Artykuły z kategorii Izrael i narody świata

Nigdy więcej!

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Urodziłem się w 1946 roku i dorastałem w cieniu tej bezwzględnej wojny, która pochłonęła życie milionów ludzi — tej tragedii, która została nazwana Zagładą Żydów. Dotknęła ona mnie osobiście. Moi rodzice mieli szczęście przeżyć Holocaust. Ale w obozach zagłady zginęło dwie trzecie moich krewnych.

Dlatego Holocaust nie jest dla mnie odległym wspomnieniem, a bolesnym przypomnieniem tego, co może się nam wydarzyć. I pytanie — „Jak zapobiec kolejnemu Holokaustowi?” — pytanie to nie jest dla mnie próżne. Zadaje go z całym bólem i z pełną odpowiedzialnością, którą odczuwam.

Czuję, jak zatapia nas ocean nienawiści. Oznaki zbliżającego się nieszczęścia jeszcze nigdy nie były tak wyraźne. Wszystkie międzynarodowe raporty krzyczą o bezprecedensowym wzroście antysemityzmu.

W Dzień Pamięci o Holocauście zapytano na BBC: „Czy nie pora nam przestać mówić o Holocauście?” W Anglii planuje się konferencję naukową na temat zasadności istnienia państwa Izrael. Podpisano porozumienie w sprawie irańskiego programu nuklearnego, co jest kolejnym dowodem na to, że nie możemy liczyć na „naszych sojuszników”.

Wszystko to wzbudza wielki niepokój o naszą przyszłość.

Jednak jest szansa, by nowa katastrofa została zażegnana. Tylko dlatego nie wystarczy sam smutek nad przeszłością. Łzy muszą ustąpić miejsca krytycznemu uświadomieniu naszej obecnej sytuacji i znalezieniu sposobu na jej rozwiązanie.

Dlaczego? – Ponieważ żyjemy w zamkniętym i nieczułym układzie sił. Prawo, zgodnie z którym funkcjonuje ten układ — to prawo homeostazy — prawo równoważnej, harmonijnej egzystencji wszystkich elementów tego układu.

Zatem, jeśli działamy zgodnie z tym prawem, jeśli staramy się stworzyć dobre, harmonijne relacje między sobą, to czujemy się dobrze. Jeśli natomiast jesteśmy podzieleni, to ten system zmusza nas siłą do powrotu do równowagi z nim. Czasami tej korekcie towarzyszą ogromne cierpienia.

Wiem, jak ciężko jest o tym czytać tym, którzy przeżyli Holocaust, oraz członkom ich rodzin. A jednak prawda musi być powiedziana: Zagłada wydarzyła się dlatego, że naród Izraela nie działał zgodnie z tym prawem jedności. Możecie zapytać: „Dlaczego właśnie my?” — Ponieważ w realizacji tego prawa powierzono nam szczególną odpowiedzialność — jeszcze za czasów Abrahama.

Założyciel naszego narodu, Abraham odkrył, że wszystkim na świecie zarządza prawo jedności. A gdy wzmożony egoizm podzielił mieszkańców starożytnego Babilonu, Abraham zaczął nauczać Babilończyków metody zjednoczenia.

Ci nieliczni, którzy poszli za nim, później stali się narodem Izraela. A zatem, wykonywanie tego prawa jest racją bytu naszego narodu, a przekazanie wiedzy o tym wśród nas oraz wszystkim narodom świata jest jedynym uzasadnieniem naszego istnienia.

Na początku ubiegłego wieku, otrzymaliśmy możliwość powrotu do Ziemi Izraela – ale nie w celu budowy „domu dla wszystkich Żydów”, lecz po to, aby odzyskać utraconą jedność. Niestety, nie zrobiliśmy tego wtedy. Wielu Żydów europejskich zdecydowało się pozostać w swoich lokalnych społecznościach lub asymilować. Reakcją wyższego systemu na to był Holocaust.

We wczesnych latach 20-tych XX wieku, długo przed tym, zanim świat zachłysnął się krwią, kabaliści czuli zbliżającą się tragedię i wołali do Żydów Europy o powrót do swojej ziemi i dojście do jedności. Jednak ich nie słuchali.

Zamiast zjednoczyć się w jeden naród z własnej woli, zbliżyliśmy się do siebie poprzez okropne cierpienia Zagłady, po czym otrzymaliśmy państwowość.

Jednak prawdziwym mandatem na istnienie naszego państwa jest nie decyzja ONZ, lecz nasza misja. Jak piszą kabaliści, kraj, który otrzymaliśmy, został nam dany tylko w celu realizacji prawa jedności. To jest dokładnie to, czego świat wymaga od nas.

Podświadomie on chce, abyśmy osiągnęli jedność i przekazali mu metodykę Abrahama. My jednak wciąż odmawiamy realizacji tego, w ten sposób powodując antysemityzm. I właśnie ta odmowa może stać się przyczyną następnej zagłady…

Dzień Holocaustu i Dzień Niepodległości powinny stać się dniami realizacji naszej misji – dniami przemyślenia istoty istnienia naszego narodu. W te dni musimy zgromadzić się wokół tysiąca „okrągłych stołów” w całym Izraelu i na całym świecie i zrozumieć, jak osiągnąć prawdziwą niezależność – od naszego egoizmu – i wznieść się ponad bezprzyczynową nienawiść ku miłości braterskiej. Tylko w ten sposób możemy zagwarantować przyszłość dla nas i naszych dzieci i z całą pewnością powiedzieć: „Nigdy więcej!”

Michael Laitman


Moje myśli na Twitterze, 08.02.18

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль Лайтман Naród Izraela dysponuje najbardziej pożądanym na świecie towarem – metodą osiągnięcia szczęścia. Tutaj nie mamy konkurentów. To lekarstwo może się rozprzestrzenić tylko z Izraela. A świat nie ma wyboru: on potrzebuje tylko tego lekarstwa. Potrzebne są wyjaśnienia i reklama…

Pytanie: Wiemy, co na tym świecie jest przestępstwem. A co jest przestępstwem w świecie duchowym?

