Artykuły z kategorii Baal HaSulam

Najtrudniejsze i najprostsze

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaką radę dałby nam dzisiaj Baal HaSulam?

Odpowiedź: Tę samą, co wcześniej – jedność. Nic się nie zmienia.

A jaką radę dawał rabbi Szimon dwa tysiące lat temu, czy Mojżesz – trzy tysiące lat temu? Czy Abraham trzy i pół tysiąca lat temu? Albo Adam 5700 lat temu? Tę samą.

Wszyscy kabaliści przeniknięci są jedą ideą, jednym celem, jednym ruchem. Oni przedstawiają ją w różnych stylach, ale idea jest jedyna – tylko połączenie. Jest to najbardziej złożone i najprostsze.

Z lekcji w języku rosyjskim, 16.10.2016


Wielki dar Baal HaSulama dla przyszłych pokoleń

каббалист Михаэль Лайтман W artykule „Działalność wielkich mędrców” Rabasz pisze: „W wyniku pracy Baal HaSulama nawet zwykły człowiek, który podąża jego drogą, może być godny połączenia ze Stwórcą, jakby był wybitnym znawcą Tory. Podczas, gdy przed nim tylko wielcy znawcy Tory byli godni zjednoczenia z wyższą siłą.”

Taką możliwość otrzymaliśmy dzięki Baal HaSulam’owi, który odkrył dla nas naukę Kabały i przybliżył ją do nas. I widzimy, że postępując zgodnie z jego metodą, naprawdę postępujemy stopniowo zbliżając się do Stwórcy. Zostały tylko małe kroki, aby osiągnąć z Nim pierwszy kontakt.

Działania kabalistów są bardzo wszechstronne. Kabaliści pracowali, aby rozwinąć samą naukę Kabały, jej metodę, a także uczynić z siebie kanał do przekazania nam wyższego światła. Oznacza to, że starali się na wszelkie możliwe sposoby przybliżyć do nas Stwórcę: i z Jego strony do nas, i z naszej strony do Niego.

A Baal HaSulam działał właśnie na rzecz ostatniego pokolenia, aby „nawet zwykły człowiek, który podąża jego drogą, mógł stać się godny połączyć się ze Stwórcą”. Miejmy nadzieję, że my również będziemy mogli to osiągnąć.

Baal HaSulam pisze (list Nr.39): „Wiedz z pewnością, że od czasów ARI do dnia dzisiejszego nie było tego, kto zrozumiałby metodę ARI do korzeni, i oto ja stałem się godny  wcielenia duszy ARI – nie za swoje dobre uczynki, a według wyższej woli. Przede mną samym jest ukryte, dlaczego zostałem wybrany dla tej cudownej duszy, której nie był godny żaden człowiek od czasów jego śmierci, aż po dzisiejszy dzień”.

Cała trudność w nauce Kabały jest w tym, że chociaż wszystkie kabalistyczne książki są dostępne do czytania, to niemożliwe jest je zrozumieć bez szczegółowych wyjaśnień nauczyciela, który stale pracuje nad uczniem rozwijając jego umysł i porządkując jego duszę. Nie należy samodzielnie studiować Kabały, a nawet studiowanie z prawdziwym nauczycielem zajmuje wiele lat.

Uczeń potrzebuje uznanego nauczyciela, który znajduje się w duchowym, który będzie służył mu, jako kanał połączenia z wyższym światłem i organizował każdy jego krok w pracy duchowej tak, jak troszczymy się o niemowlę w naszym świecie. Bez tego rozwój jest niemożliwy, jak niemowlę, które zostało porzucone w lesie.

Jest wielu ludzi, którzy bardzo pragną osiągnąć duchowość i zaczynają się uczyć. Ale jeśli nie mają nauczyciela, to z książek mogą wyciągnąć tylko czysto mechaniczną wiedzę, która w żaden sposób nie przybliży ich do Stwórcy.

Wszakże ta praca jest niezwykle złożona i może być wykonana tylko pod warunkiem ciągłej opieki nauczyciela nad uczniem i uczestnictwa w odpowiedniej grupie. Żal patrzeć, jak ludzie plątają się we wszelkiego rodzaju metodach własnego wymysłu.

Baal HaSulam odciął naukę Kabały od wszystkich wymysłów, aby człowiekowi, który chce zajmować się pracą Stwórcy, było jasne, czy znajduje się na prawidłowej drodze, czy nie. I dlatego istnieją siły, które próbują oddalić ludzi od Baal HaSulama.

Miejmy nadzieję, że pomimo wszystkiego uda się nam rozpowszechnić jego metodę w najszerszy możliwy sposób i dać każdemu człowiekowi możliwość osiągnięcia realizacji i odkrycia swojej duszy.

