Artykuły z kategorii

Nauczać połączenia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaka jest rola kabalistów, jako psychologów, w złożonym łańcuchu postrzegania rzeczywistości?

Odpowiedź: Kabaliści powinni nauczać ludzi jednoczenia się. W tym celu tworzymy dziesiątki i dajemy praktyczny przykład połączenia.

Pytanie: Jakie cechy powinien posiadać człowiek, by nauczać tego innych?

Odpowiedź: On sam musi aktywnie uczestniczyć w połączeniu, uczyć się na własnej praktyce, i wtedy może nauczać tego innych. Kabała – to najbardziej praktyczna nauka.

Z lekcji w języku rosyjskim, 11.12.2016


Purim – wezwanie do jedności

каббалист Михаэль Лайтман Purim – jest to wielkie święto wyzwolenia, święto wyjścia z wygnania.

Nauka Kabały wyjaśnia nam historię rozwoju ludzkości, począwszy od Adama i dalej. Przed nim też istnieli ludzie i cywilizacje, ale Adam reprezentuje początek nowej historii – historii duchowego rozwoju ludzkości.

On jako pierwszy poczuł, że ​​żyje nie tylko po to, żeby istnieć na płaszczyźnie naszego świata, a żeby wznieść się z tego świata na następny poziom – w świat duchowy i w przeciągu tego życia przekształcić się w zupełnie inną istotę – w Adama.

Adam („edame”) w tłumaczeniu z hebrajskiego oznacza „podobny do Stwórcy”, istniejący w innych koordynatach, w innym wymiarze. Ponieważ on jako pierwszy odkrył możliwość wzniesienia się ze zwierzęcego stanu na poziom „Człowieka” – poziom podobieństwa do Stwórcy, nazywany jest „Adam“.

Jednak realizować podobieństwo do wyższej siły, wznieść się po stopniach nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej natury do poziomu „człowieka”, poczuć siebie w nowym wymiarze, mógł tylko Abraham. Wydarzyło się to 20 pokoleń po Adamie.

Dlaczego udało się to Abrahamowi? Dlatego że niewielka liczba ludzi, zamieszkująca w tym czasie Starożytny Babilon, nagle znalazła się w egoistycznym impasie.

Dobre relacje między Babilończykami, żyjącymi jak jedna rodzina, nagle zmieniły się na niedowierzanie, kradzieże, brutalne traktowanie siebie nawzajem – takie egoistyczne relacje, przez które nie wiedzieli, gdzie się udać. I pomyśleli: „Musimy wznieść się do Nieba i odkryć, dlaczego i co dzieje się z nami.”

W tym czasie w Starożytnym Babilonie wyróżniały się dwie wiodące osobistości z różnymi punktami widzenia: ideolog i uczony swojego pokolenia Abraham i babiloński król Nimrod.

Według ideologii Abrahama ludzkość istnieje po to, żeby zjednoczyć się nad swoim egoizmem, który oddziela ludzi od siebie nawzajem. Jednocząc się, mogą oni osiągnąć następny stopień swojego rozwoju.

Egoizm specjalnie wpędza ich w ślepy zaułek, żeby nie poddawali się jemu, bo w przeciwnym razie ego doprowadzi ich do wzajemnego zniszczenia. Oni nie mają innego wyboru, jak po prostu połączyć się ponad nim. Ponadto w naturze istnieje taka siła, którą można przyciągnąć, aby pomogła im to zrobić.

Nimrod jednak uważał, że należy pójść inną drogą: rozproszyć się po całej Ziemi, jak rodzina, która ​​nie może dogadać się miedzy sobą. Że należy cicho, spokojnie rozejść się i wtedy wszystkim będzie dobrze.

Tysiące ludzi poszło za Nimrodem i tylko niewielka część – za Abrahamem. Jak pisze znany historyk Józef Flawiusz, Babilończycy rozproszyli się po całym świecie i zaczęli osiedlać się w Indiach, Chinach, Afryce, Rosji i Europie. W przyszłości z nich wykształciły się narody, dające początek obecnej światowej cywilizacji.

