Artykuły z kategorii Rozwój egoizmu

Moje myśli na Twitterze, 03.03.18

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Demokracja zanika. Narastało to przez wiele lat. Ludzie nie chodzą na wybory, nie wierzą politykom i uczciwości władzy, możliwości zmian! Właśnie teraz, w sieci internetowej mogą pojawić się przedstawiciele narodu, a nie partii. Społeczeństwo aktywnie zmieni się, nie oczekując działań ze strony elit.

Przejście w kierunku obdarzania jest nieuniknione: obdarzać lub otrzymywać ze względu na obdarzanie. Sam egoizm ujawni swój koniec, a pragnienie napełnić się wskaże, że napełnienie jest możliwe tylko w intencji obdarzania. To przejście nazywa się „Uświadomienie zła”. Dalej – to działania duchowe!

Egoizm pożera sam siebie. Planowaliśmy stworzyć społeczeństwo, w którym wszyscy będą mogli zarabiać i rozkwitać. Amerykańskie marzenie XX wieku! Ale pragnienie rozkoszowania się nie może wzrastać w nieskończoność. Dziś zmuszeni jesteśmy tworzyć systemy produkcji i wysprzedaży niepotrzebnych rzeczy.

Pragnienie rozkoszowania się stworzone jest z zamiarem otrzymania, odwrotnym do Stwórcy, pragnienia obdarzać. Ale jeśli otrzymuję więcej niż jest mi konieczne, przyjęcie gasi pragnienie, a życie – to pragnienie! Jest to widoczne w naszym świecie: mamy wszystko, ale odczuwamy pustkę i depresję.

Sens działania określa nie samo działanie, a intencja, która mu towarzyszy:

Egoizm:

Otrzymuję dla siebie = otrzymuję

Oddaję dla swojego dobra = otrzymuję

Altruizm:

Oddaję dla ciebie = oddaje

Otrzymuje dla ciebie = oddaje.

Pragnienie jest neutralne, a intencja określa jego charakter.

3 stopnie duchowej drogi:

1. Nie zna różnicy między otrzymywaniem a obdarzaniem a przyjmując uważa siebie za sprawiedliwego.

2. Już rozumie, że otrzymywanie – to zło, a obdarzanie – to dobro.

3. Po całkowitej naprawie zła na dobro, otrzymywać w celu obdarzania – wszystkie ograniczenia zostaną zniesione.

Nie dążyć do Stwórcy, jako do przyczyny wszystkiego, co się dzieje, aby ukryć się w Nim przed niebezpieczeństwem, a dziękować za to, że w ten sposób On przyciąga mnie do Siebie, a ja kieruję się do Niego, nie po to, by chować się ze strachu, a pokazać moją miłość, pragnąć być z Nim z własnej woli.

Różnica jest w przekazach Króla: w pierwszym nie jest powiedziane, o kim mowa, aby Aman myślał przeciwko Żydom. W drugim jest mowa o Żydach. Ponieważ sprawiedliwy nie pragnie otrzymywać światło, a jedynie obdarzać, on nie może przyciągnąć światła. Dlatego wzmacniają Amana, a następnie wykorzystują jego pragnienie do obdarzania.

Ester – ukrycie Stwórcy przed człowiekiem. Kiedy człowiek zdaje sobie sprawę, że wszystko wokół niego – to ukrycie Stwórcy i tak zaczyna odnosić się do świata, to następnie przez otoczenie dojdzie do połączenia ze Stwórcą. Nazywa się to „Powrotem” (tszuwa), kiedy wszystko powraca do Stwórcy, wszystkie przeszkody łączą się ze Stwórcą.

Światło Purim zostanie powtórzone tylko na końcu naprawy. To jest światło celu stworzenia, światło hochma, ono świeci w pragnieniu otrzymywać, odziewając się w światło naprawy, światło hasadim. Cud: sprawiło światło hasadim, w którym odkryło się całe światło hochma. Dlatego wszystkie święta zostaną anulowane, z wyjątkiem Purim.

Los schodzi z góry, nie można go zmienić. Dlatego zaczynając naprawę z zamiarem ze względu na siebie – jesteśmy grzesznikami. Ale otrzymując Torę, światło naprawy, osiągając intencję ze względu na Stwórcę, osiągając wyższe światło, jesteśmy już sprawiedliwymi. Dlatego „Grzesznik przygotował, a sprawiedliwy przyodział”.

Mordechaj nie chciał niczego otrzymać, nie mając żadnego pragnienia. Dlatego król musiał wywyższyć Amana, pragnienie otrzymywać ze względu na siebie, aby przyciągnął światło w dół. A kiedy odkrywa się pragnienie, to Mordechaj otrzymuje światło ze względu na obdarzanie.

