Artykuły z kategorii Dusza i ciało

Śmierć bliskich

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie z Facebooka: Co jest przyczyną bólu, który odczuwa się przy utracie bliskiego człowieka?

Odpowiedź: Ból przy utracie bliskiego człowieka jest czysto egoistyczny, tak jak każdy inny nasz ból. Czujemy, że to, co chcielibyśmy i moglibyśmy otrzymać albo już otrzymywaliśmy od niego, teraz nie otrzymamy.

Nawet kiedy tęsknimy za innym człowiekiem, jakby opłakujemy go – to opłakujemy siebie. Jedynie siebie! „Dlaczego on odszedł ode mnie i teraz już nie mogę cieszyć się nim, jego obecnością, jego uczestnictwem?!”.

Tylko w ten sposób! Dlatego że nasza natura jest absolutnie egoistyczna: „Dlaczego to ode mnie odeszło i ja już więcej nie mogę się tym rozkoszować?!”

Pytanie: A, co to takiego jest ból z powodu utraty bliskiego człowieka, który znajduje się na duchowym poziomie?

Odpowiedź: Na duchowym poziomie utraty nie ma! Jest tylko nabycie, wzrost z poziomu na poziom.

Pytanie: Był Pan bardzo związany z Pana Nauczycielem – Rabaszem. W jakim był Pan stanie, kiedy on odszedł?

Odpowiedź: Ja nie przeżywałem i nie płakałem. A razem ze mną byli inni jego uczniowie, którzy płakali. Człowiek siedzi, czegoś się uczy – i nagle wybucha płaczem.

Pytanie: Dla Pana on był jak ojciec?

Odpowiedź: On był dla mnie najbliższym człowiekiem. Ale czułem, że ma miejsce jego wzniesienie duchowe, i w tym nie ma żadnej utraty. On sam zdecydował się tak odejść. Na kilka dni przed tym czułem, że człowiek tak zdecydował. Chociaż nie było widać po nim absolutnie żadnych oznak. Nagle dostał zawału serca – i wszystko.

Komentarz: Istnieje żydowska modlitwa za zmarłych – „Kadisz” …

Odpowiedź: To nie jest modlitwa za zmarłych. W niej my wychwalamy Stwórcę: „Niech będzie błogosławione wielkie Imię Twoje!”.

Żadnych łez i płaczu! Tam nie ma nawet wzmianki, że ktoś umarł, ktoś odszedł, ktoś oderwał się ode mnie, zniknął z mojego pola widzenia i nie ma go już więcej, on podniósł się do Stwórcy. Nic takiego nie ma! Tylko: „Niech będzie wywyższone święte Imie Twoje!”.

Pytanie: Czy, to jest podejście do bólu po zmarłych?

Odpowiedź: Błogosławieństwo Stwórcy – jest najwłaściwszym podejściem.

Musimy przejść od zmysłów naszego świata za pośrednictwem ciała zwierzęcego, do odczucia duchowego świata, poprzez duszę. I wtedy zrozumiemy prawdę i zobaczymy, że nikt nie umiera, nic nie przepada, wszyscy znajdujemy się razem, należy tylko osiągnąć to wzajemne odczucie.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 22.06.2017


Czym jest dusza?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest dusza?

Odpowiedź: Człowiek posiada mnóstwo pragnień, w których czuje cały świat i siebie. Ale wśród nich jest taka część z ogólnego pragnienia, która odczuwa Stwórcę. Ona nazywa się „dusza”.

Pytanie: Gdzie znajduje się to pragnienie – dusza? Przecież, jeśli zapytać o to przeciętnego człowieka, on powie: „Pragnienie znajduje się we mnie, ja pragnę”.

Odpowiedź:  A jeśli zamienić jemu serce, on będzie pragnąć tego samego?

Kiedy po raz pierwszy był dokonany przeszczep serca, ludzie myśleli, że to będzie zupełnie inny człowiek. Ale nic podobnego się nie stało, nic się nie zmieniło. Znaczy, pragnienia nie znajdują się w sercu, serce po prostu reaguje na nie i dlatego kojarzymy z nim nasze pragnienia.

Myślę, że jeśli przeszczepilibyśmy głowę, to odkrylibyśmy, że w niej nie ma nie tylko pragnień, ale nawet myśli.

