Artykuły z kategorii Rozwój egoizmu

Od chaosu do harmonii, cz.5

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Wilnie „Od chaosu do harmonii”. Lekcja 1

Wszystko, co istnieje, od najbardziej przydatnego do najbardziej szkodliwego ma prawo istnieć. Żadnych zjawisk nie należy niszczyć, a wręcz przeciwnie – powierzone jest nam zadanie jedynie skorygować je na podobieństwo Stwórcy. (Baal HaSulam, „Pokój na świecie”)

Zwykle same złe działania są dla ludzi przyczyną prawidłowych działań w przyszłości. A każdy dobry stan – jest rezultatem poprzedniego złego stanu. Dlatego ocena dobra i zła nie powinna być dokonywana według działania, a na ile przybliża ono do celu. Przecież zgodnie z Prawem rozwoju grzech jest przyczyną narodzin właściwych stanów.

A czas istnienia każdego stanu jest dokładnie tak długi jak potrzeba, by uświadomić sobie w nim zło, żeby więcej nie trzeba było się w nim znajdować, po to, by zjednoczyć się, zniszczyć go i przejść do lepszego stanu. (Baal HaSulam, „Pokój“)

Nasz świat nieustannie rozwija się w kierunku coraz gorszego stanu, dlatego że podstawą naszego świata jest egoizm. On stale rośnie generując w nas coraz gorsze, niedobre stany.

Ale jeśli właściwie badamy i używamy go, to wszystkie działania, które rozwijają się w nas pod wpływem egoizmu, możemy naprawić i zbudować z nich dobre stany. Wszystko zależy tylko od tego, jak się odnosimy do wszystkiego, co obserwujemy na świecie. Dlatego Baal HaSulam mówi, że na świecie niczego nie należy niszczyć.

Nauka Kabały dochodzi do interesującego wniosku, że wszystko, co złe i dobre pochodzi z jednego źródła. Ona zwraca się do człowieka, mówiąc: „Do ciebie należy tylko połączenie dobrego ze złym tak, aby wyciągnąć z nich korzyść“. Podobnie jak w naszym życiu: bierzemy minus i plus, podłączamy do silnika i on zaczyna się obracać.

Każde działanie ma swoją przeciwność. Na świecie zawsze istnieje siła pozytywna i negatywna. Jeśli użyjesz ich poprawnie, to możesz zmusić je pracować tak, aby dawały energię, ruch, to wszystko jest możliwe, trzeba tylko nauczyć się jak poprawnie je zastosować.

Dlatego nie ma nic złego, konieczne jest tylko znalezienie do tego czegoś dobrego i poprawne połączenie ze sobą. To jest najważniejszy wniosek, do którego dochodzimy studiując naukę Kabały.

Chodzi o to, że w naszym świecie staramy się wszystko zniszczyć, co rzekomo jest złe. Kiedyś zaczęliśmy wytępiać wilki, a potem odczuliśmy, jak bardzo jest to szkodliwe, dlatego że prawidłowy system ekologiczny musi znajdować się w równowadze, potrzebne są w nim absolutnie wszystkie gatunki. One wspierają się nawzajem i zapewniają homeostazę – naturalną równowagę.

Również i na naszym poziomie – na poziomie komunikacji między nami. Ludzkość musi zrozumieć, że nie istnieje nic szkodliwego, należy po prostu nauczyć się pracować między dwoma przeciwnymi właściwościami. Na tym opiera się dowolny prawidłowo żyjący system, w którym występuje wdech-wydech, kurczenie się – rozkurczanie, ciągłe wzajemne dopełnianie.

Jest to bardzo ważna myśl, którą kabaliści naświetlają we wszystkich swoich pracach, aby pokazać, jak nieprawidłowo odnosimy się do siebie, do środowiska, do dzieci – do wszystkiego. Cały czas staramy się to wszystko łamać, wymyślamy wszelkiego rodzaju nowe metody, teorie, które niszczą poprzednie i skupiają uwagę tylko na jakimś jednym aspekcie.

A musimy nauczyć się rozumieć, że natura jest całością. Natura zawsze składa się z przeciwstawnych właściwości, opinii, zjawisk i tylko ich poprawna kombinacja daje nam możliwość zrozumienia, wniknięcia w nią głębiej rozumem, odczuciami i jej odkrycia.

