Artykuły z kategorii Kabała i religia

Wiara w Kabale

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Co to jest wiara?

Odpowiedź: Wiara – to bardzo szczególna właściwość, którą nabywa kabalista – i tylko kabalista!

Osiąga to w wyniku swoich zajęć, w określonych warunkach: w grupie, gdzie każdy zajmuje się anulowaniem siebie w odniesieniu do grupy i w związku z tym wywołuje na siebie oddziaływanie szczególnej siły natury, która nazywa się „otaczające światło” (or makif) – światło, które powraca do Źródła i czyni człowieka podobnym do Stwórcy.

Dlatego jest powiedziane: „Ja stworzyłem egoizm i Ja stworzyłem Torę (Tora – to światło), dlatego że światło w niej powraca do Źródła (do Stwórcy)”. W tym jest całe przeznaczenie Tory.

Wskazane jest, aby grupa składała się z dziesięciu członków pracujących między sobą według określonych warunków, aby wzajemnie anulować się i przyciągnąć do siebie wyższe światło.

Kiedy staramy się to realizować, zaczynamy czuć w sobie zmiany – w pragnieniach i w umyśle, tj. w sercu i w głowie, co daje nam możliwość przebudowania swojego systemu postrzegania, odczucia, odkrycia natury, otaczającego nas świata. To jest właśnie zadaniem Kabały.

Wiarą nazywamy właściwość obdarzania, którą nabywamy w grupie pod wpływem wyższego światła.

Czyli wiara nie oznacza zamknięcia oczu i wierzenia. Przeciwnie, wiara polega na tym, aby otworzyć oczy i zobaczyć! Jest to zupełnie przeciwne do tego, co myślą ludzie.

Pytanie: Co Pan odpowiada, gdy Pana pytają: „Ty wierzysz, czy nie?”

Odpowiedź: Kiedy jakiś człowiek, nie kabalista, mówi mi, że jest wierzący – ja milczę. Kiedy on mnie pyta, ja też milczę. Ale jeśli on już nalega, odpowiadam, że jestem niewierzącym, dlatego że w Kabale pojęcie wiary jest zupełnie inne. I wszystkie inne kabalistyczne pojęcia i definicje, powiedziałbym, że są sprzeczne powszednim, czy religijnym.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 31.08.2017


Od ślepej wiary do wiedzy

каббалист Михаэль Лайтман Ludzkość idzie naprzód. Kiedyś wierzyła tylko w duchy, w ukryte siły natury: wiatr, słońce, księżyc, trzęsienia ziemi, składanie ofiar itp. Do tej pory na ziemi przetrwało wiele podobnych wierzeń, które po dziś dzień nie minęły. Istnieją takie wierzenia, które znikną tylko z odkryciem Stwórcy.

Ale, gdy egoizm zaczyna rozwijać się w ludzkości, ego zaczyna wymagać coraz większych odkryć, poznania, większej podstawy do jakichś działań. Człowiek staje się bardziej leniwy, bardziej egoistyczny, żąda wynagrodzenia, wymaga jasnego zrozumienia, wiedzy, zapłaty za to, co robi.

Dlatego w starożytności, w przeciągu wielu wieków powstały różne prądy i kulty. Wszystkie były powiązane również z cechami korzystnymi dla elit każdego narodu.

Ale najważniejsze jest to, że wszystkie te wierzenia nazywają się „wiarą”. Czyli oznacza to ślepą wiarę w to, czego człowiek nie odkrywa, nie widzi, nie czuje. Ale kiedy zaczyna z tym pracować, wszystko czysto psychologicznie formuje się w nim w pewną wiedzę, przekonanie, tak precyzyjne, że gotowy jest oddać za to swoje życie.

Pytanie: Oznacza to, że ślepa wiara zbliża się do wiary z wiedzą?

Odpowiedź: Tutaj nie ma żadnej wiedzy, dlatego że nikt nie odkrywa Stwórcy. Ale stopniowo człowiek dochodzi do stanu, gdy musi to zrobić.

Adam zaledwie 6000 lat temu pierwszy odkrył Stwórcę. Choć przedtem, przez wiele wieków ludzkość dążyła do poznania Stwórcy, ale znajdowała się w stanie wiary, a nie wiedzy.