Pragnienia znajdują się poza człowiekiem. Można je podzielić na dwie części: egoistyczne i altruistyczne.

W egoistycznych pragnieniach odczuwam siebie i cały nasz świat. Ale istnieje możliwość częściowego przekształcenia egoistycznych pragnień w altruistyczne. W nich będę kochać innych, ale kochać prawdziwie, a nie słowami. Wtedy w tym pragnieniu, w którym będę kochać innych, będę odczuwać Stwórcę.

Ma tu miejsce, jakby wyjście z siebie – z życia dla siebie, w życie dla innych. I to nie znajduje się w ciele człowieka. Ciało istnieje jak zwierzę. Nasze serce – to motor, który dostarcza krew całemu organizmowi. Nasz mózg zarządza zwierzęcym ciałem i nic więcej.

Pytanie: A co ożywia ciało? My chodzimy, czujemy, oddychamy, odczuwamy siebie, czujemy innych. To nie nazywa się dusza?

Odpowiedź: A czy zwierzęta nie robią tego samego? To nie ma nic wspólnego z duszą. W żadnej z ziemskich istot nie ma duszy. Istnieje witalna siła, która daje możliwość istnieć ciału.

A dusza – jest to część Stwórcy z góry. To jest takie nasze pragnienie, które osiągnęło stan podobieństwa do Stwórcy – absolutnie bezinteresownej właściwości obdarzania i miłości. Ono istnieje poza ciałem człowieka, poza jego egoistycznym pragnieniem. To nabyty, ale wieczny komponent naszego duchowego „ja”. To jest właśnie duchowe „ja” człowieka, jeśli on je nabył, a jeśli nie, to on jest jak zwierzę.

Ktoś dąży do tego, ktoś inny nie. Ale każdy, kto zszedł z drzewa i przekształcił się z małpy w człowieka, chociaż w czymś, bez względu na to, na jakim poziomie znajduje się już zarodek duszy, tj. zdolność i możliwość rozwoju duszy. Jednak jest ona pogrzebana pod ogromną  warstwą egoizmu.

Pytanie: Jak się tam przebić, żeby stamtąd pojawił się „kiełek”?

Odpowiedź: Człowiek nie ma do tego żadnej motywacji. On uważa, że duchowość to wszelkiego rodzaju zajęcia  kulturalne i społeczne: sztuka, muzyka i tak dalej.

Ale zwierzęta też śpiewają. W tym nie ma nic specjalnego. Wszystko, co człowiek rozwija na podstawie tej istoty, z której się urodził, nie odnosi się do duchowego, do wyższego stopnia, a przedstawia tylko dalszy rozwój jego zwierzęcych pragnień, motywacji, myśli.

Pytanie: Czy ten punkt, zarodek duszy emanuje jakąś szczególną przyjemność, do której dąży człowiek?

Odpowiedź: Kiedy człowiek naprawdę dąży do odkrycia duszy, pojawia się w nim ogromna nostalgia, depresja, cierpienia od pragnienia i jednocześnie niemożliwości, aby poznać sens życia: po co żyję, dlaczego żyję, kto mną zarządza, w jaki sposób mogę wydostać się z ram tego świata i zacząć istnieć bez jego ograniczeń.

To nazywa się dążeniem do uzyskania duszy. To pragnienie teraz już przejawia się w wielu, dlatego że z pokolenia na pokolenie wciąż rozwijamy się i osiągamy w swoim egoistycznym rozwoju stany, które wypychają nas z naszej egoistycznej natury. Sam egoizm wypycha człowieka z siebie dając mu negatywne uczucia w jego istnieniu.

Pytanie: Dziś świat popychany jest poprzez coraz większe cierpienie, bezrobocie, roboty, które przyjdą i wyrzucą nas z roboczych miejsc pracy, i tak dalej. Czy nie jest to specyficznym ruchem ludzkości do osiągnięcia zrozumienia, co to jest dusza?

Odpowiedź: Oczywiście, że wszystko, co dzieje się w naszym osobistym i społecznym życiu, w świecie, w naturze, w kosmosie – ma miejsce tylko, dlatego abyśmy zbliżyli się do Stwórcy, odkryli Go, stali się całkowicie podobni do Niego, aż do scalenia z Nim.

Kiedy zamienimy wszystkie nasze egoistyczne pragnienia na pragnienie stania się takimi, jak Stwórca, w obdarzaniu i w miłości do innych, i poprzez innych do Niego, to właśnie będzie nabyciem naszej duszy, jej pełną naprawą.