Tylko wtedy staje się dla nas zrozumiała. A my kaleczymy naturę – później widzimy, że zrobiliśmy źle, wpadamy w inną skrajność – znowu jest źle. I tak dalej.

Tak samo jest z ludzkim społeczeństwem. Nie ma w nim ani dobrego, ani złego. Złe jest tylko to, że próbujemy coś zniszczyć, coś stłumić kosztem czegoś innego – jakby lepszego. A dobrym może być tylko prawidłowa zgodność właściwości między sobą.

Dlatego najważniejszym zadaniem człowieka jest znalezienie globalnej i indywidualnej równowagi w każdym zjawisku, w każdej grupie, w każdym społeczeństwie i w naturze. O tym mówią kabaliści. I zawsze tak powinniśmy odnosić się do tego.

Dotyczy to również chorób i zdrowia. Nie ma choroby i nie ma zdrowia, między nimi musi być równowaga. Załóżmy, że następuje jakiś stan chorobowy, i jeśli prawidłowo wykorzystamy ten stan, to on uzdrowi człowieka. Właśnie prawidłowe połączenie między sobą negatywnych i pozytywnych właściwości prowadzi do harmonii.

Z 1 lekcji kongresu w Wilnie, 03.11.2017


Rozwój ludzkości: od materii – do sił

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Wszyscy wielcy filozofowie, z jednej strony czuli, że ludzkość nie była w harmonii z naturą.

Z drugiej strony, myśleli, że właściwa organizacja społeczeństwa doprowadzi do tej harmonii i człowiek będzie mógł zrealizować swój twórczy potencjał.

W tym celu wystarczy stworzyć odpowiednie prawa, właściwą konstytucję. To pociągnęło za sobą wszystkie rewolucje.

Dlaczego ludzkość musiała przejść przez to wszystko, aby dojść do rozpaczy?…

Odpowiedź: Tak formował sie nasz egoizm, który musiał przejść przez te wszystkie etapy, dojrzeć i odkryć swoją znikomość i skończoność. Taki jest jego rozwój. To dialektyka.

Kiedy Adam odkrył naukę Kabały, stało się dla niego jasne, że cały proces został obliczony na 6000 lat – nie mniej. Teraz jest 5777 rok według kalendarza żydowskiego. Pozostało 223 lata do końca rozwoju ludzkości, a następnie będzie miało miejsce przejście w zupełnie inny obszar – w obszar sił, od materii – do sił.

Dlatego nieważne, co pisali filozofowie, chociaż oni mogli objąć wzrokiem materialną przyszłość ludzkości i wszystkie możliwości, by poprawić życie. Ale to wszystko nie jest całkowicie zgodne z prawami natury.

Z programu TV „Ostatnie pokolenie”, 15.05.2017


Wąż – praobraz złego początku

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego zły początek łączy się z wężem?

Odpowiedź: Obraz węża przyjęty był, jako uniwersalny praobraz złego początku.

Wąż ma specjalny wyższy korzeń, ponieważ jest bardzo mądry i zarazem jest to jadowity płaz. Z jednej strony on kąsa i zabija, a z drugiej strony jego jad jest wykorzystywany, jako środek leczniczy.

W czasach starożytnych jad węża był wcierany w skórę, był przyjmowany w kroplach, jako antidotum, ponieważ podobne leczy się podobnym. Dlatego wąż uosabia Egoizm, który zamienia się w altruizm, i tak przejawia się w nowej, skorygowanej formie. Ponieważ cel wykorzystania jadu węża zależy od człowieka, kierunek wykorzystania egoizmu również zależy od niego.

Z lekcji w języku rosyjskim, 01.07.2018


Czy ludzkie życie jest najważniejsze?

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Okrągły stół niezależnych opinii. Berlin 2006

 Pytanie: Czy mamy prawo postrzegać ludzkie życie, jako ważniejsze niż inne formy życia?

Odpowiedź: Przede wszystkim musimy uświadomić sobie, że ogólny system natury jest zbudowany w sposób piramidalny. U jej podstaw założony jest nieożywiony poziom: cały wszechświat, cała nieożywiona materia, gwiazdy i planety, które w niej istnieją. To jest niższa część piramidy.

Następny poziom to roślinna część na Ziemi, jeszcze wyżej – zwierzęca część na Ziemi, a szczyt piramidy zajmuje mówiący poziom, człowiek – nie zwierzęca część, nie nasze ciało, a mówiący, ludzki poziom w nas.

