Artykuły z kategorii Rozwój egoizmu

O miłości własnej

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Miłość własna – to źle?

Odpowiedź: Wręcz przeciwnie, jest to niezbędne odczucie dla człowieka, kiedy on rozumie, że bardzo siebie kocha i robi wszystko dla własnego dobra. Ze względu na te korzyści on odkrywa metodę poznania życia, dopóki nie dokopie się do jej istoty. Wszystko to wynika tylko z miłości własnej, z dużego egoizmu.

Pytanie: Czy miłość własna – to właściwość egoizmu?

Odpowiedź: Miłość własna – to właśnie jest egoizm: ja kocham siebie i chcę siebie napełnić, to jest dla mnie konieczne.

Z lekcji w języku rosyjskim, 26.02.2017


„Ja stworzyłem zło”

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Eksperymenty naukowców z Harwardzkiego uniwersytetu pokazały, że ludzie pierwotnie w swojej naturze są skłonni do współpracy z innymi, a obojętnymi i cynicznymi czyni ich otaczające środowisko.

Odpowiedź: To nie są eksperymenty naukowców, a psychologia.

Nauka Kabały twierdzi, że w podstawie naszej natury leży egoizm! „Ja stworzyłem zło – mówi Stwórca – i dałem Torę do jego naprawy”. To wszystko!

I dlatego podstawą natury człowieka jest właśnie zło, egoizm, troska o siebie w przeciwieństwie do troski o innych, a nawet nie tyle to, ile życie według zasady: czym lepiej jest mi, tym bardziej komfortowo czuję się w porównaniu z innymi, a zatem im gorzej jest innym, tym bardziej komfortowo czuję się ja. Cała wielowiekowa historia ludzkości tylko to potwierdza!

I, co by nie mówili filozofowie i psychologowie Harwardu,niech udowadniają swoje,a życie dowiedzie odwrotnie.

Pytanie: Co lepiej: ciągle powtarzać człowiekowi: „Jesteś dobry. Twoja podstawa – to dobre relacje, miłość“ czy na odwrót: „Twoja podstawa – to egoizm, bierz pod uwagę tę prawdę“?

Odpowiedź: Lepiej jest mówić prawdę. Wtedy można zacząć naprawiać ludzkość, póki nie jest za późno! Ponieważ z każdym dniem rozwijamy się w coraz większym i większym egoizmie! Dlatego im wcześniej zaczniemy naprawę (choć najpierw potrzebne jest zrozumienie zła swojej natury), tym szybciej będziemy mogli zmienić swoje życie na lepsze.

A jeśli nie będziemy tego robić, to dojdziemy do wybuchu takiego egoizmu, że w większości krajów zapanuje neonazistowski reżim i między tymi krajami zacznie się wojna atomowa.

Wielki kabalista Baal HaSulam w swoich pismach przytacza, jako przykład przypowieść o tym, jak chciano trenować koty i zrobić z nich kelnerów, i w ten sposób udowodnić, że możliwa jest zmiana ich  pierwotnej natury.

Ale jak tylko jeden mędrzec wypuścił kilka mysz, to wszyscy niby wytresowani „kelnerzy” rzucili swoje tace i rzucili się łapać myszy. To jest właśnie nasza natura!

Więc niech Harward bada to, co jest mu potrzebne, pisze prace dyplomowe, inwestuje pieniądze, a my będziemy patrzeć na naturę, jaka ona jest.

Pytanie: Więc Pan jest za surową prawdą?

Odpowiedź: Oczywiście. Nie należy mącić ludziom w głowach! Należy jednak opierać się na poważnej wiedzy, a nie na pojedynczych eksperymentach, i przy tym zmieniać swój stosunek do natury.

Z Programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 27.06.2016


Czy w duchowym świecie istnieje egoizm?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Egoizm – jest to przejściowy stopień do wejścia w duchowy świat. Czy ego wzmacnia się po przejściu w duchowe?

Odpowiedź: Nie, w duchowym świecie egoizmu jako takiego nie ma. Tam jest on przekształcony na altruizm, na odwrotne działanie – z korzyścią dla innych. Po przejściu w duchowe on w pełni pracuje na obdarzanie.

