Artykuły z kategorii Postrzeganie rzeczywistości

Znajdujemy się w matrixie

каббалист Михаэль Лайтман Replika: Bank of America Merrill Lynch (BAML) ocenił prawdopodobieństwo istnienia matrix. W liście, który analitycy banku rozesłali swoim klientom, mówi się, że z prawdopodobieństwem od 20% do 50% już żyjemy w matrixie. To jest świat, który uważamy za realnym, w rzeczywistości jest wynikiem symulacji komputerowej.

Odpowiedź: „Już żyjemy”, a wcześniej nie żyliśmy? Ludzkość jest taka naiwna, myśli, że cały czas odkrywa coś nowego! Nareszcie to ustaliła.

Istnienie tak zwanego matrixu mówi o tym, że podlegamy jednemu prawu Natury. Jesteśmy do niego mocno przykuci. Każda nasza komórka, każda myśl, każde pragnienie, wszystko jest w naturze.

I człowiekowi wysłana jest jakaś myśl, zanim on pomyśli; dowolne pragnienie formuje się w nim już przed tym, zanim on coś zechce. Przed tym zanim on zrobi jakiś ruch, w organizmie kumuluje się energia, aminokwasy, elektryczność i wszystko inne, dyktując mu kierunek. Człowiek sam nie robi nic! W najlepszym wypadku czuje, że się porusza. Ale w rzeczywistości to nim poruszają.

Odkryć, kto porusza człowiekiem – właściciela matrixu – jest właśnie zadaniem kabalistów.

A dlaczego miałoby być inaczej?! Nieożywiona, roślinna, zwierzęca, ludzka natura rozwija nas, wszystkie komórki, wszystko dookoła. Jak to możliwe, żebyśmy nagle byli odseparowani?! Dlaczego?! Zniknęło zarządzanie?! Przepadła siła rozwoju?! Nagle przerwał się program rozwoju?!

To jest nasza iluzja. Jesteśmy odseparowani od tego, co się z nami dzieje.

Pytanie: Dlaczego czujemy się niezależni od natury?

Odpowiedź: Ta iluzja dana jest nam specjalnie, abyśmy doszli do tego, że w rzeczywistości istniejemy w prawie i to prawo musimy poznać.

Kiedy poznamy najważniejsze prawo matrixa, wtedy staniemy się bardziej oświeconymi ludźmi. A potem trzeba będzie iść jeszcze dalej.

Wiedza ta powinna zobowiązywać nas do tego, żebyśmy zrozumieli zarządzanie matrixem: jakie mamy do tego odniesienie i dlaczego zostaliśmy stworzeni takimi, żeby z jednej strony być w nim, a z drugiej strony nie odczuwać tego, że istniejemy w nim.

W zasadzie człowiek jest jak duchowo chory. Ma absolutne rozdwojenie jaźni. To znaczy z jednej strony nim zarządzają, z drugiej strony on myśli, że on zarządza. I ten dualizm zaczyna go martwić – świat staje się takim, jakby on stracił kontrolę nad sterem, a do tej pory wydawało mu się, że sterował nim.

Prowadzi to do tego, żeby człowiek pocierpiał, poszukał i ze swoich wewnętrznych duchowych poszukiwań wreszcie zdecydował, że musi zrozumieć ogólne prawo wszechświata.

A zrozumieć je można tylko w tym przypadku, jeśli będzie on doświadczał go na sobie i na miarę podobieństwa do tego prawa będzie go poznawał. Ale w żadnym wypadku nie z zewnątrz, jak tego chcemy.

Pytanie: Jak w takim razie zmieni się jego życie?

Odpowiedź: Zgodnie z zasadami tego prawa. Człowiek będzie żył według zasad matrixa: powszechne obdarzanie, powszechna zależność, wszyscy razem powiązani wzajemną odpowiedzialnością.

W rzeczywistości jest to wielkie szczęście, dlatego że w ten sposób osiąga się wiedzę, zrozumienie, włączenie w ogromny, nieskończony, a jednocześnie tak bliski system.