I dlatego, oczywiście, życie człowieka jest ważniejsze niż wszystkie pozostałe formy i poziomy natury – nie, dlatego że egoistycznie tak tego pragniemy, a dlatego, że włączamy w siebie wszystkie pozostałe formy natury. Jeśli będziemy prawidłowo odnosić się do natury, to naprawimy siebie, a także naprawimy całą naturę w całości.

Wszystkie globalne klęski żywiołowe i problemy spotykające nas – tsunami, susze, szkody, które wyrządzamy naturze, katastrofy ekologiczne– to w istocie nic więcej niż zjawiska rzutowane przez człowieka na naturę. Dlatego też, oczywiście życie ludzkie i jego rola w przyrodzie jest najważniejsza.

Przekonamy się, że poprzez nasz egoistyczny stosunek wobec siebie i natury, sami wywołujemy wszystkie katastrofy i wszystkie nieszczęścia zarówno w społeczeństwie ludzkim, jak i na innych poziomach natury: zwierzęcym, roślinnym, a nawet nieożywionym. Jeśli się zmienimy, z pewnością zmienimy również całą naturę.

Dlatego musimy zrozumieć, że klęski żywiołowe, które pojawiają się w dzisiejszym świecie, oraz nowe, które są jeszcze przed nami, zależą wyłącznie od stosunku człowieka do świata. One nie pojawiają się, bo nagle natura wyszła z równowagi. To my swoimi myślami powodujemy brak równowagi w naturze.

Okrągły stół niezależnych opinii. Berlin 09.09.2006


Wirus faszyzmu w społeczeństwie XXI wieku

каббалист Михаэль Лайтман Opinia: Wiele antropologicznych doświadczeń pokazuje, że wirus faszyzmu w społecznym organizmie nadal żyje.

Odpowiedź: On zawsze istnieje. W ogóle nic nigdy nie znika z ludzkości. Wszystko w niej pozostaje, tylko albo wchodzi w stan senności, drzemkę, lub ponownie się budzi.

Komentarz: Eksperymenty pokazują, że dzieci i młodzi ludzie, którzy w ogóle nie wiedzieli, co to jest faszyzm i jego przejawy, skłonni są już od szkoły używać hasła: „jesteśmy lepsi niż oni”, „prawidłowe jest to, co dla nas korzystne” „rozkazy nie podlegają dyskusji”, „najważniejsze – porządek”, „słabych biją”.

Odpowiedź: Natura ludzka absolutnie się nie zmienia, jeśli nie zostanie poważnie skorygowana przy pomocy specjalnej wyższej siły, która istnieje wokół nas. Ale tę wyższą siłę należy wyodrębnić ze wszystkich innych sił istniejących w naszym świecie, zwiększyć ją, a następnie użyć do skorygowania natury człowieka. W przeciwnym razie nic nie naprawisz.

Komentarz: Istnieje takie badanie: „swój – oznacza dobry”, „patriotyzm i ksenofobia – jak dwie strony tego samego medalu”, gdy podział na swoich i obcych leży u podstaw każdej społecznej grupy, a jednym z podstawowych ludzkich instynktów jest obrona podobnych do siebie. I w szczególności na nim opiera się patriotyzm.

Odpowiedź: I faszyzm. Człowiek dąży do dużego społeczeństwa, do ochrony, w której „wszystko jest w porządku, wszystko jest poprawne – tak jest przyjęte”.

Nazizm jest mile widziany przez masy, tłum. One z przyjemnością przyjmują tę ideologię. Ona ich chroni, broni, daje pewność siebie, pomaga, jednoczy, daje siłę tłumu, bezkarność, usprawiedliwienie wszystkich postępków, których one dokonują.

Praktycznie tutaj wchodzimy w tak głębokie obszary ludzkiej świadomości, gdzie ten fenomen bez względu na to, ile byśmy się nie uczyli czy też badali, w pełni nie jesteśmy jeszcze go w stanie nawet zrozumieć. A w zasadzie jest to identyczne w pewnym sensie, choć odwrotne do samej wyższej właściwości natury – do zjednoczenia.

Pytanie: Dlaczego powstaje dążenie do nastawienia „swój – obcy” a nie powstaje dążenie do „my wszyscy – to jedna całość”?