Z lekcji w języku rosyjskim, 26.06.2017


Przepaść między pokoleniami, cz. 2

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Każde pokolenie charakteryzują inne wartości: jedno ceni pieniądze, drugie – wiedzę, i każde następne pokolenie będzie coraz mniej cenić materialne i bardziej dążyć do wewnętrznych wartości.

Przepaść między pokoleniami staje się tak ogromna, że niezrozumiałe jest, jak rodzice mogą dzisiaj wychować nowe pokolenie, żyjące w całkowicie nieznanym nam świecie. Przecież my dorastaliśmy w starym świecie, który, być może, już przeszedł do historii.

Odpowiedź: Bardzo prawidłowa uwaga. Wyobraźmy sobie, że u pary dinozaurów urodziła się małpa, dając początek nowej epoce, która potrwa przez wiele tysięcy lat. I te dinozaury patrzą na małpę i nie wiedzą, co z nią robić. Niezrozumiałe jest nawet, czym ją  karmić, jak się z nią bawić, o czym rozmawiać.

Właśnie w ten sposób często czujemy się dzisiaj w roli rodziców- dinozaurów, którym urodziła się małpa  tysiąc razy mądrzejsza niż oni sami. A dziecko również patrzy na rodziców i nie rozumie, co oni od niego chcą. Rodzice nie rozumieją dziecka i nie mają żadnego związku z jego światem. Oni są z nim związani tylko materialnie, dlatego ono czeka, aby je nakarmili, dali pieniądze i zostawili w spokoju.

Przecież ono chce realizować się w życiu, jak każde pokolenie, to znaczy napełnić swoje pragnienia. A te pragnienia zupełnie nie są takie, jak rodziców. Rodzice chcieli się ładnie ubierać, a młody człowiek nie myśli o ubraniach.

Rodzice cenili muzykę klasyczną, a dziecko od niej zaczyna wszystko swędzieć i nie rozumie, jak czegoś takiego można słuchać. Cała kultura rodziców na tyle jest odmienna od kultury dzieci, że nie ma między nimi żadnego zrozumienia.

Nie rozumieją siebie wzajemnie i nie są w stanie zrozumieć. Spotykają się tylko podczas posiłku i w sprawie pieniędzy – tego, co dotyczy cielesnych napełnień. I nawet w pragnieniach ciała istnieją różnice między nami: i jedzenie nie jest takie samo, i pojęcie pracy, pieniędzy, kariery w zwykłym dla nas sensie, dla młodego pokolenia już nie istnieje.

Ono kieruje się swoją naturą i nie chce dostosowywać się do natury rodziców. Dziecko myśli, że jeśli rodzice urodzili je, to teraz są zobowiązani zapewniać mu jego życie – być może nawet do końca życia.

Rodzice śpieszyli się, aby jak najszybciej otrzymać specjalizację i iść do pracy, założyć rodzinę. A dzieci nie mają takich myśli i intencji – one gotowe są spędzić całe swoje życie w rodzinnym domu, w swoim pokoju, ze swoim komputerem.

Pytanie: Co Pan radzi rodzicom zrobić w takiej sytuacji?

Odpowiedź: Nie można nic zrobić, jeśli rodzice i dzieci nie osiągnęły jednakowej głębi. Oni muszą osiągnąć analogiczny poziom wewnętrznego rozwoju, aby on stał się wspólnym dla nich – pewien „wspólny mianownik”. A w obecnym czasie nie mamy takiego wspólnego mianownika – on może być tylko w przyszłości w zależności od tego, dokąd może dojść młode pokolenie, zajmując się rozwojem duszy.

Każdy człowiek ma część, która jest wieczna, niepodlegająca czasowi i niezmieniająca się z wiekiem. Jeśli ja, mający teraz siedemdziesiąt lat, i mój wnuk, który ma teraz dziesięć lat, zaczniemy razem zajmować się rozwojem swojej duszy, to między nami pojawi się wspólny obszar – wieczny i doskonały.