Pytanie: Czy człowiek traci przy tym swoją indywidualność?

Odpowiedź: W żadnym wypadku. Wręcz przeciwnie, on zaczyna odnajdować indywidualność, której wcześniej w nim nie było! Dlatego najpierw należy nami dobrze wstrząsnąć i pokazać, że w ogóle nie znajdujemy się w tym systemie, a potem dać nam możliwość powoli wejść w niego.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 19.09.2016


Co się dzieje z duszą po śmierci?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co się dzieje z człowiekiem, który umiera? Co dzieje się z jego duszą?

Odpowiedź: Ten, kto osiągnął swoją duszę, pozostaje żywy wewnątrz niej, ponieważ dusza nie jest związana ze śmiercią ciała.

A tym, którzy nie osiągneli duszy, pozostaje tylko reszimo (od słowa „roszem” – zapis) – informacyjna część, podobna do DNA, pewien kod, w którym zapisana jest cała zawartość wewnętrznej istoty człowieka.

I kiedy jego ciało umiera, ta informacyjna część musi połączyć się z nowym ciałem w naszym świecie i ponownie rozpocząć drogę. Reszimo istnieje w każdym człowieku. I z tego reszimo rozwijamy duszę.

Pytanie: Powiedział Pan, że duszę posiada tylko ten człowiek, który ją buduje …

Odpowiedź: To prawda. On buduje ją ze swojego egoistycznego pragnienia na podstawie  reszimo – pewnej informacyjnej części, która pracuje w pragnieniu i zmusza go do zbudowania duszy.

Pytanie: Co mam, a czego nie mam i co muszę zbudować?

Odpowiedź: Każdy człowiek ma tylko egoistyczne pragnienie. Ale może być tak (i to wydarzy się z każdym człowiekiem), że nagle wybucha w nim szczególne pragnienie – osiągnąć swoją duszę, dowiedzieć się, dlaczego on żyje, co jest celem życia, źródłem życia.

Oznacza to, że budzi się w nim reszimo – maleńka iskra, tak zwany punkt w sercu. I wtedy człowiek zaczyna myśleć, co zrobić, ponieważ to dążenie naciska na niego nie dając mu spokoju.

Wtedy z tym reszimo człowiek zwraca się do swojego egoistycznego pragnienia i zaczyna szukać, gdzie można znaleźć miejsce, w którym może realizować tę iskrę. Tak on przychodzi tam, gdzie studiuje się autentyczną naukę Kabały, która uczy, jak zbudować duszę. Zbudować duszę – to znaczy zmienić pragnienie z otrzymywania ze względu na siebie, na oddawanie dla dobra innych.

Z programu radiowego 103FM, 10.05.2015


Nowy Rok – Rosz ha-Szana, albo koniec filmu Wszechświata

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Ile razy na świecie będziemy świętować Nowy Rok (Rosz ha-Szana)?

Odpowiedź: W sumie sześć tysięcy razy. A potem nastąpi zamknięcie tego Wszechświata. Tak, jak kiedyś on się narodził, tak i się zamknie. Nawet fizycy mówią o tym, że Wszechświat jest skończony.

Stopniowo zaczną zanikać jego sferyczne właściwości, które przestaną go zniekształcać, czyniąc trójwymiarowym. Wszechświat najpierw stanie się dwuwymiarowy, a następnie skurczy się do jednego punktu.

Jak telewizyjny sygnał rozchodzi się, dostając się do telewizora, tak samo i tutaj nastąpi to samo, tylko z odwrotnym efektem: Wszechświat zwinie się, zapadnie, dlatego że znikną właściwości, które rozwijają nam jego obraz.

Mam nadzieję, że będziemy świadkami tego, jak zaniknie Wszechświat i wraz z nim nasze ciała i cały ten świat. Pozostaną tylko wyższe właściwości, których dziś na razie nie ma w naszej materii – są to właściwości obdarzania, miłości, jedności. W nich będziemy istnieć, przenosząc się do nowego „kosmicznego statku” – w wyższy wymiar.