I Abraham zebrał swoich zwolenników, którzy zgodzili się z nim, zrozumieli jego światopogląd i poszli za nim do ziemi Kanaan, miejsca współczesnego Izraela.

Narody, rozproszone po całej Ziemi, zaczęły się nazywać według swojego pochodzenia, rodziny, klanu albo według miejsca ich osiedlenia: Niemcy, Rosjanie itd. A zwolennicy Abrahama zaczęli nazywać siebie „Izrael” – „prosto do Stwórcy” („isra” – prosto, „El” – Stwórca). Oznacza to, że byli oni ukierunkowani bezpośrednio na wyższą siłę, wyższy program natury, łączący i zbierający wszystko razem.

Grupa Abrahama składała się z przedstawicieli różnych społeczności, którzy poczuli, że jego idea jest prawidłowa i dołączyli do niego. W ten sposób utworzył się naród, który został zebrany na podstawie wspólnej idei. W tym była różnica między Żydami i innymi narodami.

Naśladowcami Abrahama byli Izaak, Jakub, Józef, którzy stanowili następne stopnie rozwoju tej grupy – stopnie coraz większego zjednoczenia.

Stopniowo grupa, która wyszła z Abrahamem z Babilonu, znalazła się w silniejszych sprzecznościach między sobą, zwanych „egipskim wygnaniem”. Należy zauważyć, że mowa jest o historycznych wydarzeniach w świetle duchowych działań, dlatego nazywamy geograficzne i historyczne kategorie w zależności od ich stanu duchowego.

Powiedziano, że w ziemi Izraela rozpoczął się wielki głód i Żydzi pojechali do Egiptu. Oznacza to, że w narodzie powstał duchowy głód, spowodowany niezgodą i osłabieniem więzi między sobą. Thomas Mann w książce „Józef i jego bracia” dobrze opisuje wszystkie wewnętrzne,ideologiczne kontrowersje między synami Jakuba.

Stan „Egipt” („Micraim”) oznacza „koncentrację zła” („mic ra”). W nim Żydzi doświadczyli ogromnej władzy egoizmu, który nazwany jest „faraon” i starali się od niego oderwać.

Zdecydowali, że nie mogą pozostawać w stanie wzajemnej wrogości, nienawiści, władzy faraona (egoizmu), ponieważ on nie daje im możliwości zbliżyć się do siebie. Zdając sobie sprawę, że upadli nawet z tego małego duchowego poziomu, w którym znajdowali się wcześniej, zrozumieli, że nie mają innego wyjścia, jak uciec ze stanu „Egiptu”. To miało miejsce w nocy, w ciemności, pośpiechu.

Ale wcześniej przeszli dziesięć plag egipskich, które odczuwali na sobie, uwalniając się z ich pomocą od władzy egoizmu, od władzy faraona.

Wychodząc z Egiptu, tj. ze wzajemnej wrogości, stopniowo konsolidowali się między sobą i doszli do stanu „góra Synaj”, od słowa „syna” – „nienawiść“. Aby dotrzeć do Stwórcy, muszą wznieść się nad nią.

W narodzie Izraela istnieje właściwość, nazywająca się Mosze, od słowa „moszech” – „wyciągać”), która jest uosobieniem ich niewielkiego zjednoczenia między sobą, które wyciąga ich z Egiptu i może wznieść ich ponad nienawiść, zjednoczyć ich ze Stwórcą i otrzymać od Niego metodę  dalszego kształtowania narodu. Metoda ta nazywa się „Tora”.

Tora – to światło, naprawiające egoizm całej masy ludzi i tworzące z niego jedno jedyne pragnienie, które nie będzie już związane z niezgodą, nienawiścią i wzajemnymi pretensjami, a z dążeniem do zbudowania nad nimi dobrych relacji.