Odpowiedź:

1. W świecie duchowym istnieje tylko jeden rodzaj przestępstwa – nie dążyć do zbliżenia z ludźmi, by odkryć w nich Stwórcę.

2. Istnieje tylko jedno przykazanie, to znaczy, jeden dobry uczynek i jeden zły. Dobry uczynek jest, gdy zbliżasz się z innymi ludźmi i odkrywasz w tym zbliżeniu Stwórcę, a zły – to działanie, przeciwne do tego.

„Grzech” – to, kiedy odłączam się od myśli, że Stwórca znajduje się we wszystkim i myślę, że ta ożywiająca, zarządzająca siła, jakby nie działa, a działa sam człowiek lub jakieś siły natury.

– Co to jest zdrada duchowej drogi?

– Jest to zmiana intencji z obdarzania i dążenia do Stwórcy na przeciwny kierunek.

Kabała mierzy rozwój człowieka jego zdolnością w różnych przeciwległych stanach, dobrych i groźnych, być ponad nimi, bez odrywania się od myśli, że ich źródłem jest Stwórca, który właśnie stwarza wszystkie wydarzenia, aby duchowo rozwinąć człowieka ponad egoizm.

Bez zysku kapitalizm umiera. Rynki nie rosną. Kapitalizm pompuje bańki, aby zapewnić niezbędną normę zysku. Ale nastąpi zniszczenie, przecież bańka finansowa nie jest wieczna. Ale egoizm nie może wymyślić innej zasady. Rozwiązaniem jest tylko wyjście z egoizmu.


Purim – wezwanie do jedności

каббалист Михаэль Лайтман Purim – jest to wielkie święto wyzwolenia, święto wyjścia z wygnania.

Nauka Kabały wyjaśnia nam historię rozwoju ludzkości, począwszy od Adama i dalej. Przed nim też istnieli ludzie i cywilizacje, ale Adam reprezentuje początek nowej historii – historii duchowego rozwoju ludzkości.

On jako pierwszy poczuł, że ​​żyje nie tylko po to, żeby istnieć na płaszczyźnie naszego świata, a żeby wznieść się z tego świata na następny poziom – w świat duchowy i w przeciągu tego życia przekształcić się w zupełnie inną istotę – w Adama.

Adam („edame”) w tłumaczeniu z hebrajskiego oznacza „podobny do Stwórcy”, istniejący w innych koordynatach, w innym wymiarze. Ponieważ on jako pierwszy odkrył możliwość wzniesienia się ze zwierzęcego stanu na poziom „Człowieka” – poziom podobieństwa do Stwórcy, nazywany jest „Adam“.

Jednak realizować podobieństwo do wyższej siły, wznieść się po stopniach nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej natury do poziomu „człowieka”, poczuć siebie w nowym wymiarze, mógł tylko Abraham. Wydarzyło się to 20 pokoleń po Adamie.

Dlaczego udało się to Abrahamowi? Dlatego że niewielka liczba ludzi, zamieszkująca w tym czasie Starożytny Babilon, nagle znalazła się w egoistycznym impasie.

Dobre relacje między Babilończykami, żyjącymi jak jedna rodzina, nagle zmieniły się na niedowierzanie, kradzieże, brutalne traktowanie siebie nawzajem – takie egoistyczne relacje, przez które nie wiedzieli, gdzie się udać. I pomyśleli: „Musimy wznieść się do Nieba i odkryć, dlaczego i co dzieje się z nami.”

W tym czasie w Starożytnym Babilonie wyróżniały się dwie wiodące osobistości z różnymi punktami widzenia: ideolog i uczony swojego pokolenia Abraham i babiloński król Nimrod.

Według ideologii Abrahama ludzkość istnieje po to, żeby zjednoczyć się nad swoim egoizmem, który oddziela ludzi od siebie nawzajem. Jednocząc się, mogą oni osiągnąć następny stopień swojego rozwoju.

Egoizm specjalnie wpędza ich w ślepy zaułek, żeby nie poddawali się jemu, bo w przeciwnym razie ego doprowadzi ich do wzajemnego zniszczenia. Oni nie mają innego wyboru, jak po prostu połączyć się ponad nim. Ponadto w naturze istnieje taka siła, którą można przyciągnąć, aby pomogła im to zrobić.

Nimrod jednak uważał, że należy pójść inną drogą: rozproszyć się po całej Ziemi, jak rodzina, która ​​nie może dogadać się miedzy sobą. Że należy cicho, spokojnie rozejść się i wtedy wszystkim będzie dobrze.

Tysiące ludzi poszło za Nimrodem i tylko niewielka część – za Abrahamem. Jak pisze znany historyk Józef Flawiusz, Babilończycy rozproszyli się po całym świecie i zaczęli osiedlać się w Indiach, Chinach, Afryce, Rosji i Europie. W przyszłości z nich wykształciły się narody, dające początek obecnej światowej cywilizacji.

I Abraham zebrał swoich zwolenników, którzy zgodzili się z nim, zrozumieli jego światopogląd i poszli za nim do ziemi Kanaan, miejsca współczesnego Izraela.

Narody, rozproszone po całej Ziemi, zaczęły się nazywać według swojego pochodzenia, rodziny, klanu albo według miejsca ich osiedlenia: Niemcy, Rosjanie itd. A zwolennicy Abrahama zaczęli nazywać siebie „Izrael” – „prosto do Stwórcy” („isra” – prosto, „El” – Stwórca). Oznacza to, że byli oni ukierunkowani bezpośrednio na wyższą siłę, wyższy program natury, łączący i zbierający wszystko razem.

Grupa Abrahama składała się z przedstawicieli różnych społeczności, którzy poczuli, że jego idea jest prawidłowa i dołączyli do niego. W ten sposób utworzył się naród, który został zebrany na podstawie wspólnej idei. W tym była różnica między Żydami i innymi narodami.

