Artykuły z kategorii Intencja

Modlitwa jest to stała intencja

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Sankt Petersburgu. Wstępna lekcja 1

Wznieść modlitwę do Stwórcy oznacza wznieść nasze najlepsze, najbardziej intensywne, wzniosłe pragnienia i dążenia, kierując je do góry, podobnie jak wznosimy do góry ręce.

W tym łączymy je tak, żeby każdy z nas był pogrążony w innych, odczuwał siebie jedynie w innych i w takim stanie wybrał to, co najcenniejsze, najważniejsze.

Modlitwa oznacza nasze jedyne pragnienie, z którego wszystko pozostałe już samo wypływa. Staramy się zjednoczyć, chcemy ujawniać jedyną siłę, która zarządza całym Wszechświatem i całą naturą – siłę harmonii, równowagi, wzajemnego związku.

Takiego stanu życzymy sobie, grupie, krajowi, światu i całej ludzkości. Na tym polega nasza intencja, nasz wysiłek. Stała intencja jest właśnie modlitwą, to jest to, czego pragniemy w końcu osiągnąć.

A dalej będziemy przechodzić na następne etapy. Zobaczymy, jak nasze dążenie do jedności będzie realizować się w samo pragnienie. Zwykle, gdy człowiek dąży do pewnego celu, wydaje mu się, że chce go osiągnąć, a u nas okaże się, że znajdując się w dążeniu, nagle odkryjemy, że to jest właśnie cel i nic więcej nie jest potrzebne. Ponieważ takie dążenie  tworzy warunek, od którego napełnia się wyższy. Dokładnie tak wszystko się dzieje między nami i wewnątrz nas.

Aby bardziej skoncentrować się między sobą, będziemy musieli powracać do tego żądania, zdecydowanie chcieć je uformować  coraz głębiej, coraz ostrzej. I tak ono utworzy się w nas.

Takie ciągłe dążenie jest samo w sobie celem. Początkowo wydaje się nam, że jest to tylko warunek do osiągnięcia czegoś, a potem zobaczymy, że to samo w sobie jest właśnie celem.

Z 1 wstępnej lekcji kongresu w Sankt Petersburgu, 18.09.2014


Machsom to psychologiczna bariera

Machsom jest to psychologiczny punkt, do momentu którego pracuję na własny użytek, a potem dla zadowolenia Stwórcy lub bliźniego –  dla kogoś poza mną. To właśnie powinienem osiągnąć.

Ta granica, ten etap, nazywany jest „machsom”. Granica między naszym światem a światem duchowym jest czysto psychologiczna. Jeśli troszczę się tylko o siebie i pomimo dążenia do Stwórcy i do duchowości wciąż działam dla siebie, to mój stan znajduje się pod linią machsomu i nazwany jest „lo liszma”.

A jeśli osiągam stan, w którym myślę tylko o zadowoleniu Stwórcy, żeby wszelkie przyjemności nie były tylko dla mnie, to wtedy ja, moje pragnienia i ich intencje, znajdują się już ponad machsomem i ten stan nazwany jest „liszma”.

Machsom jest psychologicznym punktem, który powinienem przekroczyć, aby znaleźć się w świecie duchowym, w intencji obdarzania. A potem, kiedy już znajdę się ponad machsomem, powinienem coraz więcej i więcej pragnień z właściwą intencją wznosić ponad machsom.

Albo można też powiedzieć inaczej: w wyniku rosnącego we mnie egoizmu, ciągle rosnącej we mnie przyjemności, wznoszę kwestię mojego machsomu coraz wyżej, dopóki w oparciu o pragnienia przyjemności, które stopniowo objawiają mi się w formie złego początku, nie wzniosę punktu machsomu aż do nieskończoności, dopóki wszystkie moje pragnienia nie będą naprawdę skierowane na obdarzanie.

Nie ma znaczenia, jak to ujmę: wznieść intencję  ponad machsom czy wznieść stan machsomu do nieskończoności – ważne jest, że przy rosnących pragnieniach stale pracuję nad naprawą intencji korzystania z nich – nie dla siebie, ale dla innych, dla Stwórcy.


Prośba z uwzględnieniem wszystkich warunków

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jakie należy spełnić warunki, aby nasza prośba (MaN) została przyjęta przez wyższego?

