Artykuły z kategorii Izrael

Pokolenie, z którym mamy do czynienia

Poziom pokoleń spada aż do ostatniego stopnia w naszym pokoleniu, gdzie mądrość jest w pogardzie, praca dla Stwórcy nie jest obowiązkiem i nikt nie czuje braku w nieobecności Stwórcy. Takie jest nasze pokolenie, z którym mamy do czynienia.

Baal HaSulam, “Cudowna właściwość pamięci”. 

“Księga Zohar”: Istnieje prawo, że światło naprawy, emanacji i miłości nie pojawi się, dopóki działania ludu Izraela w Torze i w przykazaniach będą wykonane z zamiarem otrzymania nagrody, zamiast z intencją by sprawiać przyjemność Stwórcy. Wygnanie i cierpienia będą trwać, dopóki nie osiągniemy działania w miłości i obdarzaniu (Liszma). Tylko wtedy, obudzi się światło miłości i miłosierdzia na całym świecie i otrzymamy pełną naprawę.

Baal HaSulam, Wprowadzenie do TES, pkt. 36 


Przewodnik Światła

каббалист Михаэль Лайтман 0-аPytanie: Kiedy wychodzimy do społeczeństwa, czujemy radość z tego, że ludzie nas słuchają, mówią komplementy itd. W jaki sposób można uniknąć tego, by nie „zakleszczyć się“ samemu w sobie? Jak można uzmysłowić sobie, że to Stwórca wykonuje całą tą pracę?

Odpowiedź: Musisz czuć, że Stwórca działa wewnątrz ciebie i że jesteś dla Niego „przekaźnikiem“ Jego dzieła.

Załóżmy, że prowadzę lekcję w jakimś kolektywie. Prowadząc rozmowę z liderami, wychodząc do publiczności, zaczynając z nimi pracować, cały czas czuję, że Stwórca działa przeze mnie. Chcę, żeby On mógł pracować poprzez mnie, bo w ostatecznym rozrachunku to On wszystko czyni, a ja buduję tylko połączenie między Nim a tymi ludźmi, jestem jak rurka przez która przepływa wyższe światło.

Chcę, żeby byli pod wpływem światła, by zrozumieli wewnętrzne znaczenie moich słów, których nawet ja sam nie rozumiem, ale które będę w stanie pojąć razem z nimi, ponieważ Stwórca wpływa na nich przeze mnie. Chcę tworzyć z nimi jednolitą całość, w której jestem jak źródło emanujące światło, a oni jak otrzymujący – ale światło istnieje w nas wszystkich. Ono wyrównuje, ujednolica, łączy się z nami, jednoczy nas i naprawia wszystkie skutki rozbicia kli/naczynia. Wszyscy ludzie, którzy byli oddzielonymi od siebie częściami, teraz łączą się ze sobą i nie zauważają, że niegdyś byli oddzielni. Wszyscy łączą się ze sobą.

Chcę to wszystko poczuć, doznać tego, tak żeby Stwórca mógł nas połączyć i napełnić – na miarę naszego zjednoczenia. Cały czas pracuję w ten sposób i powinno się to stać moim stałym odczuciem w każdym momencie mojego życia! Kiedy wchodzę do supermarketu, robię zakupy, idę do banku i załatwiam tam różne transakcje, spędzam czas w pracy, wracam do domu – gdziekolwiek bym nie był, zawsze pragnę aby Stwórca działał przeze mnie.
We wszystkich moich kontaktach nawet z nieożywioną, roślinną i zwierzęcą częścią natury, ze wszystkim, co mnie otacza, chcę aby Stwórca wpływał przez mnie na otaczający świat. Wtedy jestem nazwany „Izrael” – łączący Stwórcę i świat. To jest nasza misja!

Z lekcji na temat „Grupa i rozpowszechnianie“, 21.10.2013 


Zamysłu Stwórcy nie można zrozumieć ani zmierzyć

W Księdze Zohar jest napisane: „We wszystkich narodach świata nie ma nikogo mądrzejszego od ciebie“. Dotyczy to właściwości człowieka. Koen, Levi, Izrael – w języku hebrajskim mają ten sam korzeń i nazywani są „Żydami”, ponieważ dążą do jedności (Jehud). Naukowcy-filozofowie dążą do tego samego, jednak tylko teoretycznie, bez chęci naprawy samych siebie.

