Artykuły z kategorii Praca duchowa

Fragmenty z porannej lekcji 11.10.2018

каббалист Михаэль Лайтман  Z lekcji przygotowawczej do wirtualnego kongresu

Wyższe zarządzanie popycha nas do zjednoczenia się w jedną światową kabalistyczną grupę wokół kuli ziemskiej, aby poczuć się jak jedno duchowe naczynie (kli).

W tym celu, konieczne jest przezwyciężenie wszystkich różnic, zrozumienie i poczucie siebie nawzajem pomimo różnicy języków, stref czasowych, mentalności, poziomu przygotowania i technicznych przeszkód w połączeniu itd.

Najważniejsze jest zrozumienie, że dążymy do powszechnego zjednoczenia według żądania wyższego zarządzania i realizujemy je krok po kroku, poziom za poziomem. Pierwszy stopień, na który wchodzimy w duchowym świecie nazywa się „zarodkiem”. I ten zarodek musi być doskonały, to znaczy podobny do konstrukcji wspólnej duszy Adama Riszon, która się rozbiła.

Teraz z powrotem zbieramy części tej duszy w jedną duszę i musimy zrozumieć, że zarodek jest pierwszym stopniem zjednoczenia. Zarodek jest budowany na ustępstwach, anulowaniu siebie w stosunku do grupy.

Konieczne jest uczestnictwo całym sercem, ale człowiek przecież nie jest panem swego serca, które znajduje się w rękach Stwórcy. Dlatego musimy nauczyć się, w jaki sposób wpłynąć na Stwórcę, aby On zjednoczył nasze serca w jedno. I wtedy staniemy się duchowym zarodkiem.

Nie wystarczy razem siedzieć i uczyć się – trzeba jakoś zjednoczyć serca, a to jest najtrudniejsze. Budowa światowej grupy daje nową moc połączenia, ponieważ odkrywa się wiele dodatkowych przeszkód, które należy przezwyciężyć.

W naszej grupie zrobiliśmy już wszystko, co w naszej mocy, wykonywaliśmy wszystkie fizyczne działania, a serce nie jest w naszej władzy. Ale starając się zjednoczyć w skali całego światowego kli Bnei Baruch, robimy jeszcze jeden krok naprzód w kierunku otwarcia swojego serca, zwiększenia swoje uczucia do siebie nawzajem.

Dzięki tak szerokiemu zjednoczeniu 80-ciu grup na całym świecie, ogromnej liczbie ludzi o różnej mentalności i kulturze, będziemy mogli przebudzić i wzruszyć siebie nawzajem, uzupełniając wrażenia, których nam brakuje, by stworzyć wspólne kli, które będzie nazywane duchowym zarodkiem wewnątrz wyższego systemu.

* * *

Wszystko, czego potrzebujemy, to zjednoczyć oddzielone od nas części duszy. Wszakże kiedyś istnieliśmy w formie doskonałego systemu, jako jedna dusza – Adam Riszon. Ale ten system rozbił się i musimy teraz wyjść z siebie i przyłączyć do siebie ponownie utracone części, aby w tym doskonałym duchowym ciele zapanowała Szhina (Boskość) na wieki.

To brzmi tak prosto: wyjść z siebie, zebrać wszystkie części duszy, które są na zewnątrz, które w istocie są moimi własnymi organami, i ponownie przyłączyć je do siebie. I wtedy w tym połączeniu, podobnym do struktury Adama Riszon odkryjemy Stwórcę, który napełni to kli.

* * *

Muszę wykonać trzy działania, a resztę dokończy już Stwórca:

– wyjść z siebie,

– zebrać oddzielone części swojej duszy,

– przyłączyć te organy do siebie, aby to było jedno ciało.

Najtrudniejsze jest poczuć, że naprawdę brakuje mi tych organów, aby je wewnętrznie przyłączyć do siebie, zrosnąć się z nimi. Wszakże teraz nie czuję, że są mi potrzebne – tak jak szósty palec.

Z porannej lekcji 11.10.2018


Miłość do Stwórcy – to doskonała miłość do stworzeń

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Tylko w grupie można zyskać wiarę. Ponieważ siła wiary opiera się na zjednoczeniu, co najmniej dwóch osób. I dlatego utrata wiary – to oddalenie od grupy.

Musimy zrozumieć, że nie mamy i nie możemy mieć żadnego osobistego kontaktu ze Stwórcą. Kontakt możliwy jest tylko ze wspólnego naczynia, duchowego parcufa, składającego się z dziesięciu sfirot. Tylko wtedy zaczniemy odczuwać wyższą siłę.