Kiedy relacje ludzi stają się jednolite, równe i wszystkie poprzednie pragnienia mieszają się ze sobą, tworząc jedno jedyne wspólne pragnienie, w którym nie jeden człowiek oddaje i kocha innego, a wszyscy razem, wzajemnie – wtedy to jedno pragnienie we wzajemnej miłości kieruje się do wyższego stanu – Stwórcy, to jest do Natury. Stwórca („Elokim”) oznacza wyższą siłę, wyższą  właściwość i wyższą władze.

Tak one dążą do darowania wyższej sile, do miłości do niej, wzajemnego połączenia z nią i osiągają ten stan. Teraz oni już nazywają się „naród Izraela” i zaczynają czuć następny poziom swojej egzystencji, wznosząc się z poziomu nieożywionej, roślinnej i zwierzęcej materii na poziom Stwórcy, poziom wyższej siły natury, która jest przed nami ukryta.

Przechodzą barierę ukrycia, odkrywają świat duchowy i zaczynają odczuwać go tak realistycznie, żyć w nim na nowym poziomie, że istnienie ciała już nie odgrywa dla nich roli. Ponieważ ciało – jest to zwierzęca substancja i dla człowieka nie ma znaczenia, czy ono umiera, czy też nie, ponieważ na tym poziomie istnieje on w wiecznym, doskonałym stanie.

Dzisiaj taki stan może osiągnąć każdy, jak w swoim czasie nasi praojcowie. Napisali o nim w Torze, nazywając go „Pierwszą Świątynią”. W tym stanie odkrywa się cały wszechświat, wyższa siła, nieskończone istnienie ludzkości poza czasem i przestrzenią.

W nim oni istnieli kilkaset lat. A potem egoizm znowu zaczął osłabiać ich związek i znowu zaczęli oddalać się od siebie, ogarnięci wzajemnymi pretensjami. Rozumieli, że jest to konieczne po to, żeby jeszcze wyżej wznieść się ponad ego i przejść na następny stopień, ale nie mogli go pokonać i upadli w bezzasadną nienawiść.

Ten stan nazywa się „babilońskie wygnanie”. Po tysiącach lat wrócili do tego samego Babilonu, z którego wywiódł ich Abraham. Ale teraz to już nie było małe państwo w Mezopotamii, a ogromne imperium króla Nabuchodonozora, który panował nad 127 państwami.

Będąc mądrym władcą, król rozrzucił Żydów po wszystkich krajach, podtrzymując w ten sposób brak wzajemnych relacji między nimi. Dla nich na razie to było lepsze.

Przeszło niemało lat, zanim w Babilonie, którym zarządzał już król Achaszwerosz, pojawił się łotr Haman, który chciał zniszczyć Żydów. Zaczął oczerniać ich w oczach króla: „Jest taki naród, który jest rozproszony wśród wszystkich narodów w twoim państwie. Trzymają się oni odrębnie od wszystkich, nie komunikują się z innymi….”. I wtedy król odpowiedział: „Rób z nimi, co chcesz.”

Ale w tym samym czasie żył w Babilonie mędrzec, Żyd imieniem Mordechaj (Mardocheusz), krewny królowej Estery, ukochanej żony Achaszwerosza. Postanowił za pomocą Ester ostrzec przed spiskiem, żeby wszystko stało się wiadome królowi. Ale Ester powiedziała, że ani ona, ani król nic nie mogą zrobić, dlatego że Żydzi są zbyt rozdzieleni między sobą.

„Jeśli ponownie się zjednoczycie, powiem królowi o spisku. Zacznijcie modlić się z góry, a ja będę działać z dołu i zniszczymy łotra Hamana i wszystkich, którzy snują przeciwko nam intrygi. Co więcej, będzie to początkiem naszego powrotu do ojczyzny, na ziemię Izraela“.

Mordechaj powiadomił o tym Żydów, którzy mieszkali w mieście Suzie, stolicy babilońskiego imperium. On przywołał ich do postu i zbliżenia się do siebie wzajemnie, łącząc się zgodnie z żydowskim prawem, przyjętym na górze Synaj: być jak jeden człowiek z jednym sercem.