Zostawmy, więc nasze ciała, wszystko, co widzimy i czujemy w naszym świecie przez pięć naszych  zwierzęcych, cielesnych organów zmysłu. Oprócz tego istnieje pragnienie. Ono jest pierwotnie egoistyczne.

Należy je przekształcić na altruistyczne – na pełne obdarzanie i miłość do bliźniego, to znaczy do każdego człowieka, do wszystkich razem i do wszystkiego, co jest poza nami. I wtedy zaczniecie w tym pragnieniu, na miarę jego naprawy, odczuwać Stwórcę. Właśnie to naprawione pragnienie z otrzymywania na obdarzanie będzie nazywać się duszą.

Nabądźcie duszę!

Z programu TV „Rozmowy o duszy”, 30.03.2017


Dlaczego cierpimy? Cz.4

каббалист Михаэль Лайтман Prawdziwym celem jest wyjaśnienie, co jest źródłem cierpień, ich funkcje, i nauczyć się prawidłowo, z pożytkiem je wykorzystywać.

Źródło cierpień jest podstawą całego stworzenia. Cierpienia stworzone są przez światło, wyższą siłę, która chce napełnić stworzenie i dlatego prowadzi je i rozwija. Jesteśmy w stanie rozwijać się tylko poprzez cierpienie, które ostatecznie doprowadza nas do pytania o sens życia.

Człowiek musi podnieść się nad cielesnymi przyjemnościami: jedzeniem, seksem, rodziną, pieniędzmi, honorem, wiedzą, i zrozumieć, że istnieje doskonałe i wieczne napełnienie. To samo światło, które stworzyło cierpienia, teraz je wypełni.

Nie ważne, z jakiego powodu cierpimy, dowolne cierpienie – jest to brak napełnienia. Dlatego dzisiaj tak rozprzestrzeniły się narkotyki. Przecież jest tak wiele pragnień: człowiek chce wielu rzeczy i to, i drugie, i trzecie.A biorąc narkotyk, nic już nie chce i udaje mu się uspokoić cierpienie.

Ale narkotyki działają przez wyłączenie rozumu, specjalnych receptorów w mózgu. Natomiast wyższe światło, napełniając pragnienie, zwiększa je i sprawia, że chcę więcej i więcej, aby osiągnąć doskonałe i wieczne napełnienie.

Ja nie anuluję cierpienia – cierpienie i światło pracują razem. To się nazywa napełnieniem w środkowej linii, kiedy troszczę się o to, żeby cierpienie pozostało. Nie staram się po prostu napełnić je i ugasić, żeby pozbyć się wszystkich pragnień.

Doceniam swoje cierpienie, które daje mi możliwość, napełniać je cały czas i rozkoszować się, przechodząc od cierpienia do napełnienia, jakbym zaspokajał swój głód. Jak przed jedzeniem staramy się jeszcze bardziej zaostrzyć swój apetyt: pójść na spacer, zjeść coś pikantnego, porozmawiać o jedzeniu. Ponieważ prawidłowe wykorzystanie cierpienia przynosi przyjemność.

Ludzie są skłonni zapłacić niemałe pieniądze po to, aby przywrócić apetyt na jedzenie, seks: płacą psychologom, aby podtrzymywać swoje pragnienie rodziny i uniknąć rozwodu. Wszystkie pragnienia przynoszą nam pożytek i nie można ich tłumić. Nawet ból jest dobry, ponieważ on sygnalizuje o chorobie i zmusza nas, aby pójść do lekarza i zająć się leczeniem.

Cierpienia wypełniają bardzo ważną funkcję, dlatego nie należy ich po prostu usuwać, a  właściwie wykorzystać. Tym właśnie zajmuje się nauka Kabały.

Z rozmowy o nowym życiu, 23.06.2016


Błyskawiczne odpowiedzi kabalisty, 27.11.2017, cz.1

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Człowiek posiada zwierzęce ciało. A czy dusza posiada ciało?

Odpowiedź: Ciałem duszy nazywa się pragnienie obdarzać.

Pytanie: Czy można przestać mylić się pomiędzy tym, że wszystkie światy i cała rzeczywistość jest w nas, a tym, że odczuwam to inaczej?