Niekonieczne jest zebranie dokładnie dziesięciu osób, aby osiągnąć dziesięć sfirot – również może być nas mniej. Ale dodatkowo do tego, co sam czuję, muszą się we mnie zgromadzić wrażenia od dziewięciu różnych właściwości. I jeśli nie rozróżnię tych dziewięciu dodatkowych właściwości, to nie dostrzegę Stwórcy.

Jest to jak celownik, który pomaga skupić się na celu. Moje oko i wszystkie wycelowane punkty powinny być wyrównane. I jeśli nastrajam siebie na przyjaciół, to zobaczę to, co znajduje się na końcu celownika, ostateczny cel.

Dlatego utrzymać się w połączeniu ze Stwórcą, w wierze i obdarzaniu, możliwe jest tylko poprzez grupę. W przeciwnym razie nie będziemy w stanie odczuć Stwórcy. Cały czas znika i nie mam żadnej możliwości, aby Go poczuć, oprócz tego, aby właściwie nastroić się w grupie.

Staram się coraz bardziej i bardziej połączyć się z dziewięcioma przyjaciółmi i jeśli w końcu ma miejsce takie kliknięcie, i dochodzi do naszego spojenia ze sobą, to wtedy pojawia się światło i czuję Stwórcę. Pragnienia przyjaciół, ,,kelim’’ same zaczynają się świecić – wszystkie dziewięć w odniesieniu do mnie, Malchut.

Nie ma innego sposobu. Dlatego wszelkie wyjaśnienia, cała konfiguracja duchowego naczynia i budowanie relacji ze Stwórcą ma miejsce tylko między nami. Jak jest powiedziane: „Od miłości do stworzeń przejść do miłości do Stwórcy”.

Nie ma takiego działania, które pozwoliłoby nam bezpośrednio zbliżyć się do miłości do Stwórcy. Jest to możliwe tylko przez miłość do stworzenia. Kiedy gromadzą się wszystkie działania skierowane na miłość do stworzeń, i ta miłość staje się doskonała, ona nazywa się miłością do Stwórcy.

Z porannej lekcji 28.08.2018


Jak odnosić się do naszego świata?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jakie praktyczne wnioski w odniesieniu do tego świata powinien uczynić początkujący student, gdy słyszy, że ten świat jest fikcyjny, iluzoryczny? Traktować go mniej poważnie?

Odpowiedź: Nie. Nie mamy nic oprócz tego świata. Powinniśmy odnosić się do niego prawidłowo, użyć go do tego, aby przejść w Wyższy świat.

Pytanie: To znaczy, że w rzeczywistości on nie jest dla mnie iluzoryczny?

Odpowiedź: Nie, dopóki odczuwasz go tylko w swoich pięciu materialnych narządach zmysłu, nie możesz powiedzieć, że on jest iluzoryczny – on dla ciebie istnieje.

Ale stopniowo zaczynasz przechodzić od ziemskich narządów zmysłów do duchowych i odczuwać jednocześnie oba światy, jak kabalista, który żyje w dwóch światach: naszym i wyższym. Zanim on rozstanie się z tym światem, przechodzi taki stan przejściowy.

Pytanie: Czy kabalista żyjący na tym świecie i odczuwający już duchowy świat, mimo wszystko odnosi się bardzo wrażliwie do tego świata i jego praw?

Odpowiedź: Bez tego nie będzie mógł robić postępów w duchowym, dlatego że jego postęp zależy od tego, jak wiele robi w świecie materialnym z jego prawami.

Prawidłowe przestrzeganie praw tego świata pomaga człowiekowi szybko podnieść się w swoich odczuciach w Wyższy świat. Przy tym nasz świat się nie zmienia. Każdy kabalista odczuwa swoje pięć cielesnych narządów zmysłów tak samo, jak każdy człowiek.

Z lekcji w języku rosyjskim, 24.06.2018


Moje myśli na Twitterze, 29.08.18, cz.1

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Świat – to Stwórca, a my w Nim.

On wszystko określa, działa, napełnia.

My na Jego tle widzimy swoją niedoskonałość.

Celem jest osiągnięcie doskonałości – a to znaczy – osiągnięcie Jego właściwości.

Można prosić Stwórcę o naprawę siebie, nie dla siebie, a żeby nie oskarżać go za zniekształcony świat.

Zmieniamy świat kierując się swoim egoizmem. Ale świat jest projekcją naszych właściwości.

