Artykuły z kategorii Praca duchowa

Fragmenty z porannej lekcji 18.02.2018, cz.1

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Z lekcji „Pytania i odpowiedzi”

Jeśli cenię grupę, a poszczególnego przyjaciela nie, znaczy to, że oszukuję siebie samego i grupa też nie jest dla mnie ważna. Nie powinienem teoretycznie odczuwać znaczenia grupy, ale w praktyce, dostrzegając wielkość każdego przyjaciela, jako części mojej duszy.

Tu nie chodzi o ciało fizyczne, ale o to, co znajduje się wewnątrz: o jego pragnienie i iskrę duchową, dążenie do celu stworzenia. Wszystko to należy do mnie! Jak można to zaniedbywać, jeśli serce przyjaciela jest miejscem, w którym ja odkryję Stwórcę.

Stwórca odkrywa się nie we mnie, a wewnątrz mojej więzi z przyjaciółmi. Na ile się z nimi łączę i jestem im oddany z całego serca, zdobywam miejsce wewnątrz nich do odkrycia Stwórcy. Stwórca nazywa się „miejscem”, które zbieramy, tworzymy między nami. Sieć połączenia między mną i wszystkimi przyjaciółmi jest miejscem do odkrycia Stwórcy.

Dlatego nie wystarczy powiedzieć, że uważam grupę za wielką – ważne jest, czy realizuję tę  wielkość w praktyce, aby odkryć Stwórcę, czy są to puste słowa.

***

Cała natura jest integralna i świat coraz bardziej zbliża się do odkrycia wzajemnego połączenia wszystkich części natury. Wszyscy przyznają, że człowiek jest winny za te anomalie, które mają miejsce w naturze w ostatnim czasie, ale ludzie uważają, że jest to związane z emisją dwutlenku węgla itp. Jednak przyczyna nie jest taka.

Natura jest w stanie oczyścić się ze wszystkich zanieczyszczeń. W historii Ziemi były bardzo trudne epoki geologiczne, kiedy cała się paliła. Ale kula ziemska jest w stanie odradzać się i dojść do stabilnego stanu, doprowadzając do harmonii wszystkie części natury: nieożywiony, roślinny, zwierzęcy świat i ludzi.

Cały problem polega na tym, że ludzkość jest rozdarta przez konflikty na skalę globalną i między narodami panuje globalna nienawiść. Jeśli ludzie poświęcą trochę uwagi, aby polepszyć wzajemne relacje między sobą, szczególnie w Meksyku, gdzie miało miejsce trzęsienie ziemi, to spowoduje to dobre konsekwencje.

***

W czasach niedoli w ludziach pojawia się instynktowne dążenie do zjednoczenia. Nawet zwierzęta uciekające od pożarów w lasach, przestają napadać na siebie wzajemnie. Wszyscy wiedzą, że połączenie pomaga nam maksymalnie chronić nasze życie. Tak podczas wojny ludzie stają się dobrzy i uważniejsi w stosunku do siebie. Ale jak tylko wojna się kończy, następnego dnia wszystko powraca do wcześniejszej rywalizacji.

To samo miało miejsce po niedawnej tragedii na Florydzie z zastrzeleniem uczniów w szkole. Początkowo wielu ludzi zjednoczyło się, by wspierać się wzajemnie, ale tydzień później tragedia poszła w zapomnienie. Tak działa ochronna siła organizmu.

Nasze pragnienie rozkoszować się próbuje zapomnieć o złym, dlatego że to pomaga żyć dalej. Właśnie to stało się z Holokaustem, wojnami światowymi – ludzie nie chcą ich pamiętać, dlatego że chcą żyć. I jest to pożyteczna właściwość, przecież nie można żyć wiecznie w cieniu tragedii.

Ale jeśli chcemy przybliżyć się do naprawy, to powinniśmy rozpatrywać te wydarzenia, jako przykład i rozwinąć w sobie nowy lęk: zrozumieć, jaki proces zachodzi na świecie i dokąd zmierza, co dzieje się z ludzkim społeczeństwem.

Z porannej lekcji 18.02.2018


Kongres dopiero teraz się zaczyna!