Odpowiedź: To nie jest możliwe, dopóki nie zaczniesz odczuwać wyższą rzeczywistość. A na razie jest to czysta filozofia.

Pytanie: Czy przychodząc do naszego egoistycznego materialnego świata, pamiętamy swój przeszły duchowy stan, jeśli on już był?

Odpowiedź: Nie, nie pamiętamy. Możemy sobie go tylko wyobrażać, fantazjować i nic więcej. Ale to nawet nie jest nam potrzebne, powinniśmy iść dalej, a nie zagłębiać się w przeszłość.

Pytanie: Czy może Pan podać konkretny przykład obdarzania i miłości w duchowym sensie tego słowa?

Odpowiedź: Weź swoich przyjaciół z grupy i połącz się z nimi na tyle, żeby poczuć ich jak jedną całość i przy tym przestać czuć siebie. To jest właśnie duchowe uczucie. Poza grupą, poza przyjaciółmi, bezskuteczne jest próbowanie szukania jakiegokolwiek duchowego działania.

Pytanie: Jak zmienia moją rzeczywistość to, że z pomocą Kabały zaczynam obserwować pracę wyższej siły poprzez siebie i otoczenie?

Odpowiedź: Łącząc się z wyższą siłą, zaczynasz rozumieć, w jaki sposób powinieneś wpływać na nią i świadomie, celowo zmieniać ziemską rzeczywistość. Przy tym dążysz do pełnego podobieństwa z jedyną wyższą siłą zarządzania, abyście ty i ona, stali się jedną całością. Na tym polega naprawa człowieka.

Z lekcji w języku rosyjskim, 27.11.2016


O życiu, śmierci i duchowej naprawie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy istnieje grzech, za który z punktu widzenia Kabały należałoby dać karę śmierci?

Odpowiedź: Są grzechy, dla których warto zakończyć życie człowieka i nie dawać mu w naszym świecie więcej możliwości wejścia w wyższy świat – wszystko jedno, to nie pomoże.

On popełnił w swoim egoizmie takie przestępstwa przeciwko ludzkości, których nie będzie w stanie pokryć w tym życiu, aby wejść w wyższy wymiar. Jeśli decyzja w sprawie śmierci zostanie podjęta  prawidłowo, to według Kabały nie jest to karą, a naprawą człowieka.

Pytanie: Czy pomaga w rozwoju duchowym odwiedzanie grobów?

Odpowiedź: Nie. Kabaliści odnoszą się do tego bardzo chłodno i wypełniają to bardziej, jako rytuał: raz w roku odwiedzają grób najbliższego krewnego lub nauczyciela. Nie jest to nic więcej niż tradycja.

Widziałem to u swojego nauczyciela i czuję sam, że nie ma żadnego sensu, aby odwiedzać groby. Kiedy spotykam się z duchem mojego nauczyciela podczas studiowania jego dzieł – jest to o wiele bliższe, niż gdy stoję obok zimnych kamieni.

Pytanie: Tragiczna śmierć – jest to kara za grzechy?

Odpowiedź: Często tak jest.

Pytanie: Czy można porównać przejście machsomu ze śmiercią?

Odpowiedź: Przejście machsomu – są to narodziny duszy! Jest to przemiana człowieka, gdy zaczyna on pracować dla obdarzania i miłości.

Pytanie: Czy boi się Pan śmierci?

Odpowiedź: Nie. Nie sądzę, aby wielu ludzi bało się śmierci. Wręcz przeciwnie, wielu ludzi jej pragnie.

Pytanie: Czy zna Pan datę swojej śmierci?

Odpowiedź: A po co? Jeśli człowiek znajduje się powyżej materialnego stanu, wtedy  spokojnie przyjmuje śmierć ciała. Wie jak zaplanować swój stosunek do świata, do swoich uczniów i tak dalej, i to mu pomaga. A jeśli nie, to znajomość daty śmierci może go zniewolić. W związku z tym lepiej jej nie znać.

 Z lekcji w języku rosyjskim, 01.11.2015


Przeznaczenie człowieka i korzeń jego duszy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Mówi Pan, że wszystko, czego doświadcza każdy z nas, w każdym wcieleniu, pochodzi z korzenia duszy. W całym moim życiu (głównie w dzieciństwie) zastanawiałem się, dlaczego czuję świat przez moje, a nie inne ciało. Odpowiedź na to jest w korzeniu duszy. Dlaczego mam taki korzeń duszy? Przecież jeśli miałbym inny, to czułbym rzeczywistość w inny sposób. Rozumiem, że Stwórca nie działa przez przypadek i dlatego, z pewnością, na to pytanie jest uzasadniona odpowiedź.