Będzie to bardzo ważne dla dziecka, przecież w rzeczywistości ten temat jest znacznie bliższy  współczesnemu pokoleniu niż wszystkim poprzednim. I przez niego możemy osiągnąć kontakt, komunikacje, wzajemne zrozumienie, pomoc – naprawdę wspólne życie.

Widzę to po dwójce swoich dzieci, które również tak jak ja zajmują się Kabałą. I dlatego między nami nie ma żadnego niezrozumienia, przecież one czują, że Kabała mówi o sensie życia, o jego celu, i to zajęcie nigdy się nie zestarzeje.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 18.04.2017


Przepaść między pokoleniami, cz.1

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Odwieczny temat: ojcowie i dzieci – przepaść między pokoleniami. Dlaczego jesteśmy tak różni i nie rozumiemy siebie nawzajem? Co10-15 lat przychodzi nowe pokolenie, które różni się od poprzedniego postrzeganiem świata. Co pomoże nam żyć ze sobą w pokoju przy całej różnicy poglądów?

W rzeczywistości pokolenie ojców zbudowało całą materialną podstawę naszego życia, a następne pokolenia coraz mniej są zmuszone zajmować się materialnym i bardziej dążą do wewnętrznego badania człowieka. Jak bardzo głęboka jest w rzeczywistości przepaść między pokoleniami?

Odpowiedź: Przepaść między pokoleniami należy mierzyć nie pod względem ilościowym, a jakościowym. A to jest bardzo trudne, przecież aby ocenić jakość, należy zmierzyć pragnienia: co przyciąga dane pokolenie, co jest najważniejsze dla niego, to znaczy, jaką ma ono skalę priorytetów.

Jeśli wziąć podstawowe pragnienia: jedzenie, seks, rodzina, pieniądze, władza, wiedza i zmierzyć, na jakim poziomie się one znajdują w każdym pokoleniu i jakie są priorytety, to można przedstawić obraz każdego pokolenia. Ale nie sądzę, by ktoś zajmował się takim badaniem.

Nauka Kabały bada ludzkie pragnienia, ale nie porównuje pokolenia z pokoleniem. Dla niej to nie jest tak ważne. Wiemy, że ludzkość stale rozwija się, w rzeczywistości zbliżając się do wielkiego kryzysu.

Pragnienia do jedzenia, seksu, rodziny, pieniędzy, władzy, wiedzy ostatecznie nie dadzą człowiekowi żadnego napełnienia i on zechce rozwijać się ponad nimi. Nauka Kabały właśnie do tego jest przeznaczona, aby w tym pomóc.

A dopóki ludzkość nie zajmie się takim rozwojem człowieka, to on może na wiele lat, a nawet wieków utknąć w efemerycznych materialnych pragnieniach. My za każdym razem myślimy, że na następnym poziomie pragnienia osiągniemy istotę swojego życia. Jakby to właśnie tam w bogactwie, honorze, wiedzy zawarta była tajemnica życia, po ujawnieniu którejstaniemy się szczęśliwi.

W ten sposób ludzkość stopniowo dojrzewa, aż w końcu rozczaruje się całym swoim rozwojem, który w rzeczywistości kręcił się między tymi sześcioma podstawowymi pragnieniami. Ale można skrócić wymagany czas naszego rozwoju. Upewniamy się, że rozwój prowadzi nas do globalnego kryzysu, pozostawiając człowieka całkowicie pustym i przeklinającym, że lepsza jest śmierć, niż takie życie.

Człowiek nie może żyć bez przyjemności, ale przyjemności współczesny człowiek nie może otrzymać, przecież egoistyczne pragnienie zakończyło swój rozwój. Człowiek pozostał bez pragnień, w rozpaczy i nie wie, dokąd iść dalej. Ale Kabała wyjaśnia, że cała ludzka ewolucja, od samego początku była sprawą całkowicie przegraną.

Uświadamiając sobie to, skracamy swoją poniewierkę na wiele setek lat i unikamy wojen, sporów, wielkich cierpień, tragedii na poziomie jednostki, rodziny i państwa. Dzięki integralnej edukacji Kabała może doprowadzić ludzkość do uświadomienia sobie wszystkich swoich błędów bez konieczności doświadczenia ich na własnej skórze.