каббалист Михаэль Лайтман Nic nam nie przeszkadza, by cały czas zachować najlepsze uczucie, jakie kiedykolwiek było w naszym życiu, doświadczone na kongresie, kiedy odczuwaliśmy jedność, związek między nami i Stwórcą, duchowe odkrycie. Jeśli opuszczam się z tego stanu, to znaczy, że sam jestem sobie winny, dlatego że nie dodałem własnych wysiłków.

Otrzymaliśmy przebudzenie z góry, od Stwórcy i ono nie powinno zniknąć. Wyższy daje nam przykład tego, jakim powinno się być, a my musimy go kontynuować. Przebudzenie nie powinno zależeć od fizycznego miejsca kongresu. Jeśli nie ma przebudzenia, to znaczy, że brakuje wielkości Stwórcy, wielkości grupy – a można nad tym jeszcze lepiej pracować właśnie już po kongresie, w normalnym czasie.

Przerwy między kongresami powinny być postrzegane, jako okazja do zainwestowania własnych wysiłków, zorganizowana dla nas przez Stwórcę na tym świecie. Budowa duchowego naczynia następuje właśnie w ciemności, w nocy. Należy widzieć wszystkie wydarzenia swojego życia, jako powiązane właśnie według tej zasady, że „był wieczór i był dzień – dzień pierwszy”. Tylko w ten sposób należy postrzegać swoje życie.

Z góry dają nam momenty zjednoczenia, bliskości do duchowego po to, abyśmy kontynuowali je w tym czasie, gdy znika przebudzenie z góry. Należy zachować to wewnętrzne uczucie chociażby z taką siłą, jaka była dana z góry, jakbym nie wychodził z kongresu.

Stwórca podniósł nas na pewien stopień i pozostawił, a my musimy go kontynuować. To nie dobrze, jeśli upadamy, przecież mamy już przykład, jak kontynuować. I wtedy Stwórca podniesie nas na następny stopień i jeszcze wyżej – tak za każdym razem.

Gdy Stwórca nas opuszcza, ukazuje nam, które miejsca należy wypełnić Jego majestatem. Jedyne, czego brakuje, to wielkości Stwórcy.

Najważniejsze jest przyłożenie wysiłków, by bez przerwy pozostawać w połączeniu z resztą, jak na kongresie, i nie pozwalać, by to uczucie się ochłodziło, kontynuując to na wszelkie sposoby. I wtedy zobaczymy, że wszystkie wydarzenia naszego życia: powrót do pracy i do wszystkich zwykłych spraw organizowane są przez Stwórcę właśnie w tym celu – aby napełnić wszystkie te codzienne pustki przebudzeniem, inspiracją z duchowego i ważnością Stwórcy.

Należy utrzymywać się w tym stanie, nie pozwalając sobie na upadek. Właśnie na tym polega cała praca. Podczas kongresu nie ma zbyt wiele, nad czym pracować, tam działa przebudzenie dane z góry, i wszystko dzieje się samo z siebie. A dzisiaj należy własnymi wysiłkami, modlitwą i wszelkimi możliwymi środkami nie dać temu przebudzeniu ostygnąć. Teraz nadszedł czas pracy.

Dlatego nie „odnieśliśmy“ na kongresie sukcesu, a „otrzymaliśmy” go. Właśnie dzisiaj musimy odnieść sukces. Można powiedzieć, że kongres, czyli zgromadzenie, połączenie zaczyna się właśnie teraz!

Jeśli poprawnie zrozumiemy, jak wykorzystać czas kongresu i czas między kongresami, to poprawnie zrealizujemy osiągniętą przez nas jedność. Wszystko sprawdza się właśnie przez codzienne stany, w których wykonywana jest cała praca. Tak, więc kontynuujmy!

Z lekcji na temat „Wielkość Stwórcy”, 08.05.2018


Moje myśli na Twitterze, 09.03.18

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Wyjście z Egiptu, z egoizmu jest analizowane w formie pytań i odpowiedzi, aby również dzisiaj pobudzić korzeń wyzwolenia od egoizmu. Dlatego też dzieci tradycyjnie (także „dziecko” w dorosłym człowieku) pytają o wyjście ze zła, aby uzyskać rozsądne odpowiedzi.

Co różni tę noc od innych nocy?