Naśladowcami Abrahama byli Izaak, Jakub, Józef, którzy stanowili następne stopnie rozwoju tej grupy – stopnie coraz większego zjednoczenia.

Stopniowo grupa, która wyszła z Abrahamem z Babilonu, znalazła się w silniejszych sprzecznościach między sobą, zwanych „egipskim wygnaniem”. Należy zauważyć, że mowa jest o historycznych wydarzeniach w świetle duchowych działań, dlatego nazywamy geograficzne i historyczne kategorie w zależności od ich stanu duchowego.

Powiedziano, że w ziemi Izraela rozpoczął się wielki głód i Żydzi pojechali do Egiptu. Oznacza to, że w narodzie powstał duchowy głód, spowodowany niezgodą i osłabieniem więzi między sobą. Thomas Mann w książce „Józef i jego bracia” dobrze opisuje wszystkie wewnętrzne,ideologiczne kontrowersje między synami Jakuba.

Stan „Egipt” („Micraim”) oznacza „koncentrację zła” („mic ra”). W nim Żydzi doświadczyli ogromnej władzy egoizmu, który nazwany jest „faraon” i starali się od niego oderwać.

Zdecydowali, że nie mogą pozostawać w stanie wzajemnej wrogości, nienawiści, władzy faraona (egoizmu), ponieważ on nie daje im możliwości zbliżyć się do siebie. Zdając sobie sprawę, że upadli nawet z tego małego duchowego poziomu, w którym znajdowali się wcześniej, zrozumieli, że nie mają innego wyjścia, jak uciec ze stanu „Egiptu”. To miało miejsce w nocy, w ciemności, pośpiechu.

Ale wcześniej przeszli dziesięć plag egipskich, które odczuwali na sobie, uwalniając się z ich pomocą od władzy egoizmu, od władzy faraona.

Wychodząc z Egiptu, tj. ze wzajemnej wrogości, stopniowo konsolidowali się między sobą i doszli do stanu „góra Synaj”, od słowa „syna” – „nienawiść“. Aby dotrzeć do Stwórcy, muszą wznieść się nad nią.

W narodzie Izraela istnieje właściwość, nazywająca się Mosze, od słowa „moszech” – „wyciągać”), która jest uosobieniem ich niewielkiego zjednoczenia między sobą, które wyciąga ich z Egiptu i może wznieść ich ponad nienawiść, zjednoczyć ich ze Stwórcą i otrzymać od Niego metodę  dalszego kształtowania narodu. Metoda ta nazywa się „Tora”.

Tora – to światło, naprawiające egoizm całej masy ludzi i tworzące z niego jedno jedyne pragnienie, które nie będzie już związane z niezgodą, nienawiścią i wzajemnymi pretensjami, a z dążeniem do zbudowania nad nimi dobrych relacji.

Kiedy relacje ludzi stają się jednolite, równe i wszystkie poprzednie pragnienia mieszają się ze sobą, tworząc jedno jedyne wspólne pragnienie, w którym nie jeden człowiek oddaje i kocha innego, a wszyscy razem, wzajemnie – wtedy to jedno pragnienie we wzajemnej miłości kieruje się do wyższego stanu – Stwórcy, to jest do Natury. Stwórca („Elokim”) oznacza wyższą siłę, wyższą  właściwość i wyższą władze.

Tak one dążą do darowania wyższej sile, do miłości do niej, wzajemnego połączenia z nią i osiągają ten stan. Teraz oni już nazywają się „naród Izraela” i zaczynają czuć następny poziom swojej egzystencji, wznosząc się z poziomu nieożywionej, roślinnej i zwierzęcej materii na poziom Stwórcy, poziom wyższej siły natury, która jest przed nami ukryta.

Przechodzą barierę ukrycia, odkrywają świat duchowy i zaczynają odczuwać go tak realistycznie, żyć w nim na nowym poziomie, że istnienie ciała już nie odgrywa dla nich roli. Ponieważ ciało – jest to zwierzęca substancja i dla człowieka nie ma znaczenia, czy ono umiera, czy też nie, ponieważ na tym poziomie istnieje on w wiecznym, doskonałym stanie.

Dzisiaj taki stan może osiągnąć każdy, jak w swoim czasie nasi praojcowie. Napisali o nim w Torze, nazywając go „Pierwszą Świątynią”. W tym stanie odkrywa się cały wszechświat, wyższa siła, nieskończone istnienie ludzkości poza czasem i przestrzenią.

W nim oni istnieli kilkaset lat. A potem egoizm znowu zaczął osłabiać ich związek i znowu zaczęli oddalać się od siebie, ogarnięci wzajemnymi pretensjami. Rozumieli, że jest to konieczne po to, żeby jeszcze wyżej wznieść się ponad ego i przejść na następny stopień, ale nie mogli go pokonać i upadli w bezzasadną nienawiść.

Ten stan nazywa się „babilońskie wygnanie”. Po tysiącach lat wrócili do tego samego Babilonu, z którego wywiódł ich Abraham. Ale teraz to już nie było małe państwo w Mezopotamii, a ogromne imperium króla Nabuchodonozora, który panował nad 127 państwami.

Będąc mądrym władcą, król rozrzucił Żydów po wszystkich krajach, podtrzymując w ten sposób brak wzajemnych relacji między nimi. Dla nich na razie to było lepsze.

Przeszło niemało lat, zanim w Babilonie, którym zarządzał już król Achaszwerosz, pojawił się łotr Haman, który chciał zniszczyć Żydów. Zaczął oczerniać ich w oczach króla: „Jest taki naród, który jest rozproszony wśród wszystkich narodów w twoim państwie. Trzymają się oni odrębnie od wszystkich, nie komunikują się z innymi….”. I wtedy król odpowiedział: „Rób z nimi, co chcesz.”

Ale w tym samym czasie żył w Babilonie mędrzec, Żyd imieniem Mordechaj (Mardocheusz), krewny królowej Estery, ukochanej żony Achaszwerosza. Postanowił za pomocą Ester ostrzec przed spiskiem, żeby wszystko stało się wiadome królowi. Ale Ester powiedziała, że ani ona, ani król nic nie mogą zrobić, dlatego że Żydzi są zbyt rozdzieleni między sobą.