Adam Riszon był pierwszym, który poznał Stwórcę, to znaczy otrzymał wyraźną wiedzę, możliwość wzajemnej komunikacji. W tej komunikacji Adam zaczął pracować.

Na tym świecie takie poznanie Stwórcy przez człowieka nazywa się „nauką Kabały”. Wtedy już przechodzimy z wiary do wiedzy.

Cała nauka Kabały funkcjonuje na wiedzy. Wzywa każdego człowieka do podniesienia się albo z poziomu niewiary, co również jest wiarą w brak istnienia wyższych sił, programu rozwoju itd., albo z poziomu, na którym wyższe siły przyjmowane są na wiarę – do stanu, kiedy człowiek odkrywa zarządzanie Stwórcy i zgodnie z tym zaczyna współdziałać.

A zatem w naszym świecie istnieją dwie zupełnie różne metody postępowania człowieka. Dlatego istnieje ogromna liczba różnego rodzaju wyznań, ponad 3000. Widzimy, jak one różnią się w różnych regionach świata.

Na przykład w Ameryce Południowej przyjęte jest wykopywać z ziemi kości swoich przodków, myć je na znak szacunku i znowu zakopywać. W Chinach są stosowane inne praktyki, w Japonii – inne. Wszyscy zajmują się tym, że wymyślają wszelkiego rodzaju metody. Jest to jedna linia.

Druga linia – to Kabała. Ona jest przeznaczona dla tych ludzi, którzy nie mogą pracować w ślepej wierze, potrzebują wiedzy.

Nauka Kabały prowadzi ich do ujawnienia wyższej siły. Nie by wierzyć w nią, gdy człowiek wymyśla sobie wszelkiego rodzaju metody, techniki zachowania, interakcje, a właśnie do ujawnienia. Człowiekowi ukazują się modele jego zachowania w stosunku do niej, wzajemnego zbliżenia, komunikacji, rozwoju itd.

Pytanie: To znaczy tam, gdzie Baal HaSulam pisze „religia”, należy jednoznacznie rozumieć „Kabała”?

Odpowiedź: Baal HaSulam ma na myśli właśnie Kabałę, ponieważ nic innego nie jest związane z wyższą siłą.

Z programu TV „Ostatnie pokolenie”, 10.07.2017


Czas odkrycia Kabały

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Do XVII-XVIII wieku ludzie zachodniej cywilizacji żyli w odczuciu, że istnieje pewien kosmiczny porządek i w społeczeństwie, i w naturze, że istnieje wyższa siła.

Odpowiedź: Człowiek zachodniej cywilizacji chodził, jak mówią, pod panowaniem Boga wymyślonego przez niego. To było korzystne i dla królów, i kapłanów i innych klas. Król miał legitymację, że on – to namiestnik Boga na ziemi.

A potem wszystko odwróciło się do góry nogami, dlatego że egoizm wzrósł, ludzi nie można już było utrzymać w ryzach i pojawiły się różne nurty: kalwinizm, luteranizm itd., co dało silny bodziec do dalszego rozwoju.

Te nurty zaczęły bardzo energicznie transformować religię w nowe społeczne formy, dlatego że stare były już nieprzydatne do rozwoju ludu. Lud w swoich społecznych, gospodarczych, politycznych stosunkach przerósł ramy starej religii, on potrzebował innej religii. Tak pojawiły się różne wierzenia.

Okres średniowiecza wyróżniał się bardzo burzliwym rozwojem. Nam się wydaje, że był trochę powolny. W rzeczywistości miały miejsce bardzo poważne procesy, które dały znaczący bodziec do nowego stanu w rozwoju nauk, sztuk, w powstaniu nowej wolności. Człowiek zaczął wychodzić spod władzy ojców świętych.

I wtedy pojawiło się pytanie: jak utrzymać człowieka w ryzach? Otóż tutaj pojawiły się wszelkiego rodzaju prądy nacjonalistyczne i przeciwstawne im socjalistyczne i komunistyczne.

Pytanie: Jaki jest cel wyjścia ze zwyczajnej religii? Żeby przygotować ludzi do wyższego postrzegania?

Odpowiedź: Cel natury jest skierowany na to, żeby dać człowiekowi możliwość własnymi siłami  zrozumieć swój los i znaleźć środek do rozwiązania najważniejszego pytania w życiu; „Dlaczego ja istnieję?”.