To właśnie Kabała doradza ludziom: jak można szybciej dać człowiekowi prawidłową edukację, aby zrozumiał, że pogoń za sześcioma materialnymi idolami: jedzenie, seks, rodzina, pieniądze, honor, wiedza – nie obiecuje żadnych sukcesów. Wtedy ten wyścig będzie bardzo krótki, przemyślany i szybko się zakończy, dając korzystny rezultat, to znaczy doprowadzi do uświadomienia sobie zła.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy na temat nowego życia, 18.04.2017


Z poziomu „zwierzę” na poziom „człowiek”

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym różni się człowiek na poziomie „zwierzę” od człowieka na poziomie „człowiek”?

Odpowiedź: Człowiek na poziomie „człowiek” znajduje się na innym poziomie, niż człowiek na poziomie „zwierzę”.

Natura stworzyła nas w taki sposób, że na zwierzęcym poziomie zachowujemy się jak zwierzęta: myślimy tylko o tym, jak się nasycić, mieć rozrywkę i się rozmnażać. Na tym poziomie człowiek nie czuje, że cały świat jest w nim zawarty.

A na poziomie „człowiek” on czuje się połączonym z całą ludzkością.

Rzecz w tym, że wszyscy jesteśmy egoistami. Łącząc się między sobą, czujemy w miejscu zjednoczenia nasz wspólny opór w zjednoczeniu. Ale kiedy przezwyciężamy opór i łączymy się, wtedy przez nas, jak prąd elektryczny, przechodzi szczególna siła stworzenia.

2017-01-08_rus_vebinar_01dfgdfg popr

Zgodnie z tym, na ile każdy w połączeniu między nami przezwyciężył wzajemny egoizm, zaczynamy czuć na tym oporze następny poziom, korzystną pracę – odkrycie Wyższego świata.

A jeśli jest nas dużo, 7-8 miliardów, to wtedy tworzy się system, który nazywa się „Wyższy świat”.

Dlatego konieczne jest, aby nauczyć ludzi jednoczyć się wbrew ich egoistycznemu odrzuceniu od siebie nawzajem. Przecież wtedy na świecie nie będzie żadnych problemów. Wszyscy będą rozumieć siebie nawzajem, będą mogli dogadać się między sobą, będą pragnąć stałego zbliżenia.

Pytanie: My cały czas mówimy o wychowaniu indywidualnego człowieka. A, czy istnieje pojęcie „wychowanie społeczeństwa”?

Odpowiedź: Oczywiście, ale mimo wszystko ono pochodzi z indywidualności każdego.

Musimy wychować każdego człowieka, doprowadzić go do społeczeństwa, pokazać, jak kontaktować się ze społeczeństwem, co dzięki temu on uzyskuje, jakie rozwijają się w nim wewnętrzne struktury, zrozumienie całego systemu.

Zaczynając odczuwać, co dzieje się wokół niego, w ośmiu miliardach, nawet tylko w dziesięciu ludziach, on poczuje, co się odbywa w całej naturze, dlatego że w połączeniu z innymi, sam staje się sensorem rozumiejącym, jak zbudowana jest natura.

On czuje jej jedność, jej integralność, te prawa, które istnieją wokół niego. On odkrywa dla siebie tak zwany tajny, ukryty świat.

Z lekcji w języku rosyjskim, 08.01.2017


Pokolenia X, Y i Z, cz.3

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak zewnętrzny wpływ oddziałuje na charakter pokolenia i go formuje?

Odpowiedź: Egoizm człowieka – to jakby glina lub ciasto, z którego zewnętrzne społeczeństwo może ulepić wszystko, co zechce.

Pytanie: Czyżby charakter pokolenia nie zależał od jego egoizmu?

Odpowiedź: Egoizm jedynie określa, na ile ten materiał jest podatny. Kiedyś lepiło się z gliny, potem rzeźbiło się z marmuru, a później zaczęto używać do budowy jeszcze bardziej złożonych materiałów. Dzisiaj w większości używa się tworzyw sztucznych.