„Jeśli ponownie się zjednoczycie, powiem królowi o spisku. Zacznijcie modlić się z góry, a ja będę działać z dołu i zniszczymy łotra Hamana i wszystkich, którzy snują przeciwko nam intrygi. Co więcej, będzie to początkiem naszego powrotu do ojczyzny, na ziemię Izraela“.

Mordechaj powiadomił o tym Żydów, którzy mieszkali w mieście Suzie, stolicy babilońskiego imperium. On przywołał ich do postu i zbliżenia się do siebie wzajemnie, łącząc się zgodnie z żydowskim prawem, przyjętym na górze Synaj: być jak jeden człowiek z jednym sercem.

Tak, wznosząc się nad egoizmem i w pełni jednocząc się między sobą, wrócili do swoich korzeni i uzyskali powrót do ziemi Izraela, tj. stali się podobni do właściwości tej ziemi. Achaszwerosz pozwolił im wrócić do ojczyzny. Później syn Estery i Achaszwerosza pomógł im odbudować Drugą Świątynie. Na tym zakończyło się babilońskie wygnanie.

Po kilkuset latach Druga Świątynia została zniszczona z powodu nienawiści. która znowu  wybuchła między Żydami, i oni znowu zostali wygnani z ziemi Izraela. Dziś wychodzimy z tego wygnania. Jednak na całym świecie, w każdym państwie, szczególnie wokół Izraela istnieje swój Haman.

Ale zbawienie jest absolutnie takie samo, jak w czasach królowej Estery. Jeśli połączymy się, to z łatwością wybawimy się od wszystkich wrogów. Oni uwolnią nas od swojej złej obecności i pomogą nam, jak wcześniej, odbudować Świątynie. Tak jest powiedziane przez proroka Ezechiela, że narody świata przyniosą Izraelitów na swoich barkach na ich ziemię i razem z nimi zbudują Trzecią Świątynię.

A teraz, powracając z materialnego wygnania i mieszkając na ziemi Izraela, znajdujemy się na duchowym wygnaniu i musimy z niego wyjść, to jest wznieść się na poziom duchowego wyzwolenia od rozdzierającego nas egoizmu i połączyć się między sobą tak, aby wznieść się na poziom wieczności i doskonałości. Do tego wzywa nas Purim – święto zjednoczenia. I istnieją dla nas wszelkie warunki, aby wykonać to tu i teraz.

Z rozmowy na temat święta Purim, 18.02.2016


Purim – koniec niedoskonałości

каббалист Михаэль Лайтман Purim w rzeczywistości nie jest wesołym i przyjemnym świętem kojarzony  z dziećmi, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Tak, symbolizuje go maskarada, „niepoważna” atmosfera, wesoły pochód, kostiumy i maski, smakołyki w prezencie – ale do tego stanu najpierw należy dojść.

Atrybuty Purimu nie są przypadkowe. Studiując „Zwój Estery”, widzimy, że wcale nie jest łatwy. Jak wyjaśnia nauka Kabały, Purim podsumowuje nam cały ten proces, przez który musimy przejść przez tysiące lat swojego rozwoju na ziemi.

„W przyszłości wszystkie święta będą anulowane, z wyjątkiem „Zwoju Estery” – pisze Ari.  – Powodem jest to, że nigdy nie było takiego wielkiego cudu, takiego świecenia, jak w dni Purimu”. 

To dla was kostiumowy karnawał.

W rzeczywistości podczas Purim zyskujemy wszystko. A to, co znajduje się poniżej tego poziomu, po prostu „nie bierze się pod uwagę”. Mowa tutaj jest o końcu naprawy, o zakończeniu rozwoju, w rezultacie którego ludzkość osiągnie swój szczyt.

Jest on nieskończenie wysoki – powyżej czasu, przestrzeni i ruchu, powyżej tego świata i tego życia. Wzniesiemy się w zupełnie inny wymiar, w zupełnie inną, duchową rzeczywistość.

Istnienia w niej nie można opisać słowami naszego świata – ponieważ tutaj nie istnieje nic podobnego do niego. To jest byt bez niedostatku, bez narodzin i śmierci, która jest obecnie założona w nasze życie jako cień zbliżającego się końca.

Życie duchowe jest pozbawione niedostatków, w nim nie ma nic niosącego jakiekolwiek szkody lub wady.  Nie ma nic, nad czym można ubolewać – jest ono nieustannym rozwojem, napełniającym zmysły i rozum; jest ono wyższym poznaniem, opatrznością, coraz więcej odkrywającymi się odczuciami.

Oto co symbolizuje dla nas święto Purim.

Z programu radiowego 103FM, 01.03.2015


Korzenie antysemityzmu, nie starzejącego się przez wieki, cz.1

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W ostatnim czasie temat antysemityzmu stał się bardzo zaostrzony. Słyszymy o jego przejawach we wszystkich częściach świata. Co jest przyczyną antysemityzmu i co zrobić, żeby zniknął?

Odpowiedź: Antysemityzm – naturalna nienawiść do żydowskiego narodu, zaczął się jeszcze za czasów Abrahama. Wyjaśnia się tym, że naród żydowski pod przewodnictwem Abrahama podążył inną droga, prowadzącą do odnalezienia natury przeciwnej całemu światu. Wybrał on naturę miłości i jedności, a cała reszta świata poszła wraz ze swoim egoizmem drogą wzajemnej konkurencji.

W egoizmie założona jest naturalna nienawiść do połączenia, natomiast grupa Abrahama była zawsze gotowa przyjąć każdego, kto chciał się do niej przyłączyć. W czasie, po Starożytnym Babilonie obie te grupy rozwinęły się. W rezultacie grupa Nimroda rozprzestrzeniła się po całej kuli ziemskiej i dziś liczy sobie siedem miliardów ludzi.

