Artykuły z kategorii Egoizm

Kierować swoim „osłem”

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Często tak się zdarza, że człowiek jest prawidłowo wychowany, a jego wewnętrzne „ja” mimo wszystko góruje. Czy człowiek rodzi się już z czymś, na co niemożliwe jest wpłynąć?

Odpowiedź: Człowieka należy wychowywać tak, aby umiał prawidłowo współdziałać ze swoim wewnętrznym złem i w żaden inny sposób.

Nie powinniśmy go niczego innego nauczać, jak zarządzania złem – tak żeby siedział na swoim „ośle” (egoizmie), jak jeździec siedzi okrakiem na koniu, i kierował nim.

Z lekcji w języku rosyjskim, 08.01.2017


Pesach Seder: porządek narodzin światowej duszy

каббалист Михаэль ЛайтманMaca symbolizuje stan, kiedy spożywany jest „chleb z Biny”, który pochodzi z poziomu Biny, obdarzania. I chociaż znajdujemy się wciąż jeszcze na poziomie Malchut i nie jesteśmy w stanie podnieść się, musimy próbować najmocniej, jak to tylko możliwe, przeprowadzać akty obdarzania i łączyć się razem.

Nawet gdy jasne jest, iż nie osiągniemy sukcesu, nie ma to znaczenia i powinniśmy przeprowadzać te działania, ponieważ przyciągają one na nas wyższe Światło, a następnie Światło wykonuje swoje działanie, które jest naszym „wyzwoleniem”.

Wyjście człowieka z tego świata, z właściwości egoistycznego otrzymywania, pragmatycznej wiedzy, z własnego egoizmu, nie dzieje się w zwykły sposób zgodnie z kolejnością stopni. Lecz jest to jak proces narodzin, który odbywa się w całkowitej ciemności, w pośpiechu. Podczas porodu płód musi obrócić się głową w dół i przejść z jednego świata w drugi: z matki – jego wewnętrznego stopnia, do zewnętrznego świata.

Nasza dusza rodzi się w ten sam sposób. I dlaczego żadne inne święto nie ma takiego precyzyjnego porządku podczas świątecznego posiłku. Zwykle błogosławimy tylko jedzenie i wino. Jednak posiłek na Pesach posiada cały porządek (Seder), który powinno się bardzo dokładnie przestrzegać. Jest tak dlatego, gdyż wyjście człowieka z jego egoizmu, z naszego świata i osiągnięcie postrzegania świata duchowego, wyższego wymiaru, który jest określany jako duchowe narodziny, nie dzieje się zgodnie ze zwykłymi prawami.

Normalnie pragnienia rosną zgodnie z kolejnością stopni: dwa etapy małego stanu (katnut alef i bet), dwa etapy dużego stanu (gadlut alef i bet), przechodząc na przemian przez wewnętrzny stan i zewnętrzny, i znowu wewnętrzny i zewnętrzny. Innymi słowy, pragnienie i Światło stopniowo rosną.

Ale w trakcie porodu wszystko wydaje się „nieprawidłowe”, jakby działo się odwrotnie. I dlatego posiłek na Pesach nazywa się, „Seder” (porządek). Jest to szczególny porządek, który nie jest zgodny z prawem stopniowego wzrostu według stopni.

Chodzi o to, że stopień, którego doświadczamy teraz, podczas „wyjścia z Egiptu”, to nasze narodziny. I dusza, która się narodzi, będzie jeszcze rosnąć. Ale na tym poziomie ma miejsce prawdziwa „rewolucja”. I dlatego cały porządek posiłku na Pesach – „Kiddusz” (błogosławieństwo), „Urchac” (mycie rąk), „Karpas” (zanurzanie warzyw w słonej wodzie), „Yachac” (łamanie macy), „Maggid” (historia wyjścia z Egiptu) i tak dalej – nie odbywa się według zwykłej kolejności Świateł i pragnień, zgodnie z którym powinny rosnąć.