Różnica jedynie jest w materiale – a co się buduje i jak – to określa pokolenie. Ale sam materiał nadający się dla budowy, pochodzi z wewnątrz od rozwijającego się pragnienia przyjemności.

Pytanie: Stare pokolenie stworzyło wszystkie innowacje, które wcześniej nie istniały na świecie. A następne pokolenia przychodzą na świat, w którym jakby wszystko już jest. Może dlatego na młodym pokoleniu nie bardzo robią wrażenie wartości materialne?

Odpowiedź: Młodzi ludzie nie są pod wrażeniem materialnych wartości i niczego za bardzo nie mają do dodania, do świata rzeczy materialnych.Wydawałoby się, że będą działać? Ale to tak samo, jak z fizyką Newtona, gdzie wszystko już było wiadomo i nagle pojawił się Einstein i odkrył nowe wymiary.

Tak samo tutaj: zbudowaliśmy wszelkiego rodzaju urządzenia, ale nowe pokolenie ma możliwość stworzyć do nich nowe programy, przeniknąć do wnętrza materii, wnętrza genomu, do źródła życia, wnętrza mózgu i ponad niego. Oni mają jeszcze bardzo dużo pracy.

Jako student pracowałem w dziedzinie medycznej cybernetyki, w instytucie zajmującym się badaniem krwi i mózgu. Ale to nic w porównaniu do nowoczesnych urządzeń i możliwości badań. Badania rozwinęły się daleko w głąb: wewnątrz komórek, wewnątrz mózgu, psychologii człowieka, poza granice rozumu – one przedzierają się poza granice ludzkiego życia.

Badania te nadal jeszcze odnoszą się do materialnego, ale już zbliżają się do granicy ze światem duchowym i my stopniowo zatracamy związek z materią. Ta informacja jest z podgranicznej strefy, ponad materią.

Egoizm współczesnego człowieka jest bardziej rozwinięty i złożony, jest on przeznaczony do tego, aby postrzegać najgłębsze tajemnice życia. I dla niego wydają się one całkiem naturalne i zwyczajne. Na człowieku nie robią już wrażenia narzędzia, które wpadły w jego ręce, a szuka, co z ich pomocą można osiągnąć.

Pokolenie „baby boomers” zbudowało materialną bazę, aparaturę. Następne pokolenie stworzyło dla niego programy. A najmłodsze pokolenie będzie teraz z tego wszystkiego korzystać.

Pytanie: A, co do roboty pozostanie następnemu pokoleniu? Dokąd zmierzamy?

Odpowiedź: Myślę, że następne pokolenie wejdzie w tą rzeczywistość, którą odkryjemy dzięki całemu swojemu wcześniejszemu rozwojowi i będziemy w niej żyć. Ono odkryje duchowy świat. Zadaniem przyszłego pokolenia jest przejść od komputerów i badania materii – do sił. Zagłębiając się wewnątrz materii, my przez nią dojdziemy do sił, które nią zarządzają. I tam będziemy kontynuować swoje badanie.

Pytanie: Czym będą inspirować się młodzi ludzie za dziesiątki lat?

Odpowiedź: Wydaje mi się, że niczym. Im młodsze pokolenie, tym trudniej jest je czymś zainspirować. Ich egoizm jest na tyle subtelny, że oni nie będą pod żadnym materialnym wrażeniem na tym świecie. Oni muszą odkryć wyższe źródła wpływu na siebie i być może, że nimi będą zainspirowani. A zwykłe napełnienia: jedzenie, seks, rodzina, pieniądze, honor, wiedza – to wszystko już nie jest ważne dla współczesnego pokolenia.

 Jest oczywiste, że należy zaspokoić niezbędne potrzeby ciała, ale ponad tymi potrzebami młody człowiek zechce znajdować się w świecie programu zarządzającego, w świecie sił, ponad materią – tam, skąd uruchamia się ta materia, w ogromnym komputerze stworzenia, zwanym „duchowy świat”.