Jest to tylko praca w umyśle, a nie w sercu. A my musimy naprawić serce, to znaczy pragnienia człowieka. „Filozofowie” chcą osiągnąć to samo za pomocą rozumu i dlatego są zdezorientowani, zajmują się „bałwochwalstwem”, tworząc w swoich głowach różnego rodzaju fantazje.

Wszystkie właściwości z wyjątkiem właściwości Izrael, (która oznacza dążenie prosto do Stwórcy) nazywane są „narodami świata”, ponieważ nie dążą do tego, aby połączyć się ze Stwórcą, sprawić Mu przyjemność. Narody świata są podzielone na 70 narodów, a Izrael na 12 plemion, a potem na wiele innych części, co oznacza, że podział ten nie ma końca. Przy czym każdy z nas zawiera w sobie wszystkich innych. Jest to wynikiem rozbicia naczyń i służy nam jako przygotowanie.

Dlatego, kiedy czytamy w Księdze Zohar o filozofie lub sprawiedliwym, musimy to odnieść do właściwości w nas samych. Cała Tora pisze tylko o jednym człowieku, który zawiera w sobie cały świat. Pytanie brzmi, czy ten człowiek został stworzony po to, aby był w stanie pojąć Stwórcę, za pomocą danych mu wewnętrznych instrumentów – jego pragnienia otrzymywania i mądrości umysłu?

Oczywiście, że nie! Rozszerzenie naszego pragnienia, dzięki któremu postrzegamy Stwórcę, to nie filozofowanie o Nim, jak czyni to wielu z „narodów świata”. Następuje to wyłącznie za pomocą wyższej siły, dającej nam ekran i odbite Światło. To jest zupełnie innego rodzaju rozszerzenie naczyń w porównaniu z tym, co jest możliwe za pomocą rozumu.

Kiedy człowiek studiuje tę naukę czysto logicznie, to poszerza tylko swój rozum i jego intelektualne zdolności. W ten sposób nie rozszerzają się jego instrumenty percepcji potrzebne do osiągnięcia wyższego systemu zarządzania. Ponieważ on nie bada sił, które nim kierują i dlatego nie może pojąć Stwórcy. Stwórcę można pojąć tylko przez nabycie Jego właściwości. A jeśli człowiek nie zmienia swoich właściwości, to nadal znajduje się na terytorium stworzenia, pod władzą pragnienia otrzymywania i rozumu, nadal służy egoizmowi, starając się go napełnić.

Tak pracujemy w tym świecie, i nic nie można z tym zrobić. Dopóki nie przyjdzie pomoc z góry i nie rozszerzy naszych narzędzi postrzegania, dając nam pragnienie emanacji, nie będziemy w stanie pojąć Stwórcy. Nie będziemy mieć najmniejszego pojęcia o tym, co to jest duchowy świat.

Z lekcji „Wstęp do Księgi Zohar”, 18.08.2013 


Miękkie resory dla wzlotu ludzkości

Natura się nie zmienia, zmienia się tylko nasze postrzeganie rzeczywistości, stopień jej ujawnienia. Człowiek się zmienia, staje się coraz mądrzejszy, tworzy coraz potężniejsze i subtelniejsze instrumenty do badań, i dlatego coraz głębiej bada naturę. A zatem, sama natura się nie zmienia, zmienia się tylko człowiek. Człowiek ujawnia w niej nowe zjawiska, nowe prawa, właściwości, związki.

W rzeczywistości nic się nie zmienia – wszelkie zmiany zachodzą tylko w nas samych. Lecz człowiek nic nie realizuje samodzielnie. Jest on albo całkowicie sterowany, bez jakiegokolwiek udziału z własnej strony, albo jest kierowany, ale z dodatkiem własnego udziału. Jedynie poprzez ten udział może on przyspieszyć swój rozwój. A dzięki temu przyspieszeniu własnego rozwoju, wpływa on na cały świat, ponieważ jest integralną częścią wielkiego systemu. Dlatego razem z nim, zmieniają się też wszystkie inne części.

