Artykuły z kategorii Dusza i ciało

Świadomość: poza czasem i przestrzenią

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jednym z podstawowych praw natury jest prawo zachowania energii. Jeśli nic nie znika, to z pewnością my też nie przepadamy. Co się dzieje z naszą świadomością, gdy umieramy?

Odpowiedź: W naturze nic nie znika, a przechodzi z jednego stanu w drugi. Nie ma pojęcia „znika”. Dlatego świadomość przechodzi z jednej formy w drugą, z jednego nosiciela, w drugiego, jeśli ona w ogóle znajduje się w nas!

Można powiedzieć, że w człowieku świadomość nie istnieje, ona jest wokół niego, albo nawet może być zupełnie w innym wymiarze, w innej przestrzeni. Nasz mózg przedstawia sobą coś w rodzaju modemu, który przechwytuje ogólną świadomość w takiej mierze, w jakiej jest mu to teraz konieczne do realizacji siebie.

Pytanie: Istnieje wspólna świadomość, i istnieje indywidualna świadomość każdego człowieka – to, co ja  wychwytuję z ogólnej świadomości. Czy z tego wynika, że indywidualna świadomość dalej żyje?

Odpowiedź: Tak. Nic nie znika. Zmienia się tylko jej struktura, konstrukcja, tak samo jak nasze ciało rozkłada się na podstawowe elementy.

Komentarz:  Bardzo chciałbym zapamiętać, że to ja jestem.

Odpowiedź: Twoje „ja” nie znajduje się w ciele, a właśnie w świadomości. Świadomość sama w sobie – jest to informacja. Informacyjny związek istnieje poza czasem i przestrzenią. On przenika dosłownie cały Wszechświat.

Informacja nie znika, ona może tylko zmieniać swój nośnik. A w jakiej formie i gdzie ona istnieje, nie możemy dokładnie powiedzieć. Tak uważa Kabała.

Komentarz: Jestem zwolennikiem tego, że świadomość – jest to globalny fenomen. I wtedy indywidualna świadomość jest jak mała holograficzna kopia, która  przechwytuje coś z ogólnej świadomości. W tym przypadku one naprawdę są ze sobą powiązane. Ale co się dzieje po śmierci, fizyka o tym na razie nie mówi.

Odpowiedź: A Kabała mówi o tym, że oprócz tego nic nie istnieje. Nasze ciała i cały materialny świat – to tylko iluzja. Ten świat w ogóle nie jest uważany za istniejący, dlatego też nazywa się „iluzoryczny świat”. Wszystko inne znajduje się w świadomości.

Z lekcji w języku rosyjskim, 25.12.2016


Co jest nie tak z moją duszą?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co złego jest z moją duszą? Dlaczego muszę ją naprawić?

Odpowiedź: Zaczniemy od tego, że ty nie masz duszy. Na nią należy zapracować. Dusza – jest częścią Stwórcy.

Kiedy egoistyczne pragnienie, które odkrywamy w sobie, zaczyna pracować na obdarzanie i miłość, w miarę wyjścia z siebie i podobieństwa do Stwórcy, ono staje się tym, co my nazywamy duszą. A jeśli człowiek nie ma takiego altruistycznego pragnienia, znaczy, że nie ma duszy.

Pytanie: Ale przecież istnieje pojęcie „zwierzęca dusza”?

Odpowiedź: Jest to tylko wilatna siła, która ożywia nasze fizyczne ciało. Niczego innego nie posiadamy. W Kabale duszą nazywa się podobieństwo do Stwórcy.

Z lekcji w języku rosyjskim, 23.04.2017


Wiek w naszym świecie i w duchowym

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kiedy wchodzimy w duchowe, jesteśmy tam starsi, czy młodsi w porównaniu do tego świata?

Odpowiedź: To nie jest możliwe do porównania.

Na przykład, w tym świecie człowiek może być już starcem. A w świecie duchowym on jest niczym, on nie istnieje. Tam nie ma nawet jego zarodka. On jeszcze nawet nie jest kroplą duchowego nasienia, z którego powinien się rozwinąć.

Z lekcji w języku rosyjskim, 19.03.2017


Kiedy osiągniesz, wtedy będziesz wiedział

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak się dowiedzieć do jakiej kategorii duszy przynależy człowiek?

Odpowiedź: Kiedy osiągniesz, wtedy będziesz wiedział.

Kiedy człowieka ciągnie do przodu, jeśli on nie może bez tego i zdaje sobie sprawę, że dla niego nie istnieje nic innego na świecie, niż zrozumienie Stwórcy i swojego miejsca we wszechświecie – znaczy, że z jego duszą jest wszystko w porządku.

