Artykuły z kategorii Kryzys

Czym to wszystko się zakończy?

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Europejscy naukowcy opublikowali listę krajów o największych wydatkach na obronę. Jak zawsze pierwsze miejsce zajmują Stany Zjednoczone – sześćset miliardów dolarów.

To trochę więcej niż razem wydaje na to kolejne dziesięć krajów z całej listy (goo.gl/j3HnUr). Na drugim miejscu – Chiny, na trzecim – Arabia Saudyjska, na czwartym – Rosja. Czym to wszystko się zakończy?

Odpowiedź: Wielu ludzi na świecie od stuleci zadaje sobie pytanie: dlaczego ludzkość tego potrzebuje? Kiedy w końcu dorośnie?

Jednak ludzkość, nie uświadamiając sobie tego, działa według polecenia egoizmu. Dlaczego? Dlatego, że tak jej się chce.

Dlatego stoimy dzisiaj w obliczu alternatywy: uświadomić sobie zło własnej natury i pojść dobrą drogą, stopniowo niszcząc nagromadzone zapasy broni, albo pogrążyć się w wojnę, po której garstka ocalałych będzie kontynuować ewolucję, albo zacznie ją od nowa.

Oba te scenariusze zakończą się jednakowo: ludzkość dojdzie do Stwórcy. Reszta zależy od stopnia cierpienia. W przypadku ogromnego cierpienia wystarczy niewielka liczba ludzi, a przy niewielkich cierpieniach do naprawy potrzebni będą wszyscy.

Uważam, że o wiele szybciej i znacznie bliżej nas jest świadoma droga i wyższe zarządzanie przecież tego chce.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 27.02.2018


Lekcje Holokaustu

каббалист Михаэль Лайтман Żyjemy w wyjątkowych czasach, kiedy daje się nam szansę, aby odnieść sukces. Ale nie ma gwarancji, że ją wykorzystamy. Podarowano nam ten czas, by się wzmocnić, zrozumieć, gdzie się znajdujemy i co trzeba zrobić.

Baal HaSulam nazywa to czasem odkrytych możliwości by się wyzwolić. Dostaliśmy tę szansę i cała nasza praca polega na tym, by starać się ją realizować i wprowadzić w życie wszystko, co jest napisane w książkach kabalistycznych.

Nikt nie wie, czym to się w rezultacie zakończy. Baal HaSulam pisał o tym, że istnieje niebezpieczeństwo, że ​​ta szansa nie zostanie zrealizowana i państwo Izrael rozpadnie się. Przecież mamy do czynienia z bardzo poważnymi siłami.

Stwórca zorganizował nam takich wrogów, którzy mają cierpliwość, siłę, dużą liczbę i jakość. Należy zrozumieć, że potrzebna jest siła Stwórcy do walki z nimi. Jeśli to zrozumiemy, to zwyciężymy. A jeśli nie, to państwo Izrael nie ma przyszłości.

Wszakże warunkiem istnienia tego państwa jest nasze zjednoczenie. Dlatego nie pomoże nam ani siła militarna, ani Ameryka z Trumpem – żadna inna siła, z wyjątkiem siły naszej jedności.

Pytanie jest tylko, czy naród Izraela jest gotów przysłuchiwać się temu i kiedy on usłyszy. Na razie tylko wzmacnia się w swojej dumie i coraz bardziej oddala od prawdy, coraz bardziej rozdziela się i jest coraz bardziej znienawidzony przez wszystkich innych.

Żydzi są dumni ze swoich materialnych sukcesów, które nie mają żadnego związku z ich prawdziwą misją. Izraelscy, europejscy i amerykańscy Żydzi mają swoje specyficzne objawy choroby, ale wszystkich łączy jedno – nienawiść otaczających ich narodów. Miejmy nadzieję, że ta droga nie doprowadzi nas do takiego Holocaustu, jaki już się wydarzył w przeszłości.

Wyznaczony nam czas upływa, ale naród Izraela wewnętrznie nie zmienia się na lepsze, wręcz przeciwnie, staje się coraz gorszy. Nie mamy nikogo, na kim moglibyśmy polegać, oprócz nas samych i Stwórcy. Jest to duży problem, że istnieje możliwość wykonania naprawy i wypełnienia swojej misji, ale ludzie tego nie słyszą. Minęło zaledwie siedemdziesiąt lat od Holokaustu, a jego lekcje zostały całkowicie zapomniane.