A grupa Abrahama w procesie swojego historycznego rozwoju, przekształciła się w naród Izraela. Grupa ta była nieporównywalnie mniejsza od reszty całej ludzkości, ale składała się z ludzi, którym udało się przezwyciężyć  swój egoizm i zjednoczyć się.

Przez pewien czas ona istniała w stanie jedności, ale egoizm stale wzrastał. Egoizm, pragnienie rozkoszowania się jest to cały materiał stworzenia. Ponad tym egoistycznym pragnieniem należy cały czas dodawać siłę miłości, jedności, co zależy już od samych ludzi, od ich pracy. Taka praca nazywana jest duchową, pracą Stwórcy.

Siła egoizmu popycha nas do oddzielenia się od siebie, a my musimy ubrać ją w siłęmiłości, jedności. Nad tym właśnie pracowała grupa Abrahama. Nie zadawalała się tym, że ich egoizm stale rósł i pozwalał im stać się silniejszymi, coraz więcej zdobywać, osiągać sukcesy w nauce, w nowych technologiach, w codziennym życiu, wygrywać w wojnach.

I do dnia dzisiejszego wszystkie kraje i każdy człowiek oddzielnie, bawi się swoim egoizmem – wszyscy bez wyjątku: zarówno duzi, jak i mali. Ale grupa Abrahama otrzymała od niego całkiem inne nastawienie.Abraham uczył swoich uczniów tego, jak zbudowany jest świat, który zaczęli odczuwać.

Jeśli kierujemy się tylko jedną siłą swojego egoizmu, to przez całe swoje życie postrzegamy poprzez nią. Jesteśmy zbudowani tak, że postrzegamy rzeczywistość przez swój egoizm. Ta rzeczywistość jest „jednostronna”, ponieważ za wszystkimi naszymi organami zmysłów stoi egoistyczna siła. I dlatego świat wydaje się nam i wszystkim innym taki, jaki jest teraz.

Jeśli pokonamy tę egoistyczną siłę i będziemy panować nad nią za pomocą altruistycznej siły, otrzymanej w połączeniu z innymi, to zaczniemy przyodziewać na ten egoistyczny świat inną formę – altruistyczną. I wtedy odkryjemy, że w tym świecie istnieje nowa, wcześniej nieznana nam dodatkowa siła – siła obdarzania i miłości.

Na miarę, jak rozwijamy tę siłę w sobie, zaczynamy także dostrzegać jej obecność wokół nas. Ta siła nazywana jest Stwórcą. To ona stworzyła i utrzymuje cały wszechświat, nie dając mu rozproszyć się w różnych kierunkach, lecz utrzymuje go jak jedną całość, pod panowaniem jednego prawa, wewnątrz którego wszyscy się znajdujemy. Jest to siła Stwórcy, siła twórcza.

Ci ludzie, którzy poszli za Abrahamem, zrozumieli i poczuli rzeczywistość w innej formie. Zobaczyli, że rzeczywistość jest doskonała i że istnieją w niej dwie siły: plus i minus, altruizm i egoizm. Dlatego stali się mądrzejsi, byli w stanie zrozumieć więcej i osiagnąć większy sukces w porównaniu do innych narodów.

Ponieważ ujrzeli całą rzeczywistość i osiągnęli ją. Odkryli dodatkowe siły, które nie były widoczne dla innych. W tych ludziach odbył się dodatkowy rozwój. Oprócz rozumu i nauki, pomagających lepiej wykorzystywać swój egoizm, nabyli oni rozum i metodę, pozwalającą im pracować ponad swoim egoizmem, w odwrotnej jego formie, w obdarzaniu.

Naród Izraela był bardziej elastyczny niż inni i dlatego bardziej pomyślny. Dlatego starożytni Żydzi byli bardzo rozwinięci i napisali Torę. Później, w średniowieczu, niemieccy, francuscy i włoscy filozofowie pisali, że wszystkie nauki pochodzą od Żydów.

Pytanie: Jak to wszystko związane jest z nowoczesnym antysemityzmem?

Odpowiedź: Narody świata mają uczucie, że Żydzi posiadają jakieś specjalne, ukryte podejście do natury, do naszego życia. Oni widzą, rozumieją, czują wewnątrz natury dodatkowe siły i zjawiska, dzięki którym mogą odnosić sukces na większą skalę niż inni.

Co więcej, swoimi sukcesami Żydzi, jakby kradną innym narodom osiągnięcia, które te narody powinny były osiągnąć. Wszystko zagarniają Żydzi, dlatego że oni sprytem, posiadając dwie siły zamiast jednej, mogą dowiedzieć się więcej o życiu, patrząc dalej i szerzej rozumiejąc wydarzenia.

W taki sposób Żydzi osiągają zwycięstwo nad życiem, a w końcu nad wszystkimi innymi narodami. Wszystkie narody patrzą na tę sytuację z punktu widzenia rywalizacji, konkurencji, czyli ze strony egoizmu, i dlatego przedstawia się ona im w takim czarnym świetle.

Z rozmowy o nowym życiu, 25.11.2014


Chanukowe świece – symbol światła

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego symbolem święta Chanuka są palące się świece? W inne święta również przyjęte jest zapalanie świec i w ogóle są one obecne w wielu kulturach.

Odpowiedź: Świeca – to symbol światła, symbol siły fizycznej i duchowej napełniającej nas i dającej nam wrażenie poczucia powyżej ograniczeń, na nieograniczonej przestrzeni.

Zapominamy o swoim ciele, nie czujemy, że nas ogranicza i wywiera na nas presję, a wręcz przeciwnie, jakby szybujemy w powietrzu.

Pytanie: Dlaczego przyjęte jest podczas Chanuki dodawanie każdego dnia kolejnej świecy, że pod koniec świąt jest ich osiem?