Odpowiedź: Prośba powinna odpowiadać możliwościom niższego. Jeśli małe dziecko prosi odpowiednio do jego stanu i przykłada wysiłek, to dzięki temu rośnie, otrzymując odpowiedź, świecenie. Od nas wymagana jest tylko odpowiednia prośba do naszego poziomu, naszego wewnętrznego stanu i zewnętrznych warunków, które są dla nas zorganizowane.

Powinno przestrzegać się zarówno wewnętrznych jak również zewnętrznych warunków. Myślimy zawsze tylko o sobie, co jest błędne, ponieważ należy wziąć pod uwagę cały świat, wszystkie warunki. Dotyczy to zarówno materialnegojak i duchowego świata.

W duchowości dusza jest wewnętrznym komponentem, a światy zewnętrznym. Jeżeli dusze nie doprowadzą się do zgodności z zewnętrznym systemem, ze światami, to wówczas żadne działanie nie jest możliwe. Nie rozumiemy tego na razie z naszego poziomu w tym świecie materialnym. Jestem czasami zdumiony, kiedy słyszę od niektórych studentów, że nie są oni zainteresowani rozpowszechnianiem i połączeniem się ze światem.

Ale czym jest świat? Są to twoje zewnętrzne kelim-naczynia. Aby zwrócić się w prawidłowy sposób do wyższego, muszą być wzięte pod uwagę zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne warunki.

Z lekcji  „Nauka dziesięciu Sfirot”, 09.02.2012


Stwórca opuścił mnie czy ja Jego?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Baal HaSulam pisze, że człowiek, aby rozbudzić w sobie miłość do Stwórcy, ma obowiązek praktykować to w działaniu. Ale dlaczego jest to tak trudne do wykonania, dlaczego odczuwamy taki opór wewnętrzny?

Odpowiedź: Rzecz w tym, że upadając nie tylko przestajesz czuć miłość, ale także tracisz łączność ze Stwórcą. I dlatego wydaje się tobie, że Stwórca opuścił cię.

Chociaż w rzeczywistości, Jego miłość jest absolutna i nieskończona. Ale, ze strony twojego egoizmu zbliża się do ciebie, nasilające się z każdym dniem ukrycie i dlatego nie czujesz w sobie poprzedniej miłości. A co najważniejsze, zapominasz, że jest to konsekwencją twojego wewnętrznego ochłodzenia, i wydaje ci się, że to Stwórca cię pozostawił.

Dlatego krzyczysz: „Dlaczego mnie opuściłeś!” Ale w rzeczywistości, nikt cię nie opuścił, wręcz przeciwnie, Stwórca dał Ci możliwość, abyś sam mógł Go odkryć jeszcze bardziej. W tym jest różnica między religią i kabałą. Religijny człowiek modli się do Stwórcy, prosząc, aby Stwórca wszystko dla niego zrobił. A kabalista modli się o to, żeby Stwórca dał mu siły i środki, przy pomocy których będzie mógł coś zrobić i naprawić.

Pytanie: Rozbudzić miłość do Stwórcy – oznacza obudzić w sobie miłość do przyjaciół?

Odpowiedź: Bez tego jest to niemożliwe. Tylko poprzez miłość do przyjaciół można dojść do miłości do Stwórcy, jak powiedziano: “Od miłości do stworzeń – do miłości do Stwórcy”.

Z lekcji do listu Baal HaSulama, 19.08.2014


Tyle lat proszę, ale nie mam odpowiedzi

каббалист Михаэль ЛайтманObudzić AHa’P wyższego można tylko tym, że poprosisz go o siłę obdarzania. Wtedy wyższy wznosi swój AHa’P i przekazuje tobie światło A’B-SA’G, które naprawia twoje pragnienia, abyś za pomocą tych naprawionych pragnień mógł oddawać innym.

Jak możesz prosić wyższego o to? – Jeśli anulujesz swoje pragnienia otrzymywania (swój AHa’P) i będziesz chciał połączyć się z innymi za pomocą swoich pragnień obdarowywania (G’E), to będzie to  właśnie dowodem oraz prośbą do wyższego o zapewnienie tego. Tym wywierasz wpływ na  AHa’P wyższego i zmuszasz go do wzniesienia się w tej mierze, w jakiej jest to konieczne dla wykonania twojej prośby.

Jeśli uda ci się wznieść jakąś część AHa’P wyższego, to będzie to oznaczać, że wzniosłeś modlitwę, MA’N. To jest to samo.

Pytanie: A co ze wszystkimi moimi żądaniami, prośbami, modlitwami, z którymi zwracam się już od kilku lat?