Mieliśmy okazję zjednoczyć się, opuścić kraje, w których byliśmy znienawidzeni i zacząć razem odkrywać wewnętrzną istotę narodu Izraela, znaną wszystkim, i świeckim i religijnym, o której napisane jest: „Wszystkie przestępstwa pokryje miłość”. Ale nikt nie chce przyjąć tego prawa, wręcz przeciwnie, nasila się separacja i wewnętrzna walka. Widzimy, że historia niczego nas nie uczy.

Tylko rozpowszechnianiem nauki Kabały i przyciąganiem światła, które powraca do źródła, można naprawić wszystko. Cały świat cierpi i coraz bardziej będzie cierpieć. Wszyscy staczamy się w dół po pochyłej płaszczyźnie. Miejmy nadzieję, że dzięki naszemu uczestnictwu w naprawie, presja świata na nas będzie stosunkowo łagodna, ale nadal zobowiąże nas do zjednoczenia.

Jeśli sami nie przebudzimy naszych wewnętrznych Egipcjan, nie poczujemy, że oni są ukryci wewnątrz nas i utrudniają nam nasze połączenie, to być może świat pomoże nam w tym i będzie wymagał metody połączenia.

Kiedyś było to ukryte, ale dzisiaj wszyscy rozumieją, że połączenie stworzone w okresieu będzie wymagałtwu ostatnich 30-40 lat, niszczy świat. Początkowo byli zachwyceni tym, że społeczeństwo stało się globalne i integralne, myśląc, że doprowadzi to do rozkwitu. Ale teraz już jest jasne, że tak nie jest. Dziś zaczynają się już prawdziwe wojny: Chiny, Stany Zjednoczone itd.

Jest to wyraźny znak tego, że połączenie jest niemożliwe dopóki, dopóty egoizm nie zostanie naprawiony. A do tego czasu połączenie zawsze będzie na szkodę, jak jest powiedziane: „Zjednoczenie grzeszników przynosi szkodę im samym i światu”. W rezultacie doprowadzi ono do bardzo dużych wojen.

Dzisiaj, szczególnie w przeddzień Dnia Holokaustu, świat bardzo potrzebuje tego wyjaśnienia (i lekarstwa).

Z lekcji do artykułu z książki „Szamati”, 08.04.2018


Moje myśli na Twitterze, 29.03.18, cz.2

каббалист Михаэль Лайтман Твиттер W przededniu święta Pesach życzę wszystkim ludziom na ziemi PA-SAH – pokonania granicy między naszym i wyższym światem. Właśnie to jest prawdziwym sensem tego święta. Dzieje się to drogą naprawy naszego egoizmu, za pomocą wyższego światła. W naprawionym egoizmie odczujemy wieczny, dobry wyższy świat.

Egoizm jest to siła napędowa cywilizacji, on rośnie a ludzkość się dzieli. System gospodarki światowej załamuje się, następuje kryzys zadłużenia, upadek giełd, zamieszki uchodźców, roboty spowodują upadek słabych krajów. Silne kraje zmuszone będą się izolować.

@Michael_Laitman


Życie w epoce stresu, cz.2

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy istnieje jakieś rozwiązanie, jak uniknąć stresu tak rozpowszechnionego w naszych czasach?

Odpowiedź: Rozwiązania, jak pozbyć się stresu być nie może, dlatego że całe nasze życie jest zarządzane przez egoizm, który cały czas od nas wymaga maksymalnego sukcesu i nie daje żadnej możliwości żyć w spokoju, nawet przez chwilę.

Ogólne, społeczne ego powoduje ciągły stres powiększający się z pokolenia na pokolenie. Społeczeństwo ludzkie ustawia wszystkich na stopniach drabiny, przydzielając każdemu jego porcję sławy i sukcesu tak, iż nie chce on czuć się niższy od innych, wzgardzony w ich oczach.

Każdy chce pokazać się, jako wyjątkowy i odnoszący sukces – taka jest natura. Dlatego nie ma zbawienia od stresu i w miarę postępu, czeka nas coraz więcej problemów z nim związanych, chorób serca, załamań nerwowych itd.