Tak, wznosząc się nad egoizmem i w pełni jednocząc się między sobą, wrócili do swoich korzeni i uzyskali powrót do ziemi Izraela, tj. stali się podobni do właściwości tej ziemi. Achaszwerosz pozwolił im wrócić do ojczyzny. Później syn Estery i Achaszwerosza pomógł im odbudować Drugą Świątynie. Na tym zakończyło się babilońskie wygnanie.

Po kilkuset latach Druga Świątynia została zniszczona z powodu nienawiści. która znowu  wybuchła między Żydami, i oni znowu zostali wygnani z ziemi Izraela. Dziś wychodzimy z tego wygnania. Jednak na całym świecie, w każdym państwie, szczególnie wokół Izraela istnieje swój Haman.

Ale zbawienie jest absolutnie takie samo, jak w czasach królowej Estery. Jeśli połączymy się, to z łatwością wybawimy się od wszystkich wrogów. Oni uwolnią nas od swojej złej obecności i pomogą nam, jak wcześniej, odbudować Świątynie. Tak jest powiedziane przez proroka Ezechiela, że narody świata przyniosą Izraelitów na swoich barkach na ich ziemię i razem z nimi zbudują Trzecią Świątynię.

A teraz, powracając z materialnego wygnania i mieszkając na ziemi Izraela, znajdujemy się na duchowym wygnaniu i musimy z niego wyjść, to jest wznieść się na poziom duchowego wyzwolenia od rozdzierającego nas egoizmu i połączyć się między sobą tak, aby wznieść się na poziom wieczności i doskonałości. Do tego wzywa nas Purim – święto zjednoczenia. I istnieją dla nas wszelkie warunki, aby wykonać to tu i teraz.

Z rozmowy na temat święta Purim, 18.02.2016


Czy można przekazać duchowe osiągnięcia?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy duchowe osiągnięcia są przekazywane w następne wcielenia duszy?

Odpowiedź: Duchowe odczucia nie są przekazywane, a przechodzą do kolejnych wcieleń jako informacyjny zapis, i człowiek kontynuuje swój duchowy rozwój z poprzedniego etapu.

Przypuśćmy, urodziłem się w XX wieku i osiągnąłem poziom duchowy w wieku 40 lat. Następnym razem osiągnę swój poziom duchowy w wieku 30 lat dzięki temu, że już zajmowałem się Kabałą. I ten stopień będzie o wiele większy, ponieważ do tego czasu będzie miało miejsce ogólne przyśpieszenie świata.

Z lekcji w języku rosyjskim, 20.11.2016


Równość w kręgu

 каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W kręgu każdy jest w dwóch różnych fazach: gdy daje i gdy otrzymuje; gdy mówi i gdy słucha. Jaka jest różnica między każdą z tych faz? W jakiej fazie jesteśmy równi: gdy milczymy?

Odpowiedź: Równi nie jesteśmy absolutnie w niczym, z wyjątkiem naszych dążeń, aby zbliżyć wszystkich do siebie, aby ujawnić wspólną właściwość obdarzania i miłości, zwaną Stwórcą.

Jeśli nie zbliżamy się do siebie w taki sposób, to nigdy nie będziemy równi. Równość między nami – to wysiłek, by zbliżyć się do Stwórcy, w którym się jednoczymy.

Z lekcji w języku rosyjskim, 22.10.2017


Czy powinniśmy starać się zmienić bieg wydarzeń?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy warto podejmować wysiłki, aby zmienić bieg wydarzeń?

Odpowiedź: Oczywiście! A po co więcej istniejemy, dlaczego studiujemy Kabałę? Studiuję właśnie dlatego, żeby zmienić swój los! Tylko tym jesteśmy zainteresowani.

Mój los zależy od tego, jak bardzo mogę być związany dobrymi więzami z całą ludzkością.

