Artykuły z kategorii Rozwój egoizmu

Zmiana klimatu: „bliższa ciału koszula“

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Wielu naukowców twierdzi, że kraje teraz nauczyły się brać na siebie odpowiedzialność i mogą się zjednoczyć. Ale zjednoczenie zawsze jest skierowane przeciwko komuś. Więc jakie jest rozwiązanie? Czy można tę przyjaźń skierować na takie tory, żeby wszyscy zwrócili się do siebie nawzajem i byli na równych prawach?

Odpowiedź: W tym celu należy uświadomić sobie, że stoisz w obliczu katastrofy.

Pytanie: Klimatolodzy akurat mówią, że klimat będzie tak niezrównoważony, że będzie przyciągał duże zasoby gospodarcze. Może to doprowadzić do wojny. Czy naprawdę trzeba czekać na wojnę?

Odpowiedź: Okazuje się, że nasz egoizm nie pozwala nam prawidłowo spojrzeć na świat i uświadomić sobie problemy, które sami dzisiaj tworzymy. Widzimy to w Europie z jej problemami, z migracją i wszystkim innym. Widzimy to wszędzie – w Ameryce, we wszystkich krajach. Nic nie zrobisz.

Nie jesteśmy w stanie rozsądnie pracować z własnym egoizmem. To widać w stosunku człowieka do samego siebie. Na razie ” koszula jest bliższa ciału”. I tak bardzo, że wszystko inne nie ma dla mnie znaczenia. Poza sobą, nie postrzegam niczego, jako istniejące w porównaniu do znaczenia mojego istnienia.

Tutaj, rzeczywiście, koniecznie trzeba wznieść się nad swoją egoistyczną naturą, i popatrzeć na nią z dystansu. W przeciwnym razie przygotujemy dla ziemi straszne stany.

Z programu TV „Razem o najważniejszym”. Prognozy, 01.09.2017


Multikryzys egoizmu

каббалист Михаэль Лайтман Egoizm rozwija się coraz bardziej i ujawniają się w nim takie pragnienia, że ludzie będą umierać z głodu zabijając się nawzajem za pomocą bomb nuklearnych – oczekuje się wojny światowej, w której wszyscy wzajemnie się unicestwią.

Poza wszelkie granice wychodzi egoistyczne pragnienie. Ono musi albo napełnić się wszystkim, czego chce, albo zniszczyć innych, uważając ich za winnych swoich problemów. Do takiego stanu nieuchronnie dojdzie świat.

Im bardziej pragnienie rozkoszować się rośnie, tym więcej jest broni, wojen, problemów na świecie. I nawet groźba wojny atomowej, o której pisze Baal Ha Sulam jest już wczorajszym dniem. Dzisiaj wystarczy atak elektroniczny, który unieruchomi wszystkie komputery i cały świat pogrąży się w ciemności. Nie będzie światła, nic nie będzie działać. I tak każdy trzyma drugiego za gardło: rosjanie amerykanów, amerykanie rosjan, chińczycy… itd.

Nie będziemy nawet potrzebować bomb atomowych, my i tak umrzemy z głodu, nie będzie tlenu w szpitalach, wody w kranie – wszystkie systemy przestaną funkcjonować. I co najważniejsze, przestanie działać WhatsApp! Jest to jeszcze gorsze niż eksplozja nuklearna. 🙂 Nie wyobrażamy sobie świata bez sieci komputerowej.

W taki sposób Stwórca zmusza ludzkość do przyjęcia Jego programu. Inaczej niemożliwe jest doprowadzenie nas, małych, prymitywnych egoistów do lepszego stanu. Nie mamy o co obwiniać Stwórcy, On dał światu wszystkie możliwości, by osiągnąć lepsze życie, dał specjalną grupę, która nazywa się naród Izraela, i metodę, która powinna zbawić całą ludzkość.

Ale spójrzcie, co się teraz dzieje z tą grupą – z narodem Izraela? Znajdujemy się w naszym pragnieniu rozkoszować się i nie chcemy wychylić głowy z tej gorzkiej rzodkiewki. A ludzkość cierpi, dlatego że naród Izraela nie realizuje danej mu możliwości. Dane są nam środki do naprawy tego stanu, a my go nie naprawiamy.