Z tego powodu nawet jeśli jesteśmy w Egipcie, egoistycznym pragnieniu, a każdy ma egoistyczną postawę i myśli tylko o sobie (ostatecznie faraon panuje nad nami), musimy pomimo całej jego władzy, próbować wszelkich możliwych działań by wznieść się ponad nim i znaleźć nowe połączenia między nami . Musimy znaleźć połączenie, które znajduje się poza Egiptem. Oznacza to przygotowanie się do przyszłego zbawienia.

Z 1 części lekcji kabały, „O Juchudzie”, 18.04.2011


Punkt zwrotny w postrzeganiu świata

Dr. Michael LaitmanPytanie: W jaki sposób wyjaśnić ludziom, że brak równowagi z naturą powoduje chorobę?

Odpowiedź: Racjonalizm istnieje w świecie od czasów starożytnej Grecji. Przeważa pogląd, że człowiek znajduje się ponad naturą i nie powinniśmy czekać na łaskę z nieba; raczej, zależy to od nas, aby wziąć sprawy w swoje ręce. To nas rozbiło, materialistyczna filozofia, która rozwinęła pogląd, że człowiek nie jest częścią natury. W rzeczywistości jest on największym egoistą.

Natura obejmuje poziomy: nieożywiony, roślinny i zwierzęcy, w którym znajduje się człowiek. Człowiek myśli, że znajduje się poza tym wszystkim; to jest nasz problem.

Ta sprzeczność jest teraz szczególnie widoczna. Myślę, że jestem ponad naturą, a okazuje się, że jestem jej częścią, jestem pod jej kontrolą.

A Turning Point In The Perception Of The World

Różnica między moim światopoglądem, moim pragnieniem, aby być ponad naturą i tym, co jest w rzeczywistości ujawnione, rozbudza globalny kryzys, który obejmuje wszystkie dziedziny działalności człowieka. Dzieje się tak dlatego, że myślę, że kontroluję naturę i nagle okazuje się, że natura jest całością. Teraz stopniowo odkrywamy, że jesteśmy w komputerze, wewnątrz programu, który nami zarządza, więc nie możemy nic zrobić.

Wszystkie nasze plany zostały zniszczone i nie ma możliwości, aby odnieść sukces w ich realizacji. Staramy się coś zrobić z naszym życiem, z dziećmi, z narodem, ale wszystko na próżno. Dlaczego? Dlatego, że doszliśmy do stanu, w którym czujemy się ponad naturą, ale odkrywamy, że ona jest ponad nami, reasumując jesteśmy przez nią uaktywniani, czy nam się to podoba, czy nie. Ten brak przystosowania między naszym stanem, a tym co dzieje się w rzeczywistości prowadzi do wszystkich problemów.

W międzyczasie, globalna sieć zarządzania jest widoczna jako coraz bardziej powiązana. Nie ma znaczenia, co robimy; w odpowiedzi czujemy cios, bolesną reakcję. Nic się nie powiedzie, świat się rozpada, rodziny się rozpadają, dzieci odchodzą we wszystkich kierunkach, i wszystko wymyka się z naszych rąk.

Tak wiele problemów musi doprowadzić nas do jednego wniosku, że jesteśmy w kosmicznym, globalnie połączonym systemie, w ramach programu, który jest nazywany celem stworzenia, a my jesteśmy tylko jego małą częścią.

Kryzys pomaga nam odkryć, że jesteśmy częścią tego programu, a my mamy tutaj wolny wybór, który umożliwia nam rozpoznanie programu i wykonanie go z naszego wyboru. Tylko wtedy możemy być nazywani „człowiekiem”.

Jeśli nie chcemy przeprowadzić programu z naszego wolnego wyboru, to będziemy musieli zrobić to wbrew naszej woli, bo nic się nam nie uda!

Coraz więcej problemów pojawiło się na świecie właśnie, aby pokazać, że ludzkość jest zależna od natury i jej programu. To dlatego, że natura jest Stwórcą, siłą wyższą, a jeśli jesteśmy w niej, więc ten program znajduje się poza naszą mocą.

To jest punkt widzenia kryzysu w światowej perspektywie i integracji w jego obrębie.

