Artykuły z kategorii Kryzys

Dlaczego powraca nazizm? Cz.1

 каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W USA i Europie odradza się nazizm. W Stanach Zjednoczonych odbyły się demonstracje partii ultraprawicowych, co wywołało falę protestu przeciwko rasizmowi.

Pozostaje tylko zastanowić się, jak to jest możliwe, że w Ameryce w 2017 roku nazizm podnosi głowę i otwarcie manifestuje się, jakby nie było katastrofy w latach 30-40 przeszłego wieku, która przyniosła tyle cierpienia ludzkości. Co nadal przyciąga ludzi do ideologii nazizmu, pozwalając mu ponownie wrócić?

Odpowiedź: Przede wszystkim, mówiąc o współczesnym nazizmie, musimy ostudzić wszystkie swoje emocje, w przeciwnym razie nie będziemy w stanie niczego zrozumieć. Przeżycia po prostu zaćmią nam rozum. Jeśli naprawdę chcemy zrozumieć, co się dzieje, musimy rozważyć prawa natury zgodnie, z którymi rozwija się ludzkość. I wtedy, być może zrozumiemy, dlaczego nazizm zawsze do nas powraca.

Nauka Kabały wyjaśnia, że korzeń tego zjawiska leży w naturze człowieka, to jest w egoizmie, w pragnieniu rozkoszować się za wszelką cenę kosztem kogoś innego. Takie pragnienie jest obecne w każdym i stale rośnie, determinując nasze zachowanie: pragnienie rozkoszować się, panować, rozwijać się, zagarnąć wszystko dla siebie.

To pragnienie jest wrodzoną cechą wszystkich ludzi, ale oczywiście w niektórych społeczeństwach i narodach rośnie ono szybciej, a w innych wolniej, przybierając różne formy i charakter.

Jeśli przyjrzeć się ludzkiemu społeczeństwu, jako całości, to widoczne jest, że Europa jest jego najbardziej rozwiniętą częścią technologicznie i ekonomicznie. Wszyscy patrzą na Europę, rozumiejąc, że to, co dzieje się tam dzisiaj, jutro może przydarzyć się: w Afryce, Chinach, Ameryce Południowej.

Ludzki egoizm rozwija się, zmuszając nas do budowania za każdym razem nowej, bardziej progresywnego społecznego systemu. Tak zeszliśmy z drzew i weszliśmy do jaskiń, a potem opuściliśmy jaskinie i zbudowaliśmy sobie domy, zaczęliśmy dzielić się według profesji na rodzinne klany a nawet na narody i państwa.

Pojawił się ustrój niewolniczy, który początkowo był bardzo pożądany i postępowy, a potem został zastąpiony przez inne, bardziej zaawansowane systemy.

Egoizm rósł w nas przez cały czas i dlatego wymagał nowych relacji między nami. Te rodzaje relacji między ludźmi nazywały się społecznymi ustrojami lub systemami. Ale wszystkie zależały od egoizmu, który rozwijał się coraz bardziej i bardziej.

Powiedziano, że stworzenie stworzone zostało ze złym początkiem, a następnie cały czas rozwija się ku coraz większemu złu. Każdy dba tylko o swoje dobro. Ale z braku wyjścia ustanawiamy między nami prawa, które wprowadzają pewien porządek i nie pozwalają nam brutalnie i otwarcie używać naszego egoizmu. My ustanawiamy normy zachowania, budujemy więzienia, jako zakłady karne, a z drugiej strony – szkoły, system edukacji i kulturę.

Tak społeczeństwo ludzkie rozwija się od niewolnictwa przechodząc do feudalizmu, a następnie do kapitalizmu. Wraz z tym rozwija się nauka i ustrój społeczny. Kapitalizm już zapewnia względną wolność człowiekowi. Nie ma już niewolników, arystokratów i monarchów.

Cała hierarchia jest określana tylko ilością pieniędzy, co oznacza, że każdy ma szansę na odniesienie sukcesu! Widzimy, że i dzisiaj ma to miejsce, jak było z założycielem Google’a czy Facebook’a. Jeśli człowiek ma dobry pomysł, to może skoczyć na szczyt społeczeństwa.

Ale w końcu kapitalizm także wyczerpuje się, jak wszystko na tym świecie, i zaczyna przybierać socjalistyczne odcienie, jak na przykład w krajach skandynawskich, a do pewnego stopnia nawet we Francji, Anglii i Niemczech. Druga wojna światowa pchnęła świat ku rozwojowi w stronę liberalizmu, pełnej wolności, kiedy każdy może robić to, co chce.

Jeśli człowiek jawnie nie szkodzi społeczeństwu, to może robić wszystko, co chce. Odeszliśmy bardzo daleko od poprzednich form: niewolnictwa czy feudalizmu. W dzisiejszych czasach panuje ultraliberalizm, całkowita pobłażliwość. Oznacza to, że egoizm ma pełną swobodę działania. I tutaj jest niezrozumiałe, co robić dalej.