Odpowiedź: Dlatego, że konieczne jest przezwyciężenie różnic. Konieczny jest jakiś początkowy element połączenia. A potem zostaje on nadmuchany do pożądanego poziomu i tutaj już zaczynają się wyjaśnienia, kto jest nasz, a kto nie nasz. Hitler pokazał to bardzo dobrze.

Wszystko bardzo łatwo wchodzi w psychologiczne ramy zachowania człowieka, jako indywidualnego egoisty, który czuje większą niezależność od jakichkolwiek problemów, ponieważ on łączy się z podobnymi do siebie. To oszczędza mu wiele pytań, wiele niepewności i wszystkiego.

On czuje zaufanie do stojącego za nim kolektywu, i znajduje się jakby w jego masie. Jest to piękny stan dla ludzi, którzy nie analizują własnego zachowania, ruchu, punktu widzenia na ogólny ruch ludzkości. Dla nich faszyzm jest bardzo przyciągający.

A nauka Kabały mówi to samo. Ona mówi, że należy przyciągać ludzi do połączenia. W połączeniu jest ukryta ogromna siła, ale pozytywna a nie negatywna. Nie jednoczymy się po to, aby kogoś bić, przeciwko innym, ale dlatego, aby mieć jeszcze większą siłę i przekonać innych do zjednoczenia się z nami.

Pytanie: Naukowcy z jednej strony zadają sobie pytanie,: „W czym jest korzeń zła?”, z drugiej strony rozumieją, że człowiek może zarówno dopasować się do innych jak i działać, jako nienawidzący innych. Powiedział Pan, że faszyzm jest przeciwną stroną zjednoczenia. Jak to przekształcić? Czy to w ogóle jest zło, czy nie?

Odpowiedź: Jeśli to dla kogoś obraca się w zło, to jest to zło. A jeśli obraca się dla kogoś w dobro, to jest to dobro. Jeśli przyczynia się do powszechnego zjednoczenia wszystkich niezależnie od jakichkolwiek cech – rasy, koloru skóry, obojętnie czego – to jest to dobro. Jeśli to od razu dzieli społeczeństwo lub ludzkość na swoich i obcych, to jest to zło.

Celem naszego rozwoju jest doprowadzenie całej ludzkości do pełnego zjednoczenia, do tej samej formy, z której pochodzimy, zwanej Adamem. Oznacza to, że pochodzimy z całkowitej jedności wszystkich naszych pragnień, wewnętrznego zjednoczenia między sobą. Ludzkość znowu musi dojść do tego stanu. W takim przypadku osiągniemy całkowitą korektę naszej natury.

Pytanie: Jaką da Pan prognozę faszyzmowi?

Odpowiedź: Ludzkość ma przed sobą jeszcze wiele problemów, bólu, bardzo dużo nieszczęść, dopóki nie uświadomi sobie, że problem polega na tym, aby poczuć się, jak jedna całość.

To znaczy przyjąć to, co mówi Kabała, jako jedyną możliwą prawdę dla naszego rozwoju – w jaki sposób możemy połączyć się z pozostałymi ponad wszystkimi naszymi cechami tylko, dlatego że my ludzie jesteśmy składnikami jednego wielkiego pragnienia. Chociaż ono jest egoistyczne, ale kiedy łączymy się w nim nad naszymi różnicami, przekształcamy je w altruistyczne.

Obecnie staczamy się ponownie w nazizm, w faszyzm. Tutaj musi być jakiś konkretny punkt odniesienia, gdy z jednej strony ludzkość doświadcza ogromnej goryczy z powodu swojego ślepego rozwoju, który konsekwentnie prowadzi ją do nazizmu, wzajemnego unicestwienia, do ogromnej nienawiści itd.

A z drugiej strony zdaje sobie sprawę, że jedyną metodą, która pozwala wyzwolić się od wzajemnej nienawiści, jest nauka Kabały, która wzbudza szczególną, dobrą wyższą siłę, która jednoczy ludzi i tylko w ten sposób ratuje ich przed wzajemnym unicestwieniem.

I tu przed ludzkością znajduje się rozwidlenie, dwie drogi: albo jak zwykle pójdziemy za swoimi ciemnymi instynktami w kierunku wzajemnego unicestwienia, albo jednak zrozumiemy, że w naturze istnieje ukryta dobra siła, która może nas zmienić. Ale znajdować się na tym rozdrożu i zrozumieć, że jest szansa na taką zmianę – do tego potrzebna jest edukacja.