– Noc – to ciało, pragnienie. Dzień – to światło, dusza.

W jaki sposób nasze pragnienie różni się od pragnień, które nie szukają korekty?

– Tym, że byłem niewolnikiem ego, dlatego mogłem prosić o możliwość podniesienia się w Wyższy świat. I kontynuowania w ten sposób, aż do pełnej korekty

Przykazanie opowieści o wyjściu z Egiptu – aby pobudzić korzeń wyzwolenia od egoizmu i wejścia w wyższy świat. A wszystkie następne stopnie pochodzą z tego. I ten stopień pobudza wszystkie wyższe stopnie. Dlatego macę wystarczy jeść tylko w święto Pesach.

Po wyjściu z Egiptu otrzymali intencję obdarzania, światło Hasadim. Na morzu Czerwonym świeciło światło Hochma. Otrzymanie Tory z dołu dokonuje się w „uczynimy i usłyszymy”. Cud jest z góry, a Tora – z dołu, na żądanie ludzi (ona nie jest w niebie) dana jest ludziom.

Na początku studiów przyjemność była z pracy w egoizmie. Następnie dają z góry upadek, aby człowiek odczuł wygnanie z duchowego we władzę egoizmu i prosił o wyzwolenie. Jeśli nie może być w obdarzaniu, cierpi pragnąc dawać i kochać, i prosi o wyzwolenie z egoizmu.

Zło jest złem, gdy człowiek tak to odczuwa. Wielkość zła leży w przeszkodzie w osiągnięciu dobra. W miarę uświadomienia sobie ważności naprawy on odczuwa zło w przeszkodach w naprawie. Dlatego czuje zło w miarę uświadomienia sobie ważności duchowego. Zło wzbudza nienawiść do egoizmu, jako przeszkodę w miłości do Stwórcy.

Jest powiedziane: „Oblicze Stwórcy jest w tych, którzy czynią zło…” (פני ה בעושי רע). Ci, którzy chcą podążać drogą Stwórcy widzą, że zawsze czynią zło, dlatego proszą Stwórcę i robią wszystko, aby On pomógł im swoim światłem wyjść ze zła. Dlatego „Oblicze Stwórcy jest w tych, którzy czynią zło”, aby ich naprawić!

Rabasz powiedział: Maca szmura (strzeżąca się) wskazuje na to, że konieczne jest strzec się i oddalać od egoizmu podczas wykonywania duchowych działań, działań naprawy egoizmu. Przecież, jeśli nie wiemy, jak strzec się od egoizmu, to podmieniamy główną rzecz w Torze – drugorzędnym…!

Konieczność w Torze, narzędziu naprawy egoizmu, powstaje, gdy człowiek odkrywa, że jest egoistą i że egoizm – to zło! A do tego momentu uczy się nie Tory – metody naprawy egoizmu, aby osiągnąć „Od miłości do ludzi do miłości do Stwórcy”, ale ze względu na wiedzę (Hochma ba goim taamin).

Odnowienia w człowieku zaczynają się od wyjścia z Egiptu, władzy egoizmu, Faraona. Do tej chwili on nie rozumie, o czym mówi Tora. Przecież znajdując się pod władzą egoizmu, nie może być pod władzą Stwórcy, zrozumieć Go. A z wyjściem z Egiptu jest w stanie otrzymać Torę i pracować dla Stwórcy.

@Michael_Laitman


Kropla duchowej rozkoszy

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Pytanie: Baal HaSulam pisze, że jeśli ludzie odkryliby najmniejszą duchową przyjemność, to zgodziliby się odrąbywać sobie ręce i nogi siedem razy dziennie, tylko żeby to poczuć. Jak można to zrozumieć?

Odpowiedź: Rzecz w tym, że jedna kropla duchowej przyjemności nie ma żadnego porównania z wszystkimi przeżyciami tego świata.

Jeżeli człowiek zebrałby wszystkie przyjemności, wszystkie najlepsze momenty, jakich doświadczył w trakcie 80-100 lat życia, one nie będą warte ani jednego momentu duchowego świata, ponieważ kropla przyjemności Wyższego świata jest wielokrotnie silniejsza od wszystkich możliwych napełnień w tym świecie.