Odpowiedź: Wspólna dusza Adama podzieliła się na wiele części Bnei Adam (po hebrajsku Synowie Adama, ludzie). Każda część – to oddzielna dusza, która zstępuje swoimi pogarszającymi się właściwościami do najniższego poziomu – do naszego świata, gdzie postrzega siebie i otaczający ją świat jako ciało materialne. To postrzeganie, jako najbardziej odległe od Stwórcy, jest stałe, niemożliwe jest je naprawić. A istnieje „punkt w sercu”, jedno z pragnień, które można naprawić i podnieść do jego korzenia w Adamie. „Ciało”, najniższe pragnienie, przechodzi swoje wcielenia, aby osiągnąć stan, kiedy będzie można zacząć rozwijać punkt. Każdy punkt Adama to jest odpowiednie „ciało” ze swoim przeznaczeniem.


Stopnie niezależności

каббалист Михаэль Лайтман Osiągnięcie niezależności – to w zasadzie cała praca człowieka na tej ziemi. Cały proces od momentu naszych narodzin w tym świecie – do wejścia w świat duchowy i dalszy rozwój duszy aż do końca jej naprawy – jest to ruch w kierunku niezależności.

Niezależność jest realizowana nie mniej, nie więcej, niż w osiągnięciu równości z wyższą siłą, ze Stwórcą. Dopóki człowiek nie osiągnie poziom Stwórcy, jego mocy, podobieństwa do Niego we wszystkich właściwościach, on nie zakończy swojego rozwoju i nie uzyska niezależności.

Baal HaSulam „Wprowadzenie do księgi Panim Meirot uMasbirot”: Powiedziano w Zohar, że dzięki tej księdze wyjdą synowie Izraela z wygnania. A także jeszcze w wielu źródłach mówi się o tym, że tylko rozpowszechnianiem nauki Kabały w masach staniemy się godni pełnego wyzwolenia, przecież zawarte w niej światło jest jedynym środkiem zdolnym zawrócić człowieka do jego Źródła.

Stąd jasne jest, że jedynie w taki sposób można osiągnąć niezależność, której tak mocno pragniemy, i stać się wolnym nawet w sensie materialnym. Tylko tak możemy uwolnić się od zewnętrznych zagrożeń, które nie opuszczają nas ani na chwilę, za każdym razem zmuszając nas do walki o swoje przetrwanie.

Przecież możliwość powrotu na swoją ziemię dana jest narodowi Izraela jako szansa na ograniczony czas właśnie po to, żeby osiągnąć niezależność, która zależy od odkrycia nauki Kabały w masach.

My istniejemy w systemie natury, w szczególnej sieci, która działa według swoich praw. Można studiować poszczególne formy przejawu tych praw na nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym poziomie i tym zajmuje się fizyka (nieożywiony poziom), botanika (roślinny), biologia, zoologia, genetyka (zwierzęcy, czyli wszystko, co odnosi się do żywych organizmów).

A jest jeszcze część, dotycząca wewnętrznego świata człowieka, którym nieco zajmuje się psychologia, psychiatria, ale ich możliwości są bardzo ograniczone i w istocie ten obszar pozostaje praktycznie nieznany.

Jedyna nauka, która faktycznie zajmuje się wewnętrznym światem człowieka – to nauka Kabały. Ona bada człowieka jako wewnętrzny system, działający zgodnie z pewnymi określonymi prawami i pozwala poznać i używać te prawa, żeby zmienić naturę człowieka i doprowadzić go do dobrej formy istnienia.

Jak dzięki znajomości praw fizyki, chemii i innych możemy ulepszyć swoje środowiskorobiąc go komfortowym, tak samo możemy ulepszyć wewnętrzne właściwości człowieka dzięki znajomości praw, które objaśnia nam nauka Kabały.

Prawa te nie zmieniają się z pokolenia na pokolenie i są absolutnie przygotowane do naszego użytku, w przeciwieństwie do praw psychologii, które nieustannie zmieniają się, nazajutrz oznajmiając jako pożyteczne to, co jeszcze wczoraj było uważane za szkodliwe.