Weźmy jakikolwiek sąsiedni kraj – wszystko w ukrytej formie jest oparte na nienawiści, na konfrontacji. W najlepszym przypadku zaciskamy pięści za naszymi plecami i jakoś się komunikujemy. Ale to wszystko do czasu, dopóki nie wybucha konflikt. A potem stopniowo przekształca się w jakąś wojnę, starcia, problemy.

Dane są nam możliwości, aby z pomocą polityki rozstrzygnąć jakoś konflikt, ale to wszystko nie usuwa głównej przyczyny – nienawiści. Ludzie nie czują swojego połączenia w jednej duszy. To należy im wyjaśnić, pokazać.

Wtedy oni odkryją, że umyślnie są różni, dlatego aby uzupełniać się wzajemnie. Oznacza to, że różnią się od siebie tylko dla wzajemnej korzyści, pod warunkiem, że nauczą się poprawnie jednoczyć.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 27.08.2018


Trzykrotnie o miłości

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Opowiadał Pan, że w młodości po raz pierwszy daje się odczuć człowiekowi, czym jest miłość – każdy z nas doświadczył pierwszej miłości; po raz drugi, gdy rodzi mu się dziecko, a trzeci raz powinien już sam świadomie rozwijać ją w stosunku do obcych ludzi.

Odpowiedź: W pierwszym przypadku – to nie jest miłość, a po prostu naturalny hormonalny wewnętrzny zew, który się opisuje w wielu źródłach.

W drugim przypadku, kiedy człowiekowi rodzi się dziecko, on czuje się częścią natury, czuje, że bierze udział w jakimś wzniosłym działaniu. To działanie jest podobne do działania Stwórcy i dlatego ogarnia go szczególne uczucie.

W trzecim, jeżeli człowiek naprawdę staje się podobny do Stwórcy, to on już może poczuć miłość.

Pytanie: W pierwszych dwóch przypadkach w przybliżeniu mogę wyobrazić sobie, czym jest miłość. Czy mogę wziąć je, jako przykład, aby zrozumieć jak można kochać bliźniego?

Odpowiedź: Nie! W pierwszym przypadku masz czysto hormonalne rozładowanie. Przepraszam, że tak mówię o miłości, o romansach, ale w nich nie ma nic innego. Idź do psychologa i poradź się. Co dotyczy miłości do dziecka, to jest już zwierzęce uczucie.

Natura nie dała nam, tak po prostu doświadczyć tego wszystkiego, ale po to, żeby rozwinąć w nas następny poziom, który znajduje się powyżej niej. Zaczynasz kochać innego nie dlatego, że on ci się podoba i napełniasz tym jakieś swoje pragnienia, a dlatego, że tym sprawiasz zadowolenie Stwórcy. To jest właśnie altruizm.

Z lekcji w języku rosyjskim, 26.02.2017


Zmiana klimatu: „bliższa ciału koszula“

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Wielu naukowców twierdzi, że kraje teraz nauczyły się brać na siebie odpowiedzialność i mogą się zjednoczyć. Ale zjednoczenie zawsze jest skierowane przeciwko komuś. Więc jakie jest rozwiązanie? Czy można tę przyjaźń skierować na takie tory, żeby wszyscy zwrócili się do siebie nawzajem i byli na równych prawach?

Odpowiedź: W tym celu należy uświadomić sobie, że stoisz w obliczu katastrofy.

Pytanie: Klimatolodzy akurat mówią, że klimat będzie tak niezrównoważony, że będzie przyciągał duże zasoby gospodarcze. Może to doprowadzić do wojny. Czy naprawdę trzeba czekać na wojnę?

Odpowiedź: Okazuje się, że nasz egoizm nie pozwala nam prawidłowo spojrzeć na świat i uświadomić sobie problemy, które sami dzisiaj tworzymy. Widzimy to w Europie z jej problemami, z migracją i wszystkim innym. Widzimy to wszędzie – w Ameryce, we wszystkich krajach. Nic nie zrobisz.

Nie jesteśmy w stanie rozsądnie pracować z własnym egoizmem. To widać w stosunku człowieka do samego siebie. Na razie ” koszula jest bliższa ciału”. I tak bardzo, że wszystko inne nie ma dla mnie znaczenia. Poza sobą, nie postrzegam niczego, jako istniejące w porównaniu do znaczenia mojego istnienia.

Tutaj, rzeczywiście, koniecznie trzeba wznieść się nad swoją egoistyczną naturą, i popatrzeć na nią z dystansu. W przeciwnym razie przygotujemy dla ziemi straszne stany.