Pytanie: Czy są ludzie, którzy są mniej podatni na stres, o spokojnym charakterze?

Odpowiedź: To nie znaczy, że ci ludzie są spokojni. Oni tylko wyglądają tak na zewnątrz i może nawet sami uważają się za spokojnych, ale to nie mówi o tym, że stres się w nich mniej przejawia. Tylko jego przejawy są ukryte.

Lekarze mówią, że stan stresu wewnętrznego prawie nie zależy od charakteru człowieka: melancholik, sangwinik, choleryk, flegmatyk. Stres mimo wszystko działa wewnątrz, tylko bardziej introwertycznie.

Pytanie: Dlaczego nasze dążenie do coraz większej rozkoszy, nigdy nie jest usatysfakcjonowane i stres tylko rośnie?

Odpowiedź: Tak zaplanowane jest przez naturę, by doprowadzić nas do rozpaczy, do poczucia bezradności, do pełnego rozczarowania swoim egoizmem popychającym nas do osiągnięcia nieosiągalnego sukcesu. Za każdym razem możliwy sukces wydaje się coraz większy i większy: jakby przybliża się i znika, przybliża się i zanika…

A wszystko to, dlatego byśmy zrozumieli tę grę i przekonali się, że nasz egoizm nie przyniesie nam żadnego sukcesu, a tylko problemy, choroby i śmierć.

Działamy wewnątrz praw natury i jesteśmy jej konsekwencją. Natura nas rozwija i rozwija w nas pragnienie rozkoszowania się. I jeśli nie możemy go napełnić, to znaczy, że program natury jest taki, aby doprowadzić nas do rozpaczy.

Pytanie: Nie wygląda to na bardzo dobry program …

Odpowiedź: To jest bardzo mądry program, który pozwala nam zapoznać się ze swoją naturą i uświadomić sobie jej zło. Ze względu na egoizm nie możemy osiągnąć żadnych sukcesów, co jest już widoczne w całym ludzkim społeczeństwie. Dokonaliśmy wielkich osiągnięć we wszystkich dziedzinach nauki, kultury i edukacji, ale, do czego, prócz globalnego kryzysu to doprowadziło?

Zamiast rozkwitu, przeciwnie, czujemy się żałośni i bardziej nieszczęśliwi, niż wszystkie poprzednie pokolenia.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 27.07.2017


Moje myśli na Twitterze, 07.03.18, cz.2

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Твиттер W Torze, metodzie wzniesienia człowieka do poziomu Stwórcy, są 3 części:

1. Osłabiająca człowieka (tuszia),

2. Naprawiająca egoizm człowieka (tawlin),

3. Napełniająca, Światło Tory.

1 i 2 – to przygotowanie do otrzymania Tory, naprawa natury człowieka,

3 – to Tora, pochdząca od Stwórcy.

Świętymi, nazywają się księgi, napisane przez tych, którzy znajdują się w świętości, czyli w obdarzaniu, miłości, podobieństwie i zrozumieniu Stwórcy. Jeśli człowiek pisze z odczucia Stwórcy, z pragnienia, aby przynieść wszystkim dobro, z miłości do bliźniego, jak siebie samego – takie dzieła uważane są za święte.

Góra Synaj – to góra nienawiści. Ponieważ zrodziła się nienawiść:

1. w tych, którzy nie odkryli duchowego świata, do Tory, do środka duchowego wzniesienia.

2. w sercu dążącego do celu stworzenia, pojawia się nienawiść do egoizmu.

3. do Tory, jako do światła, które powraca do Źródła.

Czytający świętą księgę, która opisuje działania obdarzania, rozumie ją w miarę swojego wzniesienia nad egoizmem, w miarę swojego podobieństwa do wyższego świata. Czyta ją  jak:

1. „lekarstwo” od nieszczęścia.

2. studiuje, jako wiedzę.

3. studiuje w grupie, w intencji naprawy przez wyższe światło.

Stworzenie duszy: Zmniejszyć swoje pragnienia i rozum w punkt i przylepić się do Stwórcy. Dalej, na wszystkie przeszkody zsyłane przez Stwórcę, powstające w pragnieniach i rozumie, przylepić się do Niego. Z punktów połączenia tworzyć ciało duszy. Stopniowo zaczynać rozumieć zamysł Stwórcy.