Załóżmy, że w przeciągu miesiąca dokonałem takich postępów, jakie normalnie osiągnąłbym w ciągu stu lat (z taką prędkością poruszamy się naprzód). Czy w takiej sytuacji reszta świata może pozostać w tym samym miejscu? Ciągniemy za sobą cały świat i przyspieszamy jego rozwój oraz naprawę. Całkowicie zmienia się cały obraz: kształt naszego życia, forma postępu. Zamiast narażać się na uderzenia i wstrząsy oraz przechodzić przez takie problemy i cierpienia, jakie nękały nas wszystkich przez cały okres wygnania, poruszamy się szybko, dobrze, lekko i miękko.

Wszystko to zależy tylko od nas! Oznacza to, że Izrael, czyli ludzie, którzy dążą bezpośrednio do Stwórcy, przyśpieszają i rozświetlają czas. Stan końca naprawy (Gmar Tikun) jest niezmienny – takie jest prawo. Pomimo, że wszelkie inne stany działają według tego samego prawa rozwoju, człowiek sam decyduje o ich szybkości, charakterze i swoim odczuwaniu ich. Powinniśmy wierzyć, że tak się dzieje w każdym punkcie drogi, ale jednocześnie wiedzieć, że wszystko zależy tylko od Stwórcy, gdyż „Nie ma nikogo oprócz Niego”.

Z lekcji do Księgi Zohar. Przedmowa, 16.07.2013 


Nie miejsce uświęca człowieka, lecz człowiek miejsce

laitman 2011-02-25_9222Pytanie: Co znaczy „wybrany naród”? Do czego jest on wybrany? Aby cierpieć?

Odpowiedź: Jest wybrany do specjalnej pracy w świecie i to „wybranie” przejawia się na przestrzeni całej historii. Jego misja jest bardzo trudna i realizowana na różne sposoby.

Na początku, żydowski naród dał światu „Torę” – połączenie ze Stwórcą. Różne części wspólnego Malchut, które nazywane są narodami świata, przejęły to połączenie w zmienionych formach. Utraciły pierwotną ideę i przekształciły ją każdy na swój sposób dla własnej korzyści. Tak powstały rożne religie: chrześcijaństwo, islam, judaizm i w takiej formie, jaka istnieje po zburzeniu Świątyni. Stąd też pojawiły się różnego rodzaju wierzenia i metody, z których część ukształtowała się jeszcze przed Abrahamem.

Ogólnie rzecz biorąc, idea Boskości interpretowana jest na swój sposób w każdym z siedemdziesięciu głównych rozbitych naczyń, jak również w ich „stworzeniach”.

Również każdy z nas prezentuje swoj życiowy paradygmat, relacje ze światem i z Boskością, w różny sposób. Każdy postrzega życie na własny, osobisty sposób.

Co dotyczy wybranego narodu, chociaż jego naczynia są rozbite, posiada on dzięki wcześniejszemu przygotowaniu zdolność do działań, które skierowane są na naprawę. Ponieważ otaczające światło (Or Makif) popycha ludzkość do przodu i rozwija te naczynia,  lud Izraela w szczególny sposób. Nie chodzi tutaj o przyjemne lub nieprzyjemne odczucia takiej drogi, ale o jej szczególność. I choć może się ona przejawiać poprzez bolesne cierpienia, nie można nic z tym począć.

Ileż różnych wydarzeń miało miejsce w historii tego ludu, gdzie  tylko nie rzucał go los, ile już wyrządzono krzywdy temu narodowi. Teraz doszedł on do ostatniego etapu samorealizacji. Etap ten może trwać jeszcze przez dziesięciolecia i mogą  towarzyszyć mu różne procesy, o których nie chcę mówić … Ale właśnie to jest sytuacja i „cel” się przybliża.

Są to konsekwencje poprzedzającego przygotowania tych naczyń: w nich znajdują sie iskry rozbicia i dlatego reagują one inaczej na światło, które prowadzi z powrotem do źródła. Światło płynie jednakowo we wszystkie strony, ale każdy naród budzi się odpowiednio do swojej własnej szczególności, każdy naród porusza się na swojej drodze. Światło dociera do wszystkich, ale tempo i charakter zmian różnią się od siebie.

Gdybyś widział otaczające światło, które przychodzi w odpowiednim czasie i popycha do przodu całą ludzkość, i jeśli znałbyś wewnętrzną istotę każdego narodu, to nie potrzeba byłoby oglądać wiadomości. Wiedziałbyś dokładnie, co stanie się z każdym narodem, z każdym człowiekiem…

Pytanie: A jednak, co to jest naród wybrany? Kto należy do niego?