Wraz z tym pojawia się kryzys w przemyśle, systemie finansowym, kulturze, edukacji. Wszystko rozpada się na naszych oczach. Z edukacji pozostaje tylko szkolenie zawodowe, ale nikt nie wychowuje człowieka. Kultura ulega degradacji, relacje między rodzicami i dziećmi się psują, młodzi ludzie nie chcą się żenić i budować rodziny, rośnie masowe bezrobocie z powodu automatyzacji i robotyzacji.

My utraciliśmy, jakby wszystkie połączenia, które kiedyś łączyły nas ze sobą, jako niezbędne do istnienia. Dzisiaj nie jestem nikomu nic winien i mogę robić wszystko, co chcę. My nie to, że stoimy na rozdrożu, a w ogóle nie widzimy przed sobą drogi – to jest problem. I tutaj wyjaśnia się, że w naszym społeczeństwie ponownie odradza się nazizm, faszyzm,

Dlaczego tak się dzieje? Czy jest to naturalna tendencja rozwoju? Nauka Kabały wyjaśnia, że nasz świat osiąga pełną wolność i pobłażliwość po to, aby każdy mógł dojść do wniosku, że właściwą formą ludzkiego społeczeństwa jest połączenie.

W tym przypadku stajemy się podobni do globalnej, integralnej natury, w której wszystkie poziomy: nieożywiony, roślinny i zwierzęcy są ze sobą powiązane i tylko człowiek pozostaje niezwiązany po to, aby dać sobie możliwość samemu ustanowić to połączenie świadomie, ze zrozumieniem.

Ponieważ ludzkość nie chce przysłuchiwać się nauce Kabały, to nie wie, dokąd się udać, jak się rozwijać. Zgodnie z ogólnym programem stworzenia jesteśmy zobowiązani „zaokrąglić się”, to znaczy połączyć się ze sobą i stać się podobni do natury.

Ale jeśli nasza natura jest egoistyczna, to i nasze połączenie okazuje się egoistyczne. Łączymy się na podstawie swojego egoizmu, a ten związek okazuje się nazistowskim, faszystowskim reżimem, który teraz pojawił się na horyzoncie. I on materializuje się, tak jak to kiedyś miało miejsce w Niemczech…

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 22.08.2017


Życie w epoce stresu, cz.1

 каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Stres, napięcie i presja psychiczna stały się powszechnymi zjawiskami, których każdy na sobie doświadcza. Nawet tak nazywają naszą epokę: „epoką stresu”. Współczesna epoka wprowadza człowieka w chroniczny, codzienny stres, przekształcając go z epizodycznego stanu w przewlekły.

Wiadomo jednak, że stres jest przyczyną wszystkich najczęściej rozpowszechnionych chorób: zawałów serca, cukrzycy, udarów mózgu, depresji itd. Jak można wyjaśnić tak straszną presję, pod jaką dzisiaj żyjemy?

Odpowiedź: Człowiek – to pragnienie rozkoszować się i jeśli on rozkoszuje się, wtedy jest spokojny. Jest to także widoczne u zwierząt. Ale człowieka pragnienie rozkoszować się, z pokolenia na pokolenie cały czas rośnie i dlatego wymaga on coraz większych przyjemności, napełnienia dla swojego pragnienia.

A ponieważ wszyscy chcą przyjemności, to musimy dzielić się między sobą, z czego wynika, że nie mamy czym się rozkoszować w życiu. Życie z każdym pokoleniem staje się coraz bardziej napięte.

W naszych czasach stres staje się coraz bardziej ukierunkowany, czego dowodem są liczne zawały serca, depresja, wzrost konsumpcji narkotyków i leków przeciw depresyjnych, to dotyka większości, nawet zwierzęta domowe.

Wszyscy znajdujemy się pod ciągłym stresem, który zwiększa prawdopodobieństwo ataków serca i innych chorób. Nie wszystkie choroby manifestują się, jako bezpośrednio związane ze stresem, ale w rzeczywistości to jest główna przyczyna. Nie ma ani jednej choroby ciała, która nie byłaby konsekwencją stresu: choroby skóry, narządów wewnętrznych i co najważniejsze – serca i płuc.

Stres towarzyszy nam od tego momentu, gdy dziecko schodzi z rąk matki, i nie pozostawia nas już do końca życia. Dziecko zmuszone jest pójść do przedszkola, gdzie konfrontuje się już ze stresem, bo nie chce tam być. Przecież wcześniej dzieci wychowywały w domu matka i babcia, a następnie przyjmowały one zawód ojca i kontynuowały jego pracę. Człowiek nie wychodził poza ramy swojego kręgu.

Dziś zaś musi gdzieś jechać, gonić, biegać, lecieć, szukać, gdzie mógłby dostać zawód i napełnienie swojego życia. Jego egoizm rośnie. Bierze on informacje z Internetu i od innych i nie chce być mniej skuteczny niż reszta. Dlatego wciąż znajduje się w napięciu. W rezultacie przebywamy w bezustannym stresie.

Ponadto człowiek pracuje przez całą dobę. Wydawałoby się, po co tak dużo pracować? Ale elita chce zarobić więcej pieniędzy i wciąga nas we współzawodnictwo i wszelkiego rodzaju konkurencje. I mąż pracuje, i żona, a biedne dzieci wyrzucane są rano do przedszkola lub szkoły, gdzie również popadają w stres. Jeśli porozmawiasz z dziećmi, to jesteś zdumiony, pod jakim psychicznym napięciem muszą się znajdować.