Gdyby po lojalnym czynie Mordechaja, jeśli Król zapytałby go, czym go wynagrodzić, to on by odmówił, jako sprawiedliwy. Dlatego Król zapytał Amana, co dać człowiekowi, który jest oddany królowi. A to, czego zapragnął Aman, król dał Mardechajowi, w „otrzymanie ze względu na obdarzanie“.

@Michael_Laitman


Altruista w wilczej skórze

каббалист Михаэль Лайтман Badania: Naukowcy potwierdzili, że ci, którzy służą publicznemu dobru są największymi egoistami.

Altruistyczne zachowanie człowieka nie zawsze świadczy o tym, że on chce dobrze dla otaczających go ludzi. Często altruizm jest przykrywką do dążenia zajęcia dominującej pozycji w społeczeństwie i stłumienia innych autorytetów.

Jeszcze innym aspektem altruistycznej kary jest poczucie satysfakcji i radości występujące u człowieka po nałożeniu wyroku osobom naruszającym normy społeczne.

Chociaż model behawioralny nazywa się „altruistycznym”, „poświęcanie się dla wspólnego dobra“ jest tylko jego zewnętrznym znakiem. Walcząc za słabszych, jednostka demonstruje własną siłę i tym samym pokazuje się, jako mocniejsza.

Komentarz: To wszystko są przykłady egoistycznego altruizmu, tj. tego samego egoizmu, tylko odwróconego, właśnie w wilczej skórze.

Prawdziwy altruizm jest możliwy tylko pod wpływem wyższego światła, naprawiającego egoizm, O“M (Or Makif), wznoszącego człowieka, jego intencję nad jego JA i pozwala podejmować decyzje niezależnie od siebie, a kierując się jedynie dobrem innych, zgodnie z zasadą „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego“ – to znaczy „Kochaj bliźniego swego w miejsce siebie“.  Z tego poziomu zaczyna się wyższy świat.


Dlaczego istnieje tak wielu ludzi?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Po co Stwórcy tak wielka ilość ludzi na planiecie Ziemia?

Odpowiedź: Ilość ludzi na planecie Ziemia, w tym także zmarłych i tych, którzy jeszcze się urodzą, jest ściśle określona, dlatego że zależy od objętości egoistycznego pragnienia, które musimy naprawić. I każdy z nas – zmarły, żyjący i jeszcze nie narodzony – jest nosicielem tego pragnienia.

Zgodnie z tym, zbliżamy się do końca naprawy. Pragnienia stają się coraz większe, i z tego wynika konieczność podziału ich na dużą ilość ciał. I dlatego mamy w naszym świecie wzrost populacji.

Pytanie: Czy to znaczy, że jeśli byłaby mniejsza ilość ciał, to one nie mogłyby wytrzymać egoistycznego napięcia?

Odpowiedź: Oczywiście. To wszystko jest absolutnie reglamentowane.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 23.11.2017


Dlaczego nienawidzimy?

 каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Badając korzenie nienawiści, naukowcy z Uniwersytetu Kolumbii doszli do wniosku, że jedną z jej przyczyn jest strach przed rzeczami, które są niezrozumiałe dla człowieka.

Nienawiść uruchamia się przez dwie kluczowe emocje: miłość i agresję. Według psychologów ludzie nienawidzą w innych tego, czego boją się w sobie.

Co to jest nienawiść z Pana punktu widzenia?

Odpowiedź: Nienawidzę wszystko, co jest dla mnie niekorzystne.

Z drugiej strony, to jest dobra właściwość, ponieważ z jej pomocą sprawdzam, co w sobie jeszcze powinienem zmienić. Cały świat – praktycznie to Stwórca, do którego powinienem odnosić się z absolutną miłością! A jeśli odnoszę się do czegoś z nienawiścią, znaczy, że wewnątrz siebie jestem nienaprawiony.

Prawdziwa nienawiść przejawia się tylko na drodze do miłości. Jeśli jestem prawidłowo ukierunkowany na miłość, to odkrywam swoją nienawiść do czegoś lub kogoś i zaczynam rozumieć, co muszę naprawić w sobie, aby osiągnąć miłość.

To, co dzieje się teraz na świecie jest wyrazem ogromnej nienawiści wszystkich i do wszystkich. Jest to naturalne wyjście, wybuch naszej wewnętrznej natury, gdy absolutnie nienawidzimy siebie wzajemnie. Przy tym przejawiają się tylko nasze negatywne właściwości, ponieważ pozytywnych właściwości w nas nie ma, my chcemy tylko wykorzystywać siebie nawzajem.