Z programu TV „Razem o najważniejszym”. Prognozy, 01.09.2017


Multikryzys egoizmu

каббалист Михаэль Лайтман Egoizm rozwija się coraz bardziej i ujawniają się w nim takie pragnienia, że ludzie będą umierać z głodu zabijając się nawzajem za pomocą bomb nuklearnych – oczekuje się wojny światowej, w której wszyscy wzajemnie się unicestwią.

Poza wszelkie granice wychodzi egoistyczne pragnienie. Ono musi albo napełnić się wszystkim, czego chce, albo zniszczyć innych, uważając ich za winnych swoich problemów. Do takiego stanu nieuchronnie dojdzie świat.

Im bardziej pragnienie rozkoszować się rośnie, tym więcej jest broni, wojen, problemów na świecie. I nawet groźba wojny atomowej, o której pisze Baal Ha Sulam jest już wczorajszym dniem. Dzisiaj wystarczy atak elektroniczny, który unieruchomi wszystkie komputery i cały świat pogrąży się w ciemności. Nie będzie światła, nic nie będzie działać. I tak każdy trzyma drugiego za gardło: rosjanie amerykanów, amerykanie rosjan, chińczycy… itd.

Nie będziemy nawet potrzebować bomb atomowych, my i tak umrzemy z głodu, nie będzie tlenu w szpitalach, wody w kranie – wszystkie systemy przestaną funkcjonować. I co najważniejsze, przestanie działać WhatsApp! Jest to jeszcze gorsze niż eksplozja nuklearna. 🙂 Nie wyobrażamy sobie świata bez sieci komputerowej.

W taki sposób Stwórca zmusza ludzkość do przyjęcia Jego programu. Inaczej niemożliwe jest doprowadzenie nas, małych, prymitywnych egoistów do lepszego stanu. Nie mamy o co obwiniać Stwórcy, On dał światu wszystkie możliwości, by osiągnąć lepsze życie, dał specjalną grupę, która nazywa się naród Izraela, i metodę, która powinna zbawić całą ludzkość.

Ale spójrzcie, co się teraz dzieje z tą grupą – z narodem Izraela? Znajdujemy się w naszym pragnieniu rozkoszować się i nie chcemy wychylić głowy z tej gorzkiej rzodkiewki. A ludzkość cierpi, dlatego że naród Izraela nie realizuje danej mu możliwości. Dane są nam środki do naprawy tego stanu, a my go nie naprawiamy.

Musimy „przełączyć” wyższe zarządzanie z negatywnego na pozytywne. Dzięki jednemu niewielkiemu przełącznikowi można oświetlić cały świat.

Jednym przełącznikiem można wyłączyć elektryczność na całym świecie. Istnieje taki mały blok, stojący na drodze od Stwórcy do ludzkości, który nazywa się „Izrael”. Od tego, czy działa ten blok prawidłowo czy nieprawidłowo, zależy los całej ludzkości.

„Izrael” – to wszyscy, w kim jest punkt w sercu, który budzi ich do zjednoczenia i do dojścia do krzyku do Stwórcy, aby zobowiązać Go, aby zmienił wyższe zarządzanie z jakby „złego” na dobre.

Przy „dobrym zarządzaniu” stworzenia otrzymają więcej wyższego światła i zaczną rozumieć, skąd i dlaczego wszystko pochodzi, i wtedy także będą chcieli się zjednoczyć. Wszakże duchowa iskra jest w każdym człowieku, każdy jest częścią rozbitej wspólnej duszy, Adama.

Ale nie we wszystkich iskry na tyle się przebudziły, aby poczuć, jak działa na nie światło. I dlatego musimy przebudzić światło, wzmocnić je, a to może zrobić tylko Izrael. I wtedy iskry we wszystkich ludziach też się przebudzą i oni zechcą się zjednoczyć i istnieć w jednym sojuszu. W końcu oni też staną się „Izraelem”, to znaczy będą dążyć do „bezpośrednio do Stwórcy” (jaszar-kel).

Światło, które powraca do źródła, budzi w stworzeniach potrzebę Stwórcy, jedności, obdarzania. Iskra duchowa może być na jednym z czterech poziomów: nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym i ludzkim. Jeśli iskra znajduje się na 4-tym, „ludzkim” poziomie, dla postępu należy przezwyciężać trudności, problemy, wątpliwości.