Z lekcji w języku rosyjskim, 12.03.2017


Reinkarnacja duszy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Reinkarnacja – to rozwój duszy. Jeśli w danym wcieleniu dusza nie zdąży  się zrealizować, to czy musi powrócić na Ziemię, aby jeszcze raz odbyć naukęw tej samej klasie i przejść do następnej? Czy z punktu widzenia Kabały istnieje reinkarnacja i jeśli tak, to jak to się dzieje?

Odpowiedź: W każdym z nas, kto urodził się na Ziemi, istnieje zarodek duszy, tak zwany „punkt w sercu.” Sercem nazywa się pragnienie człowieka, wewnątrz którego istnieje często nieświadome,  prawie nieodczuwalne przez człowieka przyciąganie, aby osiągnąć swój korzeń.

Dążenie, aby osiągnąć swój korzeń, popycha człowieka naprzód. Niektórzy ludzie czują to bardziej, niektórzy mniej, niektórzy w ogóle nie czują. Ale punkt w sercu mają wszyscy.

Człowiek, który to czuje, zaczyna szukać sensu życia, dlatego żeon koniecznie chce dostać się do korzenia, z którego ten punkt opuścił się w dół, jak gwiazda, i zamieszkał w nim – on potrzebuje powrócić tam, gdzie jest jego dom.

Punkt w sercu kieruje człowiekiem,formując w nim bardzo wyraźne, prawidłowe dążenie: on musi w tym życiu dowiedzieć się, dlaczego istnieje. Tacy ludzie przychodzą do Kabały i realizują to dążenie – aby powrócić do swego domu, do swego źródła, do swego korzenia.

O tym mówi nauka Kabały. Naszym zadaniem w tym życiu jest osiągnąć swoje korzenie. Jeśli człowiek zaczyna pracować nad sobą i wypełnia to zadanie, znaczy, że on zakończył swoją reinkarnację.

Jeżeli zatrzymał się po środku drogi, to musi wrócić i w następnym życiu kontynuować naprawę, aż nie osiągnie swojego korzenia. Może być, że to nie nastąpi w ciągu jednego życia.

Ten, w kim to dążenie jeszcze milczy, po prostu powraca do tego świata, aby uzyskać niezbędną ilość materialnych cierpień, które doprowadzą go do pytania o sens życia: „Dlaczego cierpię?” I wtedy on zaczyna poszukiwanie.

W taki sposób, my wszyscy albo znajdujemy się w kolejce realizacji punktu w sercu, albo w połowie drogi, albo już go realizujemy.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 09.11.2016


Co to jest reinkarnacja dusz?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co to jest reinkarnacja lub kołowrót dusz?

Odpowiedź: Można to zrozumieć na następującym przykładzie.

Na przykład, znajdujemy się w jednej dziesiątce i odkryliśmy troszeczkę siebie, swój fragment duszy, a następnie dołączyliśmy do siebie jeszcze jedną dziesiątkę i zaczęliśmy odkrywać więcej.

To przejście od jednego małego pełnego stanu do następnego pełnego stanu nazywa się reinkarnacją lub kołowrotem duszy.

nortber 2a

I tak dusza jakby spowija się w coraz większe i większe odzienia, powiązania z innymi częściami wspólnej duszy, dopóki nie osiągnie wiecznej i doskonałej formy. Właśnie do tego prowadzą reinkarnacje duszy.

Ale to nie ma nic wspólnego ani z ziemskim życiem, ani ze śmiercią zwierzęcego ciała, ani jakimkolwiek jego stanem lub rozwojem.

Z lekcji w języku rosyjskim, 06.11.2016


Śmierć bliskich

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Co jest przyczyną bólu, który odczuwa się przy utracie bliskiego człowieka?

Odpowiedź: Ból przy utracie bliskiego człowieka jest czysto egoistyczny, tak jak każdy inny nasz ból. Czujemy, że to, co chcielibyśmy i moglibyśmy otrzymać albo już otrzymywaliśmy od niego, teraz nie otrzymamy.

Nawet kiedy tęsknimy za innym człowiekiem, jakby opłakujemy go – to opłakujemy siebie. Jedynie siebie! „Dlaczego on odszedł ode mnie i teraz już nie mogę cieszyć się nim, jego obecnością, jego uczestnictwem?!”.

Tylko w ten sposób! Dlatego że nasza natura jest absolutnie egoistyczna: „Dlaczego to ode mnie odeszło i ja już więcej nie mogę się tym rozkoszować?!”