Musimy „przełączyć” wyższe zarządzanie z negatywnego na pozytywne. Dzięki jednemu niewielkiemu przełącznikowi można oświetlić cały świat.

Jednym przełącznikiem można wyłączyć elektryczność na całym świecie. Istnieje taki mały blok, stojący na drodze od Stwórcy do ludzkości, który nazywa się „Izrael”. Od tego, czy działa ten blok prawidłowo czy nieprawidłowo, zależy los całej ludzkości.

„Izrael” – to wszyscy, w kim jest punkt w sercu, który budzi ich do zjednoczenia i do dojścia do krzyku do Stwórcy, aby zobowiązać Go, aby zmienił wyższe zarządzanie z jakby „złego” na dobre.

Przy „dobrym zarządzaniu” stworzenia otrzymają więcej wyższego światła i zaczną rozumieć, skąd i dlaczego wszystko pochodzi, i wtedy także będą chcieli się zjednoczyć. Wszakże duchowa iskra jest w każdym człowieku, każdy jest częścią rozbitej wspólnej duszy, Adama.

Ale nie we wszystkich iskry na tyle się przebudziły, aby poczuć, jak działa na nie światło. I dlatego musimy przebudzić światło, wzmocnić je, a to może zrobić tylko Izrael. I wtedy iskry we wszystkich ludziach też się przebudzą i oni zechcą się zjednoczyć i istnieć w jednym sojuszu. W końcu oni też staną się „Izraelem”, to znaczy będą dążyć do „bezpośrednio do Stwórcy” (jaszar-kel).

Światło, które powraca do źródła, budzi w stworzeniach potrzebę Stwórcy, jedności, obdarzania. Iskra duchowa może być na jednym z czterech poziomów: nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym i ludzkim. Jeśli iskra znajduje się na 4-tym, „ludzkim” poziomie, dla postępu należy przezwyciężać trudności, problemy, wątpliwości.

Ale cała reszta ludzkości będzie miała znacznie łatwiejszy ten postęp, jak aniołowie. Musimy jedynie podtrzymywać otaczające światło i z jego pomocą ludzie będą wykonywać wszystkie działania obdarzania, zjednoczenia, miłości. Nie będą musieli stawiać czoła wewnętrznym zmaganiom, nie będzie konfliktu między Biną i Malchut. Wszystko to przechodzą tylko kabaliści i dlatego wszystko zależy od nas.

Dlatego stosunek do Izraela na całym świecie będzie coraz gorszy i gorszy i ostatecznie dojdzie do tego samego, jak w nazistowskich Niemczech. I ta postawa zależy tylko od nas. Już teraz narody świata obwiniają nas o to, że zarządzamy światem. Więc zacznijmy naprawdę zarządzać nim i przyciągniemy na świat więcej światła niż teraz.

Całe zarządzanie realizuje się tylko poprzez światło. Światło budzi do rozwoju wszystkich: nieożywioną naturę, rośliny, zwierzęta i ludzi. Im więcej światła, tym szybszy rozwój. Jeśli światło rozwija nas szybciej, niż odkrywają się w nas geny informacyjne, „reszimot – to taki rozwój nazywa się”ahiszeną”, przyspieszeniem czasu, dobrą drogą, pożądaną przez Stwórcę i człowieka.

Jeśli jednak nie ma wystarczająco światła, aby oświetlić stany, które odkrywają się zgodnie z reszimot, to jest to odczuwane jako nieszczęścia, aż do wojen włącznie. Mam wielką nadzieję, że nie dojdziemy do totalnej wojny światowej.

Myślę, że stan zmaterializuje się w innej formie, ale nie będzie on dla nas łatwiejszy. Wyobraźcie sobie, że nie ma dostaw benzyny, gazu, żywności, wody w kranie… Dla współczesnych ludzi jest to katastrofa. To jest droga cierpienia.

Ale istnieje droga światła, jeśli ludzie poczują, że istnieje metoda Kabały, która może ocalić ich od śmierci, to będą gotowi ją studiować i realizować. Lepiej nie czekać na kryzys, ale właśnie teraz zrobić skok z dzisiejszego stanu w duchowy. W przeciwnym razie w najbliższej przyszłości czeka nas kryzys w gospodarce, w stosunkach międzyludzkich – multikryzys.