Nie wolno odrywać małego dziecka od matki. Dziecko zgodnie z jego naturą powinno dorastać tylko w rodzinie lub w jakimś szerszym otoczeniu rodzinnym, które postrzega, jako swoją rodzinę. Jak odrywają je tylko od domu i umieszczają w przedszkolu, ono od razu znajduje się w stanie stresu, dlatego że nie czuje się tam bezpiecznie.

Dziecko chce być takie samo jak wszyscy inni – to znaczy najspokojniejsze. To nie duma a brak pewności zmusza je do chowania się pomiędzy innymi.

Po przejściu pierwszego etapu, staje się jak wszyscy, to znaczy społeczeństwo je akceptuje, wtedy już popycha je ego, aby wyróżniało się od innych. Ono robi stałą kalkulację między bezpieczeństwem i pragnieniem panować, być dumnym, i może nawet w pewnym stopniu narażać się na niebezpieczeństwo.  

Ale zarówno poszukiwanie maksymalnie bezpiecznego stanu, jak i chęć wyróżnienia się wywołuje w nas silny stres, w którym przebiega całe nasze życie. Jeśli żyjemy w społeczeństwie, które jest całkowicie zarządzane przez egoizm, to nie możemy się ukryć przed stresem i pozostają nam tylko antydepresanty i narkotyki. To właśnie obserwujemy w dzisiejszym społeczeństwie.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 27.07.2017


Samotność

каббалист Михаэль Лайтман Komantarz: Uczeni amerykańskiego Uniwersytetu im. Brighama Younga doszli do wniosku, że samotność i izolacja socjalna stanowią problem narodowy.

Około 42,6 miliona dorosłych Amerykanów powyżej 45 roku życia cierpi z powodu przewlekłej samotności. Zgodnie z wynikami spisu ludności ponad jedna czwarta społeczeństwa jest samotna, a ponad połowa społeczeństwa nie żyje w związku małżeńskim.

Odpowiedź: To jest charakterystyczne dla wszystkich wysoko rozwiniętych krajów. Do tego zmierzają wszyscy. To się dzieje nie tylko w Ameryce, ale i w Europie, i w Rosji, i wkrótce to będzie w Chinach. To nie jest problem narodowy. To rozwijający się egoizm. Co prawda, on w każdym narodzie rozwija się w różnym stopniu i ma nieco różne przejawy.

Pytanie: Czy to się dzieje według jakiejś reguły?

Odpowiedź: Tak. Oczywiście. To 70 narodów świata, 70 korzeni. Ale na ogół to jest ta sama tendencja, która obejmuje wszystkich. My to jeszcze zobaczymy. Dzisiaj w Afryce mamy boom dzietności, ale wkrótce to przejdzie i doprowadzi wszystkich do jednego modelu: człowiek nie będzie chciał marnować siebie dla innych, włączając w to dzieci.

Ludzie dzisiaj nie chcą niczego takiego. Egoizm zamyka człowieka w samym sobie, zapieczętowuje jak w butli i on niczego więcej nie chce. Potrzebna jest mu tylko pizza i cola, które dostarczą mu za pomocą drona, i komputer, nic więcej.

Pytanie: Nawet jeśli człowiek będzie wiedział, że z powodu samotności choruje, cierpi, ma depresję?

Odpowiedź: To wszystko brednia. Z powodu dzieci jest więcej cierpień niż od chorób. Tak nasz egoizm będzie nam podpowiadał. Widzimy, jak wielu ludzi dziś nie chce wychodzić za mąż, żenić się, mieć dzieci. Z trudem przywodzą na świat jedno dziecko, maksimum dwójkę – zależy w jakich społeczeństwach.

Komentarz: To znaczy egoizm zdominował nawet najstarszy instynkt – macierzyński?

Odpowiedź: Również wśród wierzących. To rozprzestrzenia się wszędzie, także w Izraelu. A za granicą już od dawna.

Pytanie: I co dalej?

Odpowiedź: Dalej następuje uświadomienie sobie zła: do czego dochodzimy, do czego przyjdziemy. Najpierw powinniśmy pogrążyć się w złe stany, czerpać z nich przyjemność i krzyczeć, że nam jest dobrze.

Jesteśmy wolni! Nikomu nic się od nas nie należy! Niech się do nas nikt nie wtrąca! Każdy ma własny kąt. Pluć na wszystko! Dostaję jakiś zasiłek i mi to wystarcza, aby wyżyć samemu, zamknąć się w swoim pokoju. Jest mi potrzebne tylko minimum życiowe i komputer. Wszystko!”

Jednak okazuje się, że w końcu człowiek zaczyna uświadamiać sobie swoją ograniczoność Chodzi o to, że to się łączy z rozwojem społeczeństwa. A społeczeństwu ludzie są już niepotrzebni. Przecież mamy dość rąk do pracy. Jest ich aż nadto. Na ziemi żyje 8 miliardów ludzi, a potrzeba tylko miliarda, a nawet mniej. Po co zaśmiecać Ziemię?

Pytanie: I co w rezultacie?