Pytanie: A, co to takiego jest ból z powodu utraty bliskiego człowieka, który znajduje się na duchowym poziomie?

Odpowiedź: Na duchowym poziomie utraty nie ma! Jest tylko nabycie, wzrost z poziomu na poziom.

Pytanie: Był Pan bardzo związany z Pana Nauczycielem – Rabaszem. W jakim był Pan stanie, kiedy on odszedł?

Odpowiedź: Ja nie przeżywałem i nie płakałem. A razem ze mną byli inni jego uczniowie, którzy płakali. Człowiek siedzi, czegoś się uczy – i nagle wybucha płaczem.

Pytanie: Dla Pana on był jak ojciec?

Odpowiedź: On był dla mnie najbliższym człowiekiem. Ale czułem, że ma miejsce jego wzniesienie duchowe, i w tym nie ma żadnej utraty. On sam zdecydował się tak odejść. Na kilka dni przed tym czułem, że człowiek tak zdecydował. Chociaż nie było widać po nim absolutnie żadnych oznak. Nagle dostał zawału serca – i wszystko.

Komentarz: Istnieje żydowska modlitwa za zmarłych – „Kadisz” …

Odpowiedź: To nie jest modlitwa za zmarłych. W niej my wychwalamy Stwórcę: „Niech będzie błogosławione wielkie Imię Twoje!”.

Żadnych łez i płaczu! Tam nie ma nawet wzmianki, że ktoś umarł, ktoś odszedł, ktoś oderwał się ode mnie, zniknął z mojego pola widzenia i nie ma go już więcej, on podniósł się do Stwórcy. Nic takiego nie ma! Tylko: „Niech będzie wywyższone święte Imie Twoje!”.

Pytanie: Czy, to jest podejście do bólu po zmarłych?

Odpowiedź: Błogosławieństwo Stwórcy – jest najwłaściwszym podejściem.

Musimy przejść od zmysłów naszego świata za pośrednictwem ciała zwierzęcego, do odczucia duchowego świata, poprzez duszę. I wtedy zrozumiemy prawdę i zobaczymy, że nikt nie umiera, nic nie przepada, wszyscy znajdujemy się razem, należy tylko osiągnąć to wzajemne odczucie.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 22.06.2017


Czym jest dusza?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest dusza?

Odpowiedź: Człowiek posiada mnóstwo pragnień, w których czuje cały świat i siebie. Ale wśród nich jest taka część z ogólnego pragnienia, która odczuwa Stwórcę. Ona nazywa się „dusza”.

Pytanie: Gdzie znajduje się to pragnienie – dusza? Przecież, jeśli zapytać o to przeciętnego człowieka, on powie: „Pragnienie znajduje się we mnie, ja pragnę”.

Odpowiedź:  A jeśli zamienić jemu serce, on będzie pragnąć tego samego?

Kiedy po raz pierwszy był dokonany przeszczep serca, ludzie myśleli, że to będzie zupełnie inny człowiek. Ale nic podobnego się nie stało, nic się nie zmieniło. Znaczy, pragnienia nie znajdują się w sercu, serce po prostu reaguje na nie i dlatego kojarzymy z nim nasze pragnienia.

Myślę, że jeśli przeszczepilibyśmy głowę, to odkrylibyśmy, że w niej nie ma nie tylko pragnień, ale nawet myśli.

Pragnienia znajdują się poza człowiekiem. Można je podzielić na dwie części: egoistyczne i altruistyczne.

W egoistycznych pragnieniach odczuwam siebie i cały nasz świat. Ale istnieje możliwość częściowego przekształcenia egoistycznych pragnień w altruistyczne. W nich będę kochać innych, ale kochać prawdziwie, a nie słowami. Wtedy w tym pragnieniu, w którym będę kochać innych, będę odczuwać Stwórcę.

Ma tu miejsce, jakby wyjście z siebie – z życia dla siebie, w życie dla innych. I to nie znajduje się w ciele człowieka. Ciało istnieje jak zwierzę. Nasze serce – to motor, który dostarcza krew całemu organizmowi. Nasz mózg zarządza zwierzęcym ciałem i nic więcej.

Pytanie: A co ożywia ciało? My chodzimy, czujemy, oddychamy, odczuwamy siebie, czujemy innych. To nie nazywa się dusza?

Odpowiedź: A czy zwierzęta nie robią tego samego? To nie ma nic wspólnego z duszą. W żadnej z ziemskich istot nie ma duszy. Istnieje witalna siła, która daje możliwość istnieć ciału.