Właśnie nasz egoizm jest nienawiścią. A my musimy naprawić go na miłość, co realizowane jest za pomocą zjednoczenia i szczególnej dobrej siły natury, którą odkrywamy.

Pytanie: Ale przecież ta nienawiść, która istnieje teraz na świecie, przejawia się nie na drodze do miłości, a jest nienawiścią jako taką?

Odpowiedź: Nie. Mimo wszystko ona powstaje na drodze do miłości, ponieważ znajdujemy się na drodze do naprawy. Jest to tylko okres uświadomienia sobie zła. Czujemy zło, ale jeszcze nie uświadamiamy sobie jego przyczyny, jego skutków i tego, co z nim zrobić.

W rzeczywistości zło jest właśnie tą dźwignią, która pomaga nam zmienić wszystko i dojść do dobra.

W tym momencie, gdy uświadomimy sobie zło, nastąpi przewrót. O tym mówi Kabała. Ona opowiada, jak to wszystko zastosować w praktyce.

Dlatego przychodźcie, uczcie się, i zobaczycie inny świat.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 13.03.2017


Dinozaury nie wymarły, ale stały się ludźmi, cz.1

 каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Było wiele gatunków w procesie ewolucji, które po prostu zniknęły. Kula ziemska przechodziła przez różne okresy: rozwój przebiegał bardzo powoli, przez długi czas prawie bez zmian, nagle nastąpiły burzliwe zmiany i wiele gatunków zniknęło z powierzchni Ziemi.

Jeśli ewolucja jest założona w naturze, jako zaplanowany postęp w kierunku celu to, dlaczego następuje równoczesne niszczenie całych gatunków i równolegle zachodzą procesy rozwoju i  niszczenia?

Odpowiedź: Nie może być jedno bez drugiego – nie ma życia bez śmierci. Znajdujemy się w procesie ewolucji, która obejmuje zarówno rozwój, jak i unicestwienie. W naturze wszystko odbywa się zgodnie z precyzyjnym, deterministycznym prawem, które popycha ją do ostatecznego celu rozwoju, jak jest napisane: „Ostateczny cel założony jest w jego początkowym zamyśle”.

Bez tego rozwój byłby niemożliwy, ponieważ konieczne jest wstępne określenie, dokąd zmierza ten rozwój i co decyduje o każdej następnej formie. Ona musi być potencjalnie założona już w poprzedniej formie i tylko się z niej realizować w praktyce. Wszystko jest o wiele bardziej skomplikowane, niż widać to w naszym świecie, że mężczyzna i kobieta po prostu spotkali się i  wydali na świat potomstwo.

Ale skąd oni sami się wzięli? Co sprawiło, żeby nagle się spotkali i urodzili właśnie takie dzieci? To wszystko było już pierwotnie założone w potencjale, ale ta informacja jest przed nami ukryta. Chociaż istnieją tacy „jasnowidze”, którzy są w stanie przewidzieć i ujawnić przyszłe wydarzenia.

Przecież przyszłe formy już istnieją i można je odkryć. Ale są one ukryte przed ludźmi, aby nie pozbawiać nas wolności wyboru. Wiedza o przyszłości zamieniłaby nas w roboty. I abyśmy nie wykonywali swoich działań automatycznie, przyszłość jest przed nami ukryta.

Ewolucja nie może poprawnie iść naprzód, jeśli jej nie jest znana następna forma. Ewolucja nie kieruje się jakimiś tymczasowymi warunkami, co jest lepsze a co gorsze w konkretnej sytuacji, jak przypuszczają naukowcy. Wszakże nauka ma możliwość odkrywać tylko mechaniczny, biologiczny rozwój, to znaczy to, co już zawarte jest w materiale – ale nie w potencjale, który spowodował te zmiany.

Kabała natomiast odkrywa te potencjalne przyczyny i wyjaśnia nam, dokąd będzie zmierzał rozwój i jaka będzie jego przyszła forma. A zatem, aby zrozumieć wewnętrzne mechanizmy ewolucji, konieczne jest studiowanie nauki Kabały.

I wtedy dowiemy się, dlaczego została stworzona materia tego świata, jakie formy musi przejść, materializując się z pierwotnie założonego potencjału. Kabała pozwala nam zrozumieć wszystko, co dzieje się z naszym światem i z nami: wszystko, co było i co będzie.

Zanikanie gatunków – to nie jest unicestwienie, a zmiana form. Jedne formy rodzą się, istnieją jakiś czas, żeby wygenerować z siebie bardziej rozwinięte formy. A następnie poprzednia forma kontynuuje życie wewnątrz zaawansowanej formy, która się z niej zrodziła.