Odpowiedź: Każdego mijającego dnia otrzymuje nową sfirę, nowy duchowy poziom: od Malchut do Biny. Chanuka – to jeszcze nie koniec naszego rozwoju, ale tylko część. Dlatego tak się nazywa „Chanuka“, to znaczy „Przystanek“, od słowa „zatrzymali się tu“.( Chanu – ko)

W ten sposób poznajemy część świata duchowego, stosunkowo niedużą, jedynie uwalniając się od przeszkód, od „ Greków“ w sobie i łącząc się między sobą. A po tym jest jeszcze część naprawy od Chanuki do Purim. W Purim osiągamy końcową naprawę i stajemy się gospodarzami całego wyższego świata.

Pytanie: Dlaczego podczas Chanuki przyjęte jest jeść specjalne pączki „Sufganiot“?

Odpowiedź: Pączki symbolizują „olej“, światło. Chanuka – to święto światła. Osiągając pierwsze zjednoczenie między nami, czujemy, jak bardzo nie było to w naszej mocy, a zrobiliśmy to przy pomocy wyższej siły, która realizowała w nas to połączenie.

Dlatego symbolem święta jest światło, które jest nad nami, jakby światło słoneczne, światło życia, światło spalania oleju. Kiedyś ludzie nie mieli innych lamp, prócz kaganków z palącym się olejem. Olej był uważany jako źródło światła.

Jeżeli my sami, Żydzi, rozpoczniemy wojnę o nasze połączenie się, nie zwracając uwagi na żadnych zewnętrznych wrogów, i będziemy dążyli do siebie nawzajem, to nagle przyjdzie do nas światło z góry i złączy nas. I wtedy z pomocą ogromnej siły, ujawnionej między nami, będziemy mogli pokonać wszystkie przeszkody, obawy, nienawiść, ISIS, Intifadę.

Wszystko jest w naszych rękach i nasza siła tkwi w jedności. Dlatego cała Tora mówi tylko o połączeniu. To jest pierwszy warunek otrzymania Tory, czy jesteśmy gotowi, aby połączyć się jak jeden człowiek z jednym sercem, żeby „nie czynić drugiemu, co nam niemiłe“ i „ kochać bliźniego jak siebie samego“?

Wszystko ma na celu tylko połączenie, ponieważ dosłownie w nim odkrywamy swój wyższy świat przeznaczony dla nas. Jak powiedziano: „Swój świat zobaczysz podczas życia“, ponieważ w tym życiu zaczynamy odczuwać duchowy i żyć w dwóch światach.

Z programu radiowego 103 FM, 6.12.2015


Potrząsnąć Żydów

 каббалист Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Dlaczego nieustannie wywyższa Pan Żydów nad innymi narodami?

Odpowiedź: Nie mam na myśli Żydów według narodowości. Żyd („iwri“ od słowa „maawar“) – ten, kto przechodzi z naszego świata w Wyższy świat. Judej („jeudy“ od słowa „jehud“) – człowiek, który dąży do zjednoczenia. Izrael (Izra-El) – jest tym, który kieruje się bezpośrednio do Stwórcy.

Dlatego nie ma się tutaj narodowości na myśli. Żydzi nie mają narodowości. Jest to szczególny, jedyny na świecie naród, który genetycznie nie pochodzi od jednych rodziców, jak reszta narodów.

Żydzi – to przedstawiciele różnych starożytnych narodowości, zamieszkujący Mezopotamię i Starożytny Babilon trzy i pół tysiąca lat temu. Abraham zebrał z nich swoją grupę, którą zaczął nauczać

Kabały. W ten sposób powstał naród, który on nazwał „Izrael”, co w tłumaczeniu oznacza „prosto do Stwórcy” – czyli grupa, zajmująca się poznaniem Stwórcy.

Pytanie: Czyli, może mieć Pan pretensje tylko do tej grupy, która nie chce powrócić do swojego pierwotnego stanu, który nazywa się „grupa idąca za Abrahamem”?

Odpowiedź: Oczywiście. Ja nie wychwalam tej grupy, a wręcz przeciwnie, chciałbym porządnie nią potrząsnąć, żeby się opamiętali i zrozumieli, że przed nimi stoi ogromne zadanie, i żeby nie byli tak zadowoleni z siebie, mówiąc, że niby „my już wypełniliśmy przykazania i program stworzenia, który został na nas nałożony“.

Oni muszą pokazać całej ludzkości, przykład prawdziwego połączenia i stać się „światłem dla innych”. Wtedy narody świata przestaną odnosić się do nich z pogardą, z nienawiścią. Zrozumieją, że ta grupa ludzi, zwana „narodem żydowskim”, wypełnia swoją funkcję i w ten sposób przybliża cały świat do najlepszego stanu.

Komentarz: W zasadzie, wszystkich denerwuje i nakręca jedna fraza – „wybrany przez Boga naród”.

Odpowiedź: Ale wybrany przez Boga naród oznacza, że musimy wypełnić pewne zadanie! I nic więcej.

Ale dzisiaj każdy: Francuz, Hiszpan, Niemiec, Rosjanin, Tatar, Anglik itd. jeśli zechce zostać Żydem, to proszę, może się nim stać. Aby to zrobić, musi tylko rozważyć, czy dąży do Stwórcy. To wszystko. Tak, więc spróbuj pomyśleć: czy potrzebujesz tego.

Dążyć do Stwórcy – oznacza być podobnym do Niego, to jest za każdym razem uzyskiwać coraz większą właściwość obdarzania i miłości do bliźniego.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 02.10.2017


Dlaczego powraca nazizm? Cz.2

каббалист Михаэль Лайтман Jeśli nasza natura jest egoistyczna, to i nasze połączenie jest egoistyczne, a to właśnie oznacza nazistowski reżim, który teraz pojawił się na horyzoncie.

I materializuje się, tak jak to już stało się kiedyś w Niemczech, ponieważ w tym czasie, prawie sto lat temu Niemcy, to był najbardziej rozwinięty kraj na całym świecie. I dzisiaj bardzo wiele krajów, w których zostaną ustanowione faszystowskie reżimy, czeka ten sam los.