Odpowiedź: W zasadzie program będzie nastawiony na to, aby rodziło się mniej ludzi. Żeby stopniowo ograniczać dzietność.

Pytanie: Kiedy przyjdzie uświadomienie zła? W jakiej chwili?

Odpowiedź: To powinno przyjść od wewnątrz, a nie za pomocą jakichś to wielkich ruchów społecznych. Choć przełom może przyjść w rezultacie wojny. Ale to jest też nienaturalne. Naturalny rozwój – to kiedy człowiek, badając swój egoizm, odczuwając go w sobie, zaczyna nagle czuć następny stopień rozwoju tego egoizmu, który to pokazuje mu, że istnieje nowy, następny stopień istnienia, znajdujący się ponad materią.

I tu człowiek zaczyna rozumieć, że on nie ma z tym nic wspólnego, ale w zasadzie wszystko to, co najlepsze, znajduje się tam. A wszystko to, co działo się tu, wszystkie miliony, a nawet miliardy lat – to tylko przygotowanie do następnego poziomu. A on nie ma nic wspólnego z tym poziomem.

Komentarz: Oto rzeczywista tragedia!

Pytanie: Tu mu dadzą odczuć tę tragedię. Teoretycznie nam się wydaje, że da się to jakoś przeżyć. Przecież każdy ma co jeść i jakieś zajęcie. Nie – nie da się przeżyć. Będą dawać nam wszystko: football, wędkarstwo, cokolwiek. Nie! W człowieku podniesie się następny egoistyczny poziom: osiągnąć cel, sens, podnieść się powyżej dotychczasowej natury na poziom następnej natury – duchowej, nie ograniczonej naszymi ziemskimi, egoistycznymi ramami. I oczywiście, człowiek nie będzie mógł z tym żyć. To będzie jęk, lament na całej ziemi.

Pytanie: To taki jest zamysł Stwórcy?

Odpowiedź: Tak, to cudowny czas! Uświadomienie zła. Co będzie po tym okresie przejściowym lub jak on będzie rozwiązany – to już nieważne. Ważne jest to, jak ludzie zaczną uświadamiać to sobie, odczuwać to… Mogą uświadamiać to sobie, jednocześnie rozumiejąc, że to nie jest przeznaczone dla nich.

Komentarz: To straszne. Tam jest szczęście, które nie jest przeznaczone dla mnie.

Odpowiedź: Tak i ja to rozumiem, uświadamiam sobie, widzę, przeczuwam, ale to nie jest moje.

Pytanie: Czy w takim razie człowiek powinien podejmować jakieś działania?

Odpowiedź: Nie, po prostu wystarczy uświadomienie sobie zła swojej natury. A dalej on będzie gotów wyrwać siebie ze swojego ciała w dosłownym sensie. Tzn. znaleźć tą zewnętrzną siłę, która pomogłaby mu wyrwać się z siebie. To stan oczywiście wspaniały!

Pytanie: To znaczy, że dzisiejsza głuchota zamieni się w możliwość usłyszenia?

Odpowiedź: Tak, on znajdzie środek, za pomocą którego wyjdzie z siebie. On zrozumie, że to jedyna możliwość, i pójdzie na całość. To znaczy następna minuta jest całkiem nieważna. Istnieje tylko to mgnienie. Jak u Fausta.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem, 07.08.2017


Świat na rozdrożu, cz.8

каббалист Михаэль Лайтман Gdy tylko kraj przechodzi z liberalizmu do nazizmu, (co ma miejsce w naturalny sposób) i zaczyna się jednoczyć ze względu na egoizm, od razu zwraca się przeciw Żydom.

Dlatego, że Żydzi według swojej wewnętrznej istoty odnoszą się do drogi naprawy, która prowadzi „ponad egoizmem”. Nazizm łączy ludzi na naturalnej, egoistycznej osnowie i on od razu czuje w Żydach coś niedozwolonego dla człowieka.

Nawet, jeśli Żyd zechce do nich dołączyć i stać się również narodowym socjalistą, nie zaakceptują go, dlatego że wewnątrz niego istnieje ziarno, wewnętrzna osnowa, przeciwstawna egoistycznemu zjednoczeniu. Naziści od razu to czują i dlatego momentalnie stają się antysemitami.

W demokracji nie ma takiego antysemityzmu, dlatego że ona nie działa w kierunku zjednoczenia społecznego, a na odwrót, przyczynia się do rozbicia jedności. Demokratyczny, liberalny ustrój pozwala każdemu robić wszystko, co tylko mu się podoba: „Demokracja!”

Ale kiedy demokracja kończy się i zaczyna się zjednoczenie, natychmiast pojawia się antysemityzm. Dlatego w USA zakończył się pluralizm: albo tam będzie surowy reżim nazistowski, znacznie gorszy, niż kiedyś w Niemczech, albo naprawa.

Pytanie: Dlaczego Żydzi nie czują, że są zobowiązani nieść światu metodę naprawy, a naziści gwałtownie rozwijają się?

Odpowiedź: Dlatego, że naziści rozwijają się w naturalny sposób, z natury zgodnie z ogólnym programem stworzenia. Natura nie proponuje drogi naprawy – musimytorować ją sami.