Im silniej będę prawidłowo połączony z dużą liczbą ludzi na świecie, tym głębiej przeniknę w system wszechświata i będę istnieć w jego rozumieniu jak oddzielny wyższy element, zwany „duszą”.

Właśnie o tym powinienem myśleć. O ciało muszę dbać, dopóki ono istnieje, ale najważniejsze – to dusza.

Z lekcji w języku rosyjskim, 01.01.2017


Poczuć prawdziwą rzeczywistość

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaka jest różnica między rzeczywistością, która znajduje się poza mną a postrzeganiem, które przyjmuję przez moje pięć organów zmysłów?

Odpowiedź: Rzeczywistość, którą postrzegam, narysowana jest we mnie przez Stwórcę i przez nikogo innego. Chociaż wydaje mi się, że znajduję się w jakimś konkretnym fizycznym lub duchowym świecie, w rzeczywistości znajduję się wewnątrz wyższego pola – Stwórcy.

Ono organizuje we mnie pewne warunki wstępne, właściwości, ograniczenia, stosunek do samego siebie, i ja postrzegam to pole w postaci pewnego rodzaju obrazu rzeczywistości.

Narazie postrzegam Stwórcę w postaci tego świata. Wskazane jest, aby zacząć postrzegać Go w takiej postaci, w jakiej On istnieje sam w sobie, nie w zniekształconym przez ograniczenia mojego egoizmu. Na tym właśnie polega praca każdego człowieka. Najważniejsze, aby człowiek zaczął rozumieć, że wszystko, co się z nim dzieje odbywa się pod wpływem wyższej siły działającej na niego.

Z lekcji w języku rosyjskim, 27.11.2016


Po co została stworzona cała ludzkość?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Pan często twierdzi, że Stwórca ujawnia się w dziesiątce, wśród dziesięciu osób. Czy są na to jakieś dowody? Do czego więc potrzebny jest ten świat z taką ilością ludzi i różnorodnością natury?

Odpowiedź: Naturalnie, świat nie potrzebuje niczego, prócz jednej dziesiątki, która w istocie jest jej ogólnym korzeniowym systemem w świecie Nieskończoności, tak zwanej HaWaJaH. Składa się ona z dziesięciu głównych części.

Ten system stopniowo rozprzestrzeniał się ze świata Nieskończoności, rozszerzał, rozdzielał się na mnóstwo dziesiątek, jak w reakcji łańcuchowej. Ale na jednym z etapów one się rozbiły i osiągnęły pewien system, zwany „Adam”. A potem on się rozdzielił i na tym zakończyło się rozprzestrzenianie wyższego systemu z góry w dół.

W ten sposób powstał nasz świat, a w nim – my. Teraz, tak jak to tylko możliwe musimy zebrać się w ramach naszego świata, wszyscy razem na podobieństwo tej dziesiątki z pomocą wyższego światła, które pochodzi z następnego poziomu natury, i tak stopniowo podnosić się, dopóki nie zaczniemy odczuwać się istniejącymi w Wyższym świecie.

Pytanie: Po co zatem cała ta rzeczywistość, cały ten świat? Dlaczego Stwórca nie stworzył tylko dziesięciu osób?

Odpowiedź: Abyśmy mieli wolną wolę. Musimy dojść do tego stanu świadomie, aby w naszym wolnym wyborze, w próbach, w walkach, w czymkolwiek stopniowo określać, odczuwać, poszukiwać: „Gdzie jest ta Prawda? Gdzie jest sens życia? Po co żyjemy? Dlaczego cierpimy? „W imię czego istniejemy?”

Te problemy człowiek musi rozwiązać we względnej wolności, która jest mu dana.

Pytanie: Ludzkość istnieje 70 tysięcy lat, a wszystko po to, aby dzisiaj kilkadziesiąt tysięcy ludzi uświadomiło sobie, że cel stworzenia – to połączenie?

Odpowiedź: Tak, te dziesiątki tysięcy ludzi – to nasi przyjaciele, którzy naprawdę zaniepokojeni są pytaniem o sens życia. Oni chcą poznać odpowiedź na nie.