W czasach Ari podniosł się na niego wielki sprzeciw, nikt nie wierzył w jego duchowe osiągnięcia, jak powiedziane jest w samych jego pracach. I tylko kilka pokoleń po nim, przyjęto jego prace i zaczęto mówić o jego duchowych osiągnięciach. (Likutej Alahot, Birkat rejah,4).

Nie jest możliwie zmienić egoistyczną naturę człowieka, chociaż kryzysy odkryją nam, jak jesteśmy wszyscy ściśle powiązani ze sobą nawzajem, a to oznacza, że jesteśmy zobowiązani do przestrzegania prawa „Pokochaj bliźniego, jak siebie samego”. Rozwiązanie leży w pomocy naprawiającego światła OM – Or Makif!

@ Michael Laitman


Moje myśli na Twiterze, 07.03.18, cz.1

каббалист Михаэль Лайтман Твиттер Jeśli widzielibyśmy siły określające stan świata, stwierdzilibyśmy, że nie emisje CO2 wpływają na ekologie i atmosferę – jak nam się wydaje -, a że „atmosfera” zależy od sił wyższych, których głównym składnikiem są nasze pragnienia i myśli (serce i rozum).

Wszystkie rodzaje materii naszego świata – są nieżywe, ponieważ przyjmują swoje formy pod wpływem siły, która je zmusza. Jeśli w materii naszego świata pojawia się pragnienie zmienić się, to ta materia staję się duchową. Duchowa materia w odróżnieniu od nie duchowej jest w stanie się zmieniać.

Połączenie uczniów studiujących Kabałę w grupie, przy pomocy TWOICH wysiłków, tworzy naczynie TWOJEJ duszy. Jeśli jest to ktoś inny – to jest to JEGO dusza. Każdy z nas jest jak komórka ciała, która stara się przyłączyć do siebie cały organizm. W ten sposób TY zyskujesz całe „ciało”, pragnienie – swoją duszę.

Tylko pragnienie „otrzymywać” i pragnienie „obdarzać” i ich kombinacje tworzą duchowy świat i jego napełnienie. Powinniśmy zdobyć właściwość obdarzania, żeby postrzegać duchowy świat i jego siły. A nasz świat istnieje tylko w naszej wyobraźni.

Nie badamy samego światła, a siebie na tle tego światła, czujemy swoje przeciwieństwo w stosunku do światła i uzyskujemy pragnienie, by prosić o podobieństwo. Światło świecąc ujawnia nasze egoistyczne pragnienia i odkrywa nam, że to jest „zły początek” przynoszący zło.

Jeśli traktuję wszystko jak siebie samego, to nie ma różnicy pomiędzy mną i tym, co poza mną, ja odczuwam świat, jako całość, czując światło, które go napełnia, jedyną siłę Stwórcy i odkrywam prawdę, dla której istnieję w tym świecie.

– Co radziła Kabała robić Żydom podczas Holokaustu?

– Wszyscy kabaliści 20-30 lat XX stulecia nawoływali Żydów do wyjazdu z Europy. Ale nikt nas nie słuchał, tak jak i dzisiaj! Nikt nie chce zrozumieć, że swoim brakiem jedności, sami tworzymy antysemityzm.

– Jak w duchowej pracy może przeszkadzać zwierzęce ciało?

– Zwierzęce ciało może przeszkadzać, jeśli jest niekontrolowane. Ale jeśli człowiek je kontroluje, wykorzystując egoistyczne pragnienia do naprawy, aby duchowe impulsy napędzały go, to on się rozwija.

– Jak mogę anulować swój egoizm, jeśli nie mam nic oprócz egoizmu?

– Z tego powodu organizujemy się w grupę, łączymy z przyjaciółmi, żeby mój egoizm służył jemu a jego egoizm pomagał mi. Nasze wzajemne włączenie jeden w drugiego tworzy antyegoistyczne pole!

– Dlaczego podczas studiowaniu Kabały, Stwórca tworzy kompromitujące mnie sytuacje? Sam je tworzy i ujawnia.