Natura rozwija się tylko w sposób naturalny, drogą cierpień: egoizm cały czas wzrasta i przybiera różne formy. Dlatego istniało niewolnictwo, potem feudalizm, kapitalizm, demokracja, socjalizm i nazizm – taka jest zwykła droga rozwoju egoizmu.

Kabała – to metoda na zjednoczenie społeczeństwa ludzkiego na określonym etapie, kiedy ono wchodzi w ślepy zaułek, własnego egoistycznego rozwoju. Społeczeństwo musi się już zjednoczyć, ale nie zezwala mu na to egoizm. I wtedy odkrywa się nauka Kabały, która daje metodę połączenia ponad egoizmem. Dlatego był okres, kiedy ta nauka ukrywała się, a teraz jest dozwolone zajmowanie się nią.

Metoda Kabały jest realizowana w  kręgu. Gdy jednoczymy się w kręgu, gdzie wszyscy są równi, jakby budujemy z naszych pragnień specjalny przyrząd, który wychwytuje ukrytą siłę ogólnej natury. Przecież cała natura jest globalna i jest jednym systemem, i dlatego tworząc z siebie „krąg”, jakby magnetyczną cewkę, przyciągamy do siebie z natury szczególną siłę, która nas łączy.

Jeśli zaczniemy prawidłowo pracować w kręgach, to wewnątrz nich zaczniemy generować pozytywną, dobrą siłę jedności i odpowiednio będziemy chcieli naprawić nasze społeczeństwo. Metoda „kręgu” uczy, że centrum grupy jest ważniejsze od każdego z nas indywidualnie. Dlatego anulujemy się, aby być w centrum kręgu i rozpuścić się w innych. Jeśli człowiek otrzyma takie wychowanie i odczucie, to zechce zbudować swoje społeczeństwo według tych zasad: dla siebie i swoich dzieci. Naprawiamy ziarenko płodu i dlatego sam płód na zewnątrz także się zmienia.

Z lekcji na temat „Europa na rozdrożu”, 21.08.2017


Iść dobrą drogą

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli ludzkość i tak dojdzie do naprawy, to dlaczego dzisiaj nasze pokolenie powinno przykładać wysiłki?

Odpowiedź: Jeśli nie będziemy przykładać wysiłków, ludzkość dojdzie do naprawy, ale bardzo niedobrą, złą drogą: przez wojny, wielkie cierpienia.

A ponieważ my – to maleńkie, delikatne, bojaźliwe istoty, powinniśmy posłuchać, co mówi Natura, która sugeruje, aby poruszać się w szybki, łatwy i przyjemny sposób.

W przeciwnym razie ona będzie poganiać nas naprzód „kijem do szczęścia”, dręcząc nas burzami, wulkanami i innymi klęskami żywiołowymi. Nie należy czekać na to, aż runą na nas tajfuny i tsunami.

Mamy możliwość iść do celu w dobry sposób, przyspieszając czas, z pomocą metody Kabały.

Z lekcji w języku rosyjskim, 19.03.2017


Tragedia w Las Vegas

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co Pan myśli na temat strasznego podziału w amerykańskim społeczeństwie, którego skutkiem był wczorajszy atak terrorystyczny w Las Vegas?

Jeden z dyrektorów News nie wahał się napisać na swojej stronie na Facebooku, że „nie jest mu żal ofiar aktu terrorystycznego, ponieważ, zazwyczaj większość uczestniczących w koncertach muzyki country, to republikanie”.

Odpowiedź: Charakterystyczne jest, że przykłady takiego zachowania pochodzą ze strony tak zwanych „liberałów”. Pokazuje to nam, w jakim przewrotnym świecie żyjemy.

Tak zwani „liberałowie“, „demokraci“, „socjaliści“ w rzeczywistości okazali się największymi nazistami nienawidzącymi rodu ludzkiego, których nie obchodzi nic, oprócz celebrowania swoich idei. Wcześniej nie nazywało się to liberalizmem, a zupełnie inaczej.

Ja odczuwam smutek z powodu wszystkich ofiar tego okropnego ataku terrorystycznego i podzielam smutek ich bliskich. Niestety, pozostaje mi jedynie powtórzyć, że wszystko zależy od naszego połączenia – tylko ono jest w stanie przynieść spokój społeczeństwu amerykańskiemu, które przedstawia sobą nowoczesny Babilon, składający się z przedstawicieli wszystkich narodów świata.

Jak kiedyś Abraham chciał zjednoczyć cały Starożytny Babilon, na osnowie miłości pokrywającej wszystkie przestępstwa, tak  i w dzisiejszej Ameryce jedność jest jedynym rozwiązaniem.

W rzeczywistości jest to dokładnie to, co powiedział Trump, który obiecał zrobić z  Amerykanów jeden jedyny naród. Ale, niestety ta obietnica pozostała tylko w słowach.

Z lekcji do artykułu „Wzajemne poręczenie”, 03.10.2017


Świat na rozdrożu, cz.7

каббалист Михаэль Лайтман Baal HaSulam zaczął rozpowszechniać naukę Kabały jeszcze w latach 20-tych zeszłego wieku, zaraz po swoim przyjeździe na ziemię Izraela. Miał nadzieję, że tym może uratować Europę od nazizmu i II wojny światowej.