Z lekcji według artykułu Baal HaSulama „Ostatnie pokolenie”, 13.07.2018


Moje myśli na Twitterze, 14.03.18

каббалист Михаэль Лайтман Wszystkie decyzje w życiu podejmuj, jakby rzucając haczyk wędki na ostateczny cel – odkrycie Stwórcy.

Chcesz go złapać, przyciągając się do niego.

Po drodze rozwiązujesz codziennie problemy tego świata, łącząc je wszystkie z celem, a następnie wykonując niezbędne działania.

Gdyby 100 lat temu ludzie mieli to, co my dzisiaj, byliby szczęśliwi. Ale dzisiejszy egoizm jest niezadowolony. Oligarchowie otrzymując 1 miliard dolarów, czują napełnienie na 100 $. Nie ma uczucia napełniania – Faraon wypędza nas z Egiptu, egoizmu – do duchowego napełnienia.

Egipt zaczyna się od wysiłków grupy, aby zjednoczyć się jak 1. Na początku jest pożądane 7 sytych lat, a następnie wbrew pragnieniu – 7 głodnych lat. Zaczynamy rozumieć, że połączenie musi być ponad egoizmem. Oznacza to, że jest potrzebna pomoc Stwórcy!  Ku temu kieruje nas Faraon.

Na początku człowiek pracuje dla wynagrodzenia tego świata, egoizmu. Ale stopniowo przechodzi do zrozumienia sukcesu w formie obdarzania grupy a później Stwórcy. Za wynagrodzenie za wysiłki uważa zdolność anulowania się przed grupą i wyższą siłą, przejścia na obdarzanie liszma.

Duchowe naczynie (kli) – to nie 10 osób, a cel, który łączy ich w 1. W miarę połączenia w 1 stają się duchowym naczyniem. Cała duchowa praca – to połączenie w 1. Wykonując ją odczuwamy przeszkody Faraona, kierujące nas do wyjścia z egoizmu, Egiptu.

Wszystkie bogactwa ziemi należą do całej ludzkości. Z góry bierze się pod uwagę całą ludzkość jak jedno stworzenie, ADAM. I jak bardzo każdy kraj sprzeciwia się tej altruistycznej ogólnej kalkulacji, do tego stopnia będzie otrzymywał teraz „karę” – wskazanie błędów!

Człowiek – to pragnienie rozkoszować się, napełniać. Po „Chlebie” wymaga „Igrzysk“. Ale my podnieśliśmy się z ilościowego wzrostu egoizmu do jego jakościowej zmiany. Ego nie zaspokoi się „chlebem i igrzyskami”, jak zwierzę w teraźniejszości, ono wymaga sensu przyszłości.

Stwórca jest zazdrosny. Przy braku naszej uwagi w stosunku do Niego, Jego stosunek do nas zmienia się, by pomóc nam przywrócić optymalną więź między nami. Stwórca jest absolutem, ale przyciąga nas jak nauczyciel, naprzemiennie prowokując przeciwne relacje z Nim.

Wyższy egoizm, miłość własna jest wtedy, gdy proszę Stwórcę, aby usunął cierpienie, które On sam spowodował. Przecież nie spowodował go po to, abym prosił Go, by zmienił Swoje działanie, ale żeby pobudził mnie, bym prosił o przybliżenie, podobieństwo, byśmy mogli wzajemnie się obdarzać.

Cierpienie nie przychodzi z powodu złych uczynków ale, by zmusić nas do szukania jego sensu, a następnie od sensu cierpień, do szukania sensu życia. Nie ma przyczyny w cierpieniach, ale po co są nam one dane. Dane są po to, by przejść od nich samych do wyższej przyczyny, do braku podobieństwa do Stwórcy.

Jak zrealizować pragnienie poznania sensu życia? Tylko w połączeniu, w naprawie więzi w grupie, osiągając stan, w którym odkrywa się Stwórca, a wasze relacje stają się podobne do właściwości Stwórcy. Sami przy pomocy światła (Stwórcy, Or Makif) budujecie wyższy świat.

