Artykuły z kategorii Kabalistyczna geografia

Skąd pochodzi różnorodność naszego świata?

 каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaki jest duchowy korzeń trójwymiarowej przestrzeni? I czy istnieje przywilej dla którejś z czterech stron świata?

Odpowiedź: Trójwymiarowa przestrzeń pochodzi z budowy duchowego parcufa, który składa się z trzech części, po trzy sfiry w każdej: keter, hochma, bina, hesed, gwura, tiferet i necah, hod, jesod i potem już malchut.

W trójwymiarowym rzucie, figura przedstawia sześcian składajacy się z czterech części, odpowiadających czterem poziomom: Hochma, Bina, Zeir Anpin i Malchut. O tym pisze Ari w księdze „Drzewo życia”.

Między Hochmą i Biną jest parsa.

Z góry na parsę wpływa Hochma, a z dołu odbywa się otrzymywanie od Zeir Anpin.

W tym czworokącie istnieją elementy wszystkich liter alfabetu, dlatego że one wszystkie składają się z różnych wzajemnych wpływów – Hochma, Bina, Zeir Anpin, Malchut.

Pytanie: Czy jest to jakoś związane z kierunkami świata: północ, południe, zachód, wschód?

Odpowiedź: Tak. Północ – to Hochma, południe – Bina. Zeir Anpin i Malchut znajdują się pośrodku. Istnieją różne wyjaśnienia i podejścia do tej kwestii.

Faktem jest, że w świecie duchowym to nie istnieje, ale mówimy tak dlatego, żeby trochę zrozumieć relacje między duchowymi siłami. Radzę przejrzeć książkę „Drzewo życia”, w której wszystko jest szczegółowo wyjaśnione. W niej  są nawet rysunki stworzone przez Baal HaSulama.

Pytanie: Ile jest sił w duchowym świecie, jeśli w naszym świecie widzimy tyle projekcji, taką różnorodność?!

Odpowiedź: W duchowości istnieją tylko dwie siły: obdarzania i otrzymywania, a ich różne kombinacje dają tyle projekcji w naszym świecie.

Komentarz: Powiedział Pan, że istnieje ogromna ilość sił, które nie mają odbicia w naszym świecie, i w naszym świecie przejawia się tylko minimalna ich część.

Odpowiedź: Tak, nasz świat – jest to maleńka kopia tego, co istnieje w duchowym świecie. Jak tylko człowiek zaczyna go czuć, widzi, jak wiele nowego odkrywa się przed nim.

Pytanie: Jaki jest cel świata materialnego dla duchowego rozwoju? Dlaczego odczuwamy całą tę materię?

Odpowiedź: Przecież musimy zacząć od czegoś się rozwijać. Na przykład, malca, który nic nie wie i  nie rozumie, należy wychowywać, pielęgnować, rozwijać i potem on stopniowo zaczyna coś robić sam. Taki sam jest i nasz świat.

Nasz świat – to nie jest prosty układ. Musimy w nim w pełni pracować nad sobą, walczyć z egoizmem, pokonać go i osiągnąć stan pełnej naprawy.

A dalej będziemy istnieć w innym stanie, w innym wymiarze, do którego przechodzą kabaliści. Z czasem dojdzie do tego cały świat.

Pytanie: Ale dlaczego teraz widzę stół, ludzi, góry i rzeki? W czym, to mi pomaga?

Odpowiedź: To jest kopia wszystkiego, co istnieje w Wyższym świecie, żebyś mógł się naprawić zgodnie z nim. Przecież ty nawet nie wiesz, co robisz w naszym świecie, jakie siły na ciebie wpływają, jak ty wpływasz na nie poprzez swoje codzienne życie, ale tym także się naprawiasz.

Z lekcji w języku rosyjskim, 14.08.2016


Duchowe korzenie krajów i narodów

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jakie są duchowe korzenie krajów i narodów?

Odpowiedź: Faktem jest, że duchowy człowiek składa się z siedmiu sfirot: hesed, gewura, tiferet, necach, hod, jesod i malchut.

Siedem sfirot, z których każda składa się z dziesięciu podsfirot, tworzy siedemdziesiąt duchowych korzeni dla ludzi w naszym świecie, zwanych „siedemdziesiąt narodów świata”. A ta grupa ludzi, która oddzieliła się od siedemdziesięciu narodów, aby wznieść się ponad siebie do Stwórcy, nazywa się „Jaszar-Kel” („Isra-El”) – „prosto do Stwórcy”.

Ale w zasadzie to nie jest naród, a zebrana grupa różnych plemion, które w Babilonie oderwały się od siedemdziesięciu żyjących tam narodów.

Wszystkie siedemdziesiąt narodów rozproszyło się po kuli ziemskiej i dzisiaj nie jest to nawet możliwe, aby powiedzieć, do jakich klanów starożytnego Babilonu odnoszą się współczesne narody. Spośród tych, które kiedyś żyły w Babilonie, w czystej postaci nie pozostał ani jeden.

One wszystkie są zmieszane między sobą. Przebudzony w nich ogromny egoizm rozrzucił je w różne strony i każdy naród dotarł w to miejsce, które odpowiadało jego duszy. Wtedy nastąpiło zmieszanie narodów i wędrówka ludów.

W Księdze Zohar jest napisane, że jeśli Ziemię Izraela geograficznie prawidłowo porównać z jej duchowym korzeniem, to ona dokładnie odpowiada pięciu częściom duchowego parcufa. Hermon – to Keter, Galilea – Hochma, Jordania łącząca Jerozolimę z jeziorem Tyberiadzkim – to Bina, Jerozolima – Zeir Anpin i Martwe morze – Malchut.

To mówi o odciśnięciu na geograficznym terenie kraju jego wyższych korzeni.

Pytanie: Czy człowiek odwiedzający te miejsca może poczuć coś w rodzaju „syndromu jerozolimskiego”?

Odpowiedź: Tak, niektórzy ludzie, przyjeżdżający z jednej części kraju w drugą, rzeczywiście doświadczają takiego odczucia. Są to albo kabaliści, albo subtelnie wrażliwi ludzie.

Pytanie: Czy można to w jakiś sposób wykorzystać do duchowego rozwoju?

Odpowiedź: Nie. Nasz świat jest jak odkryta karta. Jeśli masz wobec niego jakieś odczucia, wtedy czujesz, gdzie jesteś.

Z lekcji w języku rosyjskim, 14.08.2016