Rzecz w tym, że wszystko, co się dzieje – dzieje się wewnątrz nas, i jest naszym wewnętrznym postrzeganiem siebie samych, nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej i ludzkiej materii. Cały świat znajduje się wewnątrz nas.

Dlatego nie możemy powiedzieć o tym, że on istnieje obiektywnie, na zewnątrz nas miliardy lat. Przeciwnie, on nie istnieje! Co to znaczy, że zanika nasz świat, Ziemia, ludzkość, społeczeństwo?

To we mnie zanika z powrotem cały program, według którego ja dzisiaj funkcjonuję, i wszystko odchodzi, kompresuje się wewnątrz mnie w jeden stan wspólnoty. Na tym kończy się nasz ziemski etap, i przechodzimy na następny poziom.

Komentarz: To znaczy, że pokazano mi ten film, który się teraz kończy?

Odpowiedź: Ale ty musisz go zrealizować! Koniec świata – jest to koniec jego nieprawidłowego postrzegania przez człowieka. Musimy zrozumieć, że jest to film i przestać kręcić go wewnątrz siebie.

Zamiast tego musimy zacząć rozwijać następny etap, za każdym razem upewniając się, że nasz świat – to tylko ciągłe, wielke kino, a w rzeczywistości nic takiego nie istnieje. Wszystkie światy – to na razie niepełny obraz naszego najbardziej naturalnego, najwyższego stanu, który nazywa się światem Nieskończoności.

Tak więc Nowy Rok sam w sobie jest bardzo obszernym świętem, które obejmuje w sobie absolutnie wszystko. Z niego pochodzą wszystkie pozostałe święta, cała historia ludzkości. On jest początkiem wszystkiego.

Jest głową! W języku hebrajskim tak się nazywa „Rosz ha-Szana” – głowa roku.

Zażyczmy sobie, żebyśmy mieli dobry początek następnego etapu!

Z TV programu „Święta. Rosz ha-Szana” Nr.1, 06.08.2015


Nasz świat istnieje w „matrycy”

каббалист Михаэль Лайтман Opinia: Nasz świat istnieje w „matrycy” – komputerowym programie, stworzonym przez wyższy rozum. Nasz wszechświat, świat, który uważamy za „realny” w rzeczywistości jest rezultatem symulacji komputerowej – pisze Business Insider na podstawie opinii naukowców Bank of America.

Komentarz: Według Kabały, istniejemy w zamkniętym systemie, zwanym ADAM, w którym działa siła całkowitego wzajemnego powiązania wszystkich jego części. Ta siła, która łączy wszystkie części systemu, zwana jest Stwórcą. Wszystkie części systemu istnieją w całkowitej, wzajemnej zależności.

Aby podnieść system z poziomu „stworzenia”, nieświadomego istnienia do poziomu „Stwórcy”, świadomego i swobodnego istnienia, siła uruchamiająca i determinująca wszystkie stany systemu, zwana „Stwórca”, jest ukryta.

W wyniku ukrycia siły, wypełniającej system, jego części czują się swobodne i znajdują się w stosunku do siebie w chaotycznym swobodnym ruchu. Ta swoboda jest iluzoryczna. W rzeczywistości siła, która zarządza całym systemem, jest ukryta tylko przed samymi częściami.

Celem rozwoju części systemu jest osiągnięcie pełnej swobody działania i poprzez to upodobnienie się do jedynej zarządzającej siły – „Stwórcy”. Dzisiejszy stan systemu jest gotowy i popycha on swoje części do ujawnienia tego stanu.
Przez sam system, taki stan jest oceniany jako „kryzys” w języku greckim, lub „maszber” po hebrajsku, co oznacza poród – narodziny nowego stanu.