– Żeby pokazać, gdzie jeszcze w tobie znajduje się egoizm. Wstyd – to wskaźnik egoizmu. Wstydź się nie kompromitacji, a niechęci by naprawiać to, co wskazuje ci Stwórca.

Wejść w wyższy świat oznacza odczuwać nie w naturalnym pragnieniu „otrzymywać”, w egoizmie, a w nowej właściwości, w pragnieniu „obdarzać”. Przejście z egoistycznego odbioru informacji, odczuć (myśli i uczucia) jako altruistyczne, występuje pod wpływem wyższego światła.

Jeśli człowiek  za cel obiera sobie tylko jedno założenie, że wszystko, co dzieje się w jego świecie, pochodzi od jedynej wyższej siły i „Nie ma nikogo oprócz Niego”, to każde cierpienie jest dla niego sygnałem, że musi lepiej, bardziej precyzyjniej ukierunkować się na Stwórcę, na jedność i dobro.

Indywidualne pragnienie poznania Stwórcy nie jest uważane za duszę. Jest to tylko malutka część wspólnej duszy, która nie może poczuć duchowości, a tylko pragnienie poczuć Stwórcę. Później przychodzi uświadomienie sobie tego, że poznanie Stwórcy oznacza uzyskanie jedności (w połączeniu) wszystkich części duszy.

– Dlaczego nie czuję duchowego świata?

– Ponieważ nie masz jeszcze pragnienia, zamiaru, motywacji do tego, żeby odczuwać innych zamiast siebie, gdy będziesz czuć innych jako obiekt, a siebie jako narzędzie dla wprowadzenia tego obiektu w prawidłowy dobry stan.

Kiedy daję innemu, napełniam go czując jego pragnienia, jako podstawowe a swoje, jako drugorzędne, czuję się podobny do Stwórcy. Moim zamiarem jest – napełnić pragnienie innego człowieka po to, żeby być podobnym do Stwórcy, ponieważ tym sprawiam przyjemność Stwórcy.

Duchowe odczucie – to odczuwać innego zamiast siebie. To się nazywa miłością do bliźniego. Potem następuje „Od miłości do bliźniego, do miłości do Stwórcy”. Życie nazywa się duchowym, gdy czuję kogoś jak siebie i mogę go napełnić. Ku temu prowadzi nas program stworzenia.

W miarę odnoszenia się do przyjaciół, z którymi mam wspólny cel, kierując się zasadą „Nie czyń innemu, co tobie niemiłe”, zaczynam rozpoznawać duchowy świat. Dalej na podstawie zasady „Pokochaj bliźniego jak siebie samego” zaczynam odkrywać wyższy świat.

Człowiek zajmujący się Kabałą nie może być łatwy i przyjemny. On łączy w sobie dużo przeciwstawnych właściwości, opinii. Jest skierowany tylko na pracę nad sobą w zrozumieniu Stwórcy. Na tym polega jego przyjemność, we wszystkim innym on czuje pustkę.

Dlaczego w wyższym świecie wszyscy są kochający? Ponieważ to ja naprawiłem swoje właściwości i dzięki temu przekształciłem wszystkich nienawidzących w kochających. Nienawiść, która była we mnie, została przekształcona w miłość. Dlatego tak widzę. Najbardziej nienawidzący stają się najbardziej kochającymi.

Wyobraź sobie, że znajdujesz się w świecie, gdzie wszyscy cię kochają. Nie istnieją w nim inni ludzie. Jesteś całkowicie spowity miłością. Wszyscy przestrzegają zasadę „Pokochaj bliźniego swego jak siebie samego”. Właśnie to jest wyższy świat, który odkrywa ci Kabała.

Jeśli, będąc egoistą, zawsze myślę nieświadomie; co ja z tego będę mieć, to stając się właścicielem duszy, siły światła we mnie, nabywam właściwość, gdy we współpracy z innymi odruchowo będę myślał, co oni mogą dostać ode mnie…

Natura duszy – to jest właściwość obdarzania i miłości, którą osiągam przy pomocy światła. Dusza – to pragnienie przyjemności. Ale kiedy to pragnienie spostrzega światło, to otrzymuje zamiar, aby robić wszystko dla innych. To właśnie jest nasza dusza – przeciwstawna naszemu egoizmowi.

