Artykuły z kategorii

W polu duchowej informacji

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Zajmuję się Kabałą od trzech lat, oglądam Pana codzienne lekcje i wieczorny Zohar. Czy z powodu braku grupy powinienem przestać zajmować się tym?

Odpowiedź: W żadnym wypadku nie przestawać. Człowiek powinien być maksymalnie związany z nami – jeśli to możliwe, poprzez grupę; jeśli nie, to bez grupy. Ale stopniowo poczujesz więź z nami.

Jest to kumulatywny proces, akumulujący się w człowieku. W końcu człowiek zaczyna odczuwać, rozumieć to, co dzieje się w nim i w głębi świata. Wszystko to działa.

Pytanie: Jeśli oglądam lekcję z zapisu, to czy otrzymam od Pana cząsteczkę światła?

Odpowiedź: Tak. Otrzymasz i nie tylko cząsteczkę światła. Podczas porannej lekcji przepływa między nami ogromne pole informacji i ten, kto jest na nie prawidłowo nastrojony może dosłownie jak ptak wzbijać się na wstępującym prądzie powietrza.

Oglądaj lekcje z nagrania/zapisu lub na żywo, bądź razem z nami.

Z lekcji w języku rosyjskim, 01.04.2018


Nie rozkoszować się kosztem innych

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co to znaczy nie rozkoszować się kosztem innych?

Odpowiedź: Nie rozkoszować się kosztem innych można tylko wtedy, jeśli zacznę myśleć o nich zamiast o sobie. Jest to możliwe tylko w grupie, kiedy przyciągamy wyższe światło, które przeprowadza w nas korektę. Widzimy jak się zmieniamy, jak ważne jest dla nas myślenie o innych, dlatego że przez to przybliżamy się do stanu Stwórcy.

Chcę osiągnąć Jego poziom. Jest to poziom całkowitego obdarzania, pełnej miłości, absolutnego napełniania innych, tak samo jak Stwórca emanuje wszystko w stosunku do nas. Ale przy tym ja osiągam wieczność, doskonałość, wejście w nową przestrzeń. Przy czym to znajduje się zupełnie wyraźnie przede mną.

Z lekcji w języku rosyjskim, 05.08.2018


Skąd bierze początek historia Kabały?

каббалист Михаэль Лайтман 5777 lat temu na świecie pojawił się pierwszy człowiek, który odkrył wyższą naturę – Adam. Od niego zaczynamy liczyć historię Kabały.

Adam zastanawiał się nad sensem życia, zaczął szukać, skąd wszystko pochodzi, i ujawnił, że w świecie istnieje tylko jedna siła, która porusza całym wszechświatem.

Tę pozytywną siłę można nazwać Stwórcą, ponieważ ona naprawdę tworzy i buduje. Nie ma ona ani ciała, ani wagi, ani objętości, niczego, co jak nam się wydaje my posiadamy. Przecież to, co mamy i widzimy w naszym świecie jest czystą iluzją, która powstaje w naszych umysłach i w naszych odczuciach.

Tak więc 5777 lat temu pojawił się człowiek, który odkrył tę właściwość świata. Adam jest nazywany „Pierwszym Człowiekiem”, ponieważ był pierwszym, który poznał istotę świata. Opowiedział on o tym w książce „Tajny Anioł” („Raziel a-Malach”). Ta mała książeczka, która zajmuje zaledwie kilka stron, dotarła do naszych czasów.

Następna książka o Kabale została napisana w Starożytnym Babilonie przez Abrahama. Ale między Adamem i Abrahamem minęło 20 pokoleń kabalistów, którzy odkrywali duchowy świat zgodnie z metodą odkrytą przez Adama, a następnie przekazaną przez niego swoim uczniom. W przeciągu wieków ta wiedza była stopniowo uzupełniana. Tak powstała metoda poznania Wyższego świata.

Z lekcji w języku rosyjskim, 23.07.2017


Co oznacza „naprawiać świat”?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Mówi Pan, że jeśli ja się naprawię, to będę postrzegał cały świat jako skorygowany. Dlaczego więc potrzeba tak wielu kabalistów, aby naprawić świat, przecież on jest we mnie?