On jest dany, aby zmieniając siebie, człowiek widział rezultat w świecie. A nie korygując egoizmu, a świat, zwiększamy egoizm, aż się skumuluje i zmusi nas, aby naprawiać nie świat a egoizm.

@Michael_Laitman


Błyskawiczne odpowiedzi kabalisty. 13.05.2018, cz.1

каббалист Михаэот Лайтман Pytanie: Czy pojawienie się u człowieka pragnienia do duchowego – to szczęście? Czy Stwórca decyduje, kiedy ono się przebudzi?

Odpowiedź: Tak, to zależy od Stwórcy. Oczywiście, dla człowieka to jest szczęście, loteria. Wyższe światło działając na człowieka określi w nim pojawienie się tego pragnienia.

Pytanie: Jeśli moje pragnienia staną się wyższego rzędu, na poziomie człowieka, to zacznę dostrzegać w świecie duchowe manifestacje?

Odpowiedź: Tak zaczniesz widzieć nie tylko duchowe manifestacje, ale także czuć system, sieć sił, które wpływają na ciebie i na nasz świat. Zaczniesz dostrzegać konsekwencje ich wpływu i określać przyszłość będąc we wzajemnym połączeniu z tą siecią sił.

Pytanie: Czy uważa Pan, że każdy człowiek, który zaczyna studiować Kabałę powinien przygotować się do tego, by stać się wykładowcą?

Odpowiedź: To jest nieuniknione jeśli Stwórca zaczyna rozwijać człowieka. Jak powiedziano w artykule „Wolna wola”, Stwórca kładzie jego rękę na dobrym rozwoju, czyli doprowadza go do społeczeństwa, gdzie człowiek może się rozwijać, i mówi do niego: „Weź”.

Pytanie: Czy zbliżenie ze Stwórcą jest przyjemne czy niebezpieczne, czy jedno i drugie?

Odpowiedź: Zbliżenie ze Stwórcą nie może być niebezpieczne, dlatego że istnieją bardzo ścisłe prawa. Zbliżasz się do Stwórcy tylko zgodnie ze swoją naprawą. Twoja osobista korekta określi zbliżenie z Nim.

Pytanie: Co w Kabale nazywa się rzeczywistością?

Odpowiedź: Rzeczywistością w Kabale nazywa się moje pragnienie, które we mnie pracuje w danej chwili, i światło, które go spowodowało. Istnieją tylko te dwa składniki w stworzeniu i możemy regulować jakość i intensywność połączenia między nimi.

Pytanie: Jak w pragnieniu obdarzać może być pragnienie otrzymywać?

Odpowiedź: Nie ma czegoś takiego. Pragnienie otrzymywać powstało z niczego. To jest jedyna rzecz, która jest stworzeniem. Wszystko inne pochodzi od Niego.

Z lekcji w języku rosyjskim, 13.05.2018


Jak pozbyć się miłości własnej?

каббалист Михаэль Лайтман Ponieważ człowiek stworzony jest z naczyniem (kli), które nazywa się „miłość własna”, dlatego też, kiedy człowiek nie widzi osobistej korzyści, jaką przyniesie mu jakieś działanie, to nie ma paliwa dla wysiłków, aby zrobić nawet niewielki ruch.

A bez anulowania miłości własnej niemożliwe jest osiągnięcie połączenia ze Stwórcą, to jest podobieństwa właściwości. (Rabasz, „Szlawej Sulam”, „Cel grupy (1.2)”)

Pytanie: Człowiek rodzi się tak, jak dziki osioł z miłością własną, a z tym niemożliwe jest osiągnięcie wyższego celu. Co więc doprowadza go do Kabały?

Odpowiedź: Rozczarowanie. Po co człowiekowi jego charakter, miłość własna, duma, jeśli za każdym razem one strącają go w błoto i od tego tylko cierpi? Dlatego lepiej w jakiś sposób zbawić się od ego.

Egoizm konfrontuje ze sobą ludzi, narody, państwa, nie daje nam spokoju. A 90% z tego, co osiągamy i zarabiamy, wydajemy tylko na wszelkiego rodzaju konflikty.

Dlaczego nie możemy zrobić odwrotnie? To znaczy problem jest w egoistycznej naturze człowieka i musimy dojść do konieczności anulowania egoizmu w każdym z nas. Ale najpierw należy zrozumieć, że mamy taką możliwość, aby to zrobić. Przecież wielu zdaje sobie sprawę, że ego jest naszym złem, ale nikt nie wie, w jaki sposób można sobie z nim poradzić.