Z rozmowy o nowym życiu, 18.04.2017


Pokolenia X, Y i Z, cz. 2

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kiedy Pan patrzy na siebie, na swoje pokolenie „baby boomers” i porównuje się Pan ze swoim wnukiem, który jest oddalony od Pana o kilka pokoleń, należy do pokolenia „A”, z pewnością widzi Pan dużą różnicę.

Co jest wewnętrzną przyczyną takiej różnicy? Dlaczego nowe pokolenia zupełnie inaczej postrzegają świat?

 Odpowiedź: Od momentu stworzenia naszego Wszechświata, od Wielkiego Wybuchu do dnia dzisiejszego, cały nasz rozwój był egoistyczny. Na początku ewolucja odbywała się na poziomie nieożywionej materii, zaczęły formować się atomy i łączyć się w molekuły. Następnie na powierzchni kuli ziemskiej pojawiły się rośliny, potem zwierzęta i na koniec człowiek, który również rozwija się już wiele dziesiątków tysięcy lat.

I cała ta ewolucja była spowodowana ze względu na rosnący egoizm wewnątrz materiału, na wszystkich poziomach: nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym i ludzkim. Dlatego egoizm pokolenia mojego wnuka, oczywiście, jest o wiele większy od egoizmu mojego pokolenia: on więcej wymaga od życia. Przecież im więcej czasu mija od początku stworzenia, tym bardziej rozwija się materiał.

A jego rozwój wyraża się w tym, że zaczyna on wymagać większego napełnienia ilościowego i jakościowego. I dlatego jedno pokolenie odróżnia się od drugiego. Ponadto ma miejsce pewne przyśpieszenie pokoleń. Dawniej musiało przejść kilka stuleci, zanim różnica między pokoleniami stała się zauważalna. A dzisiaj już co dziesięć lat każde pokolenie jest zupełnie inne.

Egoizm rośnie i coraz więcej wymaga od życia. Dlatego współczesne pokolenie musi wiedzieć, jaki jest sens życia, jego istota, w jaki sposób można napełnić swoje egoistyczne pragnienie, które zwiększyło się w porównaniu z poprzednimi pokoleniami. Ono szybko orientuje się, co warto robić, a co nie. Krótko mówiąc jest bardziej egoistyczne.

Również, jakość egoistycznego pragnienia uległa zmianie. Człowiek już nie może zadowolić się drobnymi przyjemnościami, które były charakterystyczne dla starszego pokolenia. Pamiętam, kiedy kupili mi rower, przez dwa lata to była ogromna radość. A dla mojego młodszego wnuka jest niemal obojętne, czy ma rower, czy nie. On szuka bardziej jakościowych napełnień.

W dzieciństwie patrzyłem na samolot na niebie i nawet jego widok mnie inspirował. A mojego małego wnuka zabraliśmy na wycieczkę do Francji i byłem zaskoczony, jak spokojnie wszedł do samolotu, jakby to było najbardziej zwyczajne wydarzenie. Odniósł się do tego jak dorosły człowiek.

Na zewnątrz wydaje się, że to małe dziecko, ale w rzeczywistości wewnątrz to dorosły człowiek, który nie jest zainspirowany materiałem. Jego wrażenia i ich forma są zupełnie na innym poziomie.

Współczesne dziecko włącza komputer i z góry już wie, co tam powinno być. Jego wewnętrzna potrzeba podpowiada mu, jak każdy przycisk powinien działać. On wie, że komputer został przygotowany dla niego przez poprzednią generację i tak powinno być. To pokolenie przychodzi i odkrywa rzeczy, zawczasu wiedząc, że one są już stworzone.

Jest to bardzo swoiste, szczególnie dla ostatnich pokoleń. Przecież nasze pokolenie tylko dokonywało odkryć, tworzyło nowe rzeczy. Było to pokolenie, które nic nie miało. Wszystko dopiero zaczynało wchodzić do naszego życia: samochody, samoloty – my sami je tworzyliśmy.

A dla naszych wnuków stało się to zwyczajne – niebo i ziemia pełne są różnego rodzaju maszyn. I dlatego młodego człowieka już nic nie inspiruje: ani góry, ani supermarket, ani lunapark. Wszystko z góry jakby wydaje się oczywiste. Egoizm stał się bardziej udoskonalony, złożony i wymaga bardziej jakościowego napełnienia.

