzi ze Starożytnego Babilonu, w którym nagle pojawiła się sprzeczność między rządzącym królem Nimrodem i babilońskim kapłanem Abrahamem.

Nimrod uważał, że należy rozwijać kapitalizm, to znaczy iść naprzód razem z egoizmem a Abraham mówił: „Nie – doszliśmy do takiego stanu, w którym musimy zjednoczyć się ponad egoizmem w przeciwnym razie zniszczymy się nawzajem”.

Ta część, która przyłączyła się do Abrahama, i którą on wyprowadził z Babilonu, historycznie zaczęła nazywać się żydowskim narodem. A polityka Nimroda doprowadziła do tego, że cała reszta Babilończyków rozproszyła i osiedliła się na całej kuli ziemskiej.

W taki sposób egoistyczna zasada została już złagodzona ponieważ ludzie rozdzielali się przestając ostro kontaktować się między sobą. I dlatego ludzkość oddaliła się od idei jedności na 3500 lat. Dziś ponownie, stopniowo łączy się wokół kuli ziemskiej, odkrywając swoją zależność i egoistyczne przeciwstawienie się sobie nawzajem – to znaczy doszła do tego samego Babilonu.

I nie możemy nic zrobić. I tutaj pojawia się przed nami alternatywne rozwiązanie: albo zaczniemy brutalnie walczyć ze sobą (kabaliści piszą o możliwości jeszcze dwóch wojen światowych w tym atomowych), albo wyjaśnimy ludziom, że nie ma innego wyboru, jak zjednoczenie.

Ponieważ nieożywiona, roślinna i zwierzęca część przyrody znajduje się między sobą w  prawidłowym współdziałaniu. Tylko my swoim egoizmem zmuszamy ją do bycia w konflikcie. Wszystko zależy od człowieka. Dlatego mimo wszystko będziemy zobowiązani – albo kijem do szczęścia, albo świadomie – dojść do pełnej wzajemnej interakcji między sobą, jak jeden jedyny organizm.

Z wykładu w Moskwie w Żydowskim kulturowym centrum, 24.11.2015