I wewnątrz nas także istnieją maleńkie dinozaury. Nie ma znaczenia, że one wymarły 66 milionów lat temu, przecież w naszej pamięci zachowuje się informacja od początku pojawienia się Wszechświata, miliardy lat przed naszą erą.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 12.12.2017


Od chaosu do harmonii, cz.3

 каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Wilnie „Od chaosu do harmonii”. Lekcja 1

Podobnie do tego, jak rozwija się nasz Wszechświat, rozszerzając się od Wielkiego Wybuchu (powstanie materii) do pewnego stanu, w ludziach rozszerza się egoizm. Ludzie wzajemnie coraz bardziej oddalają się od siebie, aby ponownie zacząć się gromadzić, w przeciwnym razie rozdzielenie, wzajemne oddalenie prowadzi do chaosu, do utraty połączenia.

Wcześniej podtrzymywał nas egoizm i zgodnie z nim tworzyliśmy pomiędzy sobą pewne społeczne, ekonomiczne, polityczne, rodzinne i inne więzi.

A dzisiaj do takiego stopnia oddaliliśmy się od siebie, szczególnie w ostatnim ekstra liberalnym okresie, kiedy pobłażliwość i niby absolutna wolność są uważane za naturalne, normalne tak, iż wzajemna niezależność naprawdę zaczyna tworzyć chaos.

Rzecz w tym, że cały Wszechświat i ludzkość przedstawiają zamknięty, wzajemnie powiązany system, który działa zgodnie z pewnymi prawami. Jeśli wychodzimy z ram tych praw, wówczas doprowadzamy się do chaosu i w końcu możemy zniszczyć siebie.

Dlatego nasz problem polega na tym, aby znaleźć, jak prawidłowo połączyć się między sobą, prawidłowo dążyć do tego punktu, z którego razem wyszliśmy i zaczęliśmy się rozchodzić, rozdzielać, aby potem ponownie połączyć się. O tym mówi nauka Kabały.

Okazuje się, że cały czas powinniśmy przyciągać do siebie ten punkt, który nazywa się „Stwórcą”. Innymi słowy, nasz cel polega na tym, aby zacząć się jednoczyć, nieustannie zbliżając się do punktu zjednoczenia między sobą, aż w naszym wspólnym dążeniu zaczniemy odczuwać nasze źródło – wyższą siłę, Stwórcę.

Na miarę tego, jak będziemy zbliżać się do siebie nawzajem, będziemy odczuwać bardziej komfortowy stan. I chociaż będzie nam trudno przezwyciężyć nasz wspólny egoizm, ale z drugiej strony będzie dla nas coraz bardziej zrozumiałe, na ile jesteśmy połączeni i zarządzani przez jeden wspólny system, który musimy poznać. Powinniśmy z góry zarządzać sami sobą.

O tym pisze wielki średniowieczny kabalista – Ramhal.

Cała nauka Kabały polega na tym, żeby poznać zarządzanie wyższego pragnienia, dlaczego Stwórca stworzył całe stworzenie, czego od niego wymaga, jaki będzie koniec jego rozwoju (Ramhal „138 bram mądrości”, brama 30). Na tym polega cała nauka Kabały.

Inny wielki kabalista Baal HaSulam pisze o tym w następujący sposób:

Mądrość Kabały przedstawia ni mniej, ni więcej, jak porządek schodzenia korzeni, uwarunkowany przez związek przyczynowo-skutkowy, który podlega stałym i absolutnym prawom, które są związane ze sobą i ukierunkowane na jeden wzniosły cel – odkrycie Stwórcy stworzeniom w tym świecie“. (Baal HaSulam, „Istota nauki Kabały”)

Na to właśnie skierowane są nasze studia, wszystkie nasze działania, aby w przeciągu tego życia  nauczyć się sposobu połączenia między nami i odkryć pierwotny punkt powstania naszego świata, ludzkości, nasz osobisty punkt tak, aby połączenie z nim stale kierowało nami i dawało nam zrozumienie tego, jak się rozwijać, co robić, jakie konsekwencje będą miały nasze czyny.

Przy tym nie będzie tak, że robiąc cokolwiek dzisiaj, jutro rozczarujemy się tym, ponieważ zawczasu będziemy widzieć to „jutro“ i będziemy wiedzieć, co należy robić dzisiaj. Jeśli system jest zamknięty, nie istnieje w nim stan „dziś i jutro”, w nim istnieje tylko stan „początek działania i jego koniec”. W systemie zamkniętym koniec działania jest określany na początku. Dlatego możemy działać absolutnie bezbłędnie.