Nie interesuje ich bogata, komfortowa egzystencja. Oni pragną dowiedzieć się, po co żyją. Dlatego takich osób jest niewiele, ale stanowią one najwyższy punkt w piramidzie ludzkości.

Z lekcji w języku rosyjskim, 08.10.2017


Jak powinna rozwijać się niezamężna kobieta?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak niezamężna kobieta powinna rozwijać się duchowo?

Odpowiedź: To nie ma znaczenia. Wszyscy w odniesieniu do rozwoju duchowego jesteśmy absolutnie jak „wolne ptaki”. Każdy z nas ma swoją duszę.

Jeśli twój mąż nie zajmuje się Kabałą, albo nie jesteś zamężna, wejdź do grupy kabalistycznej, zacznij pomagać męskiej części tej grupy, zacznij zajmować się razem z innymi kobietami organizacją waszych relacji, a wszystko będzie dobrze.

Zobaczysz, jak wiele więcej będziesz otrzymywać, więcej czuć, i jak będziesz robić postępy w rozumieniu tego, o czym mówi Kabała.

Z lekcji w języku rosyjskim, 04.12.2016


Purim – koniec niedoskonałości

каббалист Михаэль Лайтман Purim w rzeczywistości nie jest wesołym i przyjemnym świętem kojarzony  z dziećmi, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Tak, symbolizuje go maskarada, „niepoważna” atmosfera, wesoły pochód, kostiumy i maski, smakołyki w prezencie – ale do tego stanu najpierw należy dojść.

Atrybuty Purimu nie są przypadkowe. Studiując „Zwój Estery”, widzimy, że wcale nie jest łatwy. Jak wyjaśnia nauka Kabały, Purim podsumowuje nam cały ten proces, przez który musimy przejść przez tysiące lat swojego rozwoju na ziemi.

„W przyszłości wszystkie święta będą anulowane, z wyjątkiem „Zwoju Estery” – pisze Ari.  – Powodem jest to, że nigdy nie było takiego wielkiego cudu, takiego świecenia, jak w dni Purimu”. 

To dla was kostiumowy karnawał.

W rzeczywistości podczas Purim zyskujemy wszystko. A to, co znajduje się poniżej tego poziomu, po prostu „nie bierze się pod uwagę”. Mowa tutaj jest o końcu naprawy, o zakończeniu rozwoju, w rezultacie którego ludzkość osiągnie swój szczyt.

Jest on nieskończenie wysoki – powyżej czasu, przestrzeni i ruchu, powyżej tego świata i tego życia. Wzniesiemy się w zupełnie inny wymiar, w zupełnie inną, duchową rzeczywistość.

Istnienia w niej nie można opisać słowami naszego świata – ponieważ tutaj nie istnieje nic podobnego do niego. To jest byt bez niedostatku, bez narodzin i śmierci, która jest obecnie założona w nasze życie jako cień zbliżającego się końca.

Życie duchowe jest pozbawione niedostatków, w nim nie ma nic niosącego jakiekolwiek szkody lub wady.  Nie ma nic, nad czym można ubolewać – jest ono nieustannym rozwojem, napełniającym zmysły i rozum; jest ono wyższym poznaniem, opatrznością, coraz więcej odkrywającymi się odczuciami.

Oto co symbolizuje dla nas święto Purim.

Z programu radiowego 103FM, 01.03.2015


Wkrótce: audycja 9-go kanału TV na temat organizacji Kabała la-am

Kanał 9 izraelskiej telewizji pracuje obecnie nad audycją o naszej organizacji Kabała la-am, o jej rozwoju przez ostatnie 20 lat w Izraelu i na świecie. Transmisja zostanie wyemitowana po Światowym kongresie kabalistycznym „Wszyscy jesteśmy jedną rodziną”, który odbędzie się w Izraelu w dniach 20-22 lutego 2018 roku.