Pytanie: Czy człowiek, który rozpoczyna swoją drogę do ostatniego pokolenia, przychodzi do grupy tylko z powodu cierpienia?

Odpowiedź: Tak nie inaczej. Ktoś przychodzi z powodu materialnego cierpienia w życiu, a ktoś inny z chęci, aby poznać wyższy świat: czuje się uskrzydlony, przyciąga go odkrycie duchowych światów. Dlatego doświadcza innych cierpień – cierpień miłości, cierpiąc z powodu potrzeby wyższego poznania.

Cierpienia – to braki, które chcę napełnić, i dlatego mogą być bardzo przyjemne. Ale mimo wszystko są to cierpienia.

Miłość – to także brak, to również cierpienie, ale jest odczuwalne, jako słodkie.

Pytanie: Osobista korzyść, miłość własna, napędzają człowieka do tego, aby wszedł w duchowe. Z drugiej strony z miłością własną nie można osiągnąć Stwórcy. Wychodzi, więc na to, że nie ma wyjścia?

Odpowiedź: Istnieje wyjście. Kiedy wraz z wykorzystaniem egoizmu zaczniesz otrzymywać własne negatywne reakcje i takie same reakcje dostaniesz od społeczeństwa, to nieuchronnie zechcesz zbawić się od ego.

Jeśli chcesz osiągnąć cel – poznanie Stwórcy, ujawnienie sensu życia, i środowisko mówi ci, że do tego konieczne jest połączenie się z innymi, a ty widzisz, że egoizm ci na to nie pozwala, wtedy pojawia się w tobie pilna potrzeba, aby zbawić się od niego.

Dlatego koniecznie musisz wejść w odpowiednie społeczeństwo, które będzie nastrajać cię na konieczność zbawienia się od egoizmu.

Z programu TV „Ostatnie pokolenie”, 02.01.2018


Fragmenty z porannej lekcji 10.01.2018

каббалист Михаэль Лайтман Z lekcji „Budujemy Stwórcę w dziesiątce”

Mojżesz opisuje w Torze całą duchową rzeczywistość w postaci obrazów świata materialnego, istniejących tylko w naszej wyobraźni, jako projekcja pragnień.

Wyobrażamy sobie rzeczywistość, jako świat nieożywiony, rośliny, zwierzęta, ludzi, ale dzięki swojej pracy musimy przekształcić to w pragnienia, prócz których nie istnieje nic. Wszakże Stwórca stworzył tylko egoizm.

Dzięki specjalnej pracy, którą wykonujemy z pomocą siły światła (Tory), osiągamy podobieństwo do Stwórcy. Pragnienie pozostaje przeciwstawnym do Stwórcy i coraz bardziej rośnie, to znaczy, że przeciwieństwo tylko wzrasta. A naprawa polega na tym, by stać się coraz bardziej podobnymi do Stwórcy swoją intencją, to jest sposobem używania pragnienia. O tym właśnie mówi Tora.

* * *

Tora – jest to metoda pracy z pragnieniem stworzonym przez Stwórcę z pomocą wyższej siły, zwanej – światłem. W tym celu należy używać nieożywiony, roślinny i zwierzęcy świat oraz siłę Stwórcy do naprawy człowieka – wyższy i główny stopień stworzenia. To na tym polega praca wszystkich stworzeń.

* * *

Dziesiątka – jest to obowiązkowa struktura, która istnieje od samego początku, jeszcze w pierwotnym HaWaJaH, w czterech stadiach prostego światła, w świecie Nieskończoności. W tej formie światło buduje z punktu „stworzonego z niczego”, pierwsze stworzenie Malchut.

A następnie Malchut rozwija się wewnątrz, by zrealizować swoje pragnienie stania się podobną do światła, i tak powstaje cała drabina światów, parcufim, sfirot, rozbicia i naprawy.

Po wszystkich wyjaśnieniach Malchut, z pomocą światła buduje w sobie odwrotne HaWaJaH: zamiast czterech stadiów prostego światła – cztery stadia odbitego światła, wypełniając wszystko do perfekcji. Stworzenie w taki sam sposób odpowiada Stwórcy, jak Stwórca zwraca się do niego: z tą samą miłością, oddaniem, gotowością do połączenia.

W ten sposób, w tej dziesiątce urzeczywistnia się cel stworzenia: w HaWaJaH stworzonym przez Stwórcę vis-a-vis stworzeniu i zbudowanym przez stworzenie, vis-a-vis Stwórcy.

