Artykuły z kategorii Praca duchowa w grupie

Światło – to pokarm dla duszy

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Pytanie: Co najbardziej pomaga mojej duszy w rozwoju? Co jest dla niej pokarmem?

Odpowiedź: Pokarmem dla duszy jest wyższe światło, które możesz przyciągnąć do siebie, tylko w takim stopniu, w jakim łączysz się z przyjaciółmi w grupie nad swoim egoizmem.

Dusza – to nasze egoistyczne pragnienie, które przeszło naprawę i ostatecznie połączyło się z innymi, powiedzmy w dziesiątki, w których realizujemy właściwość obdarzania i miłości.

Zgodnie z właściwościami obdarzania i miłości, rozwiniętymi w grupie, wyższe światło obleka się w nią i następuje odkrycie Stwórcy – stopień naszego podobieństwa do Niego. Tak wchodzimy w świat doskonałości, wieczności. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie to wszystko zrealizuje się w nas.

Z lekcji w języku rosyjskim, 14.01.2018


Kongres dopiero teraz się zaczyna!

каббалист Михаэль Лайтман Nic nam nie przeszkadza, by cały czas zachować najlepsze uczucie, jakie kiedykolwiek było w naszym życiu, doświadczone na kongresie, kiedy odczuwaliśmy jedność, związek między nami i Stwórcą, duchowe odkrycie. Jeśli opuszczam się z tego stanu, to znaczy, że sam jestem sobie winny, dlatego że nie dodałem własnych wysiłków.

Otrzymaliśmy przebudzenie z góry, od Stwórcy i ono nie powinno zniknąć. Wyższy daje nam przykład tego, jakim powinno się być, a my musimy go kontynuować. Przebudzenie nie powinno zależeć od fizycznego miejsca kongresu. Jeśli nie ma przebudzenia, to znaczy, że brakuje wielkości Stwórcy, wielkości grupy – a można nad tym jeszcze lepiej pracować właśnie już po kongresie, w normalnym czasie.

Przerwy między kongresami powinny być postrzegane, jako okazja do zainwestowania własnych wysiłków, zorganizowana dla nas przez Stwórcę na tym świecie. Budowa duchowego naczynia następuje właśnie w ciemności, w nocy. Należy widzieć wszystkie wydarzenia swojego życia, jako powiązane właśnie według tej zasady, że „był wieczór i był dzień – dzień pierwszy”. Tylko w ten sposób należy postrzegać swoje życie.

Z góry dają nam momenty zjednoczenia, bliskości do duchowego po to, abyśmy kontynuowali je w tym czasie, gdy znika przebudzenie z góry. Należy zachować to wewnętrzne uczucie chociażby z taką siłą, jaka była dana z góry, jakbym nie wychodził z kongresu.

Stwórca podniósł nas na pewien stopień i pozostawił, a my musimy go kontynuować. To nie dobrze, jeśli upadamy, przecież mamy już przykład, jak kontynuować. I wtedy Stwórca podniesie nas na następny stopień i jeszcze wyżej – tak za każdym razem.

Gdy Stwórca nas opuszcza, ukazuje nam, które miejsca należy wypełnić Jego majestatem. Jedyne, czego brakuje, to wielkości Stwórcy.

Najważniejsze jest przyłożenie wysiłków, by bez przerwy pozostawać w połączeniu z resztą, jak na kongresie, i nie pozwalać, by to uczucie się ochłodziło, kontynuując to na wszelkie sposoby. I wtedy zobaczymy, że wszystkie wydarzenia naszego życia: powrót do pracy i do wszystkich zwykłych spraw organizowane są przez Stwórcę właśnie w tym celu – aby napełnić wszystkie te codzienne pustki przebudzeniem, inspiracją z duchowego i ważnością Stwórcy.

Należy utrzymywać się w tym stanie, nie pozwalając sobie na upadek. Właśnie na tym polega cała praca. Podczas kongresu nie ma zbyt wiele, nad czym pracować, tam działa przebudzenie dane z góry, i wszystko dzieje się samo z siebie. A dzisiaj należy własnymi wysiłkami, modlitwą i wszelkimi możliwymi środkami nie dać temu przebudzeniu ostygnąć. Teraz nadszedł czas pracy.