Odpowiedź: Dotyczy to grupy naczyń-pragnień określonej „głębokości” (Aviut). Są one połączone w grupę, aby przeprowadzić między sobą wspólną pracę, aby w ten sposób poruszać się do przodu. W tym narodzie jest iskra, która jest oddzielona od egoistycznego pragnienia – iskra, którą w przyszłości można przekształcić w siłę obdarzania, która rośnie we wspólnym pragnieniu człowieka.

Pytanie: Czy dotyczy to tych, którzy żyją w Izraelu?

Odpowiedź: Położenie geograficzne jest nieistotne. Jednak na ziemi Izraela jest dla tego narodu szczególne środowisko i odpowiednie wewnętrzne warunki, które różnią się od tych, w których żyją inne części  narodu, które są rozproszone po całym świecie.

Istnieje kolejność rozwoju różnych części ludzkości: nasza światowa grupa, następnie naród Izraela, który żyje na ziemi Izraela, następnie lud Izraela, który żyje poza Izraelem, i w końcu wszyscy mieszkańcy świata – znowu zgodnie z ich bliskością do naprawy.

Kiedyś naród Izraela przedstawiał naprawione naczynia, które znajdowały się za machsomem, za parsą. A później nastąpiło rozbicie i naród Izraela pogrążył się w egoistyczne intencje, aby zmieszać się z АCHaPem, i w końcu osiągnąć jeszcze wyższy, ogólny poziom naprawy świata.

Do zburzenia Drugiej Świątyni, naczynia te należały do Galgalta we-Eynaim. Musiały one rozbić się i przeniknąć do naczyń narodów świata, ponieważ właśnie im początkowo Stwórca chciał dać Torę.

A naród Izraela przedstawia etap przygotowawczy, przejściowy. Naród ten powinien był przejść przez wszystkie ciosy losowe, aby dzisiaj w końcu zapewnić naprawę świata. Właśnie to staramy się zrobić – stać się awangardą, pionierami na drodze. I dlatego żydowski naród otrzymał możliwość powrotu do Izraela – aby stąd, zgodnie z korzeniami, mógł rozpocząć realizację tej naprawy.

Pytanie: Czy istnieje jakakolwiek świętość kraju Izraela w sensie geograficznym?

Odpowiedź: Nie. Ale połączenie z nim, nawet na nieożywionym poziomie, już zawiera altruistyczną intencję.

Człowiek (Adam) uświęca ziemię, człowiek (Adam) uświęca nieożywioną, roślinną i zwierzęcą naturę.

Ale my nie należymy do kategorii „Adam”, lecz do kategorii  „zwierzęcej”, przy czym nawet ona jest rozbita. I dlatego „Ziemia Izraela”, tj. otrzymujące pragnienie poziomu nieożywionego, nie jest święte.

Ponieważ nie wiążę go z sobą, nie uświęcam go. Żyję w kraju Izraela po prostu tak,  ponieważ jest to dla mnie wygodne. Jeśli będzie się na mnie tutaj wywierać  nacisk, to ucieknę w inne miejsce, tak jak stało się to już dwa tysiące lat temu.

Podczas kongresu w New Jersey, spotkałem się z wieloma Izraelczykami i żaden z nich nie chce wrócić do Izraela, z wyjątkiem kilku samotnych osób, które są połączone z nami. Statystyczne badania pokazują, że – przeciwnie –  Żydzi w Stanach Zjednoczonych, są wyobcowani od Izraela i nie życzą sobie być z nim kojarzeni. Wolą być tylko amerykańskimi Żydami, podobnie jak przedstawiciele innych narodów. I choć irytują się tym, gdy piszę o tym na blogu, to są statystyki dotyczące badań, na które sami odpowiadają. I to samo widzę w rozmowach i wykładach, które przeprowadzane są w Ameryce.

Oczywiście nie winię ich za to. To jest zupełnie naturalne: jeśli żyję w kraju, wtedy jestem przywiązany egoistycznie do niego i chcę, aby było mi w nim dobrze. A o ziemi wyjscia przypominam sobie raz na kilka lat. Większość amerykańskich Żydów, z którymi się spotkałem, nigdy nie byli w Izraelu. Ale co w rzeczywistości mają tam robić?