Dlatego okres przygotowawczy w podejściu do pierwszego stopnia jest bardzo długi. Przecież nie możemy na raz dostrzec takiego bogactwa, obfitości i przyjemności. Nie mamy do tego kelim, naczyń – to jest cały problem.

Z lekcji w języku rosyjskim, 20.11.2016


Jaki jest smak duchowej przyjemności?

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Pytanie: Jaki jest smak duchowej przyjemności?

Odpowiedź: Smak duchowej przyjemności jest przede wszystkim we wzniesieniu się nad swoją naturą, gdy nie czujesz się ograniczony ramami, w których istniejesz.

Żyjemy jak w żelaznej klatce, miotamy się, obijamy o jej kąty i krawędzie. A kiedy z niej wychodzimy, to zaczynamy odczuwać istnienie w Stwórcy – wzajemne nieograniczone połączenie. On – w nas, a my – w Nim.

Nasz świat ma pewne granice: z lewej strony, z prawej, z wewnątrz i z zewnątrz. A w duchowym odczuciu nie ma żadnych granic i dlatego jest niewyrażalne. Przede wszystkim jest to smak wolności.

Pytanie: Ale dlaczego mówi się tak dużo o jedności, połączeniu?

Odpowiedź: Dlatego, że to jest środek do osiągnięcia właściwości obdarzania, nieskończoności, wolności, gdy wychodzisz poza siebie.

Pytanie: Czy kabalista czuje smak ziemskiego pokarmu, zimno, gorąco?

Odpowiedź: Kabalista czuje wszystko jeszcze mocniej niż pozostali.

W swoim czasie moja żona gotowała posiłki mojemu nauczycielowi Rabaszowi i on pisał jej na kartce, co dokładnie dodać do potrawy, jaką przyprawę.

Pytanie: Czy wszystkie duchowe smaki są już z góry zapisane?

Odpowiedź: Oczywiście. Smakami nazywa się rozprzestrzenianie wyższego światła w naszych pragnieniach.

Z lekcji w języku rosyjskim, 20.11.2016


Niewielkie odbicie Stwórcy

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Pytanie: Jak świadomie reagować na prawo „Nie ma nikogo oprócz Niego”?

Odpowiedź: „Nie ma nikogo oprócz Niego” jest całym systemem mojego stosunku względem siebie, świata i Stwórcy.

Jeśli naprawdę nie ma nikogo oprócz Stwórcy, to kim jestem ja? Ja – to Jego niewielkie odbicie. A wszystko, co jest wokół mnie, powinienem wykorzystywać po to, żeby z odwróconego odbicia Stwórcy dojść do bezpośredniego – podobieństwa do Stwórcy.

Nie ma nic więcej. To jest to, co jest mi dane: ja, grupa, Stwórca. Cała reszta jest czysto zewnętrzna, możesz tego nawet nie brać pod uwagę – ona jest potrzebna tylko po to, aby twoje ciało żyło.

Dlatego musimy ściśle rozdzielać swój stan na materialny i duchowy. Materialny stan to moje powszednie życie, praca, rodzina, dzieci. Wszystko powinno być normalnie, prawidłowo, ale to mój zwykły stan. Istnieję w nim nie zadając zbędnych pytań.

A wszystkie moje pytania, poszukiwania, aspiracje – znajdują się w sferze duchowej, aby razem z grupą upodobnić się do Stwórcy i w naszym połączeniu stworzyć taki stan, gdy w nim przejawi się Stwórca. To jest moje drugie życie.

Tak powinniśmy działać.

Z lekcji w języku rosyjskim, 26.11.2017


Moje myśli na Twitterze, 08.03.18

  ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман W Pesach jest zwyczaj mówienia o wyjściu z wygnania i wyobrażeniu sobie, jak my sami wychodzimy z Egiptu, egoizmu, który nas dzieli. Przyczyna jest taka, że opowiadając o wygnaniu, zwiększamy poczucie wygnania w nas i gromadzimy siły do przyszłego wyzwolenia się z niego.

Przed wyzwoleniem z egipskiego niewolnictwa naród znajdował się na niższym, 49-tym stopniu egoizmu. Wtedy Stwórca objawił się im i ich uwolnił. Do momentu odkrycia Stwórcy myśleli, że oprócz Stwórcy istnieją inne siły. A wyzwolenie ujawniło, że „Nie ma nikogo oprócz Niego”.