Odpowiedź: Naprawić świat – to znaczy naprawić siebie. Przecież ty nie znajdujesz się w wielkim świecie i ludzie, których widzisz nie istnieją bez powodu – są to części twojej duszy.

Dlatego oprócz ciebie i Stwórcy nie istnieje nikt. I wszystko, co widzisz: nieożywione, roślinne, zwierzęce, ludzkie – to jesteś ty sam, to znaczy są to części twojej duszy! Łącząc je w sobie odnajdziesz absolutną jedność ze Stwórcą. I to jest twoja całkowita korekta.

Z lekcji w języku rosyjskim, 19.08.2018


Pożegnanie z Europą

Jeszcze jest tutaj, ale zatraciła coś na zawsze i wszyscy to odczuwamy. Zestarzała Europa potknęła się o to, co kiedyś tchnęło w nią życie.

2018-12-17_proshhanie-s-evropoj

Stary Świat pogrążony jest w sprzecznościach. Przysięgając wierność demokracji, podporządkowuje się urzędnikom brukselskim, których nikt nie wybierał. Wywyższa równość, ale dywidendy trafiają do Niemiec. Schronienie daje imigrantom nieuznającym jego wartości. Przyjaźni się z Iranem i kłóci się z Ameryką.

Nie może skoordynować wspólnego budżetu. Popiera pluralizm, ale „populistami” nazywa wszystkich niezgadzających się z neoliberalnym kierunkiem. W toku jest jawna propaganda i nowomowa. Ludność została oszukana, ale to nie pomaga. Lokomotywy zwalniają bieg, południe okazuje nieposłuszeństwo, wschód upiera się. Anglia już sama nie wie, co jest lepsze: odejść czy pozostać.

Tak kończy się wielka era. Nadchodzą nowe czasy i Europa po raz pierwszy od tysiącleci absolutnie nie jest na nie gotowa.

Patrząc z boku na jej konwulsje, niektórzy wolą bagatelizować ich znaczenie. Inni ironizują, wyśmiewają się, drwią. Trudno jest nam podnieść głowę i zobaczyć prawdziwy sens wydarzeń.

A w rzeczywistości to nie Unia Europejska grzęźnie w wewnętrznych konfliktach. To europejski duch, ognisko cywilizacji, ideologiczna awangarda ludzkości gaśnie na gruzach swojej potęgi.

Europa nie jest już centrum świata – jest raczej centrum migracji. Przegrywa z tymi, których kiedyś pokonała: Chinami, Indiami, Azją, jako całością. Trump zagania ją w kąt. Jej elity i rządy zdradzają swoje narody. Zaczynają rządzić nią „goście”.

Upadek Europy jest rozpadem odwiecznych podwalin. Fundament, na którym opiera się współczesny świat uległ rozłamowi. Przecież Europa była źródłem kultury od tysięcy lat, jeszcze od czasów starożytnego Rzymu. Wielu, i my także, czerpaliśmy z niej.

Filozofia, religia, światopogląd, nauka, edukacja, podejście do życia, postęp – wszystko zaczęło się stąd, wyszło stąd, rozprzestrzeniło się na inne kontynenty i kraje, co prawda poprzez kolonializm, ale wielokrotnie wzrosło na różnych terenach… Ale teraz więdnie, usycha.

Wewnętrzna, transcendentalna podstawa ustanowiona w naszych genach wyczerpuje się. Wszyscy pochodzimy z Europy nawet, jeśli nigdy tam nie byliśmy. Tracąc ją, tracimy część siebie.

Więcej niż kontynent

Na czym bazuje Europa przez 2000 już lat? Co tchnęło w nią życie, dawało jej siły?

Jeśli przeniknąć wewnątrz, w samo jej serce, znajdziemy tam żydowskie dziedzictwo, zapożyczone kiedyś i przekształcone zgodnie z nakazami czasu i ludzkiego jestestwa.

Nieprzypadkowo okres formowania się Europy nazywany jest dziś judeo-chrześcijańskim, chociaż myląca jest ta definicja. Jeśli usunąć wszystkie zasłony, to początkowy impuls w sensie ideologicznym i koncepcyjnym, Europa otrzymała od Kabały.

