Artykuły z kategorii Praca duchowa

Czy kabalista może czytać w ludzkich myślach?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy kabalista może czytać w myślach innych ludzi?

Odpowiedź: Kabalista się tym nie zajmuje. Z reguły jest on skierowany na Stwórcę. Co go obchodzą ludzie, którzy znajdują się na materialnym poziomie?

Jeśli on znajduje się ze swoimi przyjaciółmi w jednej grupie, wtedy u nich istnieje swój kolektywny rozum, swoje uczucia i pragnienia, swoja kolektywna więź ze Stwórcą.

W celu poznania myśli zwykłych ludzi, musi opuścić się na ich poziom, zanurzyć się w nich. Ale co to daje? Co on z tym może zrobić?

Upewnić się, że Stwórca nimi zarządza? On i tak to wie i czuje. Czy on będzie pracował z ludźmi, aby ich jakoś zmienić, naprawić? To musi być wykonane przez Stwórcę, bo przecież oni sami nie są winni temu, że tacy są.

Z lekcji w języku rosyjskim, 15.01.2017


Skok w Morze Końcowe (Morze Czerwone)

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co to jest za stan, w którym jesteś zmuszony skoczyć do Morza Końcowego (Morze Czerwone – Jam Suf), żeby uciec od Faraona?

Odpowiedź: Jest to stan rozpaczy, kiedy Faraon – twój egoizm, pogania cię z tyłu. Nie pozwala ci odejść, chce cię pochłonąć, zjeść, a ty czujesz, że znajdować się w nim jest gorsze od śmierci.

Kiedy w Nowym Jorku płonęły bliźniacze wieżowce, ludzie wyskakiwali z pięćdziesiątego piętra. Nie było w tym żadnego sensu, ale człowiek po prostu nie mógł pozostawać w ogniu. Dla niego sekunda, żeby nie znajdować się w ogniu, była jak wyzwolenie. I wyskakiwał.

Takiego samego stanu doświadcza człowiek podczas ucieczki z Egiptu. Nie możesz pozostawać ani na chwilę, jesteś gotów skoczyć do morza, nieważne gdzie – to jest dla ciebie zbawieniem. I kiedy dochodzisz do takiego stanu, morze się rozstępuje.

Przechodzisz punkt rozdzielenia – punkt przełomu i nie ma już powrotu, już podjąłeś decyzję i w tym momencie całkowicie zerwałeś swój związek z egoizmem.

Pytanie: Czy egoizm doszedł dziś do takiego stanu, że pokonać go można tylko razem – grupą?

Odpowiedź: Tak, jest to wspólny, grupowy punkt, opisany w Biblii jako Nachszon, który pierwszy wskoczył do wody.

Jest to ten sam punkt, co i Mosze (Mojżesz), który stanowi centrum grupy, tylko za każdym razem ma on inne określenie w zależności od właściwości, która w danym momencie najbardziej wyraźnie w nim się przejawia.

Dlatego punkt „Nachszon” przejawia się w grupie wtedy, gdy cała grupa uważa, że jedność, zbliżenie, wspieranie się nawzajem jest dla niej najważniejsze.

Przy tym dla ludzi nie jest ważne, że znajdują się w ciemności, najważniejsze – aby zbliżyć się, nawet jeśli razem zginą. To jest ważniejsze, niż osobno pozostać w egoizmie i istnieć w nim w najbardziej komfortowym, zwierzęcym stanie. Na tym polega wybór.

I wtedy morze nagle rozstępuje się przed tobą, całkowicie spokojnie odkrywa się następny stopień, tj. przejście przez Morze Końcowe.

To jest koniec całego okresu, który przeżyłeś, znajdując się pod władzą swojego egoizmu. Od tego momentu już do niego więcej nie powrócisz.

Ty w ogóle nigdy nie wracasz na poprzedni stopień. Jeśli wydaje ci się, że znajdujesz się w jeszcze gorszym stanie – to tylko dlatego, że dają ci następny, jeszcze nienaprawiony stopień.

Z wirtualnej lekcji, 01.04.2012


Za wszystkim stoi Stwórca

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Moskwie. Lekcja 4

Zajmując się pracą duchową, musimy podążać za pierwszą podstawową zasadą Kabały: „Nie ma nikogo oprócz Niego” – nie ma stworzenia, nie ma nikogo. Mam do czynienia tylko ze Stwórcą, tylko ja jeden istnieję i ciągle znajduję się przed Nim.

Z tego, co Stwórca pokazuje we mnie i poza mną, zaczynam dostrzegać, że to wszystko pokazuje mi po to, żebym zdobył niezbędne doświadczenie do Jego większego odkrycia.

On chce wychować mnie jak dziecko, które trzymamy na rękach i staramy się je kierować, pokazać, nauczyć, aby szybko stało się mądre, rozwinięte, rozumiejące.

Dlatego po tym, jak zaczynam łączyć wszystko z „nie ma nikogo oprócz Niego” i nastawiam się ściśle na to określenie, zaczynam dostrzegać wszystko, co dzieje się w świecie, jako ukazywanie mi Stwórcy.