Dlatego nie „odnieśliśmy“ na kongresie sukcesu, a „otrzymaliśmy” go. Właśnie dzisiaj musimy odnieść sukces. Można powiedzieć, że kongres, czyli zgromadzenie, połączenie zaczyna się właśnie teraz!

Jeśli poprawnie zrozumiemy, jak wykorzystać czas kongresu i czas między kongresami, to poprawnie zrealizujemy osiągniętą przez nas jedność. Wszystko sprawdza się właśnie przez codzienne stany, w których wykonywana jest cała praca. Tak, więc kontynuujmy!

Z lekcji na temat „Wielkość Stwórcy”, 08.05.2018


Jak podnieść ważność duchowego?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak nieustannie podnosić znaczenie duchowości nad materialnym?

Odpowiedź: To bardzo proste. Konieczne jest, aby spróbować uzyskać znaczenie duchowego od wielu ludzi zaangażowanych w naszej grupie, z książek, od bycia pod wrażeniem przyjaciół. Oprócz tego, rozmyślać nad sensem życia – co jest jeszcze w tym życiu, oprócz tego jak wyjść na następny poziom? Wszystkim wam dana jest taka możliwość, i możecie to zrobić.

Każdy z was ma poważną szansę w tym życiu, by wejść na następny poziom istnienia. Przeszliśmy już nieożywione, roślinne i zwierzęce stadium rozwoju, i teraz ze zwierzęcego poziomu musimy podnieść się na poziom „człowiek”, Adam. Adam – od słowa „podobny”, tj. podobny do następnego stopnia.

Mam nadzieję, że będziecie to realizować. Aby to zrobić mamy wszystkie materiały opracowane w ciągu ostatnich lat: książki przetłumaczone na wiele języków, klipy, zapisy, różnego rodzaju lekcje we wszystkich formach, – i, oprócz tego zorganizowane grupy. Musicie tylko spotkać się i rozpocząć pracę.

Jest to bardzo poważna praca, przecież człowiek instynktownie izoluje się od innych, podświadomie odczuwa się jak jednostka- to są oni, a to jestem ja. Gdzie od tego uciec?!

Stopniowo pod wpływem wyższego światła powinniśmy zacząć odczuwać się w jednym systemie zależni od siebie wzajemnie – przynajmniej w dziesiątce. Więcej nie jest konieczne, wystarczy być w dziesiątce, by zacząć czuć się w niej, jak w cudownym-lustrze, Wyższy świat, wyższe właściwości. I to jest osiągalne.

Mam nadzieję, że każdy, kto systematycznie angażuje się w nasz podstawowy program, który prowadzę codziennie, jest w stanie w najbliższym czasie osiągnąć następny poziomu rozwoju. Powinniśmy to osiągnąć. Jestem gotowy we wszystkim być z wami, pomagać wam i będę bardzo zadowolony, jeśli dołączycie do nas i spotkamy się na naszych kongresach.

Z wideokonferencji ze studentami kursu Międzynarodowej Akademii Kabały, 21.05.2017


Grupa jest kluczem do duchowego postępu

каббалист Михаэль Лайтман Jeśli chodzi o wychowywanie dzieci, dla wszystkich jest jasne, jak ważne jest środowisko. Rodzice gotowi są słono zapłacić za to, aby dziecko uczyło się w dobrej szkole u dobrych nauczycieli.

Ale zwykle nie przywiązujemy wagi do grupy kabalistycznej, szczególnie jeśli wymaga się od nas włączenia się w nią całym sercem i pokochania przyjaciół. A w rzeczywistości te wymagania są większe niż zwykle i człowiek nie jest gotowy na nie.

Minie wiele lat, dopóki on nie zacznie rozumieć, że jego natura sprzeciwia się połączeniu. Barierą, która oddziela go od świata duchowego jest jego stosunek do grupy. Potrzebne jest wiele wysiłku, czasu, wyjaśnień, dowodów i światła, które powraca do źródła, aby obudzić w człowieku wrażliwość na grupę.