Głównym zadaniem Kabały

каббалист Михаэль Лайтман Życie według Kabały – jest to istnienie w świetle, we właściwości obdarzania. Jest ono postrzegane jak uczucie nieograniczonego istnienia, kiedy pływasz w tym stanie nieskończoności i widzisz jego wieczny przebieg.

Przy tym przepada percepcja ziemskiej rzeczywistości, poczucie czasu, przestrzeni i ograniczenia. Wchodzisz w inny układ współrzędnych. W nim pojawiają się inne ograniczenia, w których definiujesz siebie w stosunku do innych.

Do tego należy się przyzwyczaić, trzeba w to wejść. Czasami trwa to kilka lat, zanim człowiek zaczyna odczuwać wyższy świat. Ale naszym zadaniem jest wejść w uczucie wyższej rzeczywistości, do tego czasu zanim fizycznie rozstaniemy się z tym światem. To zasadniczo jest podstawowym zadaniem Kabały.

Z lekcji w języku rosyjskim, 01.11.2015


Ynet: Miłość według praw natury

Natura – jeden system, między wszystkimi częściami, w którym działa uniwersalne prawo miłości i wzajemnych związków. Problem zaczyna się od egoizmu, od siły rozbicia jedności. Rosnąc, rozrywa ona połączenie między częściami – aż do całkowitego kolapsu systemu. Aby zrównoważyć siłę podziału siłą jedności opracowana jest cała nauka. Nauka Kabały.

2016-06-03_ynet_w

Nasza rzeczywistość jest bardziej wielowymiarowa, niż się wydaje. Jest to gigantyczny system natury, którego elementy są ze sobą powiązane miliardami nici, w tym takich, które ludzki umysł nie jest w stanie uchwycić.

Niedawne badanie przeprowadzone przez izraelskich naukowców ujawniło, że nawet pojedyncze drzewa w lesie są połączone ze sobą ukrytą siecią. Korzenie świerków na jednym skraju lasu, jakby połączone są z korzeniami sosen na drugim skraju. Co więcej, do roślin, które istnieją we wzajemnych związkach dołączają też zwierzęta i wszystko razem tworzy zamknięty harmonijny system „mówiący” tym samym językiem.

Wraz z nieożywioną, roślinną i zwierzęcą naturą, ludzkość jest także zintegrowana w jednym systemie. Świat w ostatnich latach stał się „globalną wioską”, której mieszkańcy są ściśle ze sobą powiązani. O tym w ostatnim czasie mówią liczne badania.

Jednak pomimo wyraźnie widocznej współzależności człowiek – jedyna rozwinięta istota na Ziemi – coraz bardziej uchyla się od spełnienia swojej funkcji w jednym systemie natury, stając się podstawowym faktorem destrukcyjnych zmian. Powodem tego jest stale rosnący egoizm ludzkiego jestestwa.

Egoizm, negatywna siła separacji panuje w człowieku zachęcając go, aby wyróżniał się kosztem innych i dominował nad nimi. W rezultacie człowiek stopniowo oddala się od innych, tworząc nierównowagę w ogólnym systemie, w którym wszyscy żyjemy. Reakcja systemu na ten wstrząs ciągnie za sobą różnego rodzaju nieobliczalne problemy.

Kto obraca kołem

Całkowitą współzależność wszystkich części systemu natury ujawnili, wiele wieków temu, kabaliści. Pierwszą osobą, która ogłosiła tę wiedzę szerokim masom, był Abraham. Badając naturę odkrył, że wszystkie siły natury zbiegają się w jedną wewnętrzną siłę, która nazywa się Stwórca – „Elokim” (w hebrajskim liczbowe znaczenie tego słowa – gematria – jest takie samo jak słowo „natura” – 86).

Abraham zrozumiał, że cały system wszechświata, cała Natura powinna działać, jak jedna całość. Tak więc, zamiast gonić za osobistą korzyścią, człowiek powinien wykorzystać swój uprzywilejowany status, swoją zdolność zarządzania z korzyścią dla całego systemu. To właśnie stanie się kluczem do dobrobytu.