Odkrywając ten system, otwieramy oczy na cały świat i rozumiemy, co dzieje się z każdym z nas i z wszystkimi razem, pod każdym względem. Prawidłowe połączenie daje nam zrozumienie naszego życia i świata, w którym żyjemy.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z 1 lekcji kongresu w Wilnie, 03.11.2017


Od chaosu do harmonii, cz.1

каббалист Михаэль Лайтман  Kongres w Wilnie „Od chaosu do harmonii”. Lekcja 1

„Od chaosu do harmonii” – to oznacza od naszego obecnego stanu do tego, do którego musimy dojść.

Co specjalnego jest w naszym obecnym stanie?

Zgodnie z nauką Kabały w ludzkości w ciągu wielu tysięcy lat rozwijał się egoizm – pragnienie rozkoszować się, otrzymywać, wchłonąć w siebie wszystko.

Z roku na rok, z pokolenia na pokolenie, zaczynając od Wielkiego Wybuchu ego rozwijało się najpierw w nieożywionej materii, następnie w roślinnej i zwierzęcej naturze, dopóki nie ukształtowała się ludzkość.

Rozwijający się egoizm doprowadził nas do obecnego stanu, o którym od dawna pisali kabaliści, wskazując na koniec XX wieku.

Jest to końcowy stan egoistycznego rozwoju, gdy ludzie zaczynają pojmować, że ta siła, która nimi porusza – pragnienie rozkoszować się, otrzymywać, wchłonąć w siebie – zabija ich dzieląc społeczeństwo i uniemożliwiając dalszy postęp: techniczny, naukowy, kulturowy, duchowy.

W rozwoju ludzkości istnieją również okresy nazywające się nieożywionym ruchem, następnie roślinnym i zwierzęcym. A kiedy nadchodzi okres rozwoju na „poziomie ludzkim”, tj. człowiek dochodzi do rozwoju człowieka w sobie, wtedy powstaje w nim problem zrozumienia; kim jestem, czym jestem, dlaczego i jak. I nic mu się nie udaje. Właśnie do tego dochodzimy dzisiaj we wszystkich dziedzinach naszego życia.

Każdy wie, z jakimi problemami zderza się każdy człowiek, młodzież, rodzina, rząd i cała ludzkość. Znajdujemy się w wielkim wewnętrznym i zewnętrznym kryzysie i nie rozumiemy, jak możemy się dalej rozwijać. Nie wiemy, co dalej robić z samym sobą.

Wielu ludzi jest zagubionych w tym życiu. Jeśli wcześniej rozwijaliśmy się w nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej fazie ludzkości i najważniejszą dla nas rzeczą było zarobić, zabezpieczyć siebie, rodzinę, wychować dzieci… i umrzeć, ale za to pozostawić po sobie następne pokolenie i wszystko, co się dla nich nagromadziło, to teraz tego celu nie ma. Nikt nikomu nie jest potrzebny, nie potrzebni są pracownicy, nie potrzebni są rodzice.

Chaos, który dziś obserwujemy jest naturalny. Kabaliści pisali o tym wiele lat temu i wskazywali na ten stan, jako na bardzo dobry stan przejrzenia na oczy, kiedy ludzkość w końcu zacznie rozumieć, że musi się rozwijać, ale nie tak, jak wcześniej.

Ten ogromny, wielki „człowiek” (ogół wszystkich ludzi na świecie) musi się podnieść powyżej tego świata, dlatego że wyrośliśmy z niego, nie możemy już w nim być. Przestała się rozwijać nauka i kultura, postęp został zatrzymany, ponieważ osiągnął swój stan ostateczny.

A teraz my musimy się zmienić, czego nigdy wcześniej nie robiliśmy. Wszakże nasza pierwotna właściwość – pragnienie rozkoszować się, pragnienie otrzymywać – stale rozwijało się i zgodnie z tym rozwijaliśmy nasze życie, a teraz to pragnienie zaczęło się zaokrąglać, przestało ewoluować w kierunku do przodu i w swoim końcowym rozwoju wywołuje chaos.

Chaos – to w zasadzie przewidywalny stan, kiedy nie widzimy przed sobą następnego kroku. Ze względu na nasz stary stosunek do życia, do siebie i do natury, nie rozumiemy, do czego może to doprowadzić.

Kabała mówi o tym, że jest to piękny stan okresu przejściowego, przełomu, kiedy musimy przejść od naszego naturalnego rozwoju napędzanego naprzód przez naszą pierwotną naturę, do zmiany samych siebie, tj. narodzin człowieka z siebie. W tym stanie się znajdujemy.