Nawet gdy ta wrażliwość jest negatywna, ale on już rozumie, że bez połączenia ze środowiskiem nie ma żadnych szans, aby wejść w świat duchowy. Człowiek zaczyna łączyć te dwie rzeczy uświadamiając sobie, że nierozłączne jest połączenie w sercu z grupą i połączenie ze Stwórcą.

Nasza niezdolność do instynktownej troski o grupę świadczy o naszym oddzieleniu od Stwórcy. Grupa jest urządzeniem pomiarowym, które pokazuje związek człowieka z duchowością. Świat duchowy jest ukryty za grupą i odkrywa się tylko wewnątrz niej. Stwórca znajduje się w grupie a wyższy świat przez całe życie odkrywa się między przyjaciółmi.

Sukces duchowego postępu, wzloty i upadki – wszystko to ocenia się odniesieniem człowieka do grupy. Jest to najważniejszy, kluczowy parametr. W połączeniu między przyjaciółmi konieczne jest, aby następnie uwzględnić wszystkich ludzi, cały świat i Stwórcę.

Grupa staje się najważniejszym punktem, na którym skupia on całą uwagę, myśląc tylko o mocniejszym połączeniu, jedności, więzi, wewnętrznej komunikacji w grupie. Będzie to właściwe nastawienie do rzeczywistości, która cała znajduje się wewnątrz grupy.

Wtedy zrozumiemy potrzebę rozbicia duszy Adama Riszona, pozwalającą teraz iść naprzód z niewielką grupą ludzi i osiągnąć szczyt duchowego rozwoju, końcową naprawę. Dlatego robocza grupa, „dziesiątka”, jest jedynym tematem, o którym jest mowa w Kabale. Przecież wewnątrz niej odkrywa się cały duchowy świat. Nie ma nic, oprócz tego pojęcia, które zawiera w sobie wszystko.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 14.02.2018


Wyniki kongresu „Włączamy się w Wyższego“

каббалист Михаэль Лайтман Wynik kongresu: wniosek z tego, że „Nie ma nikogo oprócz Stwórcy“. Musimy przesądzać w każdej chwili swojego życia, i być pewni, że On jest dobry i czyni dobro, to znaczy usprawiedliwiać Go we wszystkich działaniach.

Jest to pierwszy warunek, od którego zaczyna się nauka Kabały, z artykułu „Nie ma nikogo oprócz Niego”, i na całej drodze wymaga się od nas, abyśmy ustanawiali tylko to. Zmieniają się tylko warunki, nasze zewnętrzne i wewnętrzne stany.  (W rzeczywistości jest to jeden stan, a nam tylko się wydaje, że istnieje podział na zewnętrzne i wewnętrzne).

Dlatego, aby zacząć żyć wewnątrz tej zasady: „Nie ma nikogo, oprócz Niego, dobrego i tworzącego dobro”, konieczne jest, aby pracować w grupie dziesięciu osób. I stan ten zaczyna się od etapu „zarodek“ (ibur), w którym ja anuluję się we wszystkim w stosunku do zasady  „Nie ma nikogo oprócz Niego, dobrego i tworzącego dobro“.  Oznacza to, że przyklejam się do wyższego w dowolnych warunkach, które On mi stawia, całkowicie się anulując.

W taki sposób staję się duchowym zarodkiem. Właśnie ten stan chcemy osiągnąć i dlatego na kongresie mówiliśmy tylko o tym: o tym, jak zrealizować ten stan. Jakie powinny być nasze wzajemne relacje w grupie, w czym każdy jest zobowiązany pomóc innym itd.  Wszystko tylko o tym, jak osiągnąć stan „Nie ma nikogo oprócz Niego, dobrego i tworzącego dobro“ na stopniu zarodka.

Dlaczego tak długo rozmawialiśmy o tym, co można wyrazić w pół minuty? Rzecz w tym, że ten stan realizuje się nie w jednym człowieku, a poprzez połączenie między nami. A wewnątrz tego połączenia zaczynają się problemy, przecież tam odkrywamy swoje rozbicie. Cała praca w ustanowieniu zasady „Nie ma nikogo oprócz Niego, dobrego i tworzącego dobro“ polega na przyłączeniu do niej rozbitych pragnień, aby to zrealizowało się między nami. Właśnie „między“ nami, nie w każdym z nas.