Przecież „faszio” oznacza połączenie, a natura zobowiązuje nas do zjednoczenia. I możemy wybrać, w jakiej formie się połączyć: w egoistycznej, prowadzącej do faszyzmu, czy w altruistycznej, co nazywane jest ostatnim pokoleniem, które przedstawia nauka Kabały. Przed nami istnieją tylko te dwie alternatywy i w tym sensie znajdujemy się na prawdziwym rozdrożu, które widoczne jest tylko dla kabalistów.

Reszta nie widzi tych dwóch dróg, a widzi tylko jedną: reżim nazistowski, który rodzi się teraz i rozwija, a w końcu zechce zawładnąć całym światem. Faszyzm rozdzieli wszystkie rasy według stopni ważności: na białych, żółtych, czerwonych, czarnych i na tej podstawie będzie przeprowadzać selekcje.

A poza tym przy faszyzmie jest nieunikniona silna nienawiść do Żydów, dlatego że oni posiadają odwrotną metodę połączenia i faszyści podświadomie to czują i rozumieją.

Zresztą, w ogóle czuje to cała ludzkość i dlatego pod przewodnictwem nazistów zechcą zgładzić Żydów ze świata. Tak nie raz zdarzyło się w historii i za każdym razem to się powtarza, dlatego że my, Żydzi nie realizujemy metody naprawy, która zawarta jest w nauce Kabały.

W dzisiejszych czasach nauka Kabały wychodzi z ukrycia, dlatego właśnie, abyśmy zrealizowali prawidłowe połączenie. I dlatego nasze pokolenie znowu znajduje się na rozdrożu: albo  wykorzystamy tę naukę i uczynimy postęp dobrą drogą, albo pójdziemy egoistyczną drogą, to znaczy – faszystowską, i przede wszystkim to z pewnością wydarzy się w USA.

Przecież z jednej strony, w przeciwieństwie do Europy, jest to jeden kraj, ale z drugiej strony on składa się ze wszystkich narodowości. Nie ma wątpliwości, że biali Anglosasi, Germanie, których jest bardzo dużo w Ameryce, będą chcieli ustanowić swój porządek.

I najprawdopodobniej zaczną naciskać nie na czarnych, czerwonych i żółtych, a Żydów, przecież właśnie oni dysponują podstawowym kapitałem i wpływem na społeczeństwo amerykańskie. Przy czym najprawdopodobniej, będzie to zrobione obcymi rękoma, na przykład Afroamerykanami.

I w Europie, idąc za przykładem Ameryki, bardzo szybko odżyje faszyzm, jakby nie było tych wszystkich lat. Nagle zobaczymy, jak ze wszystkich nor wyłażą naziści z faszystowskimi flagami, z całą wcześniejszą symboliką, jakby w ludzkości całkowicie zostało wymazane całe gorzkie doświadczenie i została ona odrzucona 70-80 lat wstecz.

Tylko naród Izraela, który jest nosicielem altruistycznej metody zjednoczenia, może ją realizować i nauczyć jej całą ludzkość, wyjaśniając, że inna droga prowadzi donikąd. Wszystko to zależy od narodu Izraela. Nie ma on innej alternatywy: albo rozpowszechniać na całym świecie naukę Kabały, metodę prawidłowego połączenia, albo znowu powędrować do komór gazowych.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 22.08.2017


Świat na rozdrożu, cz.8

каббалист Михаэль Лайтман Gdy tylko kraj przechodzi z liberalizmu do nazizmu, (co ma miejsce w naturalny sposób) i zaczyna się jednoczyć ze względu na egoizm, od razu zwraca się przeciw Żydom.

Dlatego, że Żydzi według swojej wewnętrznej istoty odnoszą się do drogi naprawy, która prowadzi „ponad egoizmem”. Nazizm łączy ludzi na naturalnej, egoistycznej osnowie i on od razu czuje w Żydach coś niedozwolonego dla człowieka.

Nawet, jeśli Żyd zechce do nich dołączyć i stać się również narodowym socjalistą, nie zaakceptują go, dlatego że wewnątrz niego istnieje ziarno, wewnętrzna osnowa, przeciwstawna egoistycznemu zjednoczeniu. Naziści od razu to czują i dlatego momentalnie stają się antysemitami.

W demokracji nie ma takiego antysemityzmu, dlatego że ona nie działa w kierunku zjednoczenia społecznego, a na odwrót, przyczynia się do rozbicia jedności. Demokratyczny, liberalny ustrój pozwala każdemu robić wszystko, co tylko mu się podoba: „Demokracja!”

Ale kiedy demokracja kończy się i zaczyna się zjednoczenie, natychmiast pojawia się antysemityzm. Dlatego w USA zakończył się pluralizm: albo tam będzie surowy reżim nazistowski, znacznie gorszy, niż kiedyś w Niemczech, albo naprawa.

Pytanie: Dlaczego Żydzi nie czują, że są zobowiązani nieść światu metodę naprawy, a naziści gwałtownie rozwijają się?

Odpowiedź: Dlatego, że naziści rozwijają się w naturalny sposób, z natury zgodnie z ogólnym programem stworzenia. Natura nie proponuje drogi naprawy – musimytorować ją sami.

Natura rozwija się tylko w sposób naturalny, drogą cierpień: egoizm cały czas wzrasta i przybiera różne formy. Dlatego istniało niewolnictwo, potem feudalizm, kapitalizm, demokracja, socjalizm i nazizm – taka jest zwykła droga rozwoju egoizmu.

Kabała – to metoda na zjednoczenie społeczeństwa ludzkiego na określonym etapie, kiedy ono wchodzi w ślepy zaułek, własnego egoistycznego rozwoju. Społeczeństwo musi się już zjednoczyć, ale nie zezwala mu na to egoizm. I wtedy odkrywa się nauka Kabały, która daje metodę połączenia ponad egoizmem. Dlatego był okres, kiedy ta nauka ukrywała się, a teraz jest dozwolone zajmowanie się nią.