Dlatego jesteśmy pierwszym pokoleniem nowej ludzkości, które musi się narodzić. Ono musi całkowicie odkryć nowy system komunikacji; poprzez połączenie między sobą ponad swoją zwierzęcą naturą poczuć wyższy system zarządzania i w taki sposób zarządzać sobą i całą wyższą naturą. To jest zadaniem człowieka – podnieść się na kolejny poziom rozwoju, opanować i zarządzać nim.

System, który należy oswoić nazywany jest systemem światów. Wszyscy ludzie na ziemi będą musieli go osiągnąć podnosząc się ponad swoją egoistyczną naturę do wspólnej, integralnej altruistycznej natury.

A więc dochodzimy do stanu, w którym w swojej naturze, wewnątrz nas i w otaczającej nas przestrzeni, zaczniemy znajdować system połączenia – system, który połączy nas między sobą i  wprowadzi na poziom nieśmiertelności, doznań poza czasem, poza przestrzenią. Do tego musimy dojść.

Ciąg dalszy nastąpi…

Z 1 lekcji kongresu w Wilnie, 03.11.2017


Zło – podstawa świata

 каббалист Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Jak kabaliści wpływają na nasz świat? Czy oni mogą zniszczyć zło?

Odpowiedź: W żadnym wypadku! Zła nie należy niszczyć. Powinniśmy byli nauczyć się tego na podstawie wielu tysięcy lat historii. Zniszczenie zła jest niemożliwe!

Zło jest podstawą świata. Jak powiedziano w Biblii: „Ja stworzyłem zło i stworzyłem Biblię (Torę) do jego naprawy”, ale nie do unicestwienia. Korekta oznacza, że ​​zło pozostaje, a my uczymy się, jak poprawnie z nim pracować. Na tym polega nauka Kabały.

Pytanie: Mówi Pan: „Zło pozostaje”. Z tym człowiek ma zawsze problem.

Odpowiedź: Z pewnością! Co robić? Nie mamy innego wyjścia, ze złem musimy nauczyć się pracować: zrozumieć je, szanować i poprawnie traktować, jak faraona (zło – to jest faraon): grzecznie, bardzo rozważnie, dlatego że właśnie dzięki złu możemy podnieść się po drabinie do coraz większego dobra.

Zło jest tym bodźcem, tym poziomem, nad którym ciągle możemy się podnosić. Na każdym poziomie ono coraz bardziej w nas się przejawia, a my coraz bardziej podnosimy się ponad nim, ku dobru. I okazuje się, że zło porusza nas ku dobru. Zły anioł staje się dobrym.

Gdyby nie zło, w ogóle nie bylibyśmy w stanie się rozwijać. Zło pozostaje w całym swoim pięknie, ale my otulamy je bardzo dobrym pokryciem – dobrem. I wychodzi przepiękne „danie”: wewnątrz – zło, na zewnątrz – dobro.

Przecież wiemy, że w dowolnym daniu nie można nie dodać pieprzu, soli, czy czegoś ostrego. Nawet do ciastek dla dzieci dodają koniak. A bez tego nie uzyskasz właściwego smaku.

Dlatego trzeba spożyć trochę zła, ale tylko po to, aby wywyższyć dobro.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 02.10.2017


Samotność

каббалист Михаэль Лайтман Komantarz: Uczeni amerykańskiego Uniwersytetu im. Brighama Younga doszli do wniosku, że samotność i izolacja socjalna stanowią problem narodowy.

Około 42,6 miliona dorosłych Amerykanów powyżej 45 roku życia cierpi z powodu przewlekłej samotności. Zgodnie z wynikami spisu ludności ponad jedna czwarta społeczeństwa jest samotna, a ponad połowa społeczeństwa nie żyje w związku małżeńskim.

Odpowiedź: To jest charakterystyczne dla wszystkich wysoko rozwiniętych krajów. Do tego zmierzają wszyscy. To się dzieje nie tylko w Ameryce, ale i w Europie, i w Rosji, i wkrótce to będzie w Chinach. To nie jest problem narodowy. To rozwijający się egoizm. Co prawda, on w każdym narodzie rozwija się w różnym stopniu i ma nieco różne przejawy.

Pytanie: Czy to się dzieje według jakiejś reguły?

Odpowiedź: Tak. Oczywiście. To 70 narodów świata, 70 korzeni. Ale na ogół to jest ta sama tendencja, która obejmuje wszystkich. My to jeszcze zobaczymy. Dzisiaj w Afryce mamy boom dzietności, ale wkrótce to przejdzie i doprowadzi wszystkich do jednego modelu: człowiek nie będzie chciał marnować siebie dla innych, włączając w to dzieci.