 Ciąg dalszy nastąpi…

Z rozmowy o nowym życiu, 18.04.2017


Pokolenia X, Y i Z, cz.1

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Pokolenia przychodzą i zmieniają się, przy czym każde wnosi swoje charakterystyczne podejście, stosunek do rzeczywistości, postrzeganie życia. I szczególnie w ostatnim czasie, w naszym gwałtownie zmieniającym się świecie, staje się zauważalne, jak zmienia się sam człowiek.

Co kilka lat pojawia się nowy typ ludzi, z nowymi celami i stylem życia. Pokolenie „baby boomers” – to ludzie, którzy urodzili się po drugiej wojnie światowej, którzy mają teraz 50-70 lat. Potem przyszło pokolenie tych, którzy mają teraz 40-50 lat, zwani „pokolenie X”.

Następnie „Pokolenie Y”, które ma od 20 do 40 lat, i „pokolenie Z”, które ma od 10 do 20 lat. A ostatnie pokolenie, dla którego już nie pozostało liter, prawdopodobnie znowu powróci do początku alfabetu i stanie się „pokoleniem A”.

Każde pokolenie formowało się pod wpływem określonych wydarzeń, które zmieniły jakościowo jego charakter: społecznych przyczyn, wojen, gospodarczych kryzysów, technologicznych przełomów. Czy odczuwa Pan jakościową różnicę między pokoleniami i na czym ona polega?

Odpowiedź: Kabała nie zajmuje się badaniem takich różnic między pokoleniami i nie bierze ich pod uwagę, ponieważ ona wyjaśnia człowiekowi, jak zbudowana jest prawdziwa rzeczywistość, która znajduje się poza człowiekiem, i jak można odkryć ten prawdziwy świat. Człowiek zaczyna rozumieć, gdzie się znajduje i co się z nim dzieje przed urodzeniem i po śmierci, w wymiarach, które są ponad czasem i przestrzenią.

Ale Kabała nie bada pokolenia X, Y czy Z, przecież ona mówi o egoizmie człowieka, który choć zmienia się z pokolenia na pokolenie, ale nie jakościowo. Kabała zajmuje się zmianą natury człowieka i dlatego jest jej obojętne, do jakiego pokolenia ona się odnosi. Czy przyszedł on zajmować się Kabałą w wieku 20 lat, 40 czy 60 – nieważna jest jego początkowa forma percepcji, przecież Kabała zmienia jego postrzeganie i podejście do życia.

Kabała powołana jest, aby dać człowiekowi właściwy kierunek, prawidłowe spojrzenie na rzeczywistość – jedyny, jasny i wieczny, nie zmieniający się z pokolenia na pokolenie. On jest dzisiaj też taki sam, jakim był sześć tysięcy lat temu. Jest to ta sama metoda, w której nic się nie zmieni.

Człowiek zmienia się na przestrzeni historii w swoich materialnych, zwierzęcych właściwościach. Ale Kabała nie bierze ich pod uwagę, ponieważ jej zadaniem jest rozwinąć w nim człowieka, nową indywidualność, która jest powyżej wszystkich pokoleń X, Y, Z.

Pytanie: Dlaczego w księdze „Bereszit” opowiada się o dziesięciu pokoleniach od Adama do Noego?

Odpowiedź: Dziesięć pokoleń od Adama do Noego – są to stopnie rozwoju duchowej konstrukcji, budowanej przez człowieka ponad jego egoizmem. Człowiek, zajmujący się swoją wewnętrzną naprawą, budową duszy, przechodzi określone poziomy rozwoju, co nazywa się przejściem z pokolenia w pokolenie. Ale rzecz dotyczy właśnie duchowego postępu.

Z tego punktu widzenia pokolenia różnią się tym, jak bardzo one przebudzają człowieka do poszukiwania duchowego rozwoju. Na przykład pokolenie Starożytnego Babilonu było dostatecznie rozwinięte w tym sensie i dlatego dało początek całej ludzkości, całej ludzkiej cywilizacji.