Jeśli nawet w tamtych czasach powstawało to pytanie, ono było tłumione przez strachy i opinie publiczne. Ale po średniowieczu ono zaczęło przejawiać się na tyle poważnie, zgodnie z wewnętrznym rozwojem ludzi, że oni nie bali się już określać się, jako ateiści, niezwiązani ze Stwórcą. Teizm – to związek ze Stwórcą, ateizm – brak tego związku.

Pytanie: Czy ateiści także próbowali zbudować pewien system społeczny, który był oparty na moralności, ale bez wyższej siły?

Odpowiedź: Tak. Oni próbowali rozstrzygnąć, w jaki sposób może być zbudowane państwo, jeśli nie będzie wyższej siły, ani w formie Boga, ani w formie króla. To już bardzo poważny zryw naprzód, kiedy na pierwsze miejsce wysuwa się sam człowiek.

Ale człowiek nie jest w stanie zarządzać sobą, on nie może nic zrobić „bez króla w głowie” i bez Boga w głowie. Dlatego pojawiły się wszelkiego rodzaju terrorystyczne nurty, faszyzmy, nazizmy i tak dalej. Ludzie szukali, jak zarządzać sobą, utrzymywać w porządku system i zobaczyli, że nie są w stanie osiągnąć sukcesu. Tak oni szli – od ciosu, do ciosu.

Dlatego na początku XX wieku po gwałtownym rozwoju nauki, kultury, samoświadomości zaczęła odkrywać się Kabała. Po zakończeniu okresu odkrycia nauk i sztuk stało się jasne, że one nie dają odpowiedzi na pytanie o sens życia, które powstało jeszcze do średniowiecza. Nie dała na to odpowiedzi również epoka Oświecenia.

A potem odkryła się Kabała i zaczęła wyjaśniać, że ona posiada rozwiązanie na te problemy. Ale ponieważ jest to nieracjonalne dla ludzkiego umysłu, to jest tak samo, jakby przyjąć teorię względności i zacząć ją stosować w życiu codziennym.

Przecież w naszym świecie jej nie rozumieją, a jeśli rozumieją, to tylko nieliczni ludzie. Co więc powiedzieć o prostym ludzie? Jednakże zgodnie z nauką Kabały na nowy poziom należy podnieść wszystkich.

Tak, więc chociaż Kabała odkrywa się, lecz widać, że musi upłynąć wiele czasu, zanim ludzie zrozumieją, że społeczeństwo jest zobowiązane istnieć na jej zasadach, bo inaczej nie ma innej alternatywy.

Ludzkość stopniowo dochodzi do tego, chociaż jeszcze nie znajduje się w tym stanie. Teraz nasza grupa kabalistyczna zajmuje się modelowaniem tych warunków, ich analizą i rozwojem w sobie, jak w laboratorium. Ale, w zasadzie to musi stać się realizacją podstawowego prawa natury w ludzkości.

Kabaliści są zobowiązani pokazać ludziom, że ich metoda jest jedyna, która może dać odpowiedź na temat przyszłej struktury natury, społeczeństwa, ludzkości, rodziny, wychowania. Bez niej świat już nie będzie w stanie dalej utrzymać się w jakichkolwiek ramach.

Z programu TV „Ostatnie pokolenie”, 03.07.2017


Dusza i ciało z punktu widzenia starożytnych filozofów i Kabały

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak wiadomo, wielu filozofów i kabalistów wspominało, że kiedyś starożytni Grecy specjalnie odwiedzali Judeę, aby uczyć się u kabalistów. Na przykład wielki grecki filozof i matematyk Pitagoras pisał: „Dusza nieuchronnie dokonuje koło, naprzemiennie wcielając się to w jedno, to w inne życie”.

Odpowiedź: Mowa jest o reinkarnacjach duszy. Czy on prawidłowo zrozumiał, co to jest dusza, nie mogę powiedzieć. Ale ta wypowiedź jest prawdziwa.

Jeszcze mój Nauczyciel mówił, że ciało człowieka jest jak koszula, którą on zmienia, a dusza pozostaje taka sama.

Komentarz: Sokrates pisał: „Tak jak nie należy przystępować do leczenia oka, nie myśląc o głowie, albo leczyć głowę, nie myśląc o całym organizmie, tak też nie można leczyć ciała, nie lecząc duszy“.