Odpowiedź: Nie wiem, czy wzniosłeś choć raz modlitwę za ten czas? Konieczna jest zgodność między tym, co prosisz, a tym, co wyższy gotowy jest, aby usłyszeć od ciebie. Jeśli prosisz o szpilkę, żeby podrapaćnią sobie oko, albo o jeszcze coś szkodliwego dla ciebie, to oczywiście wyższy nie odpowie tobie.

Będziesz krzyczeć, prosić, a wyższy będzie czekać, aż zmądrzejesz. Wszystkie modlitwy są przyjmowane z góry i dodawane do twojej pracy, ale to jeszcze nie doprowadza do wzniesienia AHa’P wyższego, nie jest to jeszcze MA’N.

Ty krzyczysz, a wyższy nie odpowiada. Ale mimo to wykonuje jakieś działania, żebyś zrozumiał, że nie w ten sposób należy prosić i że nie może dać ci tego, czego żądasz. (Zwykle dokładnie w ten sam sposób postępujemy z dziećmi.) Ale w naszym świecie czas robi swoje, a w wyższym świecie same nasze działania określają czas.

Jednak jeśli prosisz wyższego o napełnienie pragnieńszerokich mas, to wykonujesz działanie obdarowywania. Przecież chcesz dobra dla nich, a nie dla siebie, i dlatego zmienia się stosunek do ciebie. Stajesz się partnerem wyższego w opiekowaniu się niższym i w ten sposób wznosisz się na inny stopień. W tym jesteś podobny do wyższego i dlatego ta praca jest tak bardzo skuteczna dla twojego postępu.

Z przygotowania do lekcji, 08.06.2014


Duchowa mantra

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Soczi. Rozmowa

Pytanie: Czy mógłby Pan doradzić nam ze Swojego wyższego duchownego poziomu, co jeszcze można zrobić dla lepszego połączenia. Bo przemijają lata…

Odpowiedź: Jeśli za każdym razem myślicie tylko o połączeniu, żeby odkryć w nim Jedyną siłę (Stwórcę) i poczuć przyjemność, którą wywołujecie swoimi działaniami, to nic więcej nie potrzeba.

Jeśli moje myśli są skierowane na to, że we wszystkich moich działaniach, w połączeniu z innymi odkrywam Stwórcę, aby przy tym poczuć, że sprawiam Mu przyjemność, to tym samym buduję naczynie (kli) i wywołuję  jego napełnienie właściwością oddawania i miłości, tj. prawidłowy stan obu obiektów. Nic innego na świecie nie istnieje. Tylko tym musimy się zajmować, a wszystko inne nie ma znaczenia. Cokolwiek byście nie robili, czego byście się nie podjęli, musicie realizować ten cel.

Niekoniecznie w ten sposób nastrajać się tylko w grupie czy na spotkaniach poświęconych rozpowszechnianiu. Możecie to robić w dowolnym miejscu.

Jak jest napisane: „Słuchaj, Izraelu,Bóg twój jest jeden. I pokochaj Go z całego serca swego i z całej duszy swojej, i całym rozumem swoim.“ Czy siedzisz czy chodzisz, leżysz lub wstajesz, jesteś w domu, czy poza nim, powinieneś zawsze o tym pamiętać.

Modlitwa „Szema Israel“ („Słuchaj Izraelu“) – to mantra, która określa najważniejszą intencję wszystkich działań człowieka. Dlatego uważa się ją za główną, kultową modlitwę, chociaż nikt nie rozumie, dlaczego została napisana.

Z rozmowy na kongresie w Soczi, 09.06.2014


Zazdrość, pożądanie, poważanie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie:  Zrozumiałem, że siły, które napędzają człowieka to zazdrość, pożądanie i poważanie i jeśli człowiek używa ich prawidłowo, mogą one przyprowadzić go do świata duchowego. Jak możemy prawidłowo używać tych sił? 

Odpowiedź: Stwórca stworzył pragnienie otrzymywania rozkoszy. To pragnienie ciągle nie jest na poziomie „stworzonego”, ponieważ nie jest odłączone od Stwórcy. By przyprowadzić stworzenie (człowieka) do niezależności, Stwórca dał mu odczucie niezależności, przez kontrolę pragnienia tworzonego z intencją:

 – dla siebie 
– dla Stwórcy 

Dlatego, to nie pragnienie, a intencja jest tym, co określa esencję czynu. Aby mieć obie intencje, stworzenie potrzebuje: 
odczuwać Stwórcę, jego esencję, tj. pragnienie oddawania. 