Dusza – to pragnienie miłości i obdarzania. W tej mierze jest napełniona Światłem. Rozwój duszy zależy od poziomu jej wiedzy, wiedza i rozwój w duszy jest to jedno i to samo. Wiedza – wiedzieć, jak obdarzać, kochać, działać na rzecz innych. Dlatego wiedza – to siła duszy, jej właściwości.

@ Michael Laitman


Moje myśli na Twitterze, 03.03.18

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Твиттер Demokracja zanika. Narastało to przez wiele lat. Ludzie nie chodzą na wybory, nie wierzą politykom i uczciwości władzy, możliwości zmian! Właśnie teraz, w sieci internetowej mogą pojawić się przedstawiciele narodu, a nie partii. Społeczeństwo aktywnie zmieni się, nie oczekując działań ze strony elit.

Przejście w kierunku obdarzania jest nieuniknione: obdarzać lub otrzymywać ze względu na obdarzanie. Sam egoizm ujawni swój koniec, a pragnienie napełnić się wskaże, że napełnienie jest możliwe tylko w intencji obdarzania. To przejście nazywa się „Uświadomienie zła”. Dalej – to działania duchowe!

Egoizm pożera sam siebie. Planowaliśmy stworzyć społeczeństwo, w którym wszyscy będą mogli zarabiać i rozkwitać. Amerykańskie marzenie XX wieku! Ale pragnienie rozkoszowania się nie może wzrastać w nieskończoność. Dziś zmuszeni jesteśmy tworzyć systemy produkcji i wysprzedaży niepotrzebnych rzeczy.

Pragnienie rozkoszowania się stworzone jest z zamiarem otrzymania, odwrotnym do Stwórcy, pragnienia obdarzać. Ale jeśli otrzymuję więcej niż jest mi konieczne, przyjęcie gasi pragnienie, a życie – to pragnienie! Jest to widoczne w naszym świecie: mamy wszystko, ale odczuwamy pustkę i depresję.

Sens działania określa nie samo działanie, a intencja, która mu towarzyszy:

Egoizm:

Otrzymuję dla siebie = otrzymuję

Oddaję dla swojego dobra = otrzymuję

Altruizm:

Oddaję dla ciebie = oddaje

Otrzymuje dla ciebie = oddaje.

Pragnienie jest neutralne, a intencja określa jego charakter.

3 stopnie duchowej drogi:

1. Nie zna różnicy między otrzymywaniem a obdarzaniem a przyjmując uważa siebie za sprawiedliwego.

2. Już rozumie, że otrzymywanie – to zło, a obdarzanie – to dobro.

3. Po całkowitej naprawie zła na dobro, otrzymywać w celu obdarzania – wszystkie ograniczenia zostaną zniesione.

Nie dążyć do Stwórcy, jako do przyczyny wszystkiego, co się dzieje, aby ukryć się w Nim przed niebezpieczeństwem, a dziękować za to, że w ten sposób On przyciąga mnie do Siebie, a ja kieruję się do Niego, nie po to, by chować się ze strachu, a pokazać moją miłość, pragnąć być z Nim z własnej woli.

Różnica jest w przekazach Króla: w pierwszym nie jest powiedziane, o kim mowa, aby Aman myślał przeciwko Żydom. W drugim jest mowa o Żydach. Ponieważ sprawiedliwy nie pragnie otrzymywać światło, a jedynie obdarzać, on nie może przyciągnąć światła. Dlatego wzmacniają Amana, a następnie wykorzystują jego pragnienie do obdarzania.

Ester – ukrycie Stwórcy przed człowiekiem. Kiedy człowiek zdaje sobie sprawę, że wszystko wokół niego – to ukrycie Stwórcy i tak zaczyna odnosić się do świata, to następnie przez otoczenie dojdzie do połączenia ze Stwórcą. Nazywa się to „Powrotem” (tszuwa), kiedy wszystko powraca do Stwórcy, wszystkie przeszkody łączą się ze Stwórcą.

Światło Purim zostanie powtórzone tylko na końcu naprawy. To jest światło celu stworzenia, światło hochma, ono świeci w pragnieniu otrzymywać, odziewając się w światło naprawy, światło hasadim. Cud: sprawiło światło hasadim, w którym odkryło się całe światło hochma. Dlatego wszystkie święta zostaną anulowane, z wyjątkiem Purim.