Więc gdy wychodzimy do społeczeństwa, od nas zależy, aby wyjaśnić, że dla wszystkich problemów w rodzinie, w pracy, ze zdrowiem, z dziećmi, i tak dalej, dla tego wszystkiego jest tylko jedna przyczyna i jedno rozwiązanie, i to jest właściwe połączenie między nami.

Z lekcji 28.03.2014, Pytania i odpowiedzi z dr Laitmanem


Przed ścianą egoizmu

Pytanie: Jeśli ciągle jeszcze cały znajduję się wewnątrz egoizmu, to nie rozumiem, gdzie jest ten punkt, w którym mogę poczuć entuzjazm?

Odpowiedź: Nie mogę ci jeszcze tego wytłumaczyć, ale ty już czujesz, że to się dzieje: otwiera się jakieś przejście, którego nie jesteśmy w stanie odebrać za pomocą organów postrzegania tego świata. Istnieje jakby ukryta furtka, przejście, przez którą będziemy mogli przejść.

Przed tobą znajduje się ściana, która nagle otwiera się i wchodzisz. W duchowości nazywa się to „Otwarcie drzwi”. Kiedy to się stanie? Kiedy zechcesz uznać, że nie stoi przed tobą ściana. To ty decydujesz o tym, że nie ma żadnej ściany i ty przechodzisz przez nią! Jeżeli zechcesz anulować egoizm, który oddziela Cię od Stwórcy, wtedy naprawdę przechodzisz, to znaczy, że zgadzasz się z warunkami wzajemnego poręczenia.

Z lekcji przygotowanie do kongresu, 31.12.2013


Wszechświat – zwierciadło człowieka

Wszystko co postrzegamy na tym świecie, nie należy do poziomu duchowego. Z całej duchowej rzeczywistości postrzegamy tylko maleńką, zniekształconą część, którą na razie odczuwamy w swoich nienaprawionych naczyniach, aby podtrzymać w nich życie i siłę by “istnieć”w tym pseudo-istnieniu.

Nasz świat, jego prawa, natura, nauka – wszystko to jest nie realne, ponieważ przejawia się jedynie w wyimaginowanych naczyniach egoistycznego pragnienia na najniższym poziomie. Wszystko, co możemy pojąć tutaj z pomocą nauki, nawet jeśli będzie się ona rozwijać jeszcze tysiące lat, pozostanie wewnątrz egoizmu.

Ten świat istnieje tylko w naszej wyobraźni. Ponad nim odkryjemy prawa wyższej rzeczywistości – altruistycznego pragnienia – innymi słowy, prawa nauki Kabały, które odnoszą się do świata naprawy.

Później materialny świat zniknie. Ponieważ  istnieje on nie tylko w egoistycznym pragnieniu ale w człowieku a człowiek obejmuje w sobie ten świat ze wszystkim, co w nim było i jest: dinozaury, lwy, gwiazdy i planety… My nie obserwujemy w sobie wszechświata, ale tylko głębię naszego materialnego pragnienia.

Po dokonaniu naprawy wszystko będzie “płynąć” z egoizmu w altruizm i materialność zniknie. Więc szkoda jest marnować na nią swoje wysiłki. Wszystko to jest tylko przygotowawczą podstawą dla następnych etapów.

Z lekcji do artykułu “Wolność woli” , 04.12.2013


Znak naprawy

Pytanie: Co może nam pomóc rozpoznać, że pragnienie zostało naprawione, czy są jakieś znaki?

Odpowiedź: Naprawione pragnienie może się połączyć z innymi pragnieniami. To jest znak, który może pomóc ci to sprawdzić. Jeżeli kilka pragnień łączy się ze sobą, oznacza to, że są one do pewnego stopnia naprawione i że posiadają wspólny ekran (Massach).

Dwa pragnienia połączone ze sobą mogą już tworzyć duchowy parcuf, podobnie jak dwie komórki, które łączą się w jedną, dając początek nowemu organizmowi.