Ponieważ wtedy, dzięki prawidłowym wzajemnym relacjom, będzie przechodzić przez nas siła systemu o wiele wyższego rzędu – tzw. „Wyższa siła”, przez pryzmat której postrzegamy całkowitą, idealną rzeczywistość. Abraham nazwał najwyższy, nieskończony poziom wzajemnych połączeń – miłością. Właśnie tę miłość Abraham zaszczepił swoim uczniom, mieszkańcom starożytnego Babilonu. Siedząc w namiocie razem ze swoją żoną Sarą, Abraham nauczał wszystkich pragnących, głównego prawa natury – prawa miłości.

Naród zbudowany na miłości

Formuła tego prawa obecnie znana jest wszystkim – Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. Jednak nie jest to tylko warunek dobrego i spokojnego życia – jest to klucz do wzniesienia się na  najwyższy stopień ludzkiej egzystencji.

Właśnie na podstawie tego prawa miłości staliśmy się narodem Izraela i uzyskaliśmy swoją ziemię, swój kraj. Na tej podstawie zjednoczyliśmy się „jak jeden człowiek z jednym sercem” i zbudowaliśmy Świątynię – nie budynek a system organizacji społecznej – harmonijne, niepodzielne społeczeństwo umiejące wznieść się ponad wszelkimi swoimi konfliktami i sprzecznościami.
A kiedy przestaliśmy odnosić się do siebie nawzajem z miłością, wszystko rozsypało się w proch. I zaczęło się nasze wygnanie, które trwało dwa tysiące lat.

Kraj pokocha – cały świat pokocha

Kilka lat po założeniu państwa, w swojej książce „Duchowa rewolucja”, Ben- Gurion napisał:

Historia pozbawiła naród Izraela wielu rzeczy: nie odziedziczyliśmy dużej i rozległej ziemi, nie byliśmy liczni, nie dano nam władzy państwowej. Ale jedną rzecz podarowała nam historia, od pierwszych dni naszej egzystencji – wielką moralną siłę, do której możliwe, że nie było podobnej, w historii innych narodów.

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego – najwyższe przykazanie naszego narodu. W tych trzech słowach zawiera się wieczny, wszechogarniający moralny paradygmat naszego narodu. Wszystkie moralne normy świata nie mogły powiedzieć więcej. Państwo Izrael będzie godne swojego imienia tylko wtedy, gdy jego społeczne środowisko, jego gospodarcze, polityczne i prawne stosunki będą zbudowane na tych trzech wiecznych słowach“.

Jednak uniwersalne prawo miłości pozwoli nam nie tylko wzmocnić status naszego państwa. Wzajemne zrozumienie, wzajemna troska o siebie nawzajem odtworzy te związki, które zerwaliśmy kiedyś, ulegając wzrostowi egoizmu. W rezultacie przyciągniemy Wyższą siłę, która jest podstawą całego wszechświata.

Generator miłości

Miłość jest wtedy, gdy człowiek gotów jest poświęcić się, zatroszczy się o bliźniego tak, aby zapewnić mu wszystko, co tylko można. Nikt nie jest w stanie tego dokonać w pojedynkę.  Ponieważ nie możemy w rzeczywistości poczuć, czego brakuje bliźniemu, a tym bardziej nie możemy samodzielnie zapewniać jego potrzeb.

Jednak tworząc społeczność, której celem jest ostateczne osiągnięcie miłości do bliźniego, otrzymamy wsparcie, które pozwoli nam zachować i wzmocnić wspólną więź w takim stopniu, że stanie się ona niezbędna dla życia. Oczywiście równolegle wzmocni się egoistyczny opór, przeszkadzający naszemu zjednoczeniu. Lecz wynikający przy tym kontrast, różnica potencjałów, zrodzi w nas nowe zjawisko natury, generując siłę istniejącą powyżej ludzkiego poziomu – siłę pozytywnej jedności. Jak tylko uruchomimy ją, ona zrównoważy nasz negatyw.