Nie wystarczy po prostu powiedzieć, że ja przykleiłem się do Stwórcy: rano budzę się z myślą o Nim i wszystko, co się dzieje przyjmuję jak pochodzące od Niego. To dobrze, ale na razie jest to tylko abstrakcyjną wiedzą, a nie praktycznym działaniem. Jeśli ja naprawdę chcę realizować tę zasadę w jej naprawionej formie, to muszę wypełnić ją w grupie. Na tym polega cała praca.

Dlatego potrzebujemy kongresu, by wspólnie pracować. Nie wystarczy czytać artykuły w pojedynkę i nawet wyuczać się ich na pamięć, przecież główna realizacja jest między nami.  Razem zaczynamy wyciągać z artykułów coraz więcej informacji i za każdym razem postrzegamy je w inny sposób: coraz głębiej i głębiej.

Z lekcji na temat „Praca w stanie doskonałości podczas wchodzenia w ibur”, 07.01.2018


Za kogo należy się modlić?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego należy się modlić tylko za uczestników swojego duchowego zespołu, a nie za całą ludzkość? Czy nie jest to przejawem wyższego egoizmu?

Odpowiedź: Nie. Rzecz w tym, że w grupie modlimy się za nasze zjednoczenie, za to, abyśmy podnieśli się nad naszym egoizmem. Ja nie mogę modlić się za całą ludzkość, ponieważ każdy musi przyłożyć swoje siły, aby podnieść się ponad ego.

Dlatego wszystko, co robimy z resztą ludzkości – to staramy się jej rozpowszechniać metodę naprawy. A dalej – jest to wolna wola każdego. Innymi słowy, działam dla dobra całej ludzkości tak, aby ona doszła do naprawy. Ale modlić się za nią nie mogę.

Modlitwa – jest to duchowe działanie, a nie automatyczna prośba za kogoś. Modlitwa – jest to wzniesienie specjalnych pragnień, które wywołują określone działania w Wyższym świecie, po czym stamtąd na nas schodzi reakcja, odpowiedź. W taki sposób ja nie mogę prosić za innego, dlatego że on nie będzie miał tego pragnienia, a co znaczy i możliwości otrzymania odpowiedzi.

Dlatego na ziemskim poziomie pozostaje nam tylko rozpowszechniać, a wszystko inne zależy już od samych ludzi. Każdy z nich ma swoją własną wolną wolę, i na siłę nie możemy nic zrobić.

Jak mogę prosić za innych, aby u nich coś się zmieniło? Oni muszą sami prosić. W przeciwnym razie, dlaczego Stwórca daje im stany, które przechodzą? – Żeby wywołać w nich prawidłową reakcję, i ostatecznie doprowadzić do podobieństwa do Siebie.

Pytanie: Czy nie wynika przy tym niebezpieczeństwo zamknięcia się w sobie?

Odpowiedź: Nie. My zamykamy się w swojej dziesiątce, aby stworzyć z niej bardzo poważną grupę, skuteczną część, całej ludzkości. A z rozpowszechnianiem wychodzimy do mas. Nasze książki, zajęcia, lekcje i tłumaczenia mówią o tym, że oddajemy siebie wszystkim bez żadnych obliczeń.

Z lekcji w języku rosyjskim, 02.04.2017


Stać się jak jeden

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Moskwie. Lekcja 4

Pytanie: Mówi Pan, że dziesiątka powinna stać się jak jeden. Co to jest za stan?

Odpowiedź: Jeden – oznacza, że my, każdy z nas, zbieramy się razem w jedną całość, w jedną jakość – właściwość wzajemnego obdarzania. I nie istnieją żadne inne relacje ani ze Stwórcą, ani między sobą.