Jeśli nagroda jest w samym działaniu, działanie jest zapłatą – wtedy nie ma poczucia czasu. To jest świat duchowy. A jeśli ty po działaniu czekasz na zapłatę, to jesteś w materialnym świecie. Dla kabalisty działanie na rzecz ogólnej naprawy jest nagrodą, ona jest ponadczasowa.

Umarł król Egiptu – dawny egoizm. Dlatego odczuwamy kryzys. Pojawiają się nowe prawa społeczeństwa, nowe zarządzanie nami przez naturę, globalizacja, integracja, pokazująca zależność ludzi. Ale nasz egoizm nie jest gotowy na połączenie. Dlatego potrzebujemy metody połączenia – Kabały.

Z odkryciem siebie, jako globalnego, jedynego systemu musimy dojść do wniosku, że wszystko jest wspólne i każdy musi zatroszczyć się o wszystkich. Osobiste – potrzebne jest tylko do istnienia, a wszystko inne – to społeczna ogólnoświatowa własność. Jest to prawo natury i kary.

Mojżesz z ludu Izraela – to punkt w sercu, Bina w Malchut. Przez 40 lat nabył od Faraona Malchut – egoizm. Po 40 latach ucieka przed Faraonem, zabijając w sobie Egipcjanina, jego punkt Biny rośnie 40 lat w Itro. Po Itro Mojżesz jest w stanie oprzeć się Faraonowi – „uwolnij mój lud”!

Na każdym stopniu odkrywa się coraz większy egoizm, a na drodze podtrzymuje tylko wzajemne poręczenie. Przyjaciele zobowiązani są „rzucić tonącemu linę”, przecież podczas upadku sam nie może się uratować zaczynając cenić świat materialny bardziej od duchowego, ale grupa i miłosierdzie Stwórcy go uratuje.

@Michael Laitman


Nie niszczyć ego

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Czy Kabała proponuje zniszczenie ego?

Odpowiedź: Nie. Kabała – jest to metoda mówiąca, jak prawidłowo pracować z egoizmem i używać go w pełnej mocy. Właśnie dlatego nazywa się nauką Kabały, od słowa „otrzymywać”.

Pytanie: Oznacza to, że niemożliwe jest zniszczenie egoizmu?

Odpowiedź: To jest niemożliwe i nie jest konieczne.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 10.04.2018


Życie w epoce stresu, cz.3

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Znajdujemy się w ogromnym systemie natury, która coraz bardziej zwiększa w nas pragnienie rozkoszować się, mając ukryty cel doprowadzenia nas do rozpaczy. Rozpacz właściwie, z jakiego powodu?

Odpowiedź: Dochodzimy do rozpaczy z powodu własnej natury, z egoizmu, pragnienia rozkoszować się. Przecież, jeśli wykorzystujemy to pragnienie wprost, to doprowadzamy się do stresu, całkowitej beznadziejności, wielkich globalnych problemów i wojen.

Natura ludzka sama w sobie jest zła, dlatego że cały czas popycha nas do tego, aby osiągać nieosiągalne. Dlatego wszyscy jesteśmy zmuszeni stale konkurować z innymi, a to powoduje stres.

Pytanie: Dlaczego te cele są nieosiągalne?

Odpowiedź: Dlatego, że egoizm chce wszystkiego, co widzą moje oczy. I jeśli wszyscy chcą otrzymywać to, czego pożądają, to każdy buduje swój sukces na porażce bliźniego. Nie jest możliwe zrobić to inaczej.

Każdy chce być ponad innymi, być królem świata, żeby pozostali byli jego poddanymi. Ale on nie jest sam na świecie, jest jeszcze osiem miliardów takich egoistów, z których każdy chce tego samego. Okazuje się, że przez cały czas jestem zmuszany chronić swoje miejsce pod słońcem. Takie jest nasze życie.

Pytanie: Znaczy się, stres jest już zaprogramowany przez system natury?

Odpowiedź: Nasza egoistyczna natura jest jedyną przyczyną wszelkich naszych nieszczęść i cierpień. Otóż, gdybyśmy mogli uspokoić swoje pragnienie rozkoszować się… Ale nie jest możliwe je uspokoić chyba, że tylko przez narkotyki. Jednak w tym przypadku człowiek odcina się od tego życia.