Rabasz pisze o Baal HaSulam’ie w „Przedmowie do księgi Owoce mądrości”: „Taka dusza zstępuje na świat raz na dziesięć pokoleń”. W rzeczywistości nie możemy uświadomić sobie prawdziwej wysokości jego duszy, jak maleńkie dzieci nie mogą zrozumieć, kim są ojciec i matka i docenić dom, w którym wyrastają – do tego należy najpierw dorosnąć.

Miejmy nadzieję, że dorośniemy i zrozumiemy, kim naprawdę jest nasz nauczyciel, który i dzisiaj służy, jako ogniwo łączące nas z Wyższą siłą. Postaramy się realizować jego metodę. Jest to ta sama metoda ARI i RASZBI. Nie ma innej metody, należy tylko wiedzieć, jak poprawnie ją realizować. I naprawdę można poczuć, że w Baal HaSulama wcieliła się dusza ARI.

Baal HaSulam dokonał wszelkich starań, by sprowadzić naukę Kabały z niebios i przybliżać do nas. Myślał tylko o tym, jak napisać książki, które będą przystępne dla współczesnego pokolenia, i rozpowszechniać je. My nie rozumiemy, jak bardzo ten człowiek poświęcił się, po to żebyśmy za 60-70 lat mogli wziąć te książki i wyciągnąć z nich wszystkie zasady pracy duchowej.

Z rozmowy na posiłku w dniu pamięci Baal HaSulama, 30.09.2017


Dwie inkarnacje wielkiej duszy

 Бааль Сулам Baal HaSulam – największy kabalista naszych czasów.

Bardzo trudno jest mówić o tak wielkim człowieku, dlatego że nie rozumiemy, kto to jest kabalista. On żyje razem z nami i jednocześnie w innym świecie. On naprawdę żyje w dwóch światach.

Kabalista nie jest zdezorientowany. Widzi zarówno Wyższy świat, jak i niższy świat. Ale najważniejszą rzeczą, która go interesuje –  jest ich wzajemne powiązanie: jak można dokonać naprawy w Wyższym świecie, działając ze świata niższego tak, żeby one ponownie zadziałały na niższy świat i on mógłby podnieść się do poziomu Wyższego. To jest zadaniem każdego kabalisty.

Kabalista wychodzi z tego pragnienia, które charakteryzuje go w ogólnym systemie duszy, zwanym „Adamem”. Każdy z nas ma inny korzeń. Nazywa się to „punktem odniesienia” lub „punktem w sercu”. I dlatego każdy odkrywa Wyższy świat na swój sposób.

Ale wszystkie punkty w sercu odkrywają ten system względnie podobnie. Niemniej jednak wszystkim, którzy pisali przed Baal HaSulamem, bardzo trudno było pisać np. komentarze do Księgi Zohar.

A do pojawienia się Księgi Zohar, nikt nie mógł napisać czegoś podobnego do niej, mimo tego, iż  niektórzy kabaliści wiedzieli więcej niż rabbi Szymon. Ale oni nie potrafili wyjaśnić wszystkiego tak, jak on.

Oznacza to, że w Kabale istnieje bardzo dużo takich kryteriów: ty możesz być wielki, duchowo genialny, ale nie możesz nic opisać – nie masz takich zdolności.

Baal HaSulam miał i to, i tamto. To niesamowite! W całej historii Kabały praktycznie nie było kabalisty z takimi umiejętnościami.

Mosze był największym kabalistą i mimo to napisany przez niego Pięcioksiąg jest napisany w taki sposób, takim językiem, że wszyscy interpretują go jak chcą.

A tego, co napisał Ari w swojej pracy „Drzewo Życia”, zupełnie nie można zrozumieć – tutaj konieczne jest poznanie świata duchowego i tylko wtedy staje się jasne, o czym on mówi. W tej książce są przedstawione czysto fizyczne dane, jak w podręczniku fizyki.

Dlatego, kiedy Ari zaczął nauczać to jedynym, kto go docenił był wielki kabalista jego czasów – Ramak. On wysłał do Ari’ego, wszystkich innych uczniów podkreślając, że to jest coś nowego. Ale ani oni, ani on sam do końca swojego życia i tak nie zrozumieli systemu Ari’ego. Przecież Ramak odnosił się do poprzednich dusz, które zstępowały w nasz świat przed Ari’m.

Dlatego Baal HaSulam otwarcie mówi: „Wszystko, co osiągnąłem, osiągnąłem  wskutek tego, że we mnie obłóczyła się dusza Ari’ego” – to znaczy jego kolejna inkarnacja.