Dziesiątka jest to obowiązkowa, naturalna struktura, w której chcemy wyrazić swój stosunek do Stwórcy. Społeczeństwo ludzkie, wszystkie światy i dusze – wszystko zbudowane jest na podstawie dziesiątki, która udoskonala się, dopóki nie osiągnie formy obdarzania.

Dlatego powiedziano: „Od miłości do stworzeń – do miłości do Stwórcy”. Wszystko, co chcemy zrealizować w odniesieniu do Stwórcy, musimy najpierw zrealizować w dziesiątce, w stosunku do przyjaciół.

* * *

Musimy tylko odkryć, że Stwórca wypełnia całą rzeczywistość, a w niej panuje tylko ta jedna siła. Nie ma nienawidzących i wrogów, nie ma przyjaciół – jest tylko Stwórca przebrany we wszystko i działający przez wszystko.

Nie ma niczego oprócz Niego. Ale On ukrywa się, dlatego abyśmy z wolnego wyboru, z ciemności, ze świata, w którym jakoby działa wiele różnych sił, podnieśli się do siły wiary. Wiara oznacza, że siłą wyznaczam Stwórcę do rządzenia  wszystkimi jego ukryciami. W tym miejscu, gdzie On znika, zmuszam Go do powrotu.

* * *

Ukrycie – Wybór – Wiara. Ponieważ Stwórca jest ukryty, mamy możliwość swobody wyboru pracowania w wierze, jakby Stwórca był obecny i napełniał wszystko. Człowiek dokonuje wyboru, działając, odnosząc się do przyjaciół i żyjąc tak, jakby we wszystkim był obecny Stwórca. I wtedy Stwórca objawia się człowiekowi i naprawdę napełnia cały jego świat.

* * *

Pod koniec korekty wszystkie dziesiątki łączą się w jedną, ale teraz nie należy się o to troszczyć. Stanie się to w naturalny sposób, samo z siebie. Kiedy każda dziesiątka zdobędzie siłę obdarzania, rozpocznie się między nimi duchowy ruch, zbliżenie zgodnie z podobieństwem właściwości, wzajemne zrozumienie.

Podobnie jak w filmach dokumentalnych, komórki łączą się ze sobą nawzajem jednocząc się w jeden organizm, tak samo dziesiątki w miarę podobieństwa właściwości będą zbliżać się i jednoczyć w duchowe formy. One będą przekształcać się w parcufim, części światów i tak coraz wyżej i wyżej, aż wszystkie zjednoczą się w Malchut świata Nieskończoności. (Oczywiście, nie jest tu mowa o materialnych przemieszczaniach, a tylko o wewnętrznej zgodności/ spójności).

* * *

Wolność woli człowieka polega na wyborze dzieła Stwórcy. A co tutaj można wybrać, jeśli działa i wybiera Stwórca? Ale muszę zbudować podobieństwo Stwórcy (jak jest powiedziane: „Wy stworzyliście Mnie”) z właściwych połączeń między rozbitymi pragnieniami. Połączenie przyjaciół musi przybrać formę Stwórcy – absolutnego obdarzania, to znaczy być ponad egoizmem.

* * *

Brakuje nam tylko tego, aby poczuć, że wszystkie problemy, szalejące jak sztorm wokół nas są zorganizowane przez Stwórcę. To On straszy nas burzą i narusza więź między nami, aby zmusić nas do zwrócenia się do Niego.

Będziemy musieli przyciągnąć Stwórcę między nas, inaczej nie będziemy w stanie schwycić się za siebie, nie utrzymamy się na tratwie i utoniemy w szalejącym morzu egoizmu. Musimy przyciągnąć Stwórcę do naszego życia, to znaczy zadecydować, że On determinuje całe nasze istnienie, całą separację i całe ukrycie, a od nas wymaga się tylko, aby poczuć Jego konieczność.

Z lekcji do artykułu Baal HaSulama „Szofar Masziacha”

Chcemy tego, czy nie, istniejemy wewnątrz praw natury i nie możemy nigdzie uciec z tej sieci bez względu na to, jakby nasz egoizm nie próbował tego zrobić. Rządy i różne komitety od czasu do czasu podejmują ustawy: „za” i „przeciw”.

Ale w końcu po wielu latach wyjaśnień zrozumiemy, że niezależnie od tego, jakie decyzje nie podejmowałby człowiek, on znajduje się w sieci, która określa wszystko, co z nim będzie: jego pragnienia, myśli, intencje, rezultat wszystkich jego działań i to, co dzieje się w świecie.