Wewnętrzna natura człowieka podlega absolutnym i niezmiennym prawom. Prawa te pochodzą od Stwórcy, od samej wyższej siły, całej postrzeganej przez nas natury i rozprzestrzeniają się do samych głębi stworzenia, którego natura jest odwrotna do Stwórcy.

Dlatego Baal HaSulam pisze, że tylko dzięki odkryciu nauki Kabały cały świat może wyjść z wygnania do wyzwolenia. Najpierw musi to zrobić naród Izraela i pokazać przykład wszystkim innym narodom, co nazywa się „być światłem dla narodów świata”.

W taki sposób wydostaniemy się ze wszystkich ograniczeń tego świata zamiast tego, żeby zmuszono nas do istnienia w nim tylko po to, żeby dbać o swoje ciało, starając się w każdej chwili zapewnić mu jak najbardziej komfortowe warunki. Tracimy całe swoje życie na obsługiwaniu ciała, które w końcu i tak umiera obracając w proch wszystkie nasze wysiłki.

Ale możemy zacząć pracować nad sobą, aby osiągnąć prawdziwe, wieczne poziomy istnienia, które są wyższe niż troska o nasze zwierzęce ciało. I wtedy naszą główną troską stanie się osiągnięcie wyższej siły i podobieństwo do jej właściwości.

Na miarę podobieństwa do Stwórcy otrzymujemy możliwość stania się tak samowiecznymi, jak On. A następnie zaczniemy podnosić się po stopniach, osiągając coraz większą moc wieczności i doskonałości.

Najważniejsze jest to, żeby podnieść się nad swoim ciałem, które jest dane jedynie po to, aby towarzyszyć nam przez jakiś czas, dopóki nie wyjdziemy z niego. Jeśli poświęcam się trosce o nie, czyli umieszczam siebie wewnątrz niego, to zajmuję się z góry przegraną sprawą.

Przecież ja wkładam wszystkie swoje siły i całe swoje życie w to, żeby rozwijać i napełniać to, co nieuchronnie umrze. Czyli wszystkie moje starania są zupełnie bezużyteczne. I dlatego jesteśmy po prostu zobowiązani realizować możliwości, które daje nam nauka Kabały.

Z lekcji na temat „Dzień Niepodległości”, 25.04.2017


Nie wiążcie duszy z ciałem!

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy śmierć istnieje po to, aby połączyć ludzi?

Odpowiedź: Śmierć zwierzęcego ciała nikogo nie jednoczy i nie dzieli. Nasze ciało jest jak małe zwierzę obok swego pana.

Pytanie: I nawet strach przed śmiercią nie popycha nikogo do połączenia?

Odpowiedź: Strach przed śmiercią nie robi nic. Każde zwierzę boi się śmierci. Ale zaprzestanie funkcjonowania organizmu – jest to stan naturalny i nic więcej. W żadnym wypadku nie wiążcie duszy ze swoim ciałem, jest to bardzo poważny błąd.

Z lekcji w języku rosyjskim, 01.01.2017


Błyskawiczne odpowiedzi kabalisty, 06.11.2016

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Chciałbym zrozumieć, dlaczego wszyscy jesteśmy tacy różni, jeśli jesteśmy częścią jednej duszy?

Odpowiedź: Nawet w ciele człowieka każdy organ pracuje w inny sposób: w swoim tempie, w swojej dynamice. I chociaż w świecie duchowym my wszyscy tworzymy jedną duszę, ale każdy z nas należy do różnych organów i dlatego jesteśmy różni. A doskonałość osiąga się właśnie we wzajemnych relacjach między nami.

Pytanie: Pragnienie poprzedza myśl, czy nie są one ze sobą związane?

Odpowiedź: Pragnienie jest podstawowe i pracuje w nas stale. Należy je zmieniać, ukierunkować, naprawiać, dlatego jedyne, co możemy, to nadać mu właściwy kierunek.

Pytanie: Mówi Pan, że nasza dusza – to świadomość. Czy można powiedzieć, że jest to to samo, co percepcja?

Odpowiedź: Nie, percepcja jest wynikiem właściwej struktury duszy.

Pytanie: Czy możliwa jest jedna dusza dla dwóch osób?

Odpowiedź: My wszyscy mamy jedną duszę.