I wszystkie inne cechy człowieka podłączają się do właściwości obdarzania. Anuluję się, łączę się z innymi, czuję się niżej lub wyżej od innych, aby wpływać na nich wielkością celu. Próbuję połączyć ich razem, wyobrazić sobie Stwórcę na miejscu, każdego z nich. W taki właśnie sposób zdobywamy jakość, która nazywa się „jeden”.

Pytanie: Czy osiągamy ten stan na krótki czas, czy stale musimy go podtrzymywać?

Odpowiedź: Stan ten przychodzi na jedną chwilę, ale jak tylko osiągamy go, odkrywamy Stwórcę.

W następnej chwili upadamy i wszystko znika: znika poczucie Stwórcy, pojawiają się w nas poważne przeszkody, aż do nienawiści i ponownie rozpoczyna się praca nad nimi, prowadząca do właściwości „jeden, jedyny”. I znowu odkrywamy Stwórcę.

I tak krok po kroku zmierzamy do celu, odkrywając za każdym razem nowe światy.

Teraz więc musimy myśleć tylko o swojej dziesiątce. Jeśli ona jest otoczona prawidłowymi dziesiątkami w mojej i w innych grupach, to odczuwamy duży dodatek sił od pozostałych takich dziesiątek. Dlatego jestem zainteresowany tym, aby ich było, jak tylko to możliwe więcej i aby były one, jak tylko to możliwe silne. Ale w zasadzie moja praca duchowa koncentruje się wewnątrz mojej dziesiątki.

Z biegiem czasu, można zachęcać do dobrej konkurencji, która przeniesie nas do przodu. Tylko jeszcze jest zbyt wcześnie, żeby o tym mówić. Musimy bardzo ostrożnie odnosić się do niej. Ale to przyjdzie.

Z 4 lekcji kongresu w Moskwie, 03.05.2016


Tajemnica szczęścia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Sekret szczęścia – jest to wewnętrzne połączenie sercami w jedną całość. Ale co to jest wewnętrzne połączenie? Czy można w jakiś sposób sobie wyobrazić, o co muszę się starać dzisiaj, teraz, każdego dnia?

Odpowiedź: Jest to możliwe tylko poprzez grupę. Na przykład, na zebraniu przyjaciół należy wyobrazić sobie siebie znajdującym się w naprawionym duchowym stanie.

Właśnie w tym celu przeprowadza się spotkanie przyjaciół, żeby jakoś w sobie stworzyć ten stan,  zlepić go i pozostawać w nim w ciągu całego tygodnia, aż do następnego takiego samego spotkania między sobą.

W sumie, cała nasza kabalistyczna metoda ma na celu odtworzenie prawidłowej struktury Adama, to znaczy połączenie się wszystkich za pomocą zmysłów, uczuciowo, świadomie, konsekwentnie, za pomocą prób i błędów, aby upodobnić się do Stwórcy.

Z lekcji w języku rosyjskim, 19.06.2016


Wspólne żądanie

группа Z 2 warsztatu kongresu europejskiego

Teraz my wszyscy, mężczyźni i kobiety, każdy z nas i wszyscy razem, na wszystkich kontynentach, we wszystkich krajach, we wszystkich grupach zebraliśmy się, żeby naszym wspólnym wysiłkiem, pragnieniem odkryć możliwość poczucia Stwórcy – jedynej siły natury, w której istniejemy, która nas otacza, determinuje wszystkie nasze myśli i pragnienia. Jest to jedyna istniejąca siła, w której się znajdujemy, i stoi przed nami zadanie –  poczuć ją i odkryć dla nas.

To odkrycie odbywa się w zgodności właściwości, intencji, pragnienia, we wzajemnym dążeniu do siebie nawzajem – między nami i Stwórcą.

Człowiek nie może w pojedynkę dążyć do Niego, dlatego że jest egoistą, absolutnie przeciwnym do Stwórcy i nie może się zmieniać. To nie jest w naszej mocy, ponieważ posiadamy tylko jedną naturę – otrzymywać. A właściwością natury, Wyższej siły jest obdarzanie, dlatego nie czujemy jej, jesteśmy przeciwstawni do niej.

Dlatego, aby ją poczuć, musimy stać się podobnymi do niej – stać się obdarzającymi.