A więc naprawdę kochać – w ogóle nie oznacza próbować zapewnić bliźniemu wszystkiego, czego mu brakuje. Kochać naprawdę – znaczy podłączyć do niego „kanał obfitości”. W Naturze założone jest niezliczenie wiele przyjemności, ale związki są przerwane, „kanały” nie są podłączone i ta obfitość uchodzi w piasek – my jej po prostu nie czujemy.

Kiedy wreszcie zbudujemy społeczną konstrukcję i połączymy jej „kanały”, jej wzajemne relacje w jeden system, naprawiając – nawet nie siebie samego i siebie nawzajem – ale to, co jest między nami, wtedy poczujemy między nami przepływ miłości.

I to jest dostępne dla każdego. Jest napisane w Księdze Zohar:

Jak ciało człowieka składa się z poszczególnych organów stanowiących razem jedną całość, tak i świat“.

Źródło: Ynet 31.05.2016 http://www.ynet.co.il/articles/0,7340,L-4809765,00.html


Duchowy świat – jeden dla wszystkich

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Duchowy świat, który odkrywamy, jest dla wszystkich taki sam, czy każdy ma swój własny?

Odpowiedź: Odkrywany przez nas duchowy świat jest taki sam dla wszystkich, ale każdy postrzega go ze swojej perspektywy, w swoich właściwościach, tak, jak nasz świat.

W naszym świecie również istniejemy, jakby w jednym wymiarze a postrzegamy go w różny sposób, ponieważ każdy z nas posiada inny zestaw podstawowych właściwości, kryteriów za pomocą, których postrzegamy świat.

Z lekcji w języku rosyjskim, 27.12.2015


Wyjść poza ramy ciała

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Pan jest kabalistą, ja – nie. Czym Pana poziom różni się od mojego?

Odpowiedź: Rzecz w tym, że człowiek, który zajmuje się Kabałą, zaczyna ujawniać nowe możliwości odczucia świata, ale nie w sobie, a poza sobą!

Zazwyczaj odczuwamy to, co wchodzi w nas i przetwarza się w naszych uczuciach i w rozumie. Ten gotowy już wewnętrzny obraz my czujemy. Taka jest metoda poznania świata w naszych organach odczucia i żyjemy nie przedstawiając świata innym.

W rzeczywistości jest on zupełnie inny. Ale my nie możemy wyjść poza ramy swojego ciała, aby poczuć prawdziwą rzeczywistość. A Kabała pozwala to zrobić, dlatego że kiedy jesteś w prawidłowych relacjach z innymi, to budujesz między sobą i nimi zupełnie nowy organ czucia. Dlatego ta metoda nazywa się „kochaj bliźniego swego, jak siebie samego.”

Kiedy zaczynacie wchodzić wzajemnie w kontakt, podczas gdy ty wychodzisz z siebie i zyskujesz możliwość poczuć wszystko na zewnątrz siebie. To wtedy zaczniesz widzieć świat nie zniekształcony twoimi właściwościami tj, wieczny i doskonały.

Musimy wznieść się do tego poziomu i istnieć w nim, ponieważ jest to następny etap naszego rozwoju, ale nie ziemskiego, który już zakończyliśmy, a duchowego.

Z programu radiowego „Echo Moskwy”, 25.11.2015


Świadomość kolektywna ma wpływ na fizyczny świat

каббалист Михаэль Лайтман Badania naukowców z uniwerysytetu Princeton sugerują, że emocje lub myśli podtrzymywane przez kilkoro ludzi jednocześnie mogą wywierać wpływ na fizyczną rzeczywistość.

Myśl posiada siłę, nie tylko w ideologicznym sensie. Ona przejawia się fizycznie. Myśl wspólnie skierowana przez ludzi posiada większą moc.