W tym czasie jeszcze kilku kabalistów ostrzegało, że konieczne jest niezwłoczne rozpowszechnianie Kabały, inaczej ludzkość stanie w obliczu katastrofy.

I nawet jeszcze wcześniej, pięćset lat temu, wielki kabalista Ari ogłosił, że świat wszedł w „epokę masziacha” (końcowe stadium naprawy). I dlatego jest jasne, że naszym obowiązkiem jest wszędzie rozpowszechniać metodę naprawy.

Oznacza to, że owoc jest w pełni dojrzały, a wszelkie opóźnienia w odcięciu go i rozpoczęciu prawidłowego używania, powoduje jego gnicie, co prowadzi do poważnych skażeń i mutacji w społeczeństwie.

Forma płodu zmienia się tylko w miarę naprawy jego jądra, to znaczy zewnętrzny społeczny ustrój zmienia się zgodnie z egoizmem społeczeństwa. Jeśli zaczniemy pracować nad tym egoizmem i nie pozwolimy mu swobodnie rozwijać się przyjmując coraz bardziej destrukcyjne formy, to wtedy samo społeczeństwo zbuduje lepszy zewnętrzny ustrój.

Pytanie: Okazuje się, że do naprawy nie trzeba próbować zmieniać ustroju społecznego?

Odpowiedź: Oczywiście, że nie! Należy zacząć od wewnątrz. Egoizm założony jest wewnątrz i określa ustrój społeczny. Kiedy egoizm się zmienia, ludzie buntują się, burzą stary ustrój i tworzą nowy. A jeśli naprawić egoizm, to oni podźwigną się, rozbiją zewnętrzną skorupę przestarzałego ustroju i zbudują nowy, lepszy, bardziej odpowiedni do poziomu rozwoju ich egoizmu.

Cały rozwój ludzkości jest spowodowany wzrostem egoizmu. A jeśli zaczniemy naprawiać ten egoizm, to odpowiednio naprawi się społeczeństwo – tylko w taki sposób: od wewnętrznych napraw do zewnętrznych.

Prawidłowa społeczna edukacja powinna dawać zrozumienie, że połączenie jest zbawieniem od unicestwienia. Kabała proponuje praktyczną metodę dla zjednoczenia, która może ulepszyć istniejący społeczny ustrój i ochronić nas przed dojściem do władzy nazizmu, który nieuchronnie doprowadzi do samounicestwienia.

Na przykład, jeśli Amerykanie nie powstrzymają się teraz od wzrostu wewnętrznej nienawiści, to unicestwią się bez żadnej zewnętrznej wojny. Czarni, biali, Arabowie, Latynosi – nazistowski reżim zrodzi nienawiść wszystkich do wszystkich i podzieli wszystkich według bardzo surowych kryteriów.

To już nie będzie tak, jak teraz: demokraci, republikanie. Wszyscy będą posortowani zgodnie z kolorem skóry i rasy. Amerykanie wykończą swój kraj, żadni zewnętrzni najeźdźcy nie będą potrzebni. Wystarczy niewielki dodatek nienawiści wewnątrz kraju – i on wybuchnie.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z lekcji na temat „Europa na rozdrożu”, 21,08.2017


Równowaga w naturze zależy tylko od nas

каббалист Михаэль Лайтман Wszystkie części natury, z wyjątkiem człowieka, są zdolne do ustanowienia między sobą szczególnej więzi i szczególnej siły, uzyskanej w wyniku połączenia w jedno ciało, jedno pragnienie, dzięki temu mogą wpływać na naturę z ogromną mocą. Ten wpływ jest znacznie większy od huraganu, tornada, eksplozji atomowej, erupcji wulkanu, czy tsunami.

Pozytywna siła zjednoczenia, którą możemy wygenerować między nami i wpłynąć nią na naturę jest w stanie uspokoić wszystkie klęski żywiołowe natury, które tak często powtarzają się w ostatnim czasie i niszczą wszystkie nasze życiowe podstawy.

Wszystko zależy od tego, czy w końcu zrozumiemy, że jesteśmy jednym z gatunków natury, jednym z jego poziomów: nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym, ludzkim. Należymy do natury i jesteśmy włączeni w jej mechanizm, a nie znajdujemy się nad nią. Właśnie my z powodu swojego  nieprawidłowego włączenia w naturę, przez złe wzajemne relacje i niechęć do zjednoczenia się, wywołujemy w niej całe zniszczenie.

Jeśli zaczniemy jednoczyć się i liczyć ze sobą, to możemy wytworzyć między nami pozytywną, dobrą siłę, która zatrzyma wszystkie ciosy natury zbliżające się już do nas. W ten sposób przywrócimy porządek w świecie, przecież wszystko zależy od wyższego poziomu, do którego ludzkość zdolna jest się podnieść, to znaczy do poziomu myśli, świadomości, pragnienia.

Dlatego gorąco polecam: zjednoczmy się, siądźmy razem, porozmawiajmy i pomyślmy, jak można dzięki naszemu połączeniu wpłynąć na całą rzeczywistość. To jest w naszej mocy, więc zróbmy takie doświadczenie i przetestujmy, jak w laboratorium. Myślę, że możemy wiele się z tego nauczyć: wpłynąć na naturę i zobaczyć jej reakcję.