Pytanie: Czy powinno się żyć w Izraelu, aby ukończyć naprawę?

Odpowiedź: Baal HaSulam pisze, że człowiek, który ukierunkowuje się na duchowość, dąży także do ziemi Izraela. Jak by nie było, jest tutaj coś przyciągającego. Tą siłę przyciągania nie można wyjaśnić słowami, spowodowane jest to ową iskrą, która jest w nas umieszczona. I dlatego przyjeżdżają tutaj ludzie, aby studiować Kabałę, nawet jeśli nie są żydowskiego pochodzenia. Czują oni, że tutaj znajduje się źródło, inne, szczególne miejsce, w którym czuję się zupełnie inaczej jak gdzie indziej. To nie ma nic wspólnego z dynamiką i z jakością zewnętrznego życia, lecz ma to głębsze powody…

Z lekcji do listu Rabasza, 14.05.2013


Surowe lekcje Stwórcy

Pytanie: Ludzie, którzy biorą udział w integralnej metodologii, stoją w obliczu dość skomplikowanych stanów, które uderzają w ich ego. Jeżeli te stany są konieczne, to dlaczego właśnie w takiej postaci?

Odpowiedź: Ponieważ jeżeli nie będziesz odczuwać wstrząsów, nie wyjdziesz z egoizmu, nie będziesz w stanie uciec przed faraonem. To właśnie oznacza że „faraon przybliża synów Izraela do wyjścia z Egiptu“. Czują oni ciosy egoizmu i rozumieją, że nie mogą w nim pozostać, ani z niego wyjść i dlatego znajdują się w takiej niemocy: „Co czynić?!”. Potem przychodzi kolejne uderzenie i jeszcze jedno, aż wreszcie staje się jasne: „Jest mi potrzebny Stwórca. Tylko On może mnie wyciągnąć”.

Wówczas kontakt ze Stwórcą stanie się w nich wyczuwalny i przechodzą do kolejnego etapu, co pozwala im zrozumieć, że integralna edukacja jest potrzebna przede wszystkim dla nich, a nie po to, by nauczać innych.

Kiedy otrzymuję uderzenia, gdy po prostu trzęsie mnie od wewnątrz i nie wiem co robić, to może mi pomóc tylko grupa. Jeśli grupa daje mi ciepło, wtedy nie lękam się żadnych ciosów. I natychmiast zaczynam rozumieć, że połączenie z grupą jest konieczne, jest mi potrzebna wzajemna gwarancja, jest mi potrzebny Stwórca – odkrywam to wszystko automatycznie.

Wystarczy – „Oj” – maleńkie ukłucie i już wszystko rozumiesz. Ale tylko pod warunkiem, że są wokół ciebie przyjaciele w tym także kobiety. Mężczyźni zaczynają rozumieć, że przede wszystkim jest im potrzebne kobiece wsparcie, że kobiety zapewniają im stabilizację.

Z wirtualnej lekcji, 07.04.2013 


W miłości nie ma kalkulacji

каббалист Михаэль ЛайтманW każdym narodzie jest wewnętrzna siła, która go jednoczy. Ale synowie Izraela, jak wyjaśnia Baal HaSulam, nie są jak inne narody, które mają naturalny związek ze sobą. Jeżeli między nimi nie ma miłości, to szybko rozpraszają się we wszystkie strony. Tylko nienawiść innych narodów trzyma ich razem i chroni przed pełną asymilacją.

Baal HaSulam przytacza tu przykład z workiem orzechów, które tak bardzo nie chcą jedności, że ścierają się ze sobą i grzechoczą. Ale „worek”, tzn. antysemityzm, nie pozwala im się rozsypać.

Jednakże nie jest to prawdziwa miłość i jedność. I jak długo może to jeszcze trwać?

Dlatego też nadszedł teraz czas, aby zjednoczyli się nie ze względu na „worek”, który ich otacza, ale w oparciu o miłość i wzajemny związek.Wtedy presja z zewnątrz nie będzie już potrzebna, Arabowie zmienią swoje nastawienie i będą dla nich jak bracia. W końcu nie chodzi tu o kogoś innego, ale o naród żydowski na który w ten sposób działa wyższa siła.