Mowa tu nie o ciałach, przecież ich nie ma, podobnie jak naszego świata też nie ma. Istnieją rozdrobnione, rozproszone pragnienia w ogromnej egoistycznej przestrzeni. W tą przestrzeń wplecione są, jak rodzynki w cieście, dążenia do zjednoczenia, do połączenia się ze Stwórcą. Ale my ich nie czujemy, ponieważ znajdujemy się w morzu egoizmu – siedzimy w tym cieście a więc nie czujemy własnego – ego.

Każda „rodzynka”, każdy punkt w sercu ciągle przechodzi wszelkiego rodzaju naprawy.

Baal HaSulam jest konsekwencją tej samej „rodzynki” Ari – tej samej duszy Ari’ego, która kontynuuje swoją pracę. To się nazywa „reinkarnacją”. Oznacza to, że nie jest to odrębna dusza, ale ta sama dusza, która kontynuuje swoją pracę, tylko w innych zewnętrznych warunkach – w innym pokoleniu.

A co oznacza pokolenie? Nie ma tu mowy o tym, co dzieje się z nami, na naszej Ziemi. Kiedy wiele punktów w sercu, zarodków dusz zmienia się cały czas znajdując się na razie jeszcze w niewłaściwym połączeniu, one wyobrażają sobie, że odczuwają nasz świat.

Najważniejsze jest, aby myśleć nie o tym świecie przedstawiającym się nam w pięciu zwierzęcych organach zmysłów, a o tym, co przechodzi przez punkt w sercu.

Pytanie: Czy podczas reinkarnacji duszy zostaje zachowana indywidualność?

Odpowiedź: Dusza działa w różnych okolicznościach zewnętrznych. Ari wniósł „Drzewo Życia” do naszego świata. Następnym razem ten sam Ari zaczął nazywać się Baal HaSulamem i wniósł nam w życie „Nauki Dziesięciu Sfirot”.

Pytanie: To znaczy zajmował tę samą duchową przestrzeń, co i Ari?

Odpowiedź: Jeszcze większą.

Z lekcji w języku rosyjskim, 16.10.2016


Ari – punkt zwrotny z ciemności do światła

каббалист Михаэль Лайтман Ari (Izaak Luria Aszkenazi) „Drzewo Życia“: „Wiedz, że przed początkiem stworzenia było tylko wyższe wszystko sobą zapełniające światło…“

Cel stworzenia – doprowadzić stworzonych do poznania Stwórcy, stopienia się z Nim, do jego poziomu. Cały rozwój człowieka na tym świecie w przeciągu tysięcy lat ma na celu realizację tego zadania.

Było wielu ludzi w historii ludzkości, którzy byli w stanie przejść ze zwierzęcego poziomu na ludzki – począwszy od Adama, „pierwszego człowieka”. Tacy ludzie nazywają się kabalistami i w trakcie wszystkich pokoleń oni pomagali innym dojść do poznania wyższej siły, do wejścia w duchowy świat.

Całe nasze życie na tym świecie wewnątrz egoistycznego pragnienia ma na celu wydostanie się się z niego i wzniesienie się do pragnienia obdarzania, do wyższej egzystencji – wiecznej i nieograniczonej.

Dlatego warto podziękować tym wszystkim ludziom, którzy po osiągnięciu poznania Stwórcy przyłożyli wszelkich starań, aby rozwinąć naukę Kabały, która pomogłaby innym podnieść się na ten sam poziom i przejść przez te same stany w poznaniu wyższej rzeczywistości.

Cały rozwój dzieli się na dwa etapy. Początkowo ma miejsce prosty wzrost i udoskonalenie pragnienia rozkoszowania się. Ale w pewnym momencie pragnienie rozwija się tak dalece, że zaczyna żądać swojej naprawy na pragnienie obdarzania. I ten punkt zwrotny symbolizuje szczególny kabalista, którego nazywali Ari.

Ten posłaniec z góry zrobił dla nas to, czego nie zrobił nikt inny. Nie ma innego człowieka, który wniósłby większy wkład w ogólną naprawę. Począwszy od niego ludzkość wkracza w okres wyzwolenia. Przecież Ari był tym, który odkrył naukę Kabały, metodę naprawy – wziął ją z góry i mógł przekazać nam daleko w dół.

Dlatego tak ważny dla nas jest dzień dzisiejszy- dzień pamięci Ari. Wszystko, co mamy w naszym duchowym życiu, do którego dążymy, inwestując w nie całe swoje życie, w istocie przyszło od wielkiego Ari. Jest to dusza, która symbolizuje punkt zwrotny ze świata ciemności w świat naprawy.