Ale cała reszta ludzkości będzie miała znacznie łatwiejszy ten postęp, jak aniołowie. Musimy jedynie podtrzymywać otaczające światło i z jego pomocą ludzie będą wykonywać wszystkie działania obdarzania, zjednoczenia, miłości. Nie będą musieli stawiać czoła wewnętrznym zmaganiom, nie będzie konfliktu między Biną i Malchut. Wszystko to przechodzą tylko kabaliści i dlatego wszystko zależy od nas.

Dlatego stosunek do Izraela na całym świecie będzie coraz gorszy i gorszy i ostatecznie dojdzie do tego samego, jak w nazistowskich Niemczech. I ta postawa zależy tylko od nas. Już teraz narody świata obwiniają nas o to, że zarządzamy światem. Więc zacznijmy naprawdę zarządzać nim i przyciągniemy na świat więcej światła niż teraz.

Całe zarządzanie realizuje się tylko poprzez światło. Światło budzi do rozwoju wszystkich: nieożywioną naturę, rośliny, zwierzęta i ludzi. Im więcej światła, tym szybszy rozwój. Jeśli światło rozwija nas szybciej, niż odkrywają się w nas geny informacyjne, „reszimot – to taki rozwój nazywa się”ahiszeną”, przyspieszeniem czasu, dobrą drogą, pożądaną przez Stwórcę i człowieka.

Jeśli jednak nie ma wystarczająco światła, aby oświetlić stany, które odkrywają się zgodnie z reszimot, to jest to odczuwane jako nieszczęścia, aż do wojen włącznie. Mam wielką nadzieję, że nie dojdziemy do totalnej wojny światowej.

Myślę, że stan zmaterializuje się w innej formie, ale nie będzie on dla nas łatwiejszy. Wyobraźcie sobie, że nie ma dostaw benzyny, gazu, żywności, wody w kranie… Dla współczesnych ludzi jest to katastrofa. To jest droga cierpienia.

Ale istnieje droga światła, jeśli ludzie poczują, że istnieje metoda Kabały, która może ocalić ich od śmierci, to będą gotowi ją studiować i realizować. Lepiej nie czekać na kryzys, ale właśnie teraz zrobić skok z dzisiejszego stanu w duchowy. W przeciwnym razie w najbliższej przyszłości czeka nas kryzys w gospodarce, w stosunkach międzyludzkich – multikryzys.

Z lekcji według artykułu Baal HaSulama „Ostatnie pokolenie”, 13.07.2018


Moje myśli na Twitterze, 14.03.18

каббалист Михаэль Лайтман Wszystkie decyzje w życiu podejmuj, jakby rzucając haczyk wędki na ostateczny cel – odkrycie Stwórcy.

Chcesz go złapać, przyciągając się do niego.

Po drodze rozwiązujesz codziennie problemy tego świata, łącząc je wszystkie z celem, a następnie wykonując niezbędne działania.

Gdyby 100 lat temu ludzie mieli to, co my dzisiaj, byliby szczęśliwi. Ale dzisiejszy egoizm jest niezadowolony. Oligarchowie otrzymując 1 miliard dolarów, czują napełnienie na 100 $. Nie ma uczucia napełniania – Faraon wypędza nas z Egiptu, egoizmu – do duchowego napełnienia.

Egipt zaczyna się od wysiłków grupy, aby zjednoczyć się jak 1. Na początku jest pożądane 7 sytych lat, a następnie wbrew pragnieniu – 7 głodnych lat. Zaczynamy rozumieć, że połączenie musi być ponad egoizmem. Oznacza to, że jest potrzebna pomoc Stwórcy!  Ku temu kieruje nas Faraon.

Na początku człowiek pracuje dla wynagrodzenia tego świata, egoizmu. Ale stopniowo przechodzi do zrozumienia sukcesu w formie obdarzania grupy a później Stwórcy. Za wynagrodzenie za wysiłki uważa zdolność anulowania się przed grupą i wyższą siłą, przejścia na obdarzanie liszma.

Duchowe naczynie (kli) – to nie 10 osób, a cel, który łączy ich w 1. W miarę połączenia w 1 stają się duchowym naczyniem. Cała duchowa praca – to połączenie w 1. Wykonując ją odczuwamy przeszkody Faraona, kierujące nas do wyjścia z egoizmu, Egiptu.