Jeśli się połączą, to „worek” nie będzie już więcej potrzebny, a tym samym wszystkie negatywne siły w świecie zostaną wyeliminowane przez połączenie. Poprzez realizację tej metody, ludzie poczują, że coś jest w ich duszy zapisane i dawno zapomnienie. Nasienie jest już zasadzone i jak pisze o tym Baal HaSulam – naród żydowski musi ponownie obudzić w sobie miłość.

W tym przypadku muszą być otwarci na wszystkie pokolenia. Ponieważ nie znane jest nam to, co stało się z dziesięcioma plemionami, które zginęły wczasie Pierwszej Świątyni. Kto wie, gdzie znajdują się teraz ich potomkowie i ilu ich jest.

A w ogóle, jeśli cały świat powinien dojść do jedności, to oczywiście naród żydowski musi być gotowy na przyjęcie wszystkich, którzy chcą tej jedności. W miłości nie ma kalkulacji: kto chce połączenia, ten może się dołączyć.

Z rozmowy z 05.06.2012


Żyć jak jedno serce i jedna dusza

Najpierw musimy rozwinąć takie relacje, o których jest napisane: „Czego sam nienawidzisz, nie czyń bliźniemu”, i „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”.

Należy jedynie dokładnie ustalić, kto jest twoim przyjacielem, a kim jesteś ty sam, i co oznacza działanie. Ponieważ chodzi tu o działania człowieka w stosunku do przyjaciela i one powinny być widoczne w tym świecie i w całej ludzkiej społeczności.

Pomiędzy wszystkimi ludzmi, powinny w końcu zostać ujawnione takie stosunki, które będzie można okreslić jako świat nieskończoności! I to będzie oznaczać, koniec naprawy (Gmar Tikun). Tutaj, na tej kuli ziemskiej, pomiędzy tymi zwierzęcymi ciałami, zbudujemy takie relacje, które określane są jako nasza nieskończona dusza!

Jeśli to osiągniemy, to wówczas odkryjemy inny świat. Nie będzie więcej koniecznosci aby odczuwać tą materię i wtedy ona zniknie z naszej percepcji. Nawet dzis istnieje ona tylko w naszym odczuciu, gdyż cała ta rzeczywistość jest złudzeniem i iluzją. Własnie w tym celu znajdujemy się na tej ziemi. Wszystko dzieje się własnie tutaj!

Przed zniszczeniem Świątyni, kiedy ludzie żyli w duchowym zrozumieniu – nie znajdowali się w jakieś innej galaktyce. Istniał w nich inny wymiar, inny stosunek pomiędzy ludźmi. Przy tym egzystował również ten świat: nieożywiona, roślinna i zwierzęca natura, życie toczyło się jak zwykle. Ludzie prowadzili gospodarstwa, chodowali domowe zwierzęta, rodzili dzieci, pracowali i płacili podatki.

Jednakże relacje pomiędzy nimi były duchowej natury, wszyscy znajdowali się we wzajemnym obdarzaniu i wspierali się nawzajem we wszystkim w czym tylko mogli. Każdy człowiek był oceniany w odniesieniu do dawania. Na tej podstawie osądzało się człowieka: w jakim stopniu wyrządzał on społeczenstwu szkodę i wtedy  natychmiast ujawniało się jego egoistyczne pragnienie.

Tak egzystował lud Izraela, który został wyprowadzony przez Abrahama z Babilonu, aż do zniszczenia Drugiej Świątyni. A teraz w grupie powinniśmy zrealizować Kabałę w praktyce, tak aby nasze wewnętrzne relacje zostały zbudowane na podstawie miłości i jedności. Aby życ razem jak „jedno serce i jedna dusza”.

I nie ma to nic wspólnego z zewnętrzną bliskością – nie jestesmy zobowiązani aby jeść z jednego talerza,  żyć w jednym domu lub prowadzić wspólne gospodarstwo. Ponieważ chodzi tu tylko o wewnętrzne relacje.

Z  lekcji do artykułu „Ogólny charakter nauki Kabały”, 12.01.2011


Praktykowanie religii nie jest niezbędne w kabale

Pytania dotyczące praktyk religijnych.