„Platon i jego poprzednicy przywłaszczyli sobie zewnętrzną otoczkę nauki Kabały, poświęcając wiele czasu uczniom proroków. Ukradli podstawy nauki Kabały i ubrali w szaty, które nie należały do nich“.

Tak pisze kabalista ubiegłego stulecia – Baal HaSulam.

„Mój nauczyciel Pitagoras, ojciec filozofii, przejął swoją naukę od kabalistów. Jako pierwszy przetłumaczył nieznane współczesnym mu ludziom słowo kabała, na język grecki – jako filozofia”.

Zostało to powiedziane przez słynnego niemieckiego naukowca i humanistę Johanna Reuchlinga, który żył pięćset lat temu.

Powtarza je Rajmund Llull, pisarz i badacz XIII wieku:

„Nauki takie jak teologia, filozofia i matematyka, czerpią z niej (Kabały) swoje zasady i korzenie. Dlatego też wszystkie te nauki są podporządkowane tej mądrości, a ich zasady i reguły są podporządkowane jej zasadom i regułom; i dlatego ich argumentacja bez niej nie jest wystarczająca“.

Nie tylko religia, ale sam rdzeń, sama istota zachodniej cywilizacji narodziła się w okresie, gdy kabalistyczne nauczanie zetknęło się z jej zalążkiem. Kontakt ten stał się katalizatorem nowej ery, nowego świata, w którym żyjemy. Europa jednoczyła się i rozpadała, upadała i podnosiła się, ale nieustannie dążyła do przodu, rwała się w przyszłość, walczyła, nie zadowalała się tym, co osiągnęła.

Jej pionierski duch zadziwiał inne narody i podporządkowywał je sobie. Tak, był okrutny, nienasycony, ale porywał wszystkich za sobą. Ameryka też jest jego pomysłem. Chociaż Europa przyjęła od kabalistów jedynie iskrę, i nawet ją przeinaczyła, ale nawet taka iskierka wystarczyła na długi czas i bezprecedensowy wzrost.

Europejczycy w epoce renesansu na nowo przemyśleli swoje podstawy i odkryli, że ich korzeń leży w Kabale. Piszą o tym w prostym tekście założyciele europejskiego renesansu. Włoski uczony Giovanni Pico della Mirandola, który specjalnie studiował hebrajski, aby zbadać kabalistyczne źródła, przyznaje:

„Prawdziwa interpretacja Prawa, która została objawiona Mojżeszowi… nazywa się Kabałą”.

Faktycznie, filozofowie neoplatońscy założyli w tamtych czasach szkołę kabalistyczną. Jak powiedział współczesny naukowiec Jeffrey Satinover, oni „poddali Kabałę skrupulatnym badaniom. Część z nich studiowała ją potajemnie, a część jawnie. Niektórzy nawet zapłacili życiem za te wysiłki”. Niestety, ich odwaga i naukowa uczciwość nie zostały docenione, ani przez Europejczyków, ani przez naród żydowski.

Tak czy inaczej, Europa przeszła długą drogę, na której towarzyszyli jej przez cały czas Żydzi. Wymiana potencjałami trwała wieki. A potem, z pierwszymi przebłyskami liberalnych wolności, udział żydowski przybrał ogromne wymiary.

„Podobnie jak słońce, Izrael kroczy po Europie: wszędzie, gdzie on świeci, z ziemi wzrasta nowe życie; a tam, skąd on odchodzi, wszystko więdnie”.

Tak twierdził Werner Sombart, niemiecki ekonomista i jeden z czołowych socjologów europejskich początku XX wieku.

Jednak nic nie trwa wiecznie. Nasz czas stał się dla Europy nie tylko etapem przejściowym – on wieńczy jej osiągnięcia i pisze epilog. Tak, jeszcze żyjemy w tym „eposie”, ale kontynuacji nie będzie. Będzie coś innego.

Jak dokładnie przebiegnie ten proces? Nowa era znów zależy od nas – od narodu Izraela. Co zrobić, wszystko na tym świecie „związane” jest z Żydami.