Los schodzi z góry, nie można go zmienić. Dlatego zaczynając naprawę z zamiarem ze względu na siebie – jesteśmy grzesznikami. Ale otrzymując Torę, światło naprawy, osiągając intencję ze względu na Stwórcę, osiągając wyższe światło, jesteśmy już sprawiedliwymi. Dlatego „Grzesznik przygotował, a sprawiedliwy przyodział”.

Mordechaj nie chciał niczego otrzymać, nie mając żadnego pragnienia. Dlatego król musiał wywyższyć Amana, pragnienie otrzymywać ze względu na siebie, aby przyciągnął światło w dół. A kiedy odkrywa się pragnienie, to Mordechaj otrzymuje światło ze względu na obdarzanie.

Gdyby po lojalnym czynie Mordechaja, jeśli Król zapytałby go, czym go wynagrodzić, to on by odmówił, jako sprawiedliwy. Dlatego Król zapytał Amana, co dać człowiekowi, który jest oddany królowi. A to, czego zapragnął Aman, król dał Mardechajowi, w „otrzymanie ze względu na obdarzanie“.

@Michael_Laitman


Moje myśli na Twitterze, 06.03.18

каббалист Михаэль Лайтман Твиттер Termin „Kryzys” w Kabale oznacza nie początek problemów, a wręcz przeciwnie, narodziny nowego, poród. Włączając krytyczny, niebezpieczny stan, „gdyż dzieci osiągnęły moment narodzin” (kryzys) i nie ma sił, aby rodzić. (Iszajahu 37,2) Określa także miejsce do porodu. (Talmud, Arahin 1)

Słyszałem w rozmowie: „Znam Pana zdanie, mówi Pan, że Żydzi są winni!” – To nie moja opinia, ale prawo natury. Możemy pokazać światu przykład połączenia. W ten sposób naprawimy stosunek świata do nas! Kabała jest właśnie metodą zjednoczenia ludzi. W ten sposób naprawia się antysemityzm!

@Michael_Laitman


Powrót do jednego języka serca

каббалист Михаэль Лайтман Żyjemy w szczególnym czasie, kiedy cały nasz świat przechodzi bardzo duże i gwałtowne zmiany. Tyle wydarzeń, ile dzieje się w ciągu jednego roku, jakieś pięćdziesiąt-sto lat temu nie działo się  nawet przez okres dziesięciu lat. Każdy człowiek czuje się tak, jakby wpadł w kołowrót: wszystko się ciągle zmienia, jest w ciągłym ruchu.

Dzisiaj nie ma prawie na świecie ludzi, których by nie dotknęły zmiany. Dotarły one nawet do najbardziej odległych miejsc i małych wiosek. Jest to znak tego, jak wyjaśniają kabaliści, że świat zbliża się do ogólnej naprawy.

I dlatego przeprowadzamy międzynarodowe kabalistyczne kongresy, będące symbolem całego świata, który pragnie zjednoczenia. Przyjeżdżają tysiące ludzi ze wszystkich krańców świata, z różnych narodowości i kultur, po to by się połączyć.

Jedyną przeszkodą, którą na razie mamy – to język. Jeśli nie mówimy tym samym językiem, trudno jest się komunikować, ponieważ znajdujemy się jeszcze w Babilonie. Starożytni Babilończycy zaczęli od jednego języka, a później zaczęli mówić w różnych i dlatego przestali się rozumieć nawzajem. Musimy wrócić  i od wielu języków przyjść do jednego języka.

Właśnie, kiedy siedzę z nieznajomymi mi ludźmi, dalekimi ode mnie mentalnie, jeszcze bardziej przejawia się rozbicie, które miało miejsce w Starożytnym Babilonie, ale odkrywające się tylko dzisiaj. To jeszcze bardziej popycha nas do zjednoczenia. Przecież jesteśmy zobowiązani wrócić do Babilonu, żeby cały świat stał się jedną wioską.

Na kongresie czujemy się tak, jakby ze wszystkich krańców świata zebrali się dawni Babilończycy, żeby ponownie połączyć się w jeden naród, jedną ludzkość. Teraz musimy wykonać tą samą pracę, którą Abraham chciał wykonać w Starożytnym Babilonie. Wtedy, to mu się nie udało, dlatego że zło jeszcze powinno było się ujawnić.