Dlatego powstaje pytanie: dlaczego wszystko jest tak zorganizowane? I tutaj nauka Kabały wyjaśnia nam, że stres ma przyczynę: doprowadzić człowieka do uświadomienia zła swojej natury, która popycha nas tylko ku przyjemności. Pragnienie człowieka rozkoszować się nie zna żadnych granic i chce wchłonąć cały świat. A jeśli byłoby kilka światów, to i je wszystkie.

Właśnie, dlatego człowiek znajduje się w stresie. Przecież jego siły są ograniczone, życie jest krótkie i nic mu nie pomoże…

W praktyce okazuje się, że egoizm szkodzi nam samym: z jego powodu chorujemy, a nawet umieramy. Straszliwie cierpimy z jego powodu. Dlatego napisano, że „wrogowie człowieka żyją w jego własnym domu”, to znaczy w jego ciele. Egoizm, znajdujący się w moim ciele – to mój główny nienawistnik.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 27.07.2017


Nieświadomy rozwój ludzkości

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaka jest przyczyna mechanicznego rozwoju ludzkości w trakcie dziesiątek tysięcy lat?

Odpowiedź: Nam tylko się wydaje, że to jest bardzo długi okres czasu. Wszechświat i cała nieożywiona, roślinna i zwierzęca natura rozwinęły się właśnie w celu, aby wyjaśnić różnice między światłem i ciemnością, najpierw na najniższym nieożywionym poziomie: w atomach, molekułach itd.

Następnie na roślinnym i zwięrzecym poziomie, we wszelkiego rodzaju biologicznych, zoologicznych komponentach natury. A następnie już na ludzkim poziomie naszego świata, nie tylko w fizjologii, ale także w psychologii człowieka.

I dopiero po tym wszystkim, człowiek może dążyć do tego, by stać się godny rozpoczęcia badań na duchowym poziomie.

Z lekcji w języku rosyjskim, 10.12.2017


Czym jest szczęście?

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest szczęście?

Odpowiedź: Szczęście – to stan, kiedy na człowieka schodzi wyższe światło i napełnia go uczuciem wiecznego, doskonałego istnienia.

Szczęście w języku hebrajskim „mazal” od słowa „nozel” (cieknące). To jest kiedy na człowieka schodzi, spływa wyższe światło, to napełnia go wiedzą, zrozumieniem i odczuciem nieprzemijającego, doskonałego, absolutnie jasnego istnienia. To jest właśnie szczęście.

Pytanie: Czy taki stan może powstać bez wysiłku człowieka? Przecież są ludzie, którym wiedzie się w życiu.

Odpowiedź: W naszej ograniczonej egzystencji materialnej, oczywiście może tak być, że człowiek ma się dobrze i niczego więcej nie potrzebuje – po prostu egoistycznie wegetuje. Dlaczego nie? Zaszyj się w odległej wiosce, w jakiejś chałupce, zbuduj sobie tam przytulne legowisko i bądź szczęśliwy, jeśli tylko możesz.

Ale rzecz w tym, że egoizm ciągle się rozwija, jemu cały czas trzeba dawać nowe napełnienia, w przeciwnym razie nie będziesz zadowolony.

Jak sprawić, by odczucia, które przychodzą do naszego egoizmu, napełniły go bez żadnych problemów? – Tylko kiedy skupi się na obdarzaniu, poza sobą, nie będzie odczuwał, że stale się opróżnia. Na tym polega szczęście: stworzyć w sobie takie organy odczucia życia, które znajdują się poza nami, i wtedy będziemy szczęśliwi.

Pytanie: Uważa się, że aby osiągnać szczęście potrzebna jest harmonia i równowaga właściwości. O jakich właściwościach jest mowa?

Odpowiedź: Harmonia człowieka z otaczającym światem jest możliwa, jeśli ty i otaczający świat staniecie się jak jedna integralna całość. A to może mieć miejsce tylko wtedy, gdy będziesz odczuwać świat, jak samego siebie, będziesz troszczyć się o niego, jak o siebie samego.

Z lekcji w języku rosyjskim, 11.12.2016


Co to jest „ludzkość”?

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Pytanie: Co to jest „ludzkość”?

Odpowiedź: Ludzkość – to egoistyczna forma istnienia materii, która nieustannie szuka sobie ciepłego kąta. Równolegle z tym istnieje wyższe zarządzanie, które popycha ludzkość do celu.