Dlatego konieczne jest, aby studiować sieć sił, w których żyjemy, badać jak w naukowym laboratorium, tak jak badane są prawa tego świata. Nauka Kabały pomaga nam zrozumieć sieć sił z wyższego poziomu. A jeśli odrzucamy tę możliwość, powraca to do nas jak bumerang, powodując wielkie cierpienia.

I wszystko to jest spowodowane naszym lekceważeniem nauki Kabały, która mówi o związku między nami, o prawie wzajemnego poręczenia, sojuszu, wspomnianego w Torze. Kabała wyjaśnia, jak wypełnić to prawo i uniknąć cierpienia.

Natura naciska na nas, dlatego że my sami wywołujemy te złe, wrogie siły. Ale na razie zachowujemy się jak małe uparte dzieci, które nie chcą słuchać tego, co mówią im rodzice (kabaliści), i dlatego cierpimy.

* * *

Pierwsze osiągnięcie nauki Kabały po jej wyjściu z ukrycia, które trwało 2000 lat – to „zgromadzenie wygnańców” w ziemi Izraela. I nie oznacza to, że należy wziąć bilet i polecieć do Izraela.

„Zgromadzenie wygnańców” oznacza, że oni otrzymują pragnienie, aby powrócić do prawdy, do „ziemi Izraela”: ziemia (erec) – to pragnienie, „Izra-el” – „bezpośrednio do Stwórcy” (jaszar-kel). Oznacza to, że wszyscy zaczynają rozumieć, że konieczne jest ujawnienie wyższej siły – jedynej siły, działającej w całym wszechświecie.

* * *

Człowiek, w którym już dojrzewa zainteresowanie Kabałą, zwykle ciągnie do nauki, dlatego że ona daje przynajmniej częściową odpowiedź na prawa natury. Nauka nie odkrywa ogólnego prawa natury (HaWaJaH) łączącego wszystkie części rzeczywistości, ale przynajmniej częściowo opisuje prawa na nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym poziomie.

Biologia, zoologia, botanika, fizyka jest to odkrycie HaWaJaH na niskich poziomach (nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym) oraz w ograniczonej, wąskiej formie, ale nie w ogólnej. A oprócz tego nauka prawie nie ujawnia związku pomiędzy poziomami.

Dopiero dzisiaj pojawia się dążenie do połączenia fizyki, chemii i biologii, ale to mimo wszystko nie usuwa ich ograniczeń. Ludzie ciągną do nauki, dlatego że jest to HaWaJaH w bardzo częściowej, skompresowanej formie, nie wykraczającej poza granice materii. Ale mimo to daje jakąś przyjemność i częściowe napełnienie z pojmowania harmonii, chociażby jakiegoś ograniczonego obszaru natury.

Z porannej lekcji 10.01.2018


Moje myśli na Twitterze, 19.03.18, cz.1

каббалист Михаэль Лайтман Cały proces odkrycia człowiekowi Stwórcy jest opisany w Torze. Tora nie opowiada o życiu ziemskim, a o etapach duchowego rozwoju człowieka: wyjściu spod władzy egoizmu, pragnienia otrzymywać, ku miłości do ludzi, pragnieniu obdarzać – o narodzinach w duchowym świecie.

Po upadkach kabalista powraca do odczuć i świadomości, doświadczając nowych inspiracji. Wtedy wszystko się powtarza, w zawziętości egoizmu, serca Faraona. Tak z „wyjść” zdobywa się Torę – proces odkrycia Stwórcy, osiąga się połączenie ze Stwórcą.

Przechodząc upadki i wzloty, kabalista uczy się ponad nimi pracy Stwórcy (Avodat Haszem): w jaki sposób Stwórca odkrywa w nim egoizm, zatwardziałe serce Faraona, zmuszając trzymać się mocniej nauki i grupy, nawet w stanach Syjon-ecija – bez uczuć i zrozumienia.

Stwórca odkrywa w kabaliście coraz to nowe ego-pragnienia, człowiek upada odczuwając otrzymywanie, jako ważniejsze niż obdarzanie, ale dzięki poręczeniu przyjaciół i OM – Or Makif (Światło otaczające), i nauce, uporczywie powraca do ważności połączenia i obdarzania. Z tych upadków „wyjść” (ecijot – Syjon) buduje ruch.