Ludzie dzisiaj nie chcą niczego takiego. Egoizm zamyka człowieka w samym sobie, zapieczętowuje jak w butli i on niczego więcej nie chce. Potrzebna jest mu tylko pizza i cola, które dostarczą mu za pomocą drona, i komputer, nic więcej.

Pytanie: Nawet jeśli człowiek będzie wiedział, że z powodu samotności choruje, cierpi, ma depresję?

Odpowiedź: To wszystko brednia. Z powodu dzieci jest więcej cierpień niż od chorób. Tak nasz egoizm będzie nam podpowiadał. Widzimy, jak wielu ludzi dziś nie chce wychodzić za mąż, żenić się, mieć dzieci. Z trudem przywodzą na świat jedno dziecko, maksimum dwójkę – zależy w jakich społeczeństwach.

Komentarz: To znaczy egoizm zdominował nawet najstarszy instynkt – macierzyński?

Odpowiedź: Również wśród wierzących. To rozprzestrzenia się wszędzie, także w Izraelu. A za granicą już od dawna.

Pytanie: I co dalej?

Odpowiedź: Dalej następuje uświadomienie sobie zła: do czego dochodzimy, do czego przyjdziemy. Najpierw powinniśmy pogrążyć się w złe stany, czerpać z nich przyjemność i krzyczeć, że nam jest dobrze.

Jesteśmy wolni! Nikomu nic się od nas nie należy! Niech się do nas nikt nie wtrąca! Każdy ma własny kąt. Pluć na wszystko! Dostaję jakiś zasiłek i mi to wystarcza, aby wyżyć samemu, zamknąć się w swoim pokoju. Jest mi potrzebne tylko minimum życiowe i komputer. Wszystko!”

Jednak okazuje się, że w końcu człowiek zaczyna uświadamiać sobie swoją ograniczoność Chodzi o to, że to się łączy z rozwojem społeczeństwa. A społeczeństwu ludzie są już niepotrzebni. Przecież mamy dość rąk do pracy. Jest ich aż nadto. Na ziemi żyje 8 miliardów ludzi, a potrzeba tylko miliarda, a nawet mniej. Po co zaśmiecać Ziemię?

Pytanie: I co w rezultacie?

Odpowiedź: W zasadzie program będzie nastawiony na to, aby rodziło się mniej ludzi. Żeby stopniowo ograniczać dzietność.

Pytanie: Kiedy przyjdzie uświadomienie zła? W jakiej chwili?

Odpowiedź: To powinno przyjść od wewnątrz, a nie za pomocą jakichś to wielkich ruchów społecznych. Choć przełom może przyjść w rezultacie wojny. Ale to jest też nienaturalne. Naturalny rozwój – to kiedy człowiek, badając swój egoizm, odczuwając go w sobie, zaczyna nagle czuć następny stopień rozwoju tego egoizmu, który to pokazuje mu, że istnieje nowy, następny stopień istnienia, znajdujący się ponad materią.

I tu człowiek zaczyna rozumieć, że on nie ma z tym nic wspólnego, ale w zasadzie wszystko to, co najlepsze, znajduje się tam. A wszystko to, co działo się tu, wszystkie miliony, a nawet miliardy lat – to tylko przygotowanie do następnego poziomu. A on nie ma nic wspólnego z tym poziomem.

Komentarz: Oto rzeczywista tragedia!

Pytanie: Tu mu dadzą odczuć tę tragedię. Teoretycznie nam się wydaje, że da się to jakoś przeżyć. Przecież każdy ma co jeść i jakieś zajęcie. Nie – nie da się przeżyć. Będą dawać nam wszystko: football, wędkarstwo, cokolwiek. Nie! W człowieku podniesie się następny egoistyczny poziom: osiągnąć cel, sens, podnieść się powyżej dotychczasowej natury na poziom następnej natury – duchowej, nie ograniczonej naszymi ziemskimi, egoistycznymi ramami. I oczywiście, człowiek nie będzie mógł z tym żyć. To będzie jęk, lament na całej ziemi.

Pytanie: To taki jest zamysł Stwórcy?

Odpowiedź: Tak, to cudowny czas! Uświadomienie zła. Co będzie po tym okresie przejściowym lub jak on będzie rozwiązany – to już nieważne. Ważne jest to, jak ludzie zaczną uświadamiać to sobie, odczuwać to… Mogą uświadamiać to sobie, jednocześnie rozumiejąc, że to nie jest przeznaczone dla nich.