Żydowska podstawa

„Zawsze potrzebujemy solidarności z Izraelem” – powiedział czeski prezydent Milos Zeman, przemawiając do parlamentarzystów w Knesecie. „Zdradzając Izrael, zdradzamy samych siebie”.

Dopiero, co wydawało się, że Europa była na szczycie, na granicy doskonałości, u progu całkowitej jedności, jednak już po kilku latach została zmuszona przemyśleć przyczynę swego fiaska. I podświadomie ta refleksja prowadzi ją do nas – do tych, od których wszystko się zaczęło.

Jednak zwolenników Zemana jest zbyt mało. Podobnie jak tysiące lat temu, Europejczycy nie są świadomi pochodzenia swojej cywilizacji, nie rozumieją roli żydowskiego dziedzictwa i… nie lubią Żydów. Na całym Starym Świecie wzrastają antysemickie nastroje.

Groźby stale rosną, przy czym pochodzą nie tylko od muzułmanów. Co dotyczy polityki europejskiej w stosunku do Izraela, jedno można powiedzieć na jej obronę – to jeszcze nie jest BDS.

Jak Zeman Powiedzmy otwarcie: Europa stopniowo dochodzi do tradycyjnego wniosku, że jej problemom jesteśmy winni my. Pewnego dnia powie to głośno, bez wahania, i stworzy warunki do nowego Holocaustu.

Co jesteśmy jej winni? Dlaczego wszystko się powtarza? Czy można temu zapobiec?

Tak, odpowiada nauka Kabały. Można i powinno się. W naszej historii, dwa tysiące lat temu doświadczyliśmy poważnego duchowego upadku i dlatego nie mogliśmy dać Europie głównej rzeczy – zrozumienia tego, co to jest prawdziwa jedność. Europa stale rozumiała nasze przesłanie o niej w niewłaściwy sposób, przekręcała, wykorzystywała ze szkodą dla siebie samej. Unia Europejska, która przechodzi obecnie przez świadomość własnego zła, nie jest wyjątkiem.

Tak więc, zanim na Żydów ponownie skierują palec, konieczne jest podjęcie działań.

Nie, my nie możemy wyjaśnić Europejczykom, że oni się mylą. Patrząc na nas, oni odczuwają wewnętrzną słuszność, która jednoznacznie wskazuje na to, że Żydzi są winni „z definicji“, z faktu swojego żydostwa. Jest to zakorzenione w podświadomości, w ogólnym duchowym bagażu pokoleń. Cała historia europejska jest przesiąknięta tą nienawiścią. Zawiedliśmy ich i chociaż oni nie rozumieją jak i w czym, ale słuchać nas nie będą.

Jednak możemy pokazać im to, czego naprawdę potrzebują – powszechną jedność ludzkości bez przegranych. Prawdziwy dobrobyt bez liczenia na naiwność. Kiedy narody zobaczą to na własne oczy, osądzenie w ich sercach zostanie zastąpione przez nadzieję. Oni poczują, że opłaca się trzymać z nami, iść za nami. Dlatego, że posiadamy duchową podstawę z pomocą, której wszyscy będą zbawieni.

Tak, my sami jeszcze nie jesteśmy świadomi tej możliwości, którą oferuje Kabała. Przez dwa tysiące lat zupełnie o niej zapomnieliśmy. Cóż, przyszedł czas, aby przypomnieć sobie. Wszakże to nie jest tylko nauka, to jest to, co nas łączy w jedność, to jest nasza podstawa, w przeciwieństwie do europejskiej – niezachwiana. Dzięki niej odrodzimy się i zajmiemy swoje miejsce w świecie. Dzięki niej rozstanie ze starą Europą stanie się prologiem do prawdziwej jedności.


Wejście na duchową drabinę

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy może Pan mnie nauczyć prawidłowo pragnąć, aby Stwórca był zadowolony, i żebym ja nie cierpiał?

Odpowiedź: W tym celu musisz połączyć się z grupą, słuchać praktycznych zajęć. To poważna praca. Ten, kto chce zrozumieć, na czym polega metoda powinien mniej lub bardziej systematycznie uczestniczyć w lekcjach.

Teraz zaczynamy zajęcia z praktycznego wejścia na duchową drabinę. Oczywiście, to nie jest dla nowych, ale mimo wszystko możesz spróbować, nikt cię nie ogranicza.