Jest to możliwe, gdy zbieramy się w grupę i staramy podnieść się nad sobą, połączyć się z takimi samymi, dążącymi do tego celu przyjaciółmi, którzy również chcą wyjść z siebie, poza swoje ciało, swój egoizm, poza swoje pragnienia i myśli, i połączyć się tylko w jedno jedyne pragnienie – dążenie do Stwórcy, tak jak On dąży do nas, ponad wszystkimi naszymi egoistycznymi myślami i pragnieniami.

Aby to zrobić, musimy się zjednoczyć – nie tylko, dlatego, abyśmy mieli jedno wielkie dążenie do Stwórcy, pomnożone przez ogromną liczbę naszych przyjaciół na świecie, ale również, dlatego że gdy łączymy się ze sobą razem, przekształcamy naszą egoistyczną intencję we wspólną właściwość, która istnieje między nami. I w tej wspólnej właściwości powinniśmy zacząć odczuwać Wyższą siłę.

Nasze wspólne żądanie do Stwórcy, aby On pomógł nam zmienić się i stać się podobnymi do Niego, odczuć Go – to już jest modlitwa. Każda grupa i wszystkie grupy razem: męska i żeńska część – wszyscy myślimy tylko o tym, jak skłonić Stwórcę, zmuszając Go do zmienienia nas, abyśmy się stali tacy, jak On.

Rozumiemy, że bez pomocy z góry nie zmienimy się. I dlatego nasza prośba jest wynikiem rozpaczy, potrzeby. Nie mamy innego wyboru. On musi nam pomóc.

Każdy myśli o tym, że modli się za innych, aby wszyscy jego przyjaciele zasłużyli na to, aby odkryć Stwórcę, i to będzie dla niego wystarczające.

W żadnym wypadku nie staramy się mówić o negatywnych rzeczach, o przeszkodach, o swoich przeżyciach.

Wręcz przeciwnie, jesteśmy szczęśliwi, że staliśmy się godni możliwości zwrócić się do Wyższej siły, że ona dała nam takie pragnienie, żebyśmy zebrali się w jedno pragnienie i zwrócili się do niej. To wszystko uczynił Stwórca. Człowieka tutaj nie ma. Ale jesteśmy wdzięczni za to, że On to z nami robi.

Nie mówimy o niczym negatywnym! W nas panuje tylko wdzięczność, poczucie związku między nami i jednocześnie prośba, żeby właściwość obdarzania i miłości bardziej się w nas odkryła.

Z 2 warsztatu Europejskiego kongresu, 24.03.2012


Od darowania Tory do jej otrzymania

Pytanie: Dlaczego święto Szawuot symbolizuje darowanie Tory, a nie jej otrzymanie?

Odpowiedź: Darowanie Tory następuje wtedy, gdy odczuwamy taką potrzebę. Jest to światło, darowanie z góry, a nie uzyskanie z dołu.

Kiedy człowiek otrzymuje Torę, staje się wolny. Po jej otrzymaniu zaczynamy nabywać właściwość  Biny, czyli wolność.  Jest to wolność od swojego egoizmu, od pragnienia otrzymywania dla siebie. Dopiero wtedy można powiedzieć, że pracujemy nad otrzymaniem Tory.

W dniu, kiedy nie z własnej woli, lecz pod naciskiem plag faraona i wszelkich niepowodzeń, dochodzimy do góry Synaj i zgadzamy się przyjąć wzajemne poręczenie, nie posiadamy jeszcze silnego pragnienia.  Jest to jedynie darowanie Tory, która jest nam dana z góry.

A otrzymanie Tory zaczyna się wtedy, gdy przystępujemy do jej realizacji: najpierw światła Chasadim – obdarzanie ze względu na obdarzanie, naprawiając pragnienia Galgalta ve-Eynaim na wszystkich poziomach, a potem także pragnienia AHA”P.

Kiedy naprawiamy pragnienia AHA”P, wówczas ma miejsce prawdziwe otrzymywanie Tory, ponieważ światło, które prowadzi z powrotem do źródła, pracuje w pełnej mocy.

Z lekcji do artykułu z książki „Szamati”, 6.03.2014