Pamiętaj, co uczynił tobie Amalek po wyjściu z Egiptu. Amalek – to egoizm człowieka. On przejawia się, gdy człowiek dąży do tego, aby uwolnić się spod jego władzy, gdy chce wejść w duchową pracę, w połączenie, wtedy pojawia się egoizm i przeszkadza właśnie w tym dążeniu!

Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w Egipcie. Dlatego, że w duchowym wzniesieniu powinieneś analizować poprzedni upadek. Przecież w trakcie upadku nie można nic prawidłowo postrzegać i myśli się tylko o tym, jak złagodzić swój stan. I tylko podczas wzniesienia można wykorzystać przeszły upadek.

Dopiero wyzwolenie z wygnania sprawia, że poprzednie wygnanie odczuwane jest, jako gorzkie. Ale do momentu wyzwolenia nie można uświadomić sobie, jak bardzo wygnanie jest gorzkie. Przecież tylko światło umożliwia odczucie i świadomość ciemności. I dopóki nie ma światła, nie ma nawet świadomości ciemności!

Pragnienia zostały stworzone przez Stwórcę i nowe nie powstają, ale zależy od świadomości człowieka, czy je rozpoznaje i łączy. Podczas upadku odkrywa on, że znajduje się na wygnaniu, w Egipcie i zgodnie z głębią tej świadomości może osiągnąć wyzwolenie, wyjście z Egiptu.

Pesach uczy nas odczuwać wygnanie – ze zjednoczenia i wyzwolenie – w możliwości zjednoczenia. Oddalając się odkrywamy poczucie wygnania ze zjednoczenia, pojawia się dążenie do wyzwolenia się spod władzy egoizmu, faraona, do znalezienia sposobu na uzyskanie wolności od egoizmu.

Czujemy 620 razy silniej wzniesienie niż upadek. Upadek wszyscy odczuwamy w swoim własnym egoizmie. Podczas wzniesienia, jednocząc się, odczuwamy wspólne pragnienie wzajemnego obdarzania, sumę wysiłków i próśb do Stwórcy – to daje 620 razy większe wzmocnienie w odczuwaniu wzniesienia.

Cierpienia na wygnaniu prowadzą do wyzwolenia. Występują w tych samych pragnieniach, ale odwróconych, rozszerzonych przy pomocy naszych wysiłków (w połączeniu w grupie) 620 razy. Gdybyśmy poczuli głębię wygnania tak samo, jak odczuwamy wysokość wyzwolenia, nie moglibyśmy z niego wyjść.

Miłość do bliźniego jak do siebie samego jest ogólnym prawem Tory. Co i jak studiować w Torze, cel wypełnienia Przykazań zależy od tego, czy przybliża mnie to do miłości do bliźniego, do zjednoczenia. Jeśli przybliża, oznacza to, że jest to droga Tory, a jeśli nie – oznacza to drogę rozwoju egoizmu.

Cały wszechświat jest jednym człowiekiem. To mnie się wydaje, że jest 7 miliardów ludzi. Jeśli skupię się na Stwórcy, zobaczę cały świat zawarty w „Nie ma nikogo oprócz Niego”. Jeśli zbiorę wszystkie rozproszone części wewnątrz siebie i przyłączę je do Stwórcy, aby Go obdarzyć – zobaczę jedną całość w Stwórcy.

– Ograniczenie pragnienia rozkoszować się wynika z: a) poczucia egoistycznego wstydu lub b) ze względu na Stwórcę.

– Ekran – to dążenie do bycia ponad pragnieniem rozkoszować się, ponad egoizmem

О„H, Odbite światło to siła, dążenie do wypełnienia pragnienia Stwórcy.

Tylko dzięki wzajemnemu poręczeniu możemy przekształcać upadki we wzniesienia. Podczas upadku człowiek nie jest w stanie działać, ale przyjaciele mogą mu pomóc. Jeśli umieją pracować w grupie, wykorzystując każdy upadek do dążenia naprzód, mogą być w ciągłym wzniesieniu!