Komentarz: To straszne. Tam jest szczęście, które nie jest przeznaczone dla mnie.

Odpowiedź: Tak i ja to rozumiem, uświadamiam sobie, widzę, przeczuwam, ale to nie jest moje.

Pytanie: Czy w takim razie człowiek powinien podejmować jakieś działania?

Odpowiedź: Nie, po prostu wystarczy uświadomienie sobie zła swojej natury. A dalej on będzie gotów wyrwać siebie ze swojego ciała w dosłownym sensie. Tzn. znaleźć tą zewnętrzną siłę, która pomogłaby mu wyrwać się z siebie. To stan oczywiście wspaniały!

Pytanie: To znaczy, że dzisiejsza głuchota zamieni się w możliwość usłyszenia?

Odpowiedź: Tak, on znajdzie środek, za pomocą którego wyjdzie z siebie. On zrozumie, że to jedyna możliwość, i pójdzie na całość. To znaczy następna minuta jest całkiem nieważna. Istnieje tylko to mgnienie. Jak u Fausta.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem, 07.08.2017


Świat na rozdrożu, cz.7

каббалист Михаэль Лайтман Baal HaSulam zaczął rozpowszechniać naukę Kabały jeszcze w latach 20-tych zeszłego wieku, zaraz po swoim przyjeździe na ziemię Izraela. Miał nadzieję, że tym może uratować Europę od nazizmu i II wojny światowej.

W tym czasie jeszcze kilku kabalistów ostrzegało, że konieczne jest niezwłoczne rozpowszechnianie Kabały, inaczej ludzkość stanie w obliczu katastrofy.

I nawet jeszcze wcześniej, pięćset lat temu, wielki kabalista Ari ogłosił, że świat wszedł w „epokę masziacha” (końcowe stadium naprawy). I dlatego jest jasne, że naszym obowiązkiem jest wszędzie rozpowszechniać metodę naprawy.

Oznacza to, że owoc jest w pełni dojrzały, a wszelkie opóźnienia w odcięciu go i rozpoczęciu prawidłowego używania, powoduje jego gnicie, co prowadzi do poważnych skażeń i mutacji w społeczeństwie.

Forma płodu zmienia się tylko w miarę naprawy jego jądra, to znaczy zewnętrzny społeczny ustrój zmienia się zgodnie z egoizmem społeczeństwa. Jeśli zaczniemy pracować nad tym egoizmem i nie pozwolimy mu swobodnie rozwijać się przyjmując coraz bardziej destrukcyjne formy, to wtedy samo społeczeństwo zbuduje lepszy zewnętrzny ustrój.

Pytanie: Okazuje się, że do naprawy nie trzeba próbować zmieniać ustroju społecznego?

Odpowiedź: Oczywiście, że nie! Należy zacząć od wewnątrz. Egoizm założony jest wewnątrz i określa ustrój społeczny. Kiedy egoizm się zmienia, ludzie buntują się, burzą stary ustrój i tworzą nowy. A jeśli naprawić egoizm, to oni podźwigną się, rozbiją zewnętrzną skorupę przestarzałego ustroju i zbudują nowy, lepszy, bardziej odpowiedni do poziomu rozwoju ich egoizmu.

Cały rozwój ludzkości jest spowodowany wzrostem egoizmu. A jeśli zaczniemy naprawiać ten egoizm, to odpowiednio naprawi się społeczeństwo – tylko w taki sposób: od wewnętrznych napraw do zewnętrznych.

Prawidłowa społeczna edukacja powinna dawać zrozumienie, że połączenie jest zbawieniem od unicestwienia. Kabała proponuje praktyczną metodę dla zjednoczenia, która może ulepszyć istniejący społeczny ustrój i ochronić nas przed dojściem do władzy nazizmu, który nieuchronnie doprowadzi do samounicestwienia.

Na przykład, jeśli Amerykanie nie powstrzymają się teraz od wzrostu wewnętrznej nienawiści, to unicestwią się bez żadnej zewnętrznej wojny. Czarni, biali, Arabowie, Latynosi – nazistowski reżim zrodzi nienawiść wszystkich do wszystkich i podzieli wszystkich według bardzo surowych kryteriów.

To już nie będzie tak, jak teraz: demokraci, republikanie. Wszyscy będą posortowani zgodnie z kolorem skóry i rasy. Amerykanie wykończą swój kraj, żadni zewnętrzni najeźdźcy nie będą potrzebni. Wystarczy niewielki dodatek nienawiści wewnątrz kraju – i on wybuchnie.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z lekcji na temat „Europa na rozdrożu”, 21,08.2017