W świetle zbliżających się do nas katastrof, stańmy się bardziej wrażliwi na naturę i zacznijmy odnosić się do niej jak do naszego partnera. Natura traktuje nas tak okrutnie, jakby w niej działała zła siła. Ale w istocie ona chce nas tym przebudzić, abyśmy zaczęli poprawnie reagować na nią.

Zwiążmy się ze sobą nawzajem, połączmy nasze serca i wpłyniemy na naturę siłą dobra. Być może wtedy zobaczymy, jak uspokoją się wszystkie huragany, tornado, straszliwe ciosy przygotowane dla nas przez naturę.

My wszyscy znajdujemy się w jednym mechanizmie. Cała ludzkość w istocie należy do jednego poziomu rozwoju natury – ludzkiego. I odkryliśmy już, że znajdujemy się w integralnym związku ze sobą nawzajem. Doszliśmy do tego, że wszyscy zależymy od siebie nawzajem. Więc połączmy się wszyscy razemniezależnie od tego, kto gdzie się znajduje: w Miami, w Północnej Karolinie, na Kubie, w Dominikańskiej republice.

Należy zrozumieć, że jesteśmy jedną ludzkością i musimy zjednoczyć się i ubolewać nad tym, że spowodowaliśmy potężne ciosy natury. To powinniśmy zrobić wszyscy razem, niezależnie od tego czy żyjemy daleko od miejsc, które zostały dotknięte przez klęski żywiołowe: w Australii, Azji, w Ameryce Południowej, gdzie na razie nie odczuwają klęsk katastrof naturalnych.

Wszyscy znajdujemy się przed wspólnym poważnym zagrożeniem dla kuli Ziemskiej, więc dajmy naszej Ziemi pozytywną siłę – siłę miłości, jedności, wzajemnego obdarzania. I to odnosi się do całej ludzkości, gdziekolwiek nie znajdowałby się każdy z nas.

W ten sposób możemy złagodzić wyroki przedstawiane nam przez naturę i osiągnąć piękne życie. Nasza maleńka planeta przekształci się w rajski ogród – jeden wspólny dom dla nas wszystkich. Uczyńmy go dobrym.

Kiedy widzę wszystkie naturalne kataklizmy na świecie, modlę się o to, żeby ludzie zrozumieli, że należą do tego samego mechanizmu. I jeśli ten mechanizm będzie połączony siłą dobra, to ona może zrównoważyć wszystkie ciosy natury i wnieść do naszego świata, na kulę Ziemską, do ludzkiego społeczeństwa dużo spokoju, wspaniały rozwój, pewność i zadowolenie wszystkim.

Możemy osiągnąć bajeczne życie – wszystko zależy tylko od nas! Połączmy się i zobaczmy, jak wyjątkowo czule reaguje natura na nasze wzajemne relacje.

Sukcesu!

Z rozmowy o doprowadzeniu natury do równowagi, 11.09.2017


Zatrzymać huragany

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W ziemię uderzyła seria huraganów. Własnie przeszedł huragan „Harvey“, a potem „Irma“. A w zatoce Meksykańskiej formuje się nowy huragan – „Katja”.

Mówią, że zbliża się kolejna fala huraganów. Skąd pochodzi to żniwo huraganów i właśnie teraz?…

Odpowiedź: Faktem jest, że powodujemy szkody na ludzkim poziomie.

Gdy ten poziom, to odrzucenie, opozycja pozytywnych i negatywnych sił, schodzi przez zwierzęcy, roślinny poziom na nieożywiony, – ponieważ huragany i ta cała natura odnosi się do nieożywionego poziomu – to tam, oczywiście, to zwiększa się miliardy razy.

Komentarz: To znaczy, że nasze małe zakłócenie przekształca się w huragan.

Odpowiedź: I to nie tylko huragan. My jeszcze zobaczymy i słoneczną aktywność, i takie problemy ze wszystkich stron, że ludzkość będzie z dołu tonąć, a z góry się smażyć. Tak będzie to trwało dopóki nie zostanie wytępiona z nas cała głupota.

Przecież, kiedy ludzie cierpią, to ich egoizm nie mówi im, że trzeba się bawić i dogadzać sobie nadmiarem, ale najważniejsze jest pozostać żywymi. Jak ci miliarderzy, którzy ukrywają się w swoich betonowych schronach przeciwlotniczych i są gotowi w nich siedzieć. Oni już nie myślą, jakby wygrać na giełdzie lub zrobić coś innego… tylko, by przeżyć.

Dlatego też widzimy, że takie zjawisko, jak huragan wpływa na ludzkość i w pewnym stopniu doprowadza ją do porządku – wstrząsa nią.

Miejmy nadzieję, że ludzkość na jakiś czas uświadomi sobie, że trzeba coś zrobić. I może posłucha się opinii kabalistów, dlatego że nie znajdzie wyjścia. Kiedy te wydarzenia będą się powtarzać, i będą wyciskać z ludzkości duszę, wtedy ona być może jednak posłucha się, ponieważ cierpienia czynią człowieka bardziej wrażliwym na inne opinie.