Odpowiedź: Pod ciałem w Kabale ma się na myśli pragnienie. Nasze fizyczne ciało nie jest brane pod uwagę – ono jest niczym więcej niż zwierzę.

Komentarz: Arystoteles powiedział: „Przyjaciel – to jedna dusza, żyjąca w dwóch ciałach”.

Odpowiedź: Pięknie powiedziane. Ja i mój przyjaciel przedstawiamy sobą jedną całość, nas rozdzielają tylko zwierzęce ciała.

W Kabale pod słowem „przyjaciel” rozumie się człowieka, który jest moim partnerem w pracy duchowej, i wszystko, co pragnę upodobnić do Stwórcy, jakby oddaję jemu, on oddaje mi, i my trenujemy się między sobą, jak jeden dzięki drugiemu możemy upodobnić się do Stwórcy. Wtedy między nami wytwarza się pole wzajemnego obdarzania i miłości, w którym odkrywa się Stwórca.

Z programu TV „Rozmowy o duszy”, 30.03.2017


Sztuczki – tylko w cyrku

каббалист Михаэль Лайтман  Pytanie: Gdy zetknął się Pan z Kabałą, czy natychmiast zobaczył Pan w niej głęboki sens, czy na początku chciał się Pan uczyć magii?

Odpowiedź: Nigdy nie chciałem uczyć się magii. Mnie ten temat zawsze odpychał. Ponieważ jestem człowiekiem nauki i rozumiem, że to jest niepoważne. Sztuczki mogą być tylko w cyrku.

Co z tego, że Nostradamus, Messing czy Wanga przepowiadali przyszłość? Czy w związku z tym coś pojęli? Mówili, co czuli, ale nic więcej.

Nigdy nie chciałem i nie sądzę, że to ważne. Istnieją ludzie, którzy mogą przepowiadać przyszłość. Ale my powinniśmy realnie iść do celu. A przede wszystkim, ciągnąć za sobą cały wóz z siedmioma miliardami ludzi.

 Z lekcji w języku rosyjskim, 14.02.2016


Nagroda i kara w naszym życiu, cz.2

каббалист Михаэль Лайтман Kabaliści postrzegają nagrodę i karę nie tak, jak zwykli ludzie, ale jako reakcję, która pochodzi od samego wyższego systemu. Dlatego oni odnoszą się spokojnie do jakiejkolwiek krytyki i zarzutów – jak do wpływu systemu, który chce ich popchnąć do rozwoju.

Oni nie przypisują tego jakiemuś oddzielnemu człowiekowi, a tylko ogólnemu systemowi. I dlatego obwinienie, które komuś innemu wydaje się karą, dla kabalisty jest roboczym materiałem, z którym należy pracować, aż nie poczujesz w nim wynagrodzenia.

Pytanie: Jak to może być wynagrodzeniem, jeśli człowieka oskarżają i zawstydzają?

Odpowiedź: Mnie również krytykują już od wielu lat, oskarżając o oszustwa, i o dążenie do panowania. Ale ja rozumiem, że ta krytyka pochodzi nie od konkretnych ludzi, którzy mają jakąś wolną wolę, a od systemu. I dlatego muszę przyjąć tę krytykę, aby poczuć się na wygnaniu.

Ich stosunek, postępowanie jest prawidłowe, przecież pomaga mi w naprawie, i jeśli będę posuwał się do naprawy, to poczuję te negatywne zjawiska, przejawy, jako pozytywne. A negatywnymi odczuwam je tylko, dlatego, że sam na razie jeszcze mam nienaprawione jakieś wewnętrzne właściwości.

Innymi słowy, nagroda i kara w naturalnym, egoistycznym postrzeganiu jest zupełnie przeciwna do tego, co czuje pragnący duchowego rozwoju i traktujący je powyżej swojego egoizmu.

Dlatego ludzie, którzy chcą się wydostać ze swojego egoizmu, postrzegają całą negatywną krytykę pod swoim adresem, jako podarowaną im możliwość podniesienia się i tym zamieniają karę w wynagrodzenie. Przecież to oznacza, że system się mną zajmuje czule i troskliwie, jak matka wychowująca małe dziecko i ucząca je, jak się prawidłowo zachowywać.