Ari był pierwszym kabalistą, który przyniósł ludziom praktyczną metodę naprawy, łącznie z budową wyższych światów, reinkarnacją dusz, rozprzestrzenianiem światła, rozwojem. On powiązał z tym wyjaśnieniem święta i cytaty z Tory.

Ari stworzył język Kabały, odkrył ją do studiowania, badania i realizacji. Przetłumaczył Kabałę z języka przypowieści i aluzji, który był przyjęty wcześniej wśród kabalistów, na współczesny, ścisły, naukowy język: miar, stopni, „awjut” (głębia pragnienia), „kaszijut” (twardość ekranu) – naukowe terminy.

Po tym Kabała stała się prawdziwą nauką dzięki najwyższemu stopniowi, który on osiagnął, i który pozwolił mu dotrzeć do całego wyższego świata.

Dlatego zaczyna on swoją opowieść od czterech etapów prostego światła, ze wszystkimi szczegółami. Cała budowa wszechświata, której naucza nauka Kabały, przyszła od Ari. Baal HaSulam pisze, że osiągnął on swoje duchowe poznanie poprzez włączenie w siebie („zarodka”) duszy Ari. Dzięki tej szczególnej duszy Baal HaSulam dokonał swoich odkryć i kontynuował dzieło Ari.

Z lekcji w dniu pamięci Ari, 27.07.2017


Pojąć wielkość natury

Gdybyśmy potrafili pojąć rzeczywistą wielkość natury, byłoby nam bardzo łatwo zrezygnować z naszego egoizmu i stać się takimi samymi oddającymi i kochającymi, jak ona. Trudność polega na tym, że ocena wielkości natury, rodzącej wszystko i wszystkim zarządzającej, zależy nie od samego człowieka, a od jego otoczenia. Jeśli jego otoczenie przenika wielkością sił przyrody, czuje on w sobie dość sił, aby pokonać swój egoizm.

Ale kiedy widzi, jak jego otoczenie lekkomyślnie odnosi się do niej, jej praw i celu doprowadzenia człowieka do podobieństwa do niej – on także zaniedbuje tę wiedzę i przestaje odczuwać ją jako ważną, a następnie w ogóle przestaje ją odczuwać.

Dlatego otrzymanie wielkości celu (osiągnięcie podobieństwa do natury we właściwościach darowania i miłości) od otoczenia jest niezbędnym warunkiem wzniesienia. Z tego powodu człowiek musi:

– zawsze przysłuchiwać się i ze wszech miar cenić otoczenie – dlatego powinien odczuwać siebie najmniejszym ze wszystkich przyjaciół, ponieważ tylko mały otrzymuje od większego

– dążyć do powiększenia otoczenia ilościowo lub jakościowo w swoich oczach, żeby być pod wrażeniem jego wielkości celu – dlatego powinien wychwalać zalety przyjaciół i czcić ich jako największych w pokoleniu. Wtedy otoczenie będzie oddziaływać jako wielkie, ponieważ jakość jest ważniejsza od ilości. 

(z artykułu Baal HaSulama „Artykuł na zakończenie Księgi Zohar”)


Marzenie Baal HaSulama

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co mógłby  zrobić Baal HaSulam, ostrzegając przed niebezpieczeństwem nazizmu i wojny światowej, żeby usunąć to zagrożenie? Czy mógł w jakiś sposób wpłynąć na wydarzenia?

Odpowiedź: Baal HaSulam mógł  przewieźć  ze sobą z Polski do Izraela bardzo silną żydowską społeczność, w której był liderem. Był on sędzią w Warszawie – było to bardzo zaszczytne stanowisko.

Chciał przewieźć 300 rodzin i już zostali  znalezieni sponsorzy, którzy chcieli kupić  dla nich prefabrykowane domy. Chciał przyjechać z nimi do Izraela i zorganizować  kibuc, wiejską osadę, i nauczać ich nauki zjednoczenia. To było jego marzeniem.

Jeśli w tym czasie 300 rodzin  zjednoczyło by się wokół Baal HaSulama,  na pewno osiągneliby Koniec naprawy.

Pytanie: I wtedy nie wydarzyłaby się katastrofa Holocaust?

Odpowiedź: Oczywiście, że nie! Niemcy poszliby  zupełnie inną drogą. Hitler nigdy by nie wygrał, ogólnie rzecz biorąc  nie trzeba byłoby zmieniać byłego kanclerza.