Rozumieć, że w samym stworzeniu, pragnienie oddawania może stać się prawdziwe, poprzez pragnienie otrzymywania w celu oddawania (otrzymywania ze względu na Stwórcę). 

Wszystko to, pragnienie otrzymywania stworzenia i pragnienie oddawania Stwórcy, zostało osiągnięte przez rozbicie, które miało miejsce w grzechu Adama. W końcu w pragnieniu otrzymywania rozkoszy zostały stworzone nowe możliwości, których nie było w nim, były tam teraz, ponieważ zmieszały się z pragnieniem oddawania Stwórcy. 

Pragnienie oddawania jest zbudowane na odczuciu drugiego, który chce otrzymywać, odczuwanie tego, czego on potrzebuje i co może być mu dane, tego jak go zadowolić. Ale odczucie drugiego i tego, co on ma w środku jest używane przez pragnienie otrzymywania jako możliwość do zdobywania więcej od innych.

Podobnie, gdy widzę, że ktoś cieszy się czymś, również zaczynam chcieć tego, ponieważ moją naturą jest rozkoszować się. Ta możliwość, do zdobywania od innych więcej pragnień nazywana jest „skłonnością”. Bazuje ona na 3 częściach: zazdrości, pożądaniu i poważaniu.

Jeśli człowiek używa ich do zdobycia więcej siły, pragnień, które są konieczne do duchowego rozwoju, będzie się rozwijał. Jeśli nie będzie miał nikogo, od kogo mógłby brać przykład, jeśli nie będzie miał, o kogo być zazdrosny, taki człowiek nie będzie się różnił od jakiegokolwiek innego zwierzęcia w przyrodzie. 


Ojcowie w niewoli u dzieci

каббалист Михаэль ЛайтманNasze czasy nazywają się epoką Mesjasza (Masziacha). Napisano o tych czasach, że „tuż przed przyjściem Mesjasza bezczelność pomnoży się”. Czyli odkryją się bardzo trudne, ciężkie pragnienia egoistyczne, na świat przyjdzie wielka nienawiść i z całą mocą rozwinie się wojna Goga i Magoga.

Rzecz w tym, że po pierwszym ograniczeniu, skróceniu i decyzji niższego o tym, że chce otrzymywać tylko dla oddawania, cały świat nieskończoności został uporządkowany zgodnie z ekranami, czyli zdolności niższego oddawać światu nieskończoności – swojemu wyższemu.

Światy uporządkowane są w następującej kolejności: Adam Kadmon, Acilut, Brija, Jecira, Asija. Adam Kadmon – to Keter, Acilut – to Chochma i GA’R de-Bina (górna połowa Biny), Brija – jest to ZA’T de-Bina (dolna połowa Biny), Jecira – to Zeir-Anpin i Asija – to Malchut.

Po drugim ograniczeniu i rozbiciu stało się możliwym, aby pracować tylko z pragnieniami obdarzania: Keter, Chochma i GA’R de-Bina. Gdy te pragnienia zostają wznoszone ze światów BJA w Acilut, one nazywają się „jaszar-kel” („Isra-el” – bezpośrednio do Stwórcy). To są lekkie pragnienia i mogą być naprawione.

Jednak niemożliwe jest, aby naprawić ciężkie pragnienia. Są zbyt ciężkie i trudne do wzniesienia. Jest to możliwe tylko w połączeniu z innymi. Jednocześnie, bez przyłączenia tych ciężkich, grubych pragnień pragnienia obdarzające (G’E) – Izrael pozostają niepełnymi bez swojej tylnej części –  AHa’P.

Te pragnienia AHa’P  spadły poniżej parsy w światy BJA i znajdują się tam w niewoli u pragnień, które nazywane są narodami świata. Dopóki pragnienia narodów świata, tak zwani „synowie”, nie zaczną się budzić i nie obudzą należących do wyższego stopnia pragnień AHa’P, które upadły w nie, to AHa’P nie będzie w stanie wznieść się i zjednoczyć się ze swoimi wyższymi G’E.

Oznacza to, że Izrael nie może wydostać się z wygnania, ponieważ zatrzymują go narody świata. Inaczej można to powiedzieć, że ojcowie (wyższe G’E) nie są w stanie rozwijać się, ponieważ ich AHa’P znajduje się na dole, w G’E synów, którzy ich nie uwalniają i nie budzą.