On chce, abym Go odkrył w prawidłowym odniesieniu do wszystkich, tj. bym odnosił się do nich tak, jakbym odnosił się do Stwórcy. Przecież wszystko, co dzieje się wokół mnie – jest Jego manifestacją.

Stąd powstają uwarunkowania: „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego” i „Od miłości do stworzenia – do miłości do Stwórcy”. W przeciwnym razie nie możemy osiągnąć Jego ujawnienia, jeśli nie zrozumiemy, że nie ma ani obcego, ani bliźniego – nikogo! Istnieje bardziej bliskie lub bardziej odległe ukazanie się mi Stwórcy w różnych przejawach.

Ja widzę Go w postaci uczniów, w postaci nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej natury, w postaci całej ludzkości. I w tej mierze, w jakiej mogę przybliżyć te wszystkie elementy do siebie, odnosząc się do nich jak do przejawów Stwórcy, to rysuje się przede mną bardzo prosty obraz: świat wypełniony wyłącznie Stwórcą.

A gdzie są wszyscy inni? Okazuje się, że oni są częściami mojej duszy, które pokazują mi Stwórcę. A kim ja jestem? Tylko punktem, z którego dokonuję tego odkrycia.

Mamy do czynienia ze Stwórcą! A techniczne sprawy uzgadniamy między sobą, ponieważ znajdujemy się w ramach normalnego materialnego świata i zobowiązani jesteśmy to robić. Wiemy, że za każdym przyjacielem znajduje się Stwórca. A jeśli okłamujemy przyjaciela, okłamujemy Stwórcę.

A zatem cały czas muszę wyobrażać sobie Stwórcę, znajdującego się między nami, albo Stwórcę, znajdującego się za przyjacielem, albo siebie razem z przyjacielem, odnoszącym się do Stwórcy. Musimy za każdym razem to wyjaśniać. I za każdym razem będzie to wyglądać inaczej.

W takich sytuacjach człowiek wypracowuje w sobie niezbędne odczucia, w których następnie odkrywa się Stwórca. Jeśli człowiek w miejsce tego pogrąża się w zwyczajne życie i wewnątrz siebie nie znosi tego, co oferuje mu Stwórca dla Swojego odkrycia, nie stara się znaleźć właściwej reakcji na Jego wezwania, wtedy na próżno mijają minuty, dni, miesiące, lata i nawet jest jeszcze gorzej niż u wszystkich ludzi.

Przecież zwykli ludzie nie żywią nadziei na osiągnięcie wyższego świata, a on myśli, kiedy odkryje mu się Stwórca, ale mimo to zupełnie nie zajmuje się swoim ciągłym rozwojem duchowym, nastawieniem na odczuwanie Stwórcy – tego, co mu się daje w każdej chwili.

Dlatego im więcej człowiek ma różnych problemów, które mieszają mu i oddalają go od celu – znaczy to, że Stwórca bardziej z nim pracuje. I powinien on dziękować Stwórcy za wszystkie problemy i przeszkody, które go nękają.

Konieczne jest poprawnie patrzeć na to, co się dzieje, nie szukać spokoju, starać się maksymalnie efektywnie wykorzystać czas, a już na pewno nie zagłębiać się w swój charakter, nie wpadać w stan „odrętwienia”, przecież w takim stanie on nie jest do niczego zdolny.

Jest to bardzo interesująca, twórcza praca, zwłaszcza gdy zagłębiasz się wewnątrz siebie i uświadamiasz sobie, że przed Tobą jest niezwykły system, poprzez który Stwórca uczy nas jak małe dzieci: popatrz jeszcze i jeszcze, z czego zostałeś stworzony.

Postrzegamy ten świat wewnątrz siebie. Na zewnątrz nie ma nic! Gromadząc z otoczenia, z wszelkiego rodzaju problemów wystarczającą ilość i jakość doznań, odkrywamy w nich Stwórcę.

Z 4 lekcji kongresu w Moskwie 05.03.2016


Rozpoznać kabalistę

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: W jaki sposób mogę sie dowiedzieć, że człowiek przede mną jest kabalistą?

Odpowiedź: Nie możesz tego zrozumieć. W żaden sposób!

Powiedziałbym, że zewnętrzne oznaki kabalisty to:

1. Ciągłe zajęcia Kabałą w każdej wolnej chwili;

2. Nauka trzygodzinnej porannej lekcji;

3. Regularne uczestnictwo w zebraniach przyjaciół;

4. Udział w rozpowszechnianiu, które prowadzi do naprawy świata;

5. Aktywne wykorzystanie siebie, by doprowadzić świat do naprawionego stanu.

To się nazywa „kabalista”.

Pytanie: Okazuje się, że nawet początkującego można nazwać kabalistą?