Pytanie: Jak matka, która daje dziecku zdrowe jedzenie zamiast butelki Coca-Coli?

Odpowiedź: Tak, otrzymywać ciosy – to bardzo korzystna rzecz. One nie powinny wywoływać sprzeciwu i obwinienia w odwecie, a analizę: czym konkretnie sprawia to mi przykrość, jakie są moje właściwości, myśli, pragnienia? Wszystko to muszę naprawić – akurat tam, gdzie czuję uderzenie.

Przecież właśnie dzięki temu muszę podnieść się z egoistycznego stanu. Jeśli czuję tam uderzenie, to znaczy, że tam jeszcze jest kalkulacja na samego siebie i ja muszę podnieść się  na wyższą kalkulację.

Pytanie: Ale chce Pan przecież otrzymać pozytywną reakcję od ludzi?

Odpowiedź: Chcę otrzymać pozytywną reakcję, jako wskaźnik, że ta właściwość we mnie osiągnęła naprawę – a nie oczekuję, żeby ludzie wokół mnie się naprawili. Powiedziano: „Każdy  sądzi na miarę swojego zepsucia”, dlatego kiedy się naprawię, nie będę więcej czuł ciosów. System jest tak zbudowany, że wtedy nikt nie będzie mnie krytykował i rościł pretensji.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy na temat nowego życia, 02.02.2017


Religia jako metoda uczestnictwa w pracy Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co to jest religia w rozumieniu Kabały i do czego jest ona potrzebna?

Odpowiedź: Religią nazywa się metodę prawidłowego rozwoju człowieka w ogólnym systemie natury. Ponieważ w przeciwieństwie do nieożywionego, roślinnego i zwierzęcego poziomu rozwój ludzki wymaga aktywnego udziału samych ludzi.

Kiedyś świat zaczął się rozwijać od zera i początkowo rozwijała się w nim natura nieożywiona, następnie rośliny, zwierzęta i na końcu człowiek. Ewolucja ta odbywała się automatycznie dzięki zarządzającej sile natury.

matryca

Jednak na pewnym etapie swojego rozwoju człowiek przechodzi pewien próg, za którym nagle odkrywa, że nie jest to przypadkowy rozwój, a celowy. Jako pierwszy odkrył to człowiek imieniem Adam, od czego został nazwany „pierwszym człowiekiem”.

Adam odkrył, że cała ewolucja – to proces, który z góry jest ściśle zorganizowany. Jednak proces ten nie jest w pełni określony, ama taki punkt, poczynając z którego człowiek powinien wziąć w nim samodzielny udział. Ta samodzielność pojawia się w nas właśnie od czasu odkrycia Adama i dlatego zaczynamy odliczać nie od pierwszego zera i narodzin świata, a od pierwszego człowieka – Adama.

Odkrycie Adama jest uważane za początek świata i od tego momentu odlicza się 6000 lat, przeznaczone na jego rozwój. Właśnie od tego czasu aktywnie włączamy się w rozwój, stając się partnerami wyższej siły natury, która nazywa się „Stwórcą”.

A zatem prawdziwa religia – jest to metoda naszego uczestnictwa w pracy Stwórcy, która uczy nas, objaśnia i przygotowuje do realizacji naszej misji. I rzeczywiście, nie ma nic więcej do zrobienia na tym świecie, jak tylko nauczyć się właściwego udziału w pracy wyższej siły, która zobowiązuje nas do rozwoju, czy tego chcemy, czy nie, to jest droga naturalnego rozwoju, „we właściwym czasie” (beito).

Droga naturalnego rozwoju – to droga cierpienia. A my otrzymujemy możliwość poruszania się inną drogą –  prawidłowo, samodzielnie, świadomie, jakby „przyspieszając czas” (ahiszena). W taki sposób budujemy siebie w postaci Adama, „człowieka”, co oznacza „podobny” (edome) do Stwórcy.

Okazuje się, że prawdziwą religią wcale nie są te tradycyjne religie i wierzenia, które istnieją dziś w społeczeństwie, a Kabała. „Religia” – to jest jedyny akt człowieka w stworzeniu, który czyni go partnerem Stwórcy we własnej ewolucji, pomagając wyższej sile doprowadzić się do końcowej, zawczasu zaplanowanej, właściwej i naprawionej postaci. W taki sposób człowiek staje się zupełnie takim samym, jak Stwórca.