Pytanie: Czy wierzy Pan, że teoria fizyki kwantowej dojdzie do jasnego zrozumienia duszy, struktury duchowej części świata?

Odpowiedź: Nigdy nie dojdzie, dlatego że to, co możemy odkryć naszym ziemskim rozumem, zupełnie nie odpowiada temu, co istnieje w duchowym wymiarze.

Pytanie: Czy ludzkie ciało może opuścić ten świat, nie uzyskując duszy?

Odpowiedź: Oczywiście, to praktycznie cała ludzkość.

Pytanie: Jakie nasze cechy lub wysiłki Kabała odnosi do duchowego bagażu człowieka, który może przemieszczać się z jednej inkarnacji w drugą?

Odpowiedź: Jeśli w człowieku istnieje dążenie do poznania sensu życia i miał on szczęście znaleźć nauczyciela, grupę, metodę prawidłowej realizacji tego dążenia, to on jest szczęściarzem.

Pytanie: Ile lat nauki zajęło Panu, żeby osiągnąć swoją duszę?

Odpowiedź: Ja nawet nie pamiętam, ale na pewnym etapie to się realizuje. U każdego różnie bywa.

Pytanie: Czy studiowanie Kabały może uczynić duchowe cechy lepszymi: stać się bardziej uczciwym, porządnym, dobrym, mądrym, cierpliwym?

Odpowiedź: Tak, ale tylko w ten sposób, aby było to korzystne dla osiągnięcia duchowego celu. Dlatego w naszym świecie nie jest konieczne, żeby przejawiało się to w zrozumiałej postaci dla wszystkich.

Pytanie: Jeżeli dusza rozbiła się na 600 000 części, to każda jako punkt ma swoją część, tak samo jak ciało ma głowę, ręce itd. A może wszystkie te części są jednakowe?

Odpowiedź: Nie, w duchowym wszystko istnieje według integralnego systemu. 600 tysięcy części – to umowne pojęcie. Po prostu musimy osiągnąć taki poziom, który nazywa się „sześćset tysięcy”, dlatego że jest to poziom Arich Anpin części głowy świata Acilut. Zeir Anpin (60) osiąga poziom 10000 i dlatego nazywa się 600 tysięcy (60 x 10000) lub Zeir Anpin podnosi się do poziomu Arich Anpina świata Acilut. To nawet nie są części, a moc, którą musimy osiagnąć.

Pytanie: Nie zrozumiałem, człowiek odbudowuje swoją duszę, czy buduje nową? Stwórca pozwala na taką samowolę?

Odpowiedź: Człowiek odbudowuje to, co zostało rozbite. Ale kiedy z rozbitych części on tworzy duszę, to zaczyna rozumieć, jak to działa, z czego ona się składa, jakie są jej wewnętrzne prawa i właściwości. I to jest już jego osiągnięciem.

Z lekcji w języku rosyjskim, 06.11.2016


Nie potępiać, a zrozumieć

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego Stwórca pozwala na zabójstwa i samobójstwa?

Odpowiedź: Jeżeli człowiek nie może poradzić sobie ze swoim wielkim egoizmem, cierpienia zmuszają go do popełnienia samobójstwa.

Z punktu widzenia Kabały nie ma w tym nic specjalnego, dlatego że przy tym człowiek nigdzie nie ulatuje. Ale on skończył ze swoim obecnym ciężkim życiem i tym odpycha możliwość podniesienia się, naprawienia się, osiągnięcia Wyższego Świata. Dlatego ponownie powraca do tego świata, ale już na innych warunkach.

Nie sądzę, że samobójstwo – to jest prawidłowe rozwiązanie, ale też nie potępiam takich ludzi, ponieważ na pewno znajdują się w bardzo ciężkich stanach. Nie można nikogo winić i osądzać. Należy zawsze starać się zrozumieć innych ludzi.

Komentarz: Ale wszystkie religie bardzo negatywnie odnoszą się do samobójstwa.

Odpowiedź: Wszystkie religie uważają, że człowiek tak czy inaczej powinien naprawić się, że nie ma prawa rozstawać się z życiem, bo teraz ma możliwość osiągnąć cel stworzenia. Kabała również o tym mówi. Ale z drugiej strony, według Kabały człowieka nie można za to potępiać.

Z lekcji w języku rosyjskim, 14.02.2016