Ruch duchowy zgodnie z regułą „Jak byk pod jarzmem“ nie jest zależny od odczuć. Mierzy się on ilością wyjść-wejść – upadków-wzniesień, o czym jest powiedziane: „Z Syjonu (jecijot-upadki) wyjdzie Tora”. Ziemia Izraela nazywa się Erec Syjon – wchodzi w nią ten, kto przeszedł upadki.

Jeśli proszę dla siebie – nic nie dostanę. Jeśli proszę dla grupy – osiągnę z nią niewielki duchowy stan (WAK). Jeśli proszę, aby grupa stała się kanałem światła od Stwórcy do ludzi, to całe światło dla świata (GAR) przejdzie przez nas!

Faraon, egoizm jest odwrotną stroną Stwórcy i jest w pełni kontrolowany przez Niego, ponieważ „Nie ma nikogo oprócz Niego”. Człowiek znajduje się pomiędzy tymi dwiema siłami: szczerą i odwrotną, które pracują nad nim zamiennie, aby oczyścić, aby dać koncepcje bliskie obdarzania.

Najważniejsze jest, aby znajdować się w drodze i strzec się, aby z niej nie zejść. Cały czas będzie obciążenie serca, za każdym razem coraz większe, przecież inaczej niemożliwe jest przybliżyć się do wyjścia z Egiptu. Wszystkie etapy muszą się w nas realizować. Nie uciekaj, przegrasz obecny cykl życia!

Zaproponuj pragnienie, podobne do światła, a ono wypełni je. Przecież „Więcej niż cielę chce ssać, krowa chce karmić”. Bierz tyle światła ile chcesz, jeśli jesteś gotowy na otrzymywanie przyjemności z obdarzania. A dopóki nie jesteśmy w stanie tego zrozumieć, Kabała będzie dla nas ukrytą nauką.

Najważniejszą rzeczą, która jest od nas wymagana – to wrażliwość na pracę wyższego nad nami, „subtelność duszy”, spróbować poczuć, jakie działania Stwórca bezpośrednio wykonuje nad nami, a jakie są ukryte, jako Faraon lub za pomocą innych środków, które są nazywane „ten świat” we mnie.

Ludzkość znajduje się na początku „7 głodnych lat”, gdy poprzednie metody przestały działać. Jeśli nie rozpoczniemy korekty, dojdziemy do wojny światowej. Przyczyną głodu nie jest brak żywności, a to, że systemy państwowe i społeczne przestały funkcjonować – i nie wiadomo, jak dalej zarządzać światem.

W okresie „7 sytych lat” odczuwamy, że połączenie jest na korzyść naszego egoizmu, Faraona. Nie rozumiemy, że przyjdzie nam odciąć się od egoizmu, wiarą ponad wiedzę. Przejście do 7 głodnych lat polega na odkryciu tego, że połączenie musi być bezinteresowne.

Egoizm jest przeciwny połączeniu. Dlatego musimy włączać się w grupę i osiągnąć zjednoczenie „Braci swoich szukam”, aby cieszyć się nim. To „7 sytych lat”. A potem odkryje się egoizm „7 głodnych lat” przeciw zjednoczeniu – „zajęczeli synowie Izraela – aż do ucieczki!

Człowiek sam decyduje, co dla niego nazywa się piekłem i rajem. Są ludzie, dla których oderwanie się od Stwórcy na jedną chwilę – to już piekło. Człowiek powinien widzieć, że w każdej chwili daje się jemu wolność wyboru. Stany piekła i raju nie są determinowane z góry, a przez samego człowieka.

@Michael_Laitman


Wirtualny kongres: na mecie

W naszym pierwszym międzynarodowym wirtualnym kongresie kabalistycznym wzięło udział 170 centrów kabalistycznych i 27 grup wirtualnych, nie licząc początkujących grup na całym świecie.

Podczas tego kongresu przeszliśmy bardzo dobre etapy. I myślę, że takie spotkania musimy robić częściej. Dzięki temu przesuniemy się naprzód. W rzeczywistości, z duchowego punktu widzenia wirtualny kongres symbolizuje połączenie, i absolutne, pełne zjednoczenie między wszystkimi ludźmi, niezależnie od granic. Jakby to była jedna ludzkość, a raczej jeden człowiek, który łączy wszystkie swoje części.

Oznacza to, że połączenie wirtualne jest najlepszym, optymalnym, poprawnym połączeniem, aby zjednoczyć całą ludzkość w system „Adam“. Można powiedzieć, że na tym kongresie wkroczyliśmy na metę. Teraz musimy tylko wzmocnić to połączenie. Oczywiście przed nami jest jeszcze wiele różnych problemów i niuansów. Musimy jeszcze dużo nad tym pracować. Ale w zasadzie znajdujemy się już na początku prostej drogi do Pełnej naprawy.