Celem religii jest doprowadzić nas do uświadomienia sobie swojego zła i nauczenia nas rozróżniać między dobrem i złem. W tym jest cała różnica między Stwórcą a stworzeniem. Właściwość Stwórcy – to dobro, a właściwość stworzenia – zło. W miarę tego, na ile dostrzegamy zło własnego egoizmu, odkrywamy dobro Stwórcy.

Z lekcji do artykułu „Istota religii i jej cel”, 14.07.2016


Tora – zakodowana wiedza

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy Kabała może istnieć bez Tory?

Odpowiedź: Tora – to właśnie jest Kabała, a nie to, jak ją później przerobili i przeinaczyli ludzie.

Tora – to kabalistyczny zapis informacji Wyższego świata. Nam wydaje się, że ona opowiada o wydarzeniach historycznych w naszym świecie, ale ona nie ma z nimi nic wspólnego i mówi tylko o tym, co dzieje się w formie sił Wyższego świata.

Tora jest napisana w języku gałęzi, dlatego zamiast nieożywionych, roślinnych, zwierzęcych i ludzkich obiektów wymienionych w niej, musimy wyobrażać sobie siły, które zarządzają wszechświatem. Przy czym nie tylko cały tekst, ale i każda litera Tory – jest to zapis siły. Znaczy, należy  odnosić się do niej jak do zakodowanej wiedzy.

Z lekcji w języku rosyjskim, 22.01.2017


Sprzeczność między współczesną religią a Kabałą

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Religijni ludzie uważają, że po prostu należy przestrzegać przykazań i czekać na Mesjasza. A Pan uważa, że sami musimy spowodować jego przyjście do nas. Na czym opiera Pan swoje zdanie?

Odpowiedź: Sprzeczność między poglądem współczesnej religii – podkreślam, współczesnej i Kabały jest w tym, że są one diametralnie przeciwne.

I słusznie twierdzą religijni, że różnica między nami jest ideologiczna. Dlatego też praktyczna. Nie jest to tylko kwestia tego, co jest ważniejsze: mechaniczne wykonywanie (maase) czy intencja (kawana).

Świat rozwija się poprzez ciągły rozwój egoizmu w każdym obiekcie natury, na wszystkich jej poziomach: nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym i ludzkim. Egoizm rozwija się etapami: 1-2-3-4 stopnie, czyli jest najmniejszy na poziomie 1 – nieożywionym, a największy na poziomie 4 – ludzkim. Istnieją również podpoziomy oraz pod-pod poziomy każdego poziomu. Właśnie wielkością egoizmu są określane wszystkie właściwości dowolnego obiektu natury.

Wspólny egoizm natury rozwija się na każdym poziomie z odpowiednią intensywnością: wolniej na poziomie 1, najszybciej na poziomie 4. Rozwój pod wpływem wymuszającej egoistycznejsiły  nazywa się Beito – w czasie.

Ponieważ religie nie mają możliwości wpływania na przyspieszenie i styl rozwoju, dlatego przyjmują taki pasywny rozwój, jako dany przez Stwórcę, i podporządkowanie się temu uważają za pobożność. Tak dane jest z góry.

Kabała odkrywa Stwórcę jako naturę (Elokim – według gematrii jest to to samo co natura, Tewa) i uważa, że oczywiście, wszystko pochodzi z natury, oprócz niej nie ma innej siły, która determinuje wszystko w naszym świecie, ale cały powód stworzenia człowieka, a więc także wszystkiego, co go poprzedzało, jest taki, żeby go rozwinąć do poziomu Stwórcy.

Dlatego nazywa się on Adam – od słowa Dome – podobny do Stwórcy. To znaczy celem rozwoju człowieka jest osiągnięcie poziomu Stwórcy, jak powiedziano w Torze „Szuwu bnei Izrael ad Haszem Elokejha“ – „Powróćcie synowie Izraela do poziomu Stwórcy“.

Okazuje się, że poglądy religii i Kabały na rozwój świata i rolę człowieka w nim są diametralnie różne: religia utwierdza pasywną rolę człowieka, Kabała wręcz przeciwnie, aktywną – „Poznaj Stwórcę i pracuj dla Niego“ – mówi się w pierwszej kolejności„poznaj”, a następnie będziesz wiedzieć, jak dla Niego pracować i co oznacza sama ta praca.