Metoda Kabały jest realizowana w  kręgu. Gdy jednoczymy się w kręgu, gdzie wszyscy są równi, jakby budujemy z naszych pragnień specjalny przyrząd, który wychwytuje ukrytą siłę ogólnej natury. Przecież cała natura jest globalna i jest jednym systemem, i dlatego tworząc z siebie „krąg”, jakby magnetyczną cewkę, przyciągamy do siebie z natury szczególną siłę, która nas łączy.

Jeśli zaczniemy prawidłowo pracować w kręgach, to wewnątrz nich zaczniemy generować pozytywną, dobrą siłę jedności i odpowiednio będziemy chcieli naprawić nasze społeczeństwo. Metoda „kręgu” uczy, że centrum grupy jest ważniejsze od każdego z nas indywidualnie. Dlatego anulujemy się, aby być w centrum kręgu i rozpuścić się w innych. Jeśli człowiek otrzyma takie wychowanie i odczucie, to zechce zbudować swoje społeczeństwo według tych zasad: dla siebie i swoich dzieci. Naprawiamy ziarenko płodu i dlatego sam płód na zewnątrz także się zmienia.

Z lekcji na temat „Europa na rozdrożu”, 21.08.2017


Wspólna intencja na Nowy rok

каббалист Михаэль ЛайтманNowy rok po hebrajsku nazywa sie „Rosz haSzana“, co oznacza „Głowa roku”, jego początek. I od tego, jak zaczniemy rok, z jakim celem, z jakim zamiarem, z jakimi planami, tak go spędzimy.

Dlatego, przede wszystkim musimy jasno zrozumieć, dlaczego jest nam potrzebny ten rok, dlaczego istniejemy, co faktycznie powinniśmy osiągnąć. Na szczęście żyjemy w takim świecie, który teraz pokazuje nam swoją bezcelowość, absolutną  marność, i dlatego teraz jest nam o wiele łatwiej orientować się w nim, niż to było 100, a nawet 50 lat temu.

Co możemy życzyć sobie w Nowym Roku? Widzimy, jak na przestrzeni całej historii ludzkość cały czas myliła się. Staraliśmy się coś zrobić i popełnialiśmy błędy, ponownie próbowaliśmy, i ponownie popełnialiśmy gafy, i tak – za każdym razem.

Nie możemy z wyprzedzeniem zrobić ani jednego prawidłowego kroku. W kabale wyjaśnia się to w bardzo prosty sposób: ludzkość nie zna swojej przeszłości, skąd pochodzi i do czego powinna dojść. Rzecz w tym, że opuściliśmy się w dół ze świata Nieskończoności do naszego świata i teraz znowu musimy wznieść się do góry. Ale nie znamy ani zejścia, ani przyszłego wzniesienia i dlatego znajdujemy się w takim opłakanym stanie.

Nauka Kabały mówi o tym, że jeśli chcemy stać się innymi, to musimy pracować nad zjednoczeniem swojego narodu, tj, nad tym, co niegdyś Abraham zrobił w Starożytnym Babilonie, wzywając wszystkich pragnących zjednoczyć się i zebrał ich w jedną jedyną grupę, która została nazwana narodem Izraela.

Izrael – jest to „Isra El”, tak samo jak „li rosz” („u mnie głowa”), to jest ja idę głową naprzód. Tak samo Nowy rok (Rosz haSzana) – „głowa roku”, głową naprzód. Oznacza to, że zaczynam rozumieć, że zawsze będę popełniać błędy i nabijać sobie guzy, na każdym nawet najmniejszym kroku do przodu, jeśli nie będę znać programu stworzenia i drogi, po której on mnie prowadzi.

Ta droga jest ukryta przed zwykłym człowiekiem, a jeśli nie będę poruszał się tam, gdzie popycha mnie natura, a w innym kierunku, to natura będzie ciągnąć mnie za kołnierz z powrotem, i popychać w prawidłowym kierunku. To jest – droga cierpienia. Taka korekta jest bardzo okrutna. Dlatego musimy zrozumieć program stworzenia, i zacząć go prawidłowo realizować. Tego uczy nas nauka Kabały.

Realizacja jest bardzo prosta, оna zawiera się w połączeniu. To zostało powiedziane do narodu, przy otrzymaniu Tory, na górze Synaj: „Czy chcecie być, jak jeden naród z jednym sercem, być w pełnym poręczeniu za siebie nawzajem, nie czynić bliźniemu tego, co wam nie miłe, pokochać bliźniego, jak siebie samego?”

Wszystkie te przykazania dotyczą naszego narodu, w którym powinniśmy się prawidłowo zjednoczyć. W związku między sobą odkryjemy Stwórcę, Wyższy świat, następny etap naszego rozwoju. Im bardziej połączymy się, tym bardziej wzniesiemy się nad naszym światem, i zaczniemy odczuwać następny poziom istnienia, następny wymiar.

Zasadniczo, to jest nasze zadanie. Nauka Kabały daje jasną instrukcję, jak to zrobić, i uczy nas według autentycznych kabalistycznych źródeł. Mam wielką nadzieję, że odchodzący stary rok nauczy nas, jak prawidłowo odnieść się do nowego roku, i od tego dnia i dalej będziemy skłaniać się na prawidłowy jasny rozwój w harmonii, w związku i w jedności miedzy sobą.

Jeśli Żydowski naród to zrobi, to wpłynie pozytywnie na cały świat, zniszczy antysemityzm i doprowadzi ludzkość do rozkwitu, podnosząc ją na następny poziom egzystencji. Wszystko zależy od nas, tylko my decydujemy o przyszłości świata.

Zróbmy tak, żeby ten Nowy rok był tak dobry, jak jest nam dany z góry, tak, żebyśmy mogli doprowadzić do nowego stanu cały świat, i jak powiedziano w Torze, stali się światłem dla narodów świata, realizując się w najlepszy możliwy sposób. To jest – nasze przeznaczenie. Życzę nam, abyśmy w tym roku wznieśli się na poziom wieczności i doskonałości.

Z TV programu „Święta. Rosz haSzana” Nr. 2, 06.08.2015