A ponieważ wyższe zarządzanie popycha nas do rozwoju, wzniesienia się ponad nasz egoizm, to ludzkość ciągle czuje dyskomfort na swojej drodze i jest zmuszona szukać nowych, niezrozumiałych dla niej stanów. Z tego powodu ludzkości jest nieszczęśliwa.

Ale dzisiaj znajdujemy się na etapie, gdy z martwej masy pragnień, jak z ciemności stopniowo zaczyna zradzać się następny stan. Ten bardzo niezrozumiały, nowy rodzaj pragnienia pojawia się, jakby z głębin ziemi: „Jaki jest sens życia?”

Pytanie: W jakich okolicznościach masy ujrzą kabalistów, jako decydujących, by za nimi pójść? Czy tylko w przypadku cierpienia, którego będą doświadczać?

Odpowiedź: Nie tylko. Mam nadzieję, że kabaliści będą w stanie dotrzeć do mas i je oświecić w popularnej formie, wyjaśniając że natura ma cel, poprzez który zarządza nami, i nie możemy nigdzie skryć się przed nią. Został on wyjaśniony w nauce Kabały i lepiej jest podążać za nim dobrowolnie. Wtedy masy będą w stanie to sobie uświadomić i zrozumieć.

Z programu TV „Ostatnie pokolenie”, 11.09.2017


Życie w epoce stresu, cz.2

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy istnieje jakieś rozwiązanie, jak uniknąć stresu tak rozpowszechnionego w naszych czasach?

Odpowiedź: Rozwiązania, jak pozbyć się stresu być nie może, dlatego że całe nasze życie jest zarządzane przez egoizm, który cały czas od nas wymaga maksymalnego sukcesu i nie daje żadnej możliwości żyć w spokoju, nawet przez chwilę.

Ogólne, społeczne ego powoduje ciągły stres powiększający się z pokolenia na pokolenie. Społeczeństwo ludzkie ustawia wszystkich na stopniach drabiny, przydzielając każdemu jego porcję sławy i sukcesu tak, iż nie chce on czuć się niższy od innych, wzgardzony w ich oczach.

Każdy chce pokazać się, jako wyjątkowy i odnoszący sukces – taka jest natura. Dlatego nie ma zbawienia od stresu i w miarę postępu, czeka nas coraz więcej problemów z nim związanych, chorób serca, załamań nerwowych itd.

Pytanie: Czy są ludzie, którzy są mniej podatni na stres, o spokojnym charakterze?

Odpowiedź: To nie znaczy, że ci ludzie są spokojni. Oni tylko wyglądają tak na zewnątrz i może nawet sami uważają się za spokojnych, ale to nie mówi o tym, że stres się w nich mniej przejawia. Tylko jego przejawy są ukryte.

Lekarze mówią, że stan stresu wewnętrznego prawie nie zależy od charakteru człowieka: melancholik, sangwinik, choleryk, flegmatyk. Stres mimo wszystko działa wewnątrz, tylko bardziej introwertycznie.

Pytanie: Dlaczego nasze dążenie do coraz większej rozkoszy, nigdy nie jest usatysfakcjonowane i stres tylko rośnie?

Odpowiedź: Tak zaplanowane jest przez naturę, by doprowadzić nas do rozpaczy, do poczucia bezradności, do pełnego rozczarowania swoim egoizmem popychającym nas do osiągnięcia nieosiągalnego sukcesu. Za każdym razem możliwy sukces wydaje się coraz większy i większy: jakby przybliża się i znika, przybliża się i zanika…

A wszystko to, dlatego byśmy zrozumieli tę grę i przekonali się, że nasz egoizm nie przyniesie nam żadnego sukcesu, a tylko problemy, choroby i śmierć.

Działamy wewnątrz praw natury i jesteśmy jej konsekwencją. Natura nas rozwija i rozwija w nas pragnienie rozkoszowania się. I jeśli nie możemy go napełnić, to znaczy, że program natury jest taki, aby doprowadzić nas do rozpaczy.