To, że AHa’P  wyższego upada wewnątrz G’E niższego, daje nam możliwość oddziaływania na wyższe stopnie i połączenia się z wielkimi kabalistami – z wysokimi duszami, które już naprawili siebie i teraz czekają, kiedy będziemy dalej je naprawiać.

Wszystkie dolne części (AHa’P-y) wyższych stopni upadają w dół na niższe stopnie. Od górnej części (G’E) niższego stopnia, gdzie upadły te AHa’P-y wyższego, zależy, aby obudzić siebie i tym samym obudzić także AHa’P wyższego.

AHa’P wyższego, znajdujący się wewnątrz G’E niższego, nazywa się modlitwą (MA’N). Poprzez przebudzenie swoich G’E  budzimy tym wyższego, czyli podnosimy MA’N, modlitwę. Ale to wszystkorobimy po to, aby dać radość Stwórcy – wyższemu. Wyższy stopień zawsze nazywa się dla nas Stwórcą.

To właśnie oznacza przyniesienie radości Stwórcy, gdy budzimy swoje G’E tak, aby przylepić się do AHa’P  wyższego, który wcześniej upadł w nas, stać się z nim jednym parcufem i tym zmusić go do wzniesienia się. To się nazywa wzniesieniem MA’N, modlitwy.

G’E niższego wchodzi w AHa’P wyższego, jak kropla nasienia przenikająca do łona matki, i przykleja się, jak embrion pragnący tam się rozwijać. Tym on zobowiązuje macicę – AHa’P wyższego, wznieść się w górę i otrzymać podwójne światło, aby przekazać je również nam.

Z przygotowania do lekcji, 06.06.2014


Jakiego „cudu“ szukamy?

Kiedy zaczynamy czytać księgę Zohar, to powinniśmy przede wszystkim zrozumieć, po co czytamy tę księgę. Jeśli jest to „cudowny środek” (sgula), to jakiego “cudu” szukamy? „Cudowny środek“ oznacza to, co jest “ponad moim rozumem”, ponieważ pomaga mi on, tylko nie wiem w jaki sposób. Pomaga mi w tym, gdzie nie mogę sobie sam pomóc.

Po tym, jak człowiek zrozpaczony jest we własne siły i uświadamia sobie, że nic nie może mu pomóc, aby osiągnąć to co najważniejsze w jego życiu, wówczas przychodzi do prawdziwej prośby, modlitwy, do krzyku. W tym przypadku, Zohar może mu pomóc.

Dlatego ciągle i ciągle od nowa powinniśmy wyjaśniać, jaki najważniejszy cel chcemy osiągnąć przy pomocy Zoharu. Księga Zohar jest przeznaczona wyłącznie dla osiągnięcia tego celu i nie dla czegoś innego.

Jeśli podczas czytania Zoharu wyjaśniamy, co pragniemy, aby ta  księga w nas zmieniła –  to wówczas jest to naprawdę studiowanie  nauki Kabały.

Z lekcji do Księgi Zohar, 25.03.2014


Gdzie jest prawdziwe „ja”, a nie wyimaginowane?

Pytanie: Jeśli Stwórca panuje nad moim sercem i rozumem, to w jaki sposób mogę dowolnie wybierać i zmieniać swoją intencję?

Odpowiedź: Ja – to tylko część systemu, która włącza się w grupę i z pomocą połączenia się z nią może uczestniczyć we wspólnej modlitwie (МA“N) .

Ja to nie jest moje ciało, nie moje dzisiejsze uczucia i rozum. Wszystko to nie jest w ogóle brane pod uwagę, dlatego ten świat nazywa się wyimaginowany. Mogę spokojnie ignorować wszystko, co teraz czuję – w tym nie ma nic realnego.

Ale co wtedy mi pozostaje? Reszimo (gen informacyjny) to też  nie jestem „ja“, ponieważ przyszło z góry. Tylko moje wysiłki, aby włączyć się w grupę, są brane pod uwagę, w celu doprowadzenia jej do pierwotnego stanu. To nazywa się МA“N.

Pytanie: Gdy pracuję w grupie, czy budzą się we mnie pragnienia jakiegoś innego rodzaju?

Odpowiedź: Oczywiście, jest to inny rodzaj pragnień. Moje pragnienie włączenia się w grupę i moje wysiłki połączyć się z przyjaciółmi, są moim wysiłkiem, aby osiągnąć oddawanie. Właśnie dlatego powinienem się anulować.

Z przygotowania do lekcji, 09.03.2014