Ale od tamtego czasu do dnia dzisiejszego, minęło trzy i pół tysiąca lat, gdzie zło odkrywało się stopniowo coraz bardziej i bardziej. W końcu osiągnęło takie rozmiary, że cały świat zaczął uświadamiać sobie, w jakim bagnie się znajduje. I dlatego teraz jest już gotów do tego, by zacząć się jednoczyć.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 13.02.2017


Plan wyjścia z kryzysu

 каббалист Михаэль Лайтман Prawdziwy altruizm, czy nieodpowiedzialny

Pytanie: Na świecie i dzisiaj jest wielu ludzi, którzy mogą nazywać siebie altruistami. Dlaczego myśli Pan, że wyjście z kryzysu jest możliwe poprzez altruistyczne wychowanie ludzi?

Odpowiedź: Rzecz nie w zrozumieniu altruizmu przyjętego na świecie, a kabalistycznego altruizmu. Altruizm – to postrzeganie całego społeczeństwa, jako jednego systemu, w którym dobrobyt człowieka jest równoznaczny dobrobytowi społeczeństwa, dlatego musi się on włączyć w społeczeństwo i odnosić się do niego, jak do siebie samego.

Nie wiem, czy właśnie w ten sposób myślą wszelkiego rodzaju altruiści i humaniści. Jeśli ktoś z nich tak odnosi się do społeczeństwa, to jest to już bliskie temu, czego wymaga od nas nauka Kabały.

Jeśli człowiek traktuje swoje życie tak, jakby żył wewnątrz społeczeństwa, jak embrion w łonie matki, otrzymujący stamtąd wszystko, to on rozumie, że wszystko zależy od dobrobytu społeczeństwa. I dlatego on wszystko oddaje społeczeństwu, a dla siebie bierze tylko to, co niezbędne, podstawowe. Poprzez taką formę zachowania gwarantujemy sobie duchowe życie bez wszelkich ograniczeń.

Człowiek będzie się tak odnosił do społeczeństwa, jeśli otrzyma integralną edukację. Dzięki tym studiom zacznie rozumieć i czuć, co oznacza „integralność” i co to znaczy być wszystkim, jako jeden człowiek. Bez tego świat nie może istnieć. Globalny kryzys i wielorakie problemy przeżywane dziś przez współczesny świat, do tego nas prowadzą.

Świat znajduje się w okresie przejściowym, gdy kończy się era „demokracji” i „liberalizmu”, która doprowadziła liderów do nieodpowiedzialnego zarządzania społeczeństwem. Jeśli całe zarządzanie realizuje się wyłącznie „demokratyczną” drogą, to uzyskane rezultaty będą najbardziej godne ubolewania.

Przecież, kto wybiera przywódców? Publiczność, która dokonuje swojego wyboru w oparciu o to, który z kandydatów głośniej krzyczy, ładniej wygląda i jest bardziej podobny do bohaterów Hollywood.

Rezultaty tego populizmu możemy zaobserwować na całym świecie. Przywódcy państw europejskich swoim liberalnym kursem zniszczyli Europę. Być może nie wszyscy jeszcze to zrozumieli, ale bardzo szybko przejawi się to w pełnej mierze.

A co najważniejsze, to szkodliwy wpływ środków masowego przekazu, określających opinię publiczną przy pomocy wystąpień znanych artystów, popularnych ludzi, którzy umieją przekonać ludzi.

Okazuje się, że przywództwo państw wybiera się nie poprzez profesjonalne kwalifikacje przywódców, a według umiejętności pięknych wystąpień przed publicznością.

Publiczność jest pod wrażeniem występów i wybiera sobie liderów, którzy następnie dochodzą do władzy i zaczynają robić wszystko, co im przyjdzie do głowy. Wszystko to jest wynikiem populizmu, liberalizmu, demokracji. Problemem nowoczesnego przywództwa jest brak profesjonalizmu.

Teraz zaczyna się rewizja dotychczasowego podejścia i miejmy nadzieję, że ona doprowadzi to do naprawy.

Z lekcji według broszury „Kryzys i jego rozwiązanie” (forum w Arosie, 2006), 29.01.2017