I jestem bardzo wdzięczny za to Stwórcy, że On dał nam pragnienie, mądrość i warunki, abyśmy mogli się tak zgromadzić. To naprawdę wielka pomoc z Jego strony. Wielkie błogosławieństwo!


Fragmenty z 1-ej lekcji międzynarodowego wirtualnego kongresu 19.10.2018

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Dzisiejsza data jest wyjątkowa: rozpoczął się pierwszy międzynarodowy wirtualny kongres pomiędzy wszystkimi kabalistycznymi grupami z całego świata, które jednoczą się ponad czasem i przestrzenią w jedną wspólną grupę. Jest to bardzo ważne wydarzenie, co szybko stanie się zrozumiałe po wynikach osiągniętych dzięki takiemu spotkaniu.

Ludzkość rozwija się w oparciu o swój egoizm, który przechodzi wielki etap wzrostu i przemiany i doprowadza dzisiaj świat do zagłady i unicestwienia. Światem nie zarządza rozum, a egoistyczne pragnienia, które musimy jakoś okiełznać, co zrobić można tylko z pomocą wyższej siły.

Naukowcy, politycy, ekonomiści zgadzają się z tym, że świat znajduje się na progu katastrofy i wręcz potrzebuje metody zmiany ludzkości. A metoda może być tylko jedna: wznieść się ponad naszą egoistyczną naturę.

Do dnia dzisiejszego ludzkość nie mogła niczego wymyśleć. Ale my posiadamy metodę Kabały, wypróbowaną już tysiące lat temu, która pozwala nam wznieść się ponad siebie, jeśli jednocząc się będziemy pomagać sobie nawzajem i przejawimy między sobą wyższą siłę.

Ta metoda narodziła się trzy i pół tysiąca lat temu w starożytnym Babilonie, a potem nastąpił proces jej przenikania do wszystkich warstw ludzkości. Jeszcze nie wiemy, jak powinna się ona przejawić i na ile przeniknęła wewnątrz ludzkości. Dopiero teraz ona zaczyna się manifestować poprzez nasze grupy.

Dlatego Kabała staje się bardzo pożądana a z drugiej strony nieoczekiwana i odpychająca. Rozum pojmuje jej słuszność, ale nasza egoistyczna istota nie chce jej zaakceptować. Dlatego przed nami stoi zadanie adaptować Kabałę dla całego świata, aby wiele rozrzuconych egoistycznych serc stało się jednym altruistycznym sercem.

Jedynym problemem jest zwrócenie się ku tej sile obdarzania i miłości, która istnieje w naturze, i poproszenie jej, aby zamiast egoistycznej siły rozwijała w nas altruistyczną siłę, wynosząc właściwości połączenia i miłości ponad właściwości egoistycznego otrzymywania.

* * *

Człowiek nie może znaleźć odpowiedzi na pytanie o sens swojego życia i dlatego ucieka przed nim. Przecież, po co miałby niepotrzebnie, bezsensownie cierpieć? On odczuwa się, jako istotę bezwartościową i upokorzoną przez naturę, która jest wciągana przez wir życia, który gdzieś ją niesie. Czy tego chcemy, czy nie, było tak zaplanowane gdzieś, przez kogoś lub przez ślepą naturę i będzie to zrealizowane.

Jak oderwać się od potoku życia, który nieustannie zasysa nas w siebie? Kabaliści radzą zrobić to z pomocą grupy, która wyciągnie nas z tego świata, wzniesie nad nasz egoizm, byśmy patrzyli z wyższego poziomu. Myśląc nie o sobie, a o innych ujrzę prawidłowy obraz natury i prawdziwy świat. Jeśli zdobędę właściwość obdarzania i wejdę w wyższy świat, to wszystko ujrzę niesfałszowane przez mój egoizm.

Aby to zrobić, musisz wejść w grupę, to znaczy podstawić siebie pod jej wpływ, aby ona wyciągnęła ciebie z egoizmu. Człowiek sam nie może wyciągnąć siebie z egoistycznego więzienia.

Musimy dać możliwość zrobienia tego grupie i wtedy to się uda. Grupa posiada wielką siłę, która pozwala mi oderwać się od egoizmu jak kawałek metalu od magnesu.

Z 1-szej lekcji międzynarodowego wirtualnego kongresu, 19.10.2018