Pytanie: Czy uważa Pan, że te cierpienia doprowadzą człowieka do zrozumienia, dlaczego to się dzieje?

Odpowiedź: On zacznie przysłuchiwać się opinii kabalistów. On sam nie dojdzie do niczego. To wszystko jest już przygotowane: nauka Kabały z jej metodą naprawy ludzkości i tak dalej. Ludzkości tylko jeszcze brakuje bodźca z dołu – chęci usłyszenia i rozpoczęcia realizacji.

Mam wielką nadzieję, że to stanie się szybko, efektywnie i z małą ilością krwi. Ale bez krwi tego  być  nie może.

Pytanie: Pan to oznajmia tak ostro?

Odpowiedź: Oczywiście. Przecież widzimy, że ludzkość za każdym razem egoistycznie, bardzo szybko powraca na „własną ścieżkę“.

Pytanie: Czy wszystkie te kataklizmy mają miejsce tylko ze względu na jedno?

Odpowiedź: Tylko po to, żeby człowiek powiedział: „Jestem gotowy usłyszeć o tym, że to ja jestem winny i jestem gotowy się naprawić. Przecież lepsza śmierć, niż takie życie, ale ja nie mogę umrzeć – nie dają mi siły, żebym zakończył z sobą.

Sam nie mogę zniszczyć tego wstrętnego ciała, nie mam siły, aby wziąć nóż i zrobić sobie hara-kiri. Chciałbym, żeby istniała taka siła, ale jej nie ma. Dlatego jestem nieszczęśliwy – to ciało żyje i nic nie mogę zrobić”.

Chcę, aby ludzkość jak najszybciej uświadomiła sobie: przy małym huraganie, przy małym niepowodzeniu – „Dobrze, wystarczy! Zrozumiałem, że muszę coś zrobić. Znajduję się w zamkniętym ekosystemie, zarządzam nim, ustalam go i nie pozostaje mi nic innego – jestem gotowy, nauczcie mnie!”.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 07.09.2017


Wczoraj był „Harvey”, dzisiaj – „Irma”, a co jutro?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Powódź w Nepalu, fala pożarów lasów w Kalifornii, dopiero, co przeleciał huragan „Harvey” w Texasie, a za nim podąża już nowy, najsilniejszej kategorii huragan „Irma”, zagrażający Florydzie. Co się dzieje?

Odpowiedź: Świat wyszedł z równowagi na nieożywionym poziomie natury, dlatego, że ludzie popełniają przestępstwa, błędy, negatywne działania na poziomie duchowym. Ludzkość rozwinęła się już do poziomu duchowego i jest zobowiązana dokonać naprawę. Nie bez powodu nasze pokolenie nazywa się „ostatnim”.

To jak dziecko, które dorosło i musi iść do szkoły, a ono krzyczy, że nie chce się uczyć! Ale mówią do niego: „Kochanie, ty dorosłeś i musisz iść do szkoły, chcesz tego czy nie“.

„Ostatnie pokolenie” oznacza, że ​​osiągnęliśmy nowy stan, chociaż jeszcze sobie tego nie uświadamiamy. Kabaliści ostrzegają: „Miejcie się na baczności, dzisiaj jesteście już w pierwszej klasie. Chcecie tego czy nie, ale wam stawiają oceny i zgodnie z tymi ocenami natura będzie odnosić się do was. Wiedz, że jeśli przyjdziesz do domu z dwóją, to dostaniesz karę”.

Ale ludzkość nie zwraca uwagi na te ostrzeżenia, kontynuując beztroską zabawę, jak dzieci na podwórzu. Dlatego pojawiają się naturalne kataklizmy jeden po drugim.

My na razie popełniamy małe naruszenia w ludzkim społeczeństwie, dlatego że od nas nie wymaga się dużo – tylko niewielkiego uświadomienia sobie tego, gdzie się znajdujemy i po co żyjemy.

Ale jeśli zamiast tego zajmujemy się bezwartościowymi sprawami, to nasze małe błędy na określonym poziomie rozrastają się w miarę opuszczania się przez wszystkie poziomy: ludzki, zwierzęcy, roślinny i dochodzą do nieożywionego poziomu, przekształcając się w klęski żywiołowe.

W taki sposób funkcjonuje jednolity integralny system i naruszenie jego praw może doprowadzić do katastrofalnych konsekwencji. Najstraszniejsze – to nawet nie huragany czy pożar w jakimś miejscu, a to, że my możemy w każdej chwili pozostać w ogóle bez żywności. Po prostu nie będzie  plonów – i co wtedy zrobić? My bardzo zależymy od  nieożywionej przyrody.

Konieczne jest pilne rozpoczęcie naprawy, przecież dzisiaj nie ma nikogo, komu na tym świecie żyje się dobrze. Stoimy u progu wielkich kryzysów: w systemie finansowym, w ekologii, przed falą terroru, nie mówiąc już o zagrożeniu nuklearnym. Ludzkość przygotowuje sobie takie przerażające niespodzianki, że warto jest się pośpieszyć. Huragany, pożary, wybuchy wulkanów nie zakończą się, przecież natura wyszła z równowagi.

Z lekcji do artykułu „Pokój w świecie”, 06.09.2017