Każda z tych komórek jest egoistyczna, dlatego ich połączenie jest spowodowane przez wyższą siłę natury. Chociaż przeznaczeniem każdej komórki w swojej egoistycznej naturze jest ochrona swoich granic, to przejawiająca się siła instynktu zmusza je do połączenia.

Siła natury łączy komórki, rozbijając ich egoistyczne powłoki, nie pozwalające im się scalić. W naturze wszystko dzieje się automatycznie, zgodnie z instynktem, jednak my – ludzie, musimy prosić o to, ponieważ jesteśmy szczególną częścią natury i pragniemy upodobnić się do Stwórcy. Dlatego wykorzystujemy Jego siły, ale sami budujemy stworzenie. Jak powiedziano: Stwórca wszystko przygotował i rozbił stworzenie, a sprawiedliwi naprawiają i odbudowują je.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 30.10.2013 


Moje „ja”

Moje „ja” dotyczy tej części mnie, która dąży do połączenia ze Stwórcą, a wszystko inne – to moja zwierzęca (fizjologiczna) manifestacja.
Innymi słowy – obraz człowieka składa się z dwóch części, które muszą być wyraźnie oddzielone. Jedna z nich – to zwierzęca część, z wszystkimi problemami człowieka, jego słabościami, pragnieniami i wszystkim tym, co należy do niego jak do materialnego obiektu.

Druga część – jest to punkt w sercu, który dąży do Stwórcy. Wyższe światło działa na niego i rozwija nie tylko pozytywne dążenie do Stwórcy, ale także wpływa na nasz egoizm, w postaci przeciwdziałania, wciąż dając człowiekowi zrównoważenie i wolności woli. Właśnie to dążenie do Stwórcy jest moim “ja”.

Z lekcji na temat „Grupa i rozpowszechnianie”, 23.10.2013


Przezwyciężenie ostatniego oporu ziemskiego egoizmu

2011-11-18 congress_arava-285_wJeżeli człowiek trzyma się z dala od innych, natychmiast ogarniają go lęki, niepokoje, obawy, rozczarowania i wątpliwości. Czuje się zagubiony i nie wie, co robić. Dzieje się tak po to, aby nauczyć go iść powyżej wiedzy, włączyć się w centrum grupy, między przyjaciół, przyjąć ich opinię.  Jest to najlepszy sposób na odzyskanie poczucia bezpieczeństwa.

Nikt z nas nie może sam bohatersko przeciwstawiać się przeszkodom: ani mężczyźni, ani kobiety. Więc jeśli masz jakieś wątpliwości, lęki i obawy dotyczące drogi i pracy lub czujesz chęć ucieczki, jest to wskaźnik słabego połączenia z grupą.

W ten sposób nigdy nie da się przezwyciężyć tych lęków. Należy zaangażować się w działalność grupy i mieć zaufanie do przyjaciół – jak małe dziecko, które trzyma się spódnicy swojej matki. Tylko w ten sposób można zostać zbawionym – zasłużyć na prawo wpisu do Księgi Życia.

Każdy doświadcza wciąż jeszcze wielu wątpliwości, obaw, lęków, myśli – za i przeciw – oraz wstydu. W takiej sytuacji, należy po prostu włączyć się do grupy, przyjąć opinie przyjaciół i anulować siebie. Wziąć wszystko, co mają, i to z pewnością doprowadzi was do celu. Nie licz na to, że masz coś jeszcze poza swoim ego. Przekształć je we wspólną opinię grupy a wówczas osiągniemy sukces.

Wybawienie przychodzi tylko w centrum grupy, gdzie człowiek wchodzi z zamkniętymi oczami, przyjmując opinie innych i tak żyje. Nie ma innego sposobu. Cały opór naszego ego, wszystkie problemy i wątpliwości powinny zmusić nas do włączenia się w centrum grupy. Więc nie zapominajmy o tym i wspierajmy się nawzajem. Najważniejsze jest, aby rozpowszechniać wśród wszystkich nasze połączenie i jedność. W ten sposób zdobędziemy wspólny rozum i zmysły oraz osiągniemy wzajemne poręczenie.