Pytanie: Nie wygląda to na bardzo dobry program …

Odpowiedź: To jest bardzo mądry program, który pozwala nam zapoznać się ze swoją naturą i uświadomić sobie jej zło. Ze względu na egoizm nie możemy osiągnąć żadnych sukcesów, co jest już widoczne w całym ludzkim społeczeństwie. Dokonaliśmy wielkich osiągnięć we wszystkich dziedzinach nauki, kultury i edukacji, ale, do czego, prócz globalnego kryzysu to doprowadziło?

Zamiast rozkwitu, przeciwnie, czujemy się żałośni i bardziej nieszczęśliwi, niż wszystkie poprzednie pokolenia.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 27.07.2017


Czym jest zło?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co to jest zło: pragnienie, zamiar czy specjalna kombinacja jednego i drugiego?

Odpowiedź: Zło – to jest to, co nie odnosi się do Stwórcy. Wszystko, co tylko możesz sobie wyobrazić i co nie jest zgodne z naturą Stwórcy – to jest czyste zło.

Okazuje się, że cały nasz świat, wszystkie siły, wszystkie przejawy różnych poziomów natury – to absolutne zło. Dlatego, by ukazać Siebie w stosunku do nas, Stwórca stworzył stworzenie w przeciwnych do Siebie właściwościach. Nazywa się ono pragnieniem rozkoszować się samym sobą albo egoizm.

To pragnienie czuje tylko siebie i niczego innego nie odczuwa, nie rozumie, nie uświadamia sobie, nie może dostrzec. Dlatego jest podstawą przyszłego zła. To jeszcze nie jest samo zło, przecież pragnienie nie ponosi winy za to, że się tak zachowuje, ponieważ pierwotnie tak zostało stworzone.

Dlatego w naszym świecie pragnienia, które odnoszą się do nieożywionej natury, to znaczy do tego, co istnieje we wszystkich ogromnych galaktykach; do roślinnej natury, która porasta naszą planetę; do zwierzęcej natury, która istnieje na ziemi, w tym do nas, ponieważ jesteśmy zwierzętami w naszych ciałach – są jedynie zalążkiem egoizmu. To jeszcze nie jest sam egoizm, a po prostu pragnienie istnieć, napełniać się.

Egoizmem nazywa się to, co znajduje się powyżej zwierzęcego poziomu. Człowiek, co do zasady składa się ze zwierzęcej części, w której nie jest egoistą, ponieważ chce istnieć jak każde zwierzę. Ale jest w nim coś, co przekracza jego zwierzęcy poziom, gdy pragnie więcej niż jego materialne ciało. To już nazywa się „egoizm”, choć jeszcze nie ostateczny – po prostu „ja chcę więcej”.

A jeśli chcę więcej niż inni, kiedy w ten sposób okradam ich – to już jest prawdziwy egoizm. A jeśli specjalnie postępuje tak, żeby rozkoszować się tym, że czuję się dobrze z tego powodu, że innym jest źle, to jest to już zaawansowany egoizm. Tutaj istnieje jeszcze wiele różnych poziomów egoistycznego wzrostu.

Innymi słowy, wszystko, co znajduje się w nas, jako w ludziach – to egoizm a wszystko, co znajduje się w nas, jako w zwierzętach, na nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym poziomie – to zwykła natura.

A zatem egoizm – jest to pragnienie rozkoszowania się kosztem innych, gdy mam przyjemność z tego, że jestem wyżej niż reszta.

Zwierzęta zjadają inne z powodu głodu. Powiedzmy krokodyl połknął krowę i potem może nie jeść przez pół roku, to mu wystarczy. Wąż połyka swoją ofiarę, potem leży i nie rusza się, cała reszta już go nie interesuje. A człowiek – nie. Już „połknąłem” jedną krowę i myślę o tym, jakby zjeść drugą albo przynajmniej ją zdobyć i zachować dla siebie, żeby zjeść później. U zwierząt praktycznie tego nie ma.

Dlatego wszystko, co robimy ponad nasze naturalne pragnienie napełnić się – to już jest ludzki egoizm, który osiąga wszystkie możliwe wysokości.

To odróżnia nas od Stwórcy. Stale rozwijające się w nas ego, które działa na szkodę innych, jest podstawą zła naszej natury i z jednej strony dzięki niemu podbijamy świat, a z drugiej strony zaganiamy się do ślepego zaułka.

Z lekcji w języku rosyjskim, 26.02.2017