A dusza – jest to część Stwórcy z góry. To jest takie nasze pragnienie, które osiągnęło stan podobieństwa do Stwórcy – absolutnie bezinteresownej właściwości obdarzania i miłości. Ono istnieje poza ciałem człowieka, poza jego egoistycznym pragnieniem. To nabyty, ale wieczny komponent naszego duchowego „ja”. To jest właśnie duchowe „ja” człowieka, jeśli on je nabył, a jeśli nie, to on jest jak zwierzę.

Ktoś dąży do tego, ktoś inny nie. Ale każdy, kto zszedł z drzewa i przekształcił się z małpy w człowieka, chociaż w czymś, bez względu na to, na jakim poziomie znajduje się już zarodek duszy, tj. zdolność i możliwość rozwoju duszy. Jednak jest ona pogrzebana pod ogromną  warstwą egoizmu.

Pytanie: Jak się tam przebić, żeby stamtąd pojawił się „kiełek”?

Odpowiedź: Człowiek nie ma do tego żadnej motywacji. On uważa, że duchowość to wszelkiego rodzaju zajęcia  kulturalne i społeczne: sztuka, muzyka i tak dalej.

Ale zwierzęta też śpiewają. W tym nie ma nic specjalnego. Wszystko, co człowiek rozwija na podstawie tej istoty, z której się urodził, nie odnosi się do duchowego, do wyższego stopnia, a przedstawia tylko dalszy rozwój jego zwierzęcych pragnień, motywacji, myśli.

Pytanie: Czy ten punkt, zarodek duszy emanuje jakąś szczególną przyjemność, do której dąży człowiek?

Odpowiedź: Kiedy człowiek naprawdę dąży do odkrycia duszy, pojawia się w nim ogromna nostalgia, depresja, cierpienia od pragnienia i jednocześnie niemożliwości, aby poznać sens życia: po co żyję, dlaczego żyję, kto mną zarządza, w jaki sposób mogę wydostać się z ram tego świata i zacząć istnieć bez jego ograniczeń.

To nazywa się dążeniem do uzyskania duszy. To pragnienie teraz już przejawia się w wielu, dlatego że z pokolenia na pokolenie wciąż rozwijamy się i osiągamy w swoim egoistycznym rozwoju stany, które wypychają nas z naszej egoistycznej natury. Sam egoizm wypycha człowieka z siebie dając mu negatywne uczucia w jego istnieniu.

Pytanie: Dziś świat popychany jest poprzez coraz większe cierpienie, bezrobocie, roboty, które przyjdą i wyrzucą nas z roboczych miejsc pracy, i tak dalej. Czy nie jest to specyficznym ruchem ludzkości do osiągnięcia zrozumienia, co to jest dusza?

Odpowiedź: Oczywiście, że wszystko, co dzieje się w naszym osobistym i społecznym życiu, w świecie, w naturze, w kosmosie – ma miejsce tylko, dlatego abyśmy zbliżyli się do Stwórcy, odkryli Go, stali się całkowicie podobni do Niego, aż do scalenia z Nim.

Kiedy zamienimy wszystkie nasze egoistyczne pragnienia na pragnienie stania się takimi, jak Stwórca, w obdarzaniu i w miłości do innych, i poprzez innych do Niego, to właśnie będzie nabyciem naszej duszy, jej pełną naprawą.

Zostawmy, więc nasze ciała, wszystko, co widzimy i czujemy w naszym świecie przez pięć naszych  zwierzęcych, cielesnych organów zmysłu. Oprócz tego istnieje pragnienie. Ono jest pierwotnie egoistyczne.

Należy je przekształcić na altruistyczne – na pełne obdarzanie i miłość do bliźniego, to znaczy do każdego człowieka, do wszystkich razem i do wszystkiego, co jest poza nami. I wtedy zaczniecie w tym pragnieniu, na miarę jego naprawy, odczuwać Stwórcę. Właśnie to naprawione pragnienie z otrzymywania na obdarzanie będzie nazywać się duszą.

Nabądźcie duszę!

Z programu TV „Rozmowy o duszy”, 30.03.2017


Dlaczego cierpimy? Cz.4

каббалист Михаэль Лайтман Prawdziwym celem jest wyjaśnienie, co jest źródłem cierpień, ich funkcje, i nauczyć się prawidłowo, z pożytkiem je wykorzystywać.

Źródło cierpień jest podstawą całego stworzenia. Cierpienia stworzone są przez światło, wyższą siłę, która chce napełnić stworzenie i dlatego prowadzi je i rozwija. Jesteśmy w stanie rozwijać się tylko poprzez cierpienie, które ostatecznie doprowadza nas do pytania o sens życia.