Cieszę się, kiedy słyszę o oporach, na które napotykamy! Oby były one jeszcze silniejsze i ostrzejsze. Niech krytycy rzucą się na nas jak stado psów, które szarpie nas zębami za odzież, ale nie może ugryźć do żywego. To pokazuje naszą siłę, potrzebę silnego oporu, który posłuży jako nacisk do wykonania ostatniego wysiłku, by osiągnąć jedność niezbędną do wyjścia z niewoli egipskiej.

Dzięki temu będziemy mogli przeskoczyć na wyższy poziom, niż ten na którym działa nasz egoizm i całe stado napastników. Nie będą oni w stanie uczepić się naszego dążenia dawania, ponieważ nie czują tego ani nie widzą. Rozróżniają tylko nasz egoizm i próbują ugryźć tam, gdzie on jeszcze pozostał. Ale jeśli wzniesiemy się ponad nim w stan emanacji, to wszystkie psy znikną i nie będzie żadnego oporu.

To jest jak rakieta startująca ze straszliwym hukiem, wybuchami, w słupie ognia, dokonując tytanicznych wysiłków, aby oderwać się od ziemi. Lecz nagle pokonuje ziemskie przyciąganie i zapanowuje cisza. Wszelki opór się kończy, a my znajdujemy się w swobodnym locie w przestrzeni kosmicznej.

Z rozmowy w czasie posiłku, 18.10.2013


Najprostszy przyrząd do zmierzenia Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy powinniśmy rozpowszechniać mądrość Kabały wśród  ludzi o ortodoksyjnych poglądach albo wśród tych, którzy zajmują się wszelkiego rodzaju mistycyzmem?

Odpowiedź: Absolutnie nie! Musimy trzymać się z dala od religijnego środowiska, ponieważ nasze opinie są bardzo różne. Oni wierzą w cuda, w życie po śmierci, w mistyczne objawienia, nieziemskie siły, podczas gdy my wierzymy w jedyną siłę natury. Jesteśmy absolutnymi materialistami. Mądrość Kabały nie jest religią a nauką o osiągnięciu  jedynej siły natury.

Siła ta nazywana jest Stwórcą, Bogiem, ale nie jest to nic mistycznego. W znacznie późniejszym stadium, ludzkość wszystko zniekształciła i zrobiła z tego religie, ponieważ nigdzie nie mogła znaleźć tej właściwości, która jest bezcielesna,  niezidentyfikowana i nieodczuwalna. Jest to siła, która kryje się za wszystkimi materialnymi obiektami, ale jak można ją zdefiniować? To niemożliwe!

Nie istnieją urządzenia, które mogłyby  ją dostrzec, bo nie jest to ani magnetyzm, ani globalne pole grawitacyjne,  ani elektrostatyka, ani promieniowanie rentgenowskie. To „nic” – jak możesz to zdefiniować  i odkryć? Gdzie możesz  znaleźć detektor do odkrycia siły, nazwanej  Stwórca?

Nie istnieje żaden detektor poza tobą. Nie możesz jej wyłapać za pomocą zewnętrznych urządzeń, ale tylko w sobie. Jak można to zrobić? Kiedy staniesz  się wrażliwy na postrzeganie tej siły, na miarę swojego podobieństwa do niej, wtedy zaczniesz ją wychwytywać. Podobnie jak wskazówkę urządzenia poruszającej się na  skali,  tak i w tobie zacznie odchylać się wskazówka na skali podziałów: Nefesz , Ruach , Neszama , Chaja, Jechida, w  zależności od tego, na jakim poziomie swojego egoizmu będziesz  upodabniał się do tej siły.

Ein sehr einfaches Instrument, um den Schöpfer zu messen

Jeśli wzniesiesz się ponad swoim egoizmem, to możesz  wykorzystać ją jak sprężynę. Prąd płynie przez cewkę i zamienia ją w magnes, który przyciąga strzałkę. Strzałka odchyla się na podziałce: Nefesz, Ruach, Neszama, Chaja, Jechida i możemy dokonać pomiaru z odczytu urządzenia.