Odpowiedź: Tak. W Kabale mówi się, że człowiek nazywa się kabalistą zgodnie ze swoją intencją i celem, a nie według tego, czy osiągnął on już poziom duchowy. Jeśli on ukierunkowany jest na to, znaczy, że on nim jest.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 08.03.2017


Myśli i uczucia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Gdzie odczuwa się Stwórcę: w umyśle, myślach, uczuciach czy pragnieniach?

Odpowiedź: W uczuciach.

Pytanie: A gdzie znajduje się punkt odczucia istnienia samego siebie? Ten punkt – to także myśl?

Odpowiedź: Nie. Myśl jest o wiele niższa niż uczucie. Uczucie – jest to najbardziej wewnętrzny punkt, który charakteryzuje sobą określone pragnienie.

Pragnienie, aby wznieść się ponad swoje „ja” i połączyć się ze Stwórcą, prowadzi człowieka do tego, że zaczyna on wyczuwać plan Stwórcy w stosunku do siebie i łączy się z Nim.

Z lekcji w języku rosyjskim, 15.01.2017


Kto może uważać się za kabalistę?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Sama przeszłam transformację i uważam się za kabalistkę. To możliwe?

Odpowiedź: Myślę, że przede wszystkim należy zdefiniować sobie, co to jest kabalista.

Kabalista – to człowiek, który jest związany z grupą kabalistyczną, w połączeniu z przyjaciółmi odkrywa Stwórcę i to wzajemne poznanie Stwórcy wewnątrz grupy pozwala mu być kabalistą, otrzymującym odkrycie wyższej siły.

A jeśli ty gdzieś, coś przeszłaś indywidualnie, to niestety muszę powiedzieć, że to jest złudzeniem.

Z lekcji w języku rosyjskim, 11.12.2016


Cały świat – to język Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy poprawnie rozumiem, że Stwórca przemawia do nas przez ludzi?

Odpowiedź: Tak. On zwraca siędo ciebie przez ludzi, ale zupełnie nie tak, jak ludzie zwracają się do ciebie. On rozmawia z tobą swoim wpływem na Ciebie przez otoczenie, zwierzęta, rośliny, a nawet przez kamienie – poprzez wszystko, co jest wokół.

Cały świat – jest to język Stwórcy. Natęż nieco trochę wewnętrzny słuch i usłyszysz.

Z lekcji w języku rosyjskim, 11.12.2016


Jak odczuwa się odkrycie Stwórcy?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak doświadcza się odkrycie Stwórcy: w parze czy w grupie?

Odpowiedź: Człowiek doświadcza odkrycia Stwórcy absolutnie indywidualnie. W żadnym wypadku nie w parze i nie w grupie. Jest to odkrycie relacji między człowiekiem a Stwórcą. A relacje człowieka w parze czy grupie są jedynie środkiem do odkrycia mu Stwórcy.

Pytanie: Jak moża przedstawić sobie odkrycie Stwórcy?

Odpowiedź: Jak absolutnie ciepłe, wieczne, nieskończone, bezgraniczne morze uczuć.

Z lekcji w języku rosyjskim, 11.12.2016


Kabalista jest przyjacielem kabalisty

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kogo kabalista uważa za swojego przyjaciela i czy ma on wielu przyjaciół?

Odpowiedź: Kabalista nie ma przyjaciół. Dla niego dowolny człowiek, który zajmuje się razem z innymi w grupie poszukiwaniem właściwości obdarzania i miłości – jest jego przyjacielem.

W języku hebrajskim „przyjaciel” – to „hawer”, od słowa „hibur” – połączenie, zjednoczenie. Ludzie, z którymi mogę się połączyć, żeby odkryć sens swojego istnienia, nazywają się moimi przyjaciółmi.

Pytanie: Czy oznacza to, że kabalista nie ma takich przyjaciół, z którymi może, na przykład raz w tygodniu, pojść pograć w piłkę nożną?

Odpowiedź: Nie. W młodości miałem wielu przyjaciół, z którymi przyjaźniłem się do 20-22 lat, a potem rozstaliśmy się: niektórzy poszli do wojska, niektórzy na uniwersytet.

Teraz zapraszają mnie na swoje spotkania, ale ja nie mogę znaleźć czasu, sił i pragnienia, żeby spotykać się z nimi, dlatego że jesteśmy zupełnie różni: nie mamy żadnych wspólnych celów, pragnień. Nie mamy o czym mówić, jedynie tylko wspominać, co było 50 lat temu, albo jak przeszło życie. A wspólnej teraźniejszości i przyszłości nie mamy.

Z lekcji w języku rosyjskim, 11.12.2016


Kabalista – nie pustelnik

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego kabalista musi pracować w tym świecie?

Odpowiedź: Kabalista musi w pełni uczestniczyć we wszystkim, w co ludzkość jest zaangażowana.

On jest naturalną częścią tego świata, a zatem musi istnieć w systemie, w którym znajdują się wszyscy.

Nie mogę wspiąć się na szczyt góry i żyć tam jak pustelnik. Muszę być jak wszyscy, mieć rodzinę, płodzić dzieci, zarabiać na życie itd.

Z lekcji w języku rosyjskim, 18.12.2016