Po powstałym tam kryzysie z Babilonu wyszła grupa, nazwana później narodem Izraela, która zajmowała się wyłącznie wzniesieniem nad całym materialnym życiem. W tym przypadku zewnętrzne, materialne warunki wzbudziły żądanie, potrzebę duchowego wzniesienia.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 18.04.2017


Z pustki w pustkę

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Słynny amerykański pisarz Jonathan Safran Foer, autor masy współczesnych bestsellerów, w ostatnim z nich pisze: „Nam jest łatwiej zadzwonić przez telefon, niż spotkać się osobiście, lub nagrać wiadomość – nie ma potrzeby słuchać odpowiedzi.

Każdy krok na tej drodze umniejsza nas i oddala nas od naszych emocji i człowieczeństwa. Niepokoi mnie, że w miarę jak coraz bardziej czujemy świat na wyciągnięcie ręki, on staje się coraz bardziej oddalony od naszego serca“.

Co Pan sądzi, do czego ludzkość wiodą wszystkie najnowsze technologie, sztuczna inteligencja, intelekt itd.?

Odpowiedź: Do uświadomienia, że musimy zrezygnować z tego wszystkiego i przystąpić do pracy „serce – do serca”. Rezygnować właśnie z tego wszystkiego, co nie jest związane z odczuciem w sercu. Wszystko inne osiągnie swój szczyt, a następnie zniknie. Nie będą nam potrzebne ani żadna komunikacja przez długie linie w sieci internetowej, ani najwyższe technologie, ani kosmos, ani nowe miasta – nic.

Nawet nie będą potrzebne telewizory z ogromnym ekranem i tysiącem kanałów. Nikt nie będzie chciał zawracać sobie tym wszystkim głowy. Widzimy, że młodzież pomału już odwraca się od tego. Przeminie jeszcze kilka lat – i wyrzucimy wszystkie telefony. Bo z kim rozmawiać i o czym?

Komentarz: Futuryści mówią wręcz przeciwnie. Oni sądzą, że będzie rozwijać się międzyplanetarna komunikacja…

Odpowiedź: Bzdura. Niczego takiego nie będzie.

Komentarz: Mówi Pan, że to wszystko się zmieni i człowiek znowu zechce serdecznej życzliwości?

Odpowiedź: Na przykład, samochód dzisiaj – to środek przemieszczania się, a nie cel sam w sobie. Powiedzmy będziesz posiadał statek kosmiczny i dziesięć planet. Na jednej będzie żyć teściowa, a na innej jeszcze ktoś. Możesz uciec od wszystkich. Weź sobie małą planetę i żyj tam sam spokojnie.

Ale rozumiemy, że te wszystkie rzeczy nic nie dają. Człowiek musi się napełnić, a w tym on napełnienia nie znajdzie. Dlatego cały czas gonimy za napełnieniem, a w rezultacie widzimy, że chociaż istnieją do tego jakieś środki, ale nie odgrywają żadnej roli. Jestem coraz bardziej i bardziej pusty.

Komentarz: Wynika z tego, że ta cała pogoń – jest rzeczywiście pogonią za napełnieniem…

Odpowiedź: Oczywiście! Zobacz, jak pisarze rysują futurologiczne obrazy: przemieszczamy się z ogromną prędkością. Gdzie? – Z jednego pustego końca do drugiego pustego końca. Ale za to oni piszą bestsellery.

Pytanie: Jonathan Foer pisze, że my oddalamy się od serca. On akurat ma taką obawę. Czy pojawi się ten strach u ludzkości w toku dalszego procesu rozwoju?

Odpowiedź: Nie, nie pojawi się, dlatego że nie ma innego wyjścia. Jeśli ludzkość nie odkryje dla siebie przyczyny i celu stworzenia, to pogrąży się w narkotyki, uspokajające leki i preparaty nasenne.

Pytanie: Dlaczego przechodzimy taką długą drogę? Dlaczego są nam potrzebne te wszystkie technologie?

Odpowiedź: Dlatego że musimy uświadomić sobie zło naszej natury. Nie uświadamiając go sobie do końca, nie możemy go naprawić.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 01.03.2017