Pesach. Celem Stwórcy nie jest pogrążanie nas w rozpaczy, a doprowadzenie do prawdziwego zjednoczenia. Ale On celowo organizuje to tak, abyśmy stracili nadzieję na możliwość zjednoczenia się i prosili Go o pomoc. Po wszystkich naszych wysiłkach krzyczymy do Stwórcy. Jest to poczucie wygnania – i wtedy On nas ratuje.

@Michael_Laitman


Co przeszkadza nam osiągnąć Wyższy świat?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Od czego zależą granice naszego postrzegania, świadomości i zrozumienia? Co przeszkadza nam właśnie teraz zacząć postrzegać Wyższy świat?

Odpowiedź: Aby osiągnąć Wyższy świat przeszkadza nam tylko miłość własna, dlatego że wyższy wymiar jest zbudowany na emanacji i miłości. A materialny świat zbudowany jest na otrzymywaniu i nienawiści.

Pytanie: Dlaczego? Przecież nie wszystkich nienawidzę. Są tacy, których kocham, kto mi się podoba.

Odpowiedź: Ja ich kocham, dlatego że oni zadawalają mnie egoistycznie, przecież moje podstawowe pragnienie – to pragnienie otrzymywać. A to, od czego nie otrzymuję przyjemności – nienawidzę.

Z lekcji w języku rosyjskim, 27.11.2016


Pytanie do siebie samego

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Pytanie: Jakie pytanie codziennie powinien zadawać sobie uczeń, zajmujący się Kabałą?

Odpowiedź: Najważniejszą rzeczą jest, aby w żadnym wypadku nie rozstawać się z uczuciem, że nie ma nikogo oprócz Niego. O tym nie należy zapominać.

Dlatego każdy powinien zadawać sobie ciągle pytanie: „Co mogę zrobić, aby nie rozstawać się ze Źródłem wszystkiego, co istnieje?“

Z lekcji w języku rosyjskim, 31.12.2017


Jak podnieść ważność duchowego?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak nieustannie podnosić znaczenie duchowości nad materialnym?

Odpowiedź: To bardzo proste. Konieczne jest, aby spróbować uzyskać znaczenie duchowego od wielu ludzi zaangażowanych w naszej grupie, z książek, od bycia pod wrażeniem przyjaciół. Oprócz tego, rozmyślać nad sensem życia – co jest jeszcze w tym życiu, oprócz tego jak wyjść na następny poziom? Wszystkim wam dana jest taka możliwość, i możecie to zrobić.

Każdy z was ma poważną szansę w tym życiu, by wejść na następny poziom istnienia. Przeszliśmy już nieożywione, roślinne i zwierzęce stadium rozwoju, i teraz ze zwierzęcego poziomu musimy podnieść się na poziom „człowiek”, Adam. Adam – od słowa „podobny”, tj. podobny do następnego stopnia.

Mam nadzieję, że będziecie to realizować. Aby to zrobić mamy wszystkie materiały opracowane w ciągu ostatnich lat: książki przetłumaczone na wiele języków, klipy, zapisy, różnego rodzaju lekcje we wszystkich formach, – i, oprócz tego zorganizowane grupy. Musicie tylko spotkać się i rozpocząć pracę.

Jest to bardzo poważna praca, przecież człowiek instynktownie izoluje się od innych, podświadomie odczuwa się jak jednostka- to są oni, a to jestem ja. Gdzie od tego uciec?!

Stopniowo pod wpływem wyższego światła powinniśmy zacząć odczuwać się w jednym systemie zależni od siebie wzajemnie – przynajmniej w dziesiątce. Więcej nie jest konieczne, wystarczy być w dziesiątce, by zacząć czuć się w niej, jak w cudownym-lustrze, Wyższy świat, wyższe właściwości. I to jest osiągalne.

Mam nadzieję, że każdy, kto systematycznie angażuje się w nasz podstawowy program, który prowadzę codziennie, jest w stanie w najbliższym czasie osiągnąć następny poziomu rozwoju. Powinniśmy to osiągnąć. Jestem gotowy we wszystkim być z wami, pomagać wam i będę bardzo zadowolony, jeśli dołączycie do nas i spotkamy się na naszych kongresach.

Z wideokonferencji ze studentami kursu Międzynarodowej Akademii Kabały, 21.05.2017