Sprężyna, która zwraca strzałkę z powrotem na zero – to jest nasz egoizm. A siła, która ciągnie strzałkę w przeciwnym kierunku w stosunku do sprężyny – to ekran, nasze zjednoczenie,  podobieństwo do Stwórcy. W ten sposób otrzymujemy pomiar na skali. Jest to bardzo proste urządzenie.

Jednakże jego skala jest nierównomierna. Odległość między Nefesz i Ruach jest maleńka. Odległość między Ruach i Neszama – znacznie większa. To jest tak jak odległości pomiędzy kulą ziemską i księżycem, albo Ziemią i Słońcem, Ziemią i kolejną galaktyką.

Okazuje się że progresja astronomiczna i odpowiedni do tego nasz egoizm rozwijają się o wiele bardziej a światło Stwórcy działa znacznie silniej. Oznacza to, że zajmujemy się nauką pomiaru w sobie oddziaływania Stwórcy. Ja sam jestem instrumentem, głowicą  pomiarową. Wszystko jest bardzo proste.

W wolnym stanie sprężyna egoizmu ustawia strzałkę na zero. Jednak jeżeli prąd płynie w cewce, to strzałka porusza sie na podziałce z zerowego punktu. Dlatego jest nam potrzebne w sieci  źródło energii, bateria i przełącznik, przekaźnik. Bateria z przełącznikiem – to Stwórca, a magnetyczna cewka – to centrum grupy. Centrum grupy przyciąga do siebie światło i tworzy warunki dla obecności światła.

W centrum grupy koncentruje się światło naprawy “Or Makif” a strzałka wskazuje na wewnętrzne światło „Or Pnimi” w zależności od poziomu egoizmu, Awiut ( grubości).

Z lekcji na temat “Grupa i rozpowszechnianie”, 22.10.2013


Widzę cel przez peryskop grupy

Jeżeli jakiekolwiek działanie, nie zaczyna się od myśli, aby zadowolić Stwórcę i nie kończy się taką myślą – nie jest czyste ani święte. Jeżeli od samego początku nie koncentrujesz się na tym, aby robić to dla dobra Stwórcy, to dla kogo to robisz? Chcesz połączyć się z przyjaciółmi tylko dlatego, aby tobie było dobrze? Istnieje wiele takich stowarzyszeń. Dlatego jeżeli dokładnie nie stosujesz się do zaleceń kabalistów, to każde takie działanie jest ze względu na ego.

Pytanie: Ale jak mam myśleć o tym, by zadowolić Stwórcę, kiedy tak naprawdę, nie rozumiem co te słowa znaczą. Jest to dla mnie chińszczyzna.

Odpowiedź: Jeżeli chcę rozwiązać zadanie matematyczne, to korzystam z różnych wzorów, dążąc do znalezienia nieznanego mi wyniku. A kiedy prawidłowo rozwiążę wszystkie te równania, to wtedy znam wynik, dochodzę do celu, który chciałem osiągnąć. W ten sposób to działa.

Człowiek, który chce zbudować dom, najpierw robi projekt przyszłego budynku. Dzięki temu wie co ma robić. Wie, że nie zbuduje niczego innego, niż wstępnie zaplanował. On wie, że buduje dom. Ale w naszym przypadku jest to nieco bardziej skomplikowane. Chcemy osiągnąć cel, który jest tuż za rogiem, jednak nie możemy go zobaczyć. Potrzebujemy więc narzędzia, którym posłużymy się aby osiągnąć nasz niewidzialny cel.

Tym narzędziem jest grupa, miłość do stworzeń, cały ten świat. Ten świat jest jak soczewka skupiająca nasz wzrok. I jeśli jesteś w stanie skupić cały ten świat w jednym punkcie, połączyć się z nim i poczuć, że działa w nim tylko jedna siła – że nie ma nic poza nią a jest ona dobra i czyniąca dobro, to osiągniesz Stwórcę.

Z przygotowania do lekcji, 18.10.2013