Człowiek musi podnieść się nad cielesnymi przyjemnościami: jedzeniem, seksem, rodziną, pieniędzmi, honorem, wiedzą, i zrozumieć, że istnieje doskonałe i wieczne napełnienie. To samo światło, które stworzyło cierpienia, teraz je wypełni.

Nie ważne, z jakiego powodu cierpimy, dowolne cierpienie – jest to brak napełnienia. Dlatego dzisiaj tak rozprzestrzeniły się narkotyki. Przecież jest tak wiele pragnień: człowiek chce wielu rzeczy i to, i drugie, i trzecie.A biorąc narkotyk, nic już nie chce i udaje mu się uspokoić cierpienie.

Ale narkotyki działają przez wyłączenie rozumu, specjalnych receptorów w mózgu. Natomiast wyższe światło, napełniając pragnienie, zwiększa je i sprawia, że chcę więcej i więcej, aby osiągnąć doskonałe i wieczne napełnienie.

Ja nie anuluję cierpienia – cierpienie i światło pracują razem. To się nazywa napełnieniem w środkowej linii, kiedy troszczę się o to, żeby cierpienie pozostało. Nie staram się po prostu napełnić je i ugasić, żeby pozbyć się wszystkich pragnień.

Doceniam swoje cierpienie, które daje mi możliwość, napełniać je cały czas i rozkoszować się, przechodząc od cierpienia do napełnienia, jakbym zaspokajał swój głód. Jak przed jedzeniem staramy się jeszcze bardziej zaostrzyć swój apetyt: pójść na spacer, zjeść coś pikantnego, porozmawiać o jedzeniu. Ponieważ prawidłowe wykorzystanie cierpienia przynosi przyjemność.

Ludzie są skłonni zapłacić niemałe pieniądze po to, aby przywrócić apetyt na jedzenie, seks: płacą psychologom, aby podtrzymywać swoje pragnienie rodziny i uniknąć rozwodu. Wszystkie pragnienia przynoszą nam pożytek i nie można ich tłumić. Nawet ból jest dobry, ponieważ on sygnalizuje o chorobie i zmusza nas, aby pójść do lekarza i zająć się leczeniem.

Cierpienia wypełniają bardzo ważną funkcję, dlatego nie należy ich po prostu usuwać, a  właściwie wykorzystać. Tym właśnie zajmuje się nauka Kabały.

Z rozmowy o nowym życiu, 23.06.2016


Błyskawiczne odpowiedzi kabalisty, 27.11.2017, cz.1

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Człowiek posiada zwierzęce ciało. A czy dusza posiada ciało?

Odpowiedź: Ciałem duszy nazywa się pragnienie obdarzać.

Pytanie: Czy można przestać mylić się pomiędzy tym, że wszystkie światy i cała rzeczywistość jest w nas, a tym, że odczuwam to inaczej?

Odpowiedź: To nie jest możliwe, dopóki nie zaczniesz odczuwać wyższą rzeczywistość. A na razie jest to czysta filozofia.

Pytanie: Czy przychodząc do naszego egoistycznego materialnego świata, pamiętamy swój przeszły duchowy stan, jeśli on już był?

Odpowiedź: Nie, nie pamiętamy. Możemy sobie go tylko wyobrażać, fantazjować i nic więcej. Ale to nawet nie jest nam potrzebne, powinniśmy iść dalej, a nie zagłębiać się w przeszłość.

Pytanie: Czy może Pan podać konkretny przykład obdarzania i miłości w duchowym sensie tego słowa?

Odpowiedź: Weź swoich przyjaciół z grupy i połącz się z nimi na tyle, żeby poczuć ich jak jedną całość i przy tym przestać czuć siebie. To jest właśnie duchowe uczucie. Poza grupą, poza przyjaciółmi, bezskuteczne jest próbowanie szukania jakiegokolwiek duchowego działania.

Pytanie: Jak zmienia moją rzeczywistość to, że z pomocą Kabały zaczynam obserwować pracę wyższej siły poprzez siebie i otoczenie?

Odpowiedź: Łącząc się z wyższą siłą, zaczynasz rozumieć, w jaki sposób powinieneś wpływać na nią i świadomie, celowo zmieniać ziemską rzeczywistość. Przy tym dążysz do pełnego podobieństwa z jedyną wyższą siłą zarządzania, abyście ty i ona, stali się jedną całością. Na tym polega naprawa człowieka.

Z lekcji w języku rosyjskim, 27.11.2016