Już w latach 90-tych w laboratorium w Princeton studiowanie świadomości ludzkiej pokazało, że umysł ludzki jest w stanie wpływać na generator liczb losowych.

W wyniku tych doświadczeń pojawiło się kilka pytań: czy wpływa na rzeczywistość emocjonalna reakcja ludzi podczas trzęsienia ziemi lub poważnego ataku terrorystycznego, czy fanów piłki nożnej?

Czy ogólna radość ludzi podczas wielkiego święta ma wpływ na nasze urządzenia?

Analiza dowodzi o głębokich, nieświadomych związkach między ludźmi, nawet jeśli nie mają fizycznego kontaktu między sobą.

Komentarz: Kabała pozwala dojść do świadomego, wspólnego, celowego pozytywnego oddziaływnia na świat. Innej metody nie ma. Dlatego jej główną zasadą takiego działania na świat jest – „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego“.


Jaki jest sens ziemskiego życia?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeżeli w poprzednim życiu człowiek zajmował się kabałą, co da mu to w następnej inkarnacji?

Odpowiedź: Jeżeli człowiek w materialnym życiu był już na jakimś duchowym poziomie, to już nie powinien powrócić do stanu ziemskiego.


Jednakże w przypadku, jeśli ma pewną misję w stosunku do innych ludzi, może tu powrócić. Ale to jest już kwestia wyższego zarządzania.

Człowiek, znajdujący się na duchowym poziomie, powracając w ten świat albo zwykle nie powracając, kontynuuje swoje wzniesienie, łącząc się z innymi częściami wspólnej duszy – wspólnego systemu.

Pytanie: Czy może on zatroszczyć się o to, aby nie wracać?

Odpowiedź: Nie. Zrozumcie, że gdy widzimy prawdziwy system zarządzania, w pełni zgadzamy się z nim, nie mamy możliwości, aby się z nim targować. Widzimy, że wszystko dzieje się według absolutnie prawidłowych i sprawiedliwych praw.

Ziemskie życie ma sens tylko po to, aby wejść na następny poziom istnienia, podnieść się do niego i osiągnąć wieczność i doskonałość jeszcze w tym życiu.

Po pierwsze, nie można porównać tego stanu z naszymi obecnymi odczuciami. Po drugie, nasz świat („olam”, od słowa „alama” – ukrycie) jest iluzoryczny, który istnieje tylko dzięki ukryciu. Nam jakby zasłaniają prawdziwy obraz wszechświata i pokazują coś, znajdującego się w cieniu. W rzeczywistości, nasz świat nie istnieje. Jak tylko naprawimy się, nie będziemy mieć potrzeby istnieć w stanie, zwanym „ziemskie życie”.

Przy czym zmieniamy swój ziemski stan w tym życiu, nie ograniczając się w niczym, nie ryzykując niczego i osiągając jednocześnie następny wyższy poziom. I dopóki nasze ciało żyje, istniejemy w obu światach. A kiedy ciało umiera, reagujemy na to całkowicie spokojnie, ponieważ już będziemy znajdować się w innym świecie.

Jak mówił mój nauczyciel Rabasz: „Jak ty wieczorem zdejmujesz swoją koszulę i wrzucasz ją do prania, tak ty wrzucasz do prania swoje ciało”.

Pytanie: Co się stanie z materialnym światem po tym, jak wszystkie dusze zjednoczą się ze Stwórcą? Jaka stanie się nasza planeta? Czy będą istnieć pieniądze, banki, drapacze chmur?

Odpowiedź: Niczego takiego nie będzie, ponieważ nasz świat istnieje tylko w naszej wyobraźni. Jest to iluzoryczna rzeczywistość, która dana jest nam w obecnych organach zmysłów i wyświetla się tylko w naszym pragnieniu. А poza pragnieniami ona nie istnieje. Istnieje tylko jedno wspólne światło, które może być postrzegane wyłącznie poprzez odpowiednio rozwinięte nowe organy zmysłów.

Z lekcji w języku rosyjskim, 01.11.2015