Ale problem jest większy: religia twierdzi, że trzeba tylko znać i mechanicznie wykonywać przykazania i tym całkowicie spowalnia człowieka, ogranicza jego rozwój. Podczas gdy Kabała twierdzi, że wszystko jest stworzone dla rozwoju człowieka, w celu osiągnięcia przez niego poziomu Stwórcy, poznania jedności Stwórcy – w swoim osobistym rozwoju.

Realizuje się to poprzez „połączenie” człowieka ze Stwórcą, gdy stają się równi w swoich działaniach. Ale to jest to, czego boi się religia i nie chce do tego dopuścić. Ona naucza, zachęca i pozwala tylko na studiowanie i mechaniczne wykonywanie przykazań.


Prezent na górze Synaj, oczekujący odbiorcy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jaki jest sens święta Darowania Tory i co oznacza, że otrzymaliśmy Torę? Nie widać, abyśmy wykonywali jej przykazania. Raczej wychodzi odwrotnie, jest napisane; „nie kradnij“- kradniemy, „nie pożądaj własności innych“- pożądamy.

W jaki sposób Tora powiązana jest z naszym dzisiejszym życiem? Czy nie pomylił się Stwórca dając Torę właśnie ludowi Izraela?

Odpowiedź: Jest darowanie Tory i jest jej otrzymywanie. Problem w tym, że chociaż Tora była nam darowana, ale my i tak jej nie otrzymaliśmy.

Dziś społeczeństwo izraelskie jest bardzo dalekie od tego, jakim powinno być, żyjąc według przykazań Tory. Dlatego my wszyscy nadal uważamy się za znajdujących się na wyganiu.

Pytanie: Ale otrzymaliśmy Torę, mamy ją!

Odpowiedź: Mamy książkę, na której napisane jest „Tora“, to nie wystarczy. Tora to najwyższe Światło, które powraca do źródła. Światło koryguje naszą egoistyczną naturę, prowadzi nas ku miłości i wzajemnej życzliwości, dopóki nie pokochamy innych tak, jak siebie samych.

To się nazywa realizacja Tory. Tora – to światło, jak powiedziano: „stworzyłem zły początek i Torę dla jego naprawy“. W narodzie żydowskim zakodowany jest najbardziej rozwinięty egoizm, nie na darmo nasz naród nazywają „nieugiętymi“. Dlatego otrzymaliśmy Torę do jego naprawy – światło, powracające do źródła.

W przeszłości, w czasach pierwszej i drugiej Świątyni, naród Izraela użył tego Światła do naprawy. Ale potem upadł z tego poziomu, co nazywa się zburzeniem Świątyni i udał się na wygnanie. To wygnanie z przykazań Tory o miłości do bliźniego, jak siebie samego. Dzisiaj nikt już nawet nie myśli o miłości do bliźniego. Z Tory została tylko miła tradycja.

Pytanie: Nie otrzymaliśmy jeszcze Tory, bo nie wypełniamy wszystkich przykazań religijnych?

Odpowiedź: Nie mówimy o nakazach religijnych. Prawo Tory – to miłość biźniego swego, jak siebie samego. Rabin Akiva nazywa to wielką zasadą Tory, która obejmuje wszystkie pozostałe przykazania. Dlatego wypełniając przykazania mechanicznie, człowiek powinien sprawdzić; przybliża go to do miłości, do bliźniego, czy może nawet oddala, powoduje rozłam w narodzie, rozpala nienawiść?

Czy to jest Tora, to co otrzymaliśmy? Otrzymaliśmy najwyższy środek, ponieważ Tora – to światło, siła wyższa, która oddziałuje na nas, jeśli wykonujemy szczegółowe instrukcje. Siła ta może naprawić naszą naturę, pozwalając nam odkryć wyższy świat, otworzyć oczy i ujrzeć, gdzie faktycznie się znajdujemy.

Tora jest wieczna i z jej pomocą, my również możemy osiągnąć życie wieczne. Ale to tylko pod warunkiem, że naprawdę wyjaśniliśmy co znaczy prawdziwa Tora i przykazanie o miłości do bliźniego, jak siebie samego, łączące w sobie wszystkie przykazania.

Z rozmowy o nowym życiu, 03.05.2015