Chodzi o poznanie Wyższego świata w jego 125-ciu stopniach. To jest już prawdziwa praktyczna Kabała.

Radzę ci zacząć przepracowywać z nami materiał. Jest to skomplikowane tylko, żeby się z nim zgodzić i realizować go. Ale w ogóle, słuchanie go nie jest już takie trudne. Słuchaj. Światło będzie działać, a ty zaczniesz powoli podnosić się razem z nami.

Z lekcji w języku rosyjskim, 15.07.2018


W uczeniu się Kabały nie ma hierarchii

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Metoda kabalistyczna jest unikalna, dlatego że nie ma w niej hierarchii studentów. Zaprasza Pan nowych studentów do studiowania razem z tymi, którzy uczą się przez 25 lat. Czy naprawdę nie ma między nimi żadnej różnicy?

Odpowiedź: Biorę przykład z mojego nauczyciela. Kiedy przychodził nowy, on mówił: „Usiądź i słuchaj razem z wszystkimi“. Na nasze uwagi, że on niczego nie zrozumie, Rabasz odpowiadał: „To nie ma znaczenia, ponieważ światło będzie działać na niego”.

Człowiek przychodzi z pragnieniem, aby zrozumieć, znaleźć, poznać sens życia. Kiedy zajmujemy się w praktyce, to jego pragnienie w połączeniu z naszymi przywołuje na niego pole otaczającego światła, które zaczyna go czyścić i rozwijać.

W weteranach będzie przejawiać się wewnętrzne światło, a w nowych – zewnętrzne, otaczające światło, i dlatego on będzie się rozwijał. Wszystko zależy od pragnienia.

Z lekcji w języku rosyjskim, 15.07.2018


Nie anulować, a naprawiać

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Słyszałam, że w ludzkich relacjach nie stworzono nic złego, że one nie potrzebują zmiany, ale naprawy.

Odpowiedź: Wręcz przeciwnie, istnieje wiele złego w ludzkich stosunkach. Niemniej jednak niczego z tego, co istnieje na świecie, nie powinniśmy anulować, usuwać, unicestwiać. Musimy tylko naprawić swój egoizm, swój stosunek do świata.

Pytanie: Proszę wyjaśnić, w co zamienia się na przykład pragnienie zabijać po naprawie?

Odpowiedź: W pragnienie zabić swój egoizm. Wszystko odbywa się tylko w tobie w stosunku do innych. Wszystko złe kieruje się przeciwko swojemu egoizmowi, a wszystko co dobre – dla innych.

Jest to przeciwieństwem tego, co dzisiaj ma każdy z nas, dlatego że wyższy świat jest całkowicie przeciwstawny do naszego.

Z lekcji w języku rosyjskim, 11.06.2017


Międzynarodowy wirtualny kongres 15-16.12.18

15-16 grudnia przeprowadziliśmy drugi międzynarodowy wirtualny kongres kabalistyczny.

Ponad 3500 studentów, w 180 ośrodkach edukacyjnych, a także tysiące mężczyzn i kobiet z całego świata podłączyło się indywidualnie, żeby odkryć moc zjednoczenia na nowym poziomie.


Czy można wpływać na Wyższy świat z naszego świata?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy równoległe światy są ze sobą powiązane? Czy mogą one na siebie wpływać?

Odpowiedź: Wpływać z naszego świata na Wyższy świat może tylko człowiek, który znajduje się w grupie i w połączeniu z przyjaciółmi. Stopniowo pobudzając i wzmacniając to połączenie, wpływa nim na Wyższy świat.

Tylko dobry związek między nami wpływa na nas, kiedy przebywając na poziomie naszego świata, chcemy upodobnić się do Wyższego świata, dlatego że to połączenie jest już duchowe ogólnie rzecz biorąc.

Wszystko inne w naszym świecie jest absolutnie materialne i nie ma nic wspólnego z duchowym. W rzeczywistości nasz świat nie istnieje, a tylko tak nam się przedstawia w naszych narządach percepcji. W tym sensie jest on absolutnie złudny, iluzoryczny.

Z lekcji w języku rosyjskim, 19.08.2018