Wszystkie bogactwa ziemi należą do całej ludzkości. Z góry bierze się pod uwagę całą ludzkość jak jedno stworzenie, ADAM. I jak bardzo każdy kraj sprzeciwia się tej altruistycznej ogólnej kalkulacji, do tego stopnia będzie otrzymywał teraz „karę” – wskazanie błędów!

Człowiek – to pragnienie rozkoszować się, napełniać. Po „Chlebie” wymaga „Igrzysk“. Ale my podnieśliśmy się z ilościowego wzrostu egoizmu do jego jakościowej zmiany. Ego nie zaspokoi się „chlebem i igrzyskami”, jak zwierzę w teraźniejszości, ono wymaga sensu przyszłości.

Stwórca jest zazdrosny. Przy braku naszej uwagi w stosunku do Niego, Jego stosunek do nas zmienia się, by pomóc nam przywrócić optymalną więź między nami. Stwórca jest absolutem, ale przyciąga nas jak nauczyciel, naprzemiennie prowokując przeciwne relacje z Nim.

Wyższy egoizm, miłość własna jest wtedy, gdy proszę Stwórcę, aby usunął cierpienie, które On sam spowodował. Przecież nie spowodował go po to, abym prosił Go, by zmienił Swoje działanie, ale żeby pobudził mnie, bym prosił o przybliżenie, podobieństwo, byśmy mogli wzajemnie się obdarzać.

Cierpienie nie przychodzi z powodu złych uczynków ale, by zmusić nas do szukania jego sensu, a następnie od sensu cierpień, do szukania sensu życia. Nie ma przyczyny w cierpieniach, ale po co są nam one dane. Dane są po to, by przejść od nich samych do wyższej przyczyny, do braku podobieństwa do Stwórcy.

Jak zrealizować pragnienie poznania sensu życia? Tylko w połączeniu, w naprawie więzi w grupie, osiągając stan, w którym odkrywa się Stwórca, a wasze relacje stają się podobne do właściwości Stwórcy. Sami przy pomocy światła (Stwórcy, Or Makif) budujecie wyższy świat.

Jeśli nagroda jest w samym działaniu, działanie jest zapłatą – wtedy nie ma poczucia czasu. To jest świat duchowy. A jeśli ty po działaniu czekasz na zapłatę, to jesteś w materialnym świecie. Dla kabalisty działanie na rzecz ogólnej naprawy jest nagrodą, ona jest ponadczasowa.

Umarł król Egiptu – dawny egoizm. Dlatego odczuwamy kryzys. Pojawiają się nowe prawa społeczeństwa, nowe zarządzanie nami przez naturę, globalizacja, integracja, pokazująca zależność ludzi. Ale nasz egoizm nie jest gotowy na połączenie. Dlatego potrzebujemy metody połączenia – Kabały.

Z odkryciem siebie, jako globalnego, jedynego systemu musimy dojść do wniosku, że wszystko jest wspólne i każdy musi zatroszczyć się o wszystkich. Osobiste – potrzebne jest tylko do istnienia, a wszystko inne – to społeczna ogólnoświatowa własność. Jest to prawo natury i kary.

Mojżesz z ludu Izraela – to punkt w sercu, Bina w Malchut. Przez 40 lat nabył od Faraona Malchut – egoizm. Po 40 latach ucieka przed Faraonem, zabijając w sobie Egipcjanina, jego punkt Biny rośnie 40 lat w Itro. Po Itro Mojżesz jest w stanie oprzeć się Faraonowi – „uwolnij mój lud”!

Na każdym stopniu odkrywa się coraz większy egoizm, a na drodze podtrzymuje tylko wzajemne poręczenie. Przyjaciele zobowiązani są „rzucić tonącemu linę”, przecież podczas upadku sam nie może się uratować zaczynając cenić świat materialny bardziej od duchowego, ale grupa i miłosierdzie Stwórcy go uratuje.

@Michael Laitman


Nie niszczyć ego

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Czy Kabała proponuje zniszczenie ego?

Odpowiedź: Nie. Kabała – jest to metoda mówiąca, jak prawidłowo pracować z egoizmem i używać go w pełnej mocy. Właśnie dlatego nazywa się nauką Kabały, od słowa „otrzymywać”.

Pytanie: Oznacza to, że niemożliwe jest zniszczenie egoizmu?

Odpowiedź: To jest niemożliwe i nie jest konieczne.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 10.04.2018