Z lekcji na temat „Dzień pamięci o Katastrofie i heroizmie”, 28.04.2014


Kabaliści o narodzie Izraela i narodach świata, cz. 7

 Бааль СуламMisja narodu Izraela

Powinniśmy wywyższyć w naszych oczach kabałę – metodykę naprawy świata – ponad inne sprawy ludzkości. W rezultacie jej ważność przejawi się także w narodach świata i one uświadomią sobie ważność Izraela i jego rolę na świecie.

Wtedy spełni się to, co zastało powiedziane: „I wszystkie narody wezmą Izrael i przyprowadzą do jego miejsca; i dom Izraela przyjmie je (te narody) w dziedzictwo na ziemi Stwórcy”, jak powiedziano: „I przyniosą synów Twoich w pole i córki Twoje na barkach”.

I to się spełni, jak przepowiada księga Zohar: „Mocą tej księgi wyjdą z niewoli dzięki łasce Stwórcy”. Niech będzie do tego pragnienie. Amen!

Baal HaSulam, „Wstęp do księgi Zohar”, p. 71

Póki egoizm panuje wśród narodów, również synowie Izraela nie mogą naprawić siebie w miłości do bliźniego. Przecież tylko pokój na całym świecie jest naczyniem, pozwalającym otrzymać światło.

Baal HaSulam, „Pokój”


Kabaliści o narodzie Izraela i narodach świata, cz. 6

 Бааль СуламMisja narodu Izraela

Koniec naprawy świata nastąpi wtedy, gdy wszyscy zjednoczą się w dążeniu do Stwórcy i On objawi się wszystkim narodom jako jedyna zarządzająca siła, i wszystkie narody świata wypełnią się wiedzą o Stwórcy i skierują się do Niego. A rolą narodu Izraela jest przygotowanie świata do tego stanu.

Baal HaSulam, „Wzajemne poręczenie”, p. 20

Każda naprawa, wykonana przez każdego z narodu Izraela, służy jako bodziec do duchowego rozwoju całej ludzkości. Właśnie poprzez taką stopniową naprawę cała ludzkość osiągnie pożądany stan.

Baal HaSulam, „Wzajemne poręczenie”, p. 20


Kabaliści o narodzie Izraela i narodach świata, cz. 5

 Бааль СуламMisja narodu Izraela

Od Stwórcy ciągnie się gałąź do narodu Izraela wybranego dla roli naprawiającego, prowadzącego do celu stworzenia. Dlatego są w nim zadatki, które muszą się rozwijać, póki naród nie osiągnie swojej naprawy i nie posunie wszystkie narody naprzód do osiągnięcia celu stworzenia – zlania się wszystkich ze Stwórcą.

Od narodu Izraela idzie gałąź do narodów świata. W nich nie zostały założone właściwości stopniowej naprawy – przeciwnie, narody te są w stanie otrzymać naprawę naraz, w całej jej pełni.

Baal HaSulam, „Szofar Masziacha”

Rolą narodu Izraela jest doskonalenie świata do przyjęcia przez niego metodyki naprawy, tak jak wykonał ten warunek naród Izraela przy otrzymaniu Tory.

Baal HaSulam, „Wzajemne poręczenie”, p. 21

Kabała musi dać narodom to, ze względu na co dali oni nam możliwość powrotu do naszej ziemi – metodykę osiągnięcia sprawiedliwości i pokoju. Tę naukę posiadamy tylko my.

Baal HaSulam, „Ostatnie pokolenie”, cz. 1


Kabaliści o narodzie Izraela i narodach świata, cz. 4

 Бааль СуламMisja narodu Izraela

Gdy synowie Izraela uzyskają doskonałość, wypłynie ona od nich do wszystkich narodów świata „[…] i ziemia będzie wypełniona wiedzą o Stwórcy” „[…] i przyjdą wszystkie narody do Stwórcy i dóbr Jego”.

Baal HaSulam, „Wprowadzenie do Panim Meirot”, p. 4

Aby wszyscy ludzie byli w stanie osiągnąć miłość do bliźniego, co jest stopniem prowadzącym do celu stworzenia, zlania się ze Stwórcą – powierzono narodowi Izraela, poprzez realizację kabały, doskonalenie siebie i całej ludzkości.

Baal HaSulam, „Wzajemne poręczenie”, p. 20

Naród Izraela był naprawiany w przeszłości i dlatego stał się przewodnikiem światła naprawy dla całej ludzkości, gdy osiągnie zrozumienie błogości i spokoju, znajdujących się w miłości do bliźniego. Wtedy zrozumieją konieczność naprawy swojej natury, przyjmą na siebie metodykę naprawy kabałę, naprawią siebie i zetrą egoizm z oblicza ziemi.

Baal HaSulam, „Wzajemne poręczenie”, p. 24