Pytanie: Przestrzegam Tory i micwot (przykazań) w moim codziennym życiu i moja praktyka często staje się mechaniczna – nie duchowa. Twierdzi Pan, że kabała nie ma nic wspólnego z religią, a jednak wydaje się ona nierozerwalnie związana z Torą.

Proszę Pana o radę, jak mogę ponownie zaangażować się w micwot w sposób, który naprawi i zamieni moje „pragnienie otrzymywania” w „pragnienie obdarzania”. Na pewno po to przecież są (przykazania). Proszę rzucić trochę światła na połączenie pomiędzy micwot i kabałą, oraz na znaczenie micwot dla Żyda.

Odpowiedź: Kabała jest metodą naprawy duszy przez ujawnienie Stwórcy. Dusza nie ma żadnego odniesienia do ciała.

Jeżeli chcesz podążać za założeniami judaizmu, to twoja sprawa. Osobiście trzymam się tej struktury, ponieważ jest to tradycja narodu, do którego należę. Jednakże mam setki tysięcy studentów, którzy nie są Żydami i nie przestrzegają tych przykazań. To nie osłabia ich rozwoju duchowego w żaden sposób. Jest napisane: „Wszyscy będą Mnie znali, od najmniejszego, do największego”, oraz „Mój dom będzie zwał się domem modlitwy dla wszystkich ludzi”. Oznacza to, że wszyscy zjednoczą się odkrywając Stwórcę.

Kabała została ujawniona wszystkim w starożytnym Babilonie i dziś ponownie ujawniła się wszystkim. Niezależnie każda osoba może praktykować swoje zewnętrzne kulturowe tradycje.

Pytanie: Jak możemy przestrzegać 613 przykazań, jeżeli nie jesteśmy Żydami? Gdzie możemy znaleźć listę tych przykazań? Jak mogę przestrzegać Szabatu i świąt: czy powinienem pójść do synagogi czy centrum kabały, które obchodzą takie uroczystości?

Odpowiedź: 613 przykazań to naprawa 613 pragnień. Pragnienia te mogą zostać ujawnione w tobie tylko po tym jak przekroczysz machsom. Nie odnoszą się one do żadnych działań w naszym świecie – są pragnieniami. Tymczasem praktyki religijne są tradycjami i nie naprawiają człowieka, ani jego duszy. Nie jest koniecznym, aby ich przestrzegać, aby poznać cel stworzenia. Istnieją one po to, jeżeli chciałbyś być połączony z kulturą twoich ludzi.


Religia jest odwrotnym połączeniem z duchowością

Religia została ofiarowana narodowi Izraela podczas wygnania po to, by mógł uzmysłowić sobie złą naturę egoizmu i wykształcić potrzebę Światła, które naprawia.

Wszystkie inne narody musiały ewoluować z pomocą dostępnych im religii i wierzeń. Dawno temu, w starożytnym Babilonie Abraham „rozdał dary (systemy wierzeń) dzieciom swoich nałożnic i wysłał je na Wschód”. Pobliskie narody otrzymały te „dary” w postaci religii chrześcijańskiej oraz islamu. Są one uważane za dary ponieważ pochodzą od Stwórcy i ich misją jest zbliżyć ludzi do Niego. Ich wyznawcy także są wzywani, by pomóc człowiekowi uświadomić sobie złą naturę jego egoizmu.

Wszystkie religie są „odwrotnym” połączeniem z duchowością. To połączenie ostatecznie pokazuje nam, że jesteśmy przeciwni do duchowości. Stopniowo odkrywamy, że nasz egoizm rozwinął się do punktu, z którego nie ma powrotu. Jest jak guz nowotworowy, który nas wchłania. Jest to ujawniane przez Światło. Cały nasz historyczny rozwój miał miejsce przez wpływ Światła. Światło tworzy wszystko przez oddziaływanie bezpośrednio na nas albo w swojej odwrotnej formie.

Światło rozwija nasz egoizm i stopniowo objawia nam swoją naturę. Pozwala nam zobaczyć, że egzystujemy w złej, egoistycznej naturze i postrzegamy tylko ciemność. Powoli uświadamiamy sobie, że egoizm to zło, przyczyna całego zła na świecie. Widząc to wszystko, zaczynamy dążyć do dobra.

Wszystko to jest koniecznymi etapami naszego rozwoju.

Z porannej lekcji do „Wstępu do komentarza Sulam”